akson1
30.04.05, 21:58
Z nich zas najwieksza jest...
No wlasnie co?
Od roku jestesmy w Unii, od 15 jestesmy calkowicie niepodlegli i niezalezni.
Mamy kraj z ktorego - mysle, mozemy naprawde byc dumni. Patrzac na wiekszosc
danych, statystyk, nie jest zle, a nawet idzie ku lepszemu. Gospodarka sie
rozwija ( wbrew politykom, niestety :), nasz glos zaczyna sie liczyc w
Europie, mlodzi zaczynaja byc dostrzegani na Zachodzie jako wyksztalceni i
ambitni, jednym slowem - ius positivus z kazdej strony.
Za to - jesli chodzi o nas samych, spoleczenstwo, narod, Polakow jest ...
niestety nie za dobrze.
Smierc Paieza - to wszystko co wydarzylo sie potem, obrazy w telewizji ukazaly
wlasnie jak wielkie jest dziedzictwo tego kraju, jak duzo mamy innym do
zaoferowania i jak wielkie w nas drzemia poklady nadziei, oczekiwania i checi
zmiany.
Wydaje sie, ze mamy wszystko, poza jednym - brak nam jakiejs idei, hasla,
powodu do dumy.Jestesmy chyba najbardziej niezadowolonym narodem swiata. Fakt,
duzo rzeczy jest zlych, ale my juz nie potrafimy sie cieszyc tymi dobrymi.
Kazda zla wiadomosc okraszona jest postami typu "a nie mowilem", "wiedzialem ,
ze tak bedzie" itp, zas te dobre komentarzami "nie wierze", "nie widze tego".
W kazdym w dresie widzimy zlodzieja, w lekarzu lapowkarza, a kibicu bandyte.
Najbardziej zas brakuje nam...idealow i wartosci. Brak jest czegos w co
wierzylby kazdy, czegos co kazdy potrafilby zachowac w swoim sercu czy duszy.
Slowa wielkie szargaja na co dzien politycy, ktorym nie ufamy, co dewaluuje
ich wartosc i waznosc.
Brakuje tez autorytetow. Odchodza Ci Wielcy - Milosz, Papiez. Zniknela gdzies
inteligencja, a nie wyksztalcila sie u nas jeszcze klasa srednia na Zachodzie
bedaca nosnikiem jej wartosci.
Kiedys zawolanie Bog Honor Ojczyzna haftowano na sztandarach skrawionych potem
w walce o wolnosc pod Raclawicami i Monte Cassino. Poeci pisali, ze rzadko na
ich wargach goscilo to najwieksze ze slow ( ale jednak goscilo ), a zamiast
kamieni nasz narod rzucal na szaniec diamenty w czasie Powstania
Warszawskiego. Kiedys kilka milionow umialo zjednoczyc sie wokol hasla
Solidarnosc i Walesa.
Kiedys... No wlasnie, kiedys... Czy jest teraz w Polsce i Polakach cos, co nas
jednoczy? Co moze odegrac taka role? Czy w ogole cos moze?