Dodaj do ulubionych

Hip Hop muzyka o życiu

16.11.04, 16:38
Muzyką hip hopową zachwycona nie jestem, choć czasami włączam kanał
prezentujący raperów. Hip hop kojarzy mi się z amerykańską ulicą, ulicą
zamieszkałą przez Afroamerykanów. Do założenia wątku skłoniła mnie dzisiejsza
wzmianka o napaści na słynnego hiphopowca Dr. Dre, w czasie odbierania przez
niego nagrody. Proszę nie myśleć, że popełniam szaleństwo doszukiwania się
wszędzie objawów rasizmu. Niefortunne zdarzenie legendy hip hopa stało się
okazją przyjrzenia się samej muzyce, jego autorom, oraz treściom wyrażanym
przez ten nurt. Może młodzi ludzie zachęceni tematem zechcą udzielić się
tutaj, moze my dojrzali zainteresujemy się tą muzyką? Zwłaszcza, że jeden z
tytułów brzmi zachęcająco właśnie dla "wapniaków"
"Hip hop dla dojrzałych"
The Roots
Obserwuj wątek
    • ijaw Re: Hip Hop muzyka o życiu - Ice Cube o rasizmie 16.11.04, 16:51
      A to o drugim raperze, grającym także w filmach. Ice Cube podejmuje w swej
      tworczości tematy rasizmu, zobaczymy jak to wygląda, kawałek artykułu kopiuję,
      reszte można przeczytać w portalu onet.

      "Ice Cube miał jednak inną, troszkę bardziej idealistyczną wizję. Nie, że nie
      zależało mu na kasie. Co to, to nie... Chciał jednak, by NWA nie tyle nagrywało
      przeboje, co walczyło za pomocą muzyki ze wszystkimi, którzy uprzykrzają życie
      czarnoskórym Amerykanom. Tego typu postawa nie była zresztą wtedy niczym
      oryginalnym. Waleczne nastawienie do amerykańskiej administracji i norm
      panujących w społeczeństwie demonstrowały zespoły takie jak Boogie Down
      Production, Run DMC czy najsłynniejsi z ekstremistycznej postawy - Public Enemy.
      Jest pewne słynne zdanie, które wygłosił kiedyś Chuck D. (lider Public Enemy).
      Powiedział, że rap to taki CNN Czarnych, za którego pomocą komunikują się oni z
      opinią publiczną, zadają niewygodne pytania i udzielają odpowiedzi. Podobnie
      chyba uważał wtedy Cube, który za nic nie chciał zgodzić się na odcięcie od
      tematów politycznych i porzucenie „działalności misyjnej“. W rezultacie,
      niedługo po zakończeniu trasy koncertowej(...)
      (...)I mimo że Cube miał wtedy na głowie ważniejsze problemy, nie pozostał
      dłużny i nagrał na swój były zespół kawałek „No Vaseline“, który zamieścił na
      końcu kolejnego albumu „Death Certificate“ (Priority 1991). Piosenka ukazała się
      tylko na amerykańskiej wersji płyty ze względu na zarzuty o propagowanie
      rasizmu. Poszło o linijkę: „Nie możesz nazywać się czarnuchem z zasadami, jeśli
      biały Żyd ci mówi, co masz robić“. Było to adresowane do Eazy E, który razem ze
      swym żydowskim wspólnikiem z Ruthless, niejakim Jerry Hellerem, przewalał na
      hajs resztę członków NWA. Z tego zresztą powodu zespół opuścił później Dr.Dre.
      Z płyty wyleciał również kawałek „Black Korea“, w którym raper złości się na
      skośnookich sklepikarzy, których pełno nie tylko w Los Angeles. Z trwającego
      zaledwie kilkadziesiąt sekund numeru Koreańczycy mogli się dowiedzieć na
      przykład, że wkurzają wszystkich natrętnością, nieznajomością angielskiego i że
      uważają wszystkich Czarnych za potencjalnych złodziei i jeszcze, że jak będą
      chcieli zrobić z getta „czarną Koreę“, to im ktoś może spalić sklep. W
      dzisiejszych czasach tego rodzaju teksty na płytach rapowych to rzecz raczej
      niemożliwa. Mimo że w Stanach nie istnieje cenzura, istnieje jej odpowiednik
      nazywany cenzurą korporacyjną. To same firmy i wytwórnie pilnują, by nie
      wypuszczać pod swoim szyldem zbyt odważnych opinii. Wszystko to po to, żeby
      ustrzec się przed ewentualnymi procesami sądowymi i szykanami ze stron polityków
      i różnych lobby.
      Rasistowskie ataki Ice Cube’a związane były bezpośrednio z jego ówczesną
      fascynacją sektą Czarnego Islamu (Nation Of Islam) i wiarą w skrajne poglądy
      głoszone przez ich lidera – Louisa Farrakhana. Cube uwierzył, że ksenofobiczne
      hasła głoszone przez NOI są metodą na uzdrowienie sytuacji Czarnych w USA.
      Wprowadził więc do swoich rymów pojęcia i tematy, które bezustannie przewijały
      się w przemówieniach Farrakhana. Stąd nazywanie Białych „diabłami“, potępianie
      czarnych kobiet za wchodzenie w związki z Białymi i ciągłe krytykowanie
      amerykańskiego „reżimu“. Oczywiście na „Death Certificate“ nie zabrakło(...)"

      Ice Cube
      • czarek1 Re: Hip Hop muzyka o życiu - Ice Cube o rasizmie 17.11.04, 02:24
        Moje poglady na temat Hip-hop i rap'u sa dalekie od obiektywnych. Nie pzremawia
        do mnei ten styl i chociaz moja wlasna corka i jej rowiesnicy chetnie rapu
        sluchaja, ja sam jakos nie potrafie sie do tego przekonac. W moim odczuciu,
        poza faktem, ze melodyjnie rap jest prymitywny, z punktu widzenia jego typowych
        tresci, jest to jakis krzyk zlosci, frustracji i czesto przepelniony
        wulgaryzmami. Jet tez (moze nei zawsze, ale zcasami) wyrazicielem "rasizmu
        odwrotnego", czyli neinawisci do czlowieka bialego, a dla mnie rasizm jest tak
        samo zly, bez wzgledu na to w ktora jest skierowany strone. Robi na mnie
        wrazenie jezyka polswiatka przestepczego, neirzadko ksenofobicznego. W
        cytowanym artykule jest mowa o Loiusie Farrakhanie, szefie organizacji .
        Znamienne jest, ze kilku juz znanych raperow skonczylo zycie jajo ofiary
        morderstswa, w tym byly pzrypadki porachunkow gangow od narkotykow.
        Moja corka tlumaczy mi, ze rap, to protest przeciwko niesprawiedliwosci
        spolecznej. Tylko, czy musi by prowadzony w taki sposob? A mzoe ja juz jestem
        zbyt starej daty i niczego nei rozumiem?
        • sliwka1977 Re: Hip Hop muzyka o życiu - Ice Cube o rasizmie 17.11.04, 10:04
          Chciałam zwrócić uwagę, że nie każdy tekst hh traktuje o tym jak to autorom
          jest źle i że ktoś kogoś zabił itd. Są teksty i ja akurat takich słucham, które
          mówią o głębszych rzeczach i takie które mówią o zabawie (i nie mam tu na myśli
          zabawy w stylu alkohol sie leje, dupy tańczą itd.)i o tym że to od nas zależy
          czy będzie dobrze czy nie, bo to nie sztuka siedzieć z założonymi rękami i
          narzekać. Polecam wszystkim Kalibra 44 wszystkie płyty, Paktofonikę, albo
          najnowszy album Abradaba - jest dojrzały muzycznie i tekstowo. Może to nie na
          temat, ale tak mi przyszlo do głowy. :))
          • ijaw Re: Hip Hop muzyka o życiu - Ice Cube o rasizmie 17.11.04, 11:42
            sliwka1977 napisała:

            > Chciałam zwrócić uwagę, że nie każdy tekst hh traktuje o tym jak to autorom
            > jest źle i że ktoś kogoś zabił itd. Są teksty i ja akurat takich słucham,
            które mówią o głębszych rzeczach

            Owszem słyszałam kilkakrotnie utwory w tym stylu i choćby z tego powodu warto
            odrzucić opinie, ze rap jest muzyką o porachunkach gangów, itp.

            > czy będzie dobrze czy nie, bo to nie sztuka siedzieć z założonymi rękami i
            > narzekać.

            To święta racja, przez bierność i narzekania nie da się niczego zmienić.


            > Polecam wszystkim Kalibra 44 wszystkie płyty, Paktofonikę, albo
            > najnowszy album Abradaba - jest dojrzały muzycznie i tekstowo. Może to nie na
            > temat, ale tak mi przyszlo do głowy. :))

            Dlaczego nie na temat? Na temat, dziękujemy za podpowiedź:)
            • czarek1 Re: Hip Hop muzyka o życiu - Ice Cube o rasizmie 17.11.04, 12:40
              Jesli sobie przypominam to, co sam napisalem, to nie potepilem tam CALEJ muzyki
              typu rap w czambul, tylko uzylem okreslenia, ze wiele tekstow tryska
              wulgarnoscia i nienawiscia do bialej rasy. To zostawia otwarta furtke na
              istnienie innych utworow, ale ja ich nie slyszalem. N.B. (do Sliwki) napisalem,
              ze hip-hop i rap jakos do mnie nie przemawiaja, ale dalszy ciag mojej
              wypowiedzi dotyczyl tylko tekstow rap. O tekstach hip-hop w ogole nie wyrazalem
              sie. Oczywiscie, dopuszczam, ze moze byc protest i sam przeciez niedawno
              pisalem o beznadziei tych, ktorzy wzrastaja w "inner cities". Przyznaje bez
              bicia, ze NIE czytalem "The Roots".
              Z wymienionych przez Ciebie dawniejszych gwiazd, Lennon istotnie zostal
              zabity, pozostali, jak sama piszesz, zmarli w wyniku przedawkowania narkotykow.
              W przypadku raperow, slyszalem o kilku juz smierciach i wszystkie byly w wyniku
              zabojstwa - nozem, badz z broni palnej.To mi sugeruje, ze oni musieli za zycia
              ocierac sie w jakis sposob o polswiatek przestepczy.
              Zapewne wszyscy wiedza, ze jest znany bialy raper w USA. Nazywa sie EMINEM.
              Widzialem kiedys jakis wywiad z nim. Dla mnie to bylo ubostwo umyslowe, ale tez
              pelen frustracji. Ale ciekawe, ze ciemnoskorzy raperzy przez jakis czas
              uwazali jego za bialego rasiste.

              Moje negatywne odczucia nie sa zadnym wyrazem niecheci z mojej strony do
              Afroamerykanow, zreszta, napisalem w ostatnim zdaniu swojej wypowoedzi, ze byc
              moze jestem starej daty i juz niczego nei rozumiem. Bo ja zawssze dopuszczam,
              ze to ja moge nie miec racji.

              Wielokrotnie slyszalem muzyke z ostatnich lat, bardzo nowoczesna,
              komponowana i spiewana przez artystow afroamerykanskich, ktora mi sie bardzo
              podobala. Do takich zaliczam zespol Destiny's Child - trzy dziewczyny
              spiewajace bardzo rytmicznie i z piekna aranzacja muzyczna. Jest w ich tekstach
              nadzieja, zabawa, milosc, jest mnostwo o mlodzieowym zyciu, nie ma natomiast
              jakichkolwiek wulgaryzmow.
              Pozdrawiam wszystkich - dziadek Czarek
              • ijaw Re: Hip Hop muzyka o życiu - Ice Cube o rasizmie 17.11.04, 13:12
                Dziadku-wujku Czarku, coż nam "wapniakom" po tym świecie? Rządzonym przez
                ziomali i ze spluwą w garści, tekstami, ha, dalekimi od konwencji i języka
                przyjaznego uszom. Chcę Ci drogi "dziadku" zwrócić uwagę, że nie masz jako tako
                racji, bo wielu artystow w dawnych latach posługiwało się sprośnym językiem,
                tworząc nawet udane utwory i zaliczone do klasyki.

                Zmierzamy do prostoty, bo opasłe tomiska słownikow to nadto, wystarczy kilka
                popularnych, "melodyjnych" k...., i po chodzić chodzić do szkół.

                Oj, dziadku, drogi dziadku, nie Śliwka Ci tak zalazla za skórę co ja pewnie:)
                Ale widzę, że jesteś całkiem na topie, więc jeszcze nie jest tak źle, i
                wapniakiem nie jesteś, o Eminem wspominasz, jeśli chcesz coś więcej, proszę link:

                EMINEM
                • czarek1 Re: Hip Hop muzyka o życiu - Ice Cube o rasizmie 17.11.04, 13:30
                  Wiem, wiem, nawet tacy klasycy naszej polskiej literatury, jak Aleksander hr.
                  Fredro uzywali tzw. "wyrazow". Znam nawet jeden aforyzm Tuwima zwyrazem
                  normalnei nie uzywanym w tzw. "dobrym" towarzystwei i paneinki, slyszac go,
                  powinny natychmaist obowiazkowo rumeincem slplonac i obejrzec sie w pzreciwna
                  strone... Cutyje (jak Cei razi, to nei czytaj:

                  Do antsemity:

                  Prozno bys czekal, by sie gniewal
                  Nie dam ci prztyczka, ani klapsa.
                  Nie powiem nawet: pies cie j...al,
                  Bo to komplement bylby dla psa

                  Ja popelnilem kilka bledow zyciowych, ale jedengo do dzis nie moge sobie
                  darowac: mianowcie tego, ze sie urodzilem za wczesnie. Staram sie to w jakis
                  sposob kompensowac. Bede probowal sluchac rapu i roaumeic. TYLKO SIE NIE
                  GNIEWAJ, BLAGAM!!!:)))

                  Zeby wszyscy zachodzili mi za skore tak, jak Ty, droga Adminko, to zycie byloby
                  jednym wielkim rajem.

                  Musze pedzic budowac kapitalizm

                  Czarek - - wapniak dyplomowany
                  • ijaw Re: Hip Hop muzyka o życiu - Ice Cube o rasizmie 17.11.04, 14:38
                    Spłonęłam, obejrzałam sie w drugą i trzecią stronę, ale przeczytałam:)

                    Ja Cię nie zmuszam do sluchania rapu, jeśli sam zaczniesz rapować a do tego
                    podrygiwać w rytmie hiphopa, proszę sie uwiecznić... na forum damy popisik.

                    Nic się nie martw, każdy czas jest właściwy, poza tym nic straconego w następnym
                    wcieleniu sobie odbijesz:))
                    • czarek1 Re: Hip Hop muzyka o życiu - Ice Cube o rasizmie 17.11.04, 15:46
                      Wertuje ogloszenia, gdzie przyjmuja jeszcze na kursy Hip-hopa. Moze
                      dostane "znizke dla seniorow" ;)))

                      Tak na serio, w mysl zasady "de gustibus non disputandum est", jesli mam do
                      wyboru CD z rapem i CD z choralem "Va pensiero" z Nabucco, wybiore to drugie.
                      Moje narzady sluchowe, od kowadelka, poprzez bebenek, tubki Eustachego, az po
                      nerw sluchwowy NIE sa nastrojone rasistowsko. W pelni popieram dazenia
                      Afroamerykanow do pelnej rownosci w kazdej dziedzinie zycia i rozumiem
                      frustracje tych, ktorzy chcieliby sie wyrwac z gett i nie moga. Zastanawiam sie
                      tylko, czy rap pomoze im w tym. Bo to wyrwanie sie z natury rzeczy narzuca
                      pewien konformizm do obyczajow bardziej uprzywilejowanych sfer spolecznych. BO
                      wyrwanie sie jest mozliwe tylko pod warunkiem AKCEPTACJI tych lepiej
                      postawionych warstw spolecznych. Czy rap to osiagnie? Coz moge powiedziec?
                      GOOD LUCK!!!
        • ijaw Re: Hip Hop muzyka o życiu - Ice Cube o rasizmie 17.11.04, 11:31
          czarek1 napisał:

          >poza faktem, ze melodyjnie rap jest prymitywny, z punktu widzenia jego typowych
          > tresci, jest to jakis krzyk zlosci, frustracji i czesto przepelniony
          > wulgaryzmami.

          Czarku a w Twej mlodości nie było krzyku? No, oczywiście daleko było do tych
          hiphopowych tekstow, ale młodzi zwykle reagują gwałtowniej przeciwko wszelkim
          niesprawiedliwościom świata.

          > Jet tez (moze nei zawsze, ale zcasami) wyrazicielem "rasizmu
          > odwrotnego", czyli neinawisci do czlowieka bialego,

          Nie, nie zawsze jest wyrazicielem rasizmu do białego, znalazłeś to w artykule o
          Ice Cube. Czytałeś o The Roots?

          Muzykom zdarza się zejść wcześniej z tego świata i nie zawsze w sposob naturalny
          Wspomnę tu choćby legendę rocka, Johna Lennona. Czy zmarłych z przedawkowania
          narkotyków, Jimmiego Hendrixa, i Jenis Joplin, czy uwielbianego przez cały świat
          Elvisa Presleya.

          Mówisz o brutalności utworów hiphopowców? A czyż obecny świat nie jest brutalny?
          Czy oni nie są jedynie wyrazicielem swych niepokojów, opinii i protestu o czym
          mówi Twoja córka? Autorami hip hopu są Afroamerykanie, zamieszkujący biedne
          dzielnice, pozbawieni szans na normalne życie, o czym sam pisałeś w innych
          wątkach, ich muzyka stała się elementem walki z ponurą rzeczywistością. Reagują
          w ten sposob na zjawiska, w których uczestniczą niekoniecznie z własnej woli.

          >Tylko, czy musi by prowadzony w taki sposob?

          A czy słyszałeś kiedykolwiek, by świat uporządkowanych "wapniaków" akceptował
          młodzieżowy styl?
    • ijaw Hip Hopowa gwara - z przymrużeniem oka ;)) 17.11.04, 11:51
      Pod którymś z artykułów o hip hopie dostrzegłam uroczy wątek, ktory tu kopiuję.
      Jest to krótki kurs języka ziomalskiego.:))) Może i nam przyda się drobna lekcja.

      "Chcecie wiedziec jak rozmawiają prawdziwi ZIOMALE ??? Chcemy !!!!!!!
      ZIOMAL 1 : yo yo yo człeniu, dawno nie nawijaliśmy ze sobą, gdzieś ty był jak
      cie nie było
      ZIOMAL 2 : yo yo, tez cie dawno nie widziałem... a miałem takie małe zajawki z
      taką jedną panną , jażysz człeniu? czaisz te tematy nie?
      ZIOMAL 1: kolo co ty do mnie nawijasz? , jakie zajawki?, ino ty nigdy w życiu
      panny nie miał, ziomuś zapodaj mi o co tu naprawde lata a nie kity swojemu dajesz
      ZIOMAL 2: lajcik stary no, nie rzucaj sie , miałem swoje sprawy, kumasz?
      ZIOMAL 1 : kumam ,joł, spox,luzik, a co trzymasz w łapie?
      ZIOMAL 2 : płytka, nowe zajawki hip hopowe ,peja, pezet, morwa,czujesz te
      klimaty nie?
      ZIOMAL 1 : mowa, stary,
      ZIOMAL 2 : ej ziomuś wiesz a ja wczoraj kupiłem se nowe spodnie, stary normalnie
      krok mam w kolanach, ale jazda nie?
      ZIOMAL 1 : no ba, ile hajsu daleś?
      ZIOMAL 2 : 80 patykow, ale stary wszystkie panny moje , czaisz baze nie?
      ZIOMAL 1 : spox ,luzik,lajcik, ale czadersko, ty wiesz a ja mam nową smycz,
      normalnie w zoologicznym sprzedają za poł darmo,
      ZIOMAL 2 : lajcik, musze tam wdepnąc ,ty zobacz tam na drugiej stronie ale lala
      idzie, luknij na nią ,ale nogi kupuje ten stoł
      ZIOMAL 1 : no, ale bejbe, ty ziomuś a moze śmigniemy jutro na bibke
      ZIOMAL 2 : Na balety? człeniu zawsze i o każdej porze
      ZIOMAL 1 : spoko, luzik , niezła giba będzie, troche ziomali przjdzie i bedzie
      lajtowo,
      PRZECHODZEN : przepraszam panowie, macie moze fajki?
      ZIOMAL 2 : turlaj dropsa skreczu jeden , jażysz co do ciebie nawijam człeniu?
      ZIOMAL 1 : Ale mu pojechałeś, bueheheh, ale jazda , joł , spoko, ale lajcik,
      kolo miał stracha,
      ZIOMAL 2 : No dobra,ja spadam, to do jutra, do luknięcia na dysce, nara człeniu
      ZIOMAL 1 : YO,3M SIE , bez odbioru

      .....tak wiem ze to było juz tysiąc razy ale trza ludzi nauczyc jak sie gada po
      ziomalsku, trza im co chwila przypominac zeby przypadkiem nie zapomnieli...

      ~PanDuzeEm, 2004-10-13 10:12"

      • sliwka1977 hehehehe dobre, dobre n/t 17.11.04, 12:06

    • ijaw Tylko najlepszy.. 29.12.04, 17:24
      Rozmawialiśmy o hip hopie, więc nie od rzeczy jest pochwalenie najlepszego
      rapera roku. Według magazynu muzycznego "Spin" został nim Ciemnoskóry Kanye
      Westa. Oto co o nim piszą w onet.pl:

      "Megafon.pl/abc 4, Gal, 29 grudnia 2004

      Magazyn muzyczny "Spin" ogłosił Kanye Westa najlepszym artystą mijającego roku.

      Kanye West
      Raper i producent, który otrzymał najwięcej, bo aż 10 nominacji w tegorocznej
      edycji Grammy Awards, stwierdził w wywiadzie udzielonym gazecie: "Kiedy
      będziecie wspominać 2004 rok, będziecie pamiętać o mnie".

      Czasopismo uznało również "The College Dropout" Westa najlepszą płytą roku.
      Album wyprzedził m.in. krążki "American Idiot" grupy Green Day i "Franz
      Ferdinand" kapeli Franz Ferdinand.

      Członkowie Green Day triumfowali natomiast utworem "American Idiot" w kategorii
      najlepszy singel 2004 roku, pozostawiając za sobą kompozycje "Maps" formacji
      Yeah Yeah Yeahs i "All Falls Down" Keyne'a Westa.

      Z kolei zespół Pixies otrzymał laury za najlepszy powrót na scenę w minionych 12
      miesiącach."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka