ijaw
06.01.05, 19:00
o szefie gdańskiego LPR, ktory został wydalony z MW, ponieważ GW opisała
handlowanie przez niego wydawnictwami antysemickimi. Podam linka do artykulu,
choć szczerze mówiąc chcę tu przedstawić posty jednego z uczestników forum do
artykułu.
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2479625,html
W postach zawarty jest także artykuł forumowicza, więc nie wiem, czy zmieści
się w jednym.
"• Człowieku małej wiary IP: 150.254.85.*
Gość: Lykos 06.01.2005 07:45
Człowieku małej wiary! Przeczysz sam sobie. Mówisz, że nie my wybieramy, kim
jesteśmy, ale nie chcesz być Polakiem i katolikiem. Otóż w dużym stopniu
wybieramy. A że są ludzie, którzy wycierają sobie gębę Polską i wiarą, a ich
czyny a właściwie wypowiedzi, bo na szczęście nie mieli dotąd zbyt wiele okazji
do czynnego szkodnictwa, dowodzą głupoty a nie patriotyzmu i katolicyzmu, to
jeszcze nie powód, żeby samemu tracić wiarę.
Zawsze się znajdzie margines, a urodą niniejszego forum jest, że prowokuje
wypowiedzi skrajne.
Stosunki polsko-żydowskie są skomplikowane i bardzo trudno nie wejść na minę.
Sam nie uważam się za antysemitę. Żebyś mnie nie posądzał z kolei o
filosemityzm, powiem, że mam wiele pretensji do środowiska żydowskiego, staram
się jednak wyważyć wszystkie racje.
Kiedyś dyskutant o nicku Win prosił mnie o opinię na temat polskiego
antysemityzmu. Trudno negować jego istnienie, wypowiedzi w niniejszej dyskusji
jasno pokazują, że on istnieje i że ma różne odcienie i natężenie. Ale moim
zdaniem ostry antysemityzm stanowi u nas margines i to raczej wąski. Jednak
istnieje duża nieufność wobeć środowiski żydowskich i moim zdaniem jest ona
uzasadniona. Ilustracją mojego stosunku do tego problemu jest moja wypowiedź na
marginesie wywiadu z panem Zuroffem o Ośrodku Wiesenthala i ufundowaniu nagród
dla ludzi, którzy wskażą Polaków mordujących Żydów w czasie II wojny światowej
lub współpracowały z Niemcami w eksterminacji Żydów. Wywiad ten ukazał się 24.
lub 25. czerwca 2004 w "Gazecie Wyborczej". Obawiam się, że ta wypowiedź się
nie zmieści tutaj, załączam ją więc pod spodem."