Gość: samentu
IP: *.zaw.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
23.02.05, 15:32
jak, że wszyscy wiedzą, jaki poziom momentami reprezentują sobą onetowscy
forumowicze, postanowiłam przenieść pewien wątek tutaj - bo mnie hm...
poruszył.
film.onet.pl/1,4,8,9688270,28979828,1478398,0,forum.html
hm. Jestem dziewczyną. Mam mały biust. Podobno mam własny styl, podobno
jestem urodziwa, podobno dobrze się ze mną rozmawia... W to, że posiadam
pewien zasób inteligencji nie wątpię, bo przekonują mnie o tym moje życiowe
osiągnięcia. Ale nic raczej nie poradzę na rozmiar moich piersi, pod nóż nie
pójdę 'dla zasady'.
Przeczytałam ten wątek i poczułam się dziwnie. Mam od jakiegoś czasu
wspaniałego faceta. Teraz będę zastanawiać się cały czas, czy on rzuci mnie
tylko z powodu tego mankamentu(?)...
Czy rzeczywiście dla mężczyzn najważniejszy jest rozmiar kobiecych piersi, a
nie wszystkie inne przymioty?!
Jeśli tak, to wszystko jest bez sensu :(
~samentu, 2005-02-23 15:19