Dodaj do ulubionych

ludzie sukcesu

10.11.02, 14:57
Jestem mloda, niezalezna kobieta po 30tce szukajaca kontaktu z podobnymi
ludzmi jak ja sama. Chcialabym poznac zarowno mezczyzn jak i kobiety.
Tych ,ktorzy osiagneli sukces ale czuja potrzebe nawiazania kontaktu z
innymi. Mysle nawet o przynaleznosci do jakiegos stowarzyszenia dla ludzi
mlodych ,kreatywnych. Jakies sugestie? Co sadzicie na temat kobiet, ktore
odniosza sukcesy w zyciu zawodowym a brak im partnera w zyciu?
Obserwuj wątek
    • Gość: AdamM (nie zalogow trzeba zadać sobie pytanie, czy IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 10.11.02, 15:03
      chcialabys, będac mężczyzną, zostać z kimś takim jak ty. Jesli tak - no to
      kwestia jest tylko techniczna - jak znaleźć tego faceta. Jesli nie - no to
      sprawa jasna.
      • Gość: boss102 Re: trzeba zadać sobie pytanie, czy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.11.02, 19:25
        Gość portalu: AdamM (nie zalogow napisał(a):

        > chcialabys, będac mężczyzną, zostać z kimś takim jak ty. Jesli tak - no to
        > kwestia jest tylko techniczna - jak znaleźć tego faceta. Jesli nie - no to
        > sprawa jasna.

        Ja nie jestem mezczyzna!Pozdrawiam

        • Gość: AdamM (nie zalogow troche złosliwie IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 10.11.02, 19:32
          Popatrz na swoja genialną replikę do mojego komentarza. Dla mnie odpowiedź na
          dręczące cie wątpliwości zdaje się znajdować się w tejże replice wlasnie.
          Niekiedy zdarza sie, ze ludzie mają 40 lat a ciągle umysl licealisty. I taki
          też dowcip.
    • zdzichu-nr1 Re: ludzie sukcesu 10.11.02, 15:31
      boss102 napisała:

      > Jestem mloda, niezalezna kobieta po 30tce szukajaca kontaktu z podobnymi
      > ludzmi jak ja sama. Chcialabym poznac zarowno mezczyzn jak i kobiety.
      > Tych ,ktorzy osiagneli sukces ale czuja potrzebe nawiazania kontaktu z
      > innymi. Mysle nawet o przynaleznosci do jakiegos stowarzyszenia dla ludzi
      > mlodych ,kreatywnych. Jakies sugestie? Co sadzicie na temat kobiet, ktore
      > odniosza sukcesy w zyciu zawodowym a brak im partnera w zyciu?

      Oj boli ten samotny długi weekendzik, co?

      Człowiek nie jest omnibusem i nie może się realizować na wszystkich polach
      jednocześnie. Więc jeśli wszystko stawia się na pracę zawodową, to skutkuje to
      często brakiem partnera. Wynika to zwykle z braku czasu na poznanie go oraz
      z "przeżarcia mózgu" problemami zawodowymi i trudnością odbicia się mentalnego
      w kierunku rozrywkowym.
    • Gość: AdamM (nie zalogow Acha, jeszcze jedno. IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 10.11.02, 18:32
      A jak to jest z tym sukcesem. Na czym on w Twoim wypadku polega (na tyle na ile
      mozesz na tym forum powiedzieć)? Czlowiek to zazdrosne indywiduum - chcę się
      porownać, czy już mam jakiś sukces czy też "odpadam"?
      PZDR :)
    • Gość: marcee Re: ludzie NIE sukcesu? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.02, 19:51
      a ludzie ktorzy nie odniesli sukcesu? oni nie sa wystarczajaco dobrzy?

      • munde ;-) 11.11.02, 02:04
    • alfalfa Re: ludzie sukcesu 10.11.02, 19:55
      Też jestem ciekawy co to jest sukces wg. Ciebie? Zrobiłaś pieniądze? Tak? I to
      jest ten sukces? Hmm, dość młoda jeszcze jesteś, jeszcze masz "szansę" tę kasę
      stracić (bo tak to często z pieniedzmi bywa) i co wtedy? Zmarnowane życie? Tak
      sobie gdybam...
      Co dla Ciebie jest tak na prawdę ważne?

      Co do tematu "niezależnych kobiet bez partnera" to chyba na forum Kobieta
      celniej się zapytaj.
      pzdr.
    • Gość: Ścierwo *lol* :D (no txt) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.11.02, 11:04
    • paralela Re: ludzie sukcesu 11.11.02, 11:25
      Co sądzę o kobietach sukcesu, którym brakuje życiowego partnera?
      Biedne są. Oj, biedne. Kwestia czasu i same się o tym przekonają.

      Aha. Jestem też sama po 30 i odnoszę jakieś tam sukcesy zawodowe. Zeby nie
      było, że pisze zazdrosna o karierę matka dzieciom.
    • Gość: akaWill Re: ludzie sukcesu IP: *.229.252.64.snet.net 11.11.02, 18:12
      boss102 napisała:

      > Jestem mloda, niezalezna kobieta po 30tce szukajaca kontaktu z podobnymi
      > ludzmi jak ja sama. Chcialabym poznac zarowno mezczyzn jak i kobiety.
      > Tych ,ktorzy osiagneli sukces ale czuja potrzebe nawiazania kontaktu z
      > innymi. Mysle nawet o przynaleznosci do jakiegos stowarzyszenia dla ludzi
      > mlodych ,kreatywnych. Jakies sugestie? Co sadzicie na temat kobiet, ktore
      > odniosza sukcesy w zyciu zawodowym a brak im partnera w zyciu?

      Chyba uzyskalas odpowiedz na swoje pytanie w ostatnim zdaniu. Ja sie
      zastanawiam, jak by sie rozwinal ten watek gdybys zamiast wyrazenia "osiagnac
      sukces" napisala "realizowac sie w sferze zawodowej", czy cos podobnego. Bo w
      odbiorze Twojego postu ciezar jest w tym, ze odnioslas sukces, a nie w tym ze
      szukasz zmiany lub uzupelnienia.

      Powodzenia w poszukiwaniach!
    • muszek0 Re: ludzie sukcesu 12.11.02, 13:26
      Stowarzyszenie LUDZI SUKCESU do którego chcesz należeć to najgorsze rozwiązanie
      i to nie tylko w kwestii poszukiwania chłopa. Pomijam już fakt, że takie
      towarzystwo musi być kompletnie nudne, ale mam wrażenie, że każdy będzie cię
      tam oceniał przez pryzmat CZŁOWIEKA SUKCESU ZAWODOWEGO. Jako, że pojęcie
      "sukces" jest bardzo względne, możesz dostać niezłego pstryczka w nos. Lepiej
      już zapisać się do KLUBU ZBIERACZY ZNACZKÓW POCZTOWYCH, KLUBU MIŁOŚNIKÓW
      LITERATURY, DYSKUSYJNEGO KLUBU FILMOWEGO, ewentualnie założyć fundację POMOC
      DZIECIOM ULICY. Będziesz się tam mogła spotkać z ludźmi, którzy realizują się
      na innych terenach naszej egzystencji niż życie zawodowe. A ewentualny kandydat
      na twojego narzeczonego :) nie będzie chłodno kalkulował zysków i strat; nie
      będziesz jego przedmiotem biznes planu.
    • Gość: akaWill Re: ludzie sukcesu IP: *.228.252.64.snet.net 12.11.02, 15:24
      boss102 napisała:

      > Jestem mloda, niezalezna kobieta po 30tce szukajaca kontaktu z podobnymi
      > ludzmi jak ja sama. Chcialabym poznac zarowno mezczyzn jak i kobiety.
      > Tych ,ktorzy osiagneli sukces ale czuja potrzebe nawiazania kontaktu z
      > innymi. Mysle nawet o przynaleznosci do jakiegos stowarzyszenia dla ludzi
      > mlodych ,kreatywnych. Jakies sugestie? Co sadzicie na temat kobiet, ktore
      > odniosza sukcesy w zyciu zawodowym a brak im partnera w zyciu?


      Sprobuj Toastmasters, maja klub w Warszawie wedlug informacji w sieci. Oni sa
      nastawieni na "public speaking", ale to sie wiaze z sukcesem.

      www.toastmasters.org


      Poza tym graj w golfa. Prywatny klub golfowy to cos jak "klub ludzi sukcesu".

      Jeszcze odnosnie Twojego pytania. Ja nic nie sadze o kobietach, ktore odnosza
      sukces w zyciu zawodowym. Ludzie maja swoje priorytety i jezeli im z tym
      dobrze to swietnie. Jezeli nie to tez glownie ich sprawa.
      • Gość: Renka Re: kobiety sukcesu IP: *.home.cgocable.net 15.11.02, 03:17
        One nie szukaja facetow.One zawsze maja to, co chca.
    • darth4 Re: ludzie sukcesu 20.11.02, 22:25
      Jak widać po większości wypowiedzi włącznie z boss102 , ludzie nie mają pojęcia
      co to jest sukces, a co za tym idzie nie wiedzą a tylko im się wydaje ( jak
      wynika z części innych wypowiedzi ), jak żyją ludzie sukcesu.

      boss102, jak wynika nie odniosłaś sukcesu w życiu, tylko sukces w życiu
      zawodowym. Szukasz natomiast ... no właśnie ludzi którzy odnieśli sukces, czy
      ludzi którzy odnieśli sukces zawodowy ?

      Jeśli to drugie, to zgadzam się z muszek01, chociaż on się tylko domyśla i źle
      definiuje ludzi sukcesu życiowego ( ci wcale nie są nudni).

      Jeśli interesuje cię wstąpienie do "ludzi sucesu", to musisz stać się dla nich
      interesująca. A więc musisz najpierw zostać człowiekiem sukcesu, a nie
      człowiekiem sukcesu zawodowego. Z Twojego postu wynika jednak , że chcesz i
      jesteś na dobrej drodze.

      A więc znajdź ludzi sukcesu i spróbuj się do nich upodobnić. Ale gdzie są ?
      "Sukces", to jest osiągnięcie stanu w którym jesteś zadowolona z tego co
      posiadasz. Przy czym słowo posiadasz należy zdefiniować bardzo szeroko. Czyli,
      wszystko co posiadasz, łącznie z partnerem lub bez niego, z ułomnościami, z
      kotem, ze stanem konta, itd. Gdy całkowicie zaakceptujesz siebie, tak aby
      nikomu nie musieć niczego udowadniać ( jak to ma często miejsce wśród męczących
      ludzi sukcesu zawodowego )zostaniesz człowiekiem sukcesu. Osiągasz sukces.

      Człowiek który ma dużo, ale jest nieszczęsliwy z powodu gorszego zegarka,
      samochodu, czy partnera, nie jest absolutnie człowiekiem sukcesu, choćby
      wczoraj wrócił z wyprawy turystycznej na księżyc.

      Tacy ludzie są wokół Ciebie, ale ich nie dostrzegasz, bo oni nie
      szukają "popularności".

      Mam nadzieję że Ci pomogłem. Pozdrawiam.
      • Gość: pom Re: ludzie sukcesu IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.02, 13:42
        Bardzo celna definicja człowieka sukcesu.

        Darth, pozdrawiam.:)
        • Gość: ToeToe Re: ludzie sukcesu IP: proxy / *.jetstream.xtra.co.nz 23.11.02, 02:45
          Narzuciles jedynie swoj system wartosci. Dla jednych sukcesem jest kariera
          zawodowa, dla innych gromadka brzdacow, a dla jeszce innych wolontariat w
          Afganistanie.I co w tym zlego??
          • darth4 moja definicja sukcesu ? 23.11.02, 14:42
            Nie sądzę aby jakąkolwiek indywidualną wypowiedź można było traktować jako
            reprezentatywną dla wszystkich. Przedstawienie mojego punktu widzenia jest więc
            przedstawieniem mojego punktu widzenia. Narzucić go nijak nie mogę, bo
            osobiście każdy z nas może się z takim zdaniem zgodzić lub nie. Przykład, Twoja
            wypowiedź z którą ja się z koleji nie zgadzam. I to jest demokracja. Nic więc
            absolutnie złego w tym, że każdy ma swoje zdanie w tym temacie.

            Jednak jak słusznie NIE ZAUWAŻYŁEŚ mottem przewodnim głównego wątku postu było
            pytanie "Co sadzicie na temat kobiet, ktore odnosza sukcesy w zyciu zawodowym a
            brak im partnera w zyciu" z uzasadniając "Chcialabym poznac zarowno mezczyzn
            jak i kobiety tych ,ktorzy osiagneli sukces".

            Jestem mężczyzną który w miom mniemaniu odniósł sukces, poczułem się więc
            wywołany do pomocy i odpowiedzi.

            W danej kwestii są więc ludzie którzy :
            - zadają pytania ( Boss102 ),
            - wiedzą, ale ...nie powiedzą ( może Ty ),
            - próbują pomóc odpowiadając w miarę swojego doświadczenia i przekonania ( Ja ).

            Tak więc próbowałem pomóc odpowiadając w miarę swojego doświadczenia i
            przekonania.

            Moje pytanie do Ciebie to np. KTÓRA GODZINA ?
            Uprzedzam, że odpowiedź będzie :
            - Twoją osobistą interpretacją,
            - może zostać poczytana jako narzucenie Twojego systemu wartości ( w tym
            przypadku Twoja strefa czasowa ) :) i tu na pewno mamy różne zdania nieprawdaż ?
            • Gość: ToeToe Re: moja definicja sukcesu ? IP: proxy / *.jetstream.xtra.co.nz 23.11.02, 22:28
              Bez urazy, ale duzo ryczysz, a malo mleka dajesz :))
        • darth4 Re: ludzie sukcesu 23.11.02, 14:43
          Dzięki pom.
    • Gość: ccv Re: ludzie sukcesu IP: *.devs.futuro.pl 23.11.02, 16:14
      Jak widac po postach-"JEDNEGO CI LUDZIE W POLCE NIE WYBACZA....-SUKCESU"
      zazdrosc i zawisc ,uprzykrzanie i umniejszanie twoich ciezko zdobytych
      osiagniec.
      Polakow poznac wszedzie -narodowa cecha-ZAWISC.
      Poradz takim ludziom zeby swoje porady i uwagi wsadzili sobie w d...
    • Gość: Lena Do boss102 IP: 213.216.82.* 23.11.02, 16:27
      Zasugerowałaś,że jesteś 30-tką z sukcesami zawodowymi ale bez partnera i pytasz
      co sądzimy o czymś takim i zobacz, jak polała się fala zazdrości /zawiści(?).
      Sukces zawodowy i zwykle choć nie zawsze związany z tym finansowy osiąga się
      kosztem wyrzeczeń. Nie tak znowu wiele osób ma szczęście spotkać partnera
      takiego, z którym do sukceów dochodzą równolegle lub razem.. Jeszcze osiągający
      sukces mężczyzna z "siedzącą w domu" kobietą /lub bez sukcesów /ma akceptację
      społeczną. Odwrotnie - ciężka sprawa. Osiągająca sukces zawodowy kobieta bez
      mężczyzny też -jak widzisz- niezbyt się podoba. Często dla tych co nie osiągają
      jest ona potwierdzeniem ich "słusznego" kierunku w życiu czyli "nie wychylać
      się". Wiesz, wiele osób twierdzi,że pieniądze szczęścia nie dają ale żeby to
      sprawdzić trzeba te pieniądze zarobić.
      Nie zamykaj się tylko w kręgu ludzi takich jak Ty,bo to człowieka "szufladkuje"
      zainteresuj się np. jogą, tańcem i naucz się nie myśleć stale o pracy, nie
      odnosić wszystkiego do swojej pracy, nie rozmawiać o niej.
      Pozdrowienia.
      • Gość: Ewawa SUKCES IP: 217.153.33.* 26.11.02, 14:50
        Gość portalu: Lena napisał:

        > Zasugerowałaś,że jesteś 30-tką z sukcesami zawodowymi ale bez partnera i
        pytasz
        >
        > co sądzimy o czymś takim i zobacz, jak polała się fala zazdrości /zawiści(?).
        > Sukces zawodowy i zwykle choć nie zawsze związany z tym finansowy osiąga się
        > kosztem wyrzeczeń. Nie tak znowu wiele osób ma szczęście spotkać partnera
        > takiego, z którym do sukceów dochodzą równolegle lub razem.. Jeszcze
        osiągający
        >
        > sukces mężczyzna z "siedzącą w domu" kobietą /lub bez sukcesów /ma akceptację
        > społeczną. Odwrotnie - ciężka sprawa. Osiągająca sukces zawodowy kobieta bez
        > mężczyzny też -jak widzisz- niezbyt się podoba. Często dla tych co nie
        osiągają
        >
        > jest ona potwierdzeniem ich "słusznego" kierunku w życiu czyli "nie wychylać
        > się". Wiesz, wiele osób twierdzi,że pieniądze szczęścia nie dają ale żeby to
        > sprawdzić trzeba te pieniądze zarobić.
        > Nie zamykaj się tylko w kręgu ludzi takich jak Ty,bo to
        człowieka "szufladkuje"
        >
        > zainteresuj się np. jogą, tańcem i naucz się nie myśleć stale o pracy, nie
        > odnosić wszystkiego do swojej pracy, nie rozmawiać o niej.
        > Pozdrowienia.

        Jeśli wolno podam przykład (bo o definicjach już za dużo) sukcesu. To bardzo
        ciekawy wątek. Dziękuje autorce.
        Powiem tak :profesor ok 40-tki, uznany w świecie autorytet w swojej dziedzinie,
        jego praca przynosi wymierne korzyści rzeszom społeczeństwa ( np. w dziedzinie
        zdrowia, wynalazków, odkryć, praw).
        Ma czas na doskonalenie, niezgnusniały, "bywały w świecie". Jako człowiek
        otwarty elastyczny, znajacy swoją wartośc ale jednocześnie przyjazdny, bo kocha
        ludzi.

        To dla mnie człowiek sukcesu. Czy mówimy o tym samym?





        • darth4 Re: SUKCES 26.11.02, 21:01
          Gość portalu: Ewawa napisał:

          > To dla mnie człowiek sukcesu. Czy mówimy o tym samym?

          Jak dla mnie : chodząca definicja sukcesu

          Pozdrówka :)
          • Gość: ToeToe Re: SUKCES IP: proxy / *.jetstream.xtra.co.nz 27.11.02, 00:21
            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=210&w=3759825
        • Gość: Lena Re: SUKCES IP: 213.216.82.* 27.11.02, 00:36
          Gość portalu: Ewawa napisał:

          > Gość portalu: Lena napisał:
          >
          > > Zasugerowałaś,że jesteś 30-tką z sukcesami zawodowymi ale bez partnera i
          > pytasz
          > >
          > > co sądzimy o czymś takim i zobacz, jak polała się fala zazdrości /zawiści(
          > ?).
          > > Sukces zawodowy i zwykle choć nie zawsze związany z tym finansowy osiąga s
          > ię
          > > kosztem wyrzeczeń. Nie tak znowu wiele osób ma szczęście spotkać partnera
          > > takiego, z którym do sukceów dochodzą równolegle lub razem.. Jeszcze
          > osiągający
          > >
          > > sukces mężczyzna z "siedzącą w domu" kobietą /lub bez sukcesów /ma akcepta
          > cję
          > > społeczną. Odwrotnie - ciężka sprawa. Osiągająca sukces zawodowy kobieta b
          > ez
          > > mężczyzny też -jak widzisz- niezbyt się podoba. Często dla tych co nie
          > osiągają
          > >
          > > jest ona potwierdzeniem ich "słusznego" kierunku w życiu czyli "nie wychyl
          > ać
          > > się". Wiesz, wiele osób twierdzi,że pieniądze szczęścia nie dają ale żeby
          > to
          > > sprawdzić trzeba te pieniądze zarobić.
          > > Nie zamykaj się tylko w kręgu ludzi takich jak Ty,bo to
          > człowieka "szufladkuje"
          > >
          > > zainteresuj się np. jogą, tańcem i naucz się nie myśleć stale o pracy, nie
          >
          > > odnosić wszystkiego do swojej pracy, nie rozmawiać o niej.
          > > Pozdrowienia.
          >
          > Jeśli wolno podam przykład (bo o definicjach już za dużo) sukcesu. To bardzo
          > ciekawy wątek. Dziękuje autorce.
          > Powiem tak :profesor ok 40-tki, uznany w świecie autorytet w swojej
          dziedzinie,
          >
          > jego praca przynosi wymierne korzyści rzeszom społeczeństwa ( np. w
          dziedzinie
          > zdrowia, wynalazków, odkryć, praw).
          > Ma czas na doskonalenie, niezgnusniały, "bywały w świecie". Jako człowiek
          > otwarty elastyczny, znajacy swoją wartośc ale jednocześnie przyjazdny, bo
          kocha
          >
          > ludzi.
          >
          > To dla mnie człowiek sukcesu. Czy mówimy o tym samym?

          Tak, mówimy o tym samym.
          Pozdrowienia.
          • Gość: jr Re: SUKCES czy szczescie? IP: 203.129.132.* 27.11.02, 04:02
            Gość portalu: Lena napisał:


            > > To dla mnie człowiek sukcesu. Czy mówimy o tym samym?
            >
            > Tak, mówimy o tym samym.

            sukces to sla mnie komercyjne znaczenie slowa szczescie. mowimy o sobie ze
            jestesmy ludzmi sukcesu gdy myslimy ze jestesmy szczesliwi.

            tak jak sukces, szczescie moze miec setki innych definicji. dla jednego miara
            szczescia czy sukcesu moze byc "latanie" samolotem w WTC, dla
            innego "zaliczenie" 24 kobiet w jedna dobe...

            szczescie dzielimy na chwilowe i wieczne choc jedno nie zaprzecza drugiego.
            szczescie jest wielce uzaleznione od naszych wierzen, kultury, polozenia
            geograficznego, rasy, plci itd itd.

            ja uwazam sie za szczesliwego bo moge ogladac codziennie wschod slonca i pic
            piwko ... zycie jest przepiekne!!!
            • Gość: Lena Re: SUKCES czy szczescie? IP: 213.25.39.* 27.11.02, 11:56
              Gość portalu: jr napisał:

              > Gość portalu: Lena napisał:
              >
              >
              > > > To dla mnie człowiek sukcesu. Czy mówimy o tym samym?
              > >
              > > Tak, mówimy o tym samym.
              >
              > sukces to sla mnie komercyjne znaczenie slowa szczescie. mowimy o sobie ze
              > jestesmy ludzmi sukcesu gdy myslimy ze jestesmy szczesliwi.
              >
              > tak jak sukces, szczescie moze miec setki innych definicji. dla jednego miara
              > szczescia czy sukcesu moze byc "latanie" samolotem w WTC, dla
              > innego "zaliczenie" 24 kobiet w jedna dobe...
              >
              > szczescie dzielimy na chwilowe i wieczne choc jedno nie zaprzecza drugiego.
              > szczescie jest wielce uzaleznione od naszych wierzen, kultury, polozenia
              > geograficznego, rasy, plci itd itd.
              >
              > ja uwazam sie za szczesliwego bo moge ogladac codziennie wschod slonca i pic
              > piwko ... zycie jest przepiekne!!!

              Nie zgodzę się z Tobą. Sukces wcale nie jest synomimem szczęścia. Sukces może
              być szczęściem i szczęście sukcesem ale to wcale nie jest równoznaczne. Sukces
              to osiągnięcie, wyczyn, powodzenie. Czy jest to dla nas szczęściem, czy ten
              sukces umiemy odbierać jako szczęście zależy od nas samych.
              Nie ma czegoś takiego jak szczęście wieczne /ponoć będzie w raju/. Po to by
              umieć odczuwać szczęście musimy mieć punkt odniesienia. Dlatego dla ludzi
              szczęście często oznacza zupełnmie co innego.
              • Gość: jr Re: SUKCES czy szczescie? IP: 203.129.132.* 28.11.02, 03:11
                Gość portalu: Lena napisał:

                > Nie zgodzę się z Tobą. Sukces wcale nie jest synomimem szczęścia. Sukces może
                > być szczęściem i szczęście sukcesem ale to wcale nie jest równoznaczne.
                Sukces
                > to osiągnięcie, wyczyn, powodzenie. Czy jest to dla nas szczęściem, czy ten
                > sukces umiemy odbierać jako szczęście zależy od nas samych.

                tak samo czy osiagniecie konca naszej "drogi" (planu) jest sukcesem zalezy od
                nas samych. dla mnie sukces i szczescie to dokladnie to samo bo jedno i drugie
                oznacza osigniecie mazen dla danej osoby. dla wyjasnienia podam iz mowie tu o
                szczesciu (happiness) a nie szczesciu (luck). niestety w jezyku polskim brakuje
                tu slowka. i tak jesli osiagniecie celu nie czyni Cie szczesliwym nie mozna
                mowic o sukcesie.

                > Nie ma czegoś takiego jak szczęście wieczne /ponoć będzie w raju/. Po to by
                > umieć odczuwać szczęście musimy mieć punkt odniesienia. Dlatego dla ludzi
                > szczęście często oznacza zupełnmie co innego.

                tak czas jest wzgledny. jednak uczucie szczescia po osiagnieciu orgazmu jest
                chyba nieco krotsze niz osiagniecie szczescia po znalezieniu pracy przez kogos
                kto jej szukal przez pare lat...


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka