Dodaj do ulubionych

W serwisach czytałam...

06.01.05, 19:00
o szefie gdańskiego LPR, ktory został wydalony z MW, ponieważ GW opisała
handlowanie przez niego wydawnictwami antysemickimi. Podam linka do artykulu,
choć szczerze mówiąc chcę tu przedstawić posty jednego z uczestników forum do
artykułu.
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2479625,html
W postach zawarty jest także artykuł forumowicza, więc nie wiem, czy zmieści
się w jednym.

"• Człowieku małej wiary IP: 150.254.85.*
Gość: Lykos 06.01.2005 07:45

Człowieku małej wiary! Przeczysz sam sobie. Mówisz, że nie my wybieramy, kim
jesteśmy, ale nie chcesz być Polakiem i katolikiem. Otóż w dużym stopniu
wybieramy. A że są ludzie, którzy wycierają sobie gębę Polską i wiarą, a ich
czyny a właściwie wypowiedzi, bo na szczęście nie mieli dotąd zbyt wiele okazji
do czynnego szkodnictwa, dowodzą głupoty a nie patriotyzmu i katolicyzmu, to
jeszcze nie powód, żeby samemu tracić wiarę.

Zawsze się znajdzie margines, a urodą niniejszego forum jest, że prowokuje
wypowiedzi skrajne.

Stosunki polsko-żydowskie są skomplikowane i bardzo trudno nie wejść na minę.
Sam nie uważam się za antysemitę. Żebyś mnie nie posądzał z kolei o
filosemityzm, powiem, że mam wiele pretensji do środowiska żydowskiego, staram
się jednak wyważyć wszystkie racje.

Kiedyś dyskutant o nicku Win prosił mnie o opinię na temat polskiego
antysemityzmu. Trudno negować jego istnienie, wypowiedzi w niniejszej dyskusji
jasno pokazują, że on istnieje i że ma różne odcienie i natężenie. Ale moim
zdaniem ostry antysemityzm stanowi u nas margines i to raczej wąski. Jednak
istnieje duża nieufność wobeć środowiski żydowskich i moim zdaniem jest ona
uzasadniona. Ilustracją mojego stosunku do tego problemu jest moja wypowiedź na
marginesie wywiadu z panem Zuroffem o Ośrodku Wiesenthala i ufundowaniu nagród
dla ludzi, którzy wskażą Polaków mordujących Żydów w czasie II wojny światowej
lub współpracowały z Niemcami w eksterminacji Żydów. Wywiad ten ukazał się 24.
lub 25. czerwca 2004 w "Gazecie Wyborczej". Obawiam się, że ta wypowiedź się
nie zmieści tutaj, załączam ją więc pod spodem."
Obserwuj wątek
    • ijaw Re: W serwisach czytałam... 06.01.05, 19:03
      II część
      " Na marginesie wywiadu z p. Zuroffem IP: 150.254.85.*
      Gość: Lykos 06.01.2005 07:54

      Komentarz Lykosa na wywiad z panem Efraimem Zuroffem na temat Ośrodka
      Wiesenthala i nagród ufundowanych dla Polaków, którzy wskażą innych Polaków,
      którzy w czasie II wojny światowej mordowali Żydów lub współdziałali z Niemcami
      w eksterminacji Żydów ("Gazeta Wyborcza", końcówka czerwca 2004, códzysłów
      wyróżnia fragmenty artykułu, z którymi polemizuję):

      „Wnioskuję, że albo polska opinia publiczna jest niedoinformowana na temat
      celów i metod OS, albo kryje się za tym coś znacznie poważniejszego.”
      Oczywiście, kryje się antysemityzm, który, jak wie każde żydowskie dziecko,
      Polacy wyssali z mlekiem matki.

      „W jakiejś mierze dotyczy to również Polski - jasno dowodzi tego przypadek
      Jedwabnego, które nie było jedynym miejscem, gdzie Polacy popełnili zbrodnie na
      Żydach. Biorąc pod uwagę to, że ponad milion Żydów zamordowanych w Europie
      Wschodniej zginęło indywidualnie od kul i że zorganizowanie oraz
      przeprowadzenie takiej operacji na tak rozległym obszarze wymaga udziału
      dziesiątków albo i setek tysięcy osób, jasne staje się, że liczba uczestników
      była ogromna i że wielu zbrodniarzy nigdy nie odpowiedziało za swe czyny. „

      Argument przypomina ten, że Hitler zorganizował obozy koncentracyjne na
      ziemiach polskich, bo mógł liczyć na współpracę antysemickiego w swej masie
      społeczeństwa polskiego. Bez tej współpracy nie byłoby możliwe uśmiercenie
      milionów żydowskich ofiar. Otóż, panie doktorze, nie tylko byłoby możliwe, ale
      było możliwe. Pewnie, zdarzali się szmalcownicy wydający Żydów w ręce gestapo
      czy innych instytucji niemieckich, ale byli ścigani przez polskie państwo
      podziemne, z karą śmierci włącznie. A tego już nasi starsi bracia w wierze nie
      chcą pamiętać. Także tuż po wojnie skazano wielu kolaborantów. Może dlatego
      Żydom tak trudno natrafić na ślad kolejnych? Czy Polacy zastrzelili jakichś
      Żydów? Niestety, zdarzały się takie przypadki. Jeżeli nie wszystkie były
      ścigane po wojnie, to dlatego, że w sprawę była zamieszana Gwardia i Armia
      Ludowa, a personalnie np. tow. późniejszy generał Grzegorz Korczyński. Proszę
      sobie poczytać książkę Piotra Gontarczyka „Polska Partia Robotnicza. Droga do
      władzy 1941-1944” Wyd. Fronda Warszawa 2003. W ogóle pasjonująca lektura. Ale
      na szczęście był to margines polskiego podziemia (a tylko ono dysponowało
      bronią, oprócz funkcjonariuszy policji granatowej, którzy zresztą zostali w
      Polsce powojennej osądzeni i skazani, jeżeli coś im udowodniono, a czasami
      nawet, jeśli nie).

      „Czyżby podejrzewał nas pan, że nie zweryfikujemy starannie każdej przekazanej
      nam informacji? Że bez dogłębnego śledztwa ogłosimy nazwiska podejrzanych o
      morderstwo? Zapewniam pana, że nie damy się wykorzystać w żadnym niegodziwym
      celu.”

      Właśnie między innymi o to Państwa podejrzewamy. Tak się stało np. z
      książką „Sąsiedzi” Tomasza Grossa, gdzie prawdy mieszają się z półprawdami,
      kłamstwami i nieuprawnionymi uogólnieniami i konkluzjami. Oczywiście, nie jest
      to produkt Centrum Sz. Wiesenthala. Ale przez społeczność żydowską została ta
      książka przyjęta jako z dawna oczekiwany dowód, że polski antysemityzm był - i
      jest - bardzo rozwinięty. A Państwa postrzegamy jako składnik tej społeczności.

      „Wolno zatem uznać, że hałaśliwe protesty w Polsce przeciwko OS mają głębsze
      przyczyny wynikające ze specyficznej polskiej wrażliwości w kwestiach
      dotyczących II wojny światowej i tego, jak Polska umie sobie dziś radzić z tymi
      problemami.”

      My to samo mówimy o „specyficznej żydowskiej wrażliwości w kwestiach
      dotyczących II wojny światowej i tego, jak społeczność żydowska umie sobie dziś
      radzić z tymi problemami”.

      „Po drugie, pyta Adam Michnik, dlaczego miałoby się traktować sprawców
      Holocaustu inaczej niż innych ludobójców? W tej kwestii zgadzam się z nim w
      całej rozciągłości - wielokrotnie opowiadałem się publicznie za ściganiem
      zbrodni komunistycznych i innych aktów ludobójstwa, m.in. w Ruandzie, gdzie
      ofiarą padła ludność Hutu.”

      Byle to nie dotyczyło zbrodniarzy żydowskich. Jeżeli już jakiś Żyd „zyskał
      rozgłos” jako zbrodniarz, argumentuje się, że to nie był Żyd, tylko komunista
      wyalienowany ze swojej żydowskiej społeczności. Ale Polak-komunista nie był
      wyalienowanym komunistą tylko Polakiem. Np. za antysemicką działalność ekipy
      Gomułki i Moczara rozlicza się Polaków, a nie komunistów. Każda próba
      osądzenia takich zbrodniarzy spotyka się mimo to z oskarżeniami o typowo polski
      antysemityzm, a próba nakłonienia do wydania zbrodniarzy przez Państwo Izrael
      np. Morela kończy się odmową.

      Na marginesie Marca 1968: walczyliśmy wtedy o wolność słowa, o prawdę. Myśmy
      wiedzieli o represjach wobec studentów i inteligencji. O tym, że ta walka miała
      jakiś związek z antysemityzmem, dowiedzieliśmy się w latach
      dziewięćdziesiątych.

      „To powiedziawszy, pragnę poczynić dwie skądinąd oczywiste uwagi - po pierwsze,
      sprawcy Holocaustu zasługują na pierwszeństwo, gdyż mało zostało czasu na ich
      ściganie i po drugie - ściganie ich właśnie, a nie kogo innego, jest powołaniem
      i specjalnością Centrum Szymona Wiesenthala. Osobiście cieszyłbym się bardzo,
      gdyby powołano kolejne podobne instytuty zajmujące się ściganiem "innego"
      ludobójstwa.”

      Zgadzam się, że Centrum Szymona Wiesenthala zostało stworzone do ścigania
      właśnie sprawców zbrodni przeciwko narodowi żydowskiemu, nie dziwię się, że to
      robi i szczerze podziwiam jego skuteczność. Ale już słowa, że „sprawcy
      Holocaustu zasługują na pierwszeństwo, gdyż mało zostało czasu na ich
      ściganie”, wzbudzają mój gorący sprzeciw. Tutaj Pan demaskuje się jako
      nacjonalista. Takich spraw jest dużo, z polskiego punktu widzenia priorytety
      wyglądają inaczej: zbrodnie przeciwko narodowi żydowskiemu zostały już
      udokumentowane w miarę dobrze, natomiast ogrom zbrodni stalinowskich wobec
      Polaków został odsłonięty ledwie w drobnym ułamku. Właśnie dożywają swych dni
      ich sprawcy i świadkowie. W warunkach corocznego obcinania przez komunistów
      budżetu IPN nie mamy zbyt wiele środków, więc musimy dbać o własne priorytety.

      Szanowny Panie Doktorze,

      Zapewne nie zna Pan języka polskiego. Na pewno dobrze by było, gdyby ktoś Panu
      te wszystkie posty przetłumaczył. Od jawnie antysemickich po zatroskane o los
      pojednania polsko-żydowskiego. Na pewno coś się w Pana doktorskiej głowie
      rozjaśni. Nie chodzi nam o to, że nie należy ścigać zbrodni przeciwko Żydom.
      Chodzi nam o równowagę, o proporcje, o zwalczanie mitów i półprawd, służących
      niektórym środowiskom żydowskim do dyskredytowania narodu polskiego, a także –
      o równe traktowanie wszystkich zbrodni. Bo nie jest prawdą, że Holocaust
      żydowski był zjawiskiem wyjątkowym. W historii świata zginęło wiele narodów,
      jak mówi Biblia, są, jakby ich wcale nie było. Nawet w XX wieku Ormianie i
      Cyganie doznali zagłady w podobnych proporcjach do narodu żydowskiego. A o ilu
      mniej znanych społeczność międzynarodowa nie wie lub wie bardzo mało... Polaków
      w proporcji do ich liczebności zginęło znacznie mniej, ale (pomijając obywateli
      polskich narodowości żydowskiej) etnicznych Polaków zginęło ponad 3 miliony.
      Czy to mało? A nie mieliśmy możliwości udokumentowania losu tych, którzy
      zginęli na Wschodzie z powodów politycznych. Nam też zegar tyka.

      Denerwuje nas uzurpacja wyjątkowości cierpienia żydowskiego. Np. w Auschwitz z
      przyległościami zginęło ponad milion Żydów i jest to skala rzeczywiście
      wyjątkowa. Polaków zginęło tam „tylko” kilkadziesiąt tysięcy. Ale kilkadziesiąt
      tysięcy to też przecież olbrzymi cmentarz. A nie wolno nam tam postawić krzyża,
      który upamiętniałby sto kilkadziesiąt, może 200 tysięcy ofiar chrześcijańskich
      (bo przecież nawet wiele ofiar żydowskich było chrześcijanami, nie tylko Edyta
      Stein, do tego należy doliczyć Cyganów i przedstaw

      • ijaw Re: W serwisach czytałam... 06.01.05, 19:07
        cd.

        "(bo przecież nawet wiele ofiar żydowskich było chrześcijanami, nie tylko Edyta
        Stein, do tego należy doliczyć Cyganów i przedstawicieli wszystkich prawie
        narodów Europy). Bo to rani uczucia Żydów. A nasze uczucia?
        Proszę o tym czasem pomyśleć.
        PS. Ciekaw jestem, jakie są rezultaty tej akcji Ośrodka Wiesenthala. Ostatnio
        jakoś o niej cicho. Czyżby rezultaty były żadne?"
        • czarek1 Re: W serwisach czytałam... 06.01.05, 19:42
          Caly ten post jest utrzymany w tonie kulturalnym i umiarkowanym, niemniej
          cytowanie Piotra Gontarczyka juz budzi odruch odrazy. Gontarczyk znany jest ze
          swoich sympatii skrajnie prawicowych i antyzydowskich. To cos daje do myslenia
          o samym autorze postu.
          Kilka stwierdzen w poscie nie wytrzymuje krytyki. Autor z gory zaklada
          nastawienie WSZYTKICH ZYDOW wrogo do Polski i Polakow, co jest nonsensem.
          Zgadzam sie, ze takie animozje istnieja, ale bynajmniej nie sa tak powszechne,
          jak to sugeruje autor postu. Nie bedac historykiem, nei jestem w stanie
          autorytatywnei stwierdzic,z e wszystko w ksiazce Sasiedzi Grossa jest parwda.
          Ale nie wiem, skad autor postu ma tak dokladne wiadomosci,ze moze pisac, iz
          jest to meiszanie prawdy z klamstwem i polprawdami. Jest powszechnie
          zaakceptowane, ze mordy Zydow w Jedwabnem dokonali pewni lokalni Polacy, co
          bylo potwierdzone nawet pzrez Kosciol w 2001 r msza zalobna pokutna. Czy byli
          sprowokowani pzrez Niemcow? Byc moze, ale zbrodni dokonali. Nikt przy zdrowych
          zmyslach nei rozciaga winy grupy degeneratow z Jedwabnego na caly narod polski.
          Autor postu buntuje sie przeciwko "uzurpacji wyjatkowosci Holocaustu".
          Jakkolwiek bysmy nie patrzyli, byl to jedyny w historii ludzkosci masowy mord z
          premedytacja i etchnologicznym wsparciem milionow ludzi wyjetych spod prawa i
          odebrania im prawa do czlowieczenstwa tylko na podstawie urodzenia sie z
          rodowodem zydowskim. Czegos takiego i na taka skale nie bylo nigdzie, ani
          kiedykolwiek. Stalin wymordowal wiecej ludzi liczbowo ale morderstwa
          stalinowskie nie mialy tak wybiorczego charakteru.
          Co do scigania innych zbrodniarzy, w tym pochodzenia zydowskeigo, uwazam, ze
          slusznie nalezy to robic.
          Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
          • ijaw Re: W serwisach czytałam... 06.01.05, 22:17
            Nie znam żadnej z cytowanych książek, i przy okazji, tzn, wolnego czasu,
            postaram się przynajmniej zapoznać w skrótach. W tej chwili mogę domniemywać po
            Twych reakcjach, emocjonalnych być może.
            Nie odczułam, jak Ty, że wg autora wszyscy Żydzi są wrogo nastawieni do Polski.
            Może dlatego, że czytałam ze spokojem, nie znając publikacji, na ktore Ty
            reagujesz gniewem.
            Dokonali zbrodni w Jedwabnem, a autor pyta o inne zbrodnie, z drugiej strony.
            Mówić o tym nie mogę, nie wiem, ale jak to w życiu pewnie były. I jeśli by je
            wyjaśniono lub zostali wskazani sprawcy wspólny dialog stałby się łatwiejszy?
            Odnośnie holocaustu nie odniosłam wrażenia, żeby autor zarzucał jakąś nieprawdę.
            Wskazał, z czym się absolutnie zgadzam, że oprócz Żydów w obozach
            koncentracyjnych eksterminowano także ludność romską, a także wielu Polaków, i
            innej narodowości. O Cyganach mówi się rzadko, niekiedy, bo praktycznie nie ma
            kto sie o nich upomnieć. Zresztą widać tu także na forum, gdzie dyskusje o nich
            nikną. Czemu? Nie wiem, bo dla mnie to ten sam gatunek ludzki.
            A że holocaust był masowym mordem i generalnie przeciwko Żydom, nikt nie
            podważa. Ale nie zgodzę się z tym, że ludobójstwo Stalina, jak sam mówisz
            liczebnie większe, ma zasługiwać na lżejsze traktowanie. Wiesz chyba w jakich
            warunkach na Syberii wegetowali i konali ludzie, skazańcy, ci, ktorych los
            łaskawie wybawił od natychmiastowej śmierci? Holocaust był bezprzecznie
            wyjątkowym mordem. Ale autor zwraca uwagę na inne ludobojstwa, które dzieją się
            teraz w cywilizowanych czasach, niejako przy naszym współudziale, wstydliwym
            milczeniu, bezradności, bądź odsuwaniu od siebie obrazków o tych zbrodniach, by
            nie psuły nam atmosfery obiadu należnego po ciężkim dniu pracy.
            • czarek1 Re: W serwisach czytałam... 06.01.05, 22:44
              Ja nie napisalem, ze ludobojstwo Stalina zasluguje na lzejsze traktowanei,
              tylko, ze jego ludobojstwo nei bylo takie wybiorcze, jak Hitlera. Daltego
              Holocaust jest tak unikalny w skali historii ludzkosci. Jeszcze jeden aspekt
              prownawczy ludobojstwa Stalina i Hitlera. W przypadku Stalina trwalo to od
              wczesnychlata trzydziestych po poczatek piecdziesiatych. U Hitlera od polowy
              trzydziestych do polowy czterdziestych. Tak wiec relatywnei, chyba wiecej ludzi
              wyprawil Hitler na tamten swiat w przelizceniu na jednostke czasu. Ale to, sam
              pzryznaje, sa niepotrzebne "konkurencje".
              Zbrodnei, tzw. "zydwoskie" dokonane byly przez zbrodnairzy, degeneratow
              moralnych, ktorzy dzialali w imieniu ideologii komunistycznej i wymeirzone byly
              NIE w imieniu narodu zydowskiego przeciwko narodowi polskiemu, tylko w imieniu
              wladzy komunistycznej pzreciwko komukolwiek, kto im sie nie podobal, lacznei z
              samymi Zydami, jesli nei podporzadkowywali sie. Zbrodnia jest zbrodnia i wcale
              nei chce usprawiedliwiac tych zbrodniarzy, tylko nie mozna o tych zbrodnaich
              mowic, ze byly motywowane rasowo. To nie umniejsza w niczym czynu zbrodniczego,
              zbrodniarz zasluguje na odpowiednia kare, tylko trudno jest mowic o zydowskich
              zbrodnaich przeciwko Polakom w taki sam sposob, jak o zbrodniach pewnych
              polskich jednostek, motywowanych antysemityzmem. W tym pzrypadku, komunistyczne
              zbiry, skladajace sie z Polakow, Rosjan i pzredsatwicieli obydwu tych narodow,
              ale pochodzenia zydowskiego, przeciwko Polakom, Zydom, i kazdemu, kto nei
              podobal sie wladzom komunistycznym. Dlaetgo w odpowiedzialnych pracach
              historycznych jest to calkiem jasno wytlumaczone, natomiast w ksiazkach
              Gontarczyka, albo J.R. Nowaka (ta sama firma) uogolnia sie wine na wszystkich
              Zydow i domaga pzreprosin Polakow w imieniu Zydow. Nawet kwasneiwski nie
              pzrepraszal Zydow w imieniu wsystkich Polakow, (co zcesto jest mu klamliwie
              zarzucane) tylko w imieniu "tych, ktorymi zbrodnia Jedwabienska wstzrasnela".
              Akurat to pamietam, bo ogladalem w TV w Kanadzie tarnsmisje z uroczystosci
              tamtejszej.
              Nikt nie przeczy, ze w obozach koncentracyjnych eksterminowano takze ludnosc
              romska i inne narodowosci, lacznie z Polakami, ktorzy w Osweicimiu byli
              wiezieni zanim jeszzce zaczeto tam zwozic Zydow. To jest tez tragedia ludzka,
              ale z uwag na mniejsze liczby i na nikla sile pzrebicia Romow w porownaniu z
              Zydami, zanacznie mneij znana. Roznica pmiedzy Zydami a Polakami byla jednak
              zasadnicza. Polakow w KL Auschwitz tez palono w krematoriach, jesli nie
              nadawali sie juz do pracy fizycznej, poza tym gineli z wycienczenia. Jednak NIE
              stosowano wobec Polakow tego, co wobec Zydow, ze masowoe transporty zajezdzaly
              wprost pod rampe, skad natychmaist wychodzacych selekcjonowali do
              mattychmiastowego zagazowania. I tu moze tkwi ta unikalnosc.


              Co do tzw. krzyza oswiecimskeigo, na ten temat wypowiedzial sie wowczas sam
              papiez, proszac. aby pzerneisiono go w inne miejsce, z tego zwirowiska. Mnie
              osobiscie nei pzerszkadza i ne chce wdawac sie w polemike na ten temat, ale
              widoczne bylo, ze sily ultraprawicowe w Polsce dazyly do konfrontacji w tej
              sparwie. Co nie znaczy, ze wszyscy Zydzi meili absolutna racje.
              Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
              • ijaw 5 milionów zapomnianych 08.01.05, 00:02
                Artykuł o holocauście.
                "PIĘĆ MILIONÓW ZAPOMNIANYCH
                Autor: Terese Pencak Schwartz
                Dorastając wśród polskiej społeczności okolic Detroit, USA, będąc wychowywana
                przez mówiących po polsku rodziców, słyszałam wiele opowieści o okropnościach
                Holocaustu. Bardzo wcześnie dowiedziałam się, o tym jak mój dom rodzinny został
                całkowicie spalony przez Nazistów, ponieważ mój Wujek Lekan ukrywał małą
                Żydówkę. Mimo, że opowiadanie tych historii było dla moich rodziców bardzo
                bolesne, uważali, że ważniejsze od bólu jest to, bym znała historie Holocaustu.
                Kiedy parę lat temu przeprowadziłam się do Los Angeles zorientowałam się, że
                spora liczba ludzi nie ma pojęcia o tym, iż prawie połowa ofiar Holocaustu to
                nie-Żydzi. Gdy słyszałam, czytałam lub widziałam jakiekolwiek wzmianki na temat
                Holocaustu zwracałam uwagę, iż z reguły bardzo niewiele miejsca poświęcano 5-ciu
                milionom nieżydowskich ofiar z reguły pisano lub mówiono o nich "ci inni".
                Co gorsza, wydaje mi się, że wiele osób nie wie nawet o istnieniu tych "innych".
                Jak tylko wspominałam w rozmowach, że moi rodzice przeżyli Holocaust, moi
                rozmówcy patrzyli na mnie dziwacznie i mówili: "Oh, nie wiedzieliśmy, że ty
                jesteś Żydówką!" Odnosiłam wrażenie, że nie mieli pojęcia, że prócz Żydów były
                jeszcze jakieś ofiary Holocaustu. To dało mi dużo do myślenia. Zaczęłam czytać i
                studiować uważnie książki o tematyce dotyczącej historii II Wojny Światowej i
                Holocaustu. Z pewnością moi rodzice nie wymyślili historii, które opowiadali!
                Jestem Żydówką. Przyjęłam to wyznanie w 1979 roku po studiach na Uniwersytecie
                Żydowskim (University of Judaism), rok przed poślubieniem wspaniałego mężczyzny,
                Żyda. Należę do kościoła żydowskiego, nasza córka uczęszcza tam na naukę
                religii. Kocham i podziwiam religie i społeczność żydowską. W żaden sposób nie
                staram się pomniejszyć znaczenia ogromu cierpień i śmierci 5,860,000 Żydów w
                czasie II Wojny Światowej. Żydzi byli przeznaczeni przez Nazistów na totalna
                zagładę jest to mający ogromne znaczenie fakt, którego nie można w żaden sposób
                podważyć ani pomniejszyć jego znaczenia.
                Po przestudiowaniu szeregu książek, dowiedziałam się sporo na temat Holocaustu,
                więcej nawet niż oczekiwałam. Moi rodzice mieli racje. Byli naprawdę ofiarami
                Holocaustu. Wszyscy Polacy cierpieli ogromnie Żydzi i nie-Żydzi.
                Jedenaście milionów drogocennych istnień ludzkich zniknęło z powierzchni ziemi.
                Sześć milionów z tych jedenastu to byli polscy obywatele. Połowa z nich to byli
                nie-Żydzi. Żydzi byli wybrani jako cel całkowitej zagłady dopiero w dalszej
                części wojny. To dopiero trzy lata po wybuchu wojny, na konferencji Wannsee, 20
                stycznia 1942 roku totalne unicestwienie Żydów zostało ogłoszone pod nazwa
                "Ostateczne Rozwiązanie". Na początku Hitlera nie interesowało czy ludzie byli
                Żydami, Katolikami czy kimkolwiek innym. Chciał tylko jednego kontroli nad
                Polską i zagłady wszystkich Polaków.
                22 sierpnia 1939 roku, parę dni przed rozpoczęciem wojny, Hitler upoważnił
                swoich dowódców do "... zabijania bez miłosierdzia czy litości wszystkich
                mężczyzn, kobiety i dzieci polskiego pochodzenia lub mówiących po polsku. Tylko
                w ten sposób jesteśmy w stanie zapewnić sobie niezbędną przestrzeń życiową..."
                Heinrich Himmler powtórzył rozporządzenie: "...wszyscy Polacy znikną z
                powierzchni ziemi. To zasadnicze by potężni Niemcy zdali sobie sprawę z tego, że
                głównym ich zadaniem jest zniszczenie wszystkich Polaków..."
                1 września 1939 roku Hitler najechał na Polskę z trzech stron. Niezwyciężone
                siły niemieckie zaatakowały z zachodu, północy i południa. Polska nie miała
                najmniejszych szans. 8 października 1939 roku polscy Żydzi i nie-Żydzi
                pozbawieni zostali wszelkich praw i poddani specjalnemu ustawodawstwu.
                Natychmiast wprowadzone zostały racje żywnościowe i drastyczne ograniczenia
                medyczne, pozwalające jedynie na zaspokojenie minimalnych potrzeb. Młodzi polscy
                mężczyźni zostali siłą werbowani do niemieckiej armii. Używanie polskiego języka
                zostało zakazane, niemiecki stał się językiem obowiązującym. Wszystkie szkoły
                średnie i uniwersytety pozamykano. Zlikwidowano polską prasę. Biblioteki i
                księgarnie palono. Polska sztuka i kultura została zniszczona. Palono kościoły i
                budynki religijne. Większość księży została aresztowana i zesłana do obozów
                koncentracyjnych. Polskie nazwy ulic zmieniano na niemieckie, polskie tablice z
                nazwami ulic niszczono. Polskie nazwy miast i miasteczek zmieniano na nazwy
                niemieckie. Zamierzeniem Hitlera było zatarcie wszelkich śladów polskiej
                historii i kultury. Jako państwo Polska ucierpiała najbardziej ze wszystkich
                krajów biorących udział w II Wojnie Światowej, zarówno jeśli chodzi o straty w
                ludziach jak i dobrach materialnych.
                Jedna z pierwszych publicznych egzekucji II Wojny Światowej było okrutne
                rozstrzelanie grupy polskich Harcerzy. Ksiądz, który śpieszył umierającym
                chłopcom z pomocą również rozstrzelany został z zimna krwią. Chłopcy w wieku od
                12 do 16 lat byli jednymi z pierwszych niewinnych ofiar Holocaustu. Setki
                polskich przywódców, burmistrzów, urzędników, księży, nauczycieli, prawników,
                sędziów, senatorów, lekarzy zostało rozstrzelanych w publicznych egzekucjach.
                Większa część polskiej inteligencji, klasy przewodniej, została zesłana do
                obozów koncentracyjnych, gdzie potem zginęła.
                Pierwsza masowa egzekucja II Wojny Światowej miała miejsce w Wawrze pod
                Warszawa, 27 grudnia 1939 roku. 107 polskich mężczyzn, nieŻydow zostało
                wyciągniętych bez ostrzeżenia, nocą z domów i rozstrzelanych. To był początek
                łapanek. W czerwcu 1940 roku masowe egzekucje trwały nieprzerwanie w lasach
                nieopodal Warszawy. Celem tych egzekucji, deportacji i bezlitosnej dominacji
                było całkowite zastraszenie, sterroryzowanie i zmuszenie Polaków do absolutnej
                uległości.
                W tym samym czasie Związek Sowiecki napadł na Polskę ze wschodu. Sowieci i
                Niemcy podzielili Polskę na pól, dzieląc miedzy siebie cale terytorium kraju.
                Część zachodnia, okupowana przez Nazistów została uznana w październiku 1939
                roku za nowe terytorium, któremu nadano nazwę "Generalna Gubernia". Część
                wschodnia Polski została wcielona do Związku Sowieckiego. To nowe "ustalenie
                granic" nadało sowieckie obywatelstwo polskim mieszkańcom wschodnich terenów.
                Poza tym wszyscy młodzi polscy mężczyźni zostali wcieleni do sowieckiej armii.
                Tak jak Naziści i Sowieci opierali swe rządy w Polsce na terrorze. Zawładnęli
                polskimi interesami, zagarnęli polskie fabryki, niszczyli kościoły i budynki
                kościelne. Polska złotówka została wycofana z obiegu jako środek płatniczy.
                Wszystkie banki zostały zamknięte a konta zablokowane.
                Podczas wojny Polska utraciła 45% lekarzy, 57% prawników, 40% profesorów, 30%
                pracowników technicznych, ponad 18% duchowieństwa oraz większość przedstawicieli
                prasy. Polska inteligencja była pierwszym celem zagłady, gdyż Naziści zdawali
                sobie sprawę, iż zniszczenie tej właśnie grupy społecznej da im możliwość
                łatwiejszej depolonizacji kraju i sprawowania całkowitej kontroli.
                W Oświęcimiu zginęło ponad 100,000 nie-Żydów polskiego pochodzenia. Mniej więcej
                2,000,000 Polaków zostało siłą deportowanych do obozów pracy na terenie III
                Rzeszy. Rosjanie wywieźli prawie 1,700,000 polskich nie-Żydów na Syberie.
                Mężczyźni, kobiety i dzieci byli zmuszeni opuszczać swe domy bez żadnego
                uprzedzenia. Przewożeni bydlęcymi wagonami kolejowymi w czasie zimy, kiedy
                temperatura spadała poniżej zera, umierali przed dotarciem do celu podroży.
                Polskie dzieci o aryjskich rysach wyrywane były z objęć matek i oddawane
                niemieckim rodzinom na wychowanie.
                Polacy zostali podzieleni przez Niemców według charakterystyki rasowej. Ci, o
                wyglądzie aryjskim byli przewożeni do Łodzi na dalsze badania rasowe. Inni
                zsyłani byli do III Rzeszy na przymusowe roboty. Reszta jechała do Oświęcimia na
                śmierć. Polscy Chrześcijanie byli pierwszymi ofiarami osławionych obozów
                śmierci. Przez pierwsze 21 miesięcy, począwszy od 1940 roku, Oświęcim zapełniony
                był polskimi nieŻydami. Pierwszy Po
                • ijaw Re: 5 milionów zapomnianych- cd 08.01.05, 00:10
                  cd.
                  . Przez pierwsze 21 miesięcy, począwszy od 1940 roku, Oświęcim zapełniony był
                  polskimi nieŻydami. Pierwszy Polak zmarł w Oświęcimiu w czerwcu 1940 roku a
                  pierwszy Żyd w październiku 1942.
                  Ze względu na zniszczenie polskiej prasy przez Nazistów, większość świata jak i
                  większość okupowanej Polski nie wiedziała nic o okropieństwach jakie miały
                  miejsce w Oświęcimiu. Po dzień dzisiejszy większość dokumentacji na temat
                  Holocaustu nie jest dostępna. Wszystkie dokumenty oświęcimskie zostały
                  skradzione przez Sowietów i nigdy nie zostały zwrócone. Celem Nazistów było
                  przerobienie i napisanie na nowo historii. Niszczyli książki, pomniki, pamiątki
                  narodowe, historyczne napisy. Zaczęli silną akcje propagandową mającą na celu
                  przekonanie reszty świata o ich niezniszczalnej przewadze i sile a jednocześnie
                  o słabości i niższości Polaków.
                  To oczywiste i niepodważalne, że Hitler nienawidził Żydów i spowodował śmierć
                  sześciu milionów. Tragiczne jest jednak, że niewinne ofiary nie-żydowskiego
                  pochodzenia często zapominane są w kontekście uroczystości ku pamięci poległych
                  w czasie Holocaustu. Jedenaście milionów drogocennych istnień ludzkich zginęło.
                  Piec milionów to byli nie-Żydzi. Trzy miliony to byli polscy Chrześcijanie i
                  Katolicy. To byłoby wielce przykre, gdyby chociaż jedno bezcenne życie ludzkie,
                  unicestwione tak okrutnie, pozostało zapomniane. Byłoby tragedią gdyby
                  zapomniane zostało pięć milionów.
                  Tłumaczenie: Magdalena Mrowec Copyright (c) 1997 - 2002 Terese Pencak Schwartz"
                  • czarek1 Re: 5 milionów zapomnianych- cd 08.01.05, 00:44
                    W zasadzie wszystko, co ta kobeita napisala jest absolutna prawda. nawet to
                    rozstrzelanei harcerzy - mialo to meiksce przy tzw. wiezy spadochronowej,
                    wokolicach Katowic, ktorej ci chlopcy bronili w 1939 roku. Kilka szczegolow
                    jest neiscislych, np o uzywaniu jezyka polskiego. nawet te slynne obswiszczenia
                    przyklejane przez okupanta do murow byly w dwoch jezykach: "Obwieszzcenie, i
                    Bekanntamachung". Opis ogolnych obostrzen jest prawdziwy i zgodny z tym, co ja
                    znam z opowiadan i lektury. Natomiast gdzies cos jest niezrozumiale z liczbami.
                    Autorka pisze o 5860000 zgladzonych Zydow, co calkiem sie niezle zgadza z
                    ogolnie przyjmowana liczba 6 milionow. Potem pisze, ze pozostale 5 milionow, "z
                    czego 3 miliony, to polscy nie-Zydzi". To by sie tez zgadzalo, bo przyjumuje
                    sie, ze ogolem podczas wojny zginelo 6 milionow obywateli polskich, z czego 3
                    miliony, to Polacy nie-Zydzi i drugie 3 miliony, to Zydzi.Czyli te 3 miliony
                    Zydwo polskich stanowi polowa ogolu Zydwo zamordowanych podczas Holocaustu. Ale
                    autorka pisze o 11 milionach, nie tlumaczac kogoma na mysli.

                    6 milionow Zydow razem (3 miliony z Polski + 3 miliony spoza Poski) plus 3
                    miliony Polakow nie-Zydow, to razem 9 milionow. Kim sa te pozostale 2 miliony?

                    Nie chce tu podwazac tego, co ta kobiuta napisala, bo wlasciwe wszystko inne
                    zgadza sie, ale liczby te nie dodaja sie do 11000000 i stad moje zastanawianie
                    sie.


                    Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
                    • ijaw Re: 5 milionów zapomnianych- cd 08.01.05, 01:54
                      Od razu widać, że jesteś umysłem ścisłym.
                      Umieściłam ten artykuł nie tyle z powodu liczb, ile dla zobrazowania pewnych
                      faktów. O czym się mówi zbyt rzadko.
                      Dobranoc, Czarku.

                      ps. "Sąsiadów" trochę poznałam przez opracowania i recenzje, więc mam jakieś już
                      pojęcie.
                      • czarek1 Re: 5 milionów zapomnianych- cd 08.01.05, 02:20
                        Niestety, mam to skrzywienie scisle, bo tak mnie przez lata ksztalcili zawodowo
                        i w takich okolicznosciach pracuje. Ale nie chce w niczym umniejszyc atykulu
                        tej kobiety, bo jest, nie wdajac sie w szczegoly, uczciwy.

                        Tobie tez zycze zatem good night'a i snow lagodneiszych od tematyki, ktora tu
                        poruszamy.
                    • ijaw Re: 5 milionów zapomnianych- cd 08.01.05, 08:13
                      Mój nieścisły umysł tak wyliczył: 6 milionów Żydów i 5 milionów nie-Żydów. Z
                      tych 5 milionów 3 miliony Polacy, reszta to inni mieszkańcy polscy, obywatele
                      polscy innego pochodzenia, Romowie, inni. Liczby sumują się z pewnością.
                      • czarek1 Re: 5 milionów zapomnianych- cd 08.01.05, 15:09
                        We wszystkich ksiazkach, dokumentach, jakie czytalem, zawsze pojawia sie liczba
                        6 milionow obywateli polskich, w tym 3 miliony Zydow (ktorzy juz wchozda do 6
                        milionow Zydwo ogolem). Wobec tego zostaja 3 milony, a nie 5. Nigdy nie
                        slyszalem, ani nie czytalem o 5 milionach ofiar niezydwoskich w Polsce. Te 6
                        milionow obywateli polskich (scislej podaje sie 6028000 ludzi) ma obejmowac
                        wszystkich, nie tylko z rak hitlerowcow, bo i z rak sowietow.
                        Jeszcze jedna uwaga. Termin Holocaust przyjety jest na swiecie do okreslenia
                        eksterminacji Zydow, bo tylko ta jedna grupa narodowosciowa byla przeznaczona
                        do totalnej eksterminacji fizycznej. Los Polakow bynajmniej nie byl laskawy,
                        ale ich przeznaczeniem bylo byc sluzacymi Niemcow. Dlatego nie pozwalano na
                        szkoly powyzej podstawowej, bo sluzacy nie musza znac wiecej. Oczywiscie ,
                        rzesze Polakow zginelo w obozach koncentracyjnych, w egzekucjach ulicznych i w
                        inny sposob. Gineli w Oswiecimu jeszcze zanim pojawili sie tam pierwsi Zydzi w
                        1942 roku. Ale gineli badz z wycienczenia, badz w krematoriach, kiedy juz byli
                        dla neimieckich oprawcow neipzrydatni, jako sila robocza. Nie bylo nigdy tak,
                        zeby Polakow pzrywozili na rampe i wprost do gazu. Tylko w stosunku do Zydow
                        postanowiono fizycznie eksterminowac totalnie wszystkich, w ramach "Endlosung"
                        (Ostatecznego rozwiazania)postanowionego przez wladze hitlerowskie na
                        konferencji w Wannsee, 20 stycznia 1942 roku.
                        Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
                        • ijaw HOLOCAUST 10.01.05, 17:58
                          Według encyklopedii Hutchinsona, wydawanej przez brytyjskie wydawanictwo
                          Helicon, wyd. polskie I z 1997

                          "holocaust zagłada ponad 16 mln ludzi dokonana przez hitlerowców podczas
                          licznych egzekucji i w obozach koncentracyjnych, przede wszystkim w Oświęcimiu,
                          Sobiborze, Treblince Majdanku w Polsce oraz w Belsen, Buchenwaldzie i Dachau w
                          Niemczech; wśród ofiar, ktore zginęły w obozach lub więzieniach, było ponad 6
                          mln Żydów (ponad 67% Żydów eur.); 10 mln stanowili ukr., pol. i ros. cywile oraz
                          jeńcy wojenni, Cyganie, działacze socjalistyczni, homoseksualiści i inni
                          (określani jako "wybrakowani"); węźniów głodzono, toruturowano,, poddawano
                          eksperymentom med. oraz wykorzystywano do wycieńczającej pracy; tysiące ludzi
                          otruto w komorach gazowych, rozstrzelano lub powieszono; eufemistycznie nazywano
                          h. ostatecznym rozwiązaniem"
                          • czarek1 Re: HOLOCAUST 10.01.05, 20:03
                            Sprawdzilem, oczywiscie na mojej wyszukiwarce po angielsku) i zgadza sie slowo
                            w slowo z tym, co Ty podajesz. Oznaza to, ze Encyklopedia Hutchinson pod slowem
                            Holocaust uznaje ludzkie straty WSZYSTKIE, nie tylko zydowskie. Trudni mi z tym
                            polemizowac i nie zameirzam tego robic. Dla zdecydowanej wiekszosci ludzi
                            termin ten jednak oznacza zaglade Zydow i jesli poszukasz sobei wiecej
                            definicji tego slowa pzrez np. Google, to bedzie wlasnie tak, tzn okreslenie
                            zaglady Zydow. Nie chce pzrez to w niczym ujac smirrci i cierpieniom wszystkich
                            innych ludzi, razcej chodzi o definicje, do jakiej ja sie przyzwyczailem i
                            moge reczyc, ze wiekszosc ludzi na kontynencie polnocno-amerykanskim definiuje
                            to tak samo. W definicji encyklopedii Hutchinson jednak pwtarza siwliczba 6
                            milionow Zydow, czyli widac, ze jest to liczba, co do ktorej swiat sie zgadza.
                            Pozostale 10 milionow obejmuje jednak zaglade ludzi ie tylko w Polsce i w
                            Niemczech, bo rowniez na Ukrainie i na terenach Rosji i innych okupowanych
                            krajow. Wielu z tych ludzi zginelo z wycienczenia, z chorob, z brutalnych
                            eksperymentow (np. wiekszosc kobiet poddawanych bestialskim eksperymentom w
                            obozie Ravesnbruck). Wiele osob zginelo od kuli w wyniku niezliczonych
                            egzekucji. Trzeba jednak pamietac, ze w zasadzie tylko Zydow i ew. Romow
                            usmiercano metoda "linii produkcyjnej" w sposob zorganizowany.
                            Ja nie bede sie spieral o definicje slowa. Raczej obstaje tylko przy liczbei
                            6 milionow Zydow, o ktora spiera sie Mr_pope. Nie wyobrazam sobei, jak nagle, w
                            wyniku jakichs nowych badan mogloby sie okazac,ze ta liczba jest znacznie
                            mniejsza. Te 10 milionow ludzi podanych w encyklopedi obejmuuje 3 miliony
                            Polakow (nie-Zydow) i bardzomozliwe, ze 7 milionow innych narodowosci
                            wszystkich razem, w szczegolnosci na terenach Rosji, Ukrainy i Bialorusi. Nie
                            wiadomo jednak, czy ta encyklopedia nie podaje w tej liczbei rowniez Polakow
                            wywizionych w glab Syberii i Kazachstanu (lacznei gdzeis 1,5 - 2 milionow) z
                            ktorych wiele nie wrocilo i takze Polakow zamordowanych przez UPA na Wolyniu
                            (liczb nie znam). Pisze o tym, poniewaz wiadomosci o Polsce i Polaach sa na
                            ogol bardzo skape na Zachodzie i jest do pomyslenia,ze polskie straty z roznych
                            stron wrzucono do jedneo worka.
                            Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
                            • ijaw Re: HOLOCAUST 11.01.05, 17:28
                              Jestem w posiadaniu encyklopedii Hutchinsona, także nie zadałam sobie zbytniego
                              trudu w poszukiwaniu innych określeń. Wiem, że ogólnie termin holocaust jest
                              odnoszony do zagłady Żydów. A czy ludobójstwo dokonane na innych narodach
                              europejskich, polskim, romskim, rosyjskim, ukraińkim nie było zagładą?
                              Zmierzam tutaj do sformułowań zawartych w artykule "5 milionów..", że podnosząc
                              termin holocaust do zagłady Żydów zapomina się o innych ofiarach hitlerowskich
                              obozów. To drobiazg? Przy okazji artykułu zwrocileś uwagę na brakujące 200 tys,
                              a czemu świat ma pomijać tych 5 - 10 milionów nie-Żydów?
              • ijaw Re: W serwisach czytałam... 08.01.05, 01:09
                Istotnie, stawianie znaków równości między ludobójstwami, czy też szukanie
                humanitaryzmu w ktormymkolwiek byłoby głęboko niewłaśwciwe.
                Chcąc wprowadzać jakąś arytmetykę, powiem tyle, w obozie niemieckim zginął jeden
                mężczyzna, w 1937 r w Moskwie w czasie czystki stalinowskiej zginęli: 1
                mężczyzna + 4 dzieci z mojej rodziny. Bo byli Polakami. Podaję nie dla wywołania
                współczucia, bo i po co? O wszystkim słyszałam z przekazów, o wypadku
                moskiewskim dowiedziałam się dopiero tuż przed osiemdziesiatym rokiem.
                Bo możliwe stało się spotkanie z jednym, któremu udało się przeżyć stalinowski
                pogrom. Piszesz:

                >Zbrodnei, tzw. "zydwoskie" dokonane byly przez zbrodnairzy, degeneratow
                > moralnych, ktorzy dzialali w imieniu ideologii komunistycznej i wymeirzone
                >byly NIE w imieniu narodu zydowskiego przeciwko narodowi polskiemu, tylko w
                >imieniu wladzy komunistycznej pzreciwko komukolwiek,

                Ale dla poprawy atmosfery warto może byłoby ujawnić tych zbrodniarzy,
                napiętnować, powiedzieć, wyjaśnić. Jednak byli to Żydzi. Jeśli nie były
                wymierzone w imieniu narodu żydowskiego to naród polski, łączyć je mógł z
                komunizmem.. żydowskim
                UCzyłam się historii przekłamanej, podporządkowanej komunizmowi, otwieram oczy
                ze zdumienia, bo wiele jest rzeczy niejasnych.
                Chcę je poznać. Wcześniejsze posty z artykułem o zamordowanych nie-Żydach w
                obozach koncentracyjnych wygrzebałam wczoraj. Myślę, że przydadzą się te liczby
                w naszej rozmowie, bo chcę nade wszystko by była to dyskusja obiektywna i wolna
                od jakiegokolwiek nacisku.
                Wszystkim nam na tym zależy.

                • czarek1 Re: W serwisach czytałam... 08.01.05, 02:12
                  Oczywiscie, kazdy zbrodniarz powinien byc napietnowany, doprowadzony do Temidy
                  i osadzony. I nie moze tu byc jakiejkolwiek taryfy ulgowej. Moj caly argument
                  nie ma polegac na umniejszaniu jakimkolwiek zbrodni popelnianych przez Zydow,
                  tylko wykazaniu,ze te zbrodnie byly popelniane przez ogolnie komunistow, w
                  sklad ktorych wchodzili Zydzi, Polacy, Rosjanie, Ukraincy - rozni. Nie sadze,
                  by oni w czasie popelniania tych zbrodni nawet zastanawiali sie nad wlasna
                  narodowoscia. Swoje ofiary brali sposrod wszystkich w danej miejscowosci, bez
                  wzgledu na to, czy to Polak, Bialorusin, czy Zyd. Dlatego nie sadze, by mozna
                  bylo mowic o jakichs specyficznie "zydowskich" zbrodniach.
                  Wsrod ultraprawicowcow gnebiacych ludnosc ciemnoskora w RPA znalazl sie
                  rowniez Polak, morderca, niejaki Walus, ktory siedzi tam do dzis w wiezieniu.
                  Zamordowal ciemnoskorego nie z powodu soecyficzenj nienawisci ze strony, ani w
                  imieniu Polakow, tylko z pobudek "ogolno" rasistwoskich. Czy mozemy mowic,
                  nawet, gdyby takich Walusiow bylo wiecej, o "polskich zbrodniach" w RPA?
                  Znany wiekszosci z nas z czasow PRLu Felek, ktory stal na Placu Bankowym,
                  wowczas jego imienia, wymordowal strasznie duzo ludzi w okresie rewolucji i po
                  niej. Czy byly to zbrodnie "polskie" motywowane neienawiscia do Rosjan
                  (ktorych, zapewne, najwiecej zginelo wowczas)? A mial pod soba i Polakow tez.
                  Jesli chodzi o zbrodnairzy zydowskich, czy pochodzenia zydowskiego, jak to
                  zbrodniarze, wykorzystali kazdy sposob, zeby sie wybielic. Niegodne to i
                  przejmujaco ohydne, ale jest prawda, ze niektorzy z nich "przekwalifikowali
                  sie" na "ofiary antysemityzmu". Niektorzy powyjezdzali na Zachod, gdzie nikt o
                  ich wczesniejszych czynach nic nie wiedzial, natomiast w ofiare antysemityzmu
                  mozna bylo zawsze latwo uwierzyc.Trzeba mowic o tym, bo jest to, niestety,
                  prawda, chociaz nie odnosi sie bynajmniej do wszystkich osob, ktore w 1968
                  roku zmuszone byly do wyjazdu z Polski. Zbrodniarze, o ktorych pisze, to
                  nieliczne jednostki. Inni pouciekali juz dawno do Zwiazku sowieckiego (zanim
                  stal sie znowu Rosja), inni powymierali smiercia naturalna.
                  Smutne to, ze tym zbrodniarzom tak sie udalo, ale nie zapominajmy tez,ze
                  wielu innyym zbrodnairzom tez sie upieko, wcale nie Zydom. Pamietamy o
                  mordercach ks. Popieluszki i ich inspiratorach, pamietamy o mordercach
                  Przemyka, o milicjantach z kopalni Wujek. Zbrodniarze sa zbrodniarzami i zawsze
                  beda robili wszystko i czepiali sie wszelkich chwytow, zeby ujsc karze. Nie ma
                  to nic wspolnego z ich pochodzeniem.

                  Do takich ludzi powinno sie miec jednoznaczny stosunek potepiajacy i
                  jednoznacznie domagac sie sprawiedliwowsci, poki jeszce zyja, ale bez
                  wyszczegolniania, czy sa takiego, czy innego pochodzenia, bo to nie ma nic do
                  rzeczy. Udawanie ofiar antysemityzmu to tylko jeden z mozliwych chwytow, jakie
                  zastosowali, a wiadomo,ze tonacy brzytwy sie chwyci.

                  Jeszcze pare slow, ktore byc moze zbulwersuja czytajacych moje slowa. Chodzi o
                  pzredwojennych polskich komunistow, bez wzgledu na pochodzenie. Nie zgadzalem
                  sie nigdy z ich spojrzeneim na Polske i swiat, nigdy w zyciu, gdybym zyl, nie
                  moglbym dzielic ich dazen, ani tego, w co wierzyli. Ale musze przyznac, ze mam
                  dla nich przynajmniej pewien szacunek - NIE do mylenia z aprobata. A to
                  dlatego, z eoni byli komunistami w Polsce, kiedy wcale NIE oplacalo sie to im.
                  kiedy to nie bylo w najmniejszym stopniu koniunkturalne. Byli ideowcami,
                  wierzyli w swe utopijne i bledne teorie,ale wierzyli. Porownuje ich z
                  powojennymi partyjnymi, ktorzy wstepowali do partii dla kariery, dla lepszzej
                  pracy, dla (czasami) zabezpieczenia sie w przypadku nieumiejetnosci w pracy,
                  dla szybszego dostania meiszkania itp., czyli w pelni cyniczne postepowanie. W
                  takim kontekscie, chyba mozna oddac "tamtym" przedwojennym komunistom nieco
                  szacunku, aczkolwiek BEZ zgadzania sie z nimi. Ich, zreszta juz nie ma. Albo
                  Stalin wyrznal, albo powymierali.

                  Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
                  • ijaw w takim razie... 08.01.05, 07:58
                    może będziesz mógł wskazać choć jedno nazwisko zbrodniarza żydowskiego? Łatwo
                    przyszło wskazanie Walusia z odleglej RPA, jakby Ci zależało na ukazaniu tylko
                    polskich przestępcow. To jest bardzo niezręczne połączenie, epok, sposobów
                    działania no i w odniesieniu do mojego postu. Przepraszam Czarku, ale czuję się
                    głupio.
                    Przeczytaj jeszcze raz mój post i zastanów się nad niezręcznością.
                    • czarek1 Re: w takim razie... 08.01.05, 14:35
                      Nie rozumiem, dlaczego Ty uwazasz, ze zalezy mi tylko na karaniu polskiego
                      przestepcy. Chodzilo mi wyraznie o wykazanie, do jakich nonsensow prowadzi
                      uogolnianie, poniewaz ani zbrodnia Walusia, ani liczne zbrodnie Dzierzynskeigo
                      (i jego siepaczy, wsrod ktorych byli Polacy tez) nie jest podstawa do mowienia
                      o "polskich zbrodnaich przeciwko Rosjanow (Pld. Afrykanczykom).

                      Pytasz o zbrodniarzy zydowskich. Pierwsze nazwisko, jakie przychodzi mi na
                      mysl, to Salomon Morel. Postac tragiczna. Stracil podobno wszystkich w getcie.
                      Pozniej byl oficerem WP i jako taki byl komendantem obozu gdzies na Slasku
                      (nazwy zapomnialem), gdzie podobno w sposob bestialski traktowal wszytskich,
                      zarowno Niemcow, jak i Polakow aresztowanych za przynaleznosc do AK. Nastepne
                      nazwisko, to Luna Brystygierowa, oficer bezpieki. Nie pamietam,czy zyje, czy
                      nie. Jesli zyje, to gdzies na Zachodzie.Potem jest kobieta, ktorej nazwisko
                      mam na koncu jezyka, ale akurat nie moge sobie w tej chwili przypomniec. jest
                      w Anglii. Polska stara sie o ekstradycje. Ona tam glosi, ze byla ofiara
                      antysemityzmu w Polsce. Anatol Feigin chyba niedawno umarl w Polsce. Rozanski
                      (imienia nie pamietam) chyba od dawna nie zyje. Jest jeszcze wiele nazwisk,
                      ktorych nie pamietam, bo musialbym zajrzec do ksiazek.

                      Dziwie sie, ze moglas mnie posadzac o jakies celowe, niegodne manipulowanie
                      dowodami. We wszystkich wymienionych przypadkach popelniono zbrodnie na
                      ludziach innej narodowosci, niz sam zbrodniarz. Jednak nie pzrychodzi nam do
                      glowy mowienie o "polskich" zbrodnaich w przypadkach przeze mnie wymienionych,
                      poniewaz zbrodnie te nie byly popelniane w imieniu, czy z polecenia narodu
                      polskiego. Dlatego, potepiajac zarowno zbrodniarzy pochodzenia zydowskeigo, jak
                      i ich czyny, trudno mi mowic o "zbrodnaich zydowskich", bo nie byly one
                      motywowane nienawiscia rasowa Zydow do Polakow. To wcale nie umneijsza zbrodni,
                      tylko zdejmuje z reszty Zydow odium, ze czyn zostal popelniony w ich imieniu i
                      oni maja za to odpowiadac moralnie. W przeciwienstwie do zbrodni takich, jak w
                      Jedwabnem, czy w Kielcach (pogrom z 1946 roku), gdzie grupa polskich
                      zbrodniarzy zamordowala grupe Zydow tylko dlatego, ze byli Zydami. W oczach
                      jednostek, ktore pzrezyly, czyn taki odbeirany byl, jkao zbrodnai Polakow
                      przeciwko Zydom. Oczywiscie, nie obciaza to moralnie calego narodu polskiego.
                      Ale jesli jestesmy dumni zbiorowo, jako Polacy z wielu wydarzen historycznych i
                      wielu postaci, tak samo zbiorowo wstydzimy sie za tych, ktorzy takie zbrodnie
                      popelnili.
                      Jeszcze raz, przykro mi, ze moglas uwazac, iz ja chce tu ukazac tylko poskich
                      przestepcow. Moge czasami uzyc argumentu trudnego do przekonania, ale nie nigdy
                      nie poslugiwalem sie metodami niesprawiedliwymi.Po prostu wykazalem nonsens
                      takiego myslenia.


                      Homo sum et humani nihil a me alienum esse puto
                      • czarek1 Dodatek do poprzedneigo 08.01.05, 14:43
                        Zapomnialem napisac, ze Salomon Morel od lat przebywa w Izraelu i Polksa stara
                        sie o jego ekstradycje, jak narazie bezskutecznie.

                        Na Zaachodzie etz pzrebywa wielu ludzi pochodzenia zydowskeigo, ktorzy
                        wyjechali po 1968 roku. Pzrewazajaca wiekszosc,, to zwykli, spokojni,
                        pzryzwoici ludzie. Ale sa tez kanalie (moze nei zbrodniarze, ale moralnei
                        podejrzane typy) ktore dzis na Polske zle mowia i piszaq, a nieigdys byly
                        wysoko postawionymi figurami partyjnymi. Ale sa tez Polacy neizydowskeigo
                        pochodzenia, ktorzy nigdys sluzyli w bezpeice, byli sekretarzami POP i
                        poddobnych organizacji, a dzis sa wyrazicielami skrajnei nacjonalistycznych
                        pogladow, tzw. "prawdziwych Polakow". kanalia jest kanalia bez wzgledu na
                        pochodzenie.
                        • ijaw Re: Dodatek do poprzedneigo 09.01.05, 01:14
                          To prawda, kanalia jest kanalią. Czy uda się ekstradycja i czy ukaranie jest
                          zadośćuczynieniem, wątpię. Filozofia wschodu, którą w życiu posługuję się
                          często, ma trochę inny stosunek do wszelkich działań człowieka. Kanalia prędzej
                          czy później odbierze swoje z nawiązką. Problem leży w tym, że ci którzy
                          ucierpieli z jej rąk o tym nie dowiedzą się.
                          • czarek1 Re: Dodatek do poprzedneigo 09.01.05, 01:31
                            Dziekuje Ci za odpowiedzi na moje poprzednie dwa posty. Ciesze sie,ze juz nie
                            jestem posadzany. Ja calkowicie rozumiem,ze ta ostatnia wojna pozostawila takie
                            straszne spustoszenia w sercach ludzi, ze emocje jeszce beda trwaly pzrez byc
                            moze nastepne pokolenie. Dalczego akurat tak? Bo dopiero 15 lat temu zaczeto
                            otwarcie mowic prawde o wszystkim, co bylo. Jesli sledzilas inny watek (z
                            mr_pope) moglas przeczytac,ze moj ojciec zginal w Katyniu. Kiedys byl to dla
                            mnei cios, ze inne dzieci maja tatusiow, a ja nie. Oczywiscie, czas goi rany.
                            Dzis, jako dojrzaly mezczyzna moge o tym pisac spokojnie. Wiem,ze wsrod tych,
                            ktorzy wraz ze Stalinem zadecydowali o zabiciu polskich oficerow, (i wsrod
                            oficerow NKWD wykonujacych ten rozkaz) byli na wysokim szczeblu rowniez
                            rosyjscy Zydzi. Jednak nei patrze na Katyn, jako na zbrodnie zydowska, tylko
                            sowiecka, komunistyczna. Nie zywie tez uczucia nienawisci do narodu
                            rosyjskiego, Bogu ducha winnego w tej targedii. Narod nie mial tam nic do
                            powiedzenia i zreszta o niczym nie wiedzial.
                            Co do bylych siepaczy UB o rodowodzie zydowskim, tych na Zachodzie jest,
                            naturalnie wiecej, ale ja nie znam wszystkich nazwisk. Piszac poprzednio bylem
                            pewien,ze jest to sprawa powszechnie znana. Ale dla rownowagi od razu dodaje,
                            ze znam szereg osob uwazajacych sie za Zydwo, ktorzy zmuszeni zostali do
                            wyjazdu z Polski po 1968 roku - ludzi bardzo pzryzwoitych, niczego nei winnych
                            i pzryjaznie nastawionych do Polakow, chociaz z zadra w sercu w sprawie tego,
                            co dzialo sie w 1968 w Polsce.
                            We wszystkich swoich wypowiedziach staram sie zawsze byc sprawiedliwy,
                            zgodny z wlasnym rozeznaniem i sumieniem i widziec "te druga strone". Czasami
                            trzeba sie posluzyc przyklademn z calkiem innego podworka, zeby udowodnic jakas
                            teze. Pozdrawaim rowniez.
                            • ijaw Re: Dodatek do poprzedneigo 09.01.05, 01:45
                              Dziękuję również.
                              Wszystko trzeba wyjaśniać. A propos tych nazwisk, a skąd mialabym je znać lub
                              wiele innych ludzi? Z wypaczonych książek do historii? Teraz dzieci uczą się z
                              innych, i znają fakty prawdziwe.
                              Ale ja błądzę, partia komunistyczna byla przedstawiana jako dobro. Wiem z zycia
                              jak to wyglądało, ale niby skąd mam wiedzieć kto wśrod zalożycieli był kim i o
                              co chodzilo tak naprawdę? Z komunistycznej historii?
                              Dobranoc Czarku.
                              • czarek1 Re: Dodatek do poprzedneigo 09.01.05, 02:11
                                Byc moze moje zafascynowanie najnowsza historia Polski i zwiaazane z tym
                                przeczytanie dosc duzo na ten temat (absolutnie, jako amtor!)spowodowalo, ze
                                wydawalo mi sie naturalne, iz wszyscy o tych sprawach wiedza. Przepraszam, nie
                                wszyscy musza, zwlaszcza ludzie mlodzi, jak Ty. Naleze do pokolenia bardzo
                                okaleczonego historia. Moja matka stracila w tej wojnie trzech mezczyzn" meza,
                                ojca i brata.
                                O tych sprawach (polsko-zydowskich)dosc czesto czyta sie w dzialach
                                historycznych popularnych pism, jak Polityka, czy Wprost, czasem w
                                Przekroju.Pozatym, jestem starszy od Ciebie, wiec zdazylem wiecej przeczytac.
                                Moje zainteresowania rowneiz spowodowaly, ze rozmawialem bezposrednio z
                                uczestnikami dramatu wojennego - bylym wiezneim Oswiecimia - Polakiem, ktory
                                dostal medal "Sprawiedliwy wsrod narodow swiata" za ratowanie wspoltowarzyszki
                                niedoli - Zydowki, sam bedac wiezniem, ale z racji wykonaywania tam zawodu
                                elektryka, majacego nieco wieksza swobode poruszania sie miedzy
                                budynkami.Rozmawialem z bylym pilotem ze slynnego Dywizjonu 303 i z jego zona -
                                ktora uciekla z Getta warszawskiego, jako dziewczynka. Rozmawialem tez z
                                kobieta, ktora pzrezyla masakre UPA na Wolyniu i z czlowiekiem, ktory jako male
                                dziecko znalazl sie na Syberii, pozniej w Kazachstanie i z wieloma innymi i
                                uzupelnialem wiadomosci i obraz tego, co sie dzialo z Polakami.Bo mnie ciagle
                                jeszzce te sprawy nurtuja. Zycze dobrej nocy.
                      • ijaw Re: w takim razie... 09.01.05, 01:05
                        O nic Cię nie posądzałam, wezbrały uczucia. Mowialam o rodzinie, która straciła
                        życie z rąk zbrodniarzy, a Waluś w tym kontekście był z całą pewnością nie
                        trafionym przykładem. Poruszamy temat wojny, która w wielu milionach rodzin
                        polskich, żydowskich, romskich, i innych zaznaczyła się boleśnie. Chcę, żebyś
                        zrozumiał, że te odniesienia, choćby nie wiem z jak czystych wynikały pobudek
                        wzbudziły pewne odruchy emocjonalne. Nie będę mówić jak wielkie, ale
                        wystarczające, by mieć niezdrowy sen.
                        Bywają rzeczy tak okrutne, i jakiekolowiek porownywania mogą być źle odbierane.
                        Tak się stało i nic na to nie poradzę. Urodzona wiele, wiele lat po wojnie, ale
                        z jej balastem w życiu osobistym. Rozumieć mogą tylko ci, którzy byli wychowani
                        przez rodziców, byłych więźniów obozów hitlerowskich.
                        Teraz odpowiadasz na moje pytanie, i pewnie nie tylko moje. Bo oczywiste jest,
                        że forum jest czytane przez wiele osób. I wszelkie sensowne wieści przydają się
                        także innym, wzbogacają, pozwalają zrozumieć.
                        Nie czyniłam zarzutu, że zbrodniarz Żyd popełniał zbrodnie w imieniu narodu
                        żydowskiego, jak też wspomniany przez Ciebie Walus nie popełnił zbrodni w imienu
                        polskiego narodu. Teraz nikt nie zarzuci ani Tobie ani nam ukrywania
                        czegokolwiek, bądź jak powiedziałeś manipulowania.
                        Z mojej strony naturalne jest dążenie do poznania prawdy. Bo tylko pełne i
                        obiektywne spojrzenie pozwoli na wyprostowanie zawiłości we wzajemnych
                        stosunkach, polsko-żydowskich.
                        Pozdrawiam Cię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka