Gość: Rysiek
IP: *.ae.krakow.pl
14.03.05, 13:02
Witam!
Wczoraj bylem swiadkiem pewnej sytuacji na skrzyzowaniu, otuz starszy pan wchodzi na czerwonym swietle na pasy (swiatlo zmienilo sie na sekunde jak on wszedl na jezdnie) samochod skrecal w tamta strone, wychamowal bezpiecznie (nie bylo zanych piskow itp.) przed, kierowca gestem zwrocil uwage temu panu, ze ma juz czerwone swiatlo. No i w tym momencie sie zaczelo, Dziedek z morda wrzeszczy czego ten kierowca chce, podszedl do niego, cos tam przez otwarte okno powzeszczeli, nastepnie dzidek przeszedl do rekoczynow i probowal kierowce udezyc (nie wiem, czy to mu sie udalo) w kazdym razie ktos tam interweniowal i po chwili samochod odjechal. po tym zdarzeniu uslyszalem komentarz dwuch starszych pan, ktory brzmial mniej wiecej tak "no jak to kierowcy jezdza jak wariaci"
Czy spotkaliscie sie moze z tego typu sytuacjami? bo to zreszta nie pierwszy raz widzialem, jak jakis dzidek/babcia wchodza na droge tuz pod kola samochodu, a jak sie zwraca im uwage, to podnasza wrzask. Kurcze, nie wiem, dlaczego ale strasznie mnie wkurzaja takie sytuacje.
Pozdrawiam
Rysiek