Dodaj do ulubionych

jestem brzydka i ciężko mi z tym

28.03.05, 18:06
Mam 30 lat, jestem brzydka i cięzko mi z tym , ale zawsze staram się znaleźć
jakieś pozytywy swojego życia np. że jestem zdrowa, mam dużo znajomych, mam
pracę. Ale niestety nie mam drugiej połówki i z tym jest najciężej, a ciągle
słszę pytania rodziny czy mam już kogoś, a wiecie jakie to jest upokarzające,
albo chodzenie samemu na różnego typu imprezy czy rodzinne czy innego typu ,
nic wtedy mnie nie cieszy.
Obserwuj wątek
    • Gość: nie_wiem Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 18:23
      Postaraj się być brzydką w ładny, oryginalny, ciekawy sposób. To czasami więcej
      niż być zwyczajnie, pospolicie ładną:))
      • Gość: Myszka Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.05, 18:34
        Każda kobieta jest piekna tylko niektóre o tym nie wiedzą i jeszcze tego nie
        odkryły:)) Postaraj sie znalezc jakąś ceche , któta jest u Ciebie
        niepowtarzalna, swój własny styl ubierania, znajdz kolory w których ci
        dobrze:)) 3maj sie
      • monika265 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 24.04.05, 19:42
        Do Nie wiem : zgadzam się z tobą
    • hubkulik Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 19:10
      Rozbudz w sobie zachwyt i fascynacje zyciem.
      To droga do odkrycia piekna, takze w sobie.
      Widac to na twarzy i w oczach.

      Pozdrawiam Hubert
    • siostry1 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 19:12
      nie ma czegos takiego jak "druga polowka", wiec nie trac czasu na szukanie. skup
      sie na pracy realizuj pasje plany. facet tak naprawde jest dobry tylko do seksu
      wiecej rozrywki dostarczy ci dobra kumpelka. KASA jest najwazniejsza, z ania
      kupisz kazdego facecika. wiem co mowie.
      • siostry1 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 19:19
        Hubert ma rację. podpisuje sie :)
        • siostry1 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 19:30
          jednak nie hubert nie ma racji, :)
          nie udawaj niczego, nie udawaj ze jestes zachwycona zyciem kiedy nie jestes, nie
          usmiechaj sie przez lzy, bo oszukujesz sama siebie to droga donikad. BAdz sobą,
          i wsciekaj sie jesli masz powody krzycz!
          • po_godzinach Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 19:39
            Jak rozumiem, jesteście dwie siostry i trudno Wam ustalić wspólne zdanie, czy
            tak?
            • yoma Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 31.03.05, 19:19
              to tak jak byki Rogery...
      • kogelmogell Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 19:23
        Pewnie kupi, masz rację. Może nie każdego ale prawie każdego. Tylko czy będzie
        jej z tym dobrze?? Na dłuższą metę człowiek oprócz seksu potrzebuje także
        czułości, bliskości drugiej osoby, wsparcia itd... A tego nie da się kupić.
        • siostry1 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 19:38
          Jakiego wsparcia? wsparcie tez mozesz kupic a "milosc" mozna miedzy bajki
          wlozyc. Poza tym - umiesz liczyc -licz na siebie.
          • kogelmogell Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 19:54
            Daleko z takim myśleniem nie zajedziesz. Wcześniej czy później poczujesz, ze
            brakuje Ci tego, o czym napisałam. Musisz być bardzo rozgoryczona i skrzywdzona
            przez kogoś, skoro tak piszesz...
    • kogelmogell Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 19:18
      Kobieto, nie ma brzydkich kobiet!!! Owszem, zawsze jest tak, że pewien typ
      urody jest popularniejszy ale NA PEWNO nie jesteś brzydka. Jak już tu zostało
      napisane, postaraj się znaleźć jakieś atuty swojej urody (nie wątpię, że je
      masz), które warto wyeksponować. A przede wszystkim NIE wmawiaj sobie, że
      jesteś brzydka, myśl, że jesteś piękna, noś głowę wysoko, zrób sobie ekstra
      makijaż, kup jakiś fajny ciuch, włóż szpilki i założę się, że wszyscy dookoła
      pomyślą, że jesteś atrakcyjną kobietą. A swoją połówkę znajdziesz na pewno,
      tylko przestań o tym ciągle myśleć!
      Ja tak zrobiłam. Rozstałam się z facetem, byłam sama, wydawało mi się, że
      jestem beznadziejna i do niczego (w moim przekonaniu pięknością nie jestem ;-)
      Ale zrobiłam sobie ekstra fryzurę, zmieniłam klor włosów, kupiłam wściekle
      czerwony żakiet, chociaż nigdy takiego koloru nie nosiłam i poszłam z kumplem
      na piwo. Od tamtej pory jesteśmy razem w szczęśliwym związku trwającym już
      niemal 4 lata. A wcześniej nigdy bym nie powiedziała, ze to TEN ;-)
      Trzymaj się ciepło, pozdrawiam!
      • Gość: Mirabell Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.chello.pl 28.03.05, 22:26
        Hm Ja wiedziałam od małego dziecka że jedyną szansą dla mnie na
        posiadanie "męża" jest opłacanie jego i jego kochanki(ek) niestety to przykre,
        ale nic na to nie poradzę.
        Dlatego po przemysleniu sytuacji postanowiłam mieć przyjaciół. Na kochanka mnie
        stać raczej nie będę bo będę niedługo już oficjalnym naukowcem w bardzo
        niepopularnej dziedzinie.
      • Gość: Kassandra Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 14:45
        oj są kobiety brzydkie, są
        Oczywista, zależy to od gustów, które się bardzo między sobą różnią i w
        większości dla jednych kobitka jest brzydka a inna nie. Są też jeszcze inne,
        uniwersalne brzydule u których "braki" urody są widoczne do tego stopnia, że w
        oczach niemal wszystkich "guścicieli" i "gustowników" - będa one brzydkie i
        już. Denerwuje mnie teoria, która głosi, że "nie ma kobiet brzydkich". Są. Na
        boga, widuję je codziennie, więc są. Czasami nawet bycie bardzo zadbaną
        i "uatrakcyjnioną" kobietą nie zmieni postaci rzeczy, że jest się istotą
        brzydką wizualnie i już. Ale zawsze oczywista można być pięknym wewnętrznie
        :-). Dopóki jednak istotka stresuje się uwagami rodziny i brakiem "drugiej
        połówki" (czar pierwszej wychylonej z gwinta już prysł? ;-DDD), raczej nie
        osiągnie prawdziwego wewnętrznego piękna duszy. Bo trzeba kochać siebie
        najpierw, a potem DOPIERO JEST SIĘ W STANIE KOCHAĆ całą resztę. Eichelbergera
        polecam :-).
    • Gość: ola Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.l2.c5.dsl.pol.co.uk 28.03.05, 19:32
      nie ma kobiet brzydkich!! zapamietaj to sobie!! najwazniejszy jest usmiech na
      twarzy i bycie otwartym, to jest piekno!!
      • darkuss Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 31.03.05, 02:56
        Brzydkich facetów również nie ma ?
        • yoma Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 31.03.05, 19:21
          Są. Humphreya Bogarta z łóżka bym nie wyrzuciła :)
          • Gość: Blondi Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 19:42
            Hejka! Należę do osób, które lubią obserwować ludzi, ich zachowania, ich sposób
            wypowiedzi itp. i robię to taktowanie aby nie wprowadzić nikogo w
            zakłopotanie... Mam ku temu świetną codziennie szczególnie w autobusach,
            tramwajach i własnie dzisiaj jadąc sobie dostrzegłam w tłumie dziewczynę,która
            wcale nie była jakąś pieknością, miała rude włosy, jasną cerę i piegi ale była
            wesoła i prowadziła ciekawą rozmowę z kimś, byście widzieli-twarz jej poprostu
            PROMIENIAŁA!!! wyglądała pięknie i olśniewająco! Natomiast obok stała
            dziewczyna, która była dużo ładniejsza od niej na twarzy ale miała niezadbany
            wygląd, nieuczesana, ciuchy jakieś takie wyciągnięte; jak myslicie która z nich
            była bardziej atrakcyjną??? Chyba odpowiedź jest oczywista! Wniosek jest jeden:
            przestać się zamartwiać i uwierzyć w siebie a inni to dostrzegą! Pozdrawiam
    • monika265 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 20:00
      dzięki, podnieśliście mnie trochę na duchu, staram się robić wszystko żeby
      ładnie wyglądać i często otrzymuje komplementy że ładnie wyglądam, ładnie się
      ubieram ale to nie zmieni tego że po prostu mam brzydkie rysy twarzy i nawet
      najpiękniesze ubranie i uśmiech tego nie zmienią,
      czasami się zastanawiam żeby zostać wolontariuszką (np. w szpitalu
      onkologicznym)- wtedy człowiek sobie uświadamia co jest najważniejsz, może
      wtedy by mi to pomogło, bo bym mniej zajmowała się sobą i myśleniem o tym że
      jestem brzydka ?
      ale najgorsze jest w życiu codziennym jest to że to brzydkich dziewczyn (
      przynjemniej do mnie) nie uśmiechają się meżczyźni , nie proponują spotkań, itd.
      • siostry1 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 21:14
        no nie wiem co ci powiedziec, takie sa ciezkie czasy na podstawie tego jak
        wygladamy ocenia sie nasza wartosc. i to musi sie zmienic.
        sprobuj uczynic swoje zycie niezwyklym, ale nie zamykaj sie w hospicjum bo to
        cie zzupelnie zdoluje , i mysle ze obnizy twoje oczekiwania wobec zycia, a nie o
        to chodzi. nie traktuj sibie w ten sposob, nie karaj sie za to ze jak jestes
        "brzydka"- jak twierdzisz, to juz nic ci sie od zycia nie nalezy, tylko skazanie
        na cierpienie i rozpacz innych. nie obnizaj swojej wartosci, nie daj sie nikomu
        zdolowac, zycie jest jedno i za krotkie na takie rzeczy. bierz je garsciami
        • monika265 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 21:58
          dzięki
      • Gość: ola Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.l6.c5.dsl.pol.co.uk 28.03.05, 21:43
        Monika, sprobuj siebie polubic, powtarzaj sobie do lustra: 'lubie siebie,
        jestem atrakcyjna' czy cos w tym stylu. na poczatku wydaje sie to nienaturalne,
        ale zobaczysz, ze dziala!! zobaczysz, ze poczujesz sie lepiej i inni tez to
        zauwaza i zaczna zwracac na ciebie uwage! powodzenia!
      • kingakunowska Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 30.03.05, 20:39
        Uszka do gory! A mezczyzni to niby wszyscy sa Banderasy? Tez maja kompleksy,
        tez sie boja, tez szukaja milosci ...nie o urode tu chodzi.
      • hexulka Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 01.04.05, 09:37
        Te piękne blondyneczki, które są rozchwytywa są zazwyczaj puste... Ty zapewne
        coś sobą reprezentujesz. Nie użalaj się nad sobą. Nie załamuj się. Bądź sobą a
        na pewno ktoś to dostrzeże. Jeśli będziesz szukać też księcia z bajki to go
        nigdy nie znajdziesz. Tacy "gogusie" też nic sobą nie reprezentują! Nie szukaj
        na siłę... bo się zawiedziesz!
        Głowa do Góry! Będzie dobrze :) zobaczysz!!
        • Gość: Fiona Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym do : hexulka IP: *.lubin.dialog.net.pl 01.04.05, 10:16
          Niewiem czy to dobry argument : "piekne blondyneczki sa puste" , bo tez nie
          jest to do konca prawda jezeli chodzi o intelekt, natomiast piekna moze byc
          rowniez ruda, szatynka jak i brunetka, nie znaczy to od razu, ze musi byc
          pusta, nie jest to zadnym argumentem na pocieszenie. Niejednokrotnie uroda
          idzie jednak w parze z inteligencja na przekor stereotypom, ale to tez nie
          oznacza, ze ta osoba jest dobrym czlowiekiem, bo charaktery sa rozne. Moim
          zdaniem tak twierdza zazdrosnice, ktore nie sa rozchwytywane i wlasnie one sa
          tworcami tego stereotypu "piekna = pusta", a to nie jest prawda, na pewno.
    • monika265 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 21:59
      dzięki wszystkim za ciepłe posty
    • monika265 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 22:09
      ale z tym powtarzaniem do lustra to nic nie daje, co z tego że ja będę sobie
      tak powtarzać, skoro tak naprawdę to człowiek przegląda się w oczach innych i
      inni cię oceniają, już kilka razy w życiu usłyszałam wprost że jestem brzydka i
      to są najgorsze chwilę, uważam że jeżeli ktoś mówi innemu przykre słowa na
      temat wyglądu lub np. niepełnosprawności, nawet nie wie jak wielki ból zadaje,
      są osoby które to przyjmują lepiej inni gorzej, ale to tak bardzo boli i
      zostaje w pamięci, można wybaczyć ale się nie zapomni
      • Gość: b Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.l6.c5.dsl.pol.co.uk 28.03.05, 23:40
        nie zgadzam sie, ze czlowiek przeglada sie w oczach innych. to ty tworzysz swoj
        wizerunek i tak jak siebie ty widzisz, beda cie widzieli inni. jezeli
        przestaniesz w kolko mowic o sobie, ze jestes brzydka, tylko sie usmiechniesz i
        zaczniej myslec o sobie, ze jestes kobieca i atrakcyjna, inni to zauwaza w
        twoim zachowaniu, sposobie mowienia, pewnosci siebie. pozbadz sie tego
        kompleksu, bo cie niszczy i w ten sposob nikt nie bedzie chcial stworzyc z toba
        zwiazku, bo nikt nie lubi dziewczyn zakompleksionych i smutnych.
    • koaa Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 22:09
      a figure masz ładna?
      • monika265 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 22:20
        figurę mam kobiecą i chyba ładną, tylko mam z 10 kg nadwagi
        • koaa Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 22:24
          no to zrób cos z tymi 10 kg
          jak schudniesz to i rysy Ci sie zmienia
      • koaa Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 22:23
        jezeli nie to wez sie za siebie dziewczyno
        a nie narzekaj :)
    • monika265 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 28.03.05, 22:51
      ważyłam ok 3 lata temu dziesięć kilogramów mniej, i wcale to nie oznaczało że
      wtedy byłam ładniejsza a teraz jestem brzydsza ( z powodu tych 10 kg więcej)
      • koaa Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 29.03.05, 11:03
        10 kg dla dziewczyny która ma np 160 to duuuzo
        z drugiej strony to wskazuje na pewien tryb zycia(bo chyba nie choroba skoro 3
        lata temu było ok ) za mało sie ruszasz masz pewnie otłuszczone serce kiepska
        cere i złe samopoczucie - wiec piszac ze jestes zdrowa mijasz sie z prawda, nie
        wspominasz tez o twojej nadwadze -czemu? pewnie masz kompleksy(fajnie ze to
        jest net bo normalnie bym ci tego nie powiedział) wiec powiem jeszcze raz wez
        sie dziewczyno za siebie a nie narzekaj - kazdy to powie ze laska rodzi sie w
        głowie i w sercu
        • anula36 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 29.03.05, 14:53
          jasne na necie na szczescie mozna powiedziec wszytko;)
          Ale ulga co nie;)
    • mxp4 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 29.03.05, 03:41
      monika265 napisała:

      > Mam 30 lat, jestem brzydka i cięzko mi z tym , ale zawsze staram się znaleźć
      > jakieś pozytywy swojego życia np. że jestem zdrowa, mam dużo znajomych, mam
      > pracę. Ale niestety nie mam drugiej połówki i z tym jest najciężej, a ciągle
      > słszę pytania rodziny czy mam już kogoś, a wiecie jakie to jest upokarzające,
      > albo chodzenie samemu na różnego typu imprezy czy rodzinne czy innego typu ,
      > nic wtedy mnie nie cieszy.



      Nie ma kobiet brzydkich, to nie banal Dobierz sobie odpowiednia fryzure, kolor
      wlosow. Rob sobie codziennie piekny makijaz i bedzie ok.
    • Gość: a. Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: 217.149.242.* 29.03.05, 09:45
      To przerzucenie problemu! Uroda to tylko ułatwienie przy rozpoczynaniu związku,
      (a nieraz nawet bywa utrudnieniem, bo atrakcyjna dziewczyna bywa niepewna, czy
      wygląd nie przysłania jej osobowości). Ale tyle wokół widać paszczurów
      szczęśliwych w udanych związkach, że uroda naprawdę wydaje mi się czymś
      przyjemnym i pożądanym, ale wcale nie koniecznym. Myślę, ze problem lezy w
      Twojej psychice. Może wydaje ci się, że zegar tyka niepokojąco? Masz 30 lat -
      to dopiero początek okresu, kiedy kobieta jest najbardziej interesująca. Wiele
      kobiet dopiero po trzydziestce dojrzewa do swojego najlepszego wyglądu, dopiero
      wtedy przyciąga mężczyzn. Z nieatrakcyjnych dwudziestek zamieniają się w
      interesujące trzydziestki - naprawdę. Pomyśl, jak beznadziejnie by było, gdybyś
      5 lat temu wyszła za mąż za jednego z licznych dopadaczy i przeoczyła mężczyznę
      Twojego życia, który wtedy jeszcze smarkaczem może był.
      • Gość: z USA Wcale nie jestes brzydka IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 29.03.05, 10:40
        bo jestes inteligentna! Juz sam temat postu swiadczy, ze jestes osoba wrazliwa
        i myslaca. Jedynie ludzie wokol ciebia sa glupi. Po prostu! A moja Babcia
        powtarzala przyslowie: "Uroda kapusty nie okrasi..." To o pannach, kt. byly
        niby sliczne, ale glupie, leniwe, bez zasad i bez wyksztalcenia.
        • Gość: baba Re: Wcale nie jestes brzydka IP: *.acn.waw.pl 29.03.05, 12:26

          Mialam kolezanke o naprawde nieforemnych rysach, a ponadto byla z natury chuda,
          co nie dodawalo jej twarzy urody.
          Miala piekne oczy o ciekawym kolorze z ladnymi rzesami.Naprawde to jedyny jej
          fizyczny atut.
          Jednak cos sie z nia dzialo kiedy mowila - oczy jasnialy zyczliwoscia,
          zainteresowaniem, byla bardzo mila osoba i wartosciowym czlowiekiem,miala wielu
          przyjaciol i bardo zaluje, ze stracilysmy kontakt.
          Nie wierze, zebys nie miala w sobie ani jednego ladnego szczegolu, jednak
          najbardziej zdobi to, co jest w srodku w wychodzi na buzie w bezposrednim kontakcie.
          Pozdrawim i zycze szczescia w poszukiwaniach piekna w sobie.
          • siostry1 Re: 29.03.05, 13:47
            bez sensu
            polowe zycia stracisz gapiac sie lustro i szukajac w "sobie piekna" ktorego
            mozesz nigdy nie znalezc wpadajac w coraz to nowe kompleksy glowa muru nie
            przebijesz, odstaw to glupie lustro i wyobraz sobie siebie od razu nabierzesz
            pewnosci siebie a to jest sukces, nie wolno naszego dobrego samopoczucia i
            zadowolenia z siebie uzalezniac od naszego wygladu. to jest koszmar zyjemy w
            jakims chorym swiecie w ktorym panuje terror pieknosci nie sadzicie?
            • Gość: baba Re: IP: *.acn.waw.pl 31.03.05, 20:27
              Masz racje- to sie zrobilo chore.
              Piekna w sobie jednakze nie znajdzie sie patrzac w lustro- raczej wokol siebie..
    • Gość: anna Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.243.81.adsl.skynet.be 29.03.05, 13:28
      moje pojecie urody ewoluuje z czasem, jak poznaje dana osobe. czyli ktos, kto
      na poczatku wydaje mi sie totalnie nieatrakcyjny, natomiast swietnie sie z nim
      rozumiem i dogaduje od razu pieknieje w moich oczach. staram sie nie patrzec
      tak bardzo na wyglad, bo to jest zludne, natomiast nie mozesz mowic, ze jestes
      brzydka. popatrz na aktorki, niektore sa okropnie brzydkie, jakbys je spotkala
      na ulicy nigdy bys nie pomyslala, ze komus moze sie podobac, ale one maja po
      prostu to cos (mowie o niektorych, nie o wszystkich :))). ale wazny jest tez
      charakter, mow sobie, ze jestes najpiekniejsza, usmiechaj sie, badz pewna
      siebie. absolutnie nigdy przenigdy nie uzalaj sie nad soba, bo to jest
      najgorsze. mam kolezanki ladne i brzydsze, ale tak naprawde powodzenie u
      mezczyzn zalezy u nich od czegos innego, mam piekne samotne przyjaciolki i
      brzydkie bedace w szczesliwych zwiazkach. na pewno masz jakies atuty urody,
      musisz zaczac je eksponowac, troche wiary w siebie, usmiech i zobaczysz, ze
      ludzie od razu inaczej na ciebie patrza :) a nawet najpiekniejsza modelka,
      ktora ubierze sie w niemodne brzydkie ciuchy, nie zrobi makijazu, i bedzie
      przygarbiona i niezadowolona bedzie odbierana jako po prostu brzydka. popracuj
      nad soba, nie musisz wychodzic z facetami - a kolezanki?? zabierz sie za
      siebie, na pewno mozesz sie zmienic (nie chodzi o wyglad, tylko o odbior ze
      strony innych). powodzenia!
    • Gość: Marylka Uwierz w siebie :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.05, 13:35
      Hej, nie załamuj się :) Na pewno nie jesteś brzydka, to tylko Twoje zdanie.
      Zresztą ilu ludzi na świecie, tyle gustów. Uważam, że to nie brzydota, tylko
      brak wiary w siebie jest Twoim największym problemem. Może spróbuj zrobić ze
      sobą coś, co podwyższy Twoje ego, np. kup sobie odważny ciuch, zrób fajną
      fryzurę. I uwierz, że ludzie widzą Cię taką, jaką sama siebie postrzegasz. Czas
      uwierzyć w siebie :) Powodzenia!
      • delfly Re: Uwierz w siebie :) 29.03.05, 13:51
        Jestem b. ładną osobą, przyjemną, miłą dla otoczenia, mam ładny uśmiech i
        figurę (sport).
        Piszę to dla ciebie, bo widzisz, mnie też męźczyźni nie zaczepiają na ulicy ani
        w pubach, ani właściwie nigdzie.
        Jakoś nie są mi potrzebni jak powietrze, i to chyba widać. Jestem osobą silną i
        zdecydowaną, patrzę prosto w oczy jak już na kogoś spojrzę i wcale się nie
        dziwię temu, że nie trafiłam na miłość od pierwszego wejrzenia. Nie zawieram
        też znajomości z osobami które widzę w kolejce w sklepie czy w pociągu.

        Nejlepszego faceta na świecie poznałam przypadkiem, potrzebowali 4 do debla
        (tenis), a ja właśnie popijałam po wcześniejszej grze z koleżanką. Na ulicy nie
        zwrócilibyśmy na siebie uwagi, myślę.
        Poradzę ci tyle, żebyś wyszła do ludzi, zapisała się na jakiś kurs, znalazła
        grupę hobbystów (żagle np.) w internecie czy w swoim mieście. Dołączyła do nich.
        Ważne by nie był to klub hafciarek - tam są same kobiety :)
    • monika265 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 29.03.05, 14:23
      jeszcze raz dziękuję za wszystkie miłe słowa i za nadzieję, już samo to że
      odpowiedzieliście na mój post oznacza że jesteście ludźmi inteligentymi i
      wrażliwimi, bardzo dziękuje
      i uważam ( może trochę filozofuje) że jeżeli wszyscy by mieli takie podejście
      jak wy to świat byłby pięknieszy, i uważam że dzieki wam jest,
      jeżeli akceptujecie swoje połówki i przyjaciół takimi jakimi są,
      ja swoim przyjaciołom też za to dziękuje bo to bardzo dużo dla mnie znaczy
      • venti1 Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 29.03.05, 18:33
        A ja znam pewną pania doktor (40 lat) , która jest naprawde brzydka (tak
        brzydka, że az dziw bierze) i już ma trzeciego męża! To nie w urodzie tkwi
        problem.
        • Gość: jik Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.crowley.pl 20.05.05, 03:34
          oczywiście, że nie w urodzie
          a pani doktor, to pewnie w łóżku zgadza sie na wszystko, albo po prostu ma dużo
          kasy
    • Gość: olo Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.03.05, 18:40
      choidz z przyjaciolkami. ja mam przyjaciol i jakos mnie to trzyma...
    • Gość: kama Re: Nie musisz być ładna, bądź oryginalna ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.05, 19:39
      Znajdź swój styl, zrób się na ciekawą osobę, uroda owszem pomaga, ale z
      pewnością jej brak może w ogóle nie przeszkadzać. Zmień fryzurę, dobierz
      oryginalne stroje, żyj szczęśliwie.
    • psychoguru Na pewno NIE wyglad 29.03.05, 20:04
      monika265 napisała:

      > Mam 30 lat, jestem brzydka i cięzko mi z tym , ale zawsze staram się znaleźć
      > jakieś pozytywy swojego życia np. że jestem zdrowa, mam dużo znajomych, mam
      > pracę. Ale niestety nie mam drugiej połówki i z tym jest najciężej, a ciągle
      > słszę pytania rodziny czy mam już kogoś, a wiecie jakie to jest upokarzające,
      > albo chodzenie samemu na różnego typu imprezy czy rodzinne czy innego typu ,
      > nic wtedy mnie nie cieszy.

      Twoim problemem na pewno NIE JEST wyglad zewnetrzny. Twoim problemem jest to
      ze postrzegasz swoj problem JAKO problem wygladu zewnetrznego. Prawdziwy
      problem jest w innym miejscu: w nastrojeniu systemow twojej psychiki. Trudno
      okreslic bez znajomosci historii zycia gdzie dokladniej nastrojenie jest
      nieprawidlowe ale mozna sadzic ze ma to zwiazek z samoocena i akceptacja
      wlasnego ciala.

      Koniecznie powinnas podjac terapie psychologiczna zeby nie rozwalic sobie zycia
      przez bledne enie systemow w twoim mozgu.
    • hildaa Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 29.03.05, 20:48
      nigdy nie przestawaj sie usmiechac, bo nie wiesz kiedy ktos zakocha sie w twoim
      usmiechu:)
    • Gość: ania Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 21:23
      A ja mam koleżanke którac wcale nie jest brzydka, jest troche dziwna ale
      generalnie naprawde jest lubiana. Ma praiwe 30 lat, nigdy nie miała faceta i
      jakos nie wyobrazam jej sobie z faceem. W jej przypadku to jest kwestia
      wydumanych wymagań typu jak gość na spotkanie przychodzi w koszuli flanelowej
      to go od razu skreśla;-))) No ale fakt że kolejki do nie j sie raczej nie
      ustawiają;-/
      Ja nie miałam problemu ze znalezieniem faceta, poznałam go mając 17 lat,
      jesteśmy razem 8 lat ale wierze ze po prostu wczesniej niż wielu innych ludzi
      sie spotkaliśmy. Zawsze bardzo przemawiał do mnie tekst "jeszcze zdążymy w
      dżungli ludzkości siebie odnaleźć, tęskność zawrotna przybliża nas, zbiegną sie
      wreszcie tory sieroce naszych dwóch planet, cudnie spokrewnią sie ciała nam".
      I już;-)
    • angoulene Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 30.03.05, 08:20
      <LOL> kobito ;))
      ogladasz na ulicy, w tv, w pracy, w sklepach itp. piekne kobietyL maja piekna
      cere, wielkie oczy, dlugie nogi, piekne wlosy, zgrabne figury i na dodatek sa
      obdarzone pieknym glosem. hahaha tak moglabys powiedziec takze o mnie. ALE rano
      a takze wieczorem jak spogladam w lustro bez makijazu - uuuuu.
      kazdego ranka: zakladam szkla kontaktowe (dzieki nim, oprocz dobrego widzenia
      oczy robia sie bardziej blyszczace), nakladam podklad na twarz (cera robi sie
      piekna i gladka, mimo ze czasem jakis syfek na buzi jest:), tuszuje rzesy
      (robia sie dlugie, oko powieksza sie optycznie), cien na powiekach nadaje
      spojrzeniu glebi, nakladam roz (cera tryska zdrowiem;), zakladam ciuchy dobrane
      do mojej figury (faldki na brzuchu, tluste rzopsko), dzieki czemu mam piekne
      wciecie w talii i okragla pupe ;), zakladam buty na wysokim obcasie (i moje
      krotkie nozki 'wydluzaja sie'), pryskam wlosy nablyszczaczem, jeszcze tylko
      troche perfum - i niukt w zyciu by nie wpadl na to, jaki ze mnie paszkwil -
      serio! ;)
      dzieki Bogu moj facet i tak najbardziej mnie lubi bez makijazu, doskonale zna
      topografie moich faldek i cellulitisu, jakos mu to nie przeszkadza ;))
      pozdrawiam - naprawde wiekszosc kobiet jest 'brzydka' - te piekne na pierwszy
      rzut oka tez. te zrobione tak, by sie nie dfalo zauwazyc makijazu (ja tak
      robie) - TEZ ;))
      pozdrawiam i wez sie kobito za siebie ;))
      • Gość: a. ;) IP: 217.149.242.* 30.03.05, 09:35
        Angoulene, a nie mozna sie z Tobą umówić na przeszkolenie?
        • Gość: pani Ania Re: ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 16:24
          Gość portalu: a. napisał(a):

          > Angoulene, a nie mozna sie z Tobą umówić na przeszkolenie?

          hehehe
          i koniecznie niech przyniesie kasetę z instruktażem w wykoaniu jej i topografa
          w gatkach :)

          • Gość: do angoulene Re: ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 16:38
            Gość portalu: pani Ania napisał(a):

            > Gość portalu: a. napisał(a):
            >
            > > Angoulene, a nie mozna sie z Tobą umówić na przeszkolenie?
            >
            > hehehe
            > i koniecznie niech przyniesie kasetę z instruktażem w wykoaniu jej i
            topografa
            > w gatkach :)

            tu mi podpowiadają, zeby topograf byl bez gatków, to bedzie takie fascynujące
            ogladać co qczi upolowała

            TopograficznyFanClub
            :-)
    • Gość: majek cos do odkrycia IP: *.214.169.23.62.rev.coltfrance.com 30.03.05, 10:41
      lubie przygladac sie ludziom. u niektorych pozornie "brzydkich" mozna odnalezc
      mnostwo pieknych szczegolow, ktore odpowiednio zaakcentowane daja niesamowity
      efekt. mieszkam we francji, a tutaj kobiety doskonale radza sobie ze
      szoja "brzydota". tutaj nawet brzydka kobieta jest pewna siebie, czesto
      przebojowa. to dziala niesamowicie. ja jestem ladna ale troche niesmiala polka
      i czesto przez to przegrywam bo nie mam tej sily, ktora tkwi we francuzkach.
      nie chodiz mi o arogancje... no coz czesto sa nia obdarzone w nadmiarze ale o
      wiare w siebie. te kobiety nie przejmuja sie, ze sa niedoskonale. jak czesto
      widze "brzydule" u boku slicznego faceta.
      a tak na marginesie, kiedy pozornie "brzydka" kobieta potrafi "sie zrobic" i
      nie mowie tu koniecznie o tonie tapety na twarzy bo akurat jestem tego
      przeciwniczka, jest duzo bardziej fascynujaca od banalnie pieknej. Swieza cera,
      tajemniczy blysk w oku, zadbane dlonie, wlosy, ciekawe mysli w glowie (np. po
      przeczytaniu fajnej ksiazki), subtelnie taneczny krok... moglabym dlugo
      wymieniac ale przede wszystkim SZCZERY usmiech!!!! to jest to co przyciaga
      PRAWDZIWYCH, i "drogocennych" facetow!!!!
    • Gość: mała Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 30.03.05, 11:12
      Jak w piosence Jana Wołka: brzydka ona, brzydki on. To nie w tym rzecz...
      • Gość: echtom Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 12:01
        To prawda, uroda nie ma znaczenia, bo: a) o powodzeniu u płci przeciwnej
        decydują feromony, a nie wygląd, b) prawdopodobieństwo spotkania partnera,
        któremu się spodobamy jest niezwykle wysokie ze względu na różnorodność
        ludzkich gustów (jak mówi mądrość ludowa: "Każda potwora znajdzie amatora").
        Uroda jest pomocna w karierze modelki czy gwiazdy filmowej, natomiast nie
        zwiększa szans na udane życie (bywa, że wręcz przeciwnie).
        • Gość: ladna Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.dynamic.qsc.de 30.03.05, 12:55
          Uwierz mi, ze natura obdarzyla mnie uroda i jestem zupelnie sama.Mam wiecej lat
          niz ty. Jestesmy inna generacja niz nasi rodzice. Dla nich to nie do
          pomyslenia. Nie jestes jedyna, my poprostu jestesmy czesciej sami.
    • Gość: Fiona Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.lubin.dialog.net.pl 30.03.05, 13:27
      Nie ma kobiet brzydkich, co najwyzej sa te zaniedbane. Gust jest indywidualna
      sprawa kazdego czlowieka, to co sie podoba np. Tobie nie znaczy, ze musi sie
      podobac mi czy komus innemu. Nie wierze, ze problem twojej samotnosci tkwi w
      urodzie, mam kolezanke "brzydka jak noc", zawsze miala powodzenie u plci
      przeciwnej, dziewczyna o wspanialym charakterze, wesola,rozbawi kazde
      towarzystwo, mam tez inna, z kolei atrakcyjna(w miare), nie ma nikogo, bo
      kazdego potencjalnego kandydata traktuje jak smiecia, zaden nie jest
      odpowiedni, odtraca wszystkich swoim zachowaniem, nie dziwie sie im bo sama za
      nia nie przepadam, ciezko ja lubiec ma tyle lat co ty, jest inteligentna,
      wyksztalcona, niebrzydka, ale dziwolag jakich malo. Nie da sie z nia
      porozmawiac wcale tzn. mozna ,ale bardzo krotko. Nie sadze by uroda byla
      przyczyna Twoich problemow, bo dla kogos innego cos brzydkiego, Twoim zdaniem,
      moze wydac sie piekne. Wiadomo, ze kobiecie atrakcyjnej, ktorej uroda nie budzi
      zadnych watpliwosci u wiekszosci osob, jest latwiej ze wszystkim. Nie musi miec
      super charakteru, a faceci i tak leza jej u stop, bo nikt nie wie jaka jest jak
      idzie ulica, dopiero pozniej ja poznaja, a nieraz i tak ich zamota, ze
      przestaje miec to znaczenie. Takie tez musza byc, by mial kto facetami troche
      pomiatac. Niewiem dlaczego uwazasz, ze jestes brzydka, zmien myslenie na
      bardziej pozytywne, bo sadze, ze wmawiasz to sobie, wiecej pewnosci siebie, to
      poczujesz sie lepiej. Taka z siebie robisz i byc moze inni tak Cie odbieraja.
      Moze potrzebujesz jakiejs odmiany w wygladzie, wez sie za siebie, zmien
      fryzure, makijaz,jak nie umiesz sama to udaj sie do stylisty, zacznij uprawiac
      jakis sport (to podnosi m.in. poziom serotoniny, uznawanej za "hormon
      szczescia") zrob cos w tym kierunku by poczuc sie ladna. A jak odkryjesz to w
      sobie, inni tez to zaczna dostrzegac.
      • Gość: kamilla Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.dip.t-dialin.net 30.03.05, 14:41
        W szkole podstawowej bylam uznawana za brzydkie kaczatko i tez tak sie
        czulam,roslam coraz wyzsza i to wpedzalo mnie w dodatkowe kompleksy.
        W szkole sredniej wsrod rowiesnikow tez bylam przedmiotem kpin i
        smiechu,natomiast budzilam coraz wieksze zainteresowanie u dojrzalych meszczyzn.
        Wysoki wzrost178cm sprawil ze trudno bylo mnie niedostrzec coprawda do tej pory
        wprawia mnie w lekkie kompleksy,szczupla wysportowana sylwetka byla moim atutem.
        A uroda po zrobieniu fajnej fryzury i lekki makijaz uczynily mnie moze nie
        piekna ale dodaly mi uroku plus moj urok osobisty ktorego tez niewiedzialam ze
        posiadam.W tej chwili po trzydziestce i urodzeniu dziecka mam nadal dobra
        figure i powodzenie u meszczyzn.Tak ze mysle ze ty tez moze niewiesz ale
        napewno jest cos interesujacego w twoim wygladzie a ludzie sa okrotni i zawsze
        znajdzie sie ktos piekniejszy itp A ty napewno masz piekna dusze i to sie liczy
        najbardziej,a nie jak te piekne lale ktore sa sztuczne ,prozne i z reguly
        glupie do bolu.
        • Gość: pani prof. Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 16:28
          Hej Kamilla! Przydałaby Ci się lekcja języka polskiego... Niezłe "byki" sadzisz!
          Nie pisze się "meszczyzn" ale "mężczyzn" i to nie wygląda na zwykłą pomyłke bo
          napisałaś tak 2 razy (dawno nie widziałam czegoś takiego). Pozdrawiam wszystkich
          pa!
          • habitus Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 31.03.05, 19:44
            Oj Pani "Profesor" - to mało pani widziała.
          • Gość: kamilla Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.dip.t-dialin.net 31.03.05, 21:33
            Droga pani profesor dziekuje za korekte i rowniez jestem przerazona moimi
            bledami.Niewiem jak to sie dzieje poniewaz w szkole nigdy niemialam problemow z
            pisownia ,ortografie mialam na 5. Moze jest to przez to ze wiele lat prawie
            niepisalam i tez niewiele czytalam po polsku a mieszkam od dziesieciu lat w
            niemczech.Dobrze ze jeszcze raz zajrzalam tutaj ,bo tak moze niezdalabym sobie
            sprawy z moich pomylek,musze nad tym popracowac.
            Moze tez pomylki wynikaja tez z tego ze czytajac niektore posty ktore tez sa
            pelne bledow dostaje kreciolka i naprawde zapominam polskiej poprawnej pisowni.
            Jest mi strasznie wstyd !!!
        • angoulene Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym 30.03.05, 16:47
          zrezta nie licz sie z opinia osob, kore powiedza, ZE masz wade. licz sie z tym,
          kto Ci powie, JAK ja zmienic (albo zatuszowac). Poza tym moje rady dot. zmiany
          wygladu dotycza tego, bys poczula sie dobrze, zadbanie itp. Gdy poczujesz sie
          pieknie, zadbanie, zacznie to promieniowac, ta pewnosc siebie, zadowolenie, to
          poczucie zadbania. ludzie podswiadomie zauwaza, ze lubisz siebie. a skoro Ty
          siebie lubisz - wdac jest w Tobie cos warte lubienia, wiec beda lgnac.
          a zreszta: niewazne, ze potwor, wazne, ze ma [cenzura] ;)) faceci maja doprawdy
          pokrecone gusta, wazne, zeby kobieta byla na poczatku znajomosci mila,
          usmiechala sie i potakiwala tudzez malo mowila i bardzo ladnie sie
          usmiechala.moze byc gruba, byleby byla ladnie, niewyzywajco ubrana. dobrze zeby
          nie mala za duzo syfkow na buzi (korektor). zeby byla przede wszystkim
          SCHLUDNA, nie w workowatych ciuchach. no i zeby sie usmiechala patrzac skromnie
          w oczy.
          jesli nawet pierwszy czy drugi facet sie nie zakocha, to sie zaprzyjazni, a
          moze ma kolegow... ;))
          pozdrawiam!
          • Gość: Pani Ania Re: jestem brzydka i ciężko mi z tym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 16:32
            angoulene napisała:

            > zrezta nie licz sie z opinia osob, kore powiedza, ZE masz wade. licz sie z
            tym,
            >
            > kto Ci powie, JAK ja zmienic (albo zatuszowac). Poza tym moje rady dot.
            zmiany
            > wygladu dotycza tego, bys poczula sie dobrze, zadbanie itp. Gdy poczujesz sie
            > pieknie, zadbanie, zacznie to promieniowac, ta pewnosc siebie, zadowolenie,
            to
            > poczucie zadbania. ludzie podswiadomie zauwaza, ze lubisz siebie. a skoro Ty
            > siebie lubisz - wdac jest w Tobie cos warte lubienia, wiec beda lgnac.
            > a zreszta: niewazne, ze potwor, wazne, ze ma [cenzura] ;)) faceci maja
            doprawdy
            >
            > pokrecone gusta, wazne, zeby kobieta byla na poczatku znajomosci mila,
            > usmiechala sie i potakiwala tudzez malo mowila i bardzo ladnie sie
            > usmiechala.moze byc gruba, byleby byla ladnie, niewyzywajco ubrana. dobrze
            zeby
            >
            > nie mala za duzo syfkow na buzi (korektor). zeby byla przede wszystkim
            > SCHLUDNA, nie w workowatych ciuchach. no i zeby sie usmiechala patrzac
            skromnie
            >
            > w oczy.
            > jesli nawet pierwszy czy drugi facet sie nie zakocha, to sie zaprzyjazni, a
            > moze ma kolegow... ;))

            kochana, na skromne patrzenie w oczy zezowatego paszkwila z tłustym rzopskiem,
            z syfkami na twarzy i skórką pomarańczowa, oraz pusta głowką to nabierze się
            conajwyżej starszy łysy pan, ktory mogłby byc twoim łojcem, nieprawdaż?
            :)))

            btw
            ile tych facetow i ich kolegow juz przetestowałaś?
            (zasada: jeden labadek wiosny nie czyni sprawdziła się, no i czego sie tak
            denerwowal maluszek??:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka