crax
06.01.06, 03:05
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3098036.html
No i wszystko jasne... Jeśli ktoś ma podobne zdanie to życzę mu niniejszym,
żeby jego żona, siostra, córka, szwagierka czy ktokolwiek bliski zostały
zgwałcone przez zaślinionego obleśnego seksualnego frustrata (najlepiej z
wadą genetyczną). Wtedy byśmy zobaczyli jak zaczęlibyście śpiewać. A propos
świętości "życia poczętego". Pani Wujkowskiej życzę tego samego.