Dodaj do ulubionych

Etyka elekarska - mit ??

IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 06.01.05, 08:38
Wczoraj na TVP3 podawano, że lekarka pogotowia potrąciła swoim samochodem
rowerzystkę, nie zatrzymała się, nie udzieliła pierwszej pomocy, zbiegła z
miejsca wypadku i nawet nie wezwała pogotowia. Cóż powiecie, ze KAŻDEMU się
może przytrafić... Ale w sumie nie o tym chciałam pisać. Poproszono o
wypowiedz profesora z uniwersytetu ( niestety nie zapamiętałam ani nazwiska
ani uniwersytetu) Pan ten spokojnie dowodził, że zawód lekarza nie jest już
nadzwyczajnym zawodem, nie możemy wymagać od lekarzy "judymowskiego"
zachowania a tak w ogóle to nie trzeba się okłamywać i powiedzieć sobie jasno
że w Polsce leczenie dużo kosztuje. Przypomnę te słowa każdemu lekarzowi i
pielęgniarce jak rozpoczną strajować o podwyżki. Pozdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Etyka elekarska - mit ?? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 06.01.05, 09:01
      > Przypomnę te słowa każdemu lekarzowi i
      > pielęgniarce jak rozpoczną strajować o podwyżki.

      Nie musisz. Oni wlasnie dlatego strajkuja, bo juz nie moga liczyc na zadne
      nadzwyczajne traktowanie.
      A ucieczka z miejsca wypadku to przestepstwo, i to z wielu paragrafow. Nie ma
      nic do rzeczy czy kierowca byl lekarz czy ktos innego zawodu. To nie moze sie
      NIKOMU przytrafic. I z etyka lekarska nie ma to nic wspolnego.
      • Gość: zbulwersowana Re: Etyka elekarska - mit ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 09:13
        Chyba mnie nie zrozumiałeś tak do końca. Zbulwersowana jestem wypowiedzią tego
        profesora. Facet całkiem spokojnie, przy okazji tego wypadku tłumaczył, że w
        Polsce nie możemy oczekiwać judymowskiego zachowania od lekarzy, mało tego
        podkreślał, że powinniśmy słono płacić za usługi medyczne
        • Gość: Doki Re: Etyka elekarska - mit ?? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 06.01.05, 11:31
          Gość portalu: zbulwersowana napisał(a):

          > Chyba mnie nie zrozumiałeś tak do końca. Zbulwersowana jestem wypowiedzią tego
          > profesora. Facet całkiem spokojnie, przy okazji tego wypadku tłumaczył, że w
          > Polsce nie możemy oczekiwać judymowskiego zachowania od lekarzy, mało tego
          > podkreślał, że powinniśmy słono płacić za usługi medyczne

          No i bardzo slusznie tlumaczyl. Chyle czola przed tym profesorem, ze zdobyl sie
          na to, zeby powiedziec publicznie te oczywista, acz niewygodna prawde.
          Leczenia darmowego nie ma i nie bedzie.

          Tylko kontekst tej wypowiedzi (przestepstwo drogowe) naprawde mi przeszkadza.
          • Gość: Bruford Judym a etyka??? IP: *.cskmswia.pl 06.01.05, 15:19
            Racja,Doki.Ponadto etyka lekarska to zbiór prawideł nie mających nic wspólnego
            z mitem "Judyma".Nigdzie w przepisach kodeksu etycznego nie znalazłem nic co
            nakazywałoby lekarzowi rezygnować lub nie oczekiwać stosownego
            honorarium.Raczej zastanowić się należy nad "etyką" tych , którzy oczekują a
            priori od lekarza postawy "Judyma" zatem pracy za darmo.Tego typu oczekiwania
            mogli mieć jedynie właściciele niewolników wobec swojej własności.Jak widać
            jednak , Zbulwersowana jest najwyraźniej zdziwiona faktem że lekarzowi należy
            się honorarium.Owo "zadziwienie" mnie dziwi , ile to lat jeszcze musi upłynąć
            by gomułkowszczyzna uleciała ludziom z główek?
            • Gość: steńczyk Re: MIEĆ CZY BYĆ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.05, 18:53
              Judym i etyka pozostały dzisiaj w świadomości społecznej chyba wszystkich
              zawodów tylko jako kategoria z dziedziny fikcji literackich. Real zaś jest
              taki, że nasze zarobki są sześć razy mniejsze niż w UE. Jajko czy kura, być czy
              mieć - odwieczny problem filozoficzny (dzisiaj na topie jest zdecydowanie MIEĆ)
              • Gość: Doki zle postawiony problem IP: *.5-200-80.adsl.skynet.be 08.01.05, 19:19
                Gość portalu: steńczyk napisał(a):

                > Judym i etyka pozostały dzisiaj w świadomości społecznej chyba wszystkich
                > zawodów tylko jako kategoria z dziedziny fikcji literackich. Real zaś jest
                > taki, że nasze zarobki są sześć razy mniejsze niż w UE. Jajko czy kura, być czy
                > mieć - odwieczny problem filozoficzny (dzisiaj na topie jest zdecydowanie MIEĆ)

                Wysokosc zarobkow nie ma nic do rzeczy. W kazdym zawodzie, w kazdej sytuacji
                zeby BYC, trzeba najpierw miec, nie na odwrot. By ujac rzecz inaczej, trzeba
                najpierw byc kims, aby moc byc soba. Nie ma problemu jajka i kury. Jesli jestes
                zebrakiem, z koniecznosci idziesz na kompromisy spowodowane tym, ze musisz cos
                do garnka wlozyc. Jesli lekarze maja byc lepsi etycznie od reszty tzw.
                spoleczenstwa, musza byc wolni od trosk materialnych. Na poczatek proponuje,
                jako niezbedne minimum, poziom zarobkow ministra Rzeczypospolitej dla
                zaczynajacego praktyke lekarza i odpowiednio wyzej w miare wchodzenia na
                szczebelki kariery.

                Dlatego wkurza mnie mieszanie etyki do kwestii finansowych. Etyka i finanse to
                dwie rozne sprawy. Lekarz nie ma etycznego zobowiazania leczyc kogokolwiek za
                darmo, ma jedynie obowiazek nie pozostawic osoby potrzebujacej naglej pomocy bez
                tej pomocy. Jesli jednak jego pacjenci to wylacznie osoby, ktore potrzebuja
                pilnej pomocy i nie placa, to ten lekarz umrze z glodu, jak to sie stalo z
                kolega Judymem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka