gorby
09.03.06, 12:22
W pewnych srodowiskach, zwlaszcza klerykalnych lub sedziwych wiekiem uzywa
sie z uporem archaicznego slowa "niewiasta" zamiast kobieta,ktore to
okreslenie na ogol kobiety przyjmuja w najlepszym przypadku wybuchem smiechu
lub kpina. "Niewiasta" jaby uwlacza godnosci wspolczesnej kobiety zrownujac
ja z tamta nieporadna rodzicielka, zdana na meska laske i nielaske nazywana
rowniez czesto "bialoglowa". Dlaczego klerykalowie upieraja sie przy uzywaniu
archanicznego slownictwa rodem ze sredniowiecza uwlaczajacego godnosci
wspoczesnych kobiet ?