fajnaret
12.03.06, 15:17
Chciałem z państwem podzielic sie pewna sytuacja , która dla mnie jest dosc
dziwna.
Wczoraj w aptece mój wujek 53 lata kupuje sobie srodki antykoncepcyjne
(prezerwatywy) i po chwili pyta sie swojego syna (mojego kuzyna) ok 33 lata
czy jemu tez kupić. Oczywiście nie jest tak ze mój kuzyn jest kims mało
rozwiniętym i sam sobie tego nie moze kupic.
Napisałem ten post tylko dlatego: Czy Państwo spotkaliscie sie kiedys z taka
sytuacją? Czy dla państwa jest to sprawa naturalna czy tez nie? Jakie jest
zadanie na ten temat? Jakie sa granice intymności w rodzinie?
pozdrawiam