Dodaj do ulubionych

Metoda na katolików

04.12.05, 10:45
Widzę i słyszę wiele skarg na Kościół Katolicki - a to, że dzwony za głosne
(czy mogłyby być cichsze to wtórna rzecz), a to że procesje, a to kaplice nie
tam gdzie trezba...
Wszystko bierze się stąd, że katolików rzekomo w naszym karju jest większość.
Nie możecie mieć pretensji, że rząd idzie na rękę 96% Polaków, prawda?
MIejcie odwagę wypisać się z Kościoła, (albo zwalczcie lenistwo) zamiast
tylko anrzekać. NIech katolików zostanie 30%, ale za to wiedzących czego
chcą.
NIe wyobrażam sobie, że jestem członkiem jakiejś organizacji (bo mi się nie
chce wypisać) i nie tylko non stop narzekam na nią, ale w dodatku mam
pretensje, że organizacji tej się dobrze wiedzie.
Ateiści - wiecie, co to słow znaczy?
Obserwuj wątek
    • markus.kembi Re: Metoda na katolików 04.12.05, 10:58
      Pytanie tylko, czy ktoś kto zdecyduje się na taki ruch nie będzie miał żadnych
      nieprzyjemności. Bo na przykład pracodawca-katolik moze uznać, że ktoś, kto nie
      jest katolikiem, nie ma również kodeksu moralnego i nie przestrzega powiedzmy 7.
      przykazaniaj, więc takiego pracownika należy zwolnić i zatrudnić kogoś moralnie
      pewniejszego.
      • slovas Re: Metoda na katolików 04.12.05, 11:11
        To o czym mówisz miało swoje uzasadnienie ale 200 lat temu, daleko stąd
        (Ameryka) i nie wśród katolików (sekty protestanckie), kiedy ludzie
        przedstawiając się swoim potencjalnym wspólnikom czy kontrahentom podawali
        przynależność do jakiejś sekty czy kościoła, co miało stanowić o jego
        wiarygodości.
        Dziś, w Polsce, przynależność do kościoła katolickiego nijak się nie przekłada
        na wiarygodność w interesach. A szkoda.
      • atsieta Re: Metoda na katolików 04.12.05, 11:21
        markus.kembi napisał:

        > nieprzyjemności. Bo na przykład pracodawca-katolik moze uznać, że ktoś, kto nie
        > jest katolikiem, nie ma również kodeksu moralnego i nie przestrzega powiedzmy 7
        > .
        > przykazaniaj, więc takiego pracownika należy zwolnić i zatrudnić kogoś moralnie
        > pewniejszego.

        Od jutra zacznę zwalniać pracowników katolików jako element moralnie niepewny.
      • zloty_delfin Re: Metoda na katolików 04.12.05, 12:10
        markus.kembi napisał:

        > Pytanie tylko, czy ktoś kto zdecyduje się na taki ruch nie będzie miał żadnych
        > nieprzyjemności. Bo na przykład pracodawca-katolik moze uznać, że ktoś, kto
        nie
        > jest katolikiem, nie ma również kodeksu moralnego i nie przestrzega powiedzmy
        7
        > .
        > przykazaniaj, więc takiego pracownika należy zwolnić i zatrudnić kogoś
        moralnie
        > pewniejszego.

        Zaglądnij do kodeksu pracy. Zachowanie, o którym piszesz jest bezprawne, więc w
        tym wypadku każdy nawrócony z katolicyzmu korzysta z ochrony.
        • markus.kembi Re: Metoda na katolików 04.12.05, 13:24
          Może i bezprawne, ale wobec prawa są w Polsce ludzie równi i nierówni.
          • zloty_delfin Re: Metoda na katolików 04.12.05, 13:27
            markus.kembi napisał:

            > Może i bezprawne, ale wobec prawa są w Polsce ludzie równi i nierówni.

            To akurat zależy od przekonań sędziego, na którego trafisz.
        • Gość: Ed Re: Metoda na katolików IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.12.05, 17:01
          A czy Kościół zgodnie z prawem gromadzi dane osobowe dotyczące nie tylko swoich
          parafian?
      • mamalgosia Re: Metoda na katolików 04.12.05, 14:32
        markus.kembi napisał:

        > Pytanie tylko, czy ktoś kto zdecyduje się na taki ruch nie będzie miał żadnych
        > nieprzyjemności

        To lepiej być hipokrytą?
    • squirrel9 Re: Metoda na katolików 04.12.05, 11:40
      Bycie niewierzącym niektórych przerasta bo determinuje im życie. Z jednej
      strony nie potrafią oprzeć się ostentacyjnemu wyrażaniu swojej od
      religii "wolności" a z drugiej za wszystkie niepowodzenia życiowe obwiniają
      katolików którzy robią im źle dlatego, że są niewierzący. Na swojej "niewierze"
      budują całą filozofię życiową (włącznie z towarzyską i pracowniczą) i wręcz
      dopisują swego rodzaju marytrologię. Nie mając predyspozycji do jakiegokolwiek
      sukcesu za sukces chyba chcą uznać przeżycie wsśród osaczających go ze wszech
      stron katolików.
      Miałam kiedyś takiego pracownika, który ukarany za niedopełnienie obowiązków
      służbowych uważał, że to za to, że jest niewierzący. Zwolniony został też
      za "niewiarę" a nie za to, że spowodował ciężki wypadek w pracy i ciężko
      okaleczył kolegę.
      • mamalgosia sqiurrel 04.12.05, 14:34
        No cóż, psychika wypiera złe informacje - skoro coś mi sie nie udaje, to nie
        dlatego, ż ejestem w tej dziedzinie kiepski, tylko dlatego, że katolik mnie
        przesladuje.
        Tak, jest to jakieś wyjście z sytuacji i dla zdrowia psychicznego
      • Gość: sklepowa Metoda na katolików jest Metodyzm ?! IP: *.cybernet.ch 09.12.05, 19:34
        Metoda na katolików jest Metodyzm ?!

        P. S.
        Katolik panicznie boi sie Lutra i Kalwina, jak diabel swieconej wody ?!
    • yoma Re: Metoda na katolików 04.12.05, 11:45
      Mamałgosia ma rację.

      Ludzie pyskują, że Kościół to, Kościół tamto, upiera się przy swoich rozmaitych
      stanowiskach, nie idzie z duchem czasu, blabla. No i co? Wolno mu. Kościół
      przypomina klub nader ekskluzywny, w którym istnieją zasady, a komu się nie
      podobają, nie musi wstępować. To tak, jakby w brytyjskim klubie dla
      dżentelmenów gdzieś przy Charing Cross dresiarze pyskowali, że nie chcą ich
      wpuszczać w dresach.
      • blinski Re: Metoda na katolików 04.12.05, 12:01
        hm, ekskluzywny klub, do którego zapisanego jest 95% społeczeństwa - do tego
        większość bez udziału swojej woli:)
        • yoma Re: Metoda na katolików 04.12.05, 12:28
          Eksluzywny pod względem ścisłych zasad

          Że wbrew woli? Ale właśnie wola pozwala ci olać klub.
          • blinski Re: Metoda na katolików 04.12.05, 12:43
            jakich zasad, miła pani:)
            no to olewam, myślę też o 'wypisaniu' się. jednak stygma w postaci chrztu
            zostaje, oj.
            • yoma Re: Metoda na katolików 04.12.05, 13:10
              Co cię obchodzi, piętna na czole nie wypalają...
              • blinski Re: Metoda na katolików 04.12.05, 13:33
                ale w swoich 'aktach' owszem.
                • yoma Re: Metoda na katolików 04.12.05, 13:57
                  Myślisz, że to jak lista Bronka Wściekłego Kamienia?
                  • blinski Re: Metoda na katolików 04.12.05, 14:11
                    myślę, że niepotrzebnie zawyżam statystyki.
                    :)
                    • mamalgosia Re: Metoda na katolików 04.12.05, 14:35
                      właśnie o to chodzi - niepotrzebnie. Nalezałoby wystąpić
                      • yoma Re: Metoda na katolików 04.12.05, 14:55
                        No to podwyższę trochę statystykę, a co mi tam, stać mnie... :)
    • Gość: molk Re: Metoda na katolików IP: *.crowley.pl 04.12.05, 12:08
      Po co mam sie wypisywac skoro nigdzie sie nie zapisywalem? Tak w ogole takie wypisanie to wcale nie jest latwa sprawa bo wg kosciola wszyscy ochrzczeni sa jego czlonkami, a ja tak sie sklada, ze jestem.
      • yoma Re: Metoda na katolików 04.12.05, 12:29
        No to Kościół będzie cię liczył jako członka i lepiej wypadnie w statystyce, a
        ty siebie jako nieczłonka. Co ważniejsze, sposób liczenia twój czy czegoś, co
        chcesz zignorować?
    • Gość: Pokrak Re: Metoda na katolików IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 12:50
      96% to jest ochrzczonych, w dodatku na siłę, a to już nieładnie.
      Nikt z katolików nie podpisał zgody na wcielenie do sekty. Z punktu widzenia
      prawa katolikami nie są. Zostali wcieleni bezprawnie.
      Usłysz mamlgosiu jeszcze jedną skargę. Jest to skarga 70 milionów wymordowanych
      w imię wiary katolickiej. Oni się domagają likwidacji sekty za zbrodnie
      przeciwko ludzkości.
      Dobrze ci być moralną spadkobierczynią krwawej historii kościoła?
      A może jesteś z tej histori dumna i podnosisz z tej dumy głowę do góry?
      Przecież to ta sama organizacja!
      • zloty_delfin Re: Metoda na katolików 04.12.05, 13:32
        Gość portalu: Pokrak napisał(a):

        > 96% to jest ochrzczonych, w dodatku na siłę, a to już nieładnie.
        > Nikt z katolików nie podpisał zgody na wcielenie do sekty. Z punktu widzenia
        > prawa katolikami nie są. Zostali wcieleni bezprawnie.
        > Usłysz mamlgosiu jeszcze jedną skargę. Jest to skarga 70 milionów
        wymordowanych
        > w imię wiary katolickiej. Oni się domagają likwidacji sekty za zbrodnie
        > przeciwko ludzkości.
        > Dobrze ci być moralną spadkobierczynią krwawej historii kościoła?
        > A może jesteś z tej histori dumna i podnosisz z tej dumy głowę do góry?
        > Przecież to ta sama organizacja!


        A panowie polscy najechali na Kijów! (z historii WKP(b))
        Dobrze Ci być spadkobiercą krwawej historii Polski?
        A może jesteś z tej historii dumny i podnosisz z tej dumy głowę do góry?
        Przecież to ta sama organizacja!
      • Gość: ferment Re: Metoda na katolików IP: *.chello.pl 04.12.05, 14:35

        Gość portalu: Pokrak napisał(a):

        > 96% to jest ochrzczonych, w dodatku na siłę,

        na siłę, a na czym polegała ta przemoc?


        a to już nieładnie.
        > Nikt z katolików nie podpisał zgody na wcielenie do sekty. Z punktu widzenia
        > prawa katolikami nie są. Zostali wcieleni bezprawnie.

        KK to nie sekta, według prawa. nIe ma takiego prawa, które nakazuje podpisywanie
        zgody na wstąpienie.

        > Usłysz mamlgosiu jeszcze jedną skargę. Jest to skarga 70 milionów wymordowanych
        > w imię wiary katolickiej. Oni się domagają likwidacji sekty za zbrodnie
        > przeciwko ludzkości.

        Nie jestem adresatem tej wypowiedzi, ale pozwolę sobie zapytać, o jalich 70
        milionach wymordowanych piszesz?

        Zechcesz wyjaśnić o czym jest mowa?
        • Gość: Pokrak Re: Metoda na katolików IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 20:28
          Gość portalu: ferment napisał(a):
          > Nie jestem adresatem tej wypowiedzi, ale pozwolę sobie zapytać, o jalich 70
          > milionach wymordowanych piszesz?

          Ależ proszę bardzo:
          www.racjonalista.pl/kk.php/s,900Pozdrawiam.
          • Gość: Pokrak Re: Metoda na katolików IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 20:29
            www.racjonalista.pl/kk.php/s,900
          • bloczek4 Wobec wymordowanych przez racjonalistów 09.12.05, 16:05
            w ciągu tylko jednego XX stulecia to pikuś
            • zloty_delfin Re: Wobec wymordowanych przez racjonalistów 09.12.05, 20:34
              bloczek4 napisał:

              > w ciągu tylko jednego XX stulecia to pikuś

              Bloczek, daj spokój...
              Widzisz, że kolejny powołuje się na "obiektywne" źródło.
      • atsieta Re: Metoda na katolików 04.12.05, 16:21
        Gość portalu: Pokrak napisał(a):

        .
        > Usłysz mamlgosiu jeszcze jedną skargę. Jest to skarga 70 milionów wymordowanych
        > w imię wiary katolickiej. Oni się domagają likwidacji sekty za zbrodnie
        > przeciwko ludzkości.

        Dlaczego tak mało, słyszałam o większej liczbie

        Przeciwko ludzkości,ale w imię kogo? :)
      • xxx131 Re: Metoda na katolików 04.12.05, 17:23

        Szkoda ze nie wiesz ile milionow osob zostalo wymordowanych w imieniu innych wiar. Bo takie zestawienie (jesli oczywiscie to jest prawda) jest niesprawiedliwe.
        • atsieta Re: Metoda na katolików 04.12.05, 17:28
          xxx131 napisał:

          >
          > Szkoda ze nie wiesz ile milionow osob zostalo wymordowanych w imieniu innych wi
          > ar. Bo takie zestawienie (jesli oczywiscie to jest prawda) jest niesprawiedliwe
          Tak czy inaczej najgorsze mordy były zawsze w imię boga jak nie tego to innego
          • bloczek4 Nazizm i komunizm były laickie, kołku 09.12.05, 16:06
    • adam81w Re: Metoda na katolików 04.12.05, 16:35
      mamlgosia nie zmuszajmy ludzi tak od razu do decydowania . to trudne zdecydowac
      wymaga czasu . natomaist gdyby ktos chcial sie wypisac to :
      ------
      Nie musisz byc katolikiem . Mozesz sie wypisac :
      www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac
    • Gość: Ed Re: Metoda na katolików IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.12.05, 16:59
      Przymusowe wcielenie do tej organizacji jest z mocy prawa nie ważne. To Kościół
      powinien uzyskać zgodę każdego katolika na gromadzenie informacji o jego osobie.
      Niestety, zamiast uporządkować swoje akta woli tkwić w ułudzie i szerzyć ją do
      okoła :))
      • Gość: ferment Re: Metoda na katolików IP: *.chello.pl 04.12.05, 17:29
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > Przymusowe wcielenie do tej organizacji jest z mocy prawa nie ważne.

        zgoda - przymusowe nieważne - jednak to najczęściej rodzice decydują o chrzcie
        dziecka- to ich prawo

        To Kościół
        > powinien uzyskać zgodę każdego katolika na gromadzenie informacji o jego osobie

        nie wiem, czy masz rację, nie sądzę

        > Niestety, zamiast uporządkować swoje akta woli tkwić w ułudzie i szerzyć ją do
        > okoła :)

        A to ostatnie zdanie mnie zachwyciło. Po prostu. Brzmi to przecudnie. Dałbym na
        transparent.
        Niepowtarzalne, trzeba je rozpowszechnić!
        • nelsonek Re: Metoda na katolików 05.12.05, 11:10
          Ich prawem jest wychowywac w wierze, a nie chrzcic dziecko (zapisywac do niby dobrowolnej instytucji bez swiadomego udzialu samego zainteresowanego).

          Ed: To Kościół powinien uzyskać zgodę każdego katolika na gromadzenie informacji o jego osobie.

          ferment: nie wiem, czy masz rację, nie sądzę.

          nelsonek: Oczywiscie, ze Ed ma racje.

          Ed: Niestety, zamiast uporządkować swoje akta woli tkwić w ułudzie i szerzyć ją dookoła :)

          ferment: A to ostatnie zdanie mnie zachwyciło. Po prostu. Brzmi to przecudnie. Dałbym na transparent.

          nelsonek: O! I tutaj sie zgodze.
    • po_godzinach Re: Metoda na katolików 04.12.05, 17:35
      Katolikami mozna nazwać osoby praktykujące, jeśli ktoś praktykujący nie jest,
      jest tylko katolikiem z nazwy - czyli katolikami jest niespełna połowa Polaków -
      tez niemało.

      Poza tym nie dziwi mnie, ze członkowie Kościoła krytykują swój Kościół -
      przecież Kościół to oni, nie jakis byt wirtualny.
      • Gość: Echo Re: Metoda na katolików IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 04.12.05, 18:01
        >Bycie niewierzącym niektórych przerasta bo determinuje im życie. Z jednej
        >strony nie potrafią oprzeć się ostentacyjnemu wyrażaniu swojej od
        >religii "wolności" a z drugiej za wszystkie niepowodzenia życiowe obwiniają
        >katolików którzy robią im źle dlatego, że są niewierzący.

        Najgorsze ze juz widac jak na dloni co sie dzieje w krajach co juz prawie
        zniszczyly KK np. Francja, Belgia. Po pierwsze ludzie stracili w swojej masie
        poczucie pewnosci czegokolwiek i sensu zycia. Z powrotem poszukuja pewnikow i
        zaczynaja przyjmowac islam bo ten zabrania niepewnosci pod kara smierci. Dlatego
        ta Belgijka rzucila katolicyzm bo narkotyki i seks byly lepsze. Oczywiscie
        skonczylo sie sie rozwodem a nastepnie malzenstwem z muzulmlaninem. Od tego
        czasu miala juz pewnosc ze musi sie wysadzic w powietrze. Inna forme fanatyzmu
        pokazuja wojujacy ateisci na tym forum. Pisza dzien i w noc jakby tu zniszczyc
        katolicyzm w Polsce ktory o dziwo trzyma sie jeszcze w miare dobrze i dodaje
        witalnosci temu krajowi. Usuniecie religii na ktorej zbudowana jest Europa
        zawsze bylo celem rozmaitych "postympowych" ruchow poczynajac od rewolucji
        francuskiej. Paradoksem jest zatem ze ta religia zakonczyla nieslawny zywot
        jednego z tych ruchow. Najgorsze jest ze "postympowi" nie maja nic do
        zaproponowania w miejsce katolicyzmu. Glosza zasady ze etyka nie istnieje. Kazdy
        robi co chce. Rodzaj multi-kulti. To cos tak jakby na autostradzie ktos usilowal
        podstawic zasady ruchu drogowego na zasady "kazdy robi co chce." Juz widac do
        czego to prowadzi. Ze co, ze zycie cywilizacji to nie autostrada? To cos
        znacznie bardziej skomplikowanego gdzie kazdy wypadek ma wplyw na miliony i na
        setki lat! Jesli nie podoba sie wam chrzescijanstwo musicie pokochac islam.
        Wojna kultur to jak gra strategiczna, np. szachy. Na poczatku jest bardzo duzo
        mozliwych posuniec. Rodzaj multi-kulti. Na koncu jest tylko wybor miedzy wygrana
        i przegrana.
        • 0golone_jajka Re: Metoda na katolików 04.12.05, 18:20
          Najgorsze jest ze "postympowi" nie maja nic do
          > zaproponowania w miejsce katolicyzmu.

          Mają, mają. To wolność.
          • Gość: Echo Re: Metoda na katolików IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 04.12.05, 18:44
            >
            > Mają, mają. To wolność.

            "Wolnosc" bez regul jest iluzja. Masz np. duzo wolnosci wyboru jak zaczynasz gre
            w szachy. Potem zaczynasz robic glupstwa i konczy sie przegrana. Tylko arcymistrz
            wie jakie bledy popelniles przy otwarciu gry.

            Dla przykladu:

            Gra w wolny seks prowadzi do rozwalenia malzenstw, przypadkowych ciazy i chorob
            wenerycznych. Przy malej liczbie grajacych, konczy sie na indywidualnych
            tragediach ktore cywilizacja moze zaabsorbowac. Przy duzej liczbie grajacych
            cywilizacja zaczyna sie chwiac. Oczywiscie cywilizacja usiluje wprowadzic
            dodatkowe reguly gdy gra grozi katastrofa. Np. przypadkowe ciaze mozna
            "skorygowac" regulami aborcji kontracepcji. Katastrofe wyludnienia mozna
            probowac skorygowac przez regule eutanazji starszych i chorych ludzi, albo przez
            regule imigracji. Tymczasem imigracja przynosi ludzi z nowymi regulami ktorzy
            nie sa podatni na choroby weneryczne, aborcje, eutanazje etc. Ci ludzie
            zaczynaja wygrywac zgodnie z nieublaganymi regulami gry.
        • yoma Re: Metoda na katolików 04.12.05, 18:24
          Echo, to już było, znowu się zacięłaś. Towotu sobie kup.
          • auto258374 Ma racje 06.12.05, 22:35
            Ale on/ona ma racje. Takie są fakty.

            > Grupa G8. Państwa rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.

            Grupa G8. Geje 48-60% zarażeń HIV. Trzeci świat, IV RP. Geje 12,3% zarażeń HIV.
    • 0golone_jajka Re: Metoda na katolików 04.12.05, 18:20
      MIejcie odwagę wypisać się z Kościoła, (albo zwalczcie lenistwo) zamiast
      > tylko anrzekać. NIech katolików zostanie 30%, ale za to wiedzących czego
      > chcą.

      Popieram! Ja się z tej sekty wypisałem, choć proboszcz jeszcze nie raczył mi odpowiedzieć. Będe musiał go pogonić.
      • yoma Re: Metoda na katolików 04.12.05, 18:25
        Milczenie oznacza, że wniosek został uwzględniony... :)
        • Gość: Echo Trzeba oddzielic ziarno od plew IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 04.12.05, 18:53
          > Milczenie oznacza, że wniosek został uwzględniony... :)

          Oczywiscie ze wszyscy nie-katolicy powinni sie wypisac. Tutaj nie groza
          konsekwencje jak ongis za wypisanie sie z partii.
          • yoma Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew 04.12.05, 19:00
            Oj, to się dopiero okaże...
            • hellaa Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew 04.12.05, 20:41
              "Państwo" nie jest takie naiwne. Gdyby chciało przyjąć do wiadomości prawdę o
              KK, wprowadzono by /zamiast "tacki"/ podatek na wybrany kult albo instytucję
              charytatywną /to ateiści/ i rozwiązałoby się parę problemów: Opodatkowanie
              kościołów, faktyczną ilość wyznawców różnych religii i niepotrzebna by była
              procedura wypisywania się z organizacji, do której się nie wpisaliśmy.
              Tu tkwi problem. W powszechnej hipokryzji i bałaganie, w którym, jak wiadomo,
              kwitną lewe interesy. Taki stan musi się opłacać zainteresowanym.
              • Gość: m Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 21:31
                oni sie nie wypisza bo kto im slubu udzieli (koscielnego rzecz jasna), kto
                dziecko ochrzci, kto pogrzebie? hipokryzja jest bardziej wygodna, zwłaszcza ,że
                oni nie maja żadnego innego pomyslu na zycie...oprocz wylewania anonimowych
                narzekan i pretensji obcym ludziom na forum internetowym...;)
              • Gość: Echo Modlitwa sw. Franciszka IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 05.12.05, 02:30
                "Lord, make me instrument of Your peace. Where there is hatred, let me sow love;
                where there is injury, pardon; where there is doubt, faith; where there is
                despair, hope, where there is darkness, light; and where there is sadness, joy.
                O Divine Master, grant that I may not so much seek to be consoled as to console;
                to be understood, as to understand; to be loved, as to love, for it is in giving
                that we receive; it is in pardoning that we are pardoned, and it is in dying
                that we are born to Eternal Life."
              • Gość: Echo Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 05.12.05, 02:36
                Jest wiele problemow z twoim mysleniem. Ateisci prowadza niewiele instytucji
                charytatywnych. Ostatnia z nich nazywala sie PRL i prowadzila dzialalnosc
                "charytatywna" dla rownych i rowniejszych. Katolicy placa w USA podatki na
                swieckie szkoly i czesto posylaja dzieci do szkol katolickich placac podwojnie.
                W tym czasie ateisci glownie sie awanturuja ze w apelu szkolnym jest slowo "Bog"
                albo ze dzieci spiewaja "Cicha noc" etc.

                > "Państwo" nie jest takie naiwne. Gdyby chciało przyjąć do wiadomości prawdę o
                > KK, wprowadzono by /zamiast "tacki"/ podatek na wybrany kult albo instytucję
                > charytatywną /to ateiści/ i rozwiązałoby się parę problemów: Opodatkowanie
                > kościołów, faktyczną ilość wyznawców różnych religii i niepotrzebna by była
                > procedura wypisywania się z organizacji, do której się nie wpisaliśmy.
                > Tu tkwi problem. W powszechnej hipokryzji i bałaganie, w którym, jak wiadomo,
                > kwitną lewe interesy. Taki stan musi się opłacać zainteresowanym.
                • no_login do Echo- off topic 05.12.05, 10:25
                  jeśli możesz to, odpowiadając na post:
                  -cytuj tylko potrzebne fragmenty
                  -odpowiadaj _pod_ cytatem!!!
                • nelsonek Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew 05.12.05, 11:16
                  Ateisci placa w Polsce podatki na publiczne szkoly w ktorych ucza religii - a jakze katolickiej - i czesto posylaja swoje dzieci do szkol prywatnych placac podwojnie. W tym czasie katolicy glownie sie awanturuja, ze za malo religii w szkolach albo, ze nastepuje "rozklad moralny spoleczenstwa" (przypominam, ze nie-katolikow jest 5%. Mniejszosc rzadzi wiekszoscia?
                  • Gość: ferment Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew IP: *.chello.pl 05.12.05, 16:49
                    nelsonek napisał:

                    > W tym czasie katolicy glownie sie awanturuja, ze za malo religii w szk
                    > olach

                    O czym piszesz?
                    albo, ze nastepuje "rozklad moralny spoleczenstwa"

                    tu jest coś na rzeczy

                    (przypominam, ze nie-k
                    > atolikow jest 5%. Mniejszosc rzadzi wiekszoscia?

                    Nie pamiętasz czasem, ilu było terrorystów np. w BIesłanie. na Dubrowce, 11
                    września...itd?

                    • nelsonek Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew 06.12.05, 01:16
                      Ferment: O czym piszesz?

                      nelsonek: Jestem zbyt glupi by zrozumiec to pytanie. Wyjasnij mi o co pytasz.

                      nelsonek: przypominam, ze nie-katolikow jest 5%. Mniejszosc rzadzi wiekszoscia?
                      Ferment: Nie pamiętasz czasem, ilu było terrorystów np. w BIesłanie. na Dubrowce, 11 września...itd?

                      nelsonek: Czyli te 5% to terrorysci? Ciekawa hipoteza.
                      • Gość: ferment Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew IP: *.chello.pl 06.12.05, 16:16
                        nelsonek napisał:

                        > Ferment: O czym piszesz?
                        >
                        > nelsonek: Jestem zbyt glupi by zrozumiec to pytanie.

                        Nie śmiem mieć odmiennego zdania

                        Wyjasnij mi o co pytasz.

                        Zamiast odpowiedzi teraz chwila wspomnień:

                        Re: Panowie, kapelusze z głów!
                        nelsonek 28.11.05, 20:06 + odpowiedz

                        Mi sie nie chce Tobie tlumaczyc, a Tobie nie chce sie znalezc odpowiedzi na pytanie.
                        Moherowe berety z glow!


                        Re: dlaczegio katolicy tak bardzo boja się odnien
                        nelsonek 27.11.05, 18:59 + odpowiedz

                        Z takim duzym zasobem slow nie wiesz co oznaczaja te trzy literki? No i czy moge
                        znaczy musze?


                        nelsonek 27.11.05, 14:25 + odpowiedz

                        Kogo chcesz resocjalizowac i w zwiazku z czym? Ze smiem zwrocic Ci uwage, ze
                        piszesz by pisac nie zwracajac uwagi na co
                        odpisujesz?
                        Prostota wypowiedzi kontrastuje z chamstwem. Nie mam zamiaru Ci pomagac.
                        Uczyc sie manier od Ciebie? To ja proponuje pokojowa nagrode Nobla dla Saddama.
                        Nie pozdrawiam.


                        nelsonek 26.11.05, 07:17 + odpowiedz

                        No popatrz! Taki grzeczny z Ciebie koles, ze mowisz mi co mam robic.
                        Owszem nie istnieje obowiazek czytania moich postow, ale jak juz odpowiadasz na
                        niego to wypadaloby wiedziec co adwersarz
                        napisal, a Ty zdaje sie nie przykladasz do tego wagi. Wiec sam puknij sie w
                        czolko (wlasne) i nie zaczynaj rozmowy w przypadku
                        gdy nie chcesz czytac dokladnie postow na ktore odpowiadasz.
                        No chyba, ze jestes wtornym analfabeta. W co bardzo watpie pomimo, ze mam inne
                        zdanie od Ciebie.
                        A pokazywal paluszkiem nie bede bo mi sie nie chce.

                        nelsonek napisał:

                        > Ty nie zauwazyles? Widac nie czytasz dokladnie i nie do konca. Moze paluszkiem
                        > pokazac pytajnik w moim poscie? Podales bledna interpretacje demokracji. Zdarza
                        > sie. Nie zalezy mi na Twojej opinii, ale proponuje czytac do konca wypowiedzi
                        > adwersarzy.


                        Nie chce mi sie.

                        Gość portalu: ferment napisał(a):
                        > Dzięki za uznanie dla mojego zasobu słow.Połaskotałeś moją próżność.
                        > Nie daj się prosić, wykaż się wielkodusznością. Patrzą na nas.Kkibicują nam.
                        > Bądź wielki. Zrób coś dla pzreciwnika w dyskusji. Więcej możesz nie spotakć
                        > takiej okazji, by zadziwić świat wielkim gestem. Co Ci szkodzi. Do dzieła. co
                        > oznaczają te literki? Pożera mnie ciekawość.
                        • nelsonek Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew 06.12.05, 23:57
                          No prosze. co za wnikliwa wypowiedz!
                          Po co to wszystko? Pytam z ciekawosci. Choc znajac Twoj styl odpowiedzi nie dostane. A moze sie myle?

                          Ferment: Nie śmiem mieć odmiennego zdania

                          Nelsonek: To, ze mam odmienne zdanie niz Ty nie znaczy, ze Tobie bronie miec wlasnego.

                          Swoja droga milo mi, ze poswiecasz swoj cenny czas na czytanie i cytowanie moich postow.
                          • Gość: ferment Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew IP: *.chello.pl 07.12.05, 16:27
                            > Nelsonek:
                            >
                            > Swoja droga milo mi, ze poswiecasz swoj cenny czas na czytanie i cytowanie moic
                            > h postow.

                            Chciałem pouczyć, a zrobiłem przyjemność. Też dobrze

                            Czytam i odpowiadam.
                            Czasem próbuję pouczyć, że należy zawsze być uprzejmym dla rozmowcy. Ja się
                            staram, a TY ?
                            Mamy inne zdanie na ten temat, prawda? Ty byś pewnie siebie nie nazwał arogantem
                            i ja tego nie uczynię.
                            Dla zasady, to nie oznacza, że tak o Tobie nie myślę.
                            I to Ci chciałem przekazać, po to poświęciłem czas
                            • nelsonek Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew 07.12.05, 23:16
                              Ferment: Chciałem pouczyć, a zrobiłem przyjemność. Też dobrze

                              Nelsonek: I jak to w zyciu bywa. Nie zawsze odbiorca wypowiedzi zinterpretuje Twe slowa tak jakbys tego chcial. Powiem tak: staram sie nie byc nieuprzejmy, a ze odbierasz moje wypowiedzi jako zlosliwosci czy arogancje? To juz nie moj problem. Za swoje poglady przepraszac nie zamierzam (dla calkowitej jasnosci: nie oczekuje od Ciebie ani nikogo innego przeprosin za swoje).

                              Ferment: Mamy inne zdanie na ten temat, prawda?

                              Nelsonek: Mysle, ze w kwestii klerykalizmu i wiary mamy odrebne zdania (calkowicie sie od siebie rozniace). A w innych kwestiach? Nie wiem.

                              Terment: Ty byś pewnie siebie nie nazwał arogantem

                              Nelsonek: Jak juz pisalem wczesniej, to ze odbierasz tak a nie inaczej moje posty to wcale nie oznacza, ze mialem takie intencje. Chyba jasne?

                              Fermant: I to Ci chciałem przekazać, po to poświęciłem czas.

                              Nelsonek: Bardzo dziekuje za poswiecony czas. Nie zmienia to faktu, ze podtrzymuje wszystkie zacytowane przez Ciebie wypowiedzi. Zle je po prostu zinterpretowales.

                              Gdyby karano za mysli to do konca zycia z wiezienia bym nie wyszedl. Mysli a czyny to dwie zupelnie rozne rzeczy.
                              • Gość: ferment Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew IP: *.chello.pl 08.12.05, 15:56

                                nelsonek napisał:

                                Bardzo dziekuje za poswiecony czas. Nie zmienia to faktu, ze podtrzym
                                > uje wszystkie zacytowane przez Ciebie wypowiedzi. Zle je po prostu zinterpretow
                                > ales.

                                Dziękuję za odpowiedź wyjaśnienie, że nie miałeś złych intencji rozmawiając ze
                                mną. To mnie cieszy. Twoich poglądów nie krytykuję. Są Twoje.
                                Ja nie piszę, by narzucić swoje zdanie, ale by je zaprezentować. Dobrze, że mamy
                                gdzie wymienić poglądy.
                                pozdrawiam
                                • nelsonek Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew 09.12.05, 00:13
                                  Jestem niezwykle rad, ze wyjsnilismy sobie kwestie zlych intencji, ktorych nie bylo:)
                                  Rowniez sie ciesze, ze masz chec prezentowac poglady w rozmowie ze mna. W kwestii odpowiedzi zawsze mozesz na mnie liczyc:)
                                  Pamietaj prosze, ze zlych intencji nie mam. Przeciez nie znamy sie.
                                  • Gość: ferment Re: Zgoda, zgoda IP: *.chello.pl 09.12.05, 15:49

                                    nelsonek napisał:

                                    > Jestem niezwykle rad, ze wyjsnilismy sobie kwestie zlych intencji, ktorych nie
                                    > bylo:)
                                    > Rowniez sie ciesze, ze masz chec prezentowac poglady w rozmowie ze mna. W kwest
                                    > ii odpowiedzi zawsze mozesz na mnie liczyc:)
                                    > Pamietaj prosze, ze zlych intencji nie mam. Przeciez nie znamy sie.

                                    Cieszy mnie, to piszesz.
                                    Przyjmij jako dar z mojej strony cytat z Zemsty:

                                    CZEŚNIK
                                    Niechże będzie dziś wesele,
                                    Równie w sercach, jak i w dziele -
                                    podając rękę Rejentowi
                                    Mocium panie, z nami zgoda.
                                    Rejent przyjmuje rękę z niskim ukłonem.
                                    WSZYSCY
                                    Zgoda! zgoda!
                                    WACŁAW
                                    wstąpiwszy na środek tak, że Klara po jego prawej podaje rękę Cześnikowi, on zaś
                                    ojcu po lewej, i posuwając się na przód sceny
                                    Tak jest, zgoda,
                                    A Bóg wtedy rękę poda.
                    • nelsonek Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew 06.12.05, 01:17
                      nelsonek: albo, ze nastepuje "rozklad moralny spoleczenstwa

                      Ferment: tu jest coś na rzeczy

                      nelsonek: Zalezy jak interpretowac zwrot "rozklad moralny spoleczenstwa".
                • Gość: hella Re: Trzeba oddzielic ziarno od plew IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.12.05, 13:59
                  Echo, to raczej z tobą cos nie halo. Odpowiadasz ni w pięć ni w dziesięc -
                  najpierw jakąś modlitwą po angielsku - nie wiadomo czemu akurat w tym języku,
                  może po włosku brzmiałaby bardziej franciszkańsko?
                  Potem wyjezdżasz z PRLem, co dawno juz przeminął, wyciągasz ten PRL jak jakąś
                  zardzewiałą dwururkę po dziadku i wywijasz nim bez ładu ni składu.
                  Potem wyciagasz kolejny absurdalny "gadżet" - że ktoś w USA za dużo płaci.
                  A tu nikt nie duma nad USA, PRLem itp., tylko jest bardzo konkretna i prosta
                  sprawa do rozwiązania i myśli się, czemu by tego nie uporządkować. I tyle.
    • Gość: Raul moze umiesz cos robic IP: 200.36.112.* 05.12.05, 02:44
      bezrobotny magistrze
      np: adresy sortowac po kodach pocztowych?
      bo SQL quries nie miales w swoim uniwersyteckim wyksztsalceniu.
      Przyjdzie ci umrzec z niedowaratosciowanymi umiejetnosciami.
      • Gość: Echo Metoda na katolikow IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 05.12.05, 08:25
        Wlasnie obejrzalam film CBS nt. papieza. Musze przyznac ze nie mam ochoty
        sie teraz wplatywac w durne dyskusje na forum. Po prostu po raz pierwszy zdalam
        sobie sprawe jak wiele ten czlowiek zrobil dla Polski. Jak rezyserzy przesciguja
        sie zeby pokazac historie Polski na kolanach. To w koncu nie sa Polacy i jeszcze
        w latach 70-tych jedyne co bylo wiadome o Polakach to tzw. "polskie dowcipy." Z
        niedowierzeniem ogladam na filmie knowania towarzyszy jak tu zniszczyc Kosciol.
        Myslalam ze ten trup na zawsze zostal zakopany. Ktorz mogl pomyslec ze po
        latach ilus tam histerycznych i obsesyjnych karlow bedzie dyskutowac jaka tu
        metode uzyc na katolikow, jak zabronic bicia w dzwony, jak wysmiac slub
        katolicki, jak zniszczyc KK. No coz, powodzenia (zelaju uspiechow)!!!
        • nancyboy Re: Metoda na katolikow 05.12.05, 10:13
          > Po prostu po raz pierwszy zdalam
          > sobie sprawe jak wiele ten czlowiek zrobil dla Polski.
          Mianowicie?
        • crax Re: Metoda na katolikow 05.12.05, 16:24
          suck my dick, U slut
          • Gość: Raul tylko tyle musiales zrobic zeby zostac bezrobotnym IP: 5.5R* / *.ddc.dal.earthlink.net 06.12.05, 22:43
            • yoma Re: tylko tyle musiales zrobic zeby zostac bezrob 06.12.05, 23:59
              Jakaś obsesja z tym bezrobociem.
              • Gość: Raul Re: tylko tyle musiales zrobic zeby zostac bezrob IP: 5.5R* / *.ddc.dal.earthlink.net 07.12.05, 00:05
                lubie taki humor
          • Gość: Asm a co twja matka na to? IP: 5.5R* / *.ddc.dal.earthlink.net 06.12.05, 23:13
        • yoma Re: Metoda na katolikow 06.12.05, 15:32
          Musze przyznac ze nie mam ochoty
          > sie teraz wplatywac w durne dyskusje na forum.

          Dzięki Ci, o Panie...
          • Gość: Raul czy umiesz robic cos poza? IP: 5.5R* / *.ddc.dal.earthlink.net 09.12.05, 03:16
            tym suc...
            i szczekaniem - oczywiscie.
        • edico Re: Metoda na katolikow - Harry Poter :)) 09.12.05, 02:48
          O katolickiej moralności mówią podręczniki teologii moralnej, które już przed
          wiekami miały tak złą i ponurą sławę, że Ludovico Sergardii, rzymski prałat za
          czasów papieża Aleksandra VIII (1689-1691), uznał za celowe ostrzec wiernych
          przed ich dobroczynnym wpływem: "Teologia moralna jest tego rodzaju, że czyści
          młodzieńcy winni się wystrzegać zetknięcia z nią, gdyż popadną w jej sidła
          haniebne i zwrócą się ku bezeceństwu. Jakiegoż brudu nie ma w podręcznikach
          teologii moralnej, omawiającej najhaniebniejsze plugastwa..."

          Pius XI (1922-1939) w jednym z okólników oświadczył, że jest rzeczą nie do
          pomyślenia, aby jakakolwiek społeczność chrześcijańska, pozwalała wiernym na
          swobodę wyboru sposobu pojmowania rzeczy wiary.

          "Grzesznik nie jest po to, aby się nawrócił, lecz aby dalej grzeszył i płacił" -
          orzekł papież Innocenty VIII (1484-1492).

          Kościół rozgrzeszał tyranów i błogosławiąc ich, posyłał do nieba, kiedy tylko
          współgrali za życia z kastą kapłańską. Francuscy królowie Ludwik XV czy Ludwik
          XVI, byli rozpustnikami pierwszej klasy, ale chodzili przykładnie na msze i
          płacili duchowieństwu wysokie pensje. I rzecz jasna, w oczach Kościoła nie byli
          źli i niemoralni.

          "Czymże ja będą, Tarnowski - pytał biskup Zebrzydowski - gdy mi w Polsce
          heretyków sądzić nie będzie wolno, woźnym czy biskupem?"

          Gdyby pan prezydent, Aleksander Kwaśniewski miał na uwadze dobro Narodu, z
          pewnością nie byłoby konkordatu, ani ustawy zasadniczej w takim brzmieniu. Skoro
          u schyłku XX wieku, państwo odwołuje się w Konstytucji do Nicości i
          Nadprzyrodzonych Sił, to znaczy, że mamy powrót ku pogańskim wierzeniom i praktykom.

          Wiek XIX obalił papieski tron. Czerwony Garibaldii na czele swoich
          rewolucjonistów, zdruzgotał odwieczną potęgę Namiestnika Chrystusa, i dowiódł
          zdumionemu światu, że z tego powodu żadna katastrofa nie zniszczyła naszej
          ziemi. A i moralność ludzka wcale nie upadła..
          • bloczek4 Po Garibaldim przyszli nastepni rewolucjoniści: 09.12.05, 16:28
            Lenin, Stalin, Hitler, Mao, Pol Pot. Zupełnie wyzwoleni z przesadów moralnych
            • Gość: Ed Re: Gwoli ścisłości bez niedomówień IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.12.05, 19:26
              - Lenin był ochrzczony, w tych samych kręgach wiary chrześcijańskiej, a pewne
              wartości moralne - jakie by zresztą wg. Twojej oceny nie były - wyssał z mlekiem
              matki stosownie do głoszonej w tej religii teologii moralności. Zresztą niczego
              więcej nie zrobił, czego nie zrobili by jego poprzednicy w czarnych sukienkach.

              - Stalin - wychowanek seminarium duchownego, a więc "wartości" moralne miał
              bardziej doszlifowane po chrześcijansku.

              - Hitler - owoć klimatów chrześcijańskich w Niemczech po I wojnie światowej i
              opieki samego Piusa XII.

              - Mao i Pol Pot - z nieco innych kręgów cywilizacyjnych, ale wylicz mi
              enumeratywnie różnicę spuścizny po papieżu Lucjuszu III.

              Czego można spodziewać się po opcji, która na papieża wybiera czynnego pirata???
              I nie jest to jakiś niesmaczny żart!!!
              Nie jest to wcale istotne, że po iluś tam latach ogłasza się go jako
              antypapieża, tak jak nie jest istotne - przy najmniej dla mnie - że NT zawiera
              zaledwie niektóre listy apostolskie a i te, które się tam znalazły, zostały
              stosownie "wyczyszczone" z zapisów nie odpowiadających kolejnym papieżom.

              Gratuluję dobrego "parafiańskiego" samopoczucia się.
              • bloczek4 Więc uścislijmy: wymienieni wyzwolili się z okowów 09.12.05, 19:33
                narzuconej im tradycji! Wykazali, ze sa ponad te chrzty i seminaria. Tak im sie
                to spodobało, że postanowili wyzwolic tez innych, choc wyzwalani raczej nie
                chcieli. Więc wyzwolili ich raz na zawsze, np. ostrzegawczym strzałem w tył
                głowy. A było ich miliony
                • Gość: * Re: zapomniałeć o papieżu Lucjuszu III IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.12.05, 20:29
                  Formozusie, Stefanie VI, Innocentym VIII, ... a nawet podopiecznym JP2 księdzu
                  Anastazym Serombie winnym celowego spalenia 2000 Tutsi we własnym katolickim i
                  moralnym teologicznie kościele ;((
                  • bloczek4 I co, to rehabilituje Stalina? 09.12.05, 20:39
                    • edico Re: A forma śmierci Jana VIII rehabilituje Kościół 09.12.05, 21:23
                      Zresztą i jeden i drugi zmarł śmiercią godną teologii moralnej Kościoła
                      katolickiego - niestety, nie tej wyzwolonej z takich oto poglądów - "Grzesznik
                      nie jest po to, aby się nawrócił, lecz aby dalej grzeszył i płacił" - orzekł
                      papież Innocenty VIII (1484-1492),

                      a także

                      "Czymże ja będą, Tarnowski - pytał biskup Zebrzydowski - gdy mi w Polsce
                      heretyków sądzić nie będzie wolno, woźnym czy biskupem?"

                      O katolickiej moralności mówią podręczniki teologii moralnej, które już przed
                      wiekami miały tak złą i ponurą sławę, że Ludovico Sergardii, rzymski prałat za
                      czasów papieża Aleksandra VIII (1689-1691), uznał za celowe ostrzec wiernych
                      przed ich dobroczynnym wpływem: "Teologia moralna jest tego rodzaju, że czyści
                      młodzieńcy winni się wystrzegać zetknięcia z nią, gdyż popadną w jej sidła
                      haniebne i zwrócą się ku bezeceństwu. Jakiegoż brudu nie ma w podręcznikach
                      teologii moralnej, omawiającej najhaniebniejsze plugastwa..."
                      • mala.mi74 Re: A forma śmierci Jana VIII rehabilituje Kośció 09.12.05, 21:27
                        edico napisał:

                        > Zresztą i jeden i drugi zmarł śmiercią godną teologii moralnej Kościoła
                        > katolickiego - niestety, nie tej wyzwolonej z takich oto poglądów - "Grzesznik
                        > nie jest po to, aby się nawrócił, lecz aby dalej grzeszył i płacił" - orzekł
                        > papież Innocenty VIII (1484-1492),
                        >
                        > a także
                        >
                        > "Czymże ja będą, Tarnowski - pytał biskup Zebrzydowski - gdy mi w Polsce
                        > heretyków sądzić nie będzie wolno, woźnym czy biskupem?"
                        >
                        > O katolickiej moralności mówią podręczniki teologii moralnej, które już przed
                        > wiekami miały tak złą i ponurą sławę, że Ludovico Sergardii, rzymski prałat za
                        > czasów papieża Aleksandra VIII (1689-1691), uznał za celowe ostrzec wiernych
                        > przed ich dobroczynnym wpływem: "Teologia moralna jest tego rodzaju, że czyści
                        > młodzieńcy winni się wystrzegać zetknięcia z nią, gdyż popadną w jej sidła
                        > haniebne i zwrócą się ku bezeceństwu. Jakiegoż brudu nie ma w podręcznikach
                        > teologii moralnej, omawiającej najhaniebniejsze plugastwa..."

                        Może i to powiedzial ktos z Kościoła(a może i nie) za to forma z ktorej
                        korzystasz i która tu wykładasz to już styl typowej stalinowskiej propagandy.
                        Ciekawe ,że w Polsce nadal sa tacy co się na nia nabieraja...
                        • edico Re: A forma śmierci Jana VIII rehabilituje Kośció 09.12.05, 21:39
                          mala.mi74 napisała:

                          > Może i to powiedzial ktos z Kościoła(a może i nie) za to forma z ktorej
                          > korzystasz i która tu wykładasz to już styl typowej stalinowskiej propagandy.
                          > Ciekawe ,że w Polsce nadal sa tacy co się na nia nabieraja...

                          Wolisz wierzyć w gusła tkwiąc po uszy w wątpliwych wartościach egzorcyzmów niż
                          odważyć się samej na uczciwe zweryfikowanie serwowanych "prawd"? :))

                          Aż o taką niechęć do samodzielnego myślenie Ciebie nie podejżewałem. Ale cóż,
                          błądzenie jest rzeczą ludzką i tylko papoeże są nieomylni :))
                          • mala.mi74 Re: A forma śmierci Jana VIII rehabilituje Kośció 09.12.05, 22:52
                            edico napisał:

                            > mala.mi74 napisała:
                            >
                            > > Może i to powiedzial ktos z Kościoła(a może i nie) za to forma z ktorej
                            > > korzystasz i która tu wykładasz to już styl typowej stalinowskiej propaga
                            > ndy.
                            > > Ciekawe ,że w Polsce nadal sa tacy co się na nia nabieraja...
                            >
                            > Wolisz wierzyć w gusła tkwiąc po uszy w wątpliwych wartościach egzorcyzmów niż
                            > odważyć się samej na uczciwe zweryfikowanie serwowanych "prawd"? :))
                            >
                            > Aż o taką niechęć do samodzielnego myślenie Ciebie nie podejżewałem. Ale cóż,
                            > błądzenie jest rzeczą ludzką i tylko papoeże są nieomylni :))

                            Sadzisz ,ze korzystajac z tak wiarygodnych żródeł jak fakty i MITy i
                            racjonalista samodzielnie myslisz? No cóz...komsomolcy tez tak "mysleli"...
                            • edico Czy to dowód na smodzielne myślenie katolików??? 10.12.05, 13:15
                              Ten dogmat nakazu szukania i ścinania wrogów boskich trwa niezmiennie od 2 tys.
                              lat!!!
                              "Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi,
                              przyprowadźcie tu i pościnajcie na moich oczach" (Łukasz 19,27)

                              By zadość uczynić tym przekazom wrogów Boga szukano nawet między swoimi. A co na
                              to dekalog i nakaz "nie zabijaj" ???
    • Gość: Brrr Podatek na kosciol jest rozwiazaniem! IP: *.ub.ntnu.no 10.12.05, 13:17
      Podatek na kosciol jest rozwiazaniem! Gdyby trzeba bylo placic za przynaleznosc
      do kosciola to juz widze te 95%! Ha, ha.
      • Gość: ferment Re: Podatek na kosciol jest rozwiazaniem! IP: *.chello.pl 10.12.05, 14:13
        Gość portalu: Brrr napisał(a):

        ... to juz widze te 95%! Ha, ha.

        Wizjoner, czy co?
        Równo 95%?
    • Gość: Raul powiedz jak sie nazywasz, a dowiesz sie jak bardzo IP: 5.5R* / *.ddc.dal.earthlink.net 11.12.05, 01:27
      sie mylisz
    • Gość: Rachelcia Nie badz smieszna i badaj inne religie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.12.05, 04:22
      A ty sie wypisalas czy tez nalezysz do tych 4 %? Skad to przekonanie ze 68% nie
      wierzy w Boga? Jakies badania robilas?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka