Dodaj do ulubionych

Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szortach,

28.06.05, 23:19
sandalach i skarpetach!
I bluzce w bialoniebieskie poziome pasy.
Normalnie smiech na sali.
Mieli dzisiaj cotygodniowe spotkanie dyrektorow i on tam wystepowal w tym
stroju. Normalnie rozwala mnie ten koles. Jak czlowiek zajmujacy takie
stanowisko moze sie tak ubierac? W ogole to pewnie nie zostalby w ogole tym
dyrektorem, gdyby nie wchodzil w dupe prezesom i nie jezdzil z nimi na
zaglowki, zeglarz wielki. Nie trawie takich kolesi!

Obserwuj wątek
    • Gość: marlenka Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.05, 23:27
      skarpety do sandałów świadczą o calkowitym braku klasy,czyzby byl to zjazd dy-
      rektorow bylych PGR-ow?
      • czwarta_do_brydza Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 28.06.05, 23:35
        Gość portalu: marlenka napisał(a):

        > skarpety do sandałów świadczą o calkowitym braku klasy,czyzby byl to zjazd dy-
        > rektorow bylych PGR-ow?

        Nie, to bylo zebranie dyrektorow naszej firmy. Ale inni ubieraja sie normalnie.
        • Gość: marlenka Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.05, 19:07
          może on był wcześniej dyrektorem PGR-u zanim został dyrektorem firmy.
          • hansii bzdury 04.07.05, 14:31
            Gość portalu: marlenka napisał(a):

            > może on był wcześniej dyrektorem PGR-u zanim został dyrektorem firmy.

            widac, ze nie jestes mezczyzna lubiacym sandaly:
            PS. Nie pracowalem nigdy w PGR, natomiast czynie podobnie:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=25794739&a=25942963
      • Gość: lalunia skarpety do sandałów IP: *.chello.pl 02.07.05, 11:14
        świadczą jedynie o tym, że ich nosiciel nie chce mieć śmierdzących butów, bo
        skarpety zmieni przynajmniej raz dziennie, a przepoconych sandałów nie wypierze
        • Gość: zuzu Re: skarpety do sandałów IP: 217.153.187.* 05.07.05, 17:12
          wyobraź sobie że są takie specyfiki (scholla na przykład )które zapobiegają
          poceniu stóp i chronią sandały....
          ponadto sandały można uprać :-)

          a sandały + skarpety są po prostu bez sensu!
          ciekawa jestem czy też nosisz sandały + skarpety?

          jak dla mnie to mega buractwo i brak klasy ale żyjemy w wolnym kraju niech
          sobie ludzie noszą co chcą.

          • sprite36 Re: skarpety do sandałów 05.07.05, 17:28
            > a sandały + skarpety są po prostu bez sensu!

            Chyba to nie jest trendy, ale sens ma !
            • Gość: smoczyca Re: skarpety do sandałów IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 05.07.05, 21:28
              rany, ludzie toż to jest podniecające...: sandałki i skarpetki( byle nie
              czarne:)a moze ja mam po prostu inny gust.Ale przecież jest gorąco, żar po
              prostu nie pozwala chodzić w garniturze.A toż garnitury to co, że niby takie
              fajne i oznaczać mają wysoko postawionego gościa?Widać ten "dyrektor"ma światły
              umysł i nie lubi stereotypów i tyle.Może trochę tolerancji?
            • Gość: ja to zależy gdzie pracujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 01:14
              u mnie to normalne(wsrod informatykow)
              • Gość: burak Chyba tu nie pasuje IP: 70.84.247.* 06.07.05, 08:30
                Gość portalu: ja napisał(a):

                > u mnie to normalne(wsrod informatykow)

