"Prawo do szacunku"

25.08.02, 20:08
Polecam również drugi artykuł godny uwagi, napisany przez p. Jacka Kochanowskiego.

Oto link:
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,986834.html
ciekawe jak rozwinie się dyskusja...
    • Gość: Krzycho Re: 'Prawo do szacunku' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 20:50
      Artykul jest OK - szkoda, ze tak pozno, bo kilka argumentow przydaloby mi sie
      do toczacych sie juz dyskusji ;)
      Mam jednak pytanie - czy ukaze sie on w wersji papierowej?
      I tak przy okazji - czy ZMW rowniez rozwinie swoje przemyslenia?

      Pozdrawiam
      • geograf Re: 'Prawo do szacunku' 25.08.02, 20:56
        Te dwa artykuły ukażą się jutro na pewno w wydaniu papierowym- jednocześnie.
        ciekawe tylko czy obok siebie :)
    • Gość: polak naprawde ???????????Re: 'Prawo do szacunku' IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.08.02, 22:49
      znowu pomieszanie pojec
      co ma piernik do watraka
      szacunek a prawa ktore sie automatycznie ta grupa domaga.
      To co ci ludzie robia to zawsze mnie nic nie obchodzilo
      ALE ALE jezeli w imie demokracji przekroczymy pewne granice
      to za PARE LAT WSZYSCY BEDZIEMY ZA TO PACIIC
      SPRAWA JEST BARDZO WAZNA
      czsc panstw dala prawo do adopcji i wychowania dzieci
      Nastepnym prawem bedzie danie prawa dobrze zachowujacym
      sie malpom zeby wychowywali ludzikie dzieci.
      <<<<<<<<< do poprawnego wcychowania dzieci musi byc
      kobieta i mezczyzna >>>>>>>>>.
      jezli ktos tego nie rozumie to jest chory umyslowo
      Wiem ze sa psycholodzy krorzy nie widza w tym nic zlego
      TO ONI TEZ SA CHORZY.
      pisze w ten sposob nie dlatego ze mam cos przeciwko
      innosci, ale jezli mamy wstarczaja co duzo problemow z
      wychonaiem mlodziezy na czalym swiecie, to po co
      dobrowolnie wprowadzac sobie NOWE

      polak


      geograf napisał:

      > Polecam również drugi artykuł godny uwagi, napisany
      przez p. Jacka Kochanowskie
      > go.
      >
      > Oto link:
      > <a
      href="http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,986834.html"target="_blank">www
      > 1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,986834.html</a>
      > ciekawe jak rozwinie się dyskusja...
      >
      >
      >
      • geograf naprawde ???????????Re: 'Prawo do szacunku' 25.08.02, 22:59
        Gość portalu: polak napisał(a):

        > <<<<<<<<< do poprawnego wcychowania dzieci musi byc
        > kobieta i mezczyzna >>>>>>>>>.



        TAAAAAAK??????
        A to Ciekawe....

        > jezli ktos tego nie rozumie to jest chory umyslowo
        > Wiem ze sa psycholodzy krorzy nie widza w tym nic zlego
        > TO ONI TEZ SA CHORZY.


        Ale wiesz co...
        w takim razie całe nasze społeczeńśtwo jest chore...
        a wiesz czemu??

        bo skoro do poprawnego wychowania potrzebna jest kobieta i meżczyzna TO JAKIM PRAWEM SAMOTNE MATKI MAJĄ PRAWO DO WYCHOWYWANIA DZIECI??????
        Analogiczna sytuacja co do samotncyh ojców...

        i co??


        > pisze w ten sposob nie dlatego ze mam cos przeciwko
        > innosci, ale jezli mamy wstarczaja co duzo problemow z
        > wychonaiem mlodziezy na czalym swiecie, to po co
        > dobrowolnie wprowadzac sobie NOWE
        >

        w tym momencie zakłądasz, ze oczywiście Ci obrzydliwi gerje tak namieszają tym biednym dzieciom w psychikach, że pojawi się jeszcze większe niebezpieczeństwo na ulicy niż istnieje teraz...

        a ja na to- te problemy o których wspominasz:
        "ale jezli mamy wstarczaja co duzo problemow z
        > wychonaiem mlodziezy na czalym swiecie, to po co
        > dobrowolnie wprowadzac sobie NOWE"

        zostałe spowodowane poprzez WYCHOWANIE TYCH DZIECI PRZEZ PARY HETEROSEKSUALNE....


        i nie napisałem tego dlatego, ze popieram adopcje dzieci rpzez les&gej...
        ja po prostu odpieram Twoje zarzuty...
        > polak
        >
        >

        geograf- też Polak (z krwi i kości od pokoleń)

        >
        • Gość: dorota naprawde ???????????Re: 'Prawo do szacunku' IP: *.csk.pl / *.csk.pl 08.09.02, 15:02
          Jestem z rodziny rozbitej i moge cos powiedziec na temat wychowania dzieci
          przez samotne matki.
          To najgorszy przyklad jaki mozna sobie wyobrazic, ciagly brak ojca ( ojciec
          powinien byc najwiekszym autoorytetem dziecka, pokazac mu droge wytlumaczyc,
          skarcic o ile jest taka potrzeba), samotna matka tego nie zastapi jest zajeta
          zbyt wieloma sprawami, czesto ogranicza sie tylko do zaspokojenia potrzeb
          materialnych dzieci, sa one wazne, ale to za malo aby dziecko moglo normalnie
          funkcjonowac, dzieci musza miec wzor , aby w przyszlosci same mogly stworzyc
          normalna zdrowa rodzine, a nie przejac jakies nawyki po ktoryms z samotnych
          rodzicow.Osoba samotna zle sie czuje i szuka czegos lub kogos kto zapelni
          pustke, a nie jest to dobre o ile zbyt czesto zmieniaja sie partnerzy bo
          dziecko nie wie jak powinna funkcjonowac normalna rodzina, ze decydujac sie
          zakladac rodzine mamy wiecej obowiazkow niz praw.
          Dzisiejszi malzonkowie zapominaja o obowiazkach jakie naklada rodzina skupijaja
          sie w wiekszosci tylko na przyjemnosciach.
      • Gość: Krzycho naprawde ???????????Re: 'Prawo do szacunku' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 23:01
        Gość portalu: polak napisał(a):

        Narasta we mnie wrazenie, ze odpowiadam na podobne teksty z sympatii do TP SA,
        ktora kasuje za polaczenie z internetem.
        > znowu pomieszanie pojec co ma piernik do watraka szacunek a prawa ktore sie
        automatycznie ta grupa domaga.
        Pewnie nic. Mozecie nas nie szanowac, mamy to w glebokim powazaniu. Podstawowe
        prawa nam sie nalezom jako obywatelom i podatnikom, niezaleznie od tego czy nas
        lubisz czy nie.
        > To co ci ludzie robia to zawsze mnie nic nie obchodzilo ALE ALE jezeli w imie
        demokracji przekroczymy pewne granice to za PARE LAT WSZYSCY BEDZIEMY ZA TO
        PLACIC SPRAWA JEST BARDZO WAZNA czsc panstw dala prawo do adopcji i wychowania
        dzieci Nastepnym prawem bedzie danie prawa dobrze zachowujacym sie malpom zeby
        wychowywali ludzikie dzieci.
        Fajny argument tradycyjnie wymyslony na poczekaniu. Polscy geje nie domagaja
        sie praw do adopcji. Nie domagamy sie tez, by prawo do swobodnego latania
        balonami na ogrzane powietrze nad calym obszarem RP bylo uzaleznione od
        posiadania stalego partnera tej samej plci. Wymysl teraz pare argumentow
        przeciw.
        > do poprawnego wcychowania dzieci musi byc kobieta i mezczyzna. jezli ktos
        tego nie rozumie to jest chory umyslowo
        Samotne matki do Auschwitz a ich dzieci do biduli!!!! Nie stoj, nie czekaj,
        moze w Twoim domu jest jakas samotna matka, albo nie daj Bog, babcia czy
        dziadek samotnie wychowujacy dziecko. Nie czekaj, az dojdzie do katastrofy -
        natychmiast odwiez dziecko do najblizszego domu dziecka! Gdyby, co nie daj
        Boze, Twoja zona zmarla, jaki masz plan? Natychmiast znajdujesz nowa, zaczynasz
        sam robic za mame i tate w jednym (mama w dni nieparzyste, tata w parzyste) czy
        oddajesz do domu dziecka, bo wiesz, ze nie jestes w stanie wychowac swoich
        dzieci?
        > Wiem ze sa psycholodzy krorzy nie widza w tym nic zlego TO ONI TEZ SA CHORZY.
        Wszyscy wariaci twierdza, ze sa zdrowi, tylko psycholodzy sie na nich uwzieli!
        > pisze w ten sposob nie dlatego ze mam cos przeciwko innosci, ale jezli mamy
        wstarczaja co duzo problemow z wychonaiem mlodziezy na czalym swiecie, to po co
        dobrowolnie wprowadzac sobie NOWE
        Zgadza sie! Po jaka cholere dawac sierotom prawdziwym i spolecznym mozliwosc
        dorastania w domu, gdzie beda otoczeni opieka i miloscia, w rodzinie, ktora
        zapewni im wyksztalcenie i godny start w dorosle zycie?
        > polak
        Eeee, nie wierze.
        Ale pozdrawiam
      • Gość: dorota naprawde ???????????Re: 'Prawo do szacunku' IP: *.csk.pl / *.csk.pl 08.09.02, 14:52
        W tym wypadku jestem rasista, czlowieka szanuje jak nakazuje obyczaj, ale ich
        nalezy leczyc jak alkoholikow, narkomanow itd.
        • Gość: Krzycho naprawde ???????????Re: 'Prawo do szacunku' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.02, 16:06
          Gość portalu: dorota napisał(a):

          > W tym wypadku jestem rasista, czlowieka szanuje jak nakazuje obyczaj, ale ich
          nalezy leczyc jak alkoholikow, narkomanow itd.
          I nic mnie nie obchodzi, ze jesli homoseksualizm jest choroba, to jest nia
          takze heteroseksualizm, wiec ja sama nadaje sie do leczenia! A co se bedziesz
          zalowac!
          Pozdrawiam
        • Gość: ruen naprawde ???????????Re: 'Prawo do szacunku' IP: 193.0.69.* 10.09.02, 15:58
          a niby jak leczyc, zakladajac ze to choroba, kiedys probowano pradem ale nie za
          bardzo to wyszlo, moze od razu do gazu, dorotko
    • poznan_o Re: 'Prawo do szacunku' 26.08.02, 08:23
      komentarze do artykulow sa na osobnym forum: Gazeta Wyborcza, umieszczajmy
      wypowiedzi w jednym miejscu zeby nie bylo balaganu

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=521&w=2785063
    • Gość: Alla Re: 'Prawo do szacunku' IP: *.a2000.nl 26.08.02, 13:32
      Prawo do szacunku ma kazdy czlowiek, wiec homoseksualista tez. I o czym tu
      dyskutowac?
      Mowienie o prawie do szacunku dla homoseksualistow oznacza domaganie sie prawa
      do legalnego zawierania przez nich zwiazkow i adopcji dzieci.

      Proponuje spojrzec na ten problem z lotu ptaka, a nie z zabiej perspektywy,
      czyli patrzac globalnie, a nie jednostkowo. Ze spolecznego punktu widzenia
      promocja homoseksualizmu jest samobojstwem dla spoleczenstwa. Zarazanie pokolen
      homoseksualizmem, promocja homoseksualnego stylu zycia, wprowadzanie "mody" na
      homoseksualizm (podobno w niektorych firmach w Warszawie nawet heterycy udaja
      homo, bo tak jest "modnie i swiatowo")prowadzi do rozprzestrzeniania sie tego
      zjawiska. Homoseksualista mozna sie stac rowniez w wyniku uwiedzenia i
      wychowujac sie w homoseksualnej rodzinie, bo dzieci automatycznie powielaja
      wzorce rodzicow. Nie tylko geny decyduja. Sa tez czynniki spoleczne, ktorych
      sie nie docenia. Jak ktos mi nie wierzy to niech poczyta o dziejach starozytnej
      Grecji okresu klasycznego, ktora byla kultura homoseksualna, oparta na kulcie
      ciala meskiego. Nie skonczylo sie to dobrze.

      Wiedza o tym dobrze panstwa islamskie, ktorym zalezy na swiatowej ekspansji i
      przyroscie naturalnym. Rezultat jest taki, ze w liberalnych kulturach
      zachodnich, gdzie promuje sie "modny" homoseksualizm masowo buduje sie meczety,
      a liczba ludnosci muzulmanskiej zwieksza sie przy rownoczesnym zmniejszeniu sie
      liczby ludnosci rodzimej. W Holandii w duzych miastach jak Amsterdam i
      Rotterdam mlodzi muzulmanie stanowia 60% mlodziezy i liczba ta rosnie. Co
      bedzie za 20, 30 lat, jak stopniowo wymra starzy Holendrzy a mlodzi
      homoseksualisci nie beda sie rozmnazac poprzestajac na adopcjach?? Islamska
      Republika Holandii?? Jest to jak najbardziej realne zagrozenie, stad tak
      lawinowo rosnaca popularnosc zamordowanego niedawno polityka Pima Fortuyna,
      homoseksualisty zreszta, przeciwstawiajacego sie nieograniczonej emigracji
      muzulmanskiej do tego kraju.

      • Gość: michał Re: 'Prawo do szacunku' IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 14:19
        Gość portalu: Alla napisał(a):

        > Prawo do szacunku ma kazdy czlowiek, wiec homoseksualista tez. I o czym tu
        > dyskutowac?
        > Mowienie o prawie do szacunku dla homoseksualistow oznacza domaganie sie
        prawa
        > do legalnego zawierania przez nich zwiazkow i adopcji dzieci.
        >
        Może nie tyle oznacza, co wszelkie dyskusje o szacunku się do tego
        sprowadzają...

        > Proponuje spojrzec na ten problem z lotu ptaka, a nie z zabiej perspektywy,
        > czyli patrzac globalnie, a nie jednostkowo. Ze spolecznego punktu widzenia
        > promocja homoseksualizmu jest samobojstwem dla spoleczenstwa.

        O ile dobrze pamiętam, promocja oznacza, że się ma coś ekstra... promowanie
        produktu oznacza, że jeśli ktoś ten produkt wybierze, dostanie on coś, czego
        nie dostanie ktoś, kto wybierze produkt konkurencji... Wobec tego - która, do
        cholery, orientacja jest obecnie promowana?!

        Zarazanie pokolen
        >
        > homoseksualizmem, promocja homoseksualnego stylu zycia, wprowadzanie "mody"
        na
        > homoseksualizm (podobno w niektorych firmach w Warszawie nawet heterycy udaja
        > homo, bo tak jest "modnie i swiatowo")prowadzi do rozprzestrzeniania sie tego
        > zjawiska.

        Zarażanie - bzdura, promocja - bzdura, moda - bzdura (a tego akurat bym chciał,
        bo w warszawie jestem i byłoby mi na rękę...). Zjawisko się nie tyle
        rozprzestrzenia, co po prostu coraz więcej homoseksualistów wychodzi z szarej
        strefy, stąd skrzywiona percepcja u heteryków...

        Homoseksualista mozna sie stac rowniez w wyniku uwiedzenia i
        > wychowujac sie w homoseksualnej rodzinie, bo dzieci automatycznie powielaja
        > wzorce rodzicow. Nie tylko geny decyduja. Sa tez czynniki spoleczne, ktorych
        > sie nie docenia.

        Po pierwsze, argument o uwiedzeniu to mit - łatwo by było leczyć
        homoseksualistów ich uwodząc, zresztą mit już niesmaczny i wiele razy obalany,
        więc sobie kolejny raz daruję... wychowanie w homoseksualnej rodzinie - no
        świetnie, a skąd się biorą homoseksualiści? z rodzin heteryckich... widać,
        automatyzm niezbyt wiele ma tu do gadania... co najwyżej dzieci w rodzinach
        homo będą łatwiej ujawniały się ze swoją prawdziwą orientacją, jeśli będzie
        homo, bo rodzice ich zaakceptują bez porównania łatwiej niż rodzice heteryccy...

        Jak ktos mi nie wierzy to niech poczyta o dziejach starozytnej
        >
        > Grecji okresu klasycznego, ktora byla kultura homoseksualna, oparta na kulcie
        > ciala meskiego. Nie skonczylo sie to dobrze.
        >
        Dziwne, ale kultura grecka, jest łącznie z rzymską uznawana za wzór, fundament,
        na którym powstała cała cywilizacja zachodnia... może czas wrócić do podstaw? a
        tak poza tym, to mówienie, że cała kultura i wszyscy tam w ogóle byli homo, to
        gruba przesada...

        > Wiedza o tym dobrze panstwa islamskie, ktorym zalezy na swiatowej ekspansji i
        > przyroscie naturalnym. Rezultat jest taki, ze w liberalnych kulturach
        > zachodnich, gdzie promuje sie "modny" homoseksualizm masowo buduje sie
        meczety, a liczba ludnosci muzulmanskiej zwieksza sie przy rownoczesnym
        zmniejszeniu sie liczby ludnosci rodzimej. W Holandii w duzych miastach jak
        Amsterdam i Rotterdam mlodzi muzulmanie stanowia 60% mlodziezy i liczba ta
        rosnie. Co bedzie za 20, 30 lat, jak stopniowo wymra starzy Holendrzy a mlodzi
        homoseksualisci nie beda sie rozmnazac poprzestajac na adopcjach?? Islamska
        > Republika Holandii?? Jest to jak najbardziej realne zagrozenie, stad tak
        > lawinowo rosnaca popularnosc zamordowanego niedawno polityka Pima Fortuyna,
        > homoseksualisty zreszta, przeciwstawiajacego sie nieograniczonej emigracji
        > muzulmanskiej do tego kraju.

        Co za idiotyzm... odsetek homoseksualistów jest stały i nawet wg. najbardziej
        optymistycznych wyliczeń nie przekracza 10%... załóżmy, że jest nas 5% w
        populacji... odnosi się to też do Holandii... Czy naprawdę uważasz, że 5%
        populacji ma taki wpływ na kwestie demograficzne? Absurd...
        >
      • Gość: Krzycho Re: 'Prawo do szacunku' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 14:38
        Droga Alla!

        Pozwol, ze wyjasnie kilka spraw.

        > Proponuje spojrzec na ten problem z lotu ptaka, a nie z zabiej perspektywy,
        czyli patrzac globalnie, a nie jednostkowo. Ze spolecznego punktu widzenia
        promocja homoseksualizmu jest samobojstwem dla spoleczenstwa.
        Zastanow sie przez chwile - jaka promocja bylaby konieczna, by przekonac Cie do
        homoseksualizmu? Naprawde wierzysz w to, ze Twoj (zakladam) heteroseksualizm
        jest wynikiem promocji czy propagandy? Naprawde wierzysz w to, ze tak sie
        napatrzylas na reklamy przedstawiajace szczesliwe rodziny objadajace sie
        petitkami, ze zamiast kupic petitki (duzo prostsze!) postanowilas zalozyc
        rodzine?
        > Zarazanie pokolen homoseksualizmem, promocja homoseksualnego stylu zycia,
        wprowadzanie "mody" na homoseksualizm (podobno w niektorych firmach w Warszawie
        nawet heterycy udaja homo, bo tak jest "modnie i swiatowo")prowadzi do
        rozprzestrzeniania sie tego zjawiska.
        Homoseksualizm w odroznieniu od opryszczki nie jest zarazliwy. To co
        nazywasz "promocja homoseksualnego stylu zycia" jest naturalnym objawem tego,
        ze Polska normalnieje - nie musimy juz siedziec w katakumbach, wiec mozna nas
        zauwazyc i ludzie, ktorzy wczesniej udawaliby heterykow ujawniaja swoje
        faktyczne preferencje.
        Chyba ze za homoseksualny styl zycia uwazasz n.p. czesta zmiane partnerow, seks
        bez zobowiazan itd ale nawet ja nie jestem tak prozny, by uwazac, ze heterycy
        nie potrafili sami czegos takiego wymyslec ;)
        W duzych miastach pojawia sie moda na "homo", ale tak naprawde oznacza, ze
        przyjete jest miec wsrod przyjaciol homoseksualistow (co jest jak najbardziej
        chwalebne, bo im wiecej ludzi kontaktuje sie z nami na stopie prywatnej, tym
        wiecej wie, ze nie mamy rogow ani kopyt) i odwiedzanie gejowskich knajp (bo
        mozna sie tam dobrze i kulturalnie zabawic, a przy okazji poczuc dreszczyk
        emocji wywolanej kontaktem z nieznanym). Jestem przekonany, ze zaden heteryk,
        ktory tak wlasnie "ulega modzie" nie zmieni swojej preferencji seksualnej, bo
        to jest w znakomitej wiekszosci przypadkow niemozliwe (psycholodzy tak
        twierdza, nie ja), a dostrzegane "zmiany" to przypadki ujawnienia wlasnych
        dotychczas skrywanych sklonnosci. Zakladam, ze chcesz zyc w spoleczenstwie
        skladajacym sie z ludzi zyjacych w zgodzie z samymi soba.
        > Homoseksualista mozna sie stac rowniez w wyniku uwiedzenia i wychowujac sie w
        homoseksualnej rodzinie, bo dzieci automatycznie powielaja wzorce rodzicow.
        Czy moglabys poczytac wczesniejsze dyskusje na ten temat? W kwestii uwiedzenia -
        tak, ale wiekszosc zrodel dodaje zaraz: jesli sa ku temu odpowiednie
        okolicznosci. Co znaczy tak naprawde potrzebne sa sklonnosci homoseksualne u
        uwiedzionego. Wiele razy pojawialo sie w postach stwierdzenie, ze teza jest
        zgrabna, ale trudno znalezc przypadki ofiar takich uwiedzen. Jak to ujal moj
        dobry kolega: "do matury czekalem, az ktos mnie uwiedzie, az w koncu sam
        zabralem sie do roboty".
        W kwestii rodzin nie ma badan, ktore potwierdzaly by te teze. Twoje
        stwierdzenia to po prostu Twoja bujna imaginacja, ktorej najwyrazniej nie
        chcesz skonfrontowac z badaniami naukowymi.
        > Nie tylko geny decyduja. Sa tez czynniki spoleczne, ktorych sie nie docenia.
        Jak ktos mi nie wierzy to niech poczyta o dziejach starozytnej Grecji okresu
        klasycznego, ktora byla kultura homoseksualna, oparta na kulcie ciala meskiego.
        Nie skonczylo sie to dobrze.
        Zgadzam sie - niech poczyta. Dowie sie na przyklad, ze Grecy mieli dosc
        mieszane podejscie do stosunkow homoseksualnych i ich stosunek do zjawiska
        stanowil niewielki choc istotny element budowy ich spoleczenstwa - w tym
        stosunku do kobiet. W kwestii ciala - kultem otaczano cialo ludzkie jako takie -
        widzialas chyba przynajmniej Wenus z Milo. Ale z cala pewnoscia dowie sie, ze
        Grecy byli mistrzami w walczeniu miedzy soba i nigdy nie zdolali stworzyc
        jednolitego panstwa, wiec tym latwiej ulegli w koncu Rzymianom, ktorym akurat
        homoseksualizm jakos wcale nie przeszkadzal.
        > Wiedza o tym dobrze panstwa islamskie, ktorym zalezy na swiatowej ekspansji i
        przyroscie naturalnym. Rezultat jest taki, ze w liberalnych kulturach
        zachodnich, gdzie promuje sie "modny" homoseksualizm masowo buduje sie meczety,
        a liczba ludnosci muzulmanskiej zwieksza sie przy rownoczesnym zmniejszeniu sie
        liczby ludnosci rodzimej. W Holandii w duzych miastach jak Amsterdam i
        Rotterdam mlodzi muzulmanie stanowia 60% mlodziezy i liczba ta rosnie. Co
        bedzie za 20, 30 lat, jak stopniowo wymra starzy Holendrzy a mlodzi
        homoseksualisci nie beda sie rozmnazac poprzestajac na adopcjach?? Islamska
        Republika Holandii?? Jest to jak najbardziej realne zagrozenie, stad tak
        lawinowo rosnaca popularnosc zamordowanego niedawno polityka Pima Fortuyna,
        homoseksualisty zreszta, przeciwstawiajacego sie nieograniczonej emigracji
        muzulmanskiej do tego kraju.
        Jesli wiekszosc obywateli Krolestwa Holandii uzna, ze zyczy sobie mieszkac w
        Islamskiej Republice Holandii, poniewaz wyznawac bedzie islam, jest dla mnie
        oczywiste, ze panstwo to zmieni nazwe i ustroj. Czy moj wech mnie myli czy
        czuje smrod Ciemnogrodu? Obecni Holendrzy przyszli ze wschodu do obecnej
        Holandii jakies 1500 lat temu i wymordowali lub wygnali zamieszkujace te tereny
        ludy celtyckie, a jakies 700 lat temu zabrali sie do powiekszania terenow
        swojego panstwa, odbierajac ziemie morzu. Wszystkie narody Europy kiedys skads
        przyszly (moze Baskowie nie, ale kto by tam wierzyl Baskom), wypychajac lub
        mordujac ludy, ktore byly tu wczesniej, a ktore najpewniej wczesniej jeszcze
        wypchnely inne jeszcze ludy. Jak rozumiem, kazda wizyta we Wroclawiu jest dla
        Ciebie wstrzasem moralnym poniewaz jeszcze szescdziesiat lat temu mieszkali tam
        wylacznie Niemcy a na dodatek przewaznie protestanci. Zacznij wiec swoja
        dzialalnosc porzadkowa od oddania Wroclawia Niemcom, no chyba ze uwazasz, ze
        jedyny porzadek historyczny jaki potrafisz uznac to porzadek dla danej chwili,
        a przeszlosc i przyszlosc sa bezprawne i bledne.
        Pozdrawiam
      • Gość: ruen Re: 'Prawo do szacunku' IP: 193.0.117.* 10.09.02, 17:59
        a w sprawie tych muzulmanow, to musisz wiedziec, ze w srod nich tez sa geje i
        to calkiem sporo, zwiazane jest to z kultura i procesem zawierania malzenstw,
        ktory jest bardzo skomplikowany, a przede wszystkim kosztowny dla przyszlego
        ziecia, stad wsrod mlodych arabow czeste kontakty homoseksualne, oczywiscie
        oficjalnie zakazane i potepiane, z kara smierci wlacznie
    • alfalfa Re: 'Prawo do szacunku' 08.09.02, 16:41
      Szacunek - jak dla każdego człowieka, oczywiście że tak. Mnie nie interesuje
      czy ktoś jest homo i nawet nie chciałbym o tym wiedzieć. Sprawa homo wzbudza u
      mnie "mieszane uczucia" - współczucia i wstrętu. Bardzo przepraszam bo nie
      zamierzam nikogo obrażać. Tak po prostu czuję. Niech sobie homo robią co chcą,
      ja tego nie akceptuję i nie rozumiem. Moja wizja Świata pomija problem homo tak
      samo jak zycia na "kartę rowerową", alkoholizmu, narkomanii, filatalistów,
      maniaków kynologii itp. dopóki to nie szkodzi innym ludziom. Dla mnie ten temat
      nie istnieje więc skąd i dlaczego ciągle o tym się mówi i do tego wraca?
      Przecież to sprawa marginesowa.
      pzdr.
      • Gość: michał Re: 'Prawo do szacunku' IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 18:10
        alfalfa napisał:

        > Szacunek - jak dla każdego człowieka, oczywiście że tak. Mnie nie interesuje
        > czy ktoś jest homo i nawet nie chciałbym o tym wiedzieć. Sprawa homo wzbudza
        u
        > mnie "mieszane uczucia" - współczucia i wstrętu. Bardzo przepraszam bo nie
        > zamierzam nikogo obrażać. Tak po prostu czuję.

        Dziwię się, bo jakoś nie domagamy się od nikogo współczucia, wręcz z
        zażenowaniem na współczującego mi heteryka bym patrzył... Niestety, lepsza
        taka, chybiona mieszanka, niż sam wstręt... Ale tak naprawdę współczuć nam
        należy tylko takich ludzi, wstręt, pogardę, nienawiść i inne tego typu uczucia
        okazujących...

        Niech sobie homo robią co chcą,
        > ja tego nie akceptuję i nie rozumiem. Moja wizja Świata pomija problem homo
        tak samo jak zycia na "kartę rowerową", alkoholizmu, narkomanii, filatalistów,
        > maniaków kynologii itp. dopóki to nie szkodzi innym ludziom. Dla mnie ten
        temat nie istnieje więc skąd i dlaczego ciągle o tym się mówi i do tego wraca?
        > Przecież to sprawa marginesowa.

        O nie, to nie jest sprawa marginesowa... Rozumiem, że wolałbyś żyć w świecie
        cukierkowym, rajskim, anielskim, gdzie nie ma alkoholu, narkotyków, psów, itd.
        a ludzie dupcią sikają i rozmnażają się w probówkach... otóż nie, świat jest o
        wiele bardziej skomplikowany i najwyższy czas stawić mu czoła i się nieco
        zbrukać... Nie mówiąc już o tym, że "problem homo" by nie istniał, gdybyście wy
        z tego problemu nie robili, gdyż krzywdzić nikogo nie zamierzamy...

        > pzdr.
        • alfalfa Re: 'Prawo do szacunku' 09.09.02, 21:11
          Gość portalu: michał napisał(a):

          > alfalfa napisał:
          >
          > > Szacunek - jak dla każdego człowieka, oczywiście że tak. Mnie nie interesu
          > je
          > > czy ktoś jest homo i nawet nie chciałbym o tym wiedzieć. Sprawa homo wzbud
          > za
          > u
          > > mnie "mieszane uczucia" - współczucia i wstrętu. Bardzo przepraszam bo nie
          >
          > > zamierzam nikogo obrażać. Tak po prostu czuję.
          >
          > Dziwię się, bo jakoś nie domagamy się od nikogo współczucia, wręcz z
          > zażenowaniem na współczującego mi heteryka bym patrzył...
          Jeśli dla Was to problem to Wam współczuję i tyle. Wy macie chyba jednak
          problem z durnymi ludźmi (a tych nie zabraknie nawet jak się prawo zmieni).
          Niestety, lepsza
          > taka, chybiona mieszanka, niż sam wstręt... Ale tak naprawdę współczuć nam
          > należy tylko takich ludzi, wstręt, pogardę, nienawiść i inne tego typu
          uczucia
          > okazujących...
          Nie, no mi jest trochę głupio bo mam świadomość że "wstręt" może byc dla Ciebie
          niemiły, przepraszam, sam się sobie dziwię ale co poradzić? Jakoś tak na mnie
          działa sama myśl o seksie faceta z facetem. W sumie mnie to nie interesuje i
          sądzę że państwo nie powinno się takimi sprawami zajmować. Kwestia preferencji
          seksualnych powinna być prywatną sprawa każego. I nikt nie powinien się
          zajmować prywatnymi sprawami innych ludzi.
          >
          > Niech sobie homo robią co chcą,
          > > ja tego nie akceptuję i nie rozumiem. Moja wizja Świata pomija problem hom
          > o
          > tak samo jak zycia na "kartę rowerową", alkoholizmu, narkomanii,
          filatalistów,
          > > maniaków kynologii itp. dopóki to nie szkodzi innym ludziom. Dla mnie ten
          > temat nie istnieje więc skąd i dlaczego ciągle o tym się mówi i do tego
          wraca?
          > > Przecież to sprawa marginesowa.
          >
          > O nie, to nie jest sprawa marginesowa... Rozumiem, że wolałbyś żyć w świecie
          > cukierkowym, rajskim, anielskim, gdzie nie ma alkoholu, narkotyków, psów,
          itd.
          Nie, to nie tak. Ja uważam że ludzie są wolni a państwo nie powinno sie takimi
          sprawami zajmować. A już tym bardziej inni, obcy ludzie. Poza tym
          wyolbrzymiacie sprawę seksu i w efekcie sprowadzacie sprawę do absurdu.
          > a ludzie dupcią sikają i rozmnażają się w probówkach... otóż nie, świat jest
          o
          > wiele bardziej skomplikowany i najwyższy czas stawić mu czoła i się nieco
          > zbrukać... Nie mówiąc już o tym, że "problem homo" by nie istniał, gdybyście
          wy
          >
          > z tego problemu nie robili, gdyż krzywdzić nikogo nie zamierzamy...
          >
          > > pzdr.
          Dla mnie nie ma "problemu homo". Jest problem głupich ludzi a tego się ukazami
          nie zmini. Ja się tym po prostu nie zajmuję i już. Dziwię się, że z tym taki
          problem - mnie to po prostu
          nie obchodzi i niechciałbym zeby ktos się moimi sprawami w tej kwestii
          zajmował. Do urzędu powinno się wysłać pismo informując co i jak i koniec. Po
          co komu jakaś rejestracja związku w majestacie (wygórowanym) prawa? Rozumiem
          religię, przysięgę ale urząd? A co urzędnika obchodzą moje sprawy? Jeśli chodzi
          o prawo to powinna wystarczyć umowa cywilna dwóch ludzi, ew. podpisy świadków i
          wysyłka do
          urzędu. Koniec. Po co komplikowac proste sprawy i włączać do tego Państwo? Mam
          wrażenie że rolę Państwa w tej kwestii się przecania. Może to nie najlepszy
          przykład ale podobnie ma się wg. mnie rzecz z eutanazją - jak ktos chce ze sobą
          skończyć to niech kończy a nie domaga się "prawa do eutanazji"?
          pzdr.
          • Gość: michał Re: 'Prawo do szacunku' IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 09:29
            nie da się ukryć, problemów z durnymi ludźmi mamy sporo, chociaż więcej
            sprawiają ci nie tak znowu najdurniejsi, a inteligentni, którzy niektórych
            rzeczy nie wiedzą, bądź też nie są w stanie przyjąć do wiadomości...
            jeśli chodzi natomiast o wstręt dotyczący seksu m-m, to prawdopodobnie dotyczy
            to seksu analnego, którego, co dla wielu jest zaskoczeniem, wielu z nas nie
            uprawia... oczywiście, jest jednym z głównych sposobów, ale nie jedynym...
            zresztą nie zapominajmy, że nawet jeśli, to podobnie obrzydliwe z obiektywnego
            punktu widzenia jest czysto pornograficznie przedstawiony seks waginalny
            (zwykły) ograniczający się do miarowych ruchów frykcyjnych... jestem
            przekonany, że poza tymi ruchami miłość u heteryków wyraża się na wiele innych
            sposobów... tak jak i u nas...
            prywatną sprawą, rzecz jasna, nie jest i nie będzie, seks jest wśród nas i nie
            zmieni tego próba ukrywania go... reklamy, rozmowy z kumplami przy piwku,
            flirty w pracy, rodzina czekająca na wnuki, itd., stąd też nie należy tego na
            siłę ukrywać, a po prostu normalnie to traktować (też bez przegięcia w 2.
            stronę)
            co do problemu, to nie ogranicza się on do ludzi, a prawo może więcej zmienić,
            niż ci się wydaje... legalizacja związków nie jest nam potrzebna do jakiejś tam
            demonstracji, a do normalnego życia... jestem przekonany, że możliwość zawarcia
            związku jest lepsza niż możliwość podpisania setek papierów, które i tak nie
            dadzą nam takich możliwości, jakie wy macie... nie widzę też powodu, dla
            którego mielibyśmy nie mieć możliwości zawarcia takiegoż związku... analogia z
            eutanazją może nie jest najlepsza, ale - często taki człowiek nie ma możliwości
            skończenia z sobą, jest np. sparaliżowany... wszystko rozbija się o te właśnie
            możliwości...
            PS. Jeszcze co do głupich ludzi - mój ojciec, który mnie jak najbardziej
            popiera stwierdził, że gdy porusza temat homo, to reakcje ludzi stają się coraz
            bardziej "sensowne"... a więc jednak nasz głos w końcu zaczyna coś dawać... oby
            tak dalej...
            pozdrawiam
Pełna wersja