Dodaj do ulubionych

...wolą przeciętność...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 23:46
Drodzy panowie,
mowicie marzycie o pieknych inteligentynych blyskotliwych paniach
a wiekszosc z was jest w zwiazku z przecietna dziewczyną?
jak trudno byc nieprzecietną samotną kobieta....:(
Obserwuj wątek
    • Gość: pawel Re: ...wolą przeciętność... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 00:19
      Gość portalu: ona napisał(a):

      > Drodzy panowie,
      > mowicie marzycie o pieknych inteligentynych blyskotliwych paniach
      > a wiekszosc z was jest w zwiazku z przecietna dziewczyną?
      > jak trudno byc nieprzecietną samotną kobieta....:(

      Wiesz, bo to jest tak, że życie z nieprzeciętną kobietą jest za bardzo
      stresujące, przynajmniej dla mnie byłoby takie. Chodzi o to, że z takimi
      kobietami jest jak z dziełami sztuki - zbyt wielu jest chętnych aby je mieć,
      ale mało kto wie, jak należy o nie dbać.
        • yo_soy_rubia Re: Ja tez mam nieprzecietna kobiete i miliony On 16.04.05, 01:59
          Taaa, ja mam akurat milion kompleksów, uważam sie za niezbyt atrakcyjną i
          raczej tak własnie sie okreslam w jakichkolwiek rozmowach. Myślę, że jestem
          właśnie ta przecientną, ale mężczyźni (i nie tylko) się mna z reguły
          zachwycają, podziwiają, robia do mnie maslane oczy, oglądaja na ulicy, mało
          tego- zaczepiaja i proponuja randki, ciągle sie dziwią- jak to? taka atrakcyjna
          kobieta i nie ma partnera. A mnie juz skręca ze złości a jeszcze bardziej z
          przykrości kiedy słysze to pytanie. Powtarzam, sądzę , że nie jestem ani
          nadzwyczaj inteligentna ani piękna, za to moje otoczenie ma inne zdanie na ten
          temat. Tylko pytam - co mi po tym , na co przydadzą mi sie te wszystkie
          zachwyty, kiedy nie ma mnie kto pocieszyć, nie mam się kogo doradzić w ważnych
          sprawach, nie mam sie do kogo przytulic, nie ma mnie kto bornić, nie mam dla
          kogo gotowc, piec, ładnie się ubierać....no? Po co mi wiedzieć, że jestem
          sliczna i mądra, kiedy jestem sama? Skoro nie mam stałego partnera, to znaczy,
          że wcale nie jestem taka nadzwyczajna, tylko po prostu- "szara mysza" ze mnie-
          i tak właśnie się czuję. Co mi teraz na to odpowiecie?
            • yo_soy_rubia Re: Ja tez mam nieprzecietna kobiete i miliony On 17.04.05, 03:39
              Szkoda, że nie zrozumiałaś, przecież napisałam, że to tylko opinia innych a nie
              moja, ja mam niezliczona ilość kompleksów i właśnie nie potrafie sobie
              wytłumaczyć niczym zdania tych , którzy- jak to okresliłaś- pieją z zachwytu
              nade mną. Daleko mi od narcyzmu, jestem raczej zbyt samokrytyczną osobą. Gdyby
              tak nie było, gdybym była z siebie aż tak zadowolona, to nie wpędziłabym się w
              pewnym momencie mojego życia w anoreksję a później w bulimię. Nie
              towarzyszyłaby temu wszystkiemu depresja. Nie wiem czy słyszałaś, że na takie
              choroby zapadają przesadnie samokrytyczne osoby- perfekcjoniści. :-( Pozdrawiam
              uczestników forum.
              • Gość: adam otwórz się na ludzi IP: 83.238.200.* 17.04.05, 13:55
                jeśli mówią że jesteś piękna to zazwyczaj naprawdę to myślą... prawdę mówiąc
                faceci wogóle z kobietami brzydkimi, takimi naprawdę brzydkimi zazwyczaj
                starają się nie gadać, więc masz ogromną szansę że to co ci mówią jest prawdą

                tylko w to uwierz
    • landrynka8 Re: ...wolą przeciętność... 16.04.05, 10:52

      Podam przykład:
      Mój młody, przystojny szef zawsze lubił kobiety wybitnie piękne, inteligentne.
      Lubi kobiet wysokie, zgrabne, długowłose itp. Jego żona nijak nie ma się do
      tego obrazu. Jest b.przecietna (do tego cały czas jest o niego zazdrosna).
    • e.day Re: ...wolą przeciętność... 16.04.05, 11:22
      "mężczyżni wolą blondynki, ale żenią się z brunetkami"
      Czyli śliczna i mądra do podziwiania, ewentualnie do celów
      reprezentacyjno-romansowych, jednak do stałych związków, mariaży itp. panowie
      wolą "myszki" - ani zbyt piękne, ani - broń Boże - zbyt mądre...
      Pozdrawiam,
      E.Day
    • Gość: Lena Re: ...wolą przeciętność... IP: 80.48.96.* 16.04.05, 14:33
      Problem samotności "nieprzęciętnych" polega na tym,że kobieta naprawdę
      nieprzeciętna mając poczucie własnej wartości i własnych szerokich horyzontów
      nie epatuje innych swoją "nieprzeciętnością" i jakoś nigdy nie jest samotna.
      Samotne "nieprzeciętne" to zwykle kobiety mające nieprawdopodobne poczucie
      własnego piękna (czasem wręcz nieadekwatne do rzeczywistości) i epatujące tym
      poczuciem aż do odstraszania. Inne kobiety "na oko" oceniają jako przeciętne.
    • Gość: adam moje zdanie IP: 83.238.200.* 17.04.05, 14:04
      kiedyś jednocześnie zauroczyłem się w dwóch dziewczynach

      jedna była śliczną blondynką, średniego wzrostu, piękna figura, ubierała się
      tak seksownie że z trudem można bylo skupić się na rozmowie w nią... zawsze w
      króciutkiej mini; do tego miała super charakter, nie była przekonana o własnej
      nadzwyczajności

      druga była brunetką, też śliczną a do tego swoim zachowaniem wpasowywała się w
      rolę "miss" wszystkiego, tak się zachowywała, była jak to mówią
      amerykanie "full of herself" a żeby było śmieszniej nie była "głupiutką
      dupeczką" znała 4 języki obce(ang, fr, hiszp, port) i wogóle we wszystkim była
      najlepsza!

      wybrałem tą pierwszą mimo iż była mną mniej zainteresowana, w zasadzie wogóle
      nie była zainteresowana

      ta druga natomiast, żebrała o miłość, wchodziła byle komu do łóżka i wręcz
      błagała o trochę czułości i uwagi... cała jej doskonałość była jakąś maską i
      samoobroną bo w istocie była chyba wrażliwą i bardzo nieśmiałą osobą, być może
      wynikało to jakoś z jej dzieciństwa ale tego to ja już nie wiem
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka