Dodaj do ulubionych

co się dzieje?

27.05.14, 15:21
od jakiegoś czasu obserwuję że powiatowe komisje odbierają " uzdrawiając" ludzi grupy, lub obniżają. Osobie z SM zabrali kartę parkingową a lekarz rzucił " 12 zmian? są ludzie którzy mają 40" - pytam to jakaś licytacja czy jak?
X lat 54 nigdy nie pracowała- schizofrenia lekooporna, była niezdolna do pracy do marca, od marca zaocznie lekarz uznał że może pracować. Ja pytam gdzie?
wkurza mnie to, ale pytam jakieś odgórnie zawyrokowany cud czy jak ?
Obserwuj wątek
    • michal.sajko Re: co się dzieje? 27.05.14, 17:46
      Jak to co się dzieje? Naród zdrowy udaje chorych i opie...la się na rentach i orzeczeniach. Za mało niepełnosprawnych pracuje i nasi jaśnie parlamentarzyści brukselscy muszą świecić oczami ze wstydu przed Komisją Europejską. Taka dajmy na to schizofreniczka może przecież założyć firmę i projektować rakiety kosmiczne albo inne innowacyjne rozwiązania. A skoro nie zakłada firmy to złośliwa jest i na koszt państwa żyje. Za mało niepełnosprawnych pracuje - to trzeba zmniejszyć ilość niepełnosprawnych, statystyka zaraz się poprawi. Jak się chorych uzdrowi (na papierze), bezrobotnych wykreśli z rejestru statystyka będzie miodzio!
      ---
      Owoc żywota Twojego je ZUS.
      • personaola Że co? 28.05.14, 09:45
        michal.sajko napisał:

        > Za mało niepełnosprawnych pracuje...

        Że co? Osoby niepełnosprawne nie powinny pracować, lecz powinny otrzymywać godziwą rentę.
        Ale u nas ciągle nagania się niepełnosprawnych do roboty, że to niby dla ich dobra, że integracja, rehabilitacja społeczna i tym podobne bzdury. Np. osoba ze znaczną niepełnosprawnością ma jak byk wpisane w orzeczeniu "żadna praca", więc o co chodzi?

        • martyna2525 Re: Że co? 28.05.14, 10:03
          Michał napisał to z ironią.
          Ja chcę pracować mimo niepełnosprawności, i pracuje , grupa mi obniżała koszty dojazdu do lekarzy na badania czy do pracy, teraz mam 100% kosztów i nie przekonuje mnie to bo przez 10 lat mój stan zdrowia się pogarsza. Skoro odbierają przywileje to niech mi dadzą zdrowie, ja sobie z resztą poradzę.
        • dobrakobieta3 Re: Że co? 01.06.14, 16:58
          Do personaola: dziecko drogie, praca uszlachetnia. Z natury, której nie da się wytłumaczyć.
          A przez takie gderanie jak Twoje i roszczeniowość niedającą się wytłumaczyć żadnymi argumentami opinia (jak moja) o niepełnosprawność będzie jak jest.
          Skoro wolisz być jedynie garbem na czyichś plecach - proszę bardzo. Ale czy pytałaś te "plecy", czy wiedzą, za co tak postanowiłaś je ukarać...?
          Naprawdę nie rozumiesz, jak ogromne znaczenie dla tych co mogą cokolwiek robić jest robienie tego czegokolwiek...? To biedna jesteś...
          • personaola Zwykle 03.06.14, 10:04
            Zwykle rozumni ludzie, zwłaszcza gdy mają problemy zdrowotne i są niepełnosprawni, wolą czytać książki, trochę pogimnastykować się, czasem zajrzeć do netu, od czasu do czasu pomyśleć twórczo i pomóc potrzebującej istocie, niż wlec się do roboty, wysłuchiwać wysmętniania się przełożonych i narzekania na politykę.
            Osoba niepełnosprawna powinna otrzymywać stosowną rentę i mieć święty spokój. Niech pracują pracoholicy ;)
            Przydatnym i wartościowym dla innych można być w ciepłym, spokojnym domu, niekoniecznie w zbyt stresującej robocie. Niech pracują zdrowi, chorzy powinni godnie wypoczywać.
            O godne świadczenia (renty) powinniśmy walczyć, nie o dostęp do pracy..
            Rozumiesz?

            • krytykpolityczny83 Re: Zwykle 03.06.14, 13:39
              Człowieku, zastanów się co mówisz. Mam 31 lat i niedowład lewostronny. Na ostatnim roku zacząłem pracować i robię to do dziś. Zarabiam 2 średnie krajowe miesięcznie. Naprawdę życzę Ci takiej renty, ale coś mi się wydaję, że nigdy takich nie będzie. Pomijając pieniądze, poznałem mnóstwo fajnych ludzi, zwiedziłem kawał Polski i Europy właśnie w toku wykonywania pracy zawodowej. Gderanie przełożonych? Sam jestem przełożonym:) A Twoje gadanie tworzy mity jakie to ON są roszczeniowe. Tymczasem powinni pracować, a nie liczyć na renty bo się przeliczą to raz, a czytać to mogę po pracy to dwa - trzeba być ambitnym, stawiać sobie cele i je realizować, także na tym polu. Aż mi spastyczna ręka opadła po przeczytaniu Twojego wpisu.
              • lumpekos Re: Zwykle 03.06.14, 17:23
                krytykpolityczny83 napisał:

                > ...trzeba być ambitnym, stawiać sobie cele i je realizować...

                hahahahahaha

                Następny "ambitny" pracoholik, hehehe
                • krytykpolityczny83 Re: Zwykle 06.06.14, 08:51
                  Widzisz. Osiągnąłem taką pozycję, że w godzinach 8 - 16 pracuję dla trzech podmiotów i tym samym mam trzy źródła przychodu. Pracę mam czystą i bezstresową. Dzięki temu nie patrzę jaka będzie waloryzacja świadczeń i czy zdrożała wędlina.
              • lumpekos Re: Zwykle 06.06.14, 09:31
                krytykpolityczny83 napisał:

                > ...zwiedziłem kawał Polski i Europy właśnie w toku wykonywania pracy zawodowej.

                Dobrze, że twoja niepełnosprawność pozwala ci na takie podróże.
                Bo widzisz, są ludzie niepełnosprawni i "niepełnosprawni".
              • marcinon Re: Zwykle 18.07.14, 12:45
                Są tacy co marzą by wyjść z domu.. albo wyjść z łóżka 7 dni w tygodniu a nie 3.. Jeśli osoba niepełnosprawna ma siłę do pracy i jest na tyle sprawna to niech pracuje ale wnioskuję o zabranie takiej osobie świadczeń. Ciężej niepełnosprawni będą dzięki temu mieli wyższe. Albo praca albo godziwa renta.
            • dobrakobieta3 Re: Zwykle 03.06.14, 22:32
              Nie, bo tego nie da się zrozumieć.
              Tak jak opisujesz to mogą się co najwyżej zachowywać ludzie albo obłożnie chorzy, albo niezwykle bogaci z domu i pozbawieni uczuć wyższych, albo lenie i darmozjady. A tym ostatnim to należałoby ograniczyć jakiekolwiek świadczenia do minimum społecznego, aby zmuszać do roboty. Mnie bowiem nie chce się pracować na takich malkontentów - mam ważniejsze wydatki.
    • lumpekos Mój wybór 04.06.14, 09:06
      Wolę w domowym zaciszu czytać książki, niż robić w jakimś beznadziejnym IT albo podobnym szajsie.
      Wiecie co? Niech robią pracoholicy albo wielce ambitni kolesie. Niech tyrają po kilka godzin dziennie jak tak bardzo tego chcą.
      Ja nie chcę tyrać i nie uważam się za darmozjada. Składki ubezpieczeniowe płaciły same osoby niepełnosprawne albo ich rodziny. Państwo ma obowiązek troszczyć się o słabszych, biednych, chorych.
      I nie wyzywać tu mnie od leni, pracusie jedne ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka