Dodaj do ulubionych

Jak się zachować?

    • Gość: Iwona Chyba straciłas okazję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 13:30
      Byc może jedyną, zeby poznac dziewczynę swojego syna. Szkoda. Myslę,ze lepiej
      byłoby przewnocować ją chocby na materacu w kuchni niz godzić się by na "stopa"
      wracała w nocy do domu lub do 9 rano włóczyła z synem po mieście. Może cos ze
      mną nie tak, ale czuje się współodpowiedzialna za całe towarzystwo z którym
      wychodzi moja córka. Inna sprawa, ze jako matka nie zgodziłabym się na nocleg
      córki poza domem. Pojechałabym po nią samochodem. Jednak nie odmówiłabym
      noclegu kumuś, kto nie ma możliwości bezpiecznego powrotu.
    • Gość: tygrys Re: Jak się zachować? IP: *.aster.pl 30.01.05, 13:49
      jesteś beznadziejna zaufaj mu troche i tak sie pewnie już bzykalki teraz 15
      latki bzykają sie na przerwach w gimazjum a ty 20 letniego chłopowi zabraniasz
      porażka na całej lini za stalina by cie rozstrzelali :))))))))
    • Gość: Justi Re: Jak się zachować? IP: *.adsl.wanadoo.nl 30.01.05, 13:54
      Doceniam to, ze pani w ogole ma watpliwosci i odwage, aby na takim jadowitym
      forum o to zapytac; wiekszosci matek nawet nie przyszloby to do glowy. Oznacza
      to, ze jest pani wlasciwie dobra matka, choc staroswiecka, tak.
      Ja nie jestem, jesli zwiazek syna jest powazny, dolalabym wody do wina
      izaakceptowaabym noclegi. Syn moglby ja najpierw zaprosic na obiad, zamiast od
      razu do sypialni...
      To nie jest pani problem,to jest problem syna, dziewczyne zostawmy na razie na
      uboczu. On nie powinien pani postawic w takiej sytuacji, choc uwazam, ze ma
      prawo do erotycznego zycia. To kwestia szacunku dla matki i liczenia sie z jej
      uczuciami i byc moze potrzeba prywatnosci w nocy. To dowod jego niedoroslosci i
      braku wyczucia.
      Kazdy jest inny.Moj syn wie, ze moze mnie o to zapytac. I dostalby
      prawdopodobnie pozwolenie, bo wie, ze mnie osoby trzecie nie przeszkadzaja,
      lubie towarzystwo, chetnie zapraszam ludzi na nocleg, dom otwarty, rozkladam
      materacyk pod telewizorem i juz.
    • Gość: ja Jak się zachować? IP: *.isko.net.pl / *.k1.isko.net.pl 30.01.05, 16:25
      Ja mysle ze ktos wymysla tu te teksty by ludzie sie wpisywali i za to ma kase
      • Gość: na temat Re: Jak się zachować? IP: 81.185.91.* 30.01.05, 17:04
        Szczegolnie jak jest placony od ilosci postow !
    • Gość: che81 Re: Jak się zachować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 17:05
      Najlepiej iść z nim do łóżka.
    • Gość: asik kompromis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 18:56
      Ja nie rozumiem jednej rzeczy dlaczego nocowanie w domu dziewczyny syna = cos niedobrego.20 letni facet uczy sie zycia , mlody bo mlody, ale to wcale nie o seks chodzi przeciez.W zasadzie to nie wiem czy nie o to ale Ty moglas tak postawic warunki zeby tak to wlasnie bylo.Przenocowanie tej dziewczyny w domu to przeciez nic zlego wedlug mnie tylko zwykla uprzejmosc i przychylnosc. No to co ze ta dziewczyna ma rodzine ale moze Twoj syn jest jej blizszy niz ta rodzina a moze po prostu nie lubi innych ludzi prosic o cos i jest samodzielna.Gdyby chodzilo o seks nikt by sie Ciebie o nic nie pytal.Gdy ja mialam 20 lat to mialam chlopaka z innego miasta i moi rodzice pozwalali mu nocowac u nas choc nie w moim pokoju.I to byla uprzejmosc wobec niego, zeby czul sie u nas dobrze skoro byl dla mnie kims waznym.Nie rozumiem wogole Twojego problemu.sory.
    • Gość: olo Re: Jak się zachować? IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.01.05, 19:34
      no co ty, przeciez co ma sobie sam konia walic. Z takim podejciem to ty sobie
      syna-geja kobieto wychowasz..
    • Gość: ja Re: Jak się zachować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 20:41
      wybralas jedno z lepszych rozwiazan. jestem mniej wiecej w wieku syna. mam
      swojego chlopaka i wiem ze nocowanie pod jednym dachem to tylko stwarzanie
      okazji do zrobienia czegos zlego-zlego wg. T.swiata wartosci, ktory zapewne
      chcesz przekazac swojemu dziecku. zycie bez wrtosci jest ..coz- bez wrtosci.
    • Gość: ... bylam kiedys w sytuacji tego chlopaka IP: *.238.116.114.adsl.inetia.pl 30.01.05, 20:57
      mam 19 lat,moj chlopak (moja mama go nie znala jeszcze wtedy) mieszka 500 km
      odemnie i kiedys przyjechal i nie mial polaczenia powrotnego.przyszlam do
      domu,polozylam go w moim lozku,sama spalam z siostra a rano powiedzialam mamie
      ze on spal u nas-i co miala zrobic:)spytala tylko jak spalismy.przeciez wiadomo
      ze chodzi tylko o przenocowanie,ze nie bedzie spac na dworcu!!!jak sie bedziemy
      chcieli przespac razem to chyba w innych okolicznosciach;)
      uwazam ze postapilas troche staroswiecko,co jest zlego w przenocowaniu
      dziewczyny w swoim domu???
    • Gość: czytelnik Re: Jak się zachować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 22:09
      Kupić synowi prezerwatywy i będzie problem z głowy
    • wroclawianka2 tak, jestes zacofana! 30.01.05, 23:06
      Nic nie piszesz, czy "dziewczyna" syna miała przenocować tylko w Twoim domu, czy tez w łóżku syna. Biorąc pod uwagę wiek Twojego syna, to jesteś jeszcze młodą osobą (ja mam wnuki). Zapewne bałaś się syna "łóżka, seksu ... itd" .
      Piszesz...dziewczyna ma rónież rodzinę... Wszystko jest w porządku, ale... dlaczego nie ufasz synowi? Czy naprawdę myślisz, że pozostanie w Twoim domu dziewczyny jest równoznaczne z seksem, orgią...? A może spanie Twojego syna nawet w tym samym pokoju z poznaną dziewczyną byłoby utwierdzeniem poszanowania przez syna "godności" jego dziewczyny? Zastanów się, czy przypadkiem Twoja przeszłość nie ma tutaj jakiejś obawy? Czy przypadkiem nie chcesz, żeby ci młodzi (syn z dziewczyną), nie powtórzyli czegoś z Twojego życiorysu?

      Kiedyś, prawie 40 lat temu, sytuacja zmusiła mnie, już po tygodniowej znajomności, do zanocowania w kawalerce mojej sympatii we Wrocławiu. Co gorsze, musiałam spędzić noc razem z moim(?) "chłopakiem" w jego łóżku! I cóż - On uszanował moją wolę! Przegadaliśmy pół nocy w miłej bliskości. Do seksu nie doszło, ani tamtej, ani przez wiele następnych wspólnych nocy.

      Dzisiaj jesteśmy prawie czterdziestoletnim małżeństwem, z trójką wspaniałych dzieci. Odwiedzają nas również wnuki... Ufamy swoim dzieciom i zawsze wierzymy, że w życiu będą czynić tak, jak my czyniliśmy kiedyś(w mieszkaniu obecnego męża), bez nadzoru "przyzwoitki" i religijnych uwarunkowań. Ufaliśmy sobie i siebie nawzajem szanowaliśmy!

      Czy Twój syn może Tobie ufać, jeżeli Ty nie zaufałaś jemu? Nie łudź się, jeżeli zechcą "coś" zrobić - to zrobią to poza Twoim domem i nie będziesz miała na to żadnego wpływu. O obecne zachowanie syna i jego szacunku dla poznanej dziewczyny należało zadbać kilka lat wcześniej!

      Życzę radości i spełnienia oczekiwań!
    • jacekopieniazek Re: Jak się zachować? 31.01.05, 00:45
      Mysle ze regula powinno byc prszedstawianie sie w tego typu sprawach ,sam mam
      33 lata jestem kawalerem.Zdaje mi sie, moja mama byla bardzo liberalna ,ale nie
      jesli chodzilo o narzeczone.

      Mysle ,jezeli prowadzimy otwarta dyskusje oczywiscie ,ze raczej dala Pani dojsc
      do glosu jednak zazdrosci ,o syna,o sprawe czy tez o kogos obcego w domu,
      tutaj o te dziewczyne.
      Na margionesie mozna bylo by zapytac sie syna,
      czy zgadzaja sie jej rodzice na taki nocleg.Moze to rozladowalo by sytucaje
      ocywiscie w sensie negatywnym (jak mysle).
      Ale mysle tez
      ,ze najwazniejszym jest to czy Pani Syn jest czlowiekiem dojrzalym (ja w jego
      wieku prowadzilem juz duze sprawy, ale emocjonalnie bylem niedoswiadczony),albo
      bardziej czy jest
      dojrzalym w tym sensie ze zdaje sobie sprawe realnie i naprawde
      z konsekwencji z czasem
      zupelnie niewinnych drobnostek.Oczywiscie nie bez wplywu na Pani decyzje mialo
      to kto jest owa narzeczona.
      Mysle ze ma Pani trudna sprawe ,rowniez o obrone wlasnej wrazliwosci.
      Z drugiej jednak strony moze sie tak zdarzyc ,ze Pani Syn w ogole sie nie
      ozeni ,no na pewno nikogo nie bedzie mial na prawdwe,dopoki sie nie
      wyprowadzi.W kazdym razie ja to tak oceniam..Pozdrawiam Pania.
      • Gość: nieznany Re: Jak się zachować? IP: 212.214.75.* 31.01.05, 01:25
        Jesli pani syn zwraca sie do pani z tego typu pytaniem, to moze warto byloby
        sobie uswidomic, ze robi to majac do pani zaufanie. Dosc niemadrym (w/g mnie)
        podejsciem do tego typu sprawy jest tylko i wylacznie skwitowanie tego pytania
        jednym: nie. Byc moze w przyszlosci bedzie pani zalowac, ze nie wykazala pani
        wiecej zainteresowania w tym kierunku.
        Moze madrzej byloby zapytac i jego dziewczyne, jak zareaguja na to jej rodzice
        i czy sie na to zgadzaja ? Albo skontaktowac sie od razu z jej rodzicami.
        A w koncu, czy to jakas zbrodnia jesli beda spali razem (nie koniecznie ze soba)
        w jednym mieszkaniu ? Prosze sie obudzic, mamy rok 2005! Jesli chodzi o seks
        polecilabym pani kupic prezerwatywy dla syna. Na pewno doceni !
    • Gość: Marek Re: Jak się zachować? IP: *.HINET-IP.hinet.net 31.01.05, 09:29
      No coz, nie pamieta wol jak cieleciem byl...
      Choc z drugiej strony rozumiem, ciezko jest podjac sie odpowiedzialnosci za nie
      znana osobe. To ze, pociecha aktualnie spotyka sie z nia nie znaczy ze mam brac
      za nia odpowiedzialnosc. Co innego jak zna sie dana osobe nieco dluzej- 4-
      5miesiecy- czasami bywala u nas mozna ja obdarzyc zaufaniem.
      Jak by nie bylo, to jest moj dom i moim prawem przyjmowac pod moj dach koch mi
      sie podoba.
    • Gość: wiolka Re: Jak się zachować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 09:50
      każdy ma swoje zasady i postępóje wedlóg nich lecz mamy takzwany postęp czasu
      ipowinnyśm czasem przedyskutować wszystkie za i przeciw aby nasze potomstwo nie
      mialo nas za ignorantów
      • Gość: ups bezmyślnie i okrutnie wobec własnego syna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:11
        <<Masz dziewczyne chcesz sie kochac to nie pod naszym dachem>> - wyjątkowo
        rozsądne podejście, niech idą w krzaki albo znajda sobie jakis pustostan! to
        cudowna wizja!!!czyż każdy młody człowiek nie maży o takiej inicjacji! seks jest
        przecież brudny i wstrętny i w stosownych warunkach należy go uprawiać!!!
        Dorosła kobito zachowujesz się jak dziecko, bezmyślnie i okrutnie wobec własnego
        syna. Wyżucić z domu osobe na której być może zależy Twojemu synowi i to z
        powodu własnej bezmyślności!?
    • Gość: mysz Re: Jak się zachować? IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 31.01.05, 10:04
      ja tez mam 20 lat, moj chlopak dojezdzal do mnie 30 km wiec mama kupila mi
      mieszkanie i teraz razem w nim mieszkamy mieszkamy. A znamy sie pare miesiecy.
      Pozdrawiam
    • Gość: Ob Re: Jak się zachować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:35
      "Przyjaciele moich przyjaciół, są moimi przyjaciółmi"


      Co tu dużo pisać: Twój syn i jego przyjaciółka potrzebują pomocy. Ty jesteś od
      tego, żeby ją zapewnić. Nie piszesz, jaki jest powód, dla którego nie mozesz
      dziewczyny przenocować. Jeśli to obawa o seks, to myślę, że za późno się
      obawiasz. Nie znam prawiczka w wieku 20 lat, a ze względu na dużą rodzinę mam
      często do czynienia z ludźmi w tym wieku. To nie jest staroświeckie, to po
      prostu jest nieodpowiedzialne. Ci ludzie potrzebują wsparcia - teraz zostają
      odrzuceni. Oni chcą po prostu iść na dyskotekę i wrócić bezpiecznie do domu.
      Posiadanie domu - miejsca do którego się wraca - jest podstawa w życiu każdego
      człowieka. Jeśli pozwalasz synowi mieszkać u siebie, zaakceptuj go razem z
      "przyległościami".


      "Za każdy swój dobry uczynek, poniesiecie zasłużoną karę."
    • Gość: Ja Re: Jak się zachować? IP: *.chics.ru / *.chics.ru 31.01.05, 10:46
      Dobrze zrobiłaś!
    • Gość: Wilhelsonix Re: Jak się zachować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:31
      a co w tym takiego złeg,ze chce ją przenocować na jedną noc??? Powinna mu pani
      pozwolić według mnie, on ma już 20 lat!! Wystarczyło by mu powiedzieć,ze ma
      tylko nieszaleć z nią zabardzo. a Gdyby mialo do czegoś dojść to itak dojedzie,
      i nic pani na to nie poradzi, zrobią to bez pani zgody!!!
    • Gość: kamil Re: Jak się zachować? IP: *.pronet.lublin.pl 31.01.05, 11:57
      tak , jesteś staroświecka. koniec wypowiedzi............albo nie, a skąd weisz że chcieli robić to o czym myślałaś? nie wszyscy mają takie zapędy żeby robić to kiedy matka śpi za ścianą obok.
    • Gość: Mańka I kto tu reprezentuje dulszczyznę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:22
      Pamiętacie panią Dulską? I jej troskę o synusia, żeby stworzyć mu odpowiednie
      warunki do uprawiania seksu w domu? Po co się biedactwo ma włóczyc nie wiadomo
      gdzie?
      Śmieszne, ale takie właśnie stanowisko reprezenuje większość
      młodych, "postępowych" uczestników forum.
      Dulscy jesteście, i tyle.

      Dorosły człowiek organizuje swoje życie na własny rachunek, buduje swoje własne
      gniazdo, aby sie nie musiał pytać nikogo o zgodę, z kim i kiedy ma przebywać.

      Jeśli coś moge doradzić autorce wątku, to niech da do przeczytania synowi tę
      dyskusję. Niech zobaczy, co ludzie myślą o jego dziewczynie. Polećmy tę lekturę
      wszystkim bliskim koleżankom, a matki córkom.
      Otóż jest tak, że jesli dziewczyna idzie nocować do chłopaka, to się to
      wszystkim kojarzy z seksem. Nieważne, że oni mogą spędzic wieczór i noc na
      wkuwaniu wstępu do socjologii albo na dyskusjach o polityce lub sensie życia.
      Chodzi o łóżko i już.
      Przecież autorka nic nie sugerowała w tej materii, a wiekszośc dyskutantów od
      razu sprowadziła sprawę na "odpowiedni" tor.

      Może matka chciała zaoszczedzić Takiej opinii koleżance syna? Młoda, naiwna
      dziewczyna myśli,że "wszyscy tak robią". Otóż nie wszyscy. Ci, którzy epatują
      nas informacjami o rozbujanym zyciu seksualnym gimnazjalistów i licealistek,
      niech przemawiają w swoim imieniu, jeśli ich to dotyczy. Jest bardzo duzo
      młodych ludzi, którzy kierują sie w życiu innymi zasadami, niekoniecznie
      proweniencji religijnej.

      Mnie sie wydaje,że matce chodzi też o bardziej prozaiczną sprawę. Właśnie o
      nadużywanie goscinności. To jest meczące, gdy zbyt często ktoś nocuje pod
      naszym dachem, lub choćby zbyt często przebywa.To sa znaczne koszty, bo kazdy
      gosc, szczególnie młody, potrzebuje zjeść. Nie śmiejcie sie ani nie bądżcie
      zgorszeni, ale chłopak naszej córki, albo dziewczyna naszego syna potrafią byc
      sporym obciążeniem dla domowego budżetu, szczególnie jesli sytuacja trwa kilka
      lat.(A u sąsiadów kochaś ich córki po uzyskaniu dyplomu mgr wyjechał w siną dal
      i tyle go widzieli.)
      Może nie słyszeliście, że niektórzy zamiejscowi studenci płci obojga traktują
      dom rodzinny swej sympatii jako darmową stołowke?
      Może rzeczona matka tego sie właśnie obawiała, że będzie teraz mieć dodatkowego
      domownika . Albo że syn teraz zacznie przyprowadzać rózne dziewczęta, choćby
      poznane przed dwoma godzinami na dworcu, bo co to za różnica dwie godziny czy
      dwa tygodnie?
      • Gość: Teresa Re: I kto tu reprezentuje dulszczyznę? IP: *.net-serwis.pl 31.01.05, 14:34
        no no Mańka, żeś Ty sie uchowala taka nienowoczesna w tych nowoczesnych czasach!
        juz Cie lubie
        pozdrawiam wszystkich podobnie myslacych
        jeszcze dodam, ze wszystkie mlokosy skupily sie wylacznie na podkreslaniu, ze
        mlodzi nie potrzebuja zgody i ze zapewne i tak uprawiaja seks
        pewnie uprawiaja, ale robia to na wlasny rachunek i wlasna odpowiedzialnosc
        zupelnie inna jest sytuacja, gdy ulatwia sie im niejako sprawe i jakgdyby daje
        przyzwolenie- wtedy matka bierze na siebie rowniez wspolodpowiedzialnosc
    • boshka Re: Jak się zachować? 31.01.05, 19:28
      Wypowiadalam sie juz na temat (zz)
      Dodam tylko tyle:kazdy z nas ma swoja filozofie wychowywania dzieci.Staramy sie
      jak najlepiej, z szacunkiem, miloscia, tolerancja etc.Jest dobrze....ale
      przychodzi czas, ze dziecko chce "po swojemu".I u mnie tak bylo.
      Corka w wieku 18 lat poznala chlopaka mieszkajacego 700 km od domu.Byli ze soba
      dokladnie 3 lata.Przyjezdzal chlopak do nas, i corka jezdzila do chlopaka.
      Jak sie mialam zachowac????
      Wlasnie:Bylama tolerancyja,chlopak mieszkal u nas na czas pobytu, corka
      mieszkala u chlopaka, gdy byla u Niego.
      Dzisiaj jest z innym chlopakiem, mieszka w poblizu,i wymyslila, ze juz Jej
      wszystko mozna...np. wracac nad ranem do domu....
      I to mnie sie nie podoba:(
      Dzisiaj wiem, popelnilam blad!!!!
      Wszystko powinno byc w swoim czasie...
      Trace corke....
    • Gość: Zde...ana Re: Jak się zachować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 10:51
      Jestem pod wrażeniem ,nie spodziewałam się takiego odzewu.Mój problem był bardzo
      płytki,nie takiej rangi do jakiej tu urósł.Nie wchodził w grę seks,czy nocowanie
      razem,powinnam bardziej szczegółowo to przedstawić.U nas nocuje wiele osób z
      rodziny(w tym równiez bratanek wracający o różnych porach z dyskoteki czy od
      dziewczyny)jak też sympatie dzieci(po dłuższym poznaniu),oczywiście
      oddzielnie(tu nie ma żadnego problemu).Dla tych co nie wierzą ,że cnota jest
      dziś w cenie i nie każdy ją traci przed 20 polecam :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=19495958&v=2&s=0
      Reasumując,powiedziałam synowi,że jeszcze nie teraz(po dłuższej znajomości
      owszem),jest on na etapie poszukiwań nowej partnerki nie wiem,czy za tydzień
      będzie jeszcze z ta samą,oni sami nie wiedza ale to już ich decyzja.Rozmawiałam
      z dziewczyną,jej rodzice byli takiego samego zdania załatwili jej nocleg u
      rodzinki bez żadnego problemu(również na przyszłość),ona sama stwierdziła,że
      czułaby się niezręcznie(zbyt świeża znajomość).
      Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za baaaaaaaardzo ciekawe wypowiedzi .
      • Gość: Lawa Re: Jak się zachować? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.05, 12:41
        I ja serdecznie Cię pozdrawiam, dziękuję za okazję do ciekawej rozmowy.
        Cieszę się, że cię spotkałam.
    • Gość: Wujek_dobra_rada Re: Jak się zachować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 20:36
      Daj synowi swobody. Niech sobie trochę poużywa. Ale najpierw "gumowa edukacja"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka