Dodaj do ulubionych

Antysemityzm - czyli co?

06.11.05, 22:38
ANTYSEMITYZM - niechęć/nienawiść do semitów jako do rasy.

Semici to ludy wywodzące się z Bliskiego Wschodu - Arabowie, Palestyńczycy,
Irakijczycy, część Żydów (ok.10% -tzw.Sefardyjczycy) itd.

Ok. 90% Żydów to potomkowie Chazarów, plemienia turecko-tatarskiego ze stepów
azjatyckich,które przyjęło judaizm w VIIIw., a potem uległo rozproszeniu
w Rosji i w Europie.
Istnieją też Żydzi-murzyni (gł. z Etiopii).
Tak więc Żydzi nie stanowią jednej rasy.

Dlatego antysemityzm odnosi się tylko do 10% Żydów.
Z drugiej strony antysemityzmem jest np. niechęć do Palestyńczyków i Arabów
(podejrzewam,że wiekszość Żydów to antysemici...)

Dlatego na określenie nienawisci do Żydów należy używać terminu:
ANTYŻYDZIZM.
Niechęć do Żydów wywołana nieracjonalnym lękiem przed nimi to: ŻYDOFOBIA
(jeśli poczucie zagrozenia ze strony Żydów nie ma racjonalnych podstaw).

Czy każda nienawiść do Żydów jest antyżydzizmem?

c.d.n.
Obserwuj wątek
    • Gość: Doom c.d.n. IP: *.aster.pl 06.11.05, 22:59
      Koniecznie?
    • chaynik To jest rasizm 06.11.05, 23:06
      do wlasnej tezy dorabiasz fakty.
      • mg2005 Re: To jest rasizm 07.11.05, 21:54
        chaynik napisał:

        > do wlasnej tezy dorabiasz fakty.

        Jaka jest ta 'własna teza'?
    • po_godzinach taaaa 06.11.05, 23:07
      chcesz od nowa zaczynać?

      juz to przeroblilismy, mg
    • Gość: Daniel Ballint Re: Antysemityzm - czyli co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 23:34
      Proponuję obejrzeć film "FANATYK" (THE BELIVER) - wciśnie w fotel i zmusi do
      myślenia!
    • auto258374 Re: Antysemityzm - czyli co? 06.11.05, 23:52
      > Ok. 90% Żydów to potomkowie Chazarów, plemienia turecko-tatarskiego ze stepów
      > azjatyckich,które przyjęło judaizm w VIIIw., a potem uległo rozproszeniu
      > w Rosji i w Europie.
      > Istnieją też Żydzi-murzyni (gł. z Etiopii).
      > Tak więc Żydzi nie stanowią jednej rasy.

      Są też Żydzi górscy na wschodnim Kaukazie :)

      > Dlatego na określenie nienawisci do Żydów należy używać terminu:
      > ANTYŻYDZIZM.

      Żydzi ten problem już dawno zauważają i opisują:

      www.jewsnotzionists.org/
      Czyli Żydzi vs. syjoniści.
      • mg2005 Re: Antysemityzm - czyli co? 07.11.05, 21:57
        auto258374 napisał:


        > > Dlatego na określenie nienawisci do Żydów należy używać terminu:
        > > ANTYŻYDZIZM.
        >
        > Żydzi ten problem już dawno zauważają i opisują:
        >

        Szkoda,że tylko Żydzi, a 'goje' - nie))
        • Gość: Goj Re: Antysemityzm - czyli co? IP: 82.94.251.* 25.11.05, 21:52
          > > Żydzi ten problem już dawno zauważają i opisują:
          > Szkoda,że tylko Żydzi, a 'goje' - nie))

          Z Żydami jest jak z gejami. I jedni i drudzy robią dużo hałasu o swoją rzekomą
          dyskryminację ale cała masa nie należących do nich "pożytecznych idiotów" robi
          hałasu 3x tyle.
    • mg2005 Re: Antysemityzm - czyli co? 12.11.05, 21:42
      c.d.

      Czy nienawiść do Niemców w czasie i po zakończeniu wojny była anty-germanizmem?
      Jeśli ta nienawiść była reakcją na niemieckie barbarzyństwo w czasie wojny
      - to nie.
      Jeśli stoi za tym przekonanie,że barbarzyństwo i imperializm to atrybuty
      niemieckości - to tak, bo wtedy oznacza nienawiść do narodu niemieckiego
      jako takiego.
      Analogicznie jest z anty-żydzizmem.
      Jeśli źródłem niechęci do Żydów jest np. ich nadreprezentacja we władzach
      komunistycznych i kierownictwie aparatu terroru albo ich masowa kolaboracja
      z sowieckim okupantem Polski w l. '39-'41 - to nie jest to antyżydzizm.
      Jeśli z tych faktów wynika przekonanie,że w naturze Żydów jest podłość,
      barbarzyństwo i zdrada - to jest to antyżydzizm.
      Antyżydzizm to niechęć do narodu żydowskiego jako takiego - do ogółu narodu -
      ze względu na jakąś cechę lub cechy,które on posiada - w czyimś przekonaniu.
      Niechęć tylko do jednego Żyda lub grupy Żydów nie jest antyżydzizmem, bo to
      oznacza jakąś inną przyczynę niechęci niż samo bycie Żydem.
      Antyżydzizm nie wyklucza sympatii do poszczególnych Żydów, jeśli uznamy,że
      ich zalety przeważają nad wadami, a ich wady narodowe są znacznie osłabione.
      Np. 'anty-żyd' może zakochać się w Żydówce...

      c.d.n.
    • nik82 Re: Antysemityzm - czyli co? 14.11.05, 09:59
      >
      > Czy każda nienawiść do Żydów jest antyżydzizmem?

      Tak.
      Zastanow sie nad pytaniem - mowisz do nienawisci do zydow(jako zydow) i pytasz
      sie czy jest to "anty.." czyli przeciw zydom. Nienawisc jest zawsze skierowana
      przeciw.
      • mg2005 Re: Antysemityzm - czyli co? 14.11.05, 20:10
        nik82 napisał:

        > >
        > > Czy każda nienawiść do Żydów jest antyżydzizmem?
        >
        > Tak.
        > Zastanow sie nad pytaniem - mowisz do nienawisci do zydow(jako zydow) i pytasz
        > sie czy jest to "anty.." czyli przeciw zydom. Nienawisc jest zawsze skierowana
        > przeciw.
        >
        Jeśli ktoś czuje nienawiść do 3 żydowskich chuliganów, którzy go napadli,
        pobili i okradli - to znaczy, ze nienawidzi całego narodu żydowskiego
        i jest 'anty-żydem'?
        • po_godzinach Re: Antysemityzm - czyli co? 14.11.05, 20:13
          Nie.
          jest antychuliganem - niezaleznie od tego, jakiej narodowości jest chuligan.

          Trawestując:

          > Jeśli ktoś czuje nienawiść do 3 polskich chuliganów, którzy go napadli,
          > pobili i okradli - to znaczy, ze nienawidzi całego narodu polskiego
          > i jest 'anty-polakiem'?
          • supaari Re: Antysemityzm - czyli co? 14.11.05, 20:17
            I tu się chyba mylisz, bo ja znam tę sprawę... Z tymi trzema był jeszcze jeden
            Polak, ale do niego napadnięty nic nie miał! Więc co? Antysemita!
            • po_godzinach Re: Antysemityzm - czyli co? 14.11.05, 20:22
              ???
              a to ja nie wiedziałam, że o faktach rozmawiamy.

              O dziwne jakieś rzeczy mnie pytasz?) Jak mnie napada 4 facetów pospołu, to mam
              pretensje do tych czterech, ale juz nie do ich rodzin przecież. Nie wiem, czy
              rozumiem, o co w tym chodzi).
              • supaari Re: Antysemityzm - czyli co? 14.11.05, 20:26
                A, bo Ty jesteś antychuliganką (i antygłupotą - jak dobrze pamiętam). I Tobie
                jest obojętne pochodzenie napastników. A klasyczny antysemita pozna kto go
                napadł i odpowiednio zróżnicuje swoje nastawienie do semitów. Jest jeszcze
                Polak-antysemita, który napadnięty będzie potem opowiadał, że napadło go 3
                Żydów! No bo przecież Polacy nie napadają...
                • po_godzinach akapit pozytywny 14.11.05, 20:33
                  W moim mieście (60 tys.ludzi) swego czasu osiedliło sie wielu Cyganów, którzy,
                  jak wiadomo, mają nieco inne zwyczaje, niz Polacy. Początkowo było ciężko -
                  ludzie trochę sie och obawiali, a co za tym idzie, byli w stosunku do nich
                  niechętni i w słowach agresywni. Fakt, że owi Cyganie zwyczaje mieli czasem
                  trudne do zaakceptowania). Mijały lata - i dziś mamy znakomite współistnienie -
                  zyją obok nas i w ucho nie wpadły mi od dawna słowa wyrózniające ich jako
                  Cyganów - oni już sa nasi.
                  Inna rzecz, że w opinii naszej (byłej) społeczności zydowskiej (a było ich do
                  wojny bardzo wielu) mieszkańcy mego miasta nie zapisali się źle. Więc może ma
                  to jakis związek?
                  • supaari Rzeczywiście pozytywny 14.11.05, 20:39
                    Jak widać można się porozumieć (zaraz wskoczy Echo i przypomni o tym, że iloraz
                    stopnia odmienności mniejszości i jej liczbności nie powinien przekraczać
                    pewnej wielkości...). Szczególnie jak znajdzie się dobry tłumacz ("Lecz jest
                    wódka, więc jest tłumacz..." - jak śpiewał Jacek Kaczmarski)...
                    • po_godzinach Re: Rzeczywiście pozytywny 14.11.05, 20:44
                      Może ja jestem naiwna, ale jakoś wierzę w to, ze zawsze mozna się dogadać - o
                      ile jest tylko dobra ku temu wola.

                      Niestety, często tej woli nie ma. To chyba zalezy od tego, czy ludzie, aby
                      dobrze funkcjonowac, muszą mieć jakiegoś wroga, czy nie. Ja nie muszę). Samam
                      sobie największym wrogiem, gdym leniwa).
                      • supaari Re: Rzeczywiście pozytywny 14.11.05, 20:50
                        Heh... Właśnie na jedynce leci film o dogadywaniu się.
                        • Gość: Mędrzec Syjonu :) IP: *.chomiczowka.waw.pl 15.12.05, 22:09
          • mg2005 Dobrze mówisz, po_godzinach ! )) 15.11.05, 22:54
            po_godzinach napisała:

            > Nie.
            > jest antychuliganem - niezaleznie od tego, jakiej narodowości jest chuligan.
            >
            > Trawestując:
            >
            > > Jeśli ktoś czuje nienawiść do 3 polskich chuliganów, którzy go napadli,
            > > pobili i okradli - to znaczy, ze nienawidzi całego narodu polskiego
            > > i jest 'anty-polakiem'?
    • kamajkore Re: Antysemityzm - czyli co? 14.11.05, 10:29
      mnie tez zastanawiało zawsze słowo 'antysemityzm', bo wiadomo, że arabowie to
      też w większości semici :) no i wogóle ta wzajemna nienawiść semitów żydów i
      semitów nieżydów - widać ile złego czynią różnice religijne :(
      • antediluvian Re: Antysemityzm - czyli co? 14.11.05, 11:29
        Ktos kiedys powiedzial o ironio, ze najwiekszymi antysemitami sa zydzi :D
        Niestety u nas przyjelo sie nazywac kogokolwiek kto w swoich wypowiedziach otrze
        sie chociazby o krytyke zydow z miejsca mianem antysemity..
        • blinski Re: Antysemityzm - czyli co? 14.11.05, 20:20
          Niestety u nas przyjelo sie nazywac kogokolwiek kto w swoich wypowiedziach otrz
          > e
          > sie chociazby o krytyke zydow z miejsca mianem antysemity..

          wręcz przeciwnie. u nas przyjęło o się każdym kto ostro krytykuje żydów mówić,
          że dobrze gada.
          • mg2005 Re: Antysemityzm - czyli co? 15.11.05, 22:36
            blinski napisał:

            > Niestety u nas przyjelo sie nazywac kogokolwiek kto w swoich wypowiedziach otr
            > z
            > > e
            > > sie chociazby o krytyke zydow z miejsca mianem antysemity..
            >
            > wręcz przeciwnie. u nas przyjęło o się każdym kto ostro krytykuje żydów mówić,
            > że dobrze gada.

            Pozwólcie,że Was pogodzę.
            Obaj macie rację - zależy gdzie ucho przyłożyć )))
        • mg2005 Re: Antysemityzm - czyli co? 15.11.05, 22:49
          antediluvian napisał:

          > Ktos kiedys powiedzial o ironio, ze najwiekszymi antysemitami sa zydzi :D


          Kiedyś na antenie TOK-FM,(w dawnych ,dobrych czasach - gdy słuchacze mieli
          jeszcze prawo głosu), w rozmowie z red.Laszuk powiedziałem,że Żydzi w Izraelu
          to antysemici, bo 'od zawsze' walczą z Arabami.
          Oczywiście, po tych słowach od razu zostałem wyłączony przez polit-poprawną
          Lasuczkę )))
          • mg2005 Re: Antysemityzm - czyli co? 20.11.05, 17:11
            c.d.:

            Czy anty-żydzizm jest rasizmem? Myślę,że nie:

            1/ Jak pisałem wcześniej, Żydzi nie stanowia rasy, są mieszanką różnych ras.
            A więc niechęć do Żydów nie jest niechęcią do jakiejś rasy - czyli nie jest
            rasizmem.
            Ewentualnie można mówić o 'nacjoniźmie' - czyli niechęci do jakiejś nacji.

            2/ Rasizm jest oparty na założeniu o nierówności ras, że są rasy obiektywnie
            lepsze i gorsze .
            Niechęć do Żydów może mieć podłoże subiektywne, osobiste.
            Poza tym nie musi wiązać się z przekonaniem,że Żydzi są nacją obiektywnie
            gorszą.Nawet przeciwnie - może opierać się na zazdrości i zawiści, że są
            'lepsi'.

            3/ Rasizm opiera sie na determiniźmie genetycznym - genetyczne 'korzenie'
            determinują wartość człowieka.
            Tymczasem naród opiera się na kryterium kulturowym, nie genetycznym.
            Np. ktoś ,kto ma niemieckich rodziców - może zostać Polakiem.


            c.d.n.
    • vivian.darkbloom nie manipuluj językiem polskim 20.11.05, 18:55
      Twoje pseudo-definicje są po prostu żałosne. W języku polskim przyjęło sie
      definiowac słowo antysemityzm jako nienawiść do Żydów. Taka jest konwencja.
      Jeśli uważasz, że istnieje takiego zjawisko jak nienawiść do Semitów jako ludu,
      obejmująca nienawiśc do Żydów, Arabów, Palestyńczyków itd. ( a nie wierzę, zeby
      udało Ci się to udowodnić) to musisz stworzyć własny termin.
      • mg2005 Re: nie manipuluj językiem polskim 20.11.05, 20:58
        Jesli potrafisz udowodnić,że antysemityzm to nie jest anty-semityzm,
        tylko coś innego - to zapraszam do dyskusji. Wtedy zastanowimy się,czyje
        definicje są żałosne.
        Definicje należy poprawiać jeśli są błędne. Na tym polega postęp, czyż nie?

        A w takim razie jak byś nazwał niechęć do semitów jako rasy, bo takie
        zjawisko też istnieje. Obawiam się, że wobec tego zjawiska byłbyś
        semantycznie bezradny.
        A więc?...
        • vivian.darkbloom Re: nie manipuluj językiem polskim 21.11.05, 16:40
          po pierwsze: Semici nie stanowią rasy - zarówno Żydzi jak i Arabowie nalezą do
          tzw. rasy białej. Poza tym nie wiem na jakich podstawach opierasz twierdzenie,
          ze istnieje taki fenomen jak nienawiść do Semitów. Pewnie, że są osoby
          nienawidzace zarówno Żydów jak i... no własnie tu pojawia sie problem, Arabów
          czy muzułmanów, ale między tymi poglądami nie ma związku w stylu - nienaiwdzę i
          tych i tych bo to Semici.
          • mg2005 Re: nie manipuluj językiem polskim 22.11.05, 22:53
            A ja znam osoby, które ogólnie nie lubią semitów (np. twierdzą,że wszyscy
            semici maja oszustwo w swej naturze).
            I jak ich nazwać - jeśli nie antysemitami?
            • blinski Re: nie manipuluj językiem polskim 22.11.05, 22:57
              to już twój problem, jak je nazwiesz. weź tu miej pretensje do ludzi, że
              sportowe buty nike'a czy reeboka to dla nich adidasy tak samo jak buty firmy
              adidas.
              • mg2005 Re: nie manipuluj językiem polskim 23.11.05, 09:00
                blinski napisał:

                > to już twój problem, jak je nazwiesz.

                Nie, nie mój, ale problem naszego języka, a wiec nasz problem.


                weź tu miej pretensje do ludzi, że
                > sportowe buty nike'a czy reeboka to dla nich adidasy tak samo jak buty firmy
                > adidas.

                Takie rozszerzenie znaczenia zdarza się w języku.Także termin 'internet'
                pochodzi od nazwy jednej z firm 'sieciowych'.
                W przypadku 'antysemityzmu' nastąpiło zawężenie znaczenia - w dodatku
                w sposób nielogiczny.

                Ciekawe,że pierwotnie 'antysemityzm' odnosił się do Arabów, dopiero później
                został 'przejęty' przez Żydów.
                • blinski Re: nie manipuluj językiem polskim 23.11.05, 11:16
                  to na pewno jakiś spisek. jeszcze nie widomo co mający na celu, ale na pewno
                  coś wymyślisz;)
                  • mg2005 Re: nie manipuluj językiem polskim 24.11.05, 19:30
                    blinski napisał:

                    > to na pewno jakiś spisek.


                    I kto tu wyznaje teorie spiskowe? ))
                    • blinski Re: nie manipuluj językiem polskim 24.11.05, 23:27
                      ty.
                      • mg2005 nie manipuluj 26.11.05, 00:14
                        Potrafisz to udowodnić?
                        Narazie widzę,że to ty piszesz o spisku.
    • snajper55 Re: Antysemityzm - czyli co? 15.12.05, 23:32
      mg2005 napisał:

      > ANTYSEMITYZM - niechęć/nienawiść do semitów jako do rasy.

      ANTYTEZA - niechęć/nienawiść do jakiejkolwiek tezy

      ANTYKLINA - niecęć/nienawiść do klina; Zwykle są to zwolennicy Alca Seltzer

      ANTYKWA - niechęć/mienawiść do odgłosów wydawanych przez kaczki

      S.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka