lenore13
26.12.05, 13:09
Papas, Adonis i reszta towarzystwa. Młodzieńczy bogowie, którzy zostali
zabici/złożeni w ofierze, a następnie powrócili do życia. Ich tożsamość oraz
formy kultu w pewnych aspektach kojarzą się z chrześcijaństwem-traktuje o tym
choćby wciąż kontrowersyjna "Złota gałąź" Frazera.
Ci, którzy wyciągają to jako argument przeciwko chrześcijaństwu, powinni
chyba zdać sobie sprawę z teologicznych kontrargumentów:-)
J 10,7-8:"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam:Ja jestem bramą owiec. Wszyscy,
którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały
ich owce."
Znana jest anegdota Grzegorza z Nyssy, gdzie porównuje on diabła do małpy
nieudolnie naśladującej Boga. W istocie, wszelkie formy satanizmu stanowią
prostą parodię wiary i liturgii chrześcijańskiej, choćby te znane z kultury
masowej :odwrócone krzyże,wyuzdane "zakonnice" etc.
Można sądzić, że takie podobne do chrześcijaństwa kulty też są pewną parodią,
projektowaną w czasy przedjezusowe, bo przecież dramat walki Przeciwnika z
Bogiem i człowiekiem rozgrywa się ponad ziemskim pojmowaniem czasu.
Można też rozumować w duchu bardziej "posoborowym"- poganie słyszeli, że
dzwonią, tylko nie wiedzieli, w którym kościele :-)
Tak gwoli uściślenia ...