owcarek_podhalanski
12.09.05, 12:14
Casem to jo se całkiem daleko od Turbacza wędruje, no i ostatnio zawędrowołek
az do Szczyrku. I znalozłek hań pikne schronisko, co sie nazywo Chata Wuja
Toma. Nawet niezaprawiony w wędrówkak turysta łatwo hań dojdzie. Wystarcy
wsiąść w autobus z Bielska-Białej do Szczyrku-Biła, dojechać do końca trasy,
a dalej to juz piknie poprowadzi zółty ślak. Bez kwile trza iśc stromym
podejściem, ale ino kwile. A w tym schronisku to jajeśnica z kiełbasom nie
nazywo sie jajeśnica z kiełbasem, ino: jajeśnica niecysta. Kibelek nie nazywo
sie kibelek, ino: bezkresny błękit. I w ogóle schronisko Chata Wuja Toma jest
tak wesołe jako powieść "Chata Wuja Toma" jest smutna. Hau!