Dodaj do ulubionych

Tekst dnia w pracy

08.07.05, 17:22
- Trzy razy już przez to przeleciałam i nie mogę na to patrzeć!
- No tak, jak się coś przeleci trzy razy, to faktycznie nie można na to patrzeć!

Nie wiem, dlaczego wywołał dziwne uśmiechy? ;-)
Obserwuj wątek
    • vivern Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:23
      No a jak Ty myślisz?? ;DD
      • miauciek Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:24
        > No a jak Ty myślisz?? ;DD

        Ja nie myślę ;-) Ale wiadomo_kto od razu skontrowała "wcale tak nie uważam" ;-)
        • vivern Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:30
          8)) Ale ona Cie jeszcze ani razu nie przeleciala... (czy moze o czyms nie wiem???)
          ;]
          • miauciek Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:32
            Wiesz, może liczy na to, że w razie jakby przypadkiem miało ewentualnie do
            czegoś dojść, to nie skończy się na trzykroci :-)

            Dodam tylko, że ona ma jedno dziecko, teraz ma mieć drugie. Podobno planuje mieć
            troje :-D
            • vivern Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:34
              Trzecie w planach jest Twoje ;DD
              (potem juz tylko sodomia - seks bez prokreacji) 8))
              • miauciek Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:36
                > Trzecie w planach jest Twoje ;DD

                Myślisz, że kiedykolwiek będę aż tak zdesperowany? 8-)

                > (potem juz tylko sodomia - seks bez prokreacji)

                I znowu to wielkie słowo ;-)
                • vivern Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:37
                  W tym przypadku slowo seks zamienie na - wspolzycie pozamalzenskie ;))
                  (desperacja, nie desperacja - zalezy, ktore z Was bedzie bardziej zdesperowane)
                  • miauciek Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:40
                    > zalezy, ktore z Was bedzie bardziej zdesperowane

                    Wiesz, ja jeszcze nie składałem żadnych propozycji ;-) Więc chyba mam szansę na
                    to, że moja desperacja nastąpi później . . .
                    • vivern Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:41
                      Ale przy posturze i masie wiesz_kogo to mozesz miec trudnosci z wyrwaniem sie z
                      roznamietnionych objec... ;D
                      • miauciek Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:41
                        > Ale przy posturze i masie wiesz_kogo to mozesz miec trudnosci (...)

                        Fakt, żonę mam nieco drobniejszą ;-)

                        ... a i z nią nie zawsze sobie radzę :-D
    • queen_sindel Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:26
      Jezeli jest to "cos" to przelecenie tego trzykrotne jest juz powaznym problemem
      i dlatego umeczona psychka, wychowana tak, ze zazwyczaj przelatuje sie osobiniki
      tego samego gatunku, zmusza do odrzucenia obiektu obmierzlego afektu i "znudzenia"
      ;DD
      • miauciek Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:31
        Właśnie. Powiem jej, żeby już więcej nie czytała dokumentacji, tylko wzięła się
        za "kogoś" ;-))))
        • vivern Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:32
          Chyba zaczynasz wprowadzac powazne zamieszanie terminologiczne ;D
          • miauciek Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:32
            A co, gubisz się? Nie wierzę :-D
            • vivern Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:33
              Nie... skad? ;>
        • queen_sindel Re: Tekst dnia w pracy 08.07.05, 17:42
          Słusznie - zamiast studiowania teorii należy wziąć się za praktykę ;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka