Pytanie o żałobę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 02:21
Czy żałoba (noszenie czarnej odzieży po śmierci bliskich) jest obowiązkowa ?
Czy jest określona jakimiś przepisami (kościelnymi) czy ustalona zwyczajowo?
Czemu ma służyć noszenie się na czarno ?

Na razie są to dla mnie pytania czysto teoretyczne, bo wszyscy moi bliscy
jeszcze żyją, ale biorąc pod uwagę ich wiek i stan zdrowia .... Nie wyobrażam
sobie, że może ich zabraknąć, ale jeszcze mniej mogę sobie wyobrazić, że po
ich śmierci mam biegać po sklepach i kompletować sobie nową garderobę. Po
co ?! Mój żal i rozpacz będę nosić w sobie, nie muszę tego demonstrować na
grzbiecie. A może ja nie mam racji ? Moze presja otoczenia i rodziny będzie
taka, że "wypada" nosić sie na czarno.

Jak wy poradziliście sobie z tym problemem w trudnych chwilach ?
    • Gość: Kasia Re: Pytanie o żałobę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 10:48
      Czarne ubranie ma właśnie Ci pomóc. Kiedy widzisz kogoś ubranego na czarno
      jakoś nie masz ochoty na wygłupy, żarty. Po prostu jest to informacja dla
      innych, że ta osoba jest w żałobie po kimś bliskim i może zwyczajnie nie mieć
      ochoty na ploteczki, czy zwykłe pogaduszki. Istnieje tez coś takiego jak czarna
      aksamitka na kołniezu, która znaczy to samo. Tak naprawdę żałobę nosisz w
      sercu, ale nie wszyscy muszą to wiedzieć i po to właśnie masz możliwość
      poinformowania ich bez słów o swojej stracie.
    • Gość: vikka Re: Pytanie o żałobę IP: *.wszib.poznan.pl 15.12.04, 11:04
      ubieram sie normalnie,nie bede sie obnosic ze swoim smutkiem,niektórzy ubieraja
      sie na czarno...innym wystarczy czarna wstążeczka,ale wtedy i tak sa narażeni
      na zaczepki i niechciane kondolencje:/
      • pia.ed Re: Pytanie o żałobę 15.12.04, 11:54
        Na pogrzeb matki lub ojca wypada ubrac sie na czarno, ale mozna cos
        przeciez pozyczyc na ten dzien.
        Mozna tez miec ciemny plaszcz, do tego czarne buty, ponczochy i czarna apaszke.
        To jednak zalezy od srodowiska w ktorym zyjesz.

        Po pogrzebie uwazam ze nie ma co sie obnosic ze swoja zaloba, bo to w koncu
        Twoja prywatna sprawa, a nie ludzi w autobusie czy w pracy.
        • Gość: jam Re: Pytanie o żałobę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.04, 14:56
          Zgadzam się, że sprawa jest prywatna. Jest też społeczna. Noszenieżałoloby
          pozwala pamiętać innym, że mamy prawo do pewnej opieki z ich strony.
          Strata kogoś bliskiego jest tak wielkim stresem, że nasze funkcjonowanie jest
          trudniejsze. niż normalnie.
          Przyjęcie, że jest to sprawa wyłącznie prywatna, jakby zmieniało postać rzeczy.
          Ludziom wygodniej przyjąć, że czyjeś cierpienie jest jego prywatną sprawą.
          Czy ma być wygodniej?
    • Gość: ADAM Re: Pytanie o żałobę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 15:45
      Gdy zmarła moja Iwonka...nie nosiłem żadnej żałoby....nawet na pogrzebie, żadne
      opaski itp bzdety... To sprawa bardzo indywidualna..ja wiem, ze cała masa spod
      znaku "coludziepowiedzą" przejmuje się tym ale, to ICH PROBLEM...przez tydzień
      debatowali na temat tego w czym ją połozyć do trumny- cyt:"ta dziewczyna nie ma
      nic porządnego w szafie!" a potem dyskusje na temat nagrobków...BZDURA totalna.
      Pojęcie ROCZNEJ ŻAŁOBY bierze się stąd,że niektórzy wierzą iż osoby zmarłe, po
      śmierci krążą jeszcze wokół nas, są obecni....to równiez sprawa indywidualna
      zależna od tego jak bardzo czuli się zwiazani z życiem doczesnym. NIEKTÓRZY
      NIGDY NIE ODCHODZĄ!!!! brrrrrrrrrrrr....
      pozdrawiam i oby pytania, jak najdłużej pozostały tylko TEORETYCZNE...
    • triss_merigold6 Re: Pytanie o żałobę 15.12.04, 16:41
      Kiedyś obowiązywały normy obyczajowe określające jak długo należy nosić żałobę
      i odpowiednio się zachowywać po stracie członka blizszej lub dalszej rodziny.
      Teraz to kwestia indywidualnej potrzeby.
      Na pogrzeb nadal wypada ubrać się na czarno lub przynajmniej na ciemno. Zresztą
      jeśli stracisz kogoś bliskiego - czego Ci absolutnie nie życzę - to kolorowy i
      pogodny strój będzie ostatnią rzeczą o jakiej pomyślisz. Później ciemne ubranie
      może zastąpić czarna opaska na rękawie płaszcza, żakietu itd.
      Presja rodziny w tym względzie chyba już nie istnieje.
      Żałoba to nie tylko strój, to także niechodzenie na imprezy, brak wyrazistej
      biżuterii, ograniczenie życia towarzyskiego - generalnie czas kiedy w myslach
      żegnasz się z osobą, która odeszła, płaczesz, wspominasz, rozmawiasz.
      Żałobę nosi się w sercu - prawda, nosi się dłużej niż czarne ubranie i
      rozumiem, że ktos nie chce epatować otoczenia swoim wyglądem. Z drugiej strony
      żałobny strój jest dla tego otoczenia jakąś informacją "Przeżywam tragedię,
      ból, cierpię, mam prawo płakać i mówić o śmierci. Proszę być wyrozumiałym i
      taktownym."
      Nie zyczę Ci żebyś znalazł/a się w takiej sytuacji.
    • barbamamaa Re: Pytanie o żałobę 15.12.04, 17:03
      Wakacje spędzałam na polu namiotowym nad jeziorem. Ogólnie wiadomo, jaki dress
      code obowiązuje w takich miejscach: luz-blues graniczący z rozmemłaniem. Tylko
      jedna kobieta rzucała się w oczy - wszystkie ubrania miała czarne: dresy,
      rybaczki, szorty, bluzeczki, t-shirty, swetry, kstium kąpielowy i nawet
      kapelutek, w którym chodziła z mężem na ryby. I wszystkim naokoło z wdziękiem i
      uśmiechem opowiadała, jak to przed samym wyjazdem obleciała pół miasta po
      sklepach i lumpeksach w celu zakupienia czarnych ciuchów na wyjazd pod
      namiot. "Bo ja, proszę pani, MUSZĘ nosić czarne rzeczy, bo MAM żałobę. Siostra
      mi zmarła".
      Do dzisiaj mam tzw. uczucia mieszane co do formy tej żałoby.
    • too.late Re: Pytanie o żałobę 15.12.04, 18:07
      Załoba to w/g mnie bardziej stan ducha niż wizerunek. Owszem, można nosić czarną
      odzież, ale to może być mylące. Znam w swoim otoczeniu wieli ludzi, którzy
      ubierają się na czarno, ale nikt z nich nie nosi zaloby. Znam też kogoś, kto
      tkwi w żałobie od paru lat, choć na zewnątrz tego nie widać, to znaczy nie
      podkreśla tego ubierem.
Pełna wersja