Gość: om
IP: *.acn.waw.pl
31.01.05, 13:03
koncze wlasnie studia. prawdopodobnie obronie sie w ciagu pol roku. przez te 5
lat studiowalam chemie. niestety, choc kierunek studiow wybralam sama i jak
najbardziej mi odpowiadal, po tych 5 latach mam tej chemii dosc. moze, gdyby
poziom wyposazenia laboratoriow na polskich uczelniach byl wyzszy, moze, gdyby
praktyki, ktore odbylam nie byly takie nudne, to zastalabym w tym calym
interesie. a moze kwestia tkwi gdzies we mnie. ale ja nie o tym. chodzi mi o
to, ze mam juz dosc laboratorium. chce skonczyc studia i juz tam nie wracac.
poza tym boje sie tez o moje zdrowie, w koncu przez tyle lat wdychalam te
wszystkie chemiczne substancje, chce urodzic zdrowe dzieci i sama byc zdrowa.
ale z tego wszystkiego mam naprawde dylemat i zmartwienie. studiowalam 5 lat i
teraz to wszystko na nic? z jednej strony nie chce tego puscic w zapomnienie,
a z drugiej nie wyobrazam sobie pracy w labie. to bylaby meka. ale gdzie ja
znajde prace? boje sie, ze bede skazana na prace w zawodzie chemika, a tego
nie chce. chce pracowac z ludzmi, a nie zamknieta w laboratorium, w
rekawiczkach, fartuchu i za szyba.. boje sie, ze nie znajde pracy, bo moje
wyksztalcenie jest za scisle, zeby zrobic z tego cos innego. z tego
wszystkiego mam inne obawy. jak nie bede miala pracy to jak sie utrzymam?
koncze studia, moi rodzice juz nie beda mnie utrzymywac. planujemy z facetem
slub, trzeba miec pieniadze na utrzymanie rodziny.
co ze mna bedzie? boje sie, ze bede wyksztalcona, po jednej z najlepszych
uczelni w kraju, a bez perspektyw na prace, ktora daje satysfakcje. czuje sie
czasem, jakbym zmarnowala caly ten czas na studiach, ze moglam wybrac cos
innego. ale wtedy, po maturze, bylam pewna, ze chce studiowac dokladnie to..
wydaje mi sie, ze na nastepne studia juz za pozno, nie chce wracac do szkolnej
lawy.
co tu robic?? czy mam jakies szanse na prace dajaca satysfakcje?
pozdrawiam