Gość: a.
IP: 217.149.242.*
20.03.05, 01:49
Ale takie, których naprawdę nie da się urzeczywistnić, choćby się miało nie
wiem ile kasy, czasu i szczęścia. Ma ktoś ochotę pomarzyć?
Moje są takie:
*zwiedzić przedwojenną Warszawę i przedwojenną Galicję z tymi sennymi,
biednymi miasteczkami
*zwiedzić świat "Władcy Pierścieni" (ale najchętniej w jakiejś kabinie
chroniącej przed atakami orków)
*rok w mitycznej wsi, z wszystkimi przemianami pór roku tak jak trzeba, a nie
z takimi anomaliami, jak teraz
*rok w Bullerbyn