Dodaj do ulubionych

SZCZĘŚCIE

26.01.05, 20:50
czym ono dla Was jest?
w jakiej sferze zycia ma najwieksze znaczenie?
jak do niego dazycie? poprzez?

:)
Obserwuj wątek
    • demi77 no i jak to jest w przypadku kobiety i mezczyzny 26.01.05, 20:51
      z osobna? :)
    • Gość: bolesława Re: SZCZĘŚCIE IP: *.aster.pl 26.01.05, 21:11
      Dla niektórych szczęście to brak nieszczęść.
      • demi77 Re: SZCZĘŚCIE 26.01.05, 21:20
        albo milosc, osiagniecie sukcesu zawodowego, podroze, realizacja swoich pasji

        naprawde tak trudno zdefiniowac pojecie szczescia?


        :)))))
      • demi77 a swoja droga jak wowczas odroznic szczescie 26.01.05, 21:24
        skoro byloby wieczne "brak nieszczesc"?

        :)
    • Gość: she Re: SZCZĘŚCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 22:15
      No no no, w ciezkich czasach ludzie zaczynaja sobie zadawac podstawowe pytania,
      dokonuja rewizji wartosci. Tyle watkow o Bogu, wierze i ateizmie, a teraz o
      szczesciu.

      Szczescie definiuje sobie na wlasny uzytek jako stan trwalego zadowolenia z
      zycia. Zadowolenie to rodzaj przyjemnosci, a przyjemnosc nalezy do sfery
      fizycznej, wiec jestem szczesliwa wtedy, kiedy to czuje swoim materialnym
      zezwlokiem (dzieki produkcji endorfin w mozgu). Bywaja momenty, ze szczescie
      jest olbrzymie, I'm on the natural high jak spiewa Ive Mendes :) Ale poza tymi
      momentami jest spokoj, trzezwy umysl, optymizm, slowem rownowaga psychiczna. To
      dla mnie znaczy szczescie.

      Osiagam je, kiedy zycie spelnia moje oczekiwania. Jesli w jednej sferze
      spelnia, w innej nie, jestem nie do konca szczesliwa.

      Daze poprzez uswiadomienie sobie swoich potrzeb, zrozumienie jak je zaspokoic i
      wreszcie zdobycie srodkow do ich zaspokojenia. I wreszcie ich zaspokojenie.
      Satysfakcja jest podwojna: radosc z zaspokojonej potrzeby, oraz duma ze udalo
      mi sie te potrzebe zaspokoic np. zarobilam na wycieczke do Egiptu
      (teoretycznie), albo chociaz na dobra ksiazke (jaka wlasnie czytam).

      Ze szczesciem nieodlacznie wiaze sie samorealizacja, wysoka samoocena, ambicja,
      umieketnosc dalekowzrocznego planowania, jakis tam zasob talentow ktorych
      wykorzystywanie czyni nas szczesliwymi i dumnymi.

      A po ludzku mowiac, jestem szczesliwa kiedy wygrywam, kiedy mnie ktos
      przytula ;-), kiedy zaczynam rozumiec cos czego nie rozumialam wczesniej i
      kiedy slucham ukochanej muzyki :)

      Pzdr
      • demi77 Re: SZCZĘŚCIE 27.01.05, 14:14
        > No no no, w ciezkich czasach ludzie zaczynaja sobie zadawac podstawowe
        pytania,

        a owszem, choc odpowiedzi bywaja bardzo nielatwe ;)



        >
        > dokonuja rewizji wartosci. Tyle watkow o Bogu, wierze i ateizmie, a teraz o
        > szczesciu.

        to bardzo ciekawe jak kazdy indywidualnie pojmuje szczescie :)



        >
        > Szczescie definiuje sobie na wlasny uzytek jako stan trwalego zadowolenia z
        > zycia. Zadowolenie to rodzaj przyjemnosci, a przyjemnosc nalezy do sfery

        myslisz, ze mozna byc caly czas szczesliwym? moze tak naprawde szczescie
        wyplywa z nas, a nie jest przyczyna zdarzen z zewnatrz?



        > fizycznej, wiec jestem szczesliwa wtedy, kiedy to czuje swoim materialnym
        > zezwlokiem (dzieki produkcji endorfin w mozgu). Bywaja momenty, ze szczescie
        > jest olbrzymie, I'm on the natural high jak spiewa Ive Mendes :) Ale poza
        tymi
        > momentami jest spokoj, trzezwy umysl, optymizm, slowem rownowaga psychiczna.
        To
        >
        > dla mnie znaczy szczescie.

        czyli sfera fizyczna + psychiczna :) a ktora bardziej u Ciebie?
        u mnie chyba bardziej psychiczna :)



        > Daze poprzez uswiadomienie sobie swoich potrzeb, zrozumienie jak je zaspokoic
        i
        >
        > wreszcie zdobycie srodkow do ich zaspokojenia. I wreszcie ich zaspokojenie.
        > Satysfakcja jest podwojna: radosc z zaspokojonej potrzeby, oraz duma ze udalo
        > mi sie te potrzebe zaspokoic np. zarobilam na wycieczke do Egiptu
        > (teoretycznie), albo chociaz na dobra ksiazke (jaka wlasnie czytam).

        hmm mnie tez podroze bardzo uszczesliwiaja :)
        jakie kraje zwiedzials? :) jesli moge.. ;)


        >
        > Ze szczesciem nieodlacznie wiaze sie samorealizacja, wysoka samoocena,
        ambicja,
        >
        > umieketnosc dalekowzrocznego planowania, jakis tam zasob talentow ktorych
        > wykorzystywanie czyni nas szczesliwymi i dumnymi.

        zgadzam sie :)



        >
        > A po ludzku mowiac, jestem szczesliwa kiedy wygrywam, kiedy mnie ktos
        > przytula ;-), kiedy zaczynam rozumiec cos czego nie rozumialam wczesniej i
        > kiedy slucham ukochanej muzyki :)

        a milosc wiazesz ze szczesciem czy uwazasz, ze mozna obejsc sie w szczesciu bez
        partnera? :)

        No i jeden z przedmowcow stwierdzil, ze szczescie to "brak nieszczesc", tylko w
        akim przypadku jak odroznic szczescie, skoro mamy same "brak nieszczec"?
        chyba, ze obserwujac nieszczescia innych.. niestety, ale moze to by nas
        nauczylo doceniania tego co mamy...

        pozdrawiam :)
        • Gość: she Re: SZCZĘŚCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 18:44
          Tak naprawde, najszczesliwsi sa glupcy z malutkimi potrzebami. Polozy sie taki
          Dyzio na lace i marzy. Jego ciasna wyobraznia nie pozwala mu sie martwic na
          zapas, oprocz blekitnego nieba i kawalka chleba nic mu nie potrzeba - o tym,
          skad wezmie chleb jutro Dyzio nie mysli, bo w ogole malutko mysli. Potem patrzy
          taki Dyzio na niezadowolonego czlowieka i za nic nie moze pojac, o co tamtemu
          chodzi, jak jest laka, blekitne niebo i chleb, suchy bo suchy ale jest. Dyzio
          zyje calkowicie w chwili biezacej, tak jakby uly czasu nie istnial, a jego
          wymagania zyciowe sa na tyle skromne, ze co by sie nie dzialo, jemu zawsze
          bedzie blogo - ewentualne niedobory mozna wyrownac tanim winem, spiewem i
          kobietami lubiacych Dyziowa beztroske.

          > myslisz, ze mozna byc caly czas szczesliwym? moze tak naprawde szczescie
          > wyplywa z nas, a nie jest przyczyna zdarzen z zewnatrz?

          To, co wyplywa z nas, to zdolnosc bycia szczesliwymi w danych okolicznosciach.
          Ludzie roznie reaguja na okolicznosci, inaczej ja, inaczej Ty a inaczej Dyzio :)
          Jedni godza sie z losem, ograniczajac swe potrzeby a inni wplywaja na niego,
          zeby dojsc do celu.

          Nie dziele czlowieka na czesc fizyczna i psychiczna. Dla mnie to calosc,
          procesy psychiczne maja odzwierciedlenie w sferze fizycznej i odwrotnie. Dwa w
          jednym :) A Egipt byl tylko teoretycznym przykladem, niestety...

          > a milosc wiazesz ze szczesciem czy uwazasz, ze mozna obejsc sie w szczesciu
          bez
          >
          > partnera? :)
          >
          > No i jeden z przedmowcow stwierdzil, ze szczescie to "brak nieszczesc", tylko
          > w akim przypadku jak odroznic szczescie, skoro mamy same "brak nieszczec"?
          > chyba, ze obserwujac nieszczescia innych.. niestety, ale moze to by nas
          > nauczylo doceniania tego co mamy...

          Jak odroznic ? A jak odrozniam, czy jestem chora czy zdrowa (o ile choroba nie
          jest utajona)? Kluczem jest samopoczucie. Kiedy wszystko jest tak, jakbym
          chciala zeby bylo, kiedy rzeczywistosc lub jej skromny wycinek staje sie
          tozsama z moimi oczekiwaniami, czuje sie dobrze i wiem, ze jestem szczesliwa.



          • demi77 Re: SZCZĘŚCIE 28.01.05, 19:02
            o tak, to fantastyczne co napisaals o Dyzio, choc niektorzy mogli by to
            opacznie zinterpretowac, ze Dyzio, bo bidny to szczesliwy ;)
            ja np. nie uwazam ubustwa = brak problemow za szczescie


            > Jedni godza sie z losem, ograniczajac swe potrzeby a inni wplywaja na niego,
            > zeby dojsc do celu.

            naleze jednak do tych drugich ;) choc czasem tak jest, ze im mniej sie staramy
            tym wiecej osiagamy - paradox


            p.s a co mi mialas napisac na priv ;) pamietasz? :)
            • Gość: she Re: SZCZĘŚCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:53
              Pamietam, napisalam :)
              • demi77 Re: SZCZĘŚCIE 01.02.05, 15:07
                > Pamietam, napisalam :)

                ja rowniez :)
    • Gość: Abaddon Re: SZCZĘŚCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 22:36
      > czym ono dla Was jest?

      Stanem, w którym się dobrze czuję. Co to jest dobro?:) A, jak jestem szczęśliwy
      to szybciej zasypiam:)

      > w jakiej sferze zycia ma najwieksze znaczenie?

      To zależy od człowieka. Niektórzy pragną go w rodzinie, inni w pracy, jeszcze
      inni w seksie, pieniądzach, itd. Dla mnie szczęściem jest realizowanie samego
      siebie w ... nie powiem:)

      > jak do niego dazycie? poprzez?

      Samodoskonalenie. I maksymalne skracanie cierpień:)
      • Gość: Mężczyzna SZCZESCIE TO... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 23:32
        Sczescie jest wrogiem logiki..to jedyna rzecz ktora gdy sie ja dzieli ona sie
        mnozy
      • demi77 Re: SZCZĘŚCIE 27.01.05, 14:21
        Gość portalu: Abaddon

        Ty jestes ten sam Abaddon ktory jest na www.S.....pl ? :)




        > > czym ono dla Was jest?
        >
        > Stanem, w którym się dobrze czuję. Co to jest dobro?:)

        a czym jest dobro dla Ciebie? :)



        > > jak do niego dazycie? poprzez?
        >
        > Samodoskonalenie. I maksymalne skracanie cierpień:)

        samodoskonalnie w sferze fizycznej: sporty itp. ?
        czy psychicznej / intelektulnej: nauka itp.. ?

        pozdr. :))
        • Gość: Abaddon Re: SZCZĘŚCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 22:03
          > Ty jestes ten sam Abaddon ktory jest na www.S.....pl ? :)

          ????? Podaj pełną nazwę, bo nic nie kapuję.

          > a czym jest dobro dla Ciebie? :)

          Dobre jest to, co dobre dla mnie:)

          > samodoskonalnie w sferze fizycznej: sporty itp. ?

          Oczywiście, sprawność fizyczna jest bardzo ważna dla mojego dobrego
          samopoczucia.

          > czy psychicznej / intelektulnej: nauka itp.. ?

          Poszerzanie swojej wiedzy również jest wspaniałą sprawą, choć nie zawsze mi to
          wychodzi - lenistwo:)



          • demi77 Re: SZCZĘŚCIE 28.01.05, 19:07
            > > Ty jestes ten sam Abaddon ktory jest na www.S.....pl ? :)
            >
            > ????? Podaj pełną nazwę, bo nic nie kapuję.

            rozmawialismy o tym na poprzednim dosc obszernym watku ;) (tez z Abaddonem
            rozmawialam :))



            >
            > > a czym jest dobro dla Ciebie? :)
            >
            > Dobre jest to, co dobre dla mnie:)

            a moge spytac czy jest to czasem sprzeczne z dobrem np. Twoich najblizszych?
            czy jakos to wspolgra? :)



            > > czy psychicznej / intelektulnej: nauka itp.. ?
            >
            > Poszerzanie swojej wiedzy również jest wspaniałą sprawą, choć nie zawsze mi
            to
            > wychodzi - lenistwo:)

            no chyba, ze jakies tematy interesujace, to chyba same wciagaja ;)
            • Gość: Abaddon Re: SZCZĘŚCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 19:44
              > rozmawialismy o tym na poprzednim dosc obszernym watku ;) (tez z Abaddonem
              > rozmawialam :))

              A, to oczywiście ten sam Abaddon:) Często bywam na tym forum.

              > a moge spytac czy jest to czasem sprzeczne z dobrem np. Twoich najblizszych?
              > czy jakos to wspolgra? :)

              Wiesz, w żaden sposób te dwie rzeczy nie przeszkadzają ( dobro moje a dobro
              bliskich ). Nie zdarzyło mi się dotychczas, żebym uczynił coś, co mi by dało
              radość a komuś bliskiemu sprawiło kłopot. Oczywiście, często wycinam głupie
              numery kumplom, przez co oni są wściekli, a ja wprawiam się w dobry humor:)




              • demi77 Re: SZCZĘŚCIE 28.01.05, 20:37
                > A, to oczywiście ten sam Abaddon:) Często bywam na tym forum.

                a wczesniej pytalam czy tez jestes na www.satan.pl ? :) bo tam tez jest jakis
                Abaddon


                :)
                • Gość: Abaddon Re: SZCZĘŚCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 20:44
                  Nie, ja tam tylko kiedyś parę razy zerknąłem i tyle. Moja ksywka jest wśród
                  satanistów czy metali popularna, jako pierwszy używał jej członek zespołu
                  Venom, taki metal z lat 80-tych...
                  • Gość: she Re: SZCZĘŚCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 20:52
                    Cronos, Mantas i Abaddon :) Mialam gdzies ich kasete...
                    • Gość: Abaddon Re: SZCZĘŚCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:40
                      Welcome To Hell? Black Metal? At War with Satan? Possessed? :) Ale tak wielkim
                      znawcą nie jestem, zdecydowanie wolę norweski black metal lat 90 - tych... :)
                      • Gość: she Re: SZCZĘŚCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:58
                        Chyba Welcome to Hell, pamietam ze w jednym kawalku byla taka fajna solowa na
                        basie :)

                        Ja tez nie jestem znawca, ale zawsze bylam ciekawa roznych gatunkow muzycznych.
                  • demi77 Re: SZCZĘŚCIE 28.01.05, 21:35
                    oo lata 80 - te to moja ulubiona dekada pod wzgledem muzy - sprawia, ze czuje
                    sie happy :D
                    • Gość: Abaddon Re: SZCZĘŚCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:41
                      Rzeczywiście, pod względem muzycznym była to bardzo innowacyjna epoka...
    • Gość: Hubert Re: SZCZĘŚCIE IP: *.chello.pl 27.01.05, 15:47
      Dzisiaj spacerowalem sobie ulica, spogladalem wokol, jakies mysli w mojej
      glowie, ale absolutnie zadnego problemu. Tylko spokoj.

      Pozdrawiam Hubert
      • demi77 Re: SZCZĘŚCIE 28.01.05, 19:07
        > Dzisiaj spacerowalem sobie ulica, spogladalem wokol, jakies mysli w mojej
        > glowie, ale absolutnie zadnego problemu. Tylko spokoj.
        >
        > Pozdrawiam Hubert

        no prosze :) czasem nie wiele potrzeba do szczescia ;)

        rowniez pozdr.
    • Gość: anatolka Szczescie - zyc tak, jakby sie mialo jutro umrzec. IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 27.01.05, 16:23
      • demi77 bardzo ekstrmalne podejscie ;) 28.01.05, 19:08
        pytanie tylko czy to mozliwe? ;)
    • Gość: bunia Re: SZCZĘŚCIE IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 19:51
      Dla mnie szczęściem byłoby budzić się każdego ranka we wlasnym mieszkanku, obok
      ukochanej osobki, iśc do pracki, zarobić nie za dużo...tak na godne życie(no i
      na to wlasne mieszkanko), popracować 8 godzin, wrócić do odmku,znowu
      zobaczycbuźkę ukochanego, spacerek, jakieś kino, moze wspólne zakupy obiadowe,
      spędzenie czasu razem...szczęściem by było zyć wolniej i bez większych trosk i
      strachu... Na razie nic z tego, o czym napisalam się nie spelniło. Jestem
      studentką, mieszkam z rodzicami, a takie sczęście jest tylko marzeniem. Mam
      narazie,z e jedynie na razie marzeniem. Jak do niego dążę?? Studiuję...mam
      nadzieję, ze w zyciu zapewni mi to jakąś pracę za tę "godną pensję". I chyba
      tylko tyle..choc dla mnie to i tak wysiłek... I wcale nie jestem
      szczęśliwa...ale mozę to tylko ta zimowa pogoda tak mnie nastraja? Pzyjdzie
      slońće, będzie więcej życia w e mnie,to i więcej szczęścia:-)
      • demi77 Re: SZCZĘŚCIE 28.01.05, 20:38
        no pieknie :)
        mamy cos wspolnego...

        ;)
    • Gość: echtom Re: SZCZĘŚCIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 23:28
      Szczęście to przyjmowanie tego, co przynosi los i dokonywanie życiowych wyborów
      zgodnie z własnym sumieniem. Jest całkowicie niezależne od okoliczności
      zewnętrznych. Najłatwiej je osiągnąć, gdy nie skupiamy się na sobie, bo
      człowiek ma nieograniczone potrzeby i świadomość, że nigdy nie zdoła ich
      zaspokoić, prowadzi do permanentnej frustracji. Dawno temu, gdy byłam bardzo
      nieszczęśliwą i sfrustrowaną młodą osobą, zapytałam kolegę za studiów, czy jest
      szczęśliwy. Odpowiedział: "Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, więc pewnie
      tak."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka