markiz.de.sade
20.02.06, 19:29
Dawni wyznawcy nie mieli wątpliwości, że ich bóg istnieje. To po prostu cecha
prymitywnej umysłowości. Mogli natomiast powątpiewać, czy bóg ten jest dla
nich dobry, czy jest mocniejszy od innych bogów (ew. innych sił) itd.
Pytaniem było, czy warto ZAWIERZYĆ temu właśnie bogu. Tak właśnie było w
przypadku starotestamentowych Żydów.
Dzisiaj usiłuje się ludziom wciskać bajkę o tym, że religia polega na wierze
w boga, wierze mimo braku dowodów. To brednia. Prawdziwy wyznawca WIE, że
bóstwo istnieje, a dowody widzi na każdym kroku. Tyle że prawdziwy wyznawca
to człowiek o mentalności plemiennej z epoki brązu. Dziś prawdziwych
wyznawców można spotkać w krajach trzeciego świata - wciąż niekiedy latają z
jeszcze dzidami ;)