29.08.05, 14:36
Poszedł facet do lokalu ze stripteasem. Siadł sobie w pierwszym rzędzie na
jedynym w całym lokalu pustym miejscu. Zaraz jak zaczął się taniec pierwszej
dziewczyny, zza swoich pleców usłyszał okrzyk jednego z gości:
- Dalej maleńka!! Czekam na to od wczoraj!!!
Gość z pierwszego rzędu spojrzał nieco zdziwiony do tyłu... Kilka minut
później spadła bluzeczka z ciała tancerki ukazując piękny stanik z
pobudzającą wyobraźnię zawartością... Z tyłu dało się słyszeć okrzyk tego
samego klienta:
- O tak kochanie!!! Potrząśnij nimi porządnie!!!
Gość z pierwszego rzędu odwrócił się i powiedział:
- Panie, uspokój się pan...
Po kilku chwilach tancerka pozbyła się spodenek i oczom zebranych ukazały się
przecudne stringi...
- Cudownie!!! Już nie mogę doczekać się końca!!! Dalej!!! Pokaż co masz pod
spodem!!! - krzyczał facet z tyłu...
- Zamknij się pan!!! - nie wytrzymał klient z pierwszego rzędu...
Po kilku minutach tancerka, rozciągnięta na podłodze zerwała z siebie stanik
i stringi, wszyscy klienci lokalu jęknęli z zachwytu, za wyjątkiem
najgłośniejszego dotychczas pana z drugiego rzędu
- No i gdzie twój entuzjazm kolego? - spytał odwracając się gość z pierwszego
rzędu.
- Na twoich plecach...
Obserwuj wątek
    • vivern z pracy ;)) 31.08.05, 23:45
      Podchodzi facet do dziewczyny i pyta:
      - Przepraszam bardzo, czy nie zrobiłabyś mi loda?
      - No pan chyba zwariował!
      - Nie, nie. Momencik...Najpierw rzecz jasna pójdziemy na obiad do wytwornej
      restauracji. Potem do opery na przedstawienie.Następnie udamy się do mojego domu
      na kolację ze śniadaniem. Rano jak już się pani obudzi, zrobimy małe zakupy. Dom
      mam calkiem spory ale może się pani basen nie spodobać, więc może kupimy nowy.
      Później pójdziemy do salonu samochodowego po jakieś wspaniałe cztery kółka dla
      pani. Później jakieś kilka futerek z norek bądź szynszyli. A potem na przyklad
      do jubilera po powiedzmy...
      - Pfierfcionek! - podpowiada kobieta klęcząc przed mężczyzną...
      • rruuddyy Re: z pracy ;)) 01.09.05, 11:09
        Straszne materialistki z tych kobiet :>>>>>
      • czaroffnica24 Re: z pracy ;)) 01.09.05, 17:14
        ja żadnemu facetowi nie opowiem tego dowcipu ;]
    • czaroffnica24 nie wiem czy słyszeli 02.09.05, 17:54
      Do eleganckiego sklepu perfumeryjnego w Londynie wchodzi Klient. Sprzedawca
      podchodzi do niego i pyta uprzejmie:
      - Czego pan sobie życzy?
      - Chciałbym kupić mydło.
      - Proszę bardzo. Mamy wspaniałe mydełka. Pachną niezwykle, nie toną w wodzie,
      zawierają balsam, są półprzejrzyste...
      - Ile kosztuje to mydło?
      - Trzy funty.
      - Nie ma pan czegoś tańszego?
      - Oczywiście. Nasz klient nasz pan. Tu mamy mydełko, też nie tonie, ślicznie
      pachnie, luksusowe...
      - Ile kosztuje?
      - Dwa i pół funta.
      - Jednak wolałbym coś tańszego.
      - Ależ proszę bardzo. Klient nasz pan. Mamy bardzo dobre mydła toaletowe,
      pachnące, we wszystkich kolorach...
      - Jak drogie?
      - Półtora funta.
      - A jeszcze coś tańszego?
      - Proszę bardzo. Te mydełka tutaj dobrze się pienią, całkiem przyzwoicie
      pachną...
      - Ile?
      - Pół funta.
      - Za drogie.
      - No cóż, mamy jeszcze coś na zapleczu... - biegnie i przynosi podłużny kawałek
      szarego mydła.
      - Ile to kosztuje? - pyta klient.
      - Dziesięć pensów.
      - Świetnie. Poproszę połowę kostki.
      - Proszę uprzejmie. Klient nasz pan.
      Sprzedawca znika na chwilę i przynosi dwa małe, eleganckie pakuneczki.
      Klient zdumiony:
      - Ale ja prosiłem tylko połowę kostki!
      - Proszę uprzejmie, oto kawałek mydła. A tu, w drugiej paczuszce, prezent od
      firmy.
      - Dla mnie? Dziękuję. A co to takiego?
      - Prezerwatywy, żebyś się fiucie nie rozmnażał!
      • czaroffnica24 Re: nie wiem czy słyszeli 02.09.05, 17:55
        Dwóch facetów gra w golfa, chcą szybko rozegrać partię, ale przed nimi grają
        dwie początkujące kobiety, którym bardzo wolno idzie gra. Jeden mówi do
        drugiego:
        - Idź do nich i zapytaj się, czy możemy je wyprzedzić?
        Drugi idzie, dochodzi do połowy, zatrzymuje się i szybko wraca. Pierwszy pyta:
        - Co się stało?
        - Słuchaj, ty musisz iść, bo jedna z nich to moja żona, a druga to moja
        kochanka! Nie mogę się z nimi równocześnie zobaczyć!
        - Ok, rozumiem, jasne.
        Pierwszy podszedł do połowy, zatrzymał się i też wraca. Drugi pyta go:
        - No, co jest?
        - Jaki ten świat mały!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka