Dodaj do ulubionych

a tak sobie cicho płacze ....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 13:40
płacze i nic z tym nie potrafię zrobić, czytam jak inni starcili lub szukają
swego szczęścia, coraz wyraźniej widzę jak będzie trudno, na razie jest
ogromny żal, ból, pustka, ot takie umieranie miłości, umieranie nadzieji...
pytania - dlaczego, złość i bezsilność, a co dalej??? szukanie kogoś kto
wypełni pustkę, czekanie, bo miłość przychodzi z nienacka? a co jeśli nie
przyjdzie, jesli akurat ja nie znajdę już miłośi, będę już zawsze sama???
moje uczucia usiałdy na huśtawce i za nic nie chcą z niej zejść.

hlip, hlip zwierzątko małe
Obserwuj wątek
    • czarno_biale Re: a tak sobie cicho płacze .... 28.02.05, 13:43
      chyba czuje sie podobnie, ta bezsilnosc jest najgorsza i ta nagla pustak ktora
      sie pojawila...
    • arthuroo Re: a tak sobie cicho płacze .... 28.02.05, 13:43
      ehh nie jesteś jedyną która to przeżywa :)
      miesiąc temu też to miałem bo ONA odeszła..
      mogłem próbować ją zatrzymać ale i tak miałem nikłą nadzieję że zechce wrócić.
      teraz już myślę o tym spokojniej i z dystansem pamiętając że NIE WOLNO się
      załamywać. Ale i tak co wieczór czekam na telefon od niej...
      może kiedyś.. :)
      • Gość: poldek Re: a tak sobie cicho płacze .... IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.02.05, 20:20
        i ja tez mam to samo tylko ona odeszla 2 miesiace temu a mi serce az do gardla
        podchodzi
    • Gość: Fiona Re: To nie placz juz....... IP: *.lubin.dialog.net.pl 28.02.05, 13:49
      Zwierzatko! Zacznij twardo stapac po ziemi,wez sie w garsc i nie placz.Na co
      komu te lzy...??? Nie pomoga nic,badz silnym zwierzatkiem, przestan uzalac sie
      nad soba.
    • sprawiedliwa1 sluchaj zwierzatko.... 28.02.05, 13:53
      mam przyjaciolke. Fajna babka, ladna zgrabna, inteligentna, a mimo wszystko nie
      miala szczescia jakos. Dopiero jak miala ponad 40 lat poznala mezczyzne z
      anonsu. "Mezczyzna mojego zycia" tak go okreslala. Wspaniale bylo widziec jak
      szczesliwi byli razem. Jej ciagle usmiechnieta twarz, radosna, patrzaca w
      przyszlosc. 5 lat bylo im dane razem. Nagle zachorowal, rak, po paru miesiacach
      zmarl. Czy mozna opisac kogos cierpienie? To niemozliwe.
      Minelo kilka lat, nastawila sie totalnie aby zyc w swoim smutku, samotnie a tu
      nagle...pewnego dnia przyjechal do niej znajomy z kolega w pewnej sprawie. Co
      prawda ona nie byla zainteresowana ale on...nie dal za wygrana...tak dlugo
      dreptal az wydreptal.
      Dwa lata juz sa razem, ona 56 on 53 i znow jest usmiech na jej twarzy...
    • Gość: zenon gajowniczek Re: a tak sobie cicho płacze .... IP: 80.53.160.* 28.02.05, 14:32
      Kolejna płaczka uzala sie nad swoja samotnościa.Kiedy to sie skonczy? Ja tez
      jestem samotny i nie wpadam w szal. Juz sie od tego landzenia nie dobrze robi.
    • damian.czapiewski Re: a tak sobie cicho płacze .... 28.02.05, 14:54
      hhmmmmm z tego wynika że się świtnie czujeszz...
    • Gość: Nina czy ty nie jestes ta ktora miala wyskoczyc IP: *.marketscore.com / 216.148.246.* 28.02.05, 16:06
      za okno?
      Boisz sie, czy co??
      • Gość: 123 Re: czy ty nie jestes ta ktora miala wyskoczyc IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 28.02.05, 16:43
        ale ty głupia jesteś nina, aż się nie chce tego czytać błeee
        • Gość: jestem zł. Re: czy ty nie jestes ta ktora miala wyskoczyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 17:01
          Odczep się od Niny! Wcale jej nie znasz, a ona jest taka miła, a ten jej
          bigos... po prostu miodzio
    • Gość: Hubert Re: a tak sobie cicho płacze .... IP: *.chello.pl 28.02.05, 18:19
      W Tobie jest zrodlo milosci.

      Pozdrawiam Hubert
      • Gość: jestem zł. Re: a tak sobie cicho płacze .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 18:34
        niestety nie tylko miłości...nienawiść. Tak! Czuję nienawiść!
        • hubkulik Re: a tak sobie cicho płacze .... 28.02.05, 18:36
          Grrrr...
    • Gość: zwierzątko małe Re: a tak sobie cicho płacze .... i co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 20:10
      tak, teraz jestem płaczką, ale niesety tak reaguję, muszę przejść ten etap,
      muszę się wypłakać, pozbyc tych wszystkich emocji, tak wiem, to minie i nie ma
      co rozczulać się nad sobą, trzeba twardo stąpać po ziemi i chciałabym tak, ale
      tego nie da się (w moim przypadku) ot tak prosto zrobić, przejdę ten etap po
      swojemu, i mimo wszystko mam nadzieję, że jeszcze dla mnie zaświeci słońce...
      zwierzątko małe (z najeżoną sierścią)
    • Gość: kangurek ALE PIERDOŁY! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.05, 20:14
      AŻ SIĘ NIEDOBRZE ROBI!
      BŁEEEEEEE...........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka