Dodaj do ulubionych

Marynarze- pasozyty zerujace na polskim spoleczens

16.03.05, 10:21
Ponizej wklejam arcyciekawy moim zdaniem watek, jaki kwitnie na forum zona-
dziewczyna marynarza. Poczytajcie prosze, bo jestem ciekawa Waszych opinii na
ten temat. Ja sama przyznam, ze wlos mi sie na glowie jezy jak czytam
takie "madrosci" Pan Marynarzowych.
Obserwuj wątek
    • kraxa Re: Marynarze- pasozyty zerujace na polskim spole 16.03.05, 10:21
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23611&w=20152601&v=2&s=0
    • kozaki_wiesi Re: Marynarze- pasozyty zerujace na polskim spole 16.03.05, 11:12
      Nienawiść - straszna rzecz. Autorka zapomniła dodać, że sama jest porzuconą
      marynarzową. Kurek z kasą wysechł więc czas na bezsilne żale na forum.
      • irazone kozaki_wiesi :) 16.03.05, 11:48
        strzał w dziesiątkę :)
        • kraxa Irazone 16.03.05, 14:24
          Tlumaczylam Ci jak pastuch krowie, ale dalej nie zrozumialas? beznadziejny
          przypadek z Ciebie, idz lepiej do fryzjera
      • kraxa koazki wiesi 16.03.05, 14:23
        czytaj ze zrozumieniem, nie porzucona lae ta która miala czelnosc porzucic ale
        to dla Was jak widze najwieksza zbrodnia
        • kozaki_wiesi Re: koazki wiesi 16.03.05, 14:31
          Nie kłam! Znam prawdę o Tobie. Nie jest to jednak odpowiednie miejsce na taką
          wymianę poglądów. Pa!
          • kraxa nie rozsmieszja 16.03.05, 15:56

          • kraxa nie rozsmieszj 16.03.05, 15:56

          • kraxa nie rozsmieszaj mnie 16.03.05, 15:56

            • kozaki_wiesi Re: nie rozsmieszaj mnie 16.03.05, 15:59
              Widzę, że się przestraszyłaś. Tak bardzo łapki Ci się zaczęły trząść, że nie
              mogłaś wysłać posta? Nie kłam to nie będzie powodu do obaw.
        • Gość: Ania Re:do koazki wiesi i kraxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 15:58
          Co wy w ogóle wiecie o życiu żon marynarzy? Jeżeli pochodzicie z takich rodzin,
          jesteście żonami marynarzy - wtedy się wypowiadajcie na ten temat.
          A teraz coś wam wyjaśnię:
          -marynarz na urlopie bezpłatnym może podlegać pod ubezpieczenie zdrowotne żony,
          jeżeli pozostają we wspólnocie majątkowej i razem prowadzą gospodarstwo domowe;
          -logiczne jest, że podatki płaci się w tym kraju, gdzie się pracuje, tam jest
          się też ubezpieczonym, składki na ubezpieczenie rentowe/emerytalne opłacać
          można samemu w dowolnie wybranym funduszu i tak robią wszyscy marynarze.Poza
          tym Polska ma podpisana umowę z wieloma państwami o unikaniu podwójnego
          opodatkowania - stąd marynarz jeżeli płaci podatki np. w USA, nie musi ich
          płacić w Polsce ponownie. Składa tylko oświadczenie w Urzędzie Skarbowym, że
          zapłacił podatek w innym państwie i przedstawia kopię tego rozliczenia.

