Dodaj do ulubionych

@@@ -- codzienne zycie w Ameryce --- @@@

IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 16.11.02, 21:20
Jak w kazdym miejscu na swiecie spotykamy rznych ludzi
pisalem juz o tym opisujac szkole mojego najatrszego syna.
To co pisze to sa konkretne informacje. Po prostu z
mojego zycia tu w USA juz przez ponad 20 lat.
Mam 3 dzieci tu urodzonych wszysczy chlopcy.
Moja kochana zona jest rodowita polka ma na imie Rosa.
Jestesmy juz razem pnad 27 lat. Jak to sie mowi z
niejednego pieca cheleb jedlismy.
Czemu to pisze !!!!!!!!!!!!!
Bo jestem zaszokowany podstawa polakow mieszajacych na
swiecie.
Sa wsrod nich nieprzecietni ludzie o wielkich
osogniaciach , ale tazke jest bardzo duzo ludzi ktorzy
koncentruja sie tylko na rzeczach zlych lub na tym kto
cs zrobil zle, albo czego sie czepic.
Taka postwa ludzi nie zaprowadzi nikogo do szczecliwego
zycie.
Ze wzgedu na to co robie w zyciu mam bardzo duze
mozliwosci obserwowania ludzi w rozch biurach ich
miesjach pracy. Ich zachowac i rakcji.
Mam 3 chlopcow kilka razy zmienialismy miesce
zamieszkania wiazlo sie to ze zmiana szkol przez nasze
dzieci.
Musialy sie niestety adopowac do nowych szkol, kolewow
i nauczycieli. Przezywalem to na wlasnej skorze jak
sobie z tym nielatwym problemem radzili.
Czsami musielismy z Rosa w tym uczestniczyc.
Bo nasi chlopcy sa wrazliwi i czasami sprawia im to
problemy.
Dochodzilo do rozmow z nauczycielami. Wiem bardzo
dokladnei jak to bylo bo to moje tu zycie.
ALE NIGDY nie widzielm u nich postawy takiej jak tu na
forum ludzi ktorzy za wszelka zena szukaja bledow,
problemow i szystakiego czego mozna sie czepic.
Pisalem juz wczesciej na tym forum, ale przestalem bo
zazwsze znajdzie sie ktosc ktory gra wszystko widziacego.
Im dluzej tu mieszakm tym bardziej widze ze duzo
problemow w polsce spowodoawane jest postawa ludzi.
I to nie ma znaczenia czy prostych czy tych niby bardzo
wykszalconych.
W szkole moj najmnijszy mial maly problem dla niego duzy.
Bardzo chce odrobic wszyskie zadania i jest bardzo
ambitny ( czasami moze za bardzo ) Jest to nowa szkola
bo przeszdla do nastpnej klasy gdzie lokalizacja rozni
sie od porzedniej bo tam sa dzieci tylko male.
Mial klka nieobecnosci i zadania domowe nagromadzily
sie bardzo. I zauwazylem ze nie moze sobie z tym poradzic.
Wpadl w sytuacja problemowa bo z jedej strony jest
obowiazkowy a z drugiej strony bylo to za dzuo dla
mniego. Przestal przynosic zadania do domu.
Jak by nie mial nic zadane lub juz odobil w szkole.
Cos mi sie wydalo nie tak i Rosa skontakoeala sie z
nauczycielka. Okazalo sie ze mielismy racje.
Czemu o tym pisze bo teraz to co jest najwazniejsze w
zyciu malego czlowieka !!!!!
Jak my dorosli potraktujemy jego problemy. Pamietam z
mojej szkoly jak podchodzil nauczyclele do mnie.
Tu histrija jest krotka ale duzo do opisywania jak to
codzienie od kilu dni jego nauczycielka postepowal z
nim aby znalesc cos takiego zeby mu pomoc.
Nie bylo to robienie mu wymowek ze nie odrobil zadania
bo to jest bardzo proste. Tylko co moze zrobic zeby
poprac mimusy za nie orobione zadania.
Wczoraj wszdl ze szkoly podskakujac i dwa razy wrzacz
zrobil w powietrzu kozilki jaki by szczecliwy jak pani
nauczycleka go powznie potaktowala i zo moze zrobic zny
to nadgonic.
Jest bardzo utalentoway w rysowanu. To co bedzie robi
to rysunki do ksziaki klasowej.
Czyli to co bardzo lubi. W tym samym czasie bedzie
sobie poprawil minusy. I kotos go dozcenil ze nardzo
ladnie rysyje.
Zawze mozna znalec w kadym czlowieku cos co robi on
doakonale TYLKO TZRBA TEGO CHCIEC.

PODRAWAIM Z LOS ANGELE

WWW.WITOLD.US
ps moze ktos zmalesc bledy ale musz juz leciec ROSA
mnie wola
Obserwuj wątek
    • Gość: flip Re: @@@ -- codzienne zycie w Ameryce --- @@@ IP: *.p.lodz.pl 17.11.02, 05:09
      Nie wiem, czy o to ci chodzi, ale minorowe nastroje wynikaja przede wszystkim z
      faktu, ze porownania z okolica wygladaja raczej fatalnie. Jesli 5-6 lat temu
      trendy byly raczej dobre, to teraz jest coraz gorzej, niestety. PL sie cofa,
      nawet jak stoi.
      • Gość: volny Re: @@@ -- codzienne zycie w Ameryce --- @@@ IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 17.11.02, 10:38
        Ogladalem ponad rok temu na TV poloni ktorej juz nie ma
        na dish network o pani z DanIi ktora na wlasny kosz
        przyjechala zo polski w celu pomocy w budowie nowej
        ekonomi ma najlepsza firme w Dani - konsulingowa.
        I okazalo sie ze nikt sie nie zainteresowal jej ofertami
        pomocy nawet za darmo.
        Smutne to i zadziwiajace.
        Mowila ona ze polacy to dziwny narod sa w wsrodnas
        nieprzecietni ludzie w dobym i zlym kierunku.
        Ze niema przeciatniakow.
        Ciekawe podsumowanie.

        Witold
        Gość portalu: flip napisał(a):

        > Nie wiem, czy o to ci chodzi, ale minorowe nastroje
        wynikaja przede wszystkim z
        >
        > faktu, ze porownania z okolica wygladaja raczej
        fatalnie. Jesli 5-6 lat temu
        > trendy byly raczej dobre, to teraz jest coraz gorzej,
        niestety. PL sie cofa,
        > nawet jak stoi.
        • Gość: flip Re: @@@ -- codzienne zycie w Ameryce --- @@@ IP: *.p.lodz.pl 17.11.02, 21:13
          Niestety - najczesciej nie ma w ogole z kim rozmawiac. Twierdzimy wiec, ze
          demokracja, to ostatnie co PL bylo potrzeba.
          • darth4 Codzienne zycie w Polcse 26.11.02, 21:54
            Gość portalu: flip napisał:
            > Niestety - najczesciej nie ma w ogole z kim rozmawiac.

            Jak to, przecież mówi się że gdzie 2 Polaków tam 3 zdania !!!
            Popraw to na "nie ma z kim rozmawiać w necie".
            Ale to się zmienia. Wiesz przecież, że net był niedostępny pod przeciętnymi
            strzechami. Obecnie nie jest to szczyt szczęścia, ale to się powoli zmienia.
            Ha, i to za sprawą mediów. W moim przypadku bardzo "pomogła" mi Cyfra +.
            Gdy zajęła Wizję ( chętnie nazwałbym to obecnie WROGIM PRZEJĘCIEM ), okradała
            mnie na 100 zł, aż do października tego roku !!! Miałem dokładnie 2 razy ten
            sam program !!! Ale nie mogłem zrezygnować, bo mnie olewali i doradzali żebym
            postawił sobie TV w drugim pokoju, to będę miał fajnie. Jak oglądałeś lub
            czytałeś kiedyś książkę Grishama o firmie ubezpieczeniowej Great Benefit, to
            tak było ze mną. Dla mnie to zwykła ordynarna kradzież. Tak się wściekłem, że
            chciałem zrezygnować w ogóle z cyfry. Ale ta cholera ma HBO, a to lubię i
            musiałem :( zostawić 1 platformę. No więc pomyślałem, w sumie jak muszę płacić
            za cały dziadowski program w Cyfrze ( publiczne mam i tak bez nich ), tylko dla
            1 HBO ( zresztą teraz już też coraz gorszy szmelc ) prawie 100 zł ( 25 $ ), to
            stać mnie też na SDI za 130 zł ( 35$ ) i mam neta 24/7 co jest o niebo lepsze
            niż cała szmaciana Cyfra ( bez obrazy HBO i może AVANTE - ale to wrogo przejęli
            z Wizji ).
            Tak więc jeśli kogoś stać na TV w Polsce, to stać i na SDI, a wtedy ...
            wolność, no i będziesz miał z kim rozmawiać.

            Gość portalu: volny napisał:
            > Bo jestem zaszokowany podstawa polakow mieszajacych na swiecie.

            Prawda że w Polsce niełatwo. Ale my tu żyjemy, staramy się trwać i też być
            szczęśliwi. Było fajnie do 2000 , jest do dupy teraz ( w porównaniu z okresem
            do roku 2000 ,a nie z np. Jugosławią, Białorusią czy Nigerią ), może będzie
            jeszcze fajnie. Wierzymy w to bo chcemy i musimy.
            Ale jeżeli jakiś kundel zza płotu szczeka na nasze podwórko, to nas hałas
            męczy. Jak jeszcze przylatuje nam zasrać, to już podpada pod hycla na całego.
            Ale co my i inne nacje myślą, gdy ten pies gryzie na naszym własnym podwórku, a
            podlizuje się liszajowato o michę zupy u obcego ?

            To oczywiście nie do Ciebie ( za Twoje cenne uwagi bardzo dziękuję ), tylko
            komentarz a propos Twojego

            Gość portalu: volny napisał:
            > jest bardzo duzo ludzi ktorzy koncentruja sie tylko na rzeczach zlych lub na
            > tym kto cos zrobil zle, albo czego sie czepic.

            Leci w naszej TV taki dokument pt. "zielona karta" ( green card ). I ostatnio
            Polak co mieszka kilkanaście lat w USA mówił, że jak on awansował na
            kierownika, to gratulowali mu Rosjanie, Meksykanie i no prawie wszyscy. Jedyną
            grupą która mu nie gratulowała byli ... no kto ? tak, tak, POLACY.
            I takie głupie kundle później piszą jak to tam u Was w Polsce do dupy i że
            nigdy tu nie wrócą.

            I dobrze.

            Z optymistycznym pozdrowieniem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka