0golone_jajka
17.08.05, 19:16
Nie lubię kierowców, którzy parkują swe samochody na trawnikach. Może jestem jakiś dziwny, ale uważam że w dużym mieście jakim jest Warszawa, trawniki nie są do jeżdżenia i parkowania. Wielu ludzi (przyjezdnych ze wsi?) zdaje się mieć zgoła przeciwne zdanie - jak tylko mogą to wjadą na trawnik.
Ostatnio na moim osiedlu poszerzono nieco alejki, tak aby samochody nie musiały jedną stroną wjeżdżać na trawnik. Co z tego, skoro wielu kierowców i tak musi zamienić trawnik w błotko...
Miało nie być o katolikach, ale na marginesie będzie...W rozjeżdżaniu trawników celują tzw. wierni, którzy muszą podjechać jak najbliżej kościoła, bo stanąć na parkingu 100m dalej to wstyd i hańba. Lepiej przy samej bramie, ale za to na trawie.
Czy ja jakiś dziwny jestem? Przy ewentualnym komentarzu proszę łaskawie podać czy ktoś pochodzi z miasta czy z miasteczka (gdzie trawy w bród).