          Poczytajcie więc sobie trochę przepisy, jeżeli coś jest niejasne, to dowiedzcie
          się w ZUS-ie a dopiero później wypowiadajcie się na ten temat. I więcej
          szacunku dla ich ciężkiej pracy, bo nazywając ich pasożytami po prostu
          obrażacie ich i ich rodziny. Skąd u was tyle jadu? Chciałabym widzieć,
          zwłaszcza Ciebie kraxa,jak radzisz sobie chociaż 3 dni na statku, w dodatku w
          czasie sztormu. Rozum wróciłby wtedy na właściwe miejsce.
          • irazone Re:do koazki wiesi i kraxa 16.03.05, 20:44
            toteż ja własnie jestem "marynarką" i wiem o tym wszystkim,pani kraxa próbuje
            wmówić mi i mężowi złodziejstwo-a ie wie jak wyglądają realia...
            roztrząsa własne dziwne wątki z naszego forum-tutaj,publicznie i myśli,że
            nastawi społeczeństwo przeciw marynarzom...
            ale się nie udaje,więc zaczyna zjadać własny ogon
            • kraxa sBuchaj irazone juz ci chyba cos wyjasnialam 17.03.05, 09:50
              Na czym polega "unikanie podwójnego opodatkowania". Czemu nie podjelas dyskusji
              na ten temat- bo to co piszesz Ty i Twoje kolezanki nijak ma sie do prawdy. Ja
              stwierdzam fakt, ze w tym kraju zaden z marynarzy nie sklada nawet pita chociaz
              jest taki wymóg i to potwierdzaja wpisy na waszym forum. Do tego nie raczysz
              sie ustosunkowac tylko urzadzacie jakies osobiste wycieczki w moim kietrunku.
              Ja rozumiem, ze z checia byscie mi wydrapaly oczy za ujawnienie tego co i tak
              wszyscy wiedza, a nawet Wy same, tylko wygodniej jest nie dopuszczac pewnych
              informacji do siebie. Ja tobie ani twojemu nic nie wmawiam bo sama wiesz
              najlepiej co macie za uszami-gdyby tak nie bylo to skad obawy, ze przy okazji
              jakichs czynnosci prawnych jeszcze sie skarbówka nie daj boze doszuka czegos.
              Zyjecie po prostu jak krety i wpadacie w panike, kiedy ktos nazywa rzeczy po
              imieniu.
          • kraxa no wyobraz sobie bywalam na statku 17.03.05, 09:53
            I to dluzej niz trzy dni. Ja nie dezawuuje niczyjej pracy tylko podkreslam ze
            to niuczciwe i bede sie przy tym upierac, ze marynarze uchylaja sie od obciazen
            fiskalnych. A moze o tym co to jest ciezka praca spytasz pania z Kauflandu czy
            innego auchana, która ponad osiem godzin siedzi w pampersie na kasie i choc
            zarabia 900 to skarbówka sciaga z niej ostatni grosz. Moze chcesz o tym
            podyskutowac?
            • Gość: Ania Re: no wyobraz sobie bywalam na statku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 11:20
              Chyba mylisz jacht lub stateczek wycieczkowy z prawdziwym statkiem. Bywałaś czy
              byłaś? Bo to różnica.
              Jakimi racjonalnymi, powtarzam racjonalnymi argumentami poprzesz te swoje
              jadowite wypowiedzi? Przytocz przepisy prawa, na podstawie których marynarze to
              pasożyty, które zobowiązują ich do płacenia podatków i w Polsce i zagranicą -
              czyli: Dziennik Ustaw z dnia tego i tego, paragraf, pozycja. I dopiero później
              wyzywaj ich od najgorszych.
              Proponuję tobie założyć forum "Frustraci", bo tam znajdziesz prawdziwe pole do
              popisu dla siebie.
              • kraxa bywalam wielokrotnie 17.03.05, 12:20
                Jako zona chiefa pokladowego. ZROZUMIALAS?
                • palnick Re: bywalam wielokrotnie - ale już nie bywasz :) 18.03.05, 11:36
                  kraxa napisała:

                  > Jako zona chiefa pokladowego. ZROZUMIALAS?
                  --------------------
                  Miał racje, że cię kopnął w dupę. Przynajmniej wiadomo skąd ta zapiekłość :)
    • Gość: Doki przegielas, kraxa IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.03.05, 10:16
      Tylko dlatego, ze marynarze nie dopelniaja jakiejs tam durnej formalnosci, od
      razu wyzywasz ich od zlodziei i pasozytow? I to tchorzliwie, bo nawet nie
      powiesz im samym tego, tylko opluwasz ich partnerki. To jest ponizej krytyki.
      Jakie pasozytnictwo? Przeciez marynarze nie uszczuplaja naleznosci dla skarbu
      panstwa nawet o zlotowke, podatek od dochodow marynarzy panstwu polskiemu po
      prostu sie nie nalezy i tyle. Tak stanowia umowy o unikaniu podwojnego
      opodatkowania.
      Po drugie, marynarze i ich partnerki placa w Polsce podatki posrednie.
      Po trzecie wreszcie, na co w Polsce ida pieniadze z podatkow to juz osobna
      dyskusja, ale na pewno sa zle wydawane, wiec argument, ze jakiegos tam zboznego
      celu nie mozna zrealizowac przez marynarzy, jest chybiony.
      • kraxa nie sadze 17.03.05, 10:39
        Unikanie podwójnego opodatkowania ma sens, pod warunkiem, ze gdzies ten podatek
        jest uiszczany. z wklejonego przeze mnie watku wynika, ze nieskladanie pitu w
        kraju podyktowane jest obawa, ze urzednicy sie czegos doszukaja. Moze tego, ze
        zaliczka na podatek za granica nie byla pobrana, albo w wysokosci mniejszej niz
        nalezne by to bylo w Polsce. Jak komus nie pasuje lozenie na to panstwo to
        niech zostanie bezpanstwowcem i nie korzysta z praw obywatelskich. bo oprócz
        nich sa jeszcze obowiazki o których tym panstwu wygodnie nie pamietac
        • truten.zenobi czy możesz mi wymienić z jakich ja praw koerzystam 17.03.05, 11:22
          bo jak narazie to tylko PP i jego urzędnicy siedzą u mnie w kieszeni. i mnie
          osobiście cieszy jeśli komuś udaje się skutecznie wywinąć od płacenia haraczu
          tej mafii.
          przyznaj się szczerze czym jest podyktowana ta zawiść (czy może jest ona taka
          czysta i bezinteresowna?)
          • kraxa czy korzystasz nie wiem, ale masz je zapewnione 17.03.05, 12:19
            Edukacja, gdzie nauczyles sie zawodu, chyba tu w Polsce? Policja, ochrona
            zdrowia (o tak wiem ruszy temat rzeka). a jak ci nie pasuje charakter Panstwa
            polskiego to sa wybory idz i wybierz tych, którzy Cie zwolnia z placenia
            podatków. ale póki co masz taki obowiazek a go nie wypelniasz, czym narazasz
            sie na odpowiedzialnosc prawno skarbowa.
            • truten.zenobi no właśnie nie wiesz, PP nic nie zapewnia! 18.03.05, 07:21
              axa napisała:

              > Edukacja, gdzie nauczyles sie zawodu,

              Zawodu nauczyłem się sam(!) i gdy chodziłem do szkoły nikt o takim zawodzie
              nawet nie myślał. Ba, nawet czytać i pisać nauczyli mnie rodzice - będąc
              dyslektykiem nie mogłem nawet w tym względzie liczyć na szkołę. Języków obcych
              (poza j. rosyjskim którego nie używam) uczyłem się głównie na lekcjach
              prywatnych opłacanych przez moich rodziców i przeze mnie. I jeśli chodzi o
              obowiązek szkolny to przeszedłem gehennę i traktuję to jak zmarnowane 14 lat
              życia.
              Poza tym PP nic mi nie dało, to była bardzo marna usługa, sowicie opłacona (w
              podatkach) przez moich rodziców. znacznie lepiej było by bezpośrednio płacić i
              wymagać od szkoły.

              > [..]Policja, ochrona zdrowia (o tak wiem ruszy temat rzeka).

              Drogi i autostrady, żłobki i przedszkola.. na co jeszcze płacimy i czego nie ma?
              no widzisz , czyli sama wiesz jak to wygląda. Płacę i nic z tego nie mam – żeby
              tylko-płacę i jak coś potrzebuję to muszę jeszcze drugi raz zapłacić, tracę
              nerwy, itp.

              skoro sama wiesz to po co wspominasz?
              wiesz dobrze że jedyna rzecz jakiej mogę oczekiwać od państwa to są szykany
              związane z niepłaceniem podatków.

              > a jak ci nie pasuje charakter Panstwa
              > polskiego to sa wybory idz i wybierz tych, którzy Cie zwolnia z placenia
              > podatków.

              Niestety w Polsce nie ma dostatecznej ilości mądrych, wykształconych, i prawych
              ludzi aby powstała jakaś partia ich reprezentująca, o czym najlepiej świadczy
              powszechny stosunek do liberalizmu. A praw ekonomii nie zmienisz choć byś
              wygrała 1000 głosowań
              Jestem wolnym człowiekiem, i tylko jako wolny obywatel wolnego kraju mogę
              pracować dla jego dobra, w przeciwnym przypadku najwyżej mogę zachowywać
              neutralność. „nie pasuje mi charakter PP” więc nie poczuwam się do żadnych
              obowiązków wobec niego.

              >ale póki co masz taki obowiazek a go nie wypelniasz, czym narazasz
              > sie na odpowiedzialnosc prawno skarbowa.

              nie wiesz a mówisz(piszesz)
              1. niestety wypełniam ten obowiązek (i traktuję to jak opłatę „za ochronę”)
              2. wszędzie tam gdzie jest to dopuszczalne prawem podejmuję działania aby
              zapłacić podatek jak najmniejszy
              3. państwo jest dla obywateli a nie obywatele dla państwa
              4. jest to tylko obowiązek prawny a jeśli chodzi o moralność to uważam że każda
              złotówka pozostająca w portfelach obywateli sprzyja rozwojowi gospodarczemu (w
              chwili obecnej PP jest praktycznie utrzymywane przez szarą strefę) a oddawana w
              podatkach zwiększa biurokrację i korupcję.
              Dlatego uważam że niepłacenie podatków w naszym kraju zasługuje na aprobatę
              moralną i wręcz jest patriotycznym obowiązkiem
              5. co to jest i czy możesz przybliżyć mi termin: „odpowiedzialnosc prawno
              skarbowa”


              wybacz mi tą małą osobista wycieczkę ale czy nie jesteś przypadkiem biurwą
              (albo żoną biurwy) średniego szczebla w „administracji państwowej” a twoja
              zawiść nie jest podyktowana jakimś osobistym urazem ale po prostu obawą o
              stołek, premię, itp.?
        • Gość: Doki kraxa, przegielas IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.03.05, 11:22
          Coz, nie licze na to, ze Cie przekonam.

          > z wklejonego przeze mnie watku wynika, ze nieskladanie pitu w
          > kraju podyktowane jest obawa, ze urzednicy sie czegos doszukaja.

          Jest to bardzo zdrowa nieufnosc wobec urzedu, ktory ma dlugoletnia tradycje
          nekania obywateli, nieposzanowania prawa i wrednej arogancji. Coz, ryba psuje
          sie od glowy.

          > Moze tego, ze zaliczka na podatek za granica nie byla pobrana

          Czemu gdybasz? Gdybanie nie jest podstawa do rzucania oskarzen. Marynarze zdaje
          sie pracuja jako pracownicy najemni, a nie samodzielni, wiec to pracodawca
          odprowadza za nich zaliczke na podatek. Wynika tez z tego, ze powinien ich
          scigac zagraniczny fiskus. Sciga?

          > albo w wysokosci mniejszej niz nalezne by to bylo w Polsce

          Hola! Wysokosc zaliczki nie ma to nic do rzeczy. Po to wlasnie rozliczaja sie za
          granica, zeby placic mniej. Na razie nie zostalo zlamane zadne prawo, wiec
          wszystko jest OK. Podatnik ma prawo wybrac sobie taka forme opodatkowania, ktora
          jest dla niego najbardziej korzystna- tej zasady przestrzegaja wszystkie
          cywilizowane systemy fiskalne.

          Jak komus nie pasuje lozenie na to panstwo to
          > niech zostanie bezpanstwowcem i nie korzysta z praw obywatelskich.

          Przynaleznosc panstwowa/obywatelstwo nijak sie ma do podatkow. Gdyby bycie
          bezpanstwowcem zwalnialo z podatkow, zostaloby niewielu Polakow, podobnie
          zreszta jak wprowadzenie podatku koscielnego obnizyloby odsetek katolikow w
          Polsce prawie do zera.

          > bo oprócz nich sa jeszcze obowiazki o których tym panstwu wygodnie nie pamietac

          Tak, ale te obowiazki sa opisane w prawie i TYLKO tam. Zadna kraxa nie moze
          niczego do tej listy dodawac, bo akurat jej sie tak podoba.
    • truten.zenobi urzędnicy pasozyty zerujace na polskim spole 17.03.05, 11:17
      to Państwo Polskie pasozytuje na swoich obywatelach tak więc powinniśmy się
      cieszyć że komuś się udaje oderwać tą pijawkę.
      Niestęty są i tacy którym z czystej zawiści to przeszkadza ([..]i co chcesz
      mieć taką krowę? NIE! tylko żeby jemu zdechła) ech to polskie piekiełko....
      • kraxa sBuchaj jak ktos kradnie samochód 17.03.05, 12:17
        To nazywasz go zlodziejem, nawet jesli samochód zostal ukradziony Kulczykowi,
        czy innemu Rywinowi. a prawo jest po to aby go przestrzegac, a nie wybierac co
        z przepisów mi sie podoba a co nie. To jest tak samo przestepastwo jak ta
        kradziez samochodu. Podwójna moralnosc, a nie polskie piekielko...
        • Gość: Doki Re: sBuchaj jak ktos kradnie samochód IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.03.05, 12:28
          Kraxa, wez pare oddechow, policz do dziesieciu albo nie wiem co. To TY stawiasz
          teze, ze marynaze cos "kradna" i ta twoja teza jest wlasnie dyskutowana. Moim
          zdaniem nie masz racji.

          Jak ktos kradnie samochod, to jeszcze nie jest zlodziejem. Zlodziejem jest
          wtedy, gdy SAD go za to skaze.

          Poki co, nie udalo Ci sie wykazac, ze marynarze lamia prawo, ani nawet ze ktos
          ma przez nic mniej pieniedzy (zalozmy nawet juz tak naciagana definicje
          kradziezy. Naciagana, bo wyjdzie Ci wtedy, ze panstwo kradnie najwiecej).

          Ochlon juz, dobrze?
        • kraxa okradanie Panstwa jest zlodziejstwem 17.03.05, 12:58
          Podpisuje sie pod tym rekami inogami nadal
          • Gość: Doki czy ja sie w koncu dowiem IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.03.05, 13:51
            ile wlasciwie dany marynarz ukradl panstwu i jak to zrobil? Kraxa, powtarzasz w
            kolko to samo, ale nie dajesz zadnego argumentu na poparcie swoich slow.

            A czy bezrobotni tez okradaja panstwo? No bo tak: podatkow nie placa, z opieki
            zdrowotnej korzystaja...
            • kraxa tez tak czesto mysle 17.03.05, 14:16
              To byla uwaga do tych bezrobotnych " z zawodu". natomiast przykladów
              jednostkowych nie bede przytaczac, bo nie jest moim zamiarem sypanie tu
              nazwiskami.
            • kraxa tez tak czesto mysle 17.03.05, 14:17
              To byla uwaga do tych bezrobotnych " z zawodu". natomiast przykladów
              jednostkowych nie bede przytaczac, bo nie jest moim zamiarem sypanie tu
              nazwiskami. a mechanizm jak to sie odbywa zostal juz wielokrotnie wytlumaczony.
              Po prsotu wielu maryrzarzy nieplaci podatków NIGDZIE, a zarabiaja sporo i to
              niekoniecznie w dolarach.
              • lubiezny_satyr Re: tez tak czesto mysle 17.03.05, 14:28
                > Po prsotu wielu maryrzarzy nieplaci podatków NIGDZIE, a zarabiaja sporo i to
                > niekoniecznie w dolarach.

                wielu? jak wielu? ile procent? tytuł twojego wątku jest po prostu podły-
                pasożytami nazwałaś wszystkich. kiepsko to świadczy o twoich intencjach
                obrończyni prawości.
                • kraxa co za bzdety, nie macie nic do dodania 17.03.05, 14:54
                  to juz nie piszcie. we wklejonym watku jedna z pan pisze, ze nie zna nikogo,
                  kto by sie ujawnial z docvhodami z plywania. Ja tez nie znam nikogo takiego.
                  Czyli myslicie, ze jest to jakies gora 20 rodzin w Polsce a reszta przykladnie
                  placi? Smieszni jestescie- i wlasnie ci sie tak oburzaja niech sie w piersi
                  uderza
                  • lubiezny_satyr Re: co za bzdety, nie macie nic do dodania 17.03.05, 15:04
                    ok, wysłuchałem twego oburzenia a teraz odpowiedz na pytanie. nie
                    napisałaś 'wielu marynarzy to pasożyty' tylko uogólniłaś. dlaczego? znasz
                    wszystkich polskich marynarzy?
                    • kraxa nie, ale znam sie troche na ludziach 17.03.05, 15:09
                      i motywach, ktorymi sie kieruja.isnieje cos takiego jak reprezentatywna grupa.
                      I mysle ze o czyms takim tu mówimy. Ja rozumiem odwracanie kota ogonem w
                      sytuacji czlowieka, ktory musi udowodnic, ze nieuczciwosc nie jest be. Wszystko
                      pieknie, tylko bicie piany juz nie ma sensu. Dodaj cos do meritum sprawy a jak
                      nie to daj juz spokój, bo zaczynasz uprawiac sztuke dla sztuki
                      • lubiezny_satyr Re: nie, ale znam sie troche na ludziach 17.03.05, 15:16
                        nie mam nic do dodania bo nie znam się na tym zagadnieniu. nie lubię natomiast
                        stosowania odpowiedzialności zbiorowej. ty mówisz: 'każdy marynarz to pasożyt'.
                        ja pytam: 'czy znasz wszystkich aby tak twierdzić'. okazuje się, że nie a
                        przypinanie łatki na podstawie 'reprezentatywnej grupy' określonej metodami
                        chałupniczymi (forum + życie prywatne) świadczy nie najlepiej o tobie i każe
                        domyślać się osobistej urazy do tego środowiska.
                        • kraxa a jak by ciebie ktos okradl 17.03.05, 15:37
                          to nie czulbys OSOBISTEJ URAZY do zlodzieja, nie mam juz sily na jalowa
                          dyskusje z Toba, a poza tym spadam zaraz dodom.Do zobaczenia jutro :-)
                          • lubiezny_satyr Re: a jak by ciebie ktos okradl 17.03.05, 15:52
                            gdyby mnie okradł człowiek, którego jest kominiarzem to nie pisałbym na
                            forum 'kominiarze to złodzieje'. czułbym WIELKĄ OSOBISTĄ URAZĘ to człowieka,
                            który mnie okradł. nie czułbym urazy do zawodu kominiarza i nie nazywałbym
                            kominiarzy pasożytami.

                            doceniam natomiast, że potwierdziłaś fakt, że twoja złość to osobiste wycieczki.
                          • Gość: hmmm... piszesz z pracy ??? IP: 83.168.104.* 17.03.05, 19:45
                            kraxa napisała:

                            > to nie czulbys OSOBISTEJ URAZY do zlodzieja, nie mam juz sily na jalowa
                            > dyskusje z Toba, a poza tym spadam zaraz dodom.Do zobaczenia jutro :-)

                            czy to jest w Twoim zakresie obowiazkow sluzbowych : forumowanie ?
                            czyżbyś okradala swojego pracodawce
                            za to Ci placi ?
                            jak to bylo o tych pasozytach zerujacych na innych

                            • irazone Re: piszesz z pracy ??? 17.03.05, 23:29
                              jak ładnie...
                              pani praworządna okrada pracodawcę...
                            • kraxa mój pracodawca to ja 18.03.05, 10:18
                              I co z tego?
              • Gość: myśl Re: tez tak czesto mysle IP: *.netg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 19:15
                twój problem polega właśnie na tym,że nie myślisz, wbiłaś sobie do głowy stek
                bzdur i powatrzasz z uporem maniaka
                ciekawi mnie, czy gdy byłaś żoną tego marynarza też uważałaś siebie i jego za
                pasozytów i darmozjadów zgodnie z twoją zasadą ,którą teraz usilnie nam tu
                wmawiasz,biczowałaś sie pewnie bez przewry bidulo, jak ty to znosiłaś psychicznie?
                a moze w ramach rekompensaty w jakiś inny sposób wspomagałaś państwo,skoro Twój
                mąż je okradał(czyli ty też)
                nie pozdrawiam
                • kraxa wlasnie kiedy sie dowiedzialam 18.03.05, 10:19
                  to nie znioslam i sie rozwiodlam. pisalam juz o tym
        • truten.zenobi czy skończyłaś studia prawnicze? 17.03.05, 14:31
          wszystko ci sie miesza a chcesz osądzać innych!
          kradzież pozostaje kradzieżą niezależnie od prawa! Prawo może zezwalać na
          kradzież w określonych przypadkach i wtedy to nie jest przestępstwo.
          Nie płacenie podatków nie jest kradzieżą, i w określonych przypadkach jest
          dopuszczane przez prawo.

          Twoje nastawienie do problemu wynika z Twojej osobistej niechęci (urazu
          psychicznego?). Może powiesz o co Ci tak naprawdę chodzi!
          • kraxa no jakto o co 17.03.05, 14:56
            Przeciez mnie juz kozaki wiesi zanalizowaly, kilka postów wyzej. No patrz czyli
            kradziez jest kradzieza, a jeden z kolegów pisze wyzej, ze nie dopoki sad nie
            skarze... To jak jest w koncu. Ja to wiem, ale wy macie problemy- to sie
            morlanosc Kalego nazywa
            • Gość: Doki Re: no jakto o co IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.03.05, 15:20
              > No patrz czyli
              > kradziez jest kradzieza, a jeden z kolegów pisze wyzej, ze nie dopoki sad nie
              > skarze... To jak jest w koncu.

              truten.zenobi wyglosil tautologie: kradziez=kradziez. Oczywiscie, po obu
              stronach tej tautologii sa rozne znaczenia tego samego slowa: kradziez jako
              epitet i kradziez jako stwierdzenie zaboru cudzego mienia.

              Nieprawda, ze kradziez pozostaje kradzieza niezaleznie od prawa. To wlasnie
              prawo okresla co jest kradzieza, co morderstwem itp. Nullum crimen sine lege!
              Kradziez nie jest zadna kategoria obiektywna, tylko umowna, niestety.

              Natomiast zlodziejem mozna kogos nazwac dopiero, gdy mamy pewnosc co do winy.

              Ty po prostu spotwarzylas duzo osob, kraxa.
              • kraxa cos takiego, chyba sie potne 17.03.05, 15:40
                Z powodu nazwania zlodzieja zlodziejem. Tak, czuje sie osobiscie przez nich
                okradana i to w moim odczuciu daje mi prawo do nazywania ich tak jak powyzej.
                • Gość: myśl Re: cos takiego, chyba sie potne IP: *.netg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.05, 19:07
                  jesteś żałosna i niereformowalna;ile osób ma ci jeszcze o tym napisać?!
                  zioniesz nienawiścią do wszystkich którzy mają zdanie odmienne od twojego
                  musisz swoje osobiste wendetty załatwiać za pośrednictwem netu?!!!
                  oj chyba cały czas boli cię rozstanie z tym marynarzem skoro bez wytchnienia
                  plujesz jadem,uważaj bo w koncu sama się otrujesz:-)

                  rzucasz bezpodstawnie bardzo poważne oskarzenia,uważaj,bo zła energia wraca do
                  człowieka
                  jesteś podłym, mściwym, małym człowieczkiem
                • palnick Jesteś kraxa - intelektualna. Trochę faktów. 17.03.05, 23:53
                  1.Marynarze przebywają poza krajem ponad pół roku. To powoduje, że nie muszą
                  płacić podatku w Polsce.
                  2.Pracują w krajach z którymi Polska podpisała umowy o unikaniu podwójnego
                  opodatkowania. Są tu generalnie dwa przypadki:
                  a./ płacą tylko za granicą (lub są tam zwolnieni z podatku)
                  b./ płacą tam podatek ale dopłacają różnicę wynikającą z możliwego wyższego
                  popodatkowania w Polsce takiego dochodu niz w kraju zatrudnienia.
                  3. Nie płacą podatku w Polsce bo funkcjonuje zasada domniemanej wzajemności
                  (jeżeli obywatel Polski płaci lub nie w Liberii to obywartel Liberii płaci lub
                  nie pracując w Polsce)
                  Nie wiem o jakie okradanie ci chodzi. Ci ludzie pracuja za granicą ryzykując
                  często życiem. Czy lepiej byłoby, gdyby byli w Polsce na bezrobociu?
                  Ci ludzie przywożą do Polski pieniądze pochodzące z najdoskonalszego z rodzajów
                  eksportu - eksportu usług i kwalifikacji (odnawialnego).
                  Ci ludzie płacą wszystkie podatki pośrednie, dają pracę "fachowcom". Jeżeli im
                  zazdrościsz - skończ Akademię Morską, uzyskaj świadectwo marynarza lub
                  motorzysty i sama spróbuj tego miodu.
                  • Gość: Ania Re: Jesteś kraxa - intelektualna. Trochę faktów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 09:38
                    Palnik, już tłumaczyłam i ja i inne osoby tutaj dlaczego marynarze nie płaca
                    podatku w Polsce, ale pani kraxa musi mieć niezłą kraxę w swojej głowie i po
                    prostu do niej to nie trafia żaden racjonalny argument. Dlatego proponuję ją
                    ignorować, bo nie ma co dyskutować z takimi zaciekłymi typami. Zaśmieca swoimi
                    głupimi uwagami nie tylko forum żona/dziewczyna marynarza,ale i zabiera się za
                    to. Dawno nie było w sieci takiego frustrata jak ona.
                    • truten.zenobi Re: Jesteś kraxa - intelektualna. Trochę faktów. 18.03.05, 10:18
                      > Dlatego proponuję ją
                      > ignorować, bo nie ma co dyskutować z takimi zaciekłymi typami

                      Osoby takie jak Kraxa tworzą naszą rzeczywistość!
                      nieobecni nie mają racji a milczenie oznacza zgodę!
                      Może Kraxa jest naczelniczką US (z jej wiedzą to możliwe) i chciała by uwalić
                      paru marynarzy ale się boi, gdyby na forum znalazła poklask, lub tylko
                      milczenie to kto wie co by zrobiła!
              • truten.zenobi małe sprostowanie 18.03.05, 10:11
                > Nieprawda, ze kradziez pozostaje kradzieza niezaleznie od prawa. To wlasnie
                > prawo okresla co jest kradzieza, co morderstwem itp. Nullum crimen sine lege!
                > Kradziez nie jest zadna kategoria obiektywna, tylko umowna, niestety.

                Prawo określa co jest przestępstwem. Znaczenie słowa kradzież pozostaje
                niezmienne, i nie jest nią oszustwo podatkowe, aczkolwiek można tak je też
                traktować.

                Problem polega na tym że nie prowadzimy tu dyskusji teoretycznej (aczkolwiek
                przydała by się znajomośc podstaw prawa) a oceniamy konkretny przypadek gdzie
                obywatele kraju boją się podjąć działania legalne ze względu na możliwe szykany
                ze strony organów państwa zwłaszcza że są one obiektem zawści innych obywateli.
            • truten.zenobi Re: no jakto o co 18.03.05, 09:49
              > kradziez jest kradzieza, a jeden z kolegów pisze wyzej, ze nie dopoki sad nie
              > skarze... To jak jest w koncu

              a<>b i a<>c to wcale nie oznacza że b=c
              chcesz wiedzieć to sięgnij po podręcznik;) wiedza kosztuje! Poza tym nie będę
              komentował wypowiedzi znając jej treść z drugiej ręki.

              W rozważaniach teoretycznych oszustwa podatkowe pozostają oszustwem a nie
              kradzieżą! Ale my nie rozważamy problemów teoretycznych ale pewien rzeczywisty
              problem. I w tym konkretnym przypadku nijak ma się to do kradzieży a według
              mnie bardziej pasuje to do obrony koniecznej.

              Sama mi przyznałaś rację że PP nie wywiązuje się właściwie z swoich obowiązków,
              ja idę dalej twierdzę że pasożytuje na nas.

              W świetle powyższego nie rozumiem Twojej postawy – nie znasz prawa podatkowego,
              masz problemy z logiką, nie znasz tych konkretnych przypadków, porównujesz do
              złodziei, i przeszkadza ci że inni mają lepiej.

              Nie rozumiem ludzi takich jak Ty i stąd moje pytanie jaką traumę przeżyłaś,
              czego się obawiasz? skąd ta bezinteresowna zawiść? i nie interesują mnie
              komentarze innych tylko Twoja odpowiedź!
              • Gość: pływaczek KONIEC WĄTKU +++++++++ IP: *.chello.pl 18.03.05, 10:44
                Jeezzz... Ludzie, no dajcie spokój!... Ileż to czasu można zajmować się taką
                jałową dyskusją?! Im więcej postów n/t, tym bardziej podnieca sie Kraxa. Ach,
                to juz nie Kraxa, tylko Katastrofa.
                Spuśćmy zasłonę miłosierdzia na to zjawisko.

                pływaczek
                • kraxa nie zuwazyles plywaczku 18.03.05, 12:20
                  Ze juz od conajmniej kilku postów wbilam w tych "dyskutantów". pierdyknij w
                  stól, nozyce sie odezwa, odezwaly sie no i fajnie jest.
                  • Gość: plywaczek Re: nie zuwazyles plywaczku IP: *.chello.pl 18.03.05, 12:42
                    ...?
                    Zauwazylem za to, Kraxuniu, że wczoraj od 0943 do 1755 napisalas w sumie 64
                    posty na forach takich jak Marynarza żona..., Uroda, Rozwody i co tam jeszcze.
                    Gratuluję - masz średnia gdzieś z 7 i pół minuty na post. Niezle, jak na
                    zapracowaną kobietę.
                    O cholera, a miał być to koniec wątku...
                    No, to tym razem jest.
                    Pa!
    • facet.jeden Re: Marynarze- pasozyty zerujace na polskim spole 19.03.05, 00:34
      > Ponizej wklejam arcyciekawy moim zdaniem watek, jaki kwitnie na forum zona-
      gdzie ten watek co go wklejasz ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka