Dodaj do ulubionych

Co papież dla nas zrobił...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 12:18
Jan Paweł II jest osobą wzbudzającą powszechny, nieco bałwochwalczy szacunek.
Ja tego nie neguję, ani nie potępiam. Jestem pewnie ignorantem, ale
zależałoby mi, żeby ludzie, którzy dziś jednoczą się z nim modlitwą i żalem w
chwilach ostatecznych zechcieli wymienić najważniejsze rzeczy, za któe go
cenią. Nie cechy - nie piszcie: był dobry, sprawiedliwy, mądry...itd.
Napiszcie co konkretnie on zrobił dla Polaków czy dla ludzkości oprócz tego,
że był papieżem i że był Polakiem. Uświadomcie mnie, że on naprawdę zrobił
wiele dobrego...
Obserwuj wątek
    • Gość: ytre Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 12:20
      dla mnie nic nie zrobił, nie jestem wierząca, wiec dla mnie jest on postacią
      obojętną, tak jak dalajlama czy przywódcy muzułmanów
      • Gość: ignorant Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 12:27
        Dla mnie też, jestem ateistą, ale bez przerwy ktoś mi każe ubolewać nad
        tragedią papieża. Dostaje jakieś mejle "nawet jeśli jesteś ateistą to się
        pomódl, bo to był wielki człowiek". Że jest głową kościoła kat. to wiem, ale co
        poza tym on wielkiego zrobił dla wszystkich??
        Dla mnie nic nie zrobił! A każą mi jednoczyć się w żałobie.
        • Gość: ytre Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 12:38
          No właśnie. Dlaczego ja, jako ateistka, mam się przejmować przywódcą katolików?
          Nie da się na siłę kogoś cenić. Zresztą co niby takiego wielkiego papiez zrobił
          dla niewierzących? Dla swoich wyznawców może i jest wielkim człowiekiem, dla
          mnie - z całym szacunkiem, znaczy niewiele więcej niż kolejna postać z tv i
          pierwszych stron gazet.
          Też dostaję na gg wezwania do modłów za niego, "nawet, jeśli jestem
          niewierząca"... brak logiki. A powiedzenie/napisanie prawdy - czyli, że papiez
          mnie nie interesuje, spotyka się z agresją i brakiem tolerancji, ba! z
          zarzucaniem mi bycia "złym człowiekiem". Rozumiem rozpacz katolików, ale, ludzie
          - naprawdę nie "cały świat" przejmuje się jego losem... Nie wpierajcie mi na
          siłę Waszych uczuć i poglądów.
          • Gość: Bilala Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.04.05, 10:56
            Do ytre i ignoranta: Wprawdzie nie jestem katoliczką i sprawy Kościoła też mnie
            w niewielkim stopniu dotyczą, ale wyjaśniam, skoro żyjecie w innym świecie i
            nigdy o tym nie słyszeliście, że w historii Polska nie miała Obywatela, który
            by zaszedł tak wysoko - i to o Nim jakoś świadczy, a Jego współobywatelom
            pozwala czasami podczas pobytu za granicą myśleć nie tylko o tym, że wstyd być
            Polakiem (Polacy kradną samochody, pracują na czarno i w ogóle łamią prawo),
            ale także o tym, że można być dumnym z tego, że jest się rodakiem kogoś, kogo
            ogromna część świata bardzo szanuje, niezależnie od własnych religijnych
            przekonań. A co dla nas zrobił? Z pewnością jesteście jeszcze dość młodzi i
            komunę znacie tylko z filmu "Miś"; otóż gdyby nie Jan Paweł II, to nie wiadomo,
            czy tak stosunkowo łatwo byłoby się jej pozbyć. Ale może sądzicie, że nie
            należało się jej pozbywać? Jeśli tak, to współczuję.
        • Gość: wrazliwy Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.04.05, 12:42
          Zignoruje ten watek, z uwagi na zaistniala sytuacje.
    • deltalima Re: Co papież dla nas zrobił... 02.04.05, 12:41
      dał zarobić rzeźbiarzom stawiającym setki jego pomników.
    • po_godzinach Re: Co papież dla nas zrobił... 02.04.05, 12:44
      Zadałam dzis takie pytanie osobie, która uważa papieża ze największy autorytet
      na świecie.
      W odpowiedzi usłyszałam (wymienię w punktach):
      1. W zakresie moralności - całym życiem konsekwentnie stał w obronie dziesięciu
      przykazań.
      2. Jako pierwszy papież aktywnie uczestnicztł w szerzeniu idei ekumenizmu.
      3. Był otwarty na świat i ludzi.
      4. Uwielbiała go młodziez całego świata.

      Takie usłyszałam (wymuszone) odpowiedzi. Może Ci to w czymś pomoże.

      Pozdrawiam.
      • Gość: ytre Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 12:49
        No tak, ale to nadal obraca się wokół spraw religii...
        Młodzież całego świata.. może, ale trzeba dodać, ze ta chrześcijańska. Bądźmy
        szczerzy, wątpię, by papiez coś znaczył dla młodych Arabów czy Japończyków;)
        • po_godzinach Re: Co papież dla nas zrobił... 02.04.05, 12:50
          Religii - jasne, ale to przeciez jest głowa Kościoła, który od wieków ma
          przemozny wpływ na to, jak świat (jako całość) wygląda.
      • Gość: ignorant Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 12:52
        Eeeh... do młodzierzy to w sumie kilka lat temu się również zaliczałem i nie
        przypominam sobie, żebym papieża uwielbiał. Uwielbiałem swego czasu zespoły
        różne zespoły muzyczne, ale papieża? Nie przypominam sobie:]
        • Gość: ignorant Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 13:00
          Ale na poważnie... to że był orędownikiem ekumenizmu to jeszcze za mało, żebym
          miał ja, jako ateista, go czcić.
          Jego zasług politycznych dla Polski (mam na myśli PRL i jego upadek) też bym
          nie wyolbrzymiał. A poza tym...walka z antykoncepcją, przez co w Afryce ludzie
          mrą jak muchy na AIDS, tuszowanie afer pedofilskich w kościele i nadawanie
          posad w Watykanie różnym seksaferzystom, w celu ich ochrony...
          • po_godzinach Re: Co papież dla nas zrobił... 02.04.05, 13:04
            Idea ekumenizmu każdego dotyczy, powoduje bowiem mniejsze napiecie na swiecie i
            wzrost tolerancji.
            Jego zaslugi dla upadku komunizmu jednak byly znaczace - czy to sie komus
            podoba, czy nie. Z faktami sie nie dyskutuje.

            Natomiast sfera obyczajowa to zupelnie inna bajka).
            Pytanie bylo - co zrobil, nie zas - czego nie zrobil).
            • Gość: ignorant do po_godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 13:16
              Do upadku komunizmu przyczyniły się nie działania JPII, tylko sam fakt, że
              Polak został wybrany papieżem. Wybrano Papieża z państwa bloku wschodniego,
              które było najbardziej katolickie i najbardziej burzyło się przeciw
              komunizmowi. Decyzja polityczna. Tak jak Nobel dla Miłosza...
              • po_godzinach Re: do po_godzinach 02.04.05, 13:19
                Można chyba to tak tez ująć. Niemniej jednak, tak jak Milosz zasluzyl na Nobla,
                on zasluzyl, aby go na paieza wybrano - a ten fakt niewatpliwue pomogl w
                obaleniu komunizmu.
                • Gość: ignorant Re: do po_godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 13:23
                  Jest wielu pisarzy, którzy zasługują na Nobla, ale go nie dostaną. Bo Nobel
                  rządzi się innymi prawami - tu nie chodzi tylko o jakość. Ja nie mówię, że JPII
                  się nie nadawał na papieża, ale wiele osób z różnych stron świata mogłoby być
                  tam zamiast niego. On został, bo był Polakiem, ten fakt przyczynił się do
                  upadku komunizmu w Polsce, ale nie jest to zasługa JPII - trzeba to powiedzieć
                  otwarcie.
                  • po_godzinach Re: do po_godzinach 02.04.05, 13:27
                    Zgadzam sie, że Nobel to sprawa polityczna. Staram sie jednak na to tak
                    spojrzeć: dobrze sie stało, że w tamtym momencie mielismy odpowiedniego
                    kandydata na papieza, bo - co by nie mowic - pomoglo nam to bardzo.
                    • sudar Re: do po_godzinach 02.04.05, 19:14
                      I teraz mamy 20% (oficjalnie) bezrobocie, głód, nędzę, bezdomnych, śmieciarzy,
                      puszkarzy, prostytucję, afery, straszną przestępczość ...
                      • coobad raj na ziemi 07.04.05, 20:47
                        a za komuny to był przecież RAJ na ziemi!
                        ale głupi ci polacy, ze nie chcieli w nim żyć!

                        stalin.
                        • sudar Re: raj na ziemi 07.04.05, 21:24
                          > a za komuny to był przecież RAJ na ziemi!
                          > ale głupi ci polacy, ze nie chcieli w nim żyć!
                          >
                          > stalin.

                          Wiadomo ze Polacy sa madrzy po szkodzie. Narobili też szkody połowie Europy -
                          np. Jugosławia, Mołdawia - i w republikach azjatyckich.
                  • Gość: scooby Re: do po_godzinach do ignoranta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.04.05, 16:34
                    gratuluje wyboru Nicka!
                    jeśli twierdzisz że wybrano Karola Wojtyłę, bo to było posunięcie mające
                    przyspieszyć obalenie komunizmu to znaczy, że jesteś kompletnym ignorantem.
                    Kiedy Jan Paweł II zaczynał pontyfikat nikomu się nie śniło obalenie
                    komunizmu,a jego żywotność oceniano jeszcze na jakieś 100 lat.a jednak Komunizm
                    padł, a dziwnym trafem sporo ludzi dość zgodnie przypisuje w tym wielką rolę
                    Janowi Pawłowi II
            • deltalima Re: Co papież dla nas zrobił... 02.04.05, 13:24
              Z faktami sie nie dyskutuje.
              masz rację. oto fakty z historii kościoła- najbardziej zbrodniczej instytucji w
              historii świata:
              120 r. - Pierwsze wzmianki o używaniu wody święconej do "wypędzania duchów"
              nieczystych

              157 r. - Po raz pierwszy zastosowano formy pokuty

              II wiek - Święty Klemens z Aleksandrii pisał, "Każda kobieta powinna być
              przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą".
              III wiek. Aż do III wieku wyznawcy chrystianizmu nie słyszeli o wieczystym
              dziewictwie Maryi.Ewangelii Mateusza informuje , iż Józef "nie zbliżał się do
              Maryji, aż porodziła Syna". ("Zbliżenie się" oznacza w Bibli małżeńskie
              współżycie.)
              200 r. - Ustanowiono "stan duchowny" przez wprowadzenie ordynacji.
              Chrzescijanie zostali podzieleni na duchownych i laikow - przedtem wszyscy byli
              na równi , jednocześnie będąc braćmi i kapłanami przed Bogiem.
              220 r. - Przyjęto dogmat o konieczności pewnych czynności koscielnych,
              niezbędnych do zbawienia.

              250 r. - Wprowadzono nauke o wiecznych mekach.

              (312 - Bitwa pod mostem mulwijskim - Chrzescijanstwo staje sie jedna z religii
              panstwowych poganskiego Rzymu. Powstanie Instytucji Kosciola Katolickiego.
              Poczatek przesladowania i mordowania niechrzescijan.)

              321 r. - Cesarz Konstantyn nakazuje swiecic niedziele zamiast dotychczasowej
              soboty. (na pamiatke zmartwychwstalego rzymskiego boga Mitry)

              325 r. (Cesarz Konstantyn na soborze nicejskim ustanawia kanon pisma "swietego"
              i "dwojce swieta" awansujac Jezusa do miana Boga.Jezus z Betlejem ma zastapic
              dotychczas czczonego Mitre).

              330 r. - Wprowadzenie czczenia zmarlych "swietych" i ich relikwii

              360 r. - Wprowadzenie zwyczaju czczenia aniolow

              381r. - Do obowiazujacej dotychczas konstantynskiej "Dwojcy Swietej" cesarz
              Teodozjusz dolaczyl trzecia osobie tzw." Ducha Swietego". Dzialo sie to na
              soborze w Konstantynopolu

              431r. - Wyrazenie Xristo Tokos - Matka Chrystusa - zostalo zastapione na Teo
              Tokos - Boga Rodzica.

              449 r. - Papiez Leon I wprowadza prymat biskupa Rzymu.

              539 r. - Ustanowiono wladze papiezy oraz ofiare mszy swietej

              VI wiek. Chrześcijański filozof Boethius, pisał "Kobieta jest świątynią
              zbudowaną na bagnie". W VI wieku na soborze w Macon biskupi głosowali nad
              problemem, czy kobiety mają dusze, a w X wieku Odo z Cluny głosił,
              że "Obejmować kobietę to tak jak obejmować wór gnoju..."

              593 r. - Papiez Grzegorz I wprowadzil wiare w czysciec, dla uzdrowienia
              finansow kurii rzymskiej poprzez sprzedaz odpustow od kar czysccowych.

              600 r. - Wprowadzenie "godzinki" do M.B. oraz lacine do liturgii.

              715 r. - Wprowadzono modlitwy do Marii Panny oraz swietych.

              726 r. - W Rzymie zaczeto czcic obrazy.

              783 r. - Nastal zwyczaj calowania nog papieza.

              813 r. - Ustanowiono Swieto Wniebowziecia N.M.P.

              993. r. - Papiez Leon III zaczal kanonizowac zmarlych.

              1000 r. -Ustanowiono Uroczystosc Wszystkich Swietych i Dzien Zaduszny.

              1015 r. - Wprowadzono przymusowy celibat dla duchownych aby rozwiazac problem
              przejmowania spadkow przez ich rodziny .(Przedtem duchowni mieli zony i dzieci)

              1077 r. - Papiez Grzegorz VII ustanowil "klatwe"

              1095 r. - Papież Urban II wezwał rycerzy Europy do zjednoczenia i marszu na
              Jerozolimę. Zainicjowal w ten sposob pierwsza wyprawe krzyzowa.

              1099 r. - Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie. Kronikarz Rajmund
              pisał: "Na ulicach leżały sterty głów, rąk i stóp.Jedni zginęli od strzał lub
              zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka dni zostali w końcu żywcem
              spaleni.To był prawdziwy, zdumiewający wyrok Boga nakazujący, aby miejsce to
              wypełnione było krwią niewiernych."
              XII wiek. Uczony i filozof, święty Tomasz z Akwinu głosił, ze zwierzęta nie
              mają życia po śmierci ani wrodzonych praw, oraz że "przez nieodwołalny nakaz
              Stwórcy ich życie i śmierć należą do nas".

              1116 r. - Sobor Lateranski ustanowil spowiedz "na ucho"

              1140 r. - Ulozono i przyjeto 7 sakramentow swietych.

              1204 r. - Zaczela dzialac Swieta Inkwizycja.Sludzy kosciola zameczyli lub
              spalili zywcem setki tysiecy ludzi. Piece służące do palenia ludzi, takie jakie
              były budowane w XX wieku przez nazistowskich Niemców, po raz pierwszy stosowane
              były przez chrześcijańską inkwizycję

              1204 r. Papież Innocenty III wysłał armię krzyżowców do Konstantynopola:
              Żołnierze Chrystusa zdobyli Konstantynopol, z zaciekłością grabiąc i mordujac
              mieszkancow.Nastepnie plądrują i palą miasto. Według relacji kronikarza
              Geoffrey'a Villehardeuin'a, nigdy przedtem, od stworzenia świata, nie
              wywieziono z miasta tylu bogactw.

              1208 r. Innocenty III zaoferował każdemu, kto chwyci za broń, oprócz prolongaty
              spłat i boskiego zbawienia, również ziemie i majątek heretyków i ich
              sprzymierzeńców, rozpoczęła się Krucjata Albigeńska, której celem było
              wymordowanie katarów. Szacuje się, że Krucjata Albigezjańska pochłonęła milion
              istnień ludzkich, nie tylko katarów, ale dotknęła większą część populacji
              południowej Francji.

              1229 r. - Papiez Grzegorz IX zakazal czytania Biblii pod sankcja kar
              inkwizycyjnych.

              1231 r. Nakaz papieski zalecał palenie heretyków na stosie. Pod względem
              technicznym pozwalało to uniknąć rozpryskiwania się krwi.

              1244 r. Na soborze w Narbonne zdecydowano, aby przy skazywaniu heretyków nie
              oszczędzano mężów ze względu na ich żony, ani żon ze względu na męża, ani też
              rodziców ze względu na dzieci. "Wyrok nie powinien być łagodzony ze względu na
              chorobę czy podeszły wiek . Każdy wyrok powinien obejmować biczowanie."

              1263 r. - Zatwierdzono przyjmowanie komunii pod jedna postacia.

              1264 r. - Ustanowiono uroczystosc Bozego Ciala

              1275 r. - Pojawiły się dyskusje na temat płacenia daniny.W odpowiedzi papież
              ekskomunikował całe miasto, Florencję.
              XIV wiek - Wybucha epidemia czarnej śmierci, Kościół wyjaśniał, że winę za ten
              stan rzeczy ponoszą Żydzi, zachęcając przy tym do napaści na nich

              1311 r. - Papiez Klemens V jako pierwszy ukoronowal sie potrojna korona wladcy

              1377 r. Robert z Genewy wynajął bandę najemników, którzy po zdobyciu Bolonii
              ruszyli na Cessnę. Przez trzy dni i noce, począwszy od 3 lutego 1377 roku, przy
              zamkniętych bramach miasta, żołnierze dokonali rzezi jego mieszkańców. W 1378
              roku, Robert z Genewy został papieżem i przyjął imię Klemensa VII

              1450-1750r - Okres polowania na czarownice.Straszliwymi torturami zameczono
              setki tysiacy kobiet posadzanych o czary.

              1484 r. Papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie na stosach kotów
              domowych razem z czarownicami. Zwyczaj ten był praktykowany przez trwający
              setki lat okres polowań na czarownice

              1492 r. Kolumb odkryl Ameryke.Inkwizycja szybko postępuje śladami odkrywców.
              Tubylców, którzy nie chcieli nawrócić się na wiarę chrześcijańską, palono na
              stosach.

              1493 r. Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny przeciwko wszystkim
              narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa.

              1563 r. Ustalono, ze tradycja Kosciola jest wazniejszym zrodlem objawienia od
              Slowa Bozego.

              1572 r. We Francji 24 sierpnia w masakrze znanej pod nazwą Dnia Świętego
              Bartłomieja zamordowano 10 000 protestantów. Papież Grzegorz XIII napisał potem
              do króla Francji Karola IX: "Cieszymy się razem z tobą, że z Boską pomocą
              uwolniłeś świat od tych podłych heretyków"

              1650 r. W Nowej Anglii prawnie zakazano noszenia ubrań z "krótkimi rękawami,
              gdyż mogłyby zostać odsłonięte nagie ramiona". Chrześcijanie zaczęli uważać, że
              wszystko, co zwraca uwagę na świat fizyczny jest bezbożne.

              1852 r. - Wprowadzono nabozenstwo majowe do N. M. P.

              1854 r. - Wprowadzono dogmat o tzw. Niepokalanym Poczeciu N.M.P.

              1855 r. - Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Kosciol
              glosil iz "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od prawdziwego
              Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga".
              • po_godzinach Re: Co papież dla nas zrobił... 02.04.05, 13:29
                O matko ))
                dziekuje, ale nie o tym jest rozmowa))).

                Pytanie wyraznie brzmi "Co papież dla nas zrobił..."
                Lubie mowic na temat).
                • deltalima Re: Co papież dla nas zrobił... 02.04.05, 13:43
                  a czyż to nie ten satrapa jest następcą piotrowym? papież to kościół, kościół
                  to papież. a ta instytucja strzyże i morduje owieczki już 2000 lat.
                  • po_godzinach Re: Co papież dla nas zrobił... 02.04.05, 13:46
                    deltalima napisał:

                    > a czyż to nie ten satrapa jest następcą piotrowym? papież to kościół, kościół
                    > to papież. a ta instytucja strzyże i morduje owieczki już 2000 lat.

                    Kazdy jest czyims nastepca i spadkobierca - nie spadlismy bowiem z nieba).
                    proponuje wiecej rozwagi - tak dlugo, jak Kosciol katolicki bedzie mial
                    wiernych, bedzie istnial i ja mysle, ze to jest sprawa samego Kosciola, nie zas
                    tych, ktorzy znajduja sie poza nim. Ci moga organizowac sie rowniez zgodnie ze
                    swoja wola i swiatopgladem).
                    • deltalima Re: Co papież dla nas zrobił... 02.04.05, 14:20

                      -> Kazdy jest czyims nastepca i spadkobierca - nie spadlismy bowiem z nieba).
                      daruj sobie truizmy. od złych korzeni należy się odciąć, tak jak odcinamy się
                      od stalinizmu czy hitleryzmu. a historia kościoła to historia zbrodni swoim
                      zasięgiem i liczbą ofiar przewyższająca w liczbach bezwzględnych 'dokonania'
                      dwóch wspomnianych przeze mnie systemów totalitarnych.

                      > proponuje wiecej rozwagi - tak dlugo, jak Kosciol katolicki bedzie mial
                      > wiernych, bedzie istnial i ja mysle, ze to jest sprawa samego Kosciola, nie
                      zas
                      >
                      > tych, ktorzy znajduja sie poza nim. Ci moga organizowac sie rowniez zgodnie
                      ze
                      > swoja wola i swiatopgladem).
                      wprowadźmy podatek kościelny na wzór niemiec. wtedy zobaczymy ilu tych
                      katolików naprawdę mamy. kwilące dwutygodniowe niemowlę raz ochrzczone staje
                      się członkiem kościoła raz na zawsze, niezależnie od późniejszego
                      światopoglądu. a poza tym przeciętny polski katolik nie zna biblii ani historii
                      kk, nie ma więc pojęcia jak mało ta instytucja ma wspólnego z tym co naucza
                      pismo.

                      • po_godzinach Re: Co papież dla nas zrobił... 02.04.05, 14:30
                        Trudno się z Toba nie zgodzić.
                        Jednak coś mi nie daje spokoju - chyba to, że nie lubię rewolucji - wszystko
                        powinno toczyć się swoim własnym tempem. W tym wypadku tez.
                        Nie wnikam w "duchowość", polskich katolików, bo i tu na pewno nie ma
                        jednolitości. Nasz katolicyzm zawsze był mało intelektualny, bardziej ludowy i
                        ludyczny - i tak długo, dpoóki są ludzie, którym to wystarcza, myślę, że
                        powinni to mieć i nikomu nic do tego. Są przeciez i w ramach Kościoła
                        intelektualiści, filozofowie, cała masa mądrych ludzi. I jesli komuś ta
                        ludowośc przeszkadza, może (wykonując pewien wysiłek) byc członkiem tego
                        środowiska.
                        To są dość delikatne sprawy, chcę wierzyć, że nie jest to tylko manipulacja
                        na "bezmyślnych owieczkach").
                        Osobiście wolę unikać podziałów na "katolicy" i "nie-katolicy", zdecydowanie
                        wolę podziały na "przyzwoici" i "ci drudzy")

                        • Gość: HAN SOLO Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.echostar.pl 02.04.05, 14:48
                          Dokładnie tak.

                          Ludzie dzielą się na przyzwoitych i nieprzyzwoitych.
                          Papież należy do najznamienitszych przedstawicieli
                          tych pierwszych i należy za to go szanować.

                          HAN SOLO (przewodnik duchowy)
                      • gomory Re: Co papież dla nas zrobił... 04.04.05, 10:57
                        > daruj sobie truizmy. od złych korzeni należy się odciąć, tak jak odcinamy się
                        > od stalinizmu czy hitleryzmu.

                        Uwazam ze uprawiasz demagogie. A pomysl o odcinaniu sie od korzeni jest swietny
                        dla prawicowych ekstremistow. Kosciol nie powinien zapomniec o zlu ktore bylo
                        ich przyczynkiem. Rosjanie nie powinni zapominac o komunizmie, a Niemcy o
                        ciazacym na nich widmie faszyzmu.
                        Prawie kazda instytucja panstwa, majaca tak dluga historie moglaby spisac
                        rownie dluga liste okropienstw ktore staly sie za ich sprawa. Pomysl by uznawac
                        polskiego papieza winnym wypraw krzyzowych, masakr religijnych, schizmy, dzumy
                        itd. wydaje mi sie kuriozalny.
                  • Gość: HAN SOLO Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.echostar.pl 02.04.05, 14:33
                    Przepraszam, ale myślałem, że mówimy o papieżu-człowieku,
                    a nie instytucji kościoła.
                    Nie wydaje mi się, aby papież prowadził jakiś zakład fryzjerski
                    przez 2000 lat, a tym bardziej rzeźnię.

                    HAN SOLO (przewodnik duchowy)
                    • Gość: jola Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 14:43
                      Nauczył nas myśleć, odróżniać dobro od zła.
                      Rownież poprzez swoje książki.
                      • amelia-1 Re: Co papież dla nas zrobił... 05.04.05, 00:01
                        > Nauczył nas myśleć, odróżniać dobro od zła.

                        Papiez? Myslalam, ze takich rzeczy ucza nas rodzice.
              • kuantanamera Re: Co papież dla nas zrobił... 04.04.05, 22:45
                o ile Ja sobie przypominam to Papież nikomu nie zrobił krzywdy i nikomu sie
                krzywda nie stała podczas spotkania z nim- a co do dawnego zacofania kościoła
                to owszem przyznaję duuuuuuuuuuużo racji masz ale jesteśmy wXXI wieku a nie
                powiedzmy w XVI!!! <- z fakatmi sie nie dyskutuje!
              • Gość: goschjk Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.icpnet.pl 10.04.05, 09:47
                podaj jakiegoś linka albo tytuł papierów odnośnie
                tego co napisałeś
              • Gość: Karolina Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 01:01
                Jakieś nie na czasie te Twoje dane...

                2000 r.- Papież Jan Paweł II przeprosił za krzywdy wyrządzone przez Kościół
                Katolicki na przestrzeni wieków.

                Nie rozumiem ludzie, skąd w Was tyle jadu???
          • Gość: wrazliwy Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.04.05, 13:08
            Nikt ci nie kaze go czcic, jest czlowiekiem, umiera, nalezy mu sie chociaz
            odrobina szacunku. Caly swiat jest przejety, nie tylko katolicy, nawet
            ortodoksyjni Zydzi modlili sie za niego w swoich Synagogach, w takich
            sytuacjach odklada sie urazy na boczny tor. Odchodzi czlowiek, za malo to
            zrozumiale dla Ciebie? Jezeli dla ciebie jest nikim, uszanuj, ze jest po prostu
            czlowiekiem, ktory teraz cierpi.
            • Gość: wrazliwy Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.04.05, 13:10
              Post wyzej adresowany jest do goscia ignoranta
            • Gość: ignorant Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 13:12
              Codziennie umierają tysiące ludzi i co, mam nieustannie pogrążać się w żałobnej
              zadumie?
              • Gość: wrazliwy Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.04.05, 13:23
                To nie jest zwykly szary czlowiek, nie co dzien placze caly swiat. To co Ty
                czujesz jest Twoja indywidualna sprawa, nikt Cie do niczego nie zmusza, chodzi
                o szacunek do tego co czuja inni. Kazdy przezywa na swoj sposob, jeden mniej,
                drugi wiecej, inny wcale i dla kazdego sytuacja ta moze oznaczac cos zupelnie
                innego. Moze byc zarowno poczatkiem jak i koncem czegos co jest nieodwracalne.
                Nie pograzaj sie w tej zadumie, skoro nie odczuwasz takiej potrzeby, ale pozwol
                to robic innym, uszanuj ich uczucia.
                • Gość: ignorant Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 13:28
                  Ależ ja je szanuję!
                  Wkurza mnie tylko, że moje uczucia nie są szanowane, wkurzają mnie ataki na
                  mnie za moją 'bierność i obojętność'. Ja nikogo nie atakuję, tylko sam jestem
                  atakowany za to, że się nie modlę - ja, ateista. Paranoja.
                  Żeby było jasne - szanuję katolików, dla których to wielka strata. Moje pytanie
                  brzmiało tylko, co on takiego zrobił dla innych, żeby czcić go mieli również
                  ateiści...
                  • Gość: wrazliwy Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.04.05, 13:37
                    Ja szanuje rowniez Twoj wybor, wiec nie "wkurzaj sie".
                    • Gość: ignorant nie na Ciebie się wkurzam n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 14:06
            • Gość: antypapista [...] IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 02.04.05, 13:39
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: HAN SOLO Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.echostar.pl 02.04.05, 14:22
            To że w Afryce ludzie "padają jak muchy" to raczej nie
            zasługa nauk kościoła i jego walki z antykoncepcją.
            Zdecydowanie przeceniasz wpływy chrześcijaństwa na kontynencie
            Afrykańskim. Gdyby ludzie stosowali się do nauk kościoła w zakresie
            współżycia przed ślubem to na pewno przypadków zakażenia HIV byłoby
            duuuużo mniej - to tak na marginesie.

            A co papież zrobił dla ludzi?
            Swoją postawą życiową pokazał Nam jak powinniśmy żyć i jakie wartości cenić.
            Dla mnie to jedna z najwybitniejszych postaci w historii ludzkości.

            HAN SOLO (przewodnik duchowy)

            ----
            "Be glad of life because it gives you the chance to love and to work and to play and to look up at the stars."
            Henry Van Dyke
            • kuantanamera Re: Co papież dla nas zrobił... 04.04.05, 22:52
              Gość portalu: HAN SOLO napisał(a):


              > A co papież zrobił dla ludzi?
              > Swoją postawą życiową pokazał Nam jak powinniśmy żyć i jakie wartości cenić.
              > Dla mnie to jedna z najwybitniejszych postaci w historii ludzkości.


              DOKŁADNIE TAK!!!!!!!!!!!!!! A JEŻELI KTOŚ JEST NA TYLE PŁYTKI ŻE NIE CHCE MU
              SIE ZAGŁĘBIĆ W NAUKĘ PAPIEŻA I JEGO ŻYCIORYS- TO NIECH NIE MA PRETENSJE DO
              SIEBIE ŻE NIE WIE ZA CO MA CENIĆ TAKIEGO CZŁOWIEKA!
              • kuantanamera Re: Co papież dla nas zrobił... 04.04.05, 22:54
                P.S! CHCIAŁAM NAPISAC "NIECH MA PRETENSJE DO SIBIE" <- to wszystko zmęcznie :/
    • Gość: antyklerykal Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.05, 13:05
      ja nie wiem co on takiego zrobil.czesciej slysze o negatywnych zeczach.wszyscy
      go chwala ale bez zadnych konkretow!!! SZALENSTWO I ZBIOROWA HISTERIA SIE
      ZACZYNA!
      • po_godzinach Re: Co papież dla nas zrobił... 02.04.05, 13:06
        "ja nie wiem co on takiego zrobil."

        To moze uczyn wysilek i sie dowiedz).
      • Gość: Kasia Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 13:11
        A gdzie Ty widzisz tę hiesterię zbiorową? W ciszy kościołów, w modlitwie ludzi
        na Placu Św. Piotra? Na razie jedyną niezdrową emocję widzę w kilku postach, na
        siłę wymyślanych i wśród dziennikarzy, którzy szukają sensacji.
    • Gość: adam dbał o demografię IP: 83.238.200.* 02.04.05, 17:08
      nie zgodził się na kondomy i tym samym zwiększył populację Afryki o 0,4
      miliarda a populację Afrykańczyków z Aids o jakieś 200 milionów
    • szybka.jak.blyskawica Co takiego zrobił? 02.04.05, 17:37
      Wyobraź sobie miny wszystkich parszywych komuchów na wieść że papieżen,
      przywódcą świata katolickiego zostaje Polak. Wyobraź sobie ich przygotowania do
      tego aby go zgładzić. Wyobraź sobie ich wściekłość gdy się to nie udaje... Nie
      jestem zwolenniczką jego konserwatywnych poglądów. Ale za samo wq*** komuchów
      chylę przed nim czoła i traktuję z szacunkiem.
      • Gość: mikoska Re: Co takiego zrobił? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 19:57
        szybka.jak.blyskawica napisała:

        > Ale za samo wq*** komuchów
        > chylę przed nim czoła i traktuję z szacunkiem.

        No, no... ale nie przesadzaj. To nie jego zasługa w takim razie, tylko tych,
        którzy go wybrali. Im powinnaś być wdzięczna za wku..enie komuchów ;)
    • Gość: Ateistka Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.pl / 193.24.200.* 02.04.05, 18:47
      Jego mieczem zawsze było słowo.

      Wywalczył słowem upadek komunizmu, wywalczył dialog pomiędzy religiami. Dążył
      do znalezienia wspólnego mianownika nie tylko pomiędzy odłamami
      chrześcijaństwa, ale także widział podobieństwa w innych religiach - buddyzmie,
      hinduizmie.

      Dawał przykład swoim życiem jak być wielkim pięknym człowiekiem, nuczał, że
      wiara, nadzieja i miłość są najważniejsze. Pokazywał jak należy wybaczać
      przbaczając człowiekowi, który dokonał zamachu na jego zycie. Teraz, cierpiąc,
      pokazuje nam, że życie jest wielką wartością. Kiedy dziennikarze i Jego
      współtowarzysze postawili już wczoraj na nim kreskę, głosili komunikaty o Jego
      rzekomej śmierci, on brzydko mówiąc, zrobił ich w konia i żyje dalej.

      Teraz widać, że Jego cierpienie ma sens, jego zaciętość i brak rezygnacji z
      pełnienia swej funkcji do samego końca, zjednoczyły ludzi na całym świecie,
      sprowokowały do modlitwy, do zastanowienia. Umierający Papież zatrzymał nagle
      pędzący świat!!! To pokazuje, że wszystko na tym świecie ma sens, cierpienie i
      śmierć także. To pokazuje, że każde życie może powodować dobro, może odmienić
      losy świata.
      • Gość: mikoska Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 20:00
        Gość portalu: Ateistka napisał(a):

        > Teraz widać, że Jego cierpienie ma sens,

        Cierpienie nie ma sensu. Np. w buddyzmie naucza się łaśnie, jak unikać
        cierpienia. Tylko chrześcijanie robią z cierpienia jakąs pozytywną wartość, gdy
        tymczasem zwykła logika podpowiada, że to, co powoduje ból, jest niedobre.
        Walczyć z bólem to jedno, ale uważać, że to coś dobrego, to zupełnie inna sprawa.
        • Gość: Ateistka Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.pl / 193.24.200.* 02.04.05, 22:52
          Gdybyśmy nie znali cierpienia, nie znalibyśmy także szczęścia. Papież przez
          swoje cierpienie, chorobę, wreszcie śmierć, zjednoczył wczoraj i dziś ludzi na
          całym świecie.
    • l_zaraza_l Re: Co papież dla nas zrobił... 02.04.05, 19:11
      JEST
      • Gość: 1280x1024 Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 21:48
        l_zaraza_l napisała:

        > JEST

        no tak, rzeczywiście... łał... jest.. to faktycznie wielkie osiagniecie - to
        samo robią miliardy ludzi na całym świecie - SĄ :)
    • bydlaq Re: Co papież dla nas zrobił... 02.04.05, 23:12
      Powiem co Papież zrobił dla Ciebie. Przez swoje bycie konsekwentnym
      człowiekiem, konsekwentnym w modlitwie, w poglądach i w walce o drugiego
      człowieka (również o Ciebie) Dzieki temu wszystkiemu możesz teraz pisać takie
      hasła na forum.

      Znajdź mi człowieka, który zainteresował się biednymi, chorymi, opuszczonymi,
      pozostawionymi bez opieki. I robił to bo chciał, a nie dlatego żeby pokazać się
      w mediach czy też z powodu zbiżającej się kampanii wyborczej. Mieszcie brudną
      politykę z misją Kościoła. Oczywiście jak każda religia, ta też nie jest nie
      jest idealna. Ale to jest jak z demokracją jeszcze nie wymyślono nic lepszego i
      szybko nie wymyślą.
      • Gość: ignorant Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 23:20
        > Powiem co Papież zrobił dla Ciebie. Przez swoje bycie konsekwentnym
        > człowiekiem, konsekwentnym w modlitwie, w poglądach i w walce o drugiego
        > człowieka (również o Ciebie) Dzieki temu wszystkiemu możesz teraz pisać takie
        > hasła na forum.

        Czy ja dobrze rozumiem? Że gdyby nie jego modlitwy i niezłomna postawa to nie
        mógłbym pisać haseł na forum? A niby czemu? Co ma piernik do wiatraka?!

        Z tym zainteresowaniem biednymi, chorymi i opuszczonymi też bym nie przeginał.
        Papież, jak każdy papież, robił to co było zgodne z interesem kościoła
        katolickiego, wizerunku i wpływów tejże instytucji. Jeżdżenie po świecie i
        głoszenie kazań nikogo jeszcze z nędzy i głodu nie wyciągnęło.
      • Gość: ivi Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.cac.psu.edu 02.04.05, 23:24
        Ignorant.Co PAPIEZ dla ciebie zrobil? Coz, zaba, ktora zyje w studni nie wie c
        to ocean.
    • Gość: ignorant nie no, trochę za gruby kaliber IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 23:22
      aż tak to ja nie uważam
    • Gość: wrazliwy Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.04.05, 23:24
      Jak tak mozna mowic o kims w dniu jego smierci, az dreszcze
      przechodza "slyszac" takie podle slowa.
      • Gość: wrazliwy Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.lubin.dialog.net.pl 03.04.05, 00:11
        Moj post wyzej tyczyl sie goscia antypapisty, jego post zniknal,w jego miejsce
        powstal nowy i w tym momencie ta wypowiedz wyglada bez sensu.
        • Gość: Nicky Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.org 03.04.05, 00:18
          do autora wątku-gdyby nie papież,żyłabyś/żyłbyś w kraju nękanym
          komunizmem.Papież zapoczątkował też słowem powstanie "Solidarności".Jako
          pierwszy przekroczył bramy meczetu i kościoła luterańskiego.Długo wymieniać inne
          zasługi.

          do autorów niektórych postów-jesteście żałośni....
          • Gość: goschjk Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.icpnet.pl 10.04.05, 10:06
            > Długo wymieniać inne zasługi.
            gdybyś był tak miły...
    • Gość: anuszka Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 03.04.05, 01:52
      Dla nas, to znaczy dla kogo?

      Nie jestem chyba za bardzo religijna, ale domniemywam, że i mnie pytanie dotyczy.

      Poniżej napiszę odpowiedź na twoje pytanie, ale z góry spodziewam się, że
      zareplikujesz, iż jest to "coś" tylko z punktu widzenia religii. Wobec tego
      czeka mnie również zadanie uzasadnienia, że ma to wymiar ogólnoludzki...

      Uważam, że najważniejszą rzeczą, którą zrobił Jan Paweł II, są przeprosiny za
      zło wyrządzone przez Kościół: wobec inaczej wierzących, wobec kobiet, wobec
      Żydów... Żaden papież nigdy wcześniej czegoś takiego nie zrobił. Dlaczego ta
      próba pojednania ma wymiar ogólnoludzki? Otóż dlatego, że powoduje ona spadek
      poziomu nienawiści na świecie. Nie tylko ten jeden akt przeprosin w 2000 roku,
      ale cała jego wcześniejsza i późniejsza praca służyła przede wszystkim obniżaniu
      poziomu wzajemnej nienawiści, napięć i niezrozumienia: Wtedy, gdy modlił się z
      Żydami w synagodze (a nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, czym jest napięcie
      pomiędzy judaizmem a katolicyzmem i w związku z tym jak przełomowa to była
      akcja); gdy spotykał się z fizykami w Castel Gandolfo (a Kościół dotychczas był
      uważany za organizację co najmniej sceptyczną wobec współczesnych nauk
      przyrodniczych); gdy protestował przeciwko wojnie w Iraku; gdy zorganizował
      zjazd przedstawicieli religii świata, żeby modlić się o pokój; gdy modlił się w
      meczecie razem z muzułmanami (i ucałował Koran!)...

      Tak, jego działania przybierały formę religijną. Ale wszystko ma swoją formę i
      każdy gra swoją rolę: Karol Wojtyła przyjął rolę przywódcy religijnego, toteż
      jako taki robił, co uważał, że powinien zrobić. Jeśli jednak zdasz sobie sprawę,
      jak wiele konfliktów na świecie wybucha na tle religijnym lub w jakimś związku z
      religią - to otworzą ci się oczy na to, ile dobrego zrobił ten papież.

      :) Mam w ogóle wrażenie, że jesteś dość młodym człowiekiem i znasz świat tylko z
      czasów Jana Pawła II, a nie wcześniejszych. Możliwe, że nie całkiem sobie
      wyobrażasz, jak wyglądał Kościół katolicki i jego związki ze światem - przed
      papieżem Wojtyłą.

    • tentegopolubowny Re: Co papież dla nas zrobił... 03.04.05, 02:30
      "...najważniejsze rzeczy, za któe go cenią...." - dla mnie jego wklad jest
      bardziej polityczny niz religijny, szczegolnie jesli chodzi o lata 80e, sam
      Walesa wypowiadal sie, ze jego przyjazd do Pl w tamtych latach mial decydujace
      znaczenie dla scementowania Solidarnosci. Ok, ale poza ty, trudno mi znalezc
      cos innego, bo pod wzgledem doktrynalnym, K.W. utrzymywal np. zgola falszywy
      obraz filozofii o religii Wschodu, np. buddyzmu, hinduizmu i jogi w swojej
      ksiazce "Przekroczyc Prog Nadziei". Tamete jego wypowiedzi zdradzaja daleko
      posunieta ignorancje i brak przygotowania temtycznego. Mozna sie domyslac, ze
      kard. Ratzinger mial z jego pogladami duzo wspolnego, juz na KUL K.W. byl pod
      wplywem ratzingerowskiego "neotomizmu", bez Ratzingera po proatu niz sie nie
      odbywa w KRK pod tym wzgledem. On stworzyl dosyc solidna twierdze i tam okopal
      KRK. Ale historia ma swoje prawa, to jest tylko kwestia czasu zanim sie to
      rozleci.
      • Gość: anuszka Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 03.04.05, 03:00
        Racja, ale odnoszę wrażenie, że pomimo tego nieszczęsnego neotomizmu, a co
        więcej - pomimo jakiejś ignorancji co do istoty religii Wschodu, on jednak
        potrafił okazać tym religiom głęboki szacunek. Żaden papież przed nim nie
        zapraszał w gości Dalajlamy, ani nie dawał sobie malować kropki na czole przez
        hinduistów :-)

        • tentegopolubowny Re: Co papież dla nas zrobił... 03.04.05, 23:27
          Takiego szacunku należałoby się spodziewać, to nic nadzwyczajnego, po prostu
          uznanie inncyh religii na świecie było już dawno potrzebne w KRK. Jeśli chodzi
          "kropki na czole przez hinduistów" to trzeba to zrozumieć co to znaczy, u
          katolików np. można wyśmiać modlenie się do obrazów, itd.
          • Gość: anuszka Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 04.04.05, 07:50
            > Takiego szacunku należałoby się spodziewać, to nic nadzwyczajnego, po prostu
            > uznanie inncyh religii na świecie było już dawno potrzebne w KRK.

            Tak, masz rację, to powinno być nic nadzwyczajnego. Moim zdaniem jednak szacunek
            należy papieżowi się za to, że pokazał tak wielu ludziom, że to powinno być
            normalne. Mnóstwo ludzi nie chciało sobie przecież zdawać z tego sprawy. A więc
            jego wielkość leży nie tyle w tych jego "normalnych" i "właściwych" gestach,
            ale w dystansie, który pomógł przejść wielu ludziom - i pewnie sam przeszedł
            (był przecież wychowywany w czasach przedsoborowych) - od nieakceptacji do
            akceptacji innych religii.

            > Jeśli chodzi
            > "kropki na czole przez hinduistów" to trzeba to zrozumieć co to znaczy, u
            > katolików np. można wyśmiać modlenie się do obrazów, itd.

            Mój Boże, dlaczego odebrałeś to jako wyśmiewanie się z hinduistów?? Napisałam o
            pottu właśnie takimi słowami, jakimi opisałby to każdy człowiek
            niezainteresowany religiami wschodu. Jako niezrozumiały (może "pogański"?)
            symbol...
            • tentegopolubowny Re: Co papież dla nas zrobił... 05.04.05, 05:31
              "A więc jego wielkość leży nie tyle w tych jego "normalnych" i "właściwych"
              gestach..."
              • Gość: anuszka Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 05.04.05, 09:08
                > jednakże to też swiadczy, że religia, i w tym
                > wypadku katolicka, nie koniecznie jest najwyższym poziomem moralnym, ale raczej
                > średnią wypadkową, albo nawet w niektórych wypadkach poniżej średniej. Papież
                > Wojtylła tą wypadkową chciał podnieść.

                To byłoby dziecinnie naiwne oczekiwać, żeby religia (np. katolicka) - w swej
                teologii oraz praktyce - była jakimś absolutem moralnym. Niby kto miałby ten
                "najwyższy poziom" wyznaczać? Wszyscy są ludźmi i jako tacy są ograniczeni. Masz
                rację, że szacunek należy się tym, którzy potrafią wybić się ponad współczesną
                im przeciętność.
                • tentegopolubowny Re: Co papież dla nas zrobił... 06.04.05, 00:32
                  "To byłoby dziecinnie naiwne oczekiwać, żeby religia (np. katolicka) - w swej
                  teologii oraz praktyce - była jakimś absolutem moralnym...." Nie chodziłoby
                  nawet o absolut ale o wyższy standard, np. praktycznie pośród katolików istnieje
                  ciągle duża niechęć wobec Żydów, rasy czarnej, itd. ale podobne cechy występują
                  w innych religiach, czyli katolicyzm nie jest wyjątkiem, z drugiej strony też
                  nie za bardzo wytłumacznie bo trzeba odwoływać się do słabości innych.
                  Największa bolączka jaką można mieć problem to fundamentalizm religijny
                  polegający na "moja religia" jest zbawieniem świata. Inne religie myślą podobnie
                  i stąd konflikty.
    • Gość: toronto BYLBYS DUMNY ZE JESTES POLAKIEM IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.04.05, 03:19
      Szkoda ze nie mozesz slyszec co mowia o naszym, ukochanym Papiezu za granica.
      Czulbys sie niezmiernie dumny z tego ze jestes Polakiem.
      • yvona73pol Re: BYLBYS DUMNY ZE JESTES POLAKIEM 03.04.05, 05:31
        mnie niepokoi jedno - ci co najglosniej placza teraz i obnosza sie z zoloba, na
        co dzien moga niestety byc Dulskimi i dwulicowymi swietoszkami - nie twierdze,
        ze to bezwzgledna prawda, prosze zwrocic uwage na slowko "moze"
        nie zawsze ci co placza najglosniej cierpia najbardziej... ci co nic nie mowia -
        kto wie co sie dzieje w srodku?.....
        kontrowersje zawsze beda, ale wielkosc pozostaje....
        • Gość: anuszka Re: BYLBYS DUMNY ZE JESTES POLAKIEM IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 03.04.05, 08:52
          yvona73pol napisała:

          > mnie niepokoi jedno - ci co najglosniej placza teraz i obnosza sie z zoloba, na
          >
          > co dzien moga niestety byc Dulskimi i dwulicowymi swietoszkami - nie twierdze,
          > ze to bezwzgledna prawda, prosze zwrocic uwage na slowko "moze"
          > nie zawsze ci co placza najglosniej cierpia najbardziej... ci co nic nie mowia
          > -
          > kto wie co sie dzieje w srodku?.....
          > kontrowersje zawsze beda, ale wielkosc pozostaje....

          A ja proponuję i dla Dulskich mieć trochę miłosierdzia (dziś zdaje się Kościół
          katolicki obchodzi święto miłosierdzia...). Co sobie popłaczą, co sobie
          pocierpią, to ich. Zawsze zostaje w człowieku jakiś ślad po dobrym uczynku.
          • Gość: po_godzinach Re: BYLBYS DUMNY ZE JESTES POLAKIEM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 19:50
            "A ja proponuję i dla Dulskich mieć trochę miłosierdzia "

            Wbrew najszczerszym chęciom nie mogę się zgodzic, ponieważ nie moge znaleźć nic
            dobrego w "Dulskich" - tak, jak nic dobrego nie mogę znaleźc w zakłamaniu,
            dwulicowości i kołtuństwie.

            I nie mówmy, że to wszystko jedno.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: BYLBYS DUMNY ZE JESTES POLAKIEM 04.04.05, 11:02
              > "A ja proponuję i dla Dulskich mieć trochę miłosierdzia "
              > Wbrew najszczerszym chęciom nie mogę się zgodzic, ponieważ nie moge znaleźć nic
              > dobrego w "Dulskich" - tak, jak nic dobrego nie mogę znaleźc w zakłamaniu,
              > dwulicowości i kołtuństwie.
              > I nie mówmy, że to wszystko jedno.

              No to rzuć pierwszy tym kamieniem :-P
              Może ci ulży.
    • ampolion Re: Co papież dla nas zrobił... 03.04.05, 07:13
      Oswobodził Polskę, wyzwolił pół Europy.
    • Gość: Lis Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 08:58
      Dał nam wolność!!!
    • po_godzinach Re: Co papież dla nas zrobił... 03.04.05, 12:31
      A na czym według Ciebie polega wolność?
    • Gość: Nicky Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.org 03.04.05, 12:50
      Gość portalu: antypapista napisał(a):

      > Jaką wolność nam dał?Czy ta wolność polega na tym,że ludzie popełniają
      > samobójstwa bo stracili pracę,że muszą poprzez głodówkę protestować aby nie
      > stracić pracy lub aby zapłaccono im za wykonaną pracę,że kilka milionów dzieci
      > chodzi do szkoły o pustym żołądku bo rodzice nie mają pieniędzy na zakup chleba
      > ?
      > Na tym ma polegać ta wywalczona przez niego wolność?By Was wszzystkich szlag
      > trafił skoro nie widzicie tej ludzkiej tragedii,do której przyłożyło te swoje
      > świętojebliwe łapy to Wasze bóstwo.



      Mylisz pojęcia.Co ma wolność do pieniędzy na zakup chleba???A może wolałbyś żyć
      w zakłamanym,nieuczciwym i na pewno nie wolnym kraju komunistycznym,jakim byłaby
      Polska bez udziału papieża???Zanim napiszesz takie bzdury sięgnij po słownik i
      wyjaśnij sobie pewne pojęcia,których nie rozumiesz.
      • Gość: cytryna Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.chello.pl 03.04.05, 12:55
        zrobił dla świata bardzo wiele, to fakt niezaprzeczalny. Ale mimo, że głosił
        zawsze pokój i do niego wzywał, nie udało mu sie powstrzymać ani jednej wojny,
        niestety nie miał takiej władzy a moze po prostu nikt go wtedy nie słuchał...
      • Gość: antypapista Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 03.04.05, 19:23
        Mylisz pojęcia.Co ma wolność do pieniędzy na zakup chleba???Zanim napiszesz
        takie bzdury sięgnij po słownik i
        > wyjaśnij sobie pewne pojęcia,których nie rozumiesz.

        Rozumiem co to jest wolność mam to napisane w encyklopedii.Jednak ty nie
        rozumiesz o czym ja piszę.Ale nie będę się powtarzał bo i tak nie zrozumiesz bo
        jesteś zaślepiony wolnością watykańską,która cofa nasz kraj do średniowiecza.

        A może wolałbyś żyć
        > w zakłamanym,nieuczciwym i na pewno nie wolnym kraju komunistycznym,jakim
        byłab
        > y
        > Polska bez udziału papieża???

        Teraz ja Tobie zaproponuję,abyś zajrzał do encyklopedii by dowiedzieć się
        jaka jest różnica między państwem komunistycznym a socjalistycznym.
        I muszę ci powiedzieć,że czułem się w tym ustroju,socjalistycznym a nie
        komunistycznym,wolnym.A pamiętam ten ustrój od lat 40.Nikt mi niczego nie
        narzucał.Może luksusów nie było,jeśli masz na myśli wysokość zarobków.Kraj był
        zniszczony przez wojnę i nadal niszczony,przez wrogie siły tego ustroju,ale
        ludzie nie głodowali jak teraz,w rzekomo wolnym kraju.Co do uczciwości,którą
        podważasz,to takich afer jakie są teraz nie było.Poprostu wieszano.Dzisiejsze
        aferowe rekiny i polityczni złodzieje,za PRL-u bardzo szybko by byli osądzeni i
        w krótkim czasie wąchali by kwiatki od spodu.Dlatego nie nawidzicie tego ustroju
        bo za szybko i za surowo się z takimi zbirami rozprawiali.Bo ten ustrój nie
        dopuszczał wyzysku,nie dopuszczał do takich anomalii aby jakiś cwaniaczek
        zarabiał 400 tys.zł.na miesiąc a robotnik wytwarzający dochod narodowy,ledwie
        jeden tysiąc zł.który by musiał na taką kwotę pracować 33 lata.Taką
        sprawiedliwość wywalczyło,wykorzystując nikczemnie i bezczelnie,naiwność i
        religijność prostych ludzi,watykańskie bóstwo.Kościół od zarania dziejów,zawsze
        żerował na naiwnośći prostych ludzi,faworyzując cwaniaków i złodziei,którzy mu
        w tym żerowaniu pomagają.Nigdy o papciu nie powiem dobrego słowa.Niech mu
        ziemia lekką będzie,ale zawsze będę go uważał za zdrajcę.Oszukał prostych
        ludzi,którzy teraz szukają jedzenia po śmietnikach,a zbogacił dawnych pasożytów,
        złodziei i cwaniaków,tarzających się w luksusach,kosztem tych pierwszych.





        • Gość: Nicky Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.org 03.04.05, 21:09
          Nie jestem i nigdy nie byłam zaślepiona wolnością watykańską i nie wiem na
          jakiej podstawie wyciągnąłeś ten wniosek?

          Całej reszty twojego postu nie mam ochoty komentować,bo to strata czasu,poza tym
          nie lubię rozmawiać z ludźmi,którzy nie mają kompletnie nic do powiedzenia.
          • Gość: antypapista Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 04.04.05, 01:15
            > Nie jestem i nigdy nie byłam zaślepiona wolnością watykańską i nie wiem na
            > jakiej podstawie wyciągnąłeś ten wniosek?

            O!! Dewotka jesteś.Na pewno tgo samego charakteru,o której pisał Krasicki.
            Tamtej też się wydawało,że nie jest zaślepiona pobożnośćią i obkładała rózgą
            służebnicę,podczas odmawianego paciorku.W cale się nie dziwię,że nie widzisz
            tragedii ludzkiej,o której pisałem.Za to dobrze wiesz jak było w PRL-u kiedy cię
            na świecie nie było.Prawie codziennie w mediach mówią o różnych protestach,
            głodówkach,o zwiększającym się bezrobociu,o głodujących dzieciach,o bezdomnych,
            ale taka ciota,nawiedzona wartościami chrześcijańskimi,tego nie widzi.I o czym
            tu z takim ślepakiem gadać,skoro nic nie widzi mimo,że ślepia ma otwarte.

            > Całej reszty twojego postu nie mam ochoty komentować,bo to strata czasu,poza
            ty
            > m
            > nie lubię rozmawiać z ludźmi,którzy nie mają kompletnie nic do powiedzenia.

            Zgadza się,szkoda czasu dyskutować ze smarkulą,która nie umie patrzeć na
            rzeczywistość,która nie widzi tego co jest,ale za to dobrze widzi to,czego nie
            było.






            • Gość: Nicky Re: Co papież dla nas zrobił... IP: *.org 04.04.05, 20:21
              Wybacz,ale skąd wiesz,że nie żyłam w PRLu i jestem smarkulą??? Daruj sobie więc
              komentarze na mój temat,bo nie wiesz ani ile mam lat,ani kim jestem,ani w ogóle
              nic o mnie tak naprawdę nie wiesz.
    • klarak Re: Co papież dla nas zrobił... 03.04.05, 13:39
      nie wiem, ile macie lat, ale mialam 12, kiedy wybrano papieza. dodam, ze jestem
      ateistka i z bardzo wieloma punktami doktryny chrzescijaniskiej itp. sie nie
      zgadzam. ale wtedy ten wybor polaka na papieza byl jak cud, zupelnie
      niezrozumialy. wiec, jesli mam powiedziec, co dla mnie zrobil, to w tym
      obrzydliwym, nedznym, burym swiecie, w ktorym wtedy zylismy, dal mi nadzieje. i
      mysle, ze ta zbiorowa nadzieja pozwolila zmienic sytuacje w polsce i dalej w tej
      czesci europy.
      poza tym szanuje go za to, ze zyl w zgodzie se soba, ze ruszyl sie z wygodnego
      fotela w watykanie i wyjechal do ludzi, ze przeprosil za bledy kosciola, ze
      beatyfikujac zwyklych ludzi pokazal, ze swietym moze byc zwykly czlowiek.
      poprzedni papieze tego nie robili.
      spotkalam tez nastolatki z izraela, ktore plakaly ze wzruszenia wspominajac, ze
      papiez modlil sie za pokoj w ich kraju - sa mlode, jak wy, nie interesuja ich
      sprawy religii i wojny, chca tylko spokojnie wracac do domu i wiedziec, ze
      wieczorem wroca ich rodzice i dla nich to, ze katolika ich los obszedl, bylo
      bradzo wazne, wiec nie sadze, by byl tak obojetny takze nie-katolikom.
      poza tym cenie go za poczucie humoru i uwazam, ze byl dobrym poeta.
      szanuje go bo byl czlowiekiem uduchowionym, tak jak szanuje np. dalajlame i
      mistrzow zen.
      jesli nie potraficie docenic wielkosci czlowieka, tylko dlatego, ze mial inne
      poglady niz wy, to naprawde wam wspolczuje.
      ale rozumiem, ze dla niektorych wiesza strata moralono-duchowa bylaby smierc
      britney spears albo eweliny ciury.
    • chyba_normalny Re: Co papież dla nas zrobił... 03.04.05, 15:08
      wymusił konkordat - umowę dającą innemu państwu P O L S K I E pieniądze
    • pewien_student Re: Co papież dla nas zrobił... 03.04.05, 15:59
      zacznijmy wiec od wypowiedzianych slow - gazeta zrobila kilka ciekawych wycinkow
      na stronie glownej. na wypadek gdyby webmasterzy zdjeli to zanim wejdziesz i
      przeczytasz, przeklejam na samym dole

      dalej - Karol Wojtyla byl pierwszym nie-wloskim papiezem od bardzo dawna. dla
      niekatolikow znaczenia ten fakt nie ma, dla katolikow owszem. bo tym samym KK
      stal sie otwarty dla kogos z poza scislego kanonu narodowego.

      Karol Wojtyla, kardynal komunistycznego wowczas kraju, jako Jan Pawel II byl
      sola w oku rezimu. to byl policzek dla wladzy, z tego prostego powodu, ze
      propaganda swietowala wowczas triumf "racjonalnego i wolnego od zabobonu
      myslenia narodu". a przynajmniej chcialaby swietowac. a tu klops, papiez-Polak.
      symbol wolnosci. symbol fiaska polityki partii. i symbol nadziei dla Polakow,
      ktorym owczesna kraina ludowej szczesliwosci nie bardzo lezala. papiez nie
      rozwalil moze sam bloku wschodniego, ale proces samym swoim rodowodem
      przyspieszyl. o nauczaniu wolnosci juz nie wspominajac.

      dalej - Jan Pawel II wyciagnal reke do innych wyznan. czy musze tlumaczyc istote
      tego faktu? zwlaszcza jesli sobie przypomniec ze ludzie z kazdego wyznania
      modlili sie za niego w ostatnich dniach?

      Jan Pawel II - pielgrzym. wedrowiec ktory mowil do ludzi ludzkim jezykiem i, co
      najwazniejsze, byl z nimi. po prostu byl. ten papiez nie byl juz marmurowym
      posagiem patrzacym na swiat z Watykanu, ale czlowiek taki jak inni. pamietam ze
      przybyl kiedys do grupy katolikow w afrykanskim bodajze panstwie, gdzie to grupa
      liczyla kilkaset zaledwie osob.

      Jan Pawel II - jak to sie ladnie okresla, oredownik pokoju. zawsze przeciw
      przemocy, przeciw wojnie. mediowal miedzy Argentyna i Chile gdy oba panstwa
      staly na krawedzi wojny. a i pozniej nie szczedzil krytyki przywodcom dazacym do
      wojny.

      Jan Pawel II - wyrazny symbol. wczoraj na CNN ichniejszy watykanista wyrazil
      opinie jakoby JP2 ujednolicil wreszcie nauczanie Kosciola, co sprawilo ze owo
      nauczanie stalo sie konserwatywne, ale jednoczesnie jest jasne, klarowne i
      konsekwentne. sam niewiele moge tu powiedziec, musialbym wiedziec jakie bylo
      stanowisko Kosciola wczesniej. ale przytaczam taka opinie dla ciekawych i
      chcacych pogrzebac

      i dla mnie najwazniejszy aspekt - czlowiek o niesamowitej osobowosci. przyznam
      ze nie czytalem zadnej z encyklik papieza, nie interesowalem sie tak bardzo jego
      i Kosciola w ogole nauczaniem. ale mnie zawsze uderzala (pozytywnie) jego
      osobowosc. i nie tylko mnie chyba. sama swoja postawa uczyl wiary, nadziei i
      milosci. radosci i sily. i tak do samego konca, poki nie poszedl gdzies tam. to
      jest warte zapamietania ponad wszystko.
      piszesz: "Nie cechy - nie piszcie: był dobry, sprawiedliwy, mądry...itd. " - ale
      to wlasnie te cechy swiadcza o wielkosci czlowieka. bez nich cala spuscizna
      bylaby niczym, bylaby pusta i bez pokrycia.

      tyle z mojej strony. uzupelnienia mile widziane
      pozdrawiam


      a tu owe przeklejone fragmenty

      >>>>>Plac Zwycięstwa w Warszawie, 2 czerwca 1979

      Dzieje narodu zasługują na właściwą ocenę wedle tego, co wniósł on w rozwój
      człowieka i człowieczeństwa, w jego świadomość, serce, sumienie. To jest
      najgłębszy nurt kultury. To jej najmocniejszy zrąb. To jej rdzeń i siła. Otóż
      tego, co naród polski wniósł w rozwój człowieka i człowieczeństwa, co w ten
      rozwój również dzisiaj wnosi, nie sposób zrozumieć i ocenić bez Chrystusa. "Ten
      stary dąb tak urósł, a wiatr go żaden nie obalił, bo korzeń jego jest Chrystus"
      (Piotr Skarga "Kazania sejmowe").

      Trzeba iść po śladach tego, czym - a raczej kim - na przestrzeni pokoleń był
      Chrystus dla synów i córek tej ziemi. I to nie tylko dla tych, którzy jawnie weń
      wierzyli, którzy Go wyznawali wiarą Kościoła. Ale także i dla tych pozornie
      stojących opodal, poza Kościołem. Dla tych wątpiących, dla tych sprzeciwiających
      się.(...)

      I wołam ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja - Jan Paweł II, papież, wołam z
      całej głębi tego tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z
      wami wszystkimi:

      Niech zstąpi Duch Twój!

      Niech zstąpi Duch Twój!

      I odnowi oblicze ziemi.

      Tej Ziemi!

      Amen.

      Auschwitz-Birkenau, 7 czerwca 1979

      Czy ktoś na świecie może się jeszcze dziwić, że papież, który tu, na tej ziemi,
      urodził się i wychował, papież, który przyszedł na Stolicę Piotrową z Krakowa, z
      tej archidiecezji, na terenie której znajduje się obóz oświęcimski, że ten
      papież pierwszą encyklikę swego pontyfikatu zaczął od słów Redemptor hominis i
      że poświęcił ją w całości sprawie człowieka, godności człowieka, zagrożenia
      człowieka - prawom człowieka wreszcie! Niezbywalnym prawom, które tak łatwo mogą
      być podeptane i unicestwione... przez człowieka! Wystarczy ubrać go w inny
      mundur, uzbroić w aparat przemocy, środki zniszczenia, wystarczy narzucić mu
      ideologię, w której prawa człowieka są podporządkowane wymogom systemu...
      podporządkowane bezwzględnie, tak że faktycznie nie istnieją.(...)

      Kraków, 1979

      Zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na
      imię"Polska", raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością - taką, jaką
      zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym,

      - abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,

      - abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.

      Proszę was:

      - abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali
      zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją
      znajdowało,

      - abyście od Niego nigdy nie odstąpili,

      - abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On "wyzwala" człowieka,

      - abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest "największa", która się
      wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.

      Proszę was o to przez pamięć i przez potężne wstawiennictwo Bogarodzicy z Jasnej
      Góry i wszystkich Jej sanktuariów na ziemi polskiej, przez pamięć św. Wojciecha,
      który zginął dla Chrystusa nad Bałtykiem, przez pamięć św. Stanisława, który
      legł pod mieczem królewskim na Skałce.

      Proszę was o to. Amen

      Westerplatte, 12 czerwca 1987

      Wiemy, że tu, na tym miejscu, na Westerplatte, we wrześniu 1939 roku grupa
      młodych Polaków, żołnierzy, pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego trwała ze
      szlachetnym uporem, podejmując nierówną walkę z najeźdźcą. Walkę bohaterską.

      Pozostali w pamięci narodu jako wymowny symbol. Trzeba, ażeby ten symbol wciąż
      przemawiał, ażeby stanowił wyzwanie dla coraz nowych ludzi i pokoleń Polaków.

      Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje
      "Westerplatte". Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną
      sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie
      można się uchylić. Nie można "zdezerterować".

      Wreszcie - jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba "utrzymać" i "obronić",
      tak jak Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić - dla siebie i dla
      innych.

      Gdańsk, 12 czerwca 1987

      "Jeden drugiego brzemiona noście" - to zwięzłe zdanie Apostoła jest inspiracją
      dla międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność - to znaczy: jeden i
      drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy:
      jeden przeciw drugiemu. Jedni przeciw drugim. I nigdy "brzemię" dźwigane przez
      człowieka samotnie. Bez pomocy drugich. Nie może być walka silniejsza od
      solidarności. Nie może być program walki ponad programem solidarności. Inaczej -
      rosną zbyt ciężkie brzemiona. I rozkład tych brzemion narasta w sposób
      nieproporcjonalny. Gorzej jeszcze: gdy mówi się: naprzód "walka" - choćby w
      znaczeniu walki klas - to bardzo łatwo drugi czy drudzy pozostają na "polu
      społecznym" przede wszystkim jako wrogowie. Jako ci, których trzeba zwalczyć,
      których trzeba zniszczyć. Nie jako ci, z którymi trzeba szukać porozumienia - z
      którymi wspólnie należy obmyślać, jak "dźwigać brzemiona". "Jeden drugiego
      brzemiona noście".

      • Gość: ignorant po kolei... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 00:39
        ale ja już o tym pisałem wyżej, powtórzę jeszcze raz
        tak, był solą w oku reżymu, ale to nie on rozwalił komunizm, tylko fakt, że
        jako Polak został wybrany. Było to polityczne posunięcie Watykanu, dla którego
        w całej historii ludzkości nie było większego wroga niż ten z Kremla w owym
        czasie. Mózgi Watykanu nie były głupie, wiedziały jak zareagują polskie masy,
        wiedziały że partia nie bedzie sobie mogła pozwolić na nie wpuszczenie papieża
        z pielgrzymką i że będzie musiała żałośnie robić dobrą minę do złej gry.

        wyciągnął rękę do innych wyznań - fakt. Realizował tym samym interes swojego
        kościoła. Czy przez to katolicy zbliżyli się choć trochę z Żydami lub Arabami,
        a co dopiero Arabowie z Żydami - oczywiście że nie!

        tak, był medialny i wiedział jak i czym zdobywać sympatię tłumu. Czy kogoś tym
        wyciągnął z biedy - oczywiscie że nie! Przypochlebiał się swoimi żartami
        tłumowi katolików, który i tak darzył go fetyszystycznym uwielbieniem.
        Może i gadał z grupką kilkuset czarnych, ale z kamer szło to na cały świat.
        Public relations miał w jednym palcu, to fakt.

        Był dogmatycznym obrońcą pokoju, przeciwstawiał się każdemu, nawet najbardziej
        uzasadnionemu konfliktowi zbrojnemu. Znamienne, że żadnemu nie zapobiegł.

        Ujednolicił nauczanie kościoła blokując jego najpotrzebniejsze wewnętrzne
        reformy i broniąc najbardziej szkodliwych doktryn i dogmatów - zostawiając
        celibat, atakując prezerwatywy, co ewidentnie sprzyjało epidemii AIDS w Afryce,
        nie uznając homoseksualizmu za naturalny, co potęguje bezsensowne cierpienia
        tej mniejszości, ktora tym samym dostaje sygnał że nie ma dla niej miejsca w
        kościele kat. mimo że przeciez zaden z nich nie wybierał sobie orientacji.
        tu móglbbym jeszcze powymieniac wiele...

        a osobowość - cóż, nie odmawiam mu charyzmy, ale to chyba trochę za mało żeby
        uznawać go za najlepszego człowieka na ziemi. i jeszcze kazać to samo robić
        ateistom!
        • Gość: tomek Re: po kolei... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 01:07
          Gość portalu: ignorant napisał(a):
          > Był dogmatycznym obrońcą pokoju, przeciwstawiał się każdemu, nawet
          najbardziej
          > uzasadnionemu konfliktowi zbrojnemu. Znamienne, że żadnemu nie zapobiegł.

          Skąd ta pewność, że nie zapobiegł. A może to właśnie dzięki niemu "Zimna Wojna"
          nie przerodziła się w "III Wojnę Światową"?

          > Ujednolicił nauczanie kościoła blokując jego najpotrzebniejsze wewnętrzne
          > reformy i broniąc najbardziej szkodliwych doktryn i dogmatów - zostawiając
          > celibat, atakując prezerwatywy, co ewidentnie sprzyjało epidemii AIDS w
          Afryce,

          W sprawie antykoncepcji akurat zgadzam się z tobą, ale jeśli chodzi o Afrykę,
          to nikt tych ludzi nie przekona do jej stosowania, nawet sam Pan Bóg.
        • Gość: echtom Re: po kolei... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:22
          Nie jestem ateistką, ale zgadzam się z Tobą w 70 %. Nie wiem, jaką miał realną
          możliwość zapobiegania konfliktom zbrojnym i wydaje mi się, że jego rola w
          rozprzestrzenianiu się AIDS jest wyolbrzymiana, bo tam sporo złego narobiła
          lokalna kultura. Mam mieszane uczucia co do homokseksualistów - w Biblii jednak
          wyraźnie jest mowa o mężczyźnie i kobiecie. Celibat i antykoncepcja to
          natomiast największa porażka tego pontyfikatu - jednym pociągnięciem pióra mógł
          zlikwidować siedliska największego zgorszenia i obłudy w Kościele katolickim,
          ale tego nie uczynił. Co do charyzmy - był mistrzem w dawaniu ludziom nadziei,
          których nie spełniał - sama w niego wierzyłam przez połowę pontyfikatu i tym
          boleśniejsze było rozczarowanie.
          • pewien_student odpowiedzi kilka zatem 04.04.05, 20:10
            ignorant napisal:
            >tak, był solą w oku reżymu, ale to nie on rozwalił komunizm, tylko fakt, że
            >jako Polak został wybrany.

            napisalem dokladnie to samo. upadek komunizmu nie byl ani zasluga papieza, ani
            (bo i taka opinie slyszalem) rock'n'rolla, ani politykow, ani spoleczenstw. ale
            wszystkich czynnikow na raz, zebranych w jednym czasie i stwarzajacych dogodna
            do tego sytuacje. ale wybranie papieza-Polaka bylo czynnikiem ktory caly proces
            przyspieszylo.

            >wyciągnął rękę do innych wyznań - fakt. Realizował tym samym interes swojego
            >kościoła. Czy przez to katolicy zbliżyli się choć trochę z Żydami lub Arabami,
            >a co dopiero Arabowie z Żydami - oczywiście że nie!

            a ja sie osmiele stwierdzic inaczej. zblizylismy sie. po pielgrzymce w 2000 roku
            do Ziemi Swietej nieomal doszlo do zawarcia pokoju miedzy Palestyna i Izraelem.
            i wsyzstko byloby dobrze, gdyby nie radykalowie wywolujacy inklifade.
            pozniej, spotkanie w Asyzu formuje dalej idee ekumenizmu (ekumenizm jest w
            powijakach i musi minac czasu nieco zeby jego efekty byly widoczne). i jeszcze
            raz zwracam uwage na ten maly szczegol - ludzie roznych religii modlacy sie na
            swoj sposob za papieza. jak na poczatek, chyba niezle.

            >tak, był medialny i wiedział jak i czym zdobywać sympatię tłumu. Czy kogoś tym
            >wyciągnął z biedy - oczywiscie że nie!

            JP2 regularnie przeznaczal osobiste fundusze na pomoc potrzebujacym.
            a to ze mial "niezla marke" to chyba dobrze, nie?

            >Był dogmatycznym obrońcą pokoju, przeciwstawiał się każdemu, nawet najbardziej
            >uzasadnionemu konfliktowi zbrojnemu. Znamienne, że żadnemu nie zapobiegł.

            wspominalem chyba o niedoszlym koflikcie Argentyna-Chile prawda?
            i nie uznawal pojecia "uzasadnionego konfliktu" - dlatego je potepial. o ile
            pamietam, zycie ludzkie zawsze bylo dla niego najwazniejsze, wiec logicznym sie
            wydaje ze zadnej wojny, czy rewolucji tudziez krwawego przewrotu (czyli
            zabijania) nie tolerowal. wlasnie z tych przyczyn nie popieral ruchu "teologii
            wyzwolenia" - mieszanki katolicyzmu i marksizmu, ktora oczywiscie prowadzila do
            rewolucji.

            >Ujednolicił nauczanie kościoła blokując jego najpotrzebniejsze wewnętrzne
            >reformy i broniąc najbardziej szkodliwych doktryn i dogmatów - zostawiając
            >celibat, atakując prezerwatywy, co ewidentnie sprzyjało epidemii AIDS w Afryce,
            >nie uznając homoseksualizmu za naturalny, co potęguje bezsensowne cierpienia
            >tej mniejszości, ktora tym samym dostaje sygnał że nie ma dla niej miejsca w
            >kościele kat. mimo że przeciez zaden z nich nie wybierał sobie orientacji.
            >tu móglbbym jeszcze powymieniac wiele...

            tutaj kilka kwestii.
            po pierwsze - kazdy papiez musi byc wierny nauczaniu swoich poprzednikow. z tych
            to prostych powodow, by utrzymac wiarygodnosc urzedu i instytucji, co w
            konsekwencji oznacza ze zmiany sa czasochlonne. przypuszczam ze to jest glowny
            powod podtrzymania sprzeciwu wobec antykoncepcji i zniesienia celibatu.

            nie zgodzilbym sie tez, aby to papiez byl winny rozprzestrzenianiu sie epidemii
            AIDS - po pierwsze nauczanie JP2 zakladalo czystosc i wiernosc, a wiec w
            konsekwencji idaca za nimi wstrzemiezliwosc seksualna. nie jest tak ze papiez
            stwierdzil "kopulujcie do woli byle bez zabezpieczenia" i teraz epidemia wielka
            w Afryce. nie mow mi ze ludzie, ktorzy nie przestrzegaja nauczania o czystosci
            nagminnie trzesa sie na mysl o "grzechu antykoncepcji" bo ciezko w t by bylo
            uwierzyc
            po drugie - bardziej do owej epidemii reke przylozyla miejscowa kultura i
            fenomen nowej subkultury - otoz wsrod nieuswiadomionych co do istoty choroby (a
            tych jest sporawo) dominuje przekonanie ze wiek dorosly osiaga sie dopiero
            gdy... sie zarazi wirusem HIV.

            bledow Kosciola w Afryce dopatrywalbym sie jesli juz w roli w konfliktach
            plemiennych (vide Rwanda)


            a homoseksualizm jest jasno potepiony w Pismie Sw. (ktorys z listow Pawlowych) -
            jak sobie wyobrazasz przywodce organizacji opierajacej sie na Pismie, ktora
            neguje nauczanie z nich plynace? rozdzwieku nijak wytlumaczyc by sie nie dalo.
    • hubkulik Re: Co papież dla nas zrobił... 03.04.05, 19:30

      Min. dzieki papiezowi Polakowi udalo nam sie poradzic sobie z komunistyczna
      niewola
      i odzyskac wolnosc. Udalo nam sie odkryc moc w sobie.

      Pozdrawiam Hubert
    • Gość: anuszka Żydzi piszą, co papież zrobił dla nich IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 03.04.05, 19:37
      Żeby nie było, że papież zrobił cokolwiek dobrego tylko dla katolików - polecam
      artykuł w Jerusalem Post:
      www.jpost.com/servlet/Satellite?pagename=JPost/JPArticle/ShowFull&cid=1112414516793
      "The Tikkun Olam Pope" - papież "naprawy świata" (artykuł po angielsku).

      Tikkun Olam to ważny termin religijny w judaizmie. Oznacza proces przywracania
      Boskiej równowagi świata poprzez czyny ludzi sprawiedliwych.

    • daimona bardzo wiele, wymienię najważniejsze wg mnie 04.04.05, 01:19
      1. dał siłę Polakom w walce o swoje oraz zwrócił uwagę świata na Polskę, wtedy,
      kiedy tego potrzrebowała
      2. wielkie osiągnięcia na polu ekumenizmu i szacunku dla każdego człowieka, bez
      względu na wyznanie czy kolor skóry (spotkania z protestantami, buddystami,
      muzułmaniami, judaistami, a nawet wyznawcami Manitou)
      3. "wyjscie do ludzi" - poprzedni Papieże siedzieli w Watykanie - do duża zmiana
      w funkcjonowaniu samego Kościoła
      4. człowieczeństwo w tym pozytywnym tego słowa znaczeniu - przejawiające się
      m.in. w bezpośredniości, poczuciu humoru, czasem nawet ciętym języku...5. a na
      zakończenie "ogólnik" -bo to był mądry, dobry i naprawde wielki człowiek

      PS. Nie jestem katoliczką
      • Gość: ignorant Re: bardzo wiele, wymienię najważniejsze wg mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 01:22
        powtarzasz coś, co zostało już powiedziane, a ja na to odpowiadałem parę postów
        wyżej niejakiemu "studentowi"
      • Gość: yrr Re: bardzo wiele, wymienię najważniejsze wg mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 01:51
        daimona napisała:

        > (spotkania z protestantami, buddystami,
        > muzułmaniami, judaistami, a nawet wyznawcami Manitou)

        Fakt. Widziałam raz w tv - papież na 2-metrowym tronie, przedstawiciele innych
        religii dookoła na stołeczkach. Taka to papieska równość..
        • Gość: Asia Re: bardzo wiele, wymienię najważniejsze wg mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 08:04
          wyciągać wnioski na podstawie jednego spostrzeżenia?
          Wróć dziecko do szkoły.

          Przeczytaj pare książek, może również którąś z tych napisaneych przez Papieża.
          Wyjedź z Polski i porozmawiaj z muzułmanami, Rosjanami, Chińczykami, :-) i się
          wtedy dowiesz, co zrobił.

          Jeżeli nie potrafisz dostrzec różnicy między dobrem i złem, spytaj mamę co te
          pojęcia oznaczają.
          Ktoś ci wmówił, że masz coś do powiedzenia, a tak nie jest.
          Pamiętaj, że gdy milczysz, można podejrzewać, że jesteś głupiutka, ale gdy się
          odezwiesz, ma się już tą pewność.
          • Gość: busio Re: bardzo wiele, wymienię najważniejsze wg mnie IP: 202.181.206.* 04.04.05, 08:08
            rozumiem ze Asia rozmawiala z muzulmanami, Rosjanami i Chinczykami i teraz juz
            wie.
            wnioskow Asia tez nie wyciaga na podstawie jednego spostrzezenia.
            Asi nikt nie wmowil ze ma cos do powiedzenia. Asia to wie.
            • Gość: Asia Re: bardzo wiele, wymienię najważniejsze wg mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:43
              tak, Asia ma to szczęście, by często jeździć po świecie i Asia rozmawiała i wie.
              Czego i Tobie Asia życzy.
              • Gość: busio Re: bardzo wiele, wymienię najważniejsze wg mnie IP: *.netvigator.com 04.04.05, 13:14
                a ja Asiu nie jezdze "czesto" po swiecie. ja w nim mieszkam.
          • Gość: yrr Re: bardzo wiele, wymienię najważniejsze wg mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 23:15
            Asiu, to nie wnioski na podstawie jednego spostrzeżenia. Takie coś nazywa się p
            r z y k ł a d e m.
            Jeśli tego nie wiesz, wróć dziecko do szkoły. ;)

            P.S. Myślę, że żaden Chińczyk z ChRL o zdrowych zmysłach nie powie Ci, że papież
            coś dla niego znaczy. To by było dla niego niebezpieczne, wiec nie wiem, z kim
            ty rozmawiałaś "na tym szerokim świecie" ;)
            P.S2. Daruj sobie inwektywy, udowadniasz nimi tylko własny poziom "umysłowy".
        • wiktoria53 Re: bardzo wiele, wymienię najważniejsze wg mnie 04.04.05, 08:19
          A Ty gościa przyjmując dajesz mu taborecik, czy Fotel wygodny?
          • Gość: yrr Re: bardzo wiele, wymienię najważniejsze wg mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 23:11
            A skad założenie, że to ci przedstawiciele innych religii zaprosiło papieża i że
            to on był gościem? Przypuszczam raczej, że to był jakiś zjazd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka