Dodaj do ulubionych

Szykujcie husteczki,bo za 13 dni "narodowy lament"

20.03.06, 12:25
Już za 13 dni prześwietni współcześni wierzący ponownie poczują w sobie na 2-3 dni przypływ miłości do bliźniego, wyjdą na ulice pokazywać jak to bardzo żal im ich duchowego przywódcy zmarłego przed rokiem i jak wiele wzięli sobie do swych zbolałych jego śmiercią serc.

A później znowu normalka: wyzwiska, obelgi, złodziejstwo, pijaństwo, hipokryzja i obłuda. Tak jak to zazwyczaj w Polsce bywa, najbardziej katolickim kraju Europy.

Szykujcie więc husteczki, bo trzeba zrobić show, niech świat widzi te łzy i świeczki i niech patrzy, jak to Polacy prawdziwie płaczą po stracie swego duchowego przywódcy.

Będzie znowu śmiesznie.

koń

PS. A takim jak ja, proponuję iść zawczasu do biblioteki albo wypożyczalni, by wziąć jakąś dobrą książkę lub dobry film, bo przez dobry tydzień w TV niczego innego jak tych "narodowych lamentów" nie sposób będzie dostrzec. Co za kraj.
Obserwuj wątek
    • domofon1 [...] 20.03.06, 12:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Antychryst Re: Szykujcie husteczki,bo za 13 dni "narodowy la IP: 194.29.144.* 20.03.06, 12:28
      I znów nie będzie Teleranka, a fora GW przestaną działać :)
    • Gość: marysia pamietaj ze umrzesz IP: 206.11.149.* 20.03.06, 12:32
      z twojej smierci najbardziej ucieszy sie komornik i urzad skarbowy - powiedza
      jenego oszusta mniej
      • kon_by_sie_usmial Znowu Masza od rana pijesz i bredzisz??? n/txt 20.03.06, 12:37
        Gość portalu: marysia napisał(a):

        > z twojej smierci najbardziej ucieszy sie komornik i urzad skarbowy - powiedza
        > jenego oszusta mniej
      • Gość: marysia=echo? kolejna inkarnacja Echa?? n/t IP: 194.29.144.* 20.03.06, 12:38
        • Gość: annka Re: kolejna inkarnacja Echa?? n/t IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 20:03
          Też tak myślę. Taka poetyka jest nie do podrobienia:)
          • 3promile Re: kolejna inkarnacja Echa?? n/t 20.03.06, 21:17
            Nie, no co wy? Echo by się podparło "badaniami amerykańskich uczonych". To mi
            raczej wygląda na Sky...
    • Gość: P.S.J. Re: Szykujcie husteczki,bo za 13 dni "narodowy la IP: *.itpp.pl 20.03.06, 12:32
      > A później znowu normalka: wyzwiska, obelgi, złodziejstwo, pijaństwo,
      hipokryzja
      > i obłuda. Tak jak to zazwyczaj w Polsce bywa, najbardziej katolickim kraju Eur
      > opy.

      jako osoba nie trzymająca bliskich związków ze wspólnotą katolicką także przez
      owe 2-3 dni zamierzam wyzywać, kraść, pić i się łajdaczyć. Mam nadzieję, że
      inni nie-katolicy także.
      • braineater Re: Szykujcie husteczki,bo za 13 dni "narodowy la 20.03.06, 12:40
        Może zorganizujemy Paradę Złajdaczonych? Tańce, pieśni, gołe panie na
        platformach kwieciem obsypanych. Pokazmy, że mniejszośc łajdacza silna jest!

        P:)
        • Gość: P.S.J. Re: Szykujcie husteczki,bo za 13 dni "narodowy la IP: *.itpp.pl 20.03.06, 12:45
          braineater napisał:

          > Może zorganizujemy Paradę Złajdaczonych? Tańce, pieśni, gołe panie na
          > platformach kwieciem obsypanych. Pokazmy, że mniejszośc łajdacza silna jest!
          >
          > P:)

          A poza tym, jak wiadomo, mniejszość zasługuje na ochronę i nie można jej
          dyskryminować :) Proponuję, że w tym czasie, gdy większość katolicka przestanie
          na 2 dni kraść, kradzież, jako czynność związana w tych dniach z mniejszością,
          była niekarana.

          Obstawiam Saturna w Arkadii, mam ochotę wynieść stamtąd taki duży ekran LCD...
          • braineater Re: Szykujcie husteczki,bo za 13 dni "narodowy la 20.03.06, 13:04
            jak bardzo duzy, to ci pomoge, pod warunkiem ze zwiniemy se jeszce 'wypasiony
            system nagłosnieniowy'. Potem mozemy iśc wykrzykiwac obscena przed najblizszym
            kosciołem:)

            P:)
        • Gość: marysia shit eater - duzo tego jeszcze musisz zjesc IP: 206.11.149.* 20.03.06, 16:06
          • braineater Marysiu 20.03.06, 16:12
            weź dzisiejsza dawke pigułek, siegnij po slownik i znajdź znaczenie słowa
            ironia, lub (to moze być w drugim tomie) sarkazm.

            P:)
          • Gość: Kultura Re: shit eater - duzo tego jeszcze musisz zjesc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 17:20
            Nie ma jak kultura. Marysiu - pamiętaj żeby się z tego wyspowiadać
          • Gość: ukj Re: shit eater - duzo tego jeszcze musisz zjesc IP: *.server.ntli.net 02.04.06, 14:34
            Widze ze Marysia emanuje miloscia blziniego jak typowy polski katolik-hipokryta.
    • kon_by_sie_usmial Zamierzony błąd ortograficzny - przepraszam 20.03.06, 12:34
      Przepraszam za błąd ortograficzny, ale zmuszony byłem go popełnić, bowiem tytuł ma ograniczoną liczbę znaków i musiałem go tak skrócić, by się zmieścił, stąd owe "husteczki" i brak spacji przed "bo".

      Litościwi wierzący... wybaczcie :)

      Wasz koń
    • Gość: Kasia Re: Szykujcie husteczki,bo za 13 dni "narodowy la IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 15:02
      Cóż to będą tylko 2-3 dni, według Ciebie, hipokryzji. Według mnie znaczna
      większość będzie raczej szczera, ale nie o to chodzi, kto ma rację. Jak
      napisałam, to będą tylko 2-3 dni a co powiesz o hipokryzji "Wybiórczej", która
      uprawia ją już od blisko roku i dodatkowo zarabia na tym gigantycznew
      pieniądze? Przecie to nic innego jak hipokryzja, kiedy jak papież żył odsądzała
      go od czci i wiary z byle powodu a po Jego śmierci zarabia na książkach,
      albumach itp. ciężkie pieniądze.
    • kamajkore Re: Szykujcie husteczki - a może by tak wolne? 20.03.06, 21:19
      no przynajmniej nie miałabym nic przeciwko, żeby dodali dzień wolnego z tej czy innej okazji :P
      • amikeo Re: Szykujcie husteczki - a może by tak wolne? 20.03.06, 21:26
        Jak ma być takie wolne jak 8 kwietnia w dniu pogrzebu to ja dziękuję. Wysłali
        na wolne siła a potem kazali odrabiac.
        Ale są plusy, kibice się zjednoczą, politycy pokochają, odsunie się na 2 dni
        widmo wyborów i nastanie pokój i sprawiedliwość:)
        • kynos2 Re: Szykujcie husteczki - a może by tak wolne? 20.03.06, 22:49
          amikeo napisała:

          > Jak ma być takie wolne jak 8 kwietnia w dniu pogrzebu to ja dziękuję. Wysłali
          > na wolne siła a potem kazali odrabiac.
          > Ale są plusy, kibice się zjednoczą, politycy pokochają, odsunie się na 2 dni
          > widmo wyborów i nastanie pokój i sprawiedliwość:)

          A ludzie będą się kochać i żyć długo i szczęśliwie.

          ----

          "Ze zrozumieniem przychodzi wyzwolenie"
          • amikeo Re: Szykujcie husteczki - a może by tak wolne? 20.03.06, 22:54
            No, SIĘ będą kochać:) To by było piękne:)
        • madeofstars Re: Szykujcie husteczki - a może by tak wolne? 21.03.06, 23:01
          taaa,albo firma w ktorej juz na szczescie nie pracuje,wyslala na przymusowe
          wolne na tydzien,a ze na zlecenie bylam to 1/4 pensji w plecy poszla i kto mi
          dal na chate np. oplacic? nikt :-P.Zeby to jeszcze cos zmienilo taka jednodniowa
          postawa: kochaj blizniego swego,a tu nic bedzie potem jak bylo...
    • Gość: UWAGA!!! co do TV - radzę zajrzeć wtedy na Puls, bo choć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 23:16
      katolicka, to ta telewizja jest barzdiej normalna od innych - jesli chodzi o
      tego typu owczy pęd

      gdy zmarł papież, jako jedyna potrafiła nadawać normalne programy i filmy, które
      nie były związane z papieżem...
    • kon_by_sie_usmial Już tylko 12 dni dzieli nas od "płaczków na pokaz! 21.03.06, 10:03
      • pumbcia Re: Już tylko 12 dni dzieli nas od "płaczków na p 21.03.06, 19:23
        1.mimo iż nie należę do szczególnie religjnych osób, a już napewno nie
        "koscielnych",Papieża akurat szanowałam,
        2.jak nie chcesz to nie płacz, nie wspominaj, ale nie musisz sie tak z tym
        obnosić, ujawniasz tylko swe jakoweś ukryte frustracje :| chyba bardzo
        nieszczęśliwy jesteś, wszytsko Ci przeszkadza
        3.chusteczki przez "ch" się pisze
        • kon_by_sie_usmial Kochanie, "bez nerw" :) 21.03.06, 20:22
          Widzę kochana Pumbciu (zauważ, że piszę z dużej litery, na znak szacunku dla Ciebie), że... nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Szkoda trochę, ale ponoć 80% tego katolickiego narodu nie wie co się do niego mówi czy pisze. Ale do rzeczy:

          pumbcia napisała:

          > 1.mimo iż nie należę do szczególnie religjnych osób, a już napewno nie
          > "koscielnych",Papieża akurat szanowałam,

          A czy ja gdzieś napisałem, że nie szanowałem papieża? Ja nie śmieję się z papieża (bo akurat gdyby ten naród hipokrytów choć w dziesiątej części stosował się do jego nauk, bylibyśmy rajem na Ziemi), tylko z tych żałosnych dwulicowych ludzi, którzy potrafią na 2-3 dni zamienić się w oazy dobroci, by później na powrót stać się dzikimi zwierzętami. "Zakumałaś"? :)

          > 2.jak nie chcesz to nie płacz, nie wspominaj, ale nie musisz sie tak z tym
          > obnosić, ujawniasz tylko swe jakoweś ukryte frustracje :| chyba bardzo
          > nieszczęśliwy jesteś, wszytsko Ci przeszkadza

          Freud byłby z Ciebie dumy :) Mam nadzieję, że nie zmarnowałaś szansy i poszłaś na psychologię :)
          A teraz poważnie: żyjemy w kraju, w którym ponoć panuje pluralizm i demokracja. Nie ograniczaj więc proszę mojego prawa do swobody wypowiedzi. Mam prawo śmiać się w tej bogobojności na pokaz, więc się śmieję.

          > 3.chusteczki przez "ch" się pisze

          Gdybyś zadała sobie trud i przeczytała wątek z uwagąa a nie wybiórczo, dostrzegłabyś: 1. Że przeprosiłem za błąd ortograficzny (a więc niegrzecznością z Twojej strony jest wypominanie czegoś za co już przeprosiłem), 2: Wyjaśniłem przyczynę dla której napisałem wyraz "chusteczki" przez "h" (brak miejsca w tytule - ograniczona ilość znaków).

          Pozdrawiam szanowną Pumbcię (znów wielka litera) żywiąc nadzieję, że jutro wstaniesz prawą nóżką :)

          Buziaczki słoneczko
          Twój konik :)
          • pumbcia Re: Kochanie, "bez nerw" :) 21.03.06, 21:33

            ale nie trzeba tak protekcjonalnie od razu hę? mam 19 lat a Pan ? :P
            i tak stoję przy swoim :P
            co Panu, Panie Koniku daje prawo tak się afiszować ze swoim "ja"? uważa się Pan
            ponad tych ludzi, wierzących w coś tam? nie wszyscy sa tacy źli :) znam takich
            którzy są dobrzy na codzień :) a nie tylko od święta
            mnie też Pan potraktował od razu jako element szkodliwy? :)no w sumie jestem
            elementem szkodliwym :)
            a i tak wyłazi z Pana frustracja :P złość :P coś Panu nie wyszło?
            słowa jakich Pan używa o tym świadczą, ta ironia ehh
            a tak serio, naprawdę tak przeszkadza Panu "płakanina"? co innego jakby jeszcze
            płakali poofiarach WTC, ale po papieżu... eeee :)
            bez buziaczków :P
            Pumbcia
            • kon_by_sie_usmial Będzie pogawędka? :) 21.03.06, 22:13
              pumbcia napisała:

              >
              > ale nie trzeba tak protekcjonalnie od razu hę?

              Umiejętność posługiwania się poprawną polszczyzną zawsze musi być odebrana jako protekcjonalny ton? :) Przepraszam, następnym razem postaram się by mój post był "bulwarowy" :)

              > mam 19 lat a Pan ? :P

              A chce mnie Panna poderwać, że pyta o mój wiek? Mam tyle, byś nie uważała mnie za swojego ojca i bym jeszcze sprostał Twojej fizjologii :)

              > i tak stoję przy swoim :P

              "Obstaję" lepiej by pasowało :)

              > co Panu, Panie Koniku daje prawo tak się afiszować ze swoim "ja"?

              Demokracja, pluralizm, wolność słowa.

              >uważa się Pan
              > ponad tych ludzi, wierzących w coś tam?

              Szczerze? Tak :)

              >nie wszyscy sa tacy źli :)

              Wszyscy nie. Większość tak :)

              >znam takich
              > którzy są dobrzy na codzień :) a nie tylko od święta

              Też kilku takich znam, ale tylko kilku.

              > mnie też Pan potraktował od razu jako element szkodliwy? :)no w sumie jestem
              > elementem szkodliwym :)

              Ciebie? Dlaczego tak uważasz? Przykre doświadczenia? ;)

              > a i tak wyłazi z Pana frustracja :P złość :P coś Panu nie wyszło?

              Frustracja moja jest li tylko wynikiem zachowania moich pobratymców. Nie lubię kłamstwa, fałszu, obłudy i hipokryzji. A mieszkając w tym zapyziałym kraju, doświadczam tego niemal na co dzień.

              > słowa jakich Pan używa o tym świadczą, ta ironia ehh

              Ironia? :) Cynizm lepiej pasuje :)

              > a tak serio, naprawdę tak przeszkadza Panu "płakanina"?

              Bardzo mi przeszkadza, bo tak jak napisałem nie lubię hipokryzji. Gdyby to było szczere, zamknąłbym bezpowrotnie swoją końską jadaczkę. A że jest to tylko afiszowanie się ze swoim smutkiem "na pokaz", przeto pozwalam sobie na swoje zjadliwe komentarze.

              co innego jakby jeszcze
              > płakali poofiarach WTC, ale po papieżu... eeee :)
              > bez buziaczków :P

              A ja mimo wszystko przesyłam buziaczki, mimo "żem" ponoć sfrustrowany jest :)

              Cmok od konika :)
              > Pumbcia
        • Gość: kojot Re: Już tylko 12 dni dzieli nas od "płaczków na p IP: *.server.ntli.net 02.04.06, 14:40
          Mysle ze nie szacunek czy tez jego brak jest tutaj problemem ale egzaltacja
          rozdmuchana do granic absurdu. Przypomnij sobie wspolna modlitwe kibicow
          cracovii i wisly i to co bylo po meczu. I niestety jest to typowe u nas.
          Przezycia religijne "zachodza" tak naprawde w glowie i czlowiek naprawde
          religijny nie ma potrzeby pokazywac publicznie ze taki jest. Niestety im ktos
          glosniej pokazuje swoja religijnosc tym (najczesciej) okazuje sie wiekszym
          hipokryta i kanalia. Popatrz tylko na tych wszystkich swietoszkowatych
          politykow, albo na stada moherow nienawidzacych zydow masonow i cyklistow.
    • Gość: No tak Faktycznie - tygodniowe kwękanie IP: *.aster.pl 21.03.06, 12:11
      Ale sobie politycy użyją... Będzie można się spawiować
    • feminasapiens ja szykuję co innego 21.03.06, 14:44
      Z uwagi na to że media będą 24/24 nadawać hymny i pieśni pochwalne ku czci już
      dziś zaopatrzę się w zasób filmów, książek, czasopism i innych takich, bo na
      internet oraz TV nie ma co liczyć.

      A może wyjadę gdzieś w plener gdzie nie ma cywilizacji i będę mogła w spokoju
      zachwycać się pięknem przyrody...
      • janan2 A za dwa miesiące radocha.Będzie wizyta papy.Co to 21.03.06, 19:56
        się będzie działo.Masz rację podobnie zabezpieczam się przed tymi dniami nie
        umniejszając roli jednego z największych Polaków.Związana z tym chucpa i
        robienie kasy odpycha od noromalnego przeżycia tych dni.Wszechobecna hipokryzja
        i działania na pokaz coraz więcej ludzi odpycha od kościoła,szczególnie po jego
        upolitycznieniu kiedy Opus Dei ma całą władzę,bo klęczniki to tylko figuranty za
        kimś trzeba jak zwykle się schować.W zły humor wpadłem kiedy biuro podróży
        poinformowało mnie że z okazji wizyty obecnego papy przekłada termin
        wycieczki.Chciałem wtedy uciec jak najdalej przed paraliżem kraju
        komunikacyjnym,medialnym,zatrzymaniem właściwie wszystkiego i robienie
        politykierstwa przez obecnie panujących cesarzy dwojga imion,taki cel jest tej
        wizyty poza oczywiście kasą bo przy panującej dwoistości zachowań tzw.katolików
        nie przyniesie ona innych efektów.Odnowy moralnej nie będzie bo moherami się
        jest a nie czasami bywa.Obecne dwa dni to zaledwie przygrywka do tego co będzie
        w maju.A tak na marginesie,czy nie ma nikt informacji we władzaćh kościelnych o
        tym ile ludzi ucieka wręcz z kraju przed rozdętymi świętami z okazji 1.Maj +
        reszta dni ,Boże Ciało+reszta itp. aby być jak najdalej od ceremoniału i
        obrzędowości uprawianej w imię tacy.Dlaczego tak się dzieje i dlaczego,to nie są
        tylko długe dni wolne,to jest formalna ucieczka przed nadmiarem hipokryzji
        ubranej nie w swoje szaty.Wystarczy sprawdzic na granicach,po odjęciu tych co
        wracają na krótko z pracy i nie ma z nich formalnie pożytku,jeśli chodzi o tacę
        ile nie wpłynie dudtków z gromadnego wyjazdu niewierzących czy
        hipokrytów?Czytałem wszystkie wątki nie w pełni jestem w temacie ale może choć
        jeden hipokryta pomyśli logicznie.Nie bardzo zresztą w to wierzę szczególnie po
        ostatnich wyborach kiedy moherki karnie za radą proboszczów poszli do wyborów
        prosto z mszy zamiast strzelic przedtem sobie baranka o futrynę i pomyśleć może
        by się im rozjaśniło pod beretem,jaki los przygotowali sobie i swoim ukochanym
        wnuczusiom.
      • a_weasley A baw się dobrze 02.04.06, 01:11
        feminasapiens napisała:

        > Z uwagi na to że media będą 24/24 nadawać hymny i pieśni pochwalne ku czci już
        > dziś zaopatrzę się w zasób filmów, książek, czasopism i innych takich, bo na
        > internet oraz TV nie ma co liczyć.

        Naprawdę wierzysz w to, co napisałaś? O Internecie też? Chcesz namiary na
        dobrego specjalistę od leczenia paranoi?

        > A może wyjadę gdzieś w plener gdzie nie ma cywilizacji i będę mogła w spokoju
        > zachwycać się pięknem przyrody...

        A wyjedź sobie. Tylko jednego Ci to nie zapewni. Papieża tam nie zobaczysz, ale
        Boga spotkać możesz.
        I daj Ci Boże.
        • feminasapiens Re: A baw się dobrze 02.04.06, 13:56
          a_weasley napisał:

          > Naprawdę wierzysz w to, co napisałaś? O Internecie też? Chcesz namiary na
          > dobrego specjalistę od leczenia paranoi?

          Dziękuję, jak będzie taka potrzeba - sama sobie poradzę.
          >
          > > A może wyjadę gdzieś w plener gdzie nie ma cywilizacji i będę mogła w spo
          > koju
          > > zachwycać się pięknem przyrody...
          >
          > A wyjedź sobie. Tylko jednego Ci to nie zapewni. Papieża tam nie zobaczysz,
          ale
          > Boga spotkać możesz.
          > I daj Ci Boże.

          Boga spotykam codziennie, nie tylko w plenerze, zapewniam Cię, że Bóg jest
          wszędzie - w zapachu kwiatów, w bestroskiej zabawie dzieci, w koronach drzew i
          w śpiewie ptaków i w dobrych uczynkach.
          • a_weasley Re: A baw się dobrze 02.04.06, 14:08
            feminasapiens napisała:

            > Dziękuję, jak będzie taka potrzeba - sama sobie poradzę.

            Cóż, skoro obawiasz się, że w Internecie nie będzie dostępne nic poza
            Papieżem, w TV tudzież...
    • monia-67 Re: Szykujcie husteczki,bo za 13 dni "narodowy la 21.03.06, 18:50
      I znowu kler zarobi kase.
    • edico Re: Rezonans religijny wartością tych igrzysk 22.03.06, 01:04
      Od płaczu do imprez uciechy dla tłumu przez tła egzorcyzmów, oby tylko wypełnić
      czas zapędzając w przerwach do roboty na rzecz niezwyciężonego - oto cała tajemnica.
    • deltalima Re: Szykujcie husteczki,bo za 13 dni "narodowy la 22.03.06, 01:13
      a jak się koniu zapatrujesz na fakt, że ci sami ludzie, którzy całują benka w
      pierścień grzebią w przeszłości przodków swoich przeciwników politycznych?
      przeszkadza dziadek w wehrmachcie, ojciec w kpp natomiast faceta z hitlerjugend
      nazywają ojcem świętym?
      • edico Re: Szykujcie husteczki,bo za 13 dni "narodowy la 22.03.06, 02:43
        I nie mają nic przeciwko uwielbianiu księcia prałata - syna frontowego żołnierza
        wermachtu.
    • kon_by_sie_usmial Zostało już tylko 11 dni i będzie szloch na pokaz 22.03.06, 15:45
      Z nerwowością wypatruję programu TV na dni tych ogólnonarodowych płaczków. Zapobiegliwym już dzisiaj proponuję skoczyć do biblioteki po książki, bo mogą się srodze zdziwić jeśli myślą, że oprócz wspominek o papieżu będą mogli zobaczyć coś innego w TV.

      koń
    • czekoladka_84 Re: Szykujcie husteczki,bo za 13 dni "narodowy la 22.03.06, 15:52
      Po prostu w tych dzisiejszych czasach brakuje takiego w pewnym sensie "poczucia
      jedności". Chodzi mi o to, że ludzie czują się wyobcowani, brak jest szczerych
      kontaktów z innymi. Każdy się wstydzi okazać uczucia, bo albo się boi żeby inni
      go nie wykorzystali, albo się wstydzi tej "słabości". A w takich dniach mogą
      się w pewnym sensie "otworzyć" na drugiego człowieka, bo mają wytłumaczenie
      swojego zachowania.

      Po prostu jednym słowem, obecnie wstyd się przyznać do przeżywanych emocji itp,
      trzeba zakładać maskę, a w końcu jesteśmy ludźmi i mamy jakieś uczucia w
      środku, mimo wszystko.
      • kon_by_sie_usmial Nie bardzo rozumiem Twój tok myślowy 22.03.06, 16:12
        czekoladka_84 napisała:

        > Po prostu w tych dzisiejszych czasach brakuje takiego w pewnym sensie "poczucia
        >
        > jedności". Chodzi mi o to, że ludzie czują się wyobcowani, brak jest szczerych
        > kontaktów z innymi. Każdy się wstydzi okazać uczucia, bo albo się boi żeby inni
        >
        > go nie wykorzystali, albo się wstydzi tej "słabości". A w takich dniach mogą
        > się w pewnym sensie "otworzyć" na drugiego człowieka, BO MAJĄ WYTŁUMACZENIE >SWOJEGO ZACHOWANIA.

        Nie bardzo rozumiem. Do nie okazywania bliźniemu wrogości, nienawiści, antypatii potrzeba... okazji i wytłumaczenia??? Coś tu chyba nie tak z tą wiarą.

        >
        > Po prostu jednym słowem, obecnie WSTYD SIĘ PRZYZNAĆ DO PRZEŻYWANYCH EMOCJI itp,
        >
        > trzeba zakładać maskę, a w końcu jesteśmy ludźmi i mamy jakieś uczucia w
        > środku, mimo wszystko.

        Wstydem jest przyznawanie się do szacunku wobec drugiego bliźniego? To do tego prowadzi nauka kościoła katolickiego? To wstydu przed miłością wobec drugiego człowieka (miłością to nazbyt pompatyczne nawet, wystarczy tylko szacunek).

        Nie rozumiem, ale nie dostąpiłem łaski wiary, więc jestem głupcem.

        koń
        • czekoladka_84 Re: Nie bardzo rozumiem Twój tok myślowy 22.03.06, 16:38
          No właśnie w tym sęk, że niby nauka Kościoła uczy o szacunku i miłości do
          drugiego człowieka, ale katolicy wcale nie kierują się tym w życiu codziennym.
          Pisze, że ludzie w obecnych czasach wstydzą się swoich uczuć, a człowiek w
          gruncie rzeczy jest istotą wrażliwą. Jednak boi się tak na codzień okazać swoje
          emocje. Więc takie wydarzenie jak np. śmierć Papieża umożliwiła co niektórym
          osoba uzewnętrznić się. Kumasz czy nie bardzo?
          • kon_by_sie_usmial Re: Nie bardzo rozumiem Twój tok myślowy 22.03.06, 16:53
            czekoladka_84 napisała:

            > No właśnie w tym sęk, że niby nauka Kościoła uczy o szacunku i miłości do
            > drugiego człowieka, ale katolicy wcale nie kierują się tym w życiu codziennym.
            > Pisze, że ludzie w obecnych czasach wstydzą się swoich uczuć, a człowiek w
            > gruncie rzeczy jest istotą wrażliwą. Jednak boi się tak na codzień okazać swoje
            >
            > emocje. Więc takie wydarzenie jak np. śmierć Papieża umożliwiła co niektórym
            > osoba uzewnętrznić się. Kumasz czy nie bardzo?

            No właśnie "kumam" i "nie kumam". "Nie kumam" jak można bić czołem w kościelną posadzkę i mieć za nic papieskie nauki. "Nie kumam" także, jak można być przez 363 dni w roku kutasem (przepraszam za wulgaryzm), by na 2 dni robić z siebie człowieka pełnego miłości i zrozumienia w stosunku do innych ludzi.

            Ja wierzący nie jestem, ale szanuję ludzi przez okrągły rok i nie potrzeba mi śmierci duchowego przywódcy, by wyzwolić ze mnie pokłady szacunku (tyle wystarczy) do innych ludzi.

            W Twoim poście jest nielogiczność:

            Najpierw napisałaś:
            -----------
            No właśnie w tym sęk, że niby nauka Kościoła uczy o szacunku i miłości do
            drugiego człowieka, ale katolicy wcale nie kierują się tym w życiu codziennym.
            -----------

            By za chwilę napisać:
            -----------
            Więc takie wydarzenie jak np. śmierć Papieża umożliwiła co niektórym
            osoba uzewnętrznić się.
            -----------

            No to "nie kumam" w ogóle... Ci ludzie kierują się nauką kościoła i szanują bliźnich tylko 2 dni w roku, gdy płaczą po papieżu? Dla mnie to hipokryzja czystej wody.

            koń
            • czekoladka_84 Re: Nie bardzo rozumiem Twój tok myślowy 22.03.06, 17:06
              Akurat nie mam tu na myśli moherowych babci, ani innych nawiedzonych dewot, bo
              to wogóle inna kategoria. Tylko normalnych, zwykłych ludzi. Każdy ma w sobie
              jakieś tam pokłady dobra (chyba), jednak na codzień często tego nie okazuje.
              Różne są tego przyczyny. Więc chyba fajne jest to w tym wszystkim, że czasami
              ludzie potrafią się zjednoczyć (że tak napisze patetycznie). Chociaż fakt
              faktem, że czasami z tego cyrk się robi. :/
              • kon_by_sie_usmial Re: Nie bardzo rozumiem Twój tok myślowy 22.03.06, 17:24
                czekoladka_84 napisała:

                > Akurat nie mam tu na myśli moherowych babci, ani innych nawiedzonych dewot, bo
                >
                > to wogóle inna kategoria. Tylko normalnych, zwykłych ludzi. Każdy ma w sobie
                > jakieś tam pokłady dobra (chyba), jednak na codzień często tego nie okazuje.
                > Różne są tego przyczyny. Więc chyba fajne jest to w tym wszystkim, że czasami
                > ludzie potrafią się zjednoczyć (że tak napisze patetycznie). Chociaż fakt
                > faktem, że czasami z tego cyrk się robi. :/


                No i właśnie ten cyrk na pokaż mnie brzydzi. Nagle ze zwykłych sukinsynów (znów przepraszam), którzy dybią tylko na okazję jak wykopać dołek pod kolegą czy koleżanką z pracy, ze zwykłych sunkinsynów którzy rozbijają rodziny (tu mowa i o mężczyznach i o kobietach także), ze zwykłych sunkinsynów bijących swe żony i dzieci... robią się bogobojni na pokaz miłościwi wierzący, na 2 dni, by później znowu pokazywać swoją zwierzęcą naturę mając za nic nauki tego, którego ponoć z taką żarliwością opłakują.

                pozdrawiam
                koń

                PS. Kiedyś byłem wierzący, nawet bardzo. Ale w pewnym momencie zacząłem się wstydzić, że przynależę do grupy zwykłych hipokrytów, dla których wiara jest tylko fasadową przykrywką dla niecnych zamiarów drzemiących w głębi duszy.
                • p.s.j Re: Nie bardzo rozumiem Twój tok myślowy 01.04.06, 18:10
                  Chyba lepiej być zwierzęciem przez 363 dni w roku niż przez 365 dni, ne c'est pas?
                  • kon_by_sie_usmial Re: Nie bardzo rozumiem Twój tok myślowy 01.04.06, 20:00
                    p.s.j napisał:

                    > Chyba lepiej być zwierzęciem przez 363 dni w roku niż przez 365 dni, ne c'est p
                    > as?

                    Nie, lepiej być przez 365 i nie ukrywać tego, niż przez 363 twierdząc że się rozumie tego, którego się opłakuje. To się nazywa uczciwość.

                    koń
                    • kon_by_sie_usmial Dokończenie myśli 01.04.06, 20:02
                      Dlatego lubię ludzi prostolinijnych, choćby byli źli. Przynajmniej wiem czego można się po nich spodziewać. A hipokrytów, którzy pod płaszczykiem dyplomacji wbili by nóż w plecy po prostu się boję.

                      koń
                      • Gość: P.S.J. Re: Dokończenie myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 20:17
                        W sumie rozumiem Cię, też wolę głupców, nawet złych, niż osoby obdarzone
                        podstawowymi socjalnymi umiejętnościami, jak chociażby zdolnością do kłamania.
                        Przed złą osobą łatwiej się obronić, jeżeli jej IQ jest rzędu temperatury
                        pokojowej...
    • kon_by_sie_usmial No i już się zaczęło :) 23.03.06, 01:17
      Już wczoraj w TVP 3 "katowano" wspominkami o papieżu, a w innym programie telewizji publicznej już puszczają reklamy, by kupować jakieś pamiątki na znak pamięci. Ale to dopiero preludium. Rozkręcą się tak (tego jestem pewien), że przez dobre 3 dni świat zamrze, by pokazywać w telewizorni tylko tę katolicką farsę.

      koń
      • edico Re: No i już się zaczęło :) 23.03.06, 01:33
        Jeszcze trochę i odżyje z powodzeniem handel relikwiami.
      • feminasapiens Re: No i już się zaczęło :) 23.03.06, 08:51
        kon_by_sie_usmial napisał:

        > Już wczoraj w TVP 3 "katowano" wspominkami o papieżu, a w innym programie
        telew
        > izji publicznej już puszczają reklamy, by kupować jakieś pamiątki na znak
        pamię
        > ci.

        Ja czytałam parę dni temu apel o noszenie 2 kwietnia białych wstążeczek na znak
        pamięci.
        Czyli: kto nie ma białej wstążęczki zostanie obrzucony pomidorami - za karę
        że "nie płacze po papieżu".
        • amikeo Re: No i już się zaczęło :) 23.03.06, 09:04
          Na "Biedronkach" wisza juz plakaty Caritasu zeby kupowac te konkretne znicze z
          napisem jakims i je zapalać 2 kwietnia na pamiatke. Jakies pieniadze na cos
          tam.Obz bzlo ciepo to pojade wiosnz wtedz syuka na caz dyien. Drogi puste, bo
          wsyzscz albo w kosciele albo przed TV:)
      • a_weasley Masz jakiś problem? 02.04.06, 01:19
        Jesteśmy u siebie.
        My, chrześcijanie. Większość obywateli tego od tysiąca lat chrześcijańskiego kraju.
        Nie zmienilo nas 45 lat słusznego światopoglądu marksistowsko-leninowskiego i
        eurotolerancja tak samo nas nie ruszy. Próbowano. Poczuliśmy, że jesteśmy u
        siebie. I tego nam nie zabierzesz.
        Nie chcesz się smucić? To się nie smuć, włącz sobie jakąś satelitę albo wideo i
        baw się do rozpuku. A nam nie zawracaj głowy. Nie podoba się w Polsce? Jesteśmy
        w Unii, droga wolna.
        • kon_by_sie_usmial No mam, z tym epatowaniem religijnością 02.04.06, 14:21
          a_weasley napisał:

          > Jesteśmy u siebie.
          > My, chrześcijanie. Większość obywateli tego od tysiąca lat chrześcijańskiego kr
          > aju.

          Nie wiem czy zauważasz, ale oprócz chrześcijan w tym kraju żyją także agnostycy, ateiści, muzułmanie, buddyści, żydzi etc. etc.

          I jako agnostyk żyjący ponoć w świeckim kraju, chciałbym przeczytać dzisiaj na stronie głównej Gazety Wyborczej o tym co się dzieje w świecie, a nie tylko co dotyczy chrześcijańskich guseł i obrzędów. "Kumasz"?

          > Nie zmienilo nas 45 lat słusznego światopoglądu marksistowsko-leninowskiego i
          > eurotolerancja tak samo nas nie ruszy. Próbowano. Poczuliśmy, że jesteśmy u
          > siebie. I tego nam nie zabierzesz.

          A ja Tobie niczego nie chce zabierać. I mam gdzieś marksistowsko-leninowski światopogląd. Wiem, że Tobie jest trudno ogarnąć swym zindoktrynowanym mózgiem, że ktoś kto nie wierzy w jakiegoś boga nie musi być od razu "czerwony", komunistyczny i marksistowsko-leninowski. Nie jestem. Marksa uważam za takiego samego mędrca co JPII. Jeden był skrzywiony na punkcie komunizmu, drugi na punkcie guślanych wierzeń.

          > Nie chcesz się smucić? To się nie smuć, włącz sobie jakąś satelitę albo wideo i
          > baw się do rozpuku.

          No właśnie słucham sobie dobrej muzyki. Jeśli lubisz Kraftwerka to polecam.

          >A nam nie zawracaj głowy. Nie podoba się w Polsce? Jesteśmy
          > w Unii, droga wolna.

          A pędź do Watykanu jak jesteś taki bogobojny. A w kraju, w którym mam konstytucyjnie zagwarantowaną równość pozwól żyć innym. Nie katuj Ty i Twoi współwyznawcy programami religijnymi, nie katuj na każdym portalu informacjami o papieżu, bo nie mogę znaleźć informacji o tym co się dzisiaj wydarzyło w świecie. Czego tak agresywnie epatujecie swoimi pogańskimi zachowaniami?

          koń
          • a_weasley I z kilkoma innymi sprawami 02.04.06, 15:00
            kon_by_sie_usmial napisał:

            > Nie wiem czy zauważasz, ale oprócz chrześcijan w tym kraju żyją także
            agnostycy
            > , ateiści, muzułmanie, buddyści, żydzi etc. etc.

            Co nie zmienia faktu, że chrześcijan jest zdecydowana większość.

            > I jako agnostyk żyjący ponoć w świeckim kraju, chciałbym przeczytać dzisiaj
            na
            > stronie głównej Gazety Wyborczej o tym co się dzieje w świecie, a nie tylko
            co
            > dotyczy chrześcijańskich guseł i obrzędów. "Kumasz"?

            Kumam, tylko do kogo właściwie masz pretensje? Do tego agnostyka pochodzenia
            żydowskiego, który wydaje Wyborczą? Do rządu, którego Wyborcza nie znosi jak
            zarazy?

            > Wiem, że Tobie jest trudno ogarnąć swym zindoktrynowanym mózgiem, że
            > ktoś kto nie wierzy w jakiegoś boga nie musi być od razu "czerwony",
            > komunistyczny i marksistowsko-leninowski.

            Niekoniecznie. Stwierdzam tylko, że przez 45 lat obowiązywał urzędowo tzw.
            światopogląd naukowy.

            > Marksa uważam za takiego samego mędrca co JPII. Jeden był skrzywiony
            > na punkcie komunizmu, drugi na punkcie guślanych wierzeń.

            Przyhamuj. Żyjemy w wolnym kraju, ale kultura obowiązuje.

            > w kraju, w którym mam konstytucyjnie zagwarantowaną równość pozwól żyć
            innym. Nie katuj Ty i Twoi współwyznawc
            > y programami religijnymi, nie katuj na każdym portalu informacjami o
            papieżu, b
            > o nie mogę znaleźć informacji o tym co się dzisiaj wydarzyło w świecie.

            A to na to ja już nie doktor. Wejdź sobie na www.onet.pl, kliknij Świat i
            przeczytaj.
            Środki masowego rażenia są przeważnie w rękach prywatnych, często zależne od
            obcego kapitału. Może nadają to, co im się opłaca? A że im się opłaca nadawać
            to, co lubi większość - no cóż. Masz pecha.
            Ja z kolei jestem członkiem mniejszości wyznaniowej i nie narzekam, że mi ktoś
            zamknie ulicę z powodu procesji Bożego Ciała, którą jako protestant uważam za
            niebiblijną.
        • kon_by_sie_usmial Uzupełnienie 02.04.06, 14:25
          Kiedyś nie mogłem obejrzeć "Teleranka", bo wyszedł facet w czarnych okularach i powiedział mi, że zamiast teleranka będę oglądał czołgi przed domem.

          A dzisiaj każą mi oglądać kościelne modły, XXI-wieczne gusła, pogańskie zloty.

          I co za różnica, pomiędzy tamtymi czasami a dzisiejszymi?

          To tak wygląda ta wolność obywatelska, pluralizm i demokracja?

          Dobrze, że coraz mniej jest tych "wierzących" i że dyfuzja kulturowa szerokim strumieniem płynie do Polski z krajów, które dostrzegły że "wiara" tylko dzieli, zamiast łączyć. Cieszę się. Za 50 lat może jak dorosną moi wnukowie będzie w tym kraju normalnie. Czego im życzę z całego serca, by nie musieli oglądać wciąż informacji o biskupach, Dziwiszach, Glempach, beatyfikacjach i innych głupotach, które zamiast ludzi koncentrować na mysleniu, po porostu ogłupiają.

          koń
          • a_weasley Drobna różnica 02.04.06, 15:04
            kon_by_sie_usmial napisał:

            > Kiedyś nie mogłem obejrzeć "Teleranka", bo wyszedł facet w czarnych
            okularach i
            > powiedział mi, że zamiast teleranka będę oglądał czołgi przed domem.
            >
            > A dzisiaj każą mi oglądać kościelne modły, XXI-wieczne gusła, pogańskie
            zloty.

            Nikt Ci nic nie każe. Po prostu korzystamy z wolności wyznania i praktyk
            religijnych. Mamy takie samo prawo te praktyki uprawiać, jak Ty w nich nie
            uczestniczyć, i tym sposobem nasze prawa znoszą się wzajemnie.

            > I co za różnica, pomiędzy tamtymi czasami a dzisiejszymi?

            Taka, że możesz sobie przełączyć na inny kanał?
            Taka, że nikt nic nie musi?
            A co do oglądania, cóż. Równie dobrze mógłby ktoś mieszkający na Starym
            Mieście w Krakowie mieć pretensje, że mu "każą oglądać" np. festyn McDonalda
            na Rynku Głównym, albo ktoś, kogo wybory nie interesują, że na pierwszej
            stronie w pierwszy dzień po wyborach pisze się o wyniku wyborów i wszystkie
            dzienniki telewizyjne są pełne rozmów o wyborach.
        • Gość: kojot Re: Masz jakiś problem? IP: *.server.ntli.net 02.04.06, 14:46
          Czy ktos Ci zabrania praktywkowania Twojej wiary? Nie wydaje mi sie. Za to Ty
          zakladasz ze tylko Twoj swiatopoglad jest sluszny. Ty uwielbiasz glosno
          manifestowac swoje przywiazanie i uwielbienie do papieza a np. kon nie. Swoja
          droga ciekawe jest ile znasz encyklik papieskich/ NO bo oczywiste jest dla mnie
          ze swoje uwielbieni zbudowales na solidnych podstawach. Jesli nie znasz
          encyklik, to jestes niestety hipokryta z geba pelna frazesow. (Jak sie obrazisz
          to znaczy ze nie znasz)
    • kon_by_sie_usmial Płaczecie już? 01.04.06, 17:05
      Dobrze że tak jak pisałem wcześniej wyposażyłem się i w zapas książek i zapas filmów by nie musieć oglądać tych telewizyjnych szopek na pokaz.

      Wydaje mi się, że "papcio" umarł 2 kwietnia, ale może się mylę? Więc dlaczego pajacowaty Orłoś w Teleekspresie już dzisiaj przypiął sobie wstążkę?

      Kupcie sobie hipokryci zapas chusteczek higienicznych na te Wasze szlochy i lamenty. Bo jutro to trzeba tylko płakać a nie po kioskach biegać.

      zrozpaczony koń :)
      • markiz.de.sade Płaczemy! 01.04.06, 17:12
        Chlip, chlip, chlip...
        • au.lait Re: Płaczemy! 01.04.06, 20:06
          ... krokodylimi łzami wręcz płaczemy!
      • a_weasley A co Cię to obchodzi? 02.04.06, 01:15
        kon_by_sie_usmial napisał:

        > Wydaje mi się, że "papcio" umarł 2 kwietnia,

        Co Ci się zdaje? Że jesteś odważny? Nic Ci nie grozi. Że jesteś zabawny?
        Najwyżej śmieszny. Więc po co to?

        > Kupcie sobie hipokryci zapas chusteczek higienicznych na te Wasze szlochy

        Dlaczego hipokryci? Zaczynasz mnie intrygować. Dlaczego odrzucasz możliwość, że
        szczerze żałujemy JP 2?

        > Bo jutro to trzeba tylko płakać a nie po kioskach biegać.

        Dziękujemy za radę, ale w większości jesteśmy duże dzieci i jakoś sobie poradzimy.
    • mmkkll Nie widzę problemu. 01.04.06, 17:29
      Telewizji praktycznie nie oglądam(jej działanie ogłupiające do dziś nie zostało
      odpowiednio docenione).
      Jeśli radio, to w zasadzie tylko z muzyką.
      W internecie wybór tego, co chcę obejrzeć mam za to znacznie większy.

      Tak więc tego jakoś szczególnie nie odczuję, czego życzę także i autorowi wątku.
      To tylko kwestia pozbycia się paru złych nawyków.
    • a_weasley Eurotolerancja? 02.04.06, 01:07
      kon_by_sie_usmial napisał:

      > Już za 13 dni prześwietni współcześni wierzący ponownie poczują w sobie na 2-3
      > dni przypływ miłości do bliźniego,

      Jakim prawem i na jakiej podstawie sugerujesz, że nie czują jej kiedy indziej?

      > wyjdą na ulice pokazywać jak to bardzo żal im ich duchowego przywódcy

      Wyjdę. Choć jestem ewangelikiem. Wyjdę wraz z braćmi katolikami uczcić pamięć
      wielkiego Polaka i wielkiego chrześcijanina. Który wiele zrobił także dla
      ekumenizmu.

      > A później znowu normalka: wyzwiska, obelgi, złodziejstwo, pijaństwo, hipokryzja
      > i obłuda. Tak jak to zazwyczaj w Polsce bywa, najbardziej katolickim kraju Eur
      > opy.

      Czy są kraje, w których jest tego mniej? Jeżeli tak, to jakie i dlaczego tak
      sądzisz?

      > Będzie znowu śmiesznie.

      Cóż. Powiedz mi, co cię śmieszy, a powiem ci, kim jesteś...

      > PS. A takim jak ja, proponuję iść zawczasu do biblioteki albo wypożyczalni, by
      > wziąć jakąś dobrą książkę lub dobry film,

      Bawcie się dobrze. Będziemy się za Was modlić.

      > bo przez dobry tydzień w TV niczego innego jak tych "narodowych lamentów"
      > nie sposób będzie dostrzec. Co za kraj.

      No co za kraj. Zamiast się zamknąć i nie wspominać o rocznicy, żeby nie drażnić
      delikatnych uszu ateistów i wolnomyślicieli, ci paskudni chrześcijanie wychodzą
      na ulice i manifestują. Co za chamstwo.
      • crax Re: Eurotolerancja? 02.04.06, 01:18
        "Powiedz mi, co cię śmieszy, a powiem ci, kim jesteś..."

        Śmieszy mnie wiele rzeczy, ale "w tym temacie" wymienię jedną. Otóż rok temu ryczałem ze smiechu widząc bratających się łysych kiboli Wisły i Cracovii. Dostawałem kolki ze smiechu patrząc na pełne radości twarze komentatorów sportowych i nie tylko, mówiących: "Oto widzimy ducha JP 2!!". A śmiałem sie dlatego, że wyobrażałem sobie ich miny za mniej więcej 2 tygodnie, gdy wszystko wróci do "normy" i zaczną się normalne krakowsko-krakowskie napie..nki na stadionach. I wiesz co? Nie zawiodłem się !!!! :)))

        No to teraz zdradź mi, kim jestem.
        • a_weasley Re: Eurotolerancja? 02.04.06, 14:06
          crax napisał:

          > "Powiedz mi, co cię śmieszy, a powiem ci, kim jesteś..."
          >
          > Śmieszy mnie wiele rzeczy, ale "w tym temacie" wymienię jedną. Otóż rok temu
          ry
          > czałem ze smiechu widząc bratających się łysych kiboli Wisły i Cracovii.
          Dostaw
          > ałem kolki ze smiechu patrząc na pełne radości twarze komentatorów
          sportowych i
          > nie tylko, mówiących: "Oto widzimy ducha JP 2!!". A śmiałem sie dlatego, że
          wy
          > obrażałem sobie ich miny za mniej więcej 2 tygodnie, gdy wszystko wróci do
          "nor
          > my" i zaczną się normalne krakowsko-krakowskie napie..nki na stadionach. I
          wies
          > z co? Nie zawiodłem się !!!! :)))
          >
          > No to teraz zdradź mi, kim jestem.

          Odpowiem eufemistycznie: człowiekiem obdarzonym specyficznym poczuciem humoru.
          Kibice przez krótką chwilę uwierzyli, że są lepsi. Że mogą być lepsi.
          Spróbowali. To nie jest powód do śmiechu.
          Można było przewidywać, że się nie uda, że to będzie słomiany ogień. Też nie
          widzę w tym nic śmiesznego.
          Nie udało się. Zupełnie nie widzę, z czego tu się śmiać.
          W noc wigilijną bodajże 1915 doszło gdzieś na froncie francuskim do
          spontanicznego zawieszenia broni tam, gdzie po dwóch stronach żołnierze w
          okopach śpiewali tę samą polską kolędę. Z góry było wiadomo, że to nie jest
          trwałe. Czy dlatego tamto zawieszenie broni jest śmieszne?
          To był duch JP2. Że zbyt słabo zadziałał na tych ludzi, by to mogło być
          trwałe? Ciebie to śmieszy? Dla mnie kwalifikuje się raczej do uczczenia minutą
          ciszy.
          • crax Re: Eurotolerancja? 02.04.06, 14:16
            Hmmm... wg mnie porównanie krótkotrwałego zawieszenia broni pomiędzy dwiema armiami wykrwawionych i wyczerpanych do granic ludzkich możliwości żołnierzy, i chwilowego kaprysu bandy rozwydrzonych wyrostków jest dla tych żołnierzy obrazą. I to wielką. Oni MUSIELI walczyć.
            I na przyszłość... pomyśl, zanim coś napiszesz.
          • kon_by_sie_usmial Odpowiem nieco złośliwie 02.04.06, 14:16
            a_weasley napisał:

            > To był duch JP2. Że zbyt słabo zadziałał na tych ludzi, by to mogło być
            > trwałe? Ciebie to śmieszy? Dla mnie kwalifikuje się raczej do uczczenia minutą
            > ciszy.

            Jaki duch, takie działanie. Niestety.

            koń
          • Gość: kojot Re: Eurotolerancja? IP: *.server.ntli.net 02.04.06, 14:52
            Podoba mi sie Twoja wiara w czlowieka. Chodzi mi o to ze wierzysz ze kibicie
            stali sie chco przez chwile lepsi. (Absolutnie sie nie nabijam z Ciebie, pisze
            to bo mysle ze gdyby w ludziach bylo wiecej dobrej woli i wiary w innych ludzi
            swiat bylby choc troche lepszy). Ale niestety ja takiej wiary w ludzi nie mam.
            I nie wydaje mi sie ze oni byli przez chwile lepsi. Modlitwa ma sluzyc jakiejs
            duchowej refleksji, niestety w ich przypadku to bylo bezmyslne recytowanie
            wierszyka. I niestety mimo ze statystycznie ponad 90% Polakow to katolicy to
            moim zdaniem stanowcza wiekszosc, mimo ze sami sie uwazaja za katolikow, jest
            przedstawicielami pustej wiary - samych