                U mnie niestety tez (wsrod programistow).
                Ja jestem jednym z nielicznych chlubnych wyjatkow i nie znizam sie do tego poziomu.
                Ale ja takze nie gram w gry calymi nocami, nie kupuje co miesaic nowych gadzetow
                do komputera, nie ogladam po 5 filmow dziennie itd.
                Chyba tu nie pasuje.
              • Gość: peeska Re: to zależy gdzie pracujesz IP: *.rdc.pl 06.07.05, 08:38
                i u prezesów bud na bazarze też.
              • feminasapiens informatycy 07.07.05, 13:22
                Tak, to chyba rzeczywiście przypadłość informatyków - u mnie w pracy jest ich
                od groma i bardzo wielu chodzi w klapkach/sandałach.
                Pal sześć jak gościu spędza cały dzień pracy przy własnym kompie i wychodzi
                tylko na lunch, ale spotykam się niestety z ludźmi na kierowniczych
                stanowiskach, którzy utrzymują kontakty z całym światem i niestety - sandały+
                białe skarpetki frotte...
                Autentycznie - gościu miał spotkanie z jakąś kobietą z zagranicy (azjatyckie
                rysy twarzy), ona ubrana w biznesowy kostiumik a gościu (skądinąd bardzo
                fajny) "wystąpił" w klapkach, skarpetach i bluzie.
                Wg mnie to nie licuje. Stanowisko zobowiązuje. Nie trzeba codziennie się męczyć
                w garniturze i krawacie, ale jak się ma spotkanie należy USZANOWAĆ klienta.
                To samo można odnieść do sytuacji przyjmowania gości w domu:
                przychodzą goście na imieniny/urodziny elegancko ubrani a pani domu w fartuszku
                i kapciach. Ludzie!!! Trochę kultury!
          • Gość: lalunia Re: skarpety do sandałów IP: *.chello.pl 05.07.05, 17:47
            więc wg ciebie jestem megaburakiem (nie wiem, czy to ten sam, o którym ty
            mówisz, bo mój pisze się łącznie); NIE MA takich specyfików, które
            zapobiegałyby poceniu się stóp w takim stopniu, aby udało się utrzymać świeżość
            sandałów; w jedny się z tobą zgadzam - jeśli sandały można prać (a jak wiadomo
            dotyczy to nielicznych), chętnie noszę je na gołą stopę
          • Gość: hansii skarpety do sandałów -koniecznie IP: *.arcor-ip.net 05.07.05, 20:19
            sandaly bez skarpet uwieraja.
            a Twoje buraki przerob na barszczyk, lub cwikle
            • Gość: skrzacik Re: skarpety do sandałów -koniecznie IP: 144.92.124.* 05.07.05, 22:56
              byl kiedys watek o "burakach" jako tych nietolerancyjnych...
          • Gość: elemele Re: skarpety do sandałów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 22:13
            albo niech sobie nic nie noszą. W końcu mamy lato. Nie przeziębią się.
          • letsgostarted Re: skarpety do sandałów 08.07.05, 08:57
            Dla mnie mega buractwem jest zwracanie innym uwagi co sie nosi, jak sie nosi,
            moze jeszcze dolozymy tu slowo "trendy" od którego chce mi sie normalnie rzygac.
            • heureka7 Re: skarpety do sandałów 08.07.05, 14:37
              zgadzam sie w 100 % ;)
              polskie spoleczenstwo aspiruje do bycia "jak na zachodzie" - a najlatwiej
              snobowac poprzez mode
      • Gość: vader Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 07:51
        faceci w wieku viagrobrania w szortach wyglądają groteskowo
    • Gość: trepunio Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: 70.84.247.* 29.06.05, 09:01
      Baran zawsze pozostanie baranem. Co tu wymagac?
    • marikaso Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 29.06.05, 11:55
      łomatko, chciałabym zobaczyc mojego dyr. w takim stroju, na spotkaniu....hahahahahah
      normalnie humor mi poprawiłas;))))
    • Gość: babka Gienia Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 12:24
      Ech, sztywniaki. Lepiej wykorzystajcie to, ze szef ma gdzies konwenanse i tez
      się ubierajcie swobodniej do roboty. Będzie wam weselej. Znam wiele gorszych
      objawów buractwa niż te skarpety. Lato, ludziska !!!
      • czwarta_do_brydza Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 29.06.05, 12:35
        Gość portalu: babka Gienia napisał(a):

        > Ech, sztywniaki. Lepiej wykorzystajcie to, ze szef ma gdzies konwenanse i tez
        > się ubierajcie swobodniej do roboty. Będzie wam weselej. Znam wiele gorszych
        > objawów buractwa niż te skarpety. Lato, ludziska !!!

        Musze cie wyprowadzic z bledu. Otoz stanowisko zobowiazuje.
        ps. Dzis znow tak przyszedl ubrany:)

        • Gość: pomocny Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 13:47
          masz ze soba mały problem,widać że nie akceptujesz siebie dlatego byle
          zdarzenie/nie warte komentarzu/wyprowadza Cię z równowagi.Wyluzuj ,popatrz na
          to obojętnie a zobaczysz że poprawi Ci sie nastrój.Jak tak dalej będziesz się
          emocjonował bzdurami to nabawisz sie wrzodów,a po 40-ce fikniesz na zawał.Zycie
          jest piękne,szukaj ciekawych ludzi nie skupiaj się nad bzdurami,szkoda czsu i
          zdrowia.pozdrawiaqm
        • tripper Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 01.07.05, 13:35
          > Musze cie wyprowadzic z bledu. Otoz stanowisko zobowiazuje.

          do czego? do chodzenia w garniturach nonstop? stanowisko dyrektorskie raczej
          zobowiazuje do sprawnego zarzadzania firma lub dzialem, a nie do odpowiedniego
          ubierania sie na codzien

          jest odwrotnie - ludzie z niskimi kompetencjami ubieraja sie nonstop
          'biznesowo', zeby strojem zamaskowac fakt, ze do takiej a nie innej pracy sie
          NIE NADAJA
          • althamer Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 04.07.05, 11:27
            Dokładnie tak.
          • feminasapiens "nie nadają się do pracy" 07.07.05, 13:26
            NIE NADAJE SIĘ DO PRACY WŁAŚNIE taki człowiek, który nie wie że strój dobiera
            się do okazji (inny na plażę, inny do teatru, inny na dyskotekę, a jeszcze inny
            na spotkanie biznesowe).
        • Gość: lalunia 12.35 a ty już po pracy IP: *.chello.pl 02.07.05, 11:17
          ty to masz fajnie...
          • Gość: izabelka Re: 12.35 a ty już po pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 11:51
            Nawet Lalunia tu przywędrowała.
            Witaj.
            • Gość: mis Re: 12.35 a ty już po pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 09:01
              dość
        • Gość: Rybinka [...] IP: *.acn.waw.pl 05.07.05, 20:36
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • yoma Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 29.06.05, 13:56
      Taaaak. Wakacje się zaczęły, gajowemu się nudzi i szaleje.
    • yoma Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 29.06.05, 19:10
      Masz przechlapane, zięciu, nie wiesz, że to jest strój żeglarski od wczoraj w
      firmie obowiązujący? Jak się siedzi na forum zamiast czytać służbowe maile, to
      się niestety od poniedziałku już nie pracuje! Zasuwaj po mariaszkę!
    • Gość: Lidka Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.06.05, 23:48
      W firmie gdzie istnieje kodeks stroju dyrektor powinien swiecic przykladem, a
      nie robic z siebie posmiewisko.To cos w rodzaju jak w szkole mojego synka.
      Dzieci od 4 roku zycia musza nosic takie same ubrania, kupowane w specjalnym
      sklepie. Absolutnie nie moga nosic nic z dzinsu. No i mowi im to dyrektorka
      ktora uwielbia wtlaczac swoje niemale wcale cialo w dzinsy.
      • yoma Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 01.07.05, 16:20
        Jak bachory zostaną dyrektorami, to też będą mogły chodzić w dżinsach. Co wolno
        wojewodzie...
        • Gość: Lidka Co za brednie wypisujesz, to ma byc przyklad IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.07.05, 04:39
      • 6394mw Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 06.07.05, 10:54
        Mój 11letni syn na zakończeniu roku szk. w prowincjonalnym miasteczku, gdzie
        zakup tzw.rozm."młodzieżowy"jest kłopotliwy, miał na sobie granatowe
        garniturowe spodnie i kremową koszulę w nieb.kratkę.Strój dla chlopca w tym
        wieku (najchętniej nosi odzież typu moro)był dla mnie wystarczająco taktownym
        na kilkuminutowe spotkanie z Wychowawczynią, która niestety nie doceniła moich
        starań i niestosowną uwagą zniweczyła to, co było dla mnie i tak sukcesm.Mam
        nadzieję, że syn nie zapamięta tej sytuacji i na spotkanie np. z pracodawcą
        (chyba tylko wojskowym)nie pójdzie w szortach.
    • Gość: mirka Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.iginet.net / *.iginet.net 30.06.05, 09:38
      Moj dyrektor tez przychodzi do pracy w krótkich spodenkach, powyciąganej i
      spranej koszulce nabytej u Koreańczyków na targu oraz w sznurkowych sandałkach i
      czarnych lub beżowych skarpetkach. Czasem zakłada do tego kamizelkę dla
      wędkarzy. Wygląda okropnie. Koszmar!!!
      • Gość: da h Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.seabridge.pl 01.07.05, 10:18
        To jeszcze NIC ! Ja miałem w poprzedniej firmie szefa debila i prostaka, który
        po znajomości i dzięki byciu totalnym lizusem został dyr. finansowym.
        Opowiem Wam tylko ze mieliśmy zawsze tzw. short friday a czyli pracę do 13 a do
        tego casual friday czyli bez garnituru i on to rozumiał w ten sposób, ze
        przychodził do pracy w białych adidaskach i dresach z kreszu chyba ! !!!!
        Typowy BURAK ! Na codzień garniturek i sztuczny przyklejony u śmiech a przy tym
        zero klasy, ogłady, inteligencji.

        Jak to jest ze tacy ludzie mają takie stanowiska ??
        • Gość: Lidka Zacznij nosic szorty moze ty bedziesz dyrektorem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.07.05, 04:41
    • a_weasley Nie szata zdobi człowieka, lecz człowiek szatę 01.07.05, 12:15
      czwarta_do_brydza napisała:

      > W ogole to pewnie nie zostalby w ogole tym
      > dyrektorem, gdyby nie wchodzil w dupe prezesom i nie jezdzil z nimi na
      > zaglowki, zeglarz wielki.

      Twierdzisz tak dlatego, że przyszedł do pracy w szortach, czy masz jakieś inne
      powody?
      Może się komuś taki strój podobać albo nie. Ja uważam to za przegięcie.
      Niemniej nie to stanowi o poziomie dyrektora. Znałem świetnych fachowców
      przejawiających kompletną denzywolturę, jeśli chodzi o strój, i znałem
      kompletne zera ubierające się zawsze idealnie stosownie do okoliczności.
      Szczerze mówiąc wolę pracować z tymi pierwszymi.
    • tabaka1 [...] 01.07.05, 12:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: myślący Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.crowley.pl 01.07.05, 14:15
      ALeż to straszliwe zachowanie które dyskwalifikuje go na całej lini. Ło jezuniu
      Ło rany łolaboga przecie to ino nie do pomyślenia.
      Całe szczęście sa jeszcze ludzie którzy myślą i jak im gorąco nei wbijają sie w
      gajera
    • Gość: bassPL Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 14:21
      Precz z dress code !
      To drobnomieszczaństwo.
      Dlaczego wszyscy mają wyglądać jak sprzedawcy trumien ?
      • yoma Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 01.07.05, 16:22
        IMHO strój dyrekcji jest wystarczającym powodem do porzucenia pracy bez
        usprawiedliwienia i zażądania odprawy.
        • Gość: Lidka Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.07.05, 04:42
          Bla, bla,bla
    • Gość: aga Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 01:57
      Dyrektor w pracy nie jest osobą prywatną.
      Jest przedstawicielem firmy, a jego wygląd ma wpływ na tworzenie wizerunku
      zakładu. Zaniedbany, źle ubrany pracownik będzie kojarzył się z niechlujstwem
      firmy, z bylejakością świadczonych usług.
      Odpowiedni ubiór pracowników, wystrój budynku, to nic innego niż
      psychologiczne oddziaływanie na odbiorcę.
      Liczące się jednostki przyjmujące kontrahentów zagranicznych
      przestrzegają zasad odpowiedniego ubioru (lekki makijaż dla kobiet, pończochy
      nawet latem, eleganckie obuwie itp.).
      Dyrekcja i kierownictwo w jesnych letnich garniturach, garsonkch.
      Dyrektor w krótkich spodniach i sandałkch ośmiesz firmę na zewbątrz.
      Chyba że jest dyrektorem prywatnego warsztatu samochodowego lub chlewni
      i jednocześnie jego pracownikiem.
    • Gość: aga Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 02:04
      Sam ubior pracowników nie wystarcza by firma uznana została za atrakcyjną.
      Ważna jest przede wszystkim jakość świadzczonych usług.
      W celu pozyskania nowych klientów warto zainwestować również w ubiór
      pracowników a szczególnie dyrekcji i kierownictwa.
      • Gość: aga Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 09:59
        To nie brednie.
        Mam sporo znajomych którzy pracują w liczących się
        na naszym rynky firmach.
        Podałam jedynie przykłady z życia.
        Należysz do tych zaniedbanych pracowników, jak sie domyślam,
        skoro tak żywo reagujesz na mój post.
        Słyszałaś o firmach w których portierzy muszą znać języki obece i mieć średnie
        wykształcenie?
        Pracownik jest również wizytówką firmy, nie ja to wymysliłam.
        Pozdrawiam.
        • staraaga Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 02.07.05, 18:25
          Profesjonalizm = wiedza + wyglad(ubior,uczesanie,ozdoby) + zachowanie(sposob
          prowadzenia rozmowy, traktowania podwladnych, klientow, pacjentow...).
    • althamer Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 04.07.05, 12:01
      Czwarta do brydża, bez obrazy - jesteś żałosna. Po pierwsze: co Cię obchodzi
      jego ubiór? Przecież to jest jego indywidualna sprawa. Czy ten ubiór szkodzi
      Twojemu zdrowiu? Zanieczyszcza powietrze? A może masz fizyczne uczulenie na
      szorty? To Ty jemu podlegasz, a nie odwrotnie.

      Po drugie: jedynym sensownym powodem dla którego ubiór faktycznie mógłby Ci
      przeszkadzać, jest złe odbieranie Twojej firmy. Więc jeżeli naprawdę o to
      chodzi to mu powiedz. Powiedz, że jego ubiór szkodzi wizerunkowi Waszej firmy.
      Jeżeli powiesz mu to spokojnie, kulturalnie to pewnie Cie nie wywali. Natomiast
      jeżeli mu tego nie powiesz, to znaczy to tylko tyle, ze Ci to nie przeszkadza i
      masz poważne problemy z sobą. A jak powiesz i Cie wywali to też się nic nie
      stanie - przecież nie chcesz pracować w firmie buraków, prawda?

      Idę o zakład, ze i tak nie powiesz. A więc dochodzimy do wniosku, że jesteś
      malutkim człowieczkiem, który potrafi krytkykować...tfu, tego nie można nazwać
      krytyką. Potrafisz obsmarowywać błotem za plecami i boisz sie rozmawiać z
      ludźmi. Tacy jak Ty są wiecznie przegrani, bo nie umieją walczyć.

      Kiedyś w firmie mojego brata pracował człowiek, który wyglądał dosyć
      oryginalnie. Wszyscy przychodzili w garniturach do firmy, natomiast on albo w
      mocno żółtej albo w mocno czerwonej bluzie. Długie, rozczochrane włosy. We
      włosy wplecione koraliki i dziwne gumki (żółte, czerwone i zielone). Pełno
      kolczyków przy oprawie oczu. Ci w garniturach to, jak się później zdążyłem
      zorientować, to wystawy. Nie mieli nic do zaoferowania, poza ubiorem. On miał
      certyfikat Microsoftu (wypłacenie jego równowartości to ok 30 000 dolarów).
      Poza tym był absolwentem UW (skończył albo informatykę albo matematykę, nie
      pamiętam). No i problemy komputerowe to tylko on tam umiał rozwiązać. Tak więc
      on tamtej pory za prostych ludzi uważam tych co się śmieją z oryginalnych, a
      nie tych oryginalnych.

      Ten Twój temat jest iście przezabawny :-)




      • Gość: szprycha Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: 70.84.247.* 04.07.05, 13:20
        Bez przesady koles.
        Czy tobie imponuje ubior skarpety+sandaly?
      • Gość: MO Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: 217.153.187.* 05.07.05, 17:16
        rozumiem o co ci chodzi ale przepraszam bardzo facet w sandałach i skarpetkach
        nie jest oryginalny....:-)
      • arri435 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 17:21
        rozumiemże nosisz sandały + skarpety i stąd twoje oburzenie.

        i > Idę o zakład, ze i tak nie powiesz. A więc dochodzimy do wniosku, że jesteś
        > malutkim człowieczkiem, który potrafi krytkykować...tfu, tego nie można
        nazwać
        > krytyką. Potrafisz obsmarowywać błotem za plecami i boisz sie rozmawiać z
        > ludźmi. Tacy jak Ty są wiecznie przegrani, bo nie umieją walczyć.


        i nie przesadzaj z tym bełkotem o wiecznie przegranych, ty nigdy nikogo nie
        krytykowałeś za plecami? oj coś bujasz kochaniutki....
    • hansii To sobie zmien dyrektora! 04.07.05, 14:28
      czwarta_do_brydza napisała:

      > sandalach i skarpetach!
      > I bluzce w bialoniebieskie poziome pasy.
      > Normalnie smiech na sali.
      > Mieli dzisiaj cotygodniowe spotkanie dyrektorow i on tam wystepowal w tym
      > stroju. Normalnie rozwala mnie ten koles. Jak czlowiek zajmujacy takie
      > stanowisko moze sie tak ubierac? W ogole to pewnie nie zostalby w ogole tym
      > dyrektorem, gdyby nie wchodzil w dupe prezesom i nie jezdzil z nimi na
      > zaglowki, zeglarz wielki. Nie trawie takich kolesi!
      >


      Jako "zaledwie" kierownik sam w upaly tak chodzilem, wzbudzajac usmiech
      politowania dyrekcji, jak rowniez niektorych wspolpracownikow...

      - i wiesz, gdzie mam ten usmiech...???

      • heureka7 uwaga, panie Dulskie 05.07.05, 12:29
        althamer, absolutnie sie zgadzam ;)

        mam dosc tych drobnomieszczanskich nawykow, bezmyslnosci, umyslowego i duchowego
        zasklepienia. uwaga, panie Dulskie atakuja !
      • Gość: marlenka Re: To sobie zmien dyrektora! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.05, 13:43
        i dlatego "zaledwie" kierownik nie jest już kierownikiem.
        • kobieta306 Re: To sobie zmien dyrektora! 05.07.05, 13:45
          Dyrektora się nie wybiera. Trafiła biedaczka na buraka , no co ma zrobić. To
          nie ona się ośmiesza tylko ten elegant.
        • hansii Re: To sobie zmien dyrektora! 05.07.05, 14:00
          Gość portalu: marlenka napisał(a):

          > i dlatego "zaledwie" kierownik nie jest już kierownikiem.<

          owszem. ale bynajmniej nie z tego powodu.
          wreszcie jest tkzw "samodzielnym specjalista" i moze nawet tylko w majtkach
          pracowac przy kompie, co zreszta wlasnie z radoscia czyni.
    • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 12:49
      czwarta_do_brydza napisała:

      > sandalach i skarpetach!
      > I bluzce w bialoniebieskie poziome pasy.
      > Normalnie smiech na sali.
      > Mieli dzisiaj cotygodniowe spotkanie dyrektorow i on tam wystepowal w tym
      > stroju.

      Rozumiem bardzo dobrze co masz na myśli. Niektórzy Ciebie tutaj krytykują ale
      masz rację - taki strój absolutnie nie pasuje do pracy, a tym bardziej na
      spotkanie służbowe. Pociesz się , że ani Ty ani ja tak byśmy się do pracy nie
      ubrały. A z tych "luzaczków" mozemy sie pośmiać :)
      Wcale nie zdziwiłabym się gdyby Twój pan dyrektor miał z tego powodu problemy w
      pracy. Niektóre poważne firmy wymagaja odpowiedniego stroju do pracy, a
      nieprzestrzeganie tego może grozić konsekwencjami słuzbowymi.
      • po_godzinach Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 12:52
        "konsekwencjami słuzbowymi."

        Najpewniej sam sobie odbierze premię ...
        • heureka7 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 13:06
          tak to juz jest w naszej kulturze, ze to kobiety zawsze najwierniej sluza
          systemowi (ktory je zreszta dyskryminuje)
          • po_godzinach Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 13:09
            Ja mysle, że te oburzone kobiety tutaj po prostu sa niewolnicami ciuchów oraz
            tego, co (ich zdaniem) wypada/nie wypada. Takie małe domowe terrosrystki).
            • heureka7 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 13:21
              ja bym bardzo chciala pracowac w firmie, w ktorej mozna pozwolic sobie na
              "ubraniowe luzactwo" ;)
              • po_godzinach Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 13:31
                Nooo)
                Znam ludzi, którzy pod tym kątem szukaja pracy).
            • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 13:29
              Pewien strój jest odpowiedni w pewnych sytuacjach i miejscach, a inny nie. Do
              kościoła np. nie chodzi się w stroju kąpielowym, na zebranie dyrektorskie w
              krótkich galotach, a po domu i działce nie chodzi się w garniturze.
              • po_godzinach Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 13:35
                No nie wiem.
                Jesli na takie zebranie dyrektorów wszyscy przyszli w szortach?
                Bo tak by sie umówli?

                A co do domu i działki)
                Owszem, sa panowie (zwykle starsi) chodzący po domu w marynarkach a po lesie i
                ogrodzie w jasnych płóciennych garniturach).
                • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 13:36
                  Panowie w jasnych płóciennych garniturach to gatunek wymierający :)
                  Teraz nadchodzi era luzaków w galotach na dyrektorskich zebraniach.
                • heureka7 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 13:38
                  viva strazniczki dobrych obyczajow!
                  jasne, ze w poszczegolnych sytuacjach obowiazuja pewne wzorce ubierania sie
                  (niestety), ale gdy ktos sie z tego wylamuje, czy to grzech? dla mnie wrecz
                  przeciwnie! ;) niech zyje wolnosc! ;)
                  • po_godzinach Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 13:42
                    taaa ... )))
                    ale do kościoła w stroju kapielowym chyba nikt nie pójdzie)
                  • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 13:44
                    heureka7 napisała:

                    > viva strazniczki dobrych obyczajow!
                    > jasne, ze w poszczegolnych sytuacjach obowiazuja pewne wzorce ubierania sie
                    > (niestety), ale gdy ktos sie z tego wylamuje, czy to grzech? dla mnie wrecz
                    > przeciwnie! ;) niech zyje wolnosc! ;)

                    Nie to nie grzech tylko - ośmieszanie się, brak taktu, brak wyczucia,
                    ignorancja, czasami choroba umysłowa- ale nie grzech.
                    • heureka7 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 13:47
                      w czym przeszkadza ci dyrektor w szortach?
                      • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 13:52
                        Mi nie przeszkadza w niczym. Dla mnie może nawet nago paradować. Po prostu są
                        pewne obyczaje. Jeśli się jest osobą na stanowisku w poważnej firmie to należy
                        nosić się godnie. A czy przeszkadzałaby Tobie pani w okienku pocztowym w stroju
                        bikini? Pewnie załatwiłaby Twoja sprawe równie profesjonalnie jak w stroju
                        służbowym. Podobnie kierowca autobusu, przecież może prowadzić pojazd w nagim
                        torsie i krótkich galotach. Dlaczego zatem mimo upału tak sie nie ubierają?
                        • heureka7 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 13:54
                          wlasnie dlatego, ze wiekszosc ludzi mysli, ze tak trzeba ;)
                          • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 13:57
                            Nie trzeba, nic nie trzeba. Możesz iść na pogrzeb na różowo. Przecież nikt Ci
                            nie zabroni. Ale nie idziesz.
                            • heureka7 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:05
                              to zalezy ;) jednak w przypadku pogrzebu to troche inna sprawa - tu wchodzi w
                              gre smierc, rzeczywisty (najczesciej) bol, rozpacz - a wiec sprawy
                              fundamentalne, przekraczajace sprawy doczesne. czarne ubranie oznacza, ze
                              solidaryzujemy sie z cierpiacymi oraz ze uczestniczymy w waznym i tajemniczym
                              rytuale...
                              • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:12
                                Wracając do dyrektora.
                                Mógł ubrać się luźniej - koszula z krótkim rękawem, lekkie spodnie. Nadal
                                przewiewnie, może nie aż tak jak w szortach, a o ile stosowniej do sytuacji.
                                No ale przynajmniej ubawu dostarczył. I jeśli jemu to nie przeszkadza to ja nie
                                widzę problemu. Dla mnie to wszystko jedno jak kto sie ubiera. Ja bym się tak
                                nie zbłaźniła ale nie zabraniam innmy. I niech sobie nawet myślą, że są tacy
                                luzaccy, inni niż wszyscy, oryginalni :)
                                • po_godzinach Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:14
                                  Kobieto. Miałam w Zyciu moze nie tak wielu szefów, ale najmądrzeszy z nich
                                  chodził zawsze w dzinsach, koszulkach i swetrach. Tez latem w sandałkch.
                                  • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:18
                                    A kto mówi, że mądrość idzie w parze ze strojem. Nieliczni potrafią to
                                    pogodzić - i to sa te perły :). Pozostali albo są mądrzy albo się ubieraja
                                    stosownie do okazji:)
                                    • po_godzinach Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:19
                                      I dlatego moze nie przywiązujmy zbyt duzej wagi do tego, jak ktos sie ubiera).
                                      • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:21
                                        Pozostaje tylko zapytać autorkę postu czy jej dyrektor, mimo, że ubiera się jak
                                        tak jak się ubiera, jest mądry, inteligentny i wspaniały.
                              • po_godzinach Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:12
                                Ciekawe, co by było, jakby wykreowano modę na mundurek urzędnika/dyrektora
                                typu "szorty + koszulka w poziome paski + sandałki". I kosztowałby taki
                                komplecik furę kasy.
                                • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:13
                                  Byłoby weselej.
                                  • po_godzinach Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:15
                                    Ale wtedy garnitur byłby obciachem.
                                    • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:19
                                      Jak narazie - obciachem jest strój owego dyrektora :)
                                      • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:20
                                        na razie - błąd
                                      • po_godzinach Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:21
                                        jeżeli poza tym jest on Ok, mało obchodziłoby mnie w czym przychodzi do pracy.
                                        • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:22
                                          po_godzinach napisała:

                                          > jeżeli poza tym jest on Ok, mało obchodziłoby mnie w czym przychodzi do pracy.

                                          ale jeśli nie jest ok i jeszcze do tego się tak ubiera? Przecież to
                                          dyskryminacja:)
                                    • marikaso Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:21
                                      taaaa, ale nie wiem, czy by mi sie spodobał pan zakopujacy trumne na pogrzebie,
                                      ubrany w spodenki i koszule w kwiaty...
                                      • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:23
                                        marikaso napisała:

                                        > taaaa, ale nie wiem, czy by mi sie spodobał pan zakopujacy trumne na
                                        pogrzebie,
                                        > ubrany w spodenki i koszule w kwiaty...


                                        :) - buziaczki
                                      • kobieta306 Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 05.07.05, 14:24
                                        marikaso napisała:

                                        > taaaa, ale nie wiem, czy by mi sie spodobał pan zakopujacy trumne na
                                        pogrzebie,
                                        > ubrany w spodenki i koszule w kwiaty...

                                        No chyba, że w czarne kwiatki :)
                                      • hansii wszystko kwestia obyczaju 05.07.05, 14:25
                                        marikaso napisała:

                                        > taaaa, ale nie wiem, czy by mi sie spodobał pan zakopujacy trumne na
                                        pogrzebie,
                                        > ubrany w spodenki i koszule w kwiaty...<

                                        A podobaloby Ci sie rozlozenie na grobie Twojego zmarlego meza serwetki,
                                        talerzy i spozywanie na tym grobie obiadu?

                                        - W Meksyku to powszechny obyczaj.
                                        • kobieta306 Re: wszystko kwestia obyczaju 05.07.05, 14:26
                                          No i w Meksyku wszyscy tak robią. Dla nich nieobyczajnie jest inaczej.
                                        • marikaso Re: wszystko kwestia obyczaju 05.07.05, 14:28
                                          co kraj to obyczaj
                                          jak to sie mówi;)))
                                          ale to troszke co innego
                                          • kobieta306 Re: wszystko kwestia obyczaju 05.07.05, 14:29
                                            Obyczaj - to polewanie się wodą w wielkanocny poniedziałek, a galoty w pracy na
                                            dyrektorskim zebraniu to śmieszność.
                                            • arri435 Re: wszystko kwestia obyczaju 05.07.05, 17:19
                                              zgadzam się. stanowisko zobowiązuje.

                                              a co do faceta w skarpetach i sandałach zawsze mnie rozbawiają.
                                              bo jedno wyklucza drugie, po co nosić sandały skoro zakłada się skarpety?
                                              przecież sandały są po to żeby stopy oddychały. czy może jestem w błędzie?
                                              • hansii jestes w mylnym bledzie! 05.07.05, 20:19
                                                arri435 napisała:

                                                > zgadzam się. stanowisko zobowiązuje.
                                                >
                                                > a co do faceta w skarpetach i sandałach zawsze mnie rozbawiają.
                                                > bo jedno wyklucza drugie, po co nosić sandały skoro zakłada się skarpety?
                                                > przecież sandały są po to żeby stopy oddychały. czy może jestem w błędzie?

                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=25794739&a=25942963
                                                stanowsko zobowiazuje zas do pracy, a nie do wygladania jak swiecznik.


                                                • Gość: ELO Re: jestes w mylnym bledzie! IP: 217.153.187.* 06.07.05, 10:19
                                                  nie chodzi o wyglądanie jak świecznik. chodzi o szacunek dla współpracowników i
                                                  klientów. skoro tego nie rozumiesz to pewnie masz braki w wychowaniu.
                                                  • hansii ELO - jestes w mylnym bledzie! 06.07.05, 11:32
                                                    Gość portalu: ELO napisał(a):

                                                    > nie chodzi o wyglądanie jak świecznik. chodzi o szacunek dla współpracowników
                                                    i
                                                    >
                                                    > klientów. skoro tego nie rozumiesz to pewnie masz braki w wychowaniu.

                                                    zawsze smiech mnie ogarnia, gdy takie bzdury czytam, wiec raz jeszcze, dziecie:
                                                    1. Tam gdzie pracownik ma do czynienia z klientami, tam OCZYWISTE, reprezentuje
                                                    firme i musi wygladac odpowiednio.

                                                    2. Caly pozostaly personel ma prawo chodzic zgodnie z wymogami normalnej mody,
                                                    chyba, ze szef jest BUFONEM.

                                                    Jasne, moje dziecie?



                                                  • Gość: ELO Re: ELO - jestes w mylnym bledzie! IP: 217.153.187.* 06.07.05, 13:02



                                                    w mylnym błędzie....świetne, sam to wymyśliłeś dziecię ty moje?


                                                  • hansii Re: ELO - jestes w mylnym bledzie! 06.07.05, 16:06
                                                    Gość portalu: ELO napisał(a):

                                                    w mylnym błędzie....świetne, sam to wymyśliłeś dziecię ty moje?<
                                                    >
                                                    >
                                                    nie, dziewcze, podkradlem to przeslawnej gf.

                                                    ja myle sie tylko pojedynczo, a nigdy podwojnie.
                                                  • london_calling Re: ELO - jestes w mylnym bledzie! 07.07.05, 12:26
                                                    hansii ales ty prosty.
                                                  • hansii ????????? 07.07.05, 12:43
                                                    london_calling napisał:

                                                    > hansii ales ty prosty<


                                                    Odczuwasz to jako krytyke?
                                                    Przeciez to w gruncie rzeczy zyczliwa Ci ironia, z elementami kryptoreklamy,
                                                    vianeczko.
    • Gość: greta Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 18:07
      ma koleś prawo.w końcu to on jest dyrektorem.
      spójrz na to tak-przynajmniej się pośmiałaś
    • Gość: control Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 21:32
      No nie, skarpety do sandałów to tragedia. Pojawiją sie tu głosy, że tak trzeba,
      bo sie nogi pocą. Ciekawe dlaczego w żadnym "ciepłym" kraju, gdzie temperatura
      jeszcze bardziej sprzyja poceniu n i k t (oprócz ewentualnie Polaków) nie nosi
      w lecie skarpetek do sandałów. Mało tego nie nosi się tam skarpatek do
      jakichkowleik butów - jeżeli tylko pozwlają na to okliczności (bo np. dyrektor
      czy urzędnik w Hiszpanii, Grecji czy Włoszech nie pójdzie do pracy w krótkich
      spodniach i sandałach - idzie w długich spodaniach i "pełnych" butach oraz w w
      skarpetkach). Wiele razy byłem w Grecji, Włoszech, Hiszpanii - mimo dużo
      większych upałów niż w Polsce ludzie tam nie śmierdzą (chociaż nie noszą
      skarpet. Proszę zwrócić uwage, że w Polsce zwyczaj noszenia skarpetek do
      sandałów dotyczy niemal wyłacznie panów. Kobiety jakoś nie muszą nosić
      skarpetek. Częściej jednak spotyka sie śmierdzących facetów niż kobiety.
      • Gość: milenka Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 05.07.05, 22:15
        Ja słyszałam że do jednego z pracowników na ślub dyrektor przyszedł w berudach i w sandałkach (oczywiście w lecie).
        I myślę że ten mój orginał przebił waszego.

        Dla mnie przychodzenie do miejsc pracy w bermudach to "WIOCHA"!!!!!!!!!
        (o ślubie to nawet nie wspomnę) i nie gadajcie mi tu o luzie i o gorącu.
    • Gość: drugi_do_tysiąca Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szortac IP: *.aster.pl 06.07.05, 01:38
      czwarta_do_brydza napisała:

      > sandalach i skarpetach!
      > I bluzce w bialoniebieskie poziome pasy.
      > Normalnie smiech na sali.


      Mężczyźni nie noszą bluzek . Dobrze że nie przyszedł w stringach .
      Kompletny upadek obyczajów .
      • yapkovitz Brak klasy 06.07.05, 07:58
        Bardzo interesujacy watek:)))) z wielka uwaga przeczytalem glosy za luznym
        strojem i glosy przeciw. Oosby, ktore przychodza do rpacy w garniturach, przez
        niektorych sa uwazana za wiesniakow:) hm interesuajce:) ja sie wbijam w
        garnitur, poniewaz strojem wyrazam szacunek wobec osob, z ktorymi spotykam sie
        sluzbowo, owe oosby, rowniez chodza w garniturach. Zasady dobrego wychowania
        oraz zajmowane stanowisko wymagaja od nas stosownego stroju. Czy nobliwi
        profesorowie, ktorzy w letnie upaly egzaminuja studentow, czynia to w sportowym
        stroju? czy tez siedza w kompletnych garniturach? czy Oni tez sa wiesniakami?
        Wole pozostac wiesniakiem niz blaznem.
        • Gość: G. Re: Brak klasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:09
          zgadzam się. Ja pracuje w 4-osobowej firmie, goście odwiedzaja nas rzadko, 95 % czasu siedzę w biurze przed swoim komputerem, nie obowiązuje mnie kostium + wysokie obcasy, ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy przyjść do pracy w krótkich spodenkach czy koszulce na ramiączkach, bo uważam, że byłoby to nieeleganckie i lekceważące dla mojego szefa i innych współpracowników.
    • Gość: David Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.VR1.CHI2.broadband.uu.net 06.07.05, 08:27
      Co do gustu to kazdy ma swoj i jak ci przeszkadza to nie patrz. A skoro facet
      sie potrafi ustawic to dobrze dal niego moze powinnas sie cos od niego nauczyc?
      A jesli kolo zegluje z nimi to sorka ale nigdy tego nie zrozumiesz to jest inny
      swiat nie dla szczorwo londowych ma sie rozumiec! Pozd D
    • Gość: europa Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: 195.70.2.* 06.07.05, 08:32
      elegancja, tak jak tragedia grecka polega na trzech zasadach: czas, miejsce
      i okolicznosci. Dobrze jest takze poznac zasady savoir-vivre i stosowac je na
      kazdym kroku i w kazdej dziedzine zycia.
    • Gość: aneta Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 08:51
      u mnie jest dokładnie to samo też miłośnik żaglówek , robi co chce podlizuje
      sie tak że mnie trafia coś na miejscu. WŁAZIDUP JEDEN
      Pozdrawiam
    • marciar Re: Moj dyrektor przyszedl dzis do pracy w szorta 06.07.05, 09:08
      Coż faktycznie wygłupił się nieźle. A czy w Waszej firmie nie ma wytycznych co
      do ubioru?? U nas sa takie wytyczne, które na początku wzbudzały ogólne
      oburzenie (np. buty musimy miec zakryte całkowicie to znaczy nie mozemy chodzic
      w klapkach sandałach tylko w pantoflach co w lato jest niezbyt wygodne przy 30
      stopniowych upałach) ale każdy sie jakos dostosował. Dyrektor danej firmy czy
      instytucji Tym bardziej powinien wiedziec jak sie ubrac stosownie a juz na
      pewno jak umawia sie na spotkania czy odbywa konferencje.
      Widocznie luzak z niego ale bez przesady praca to praca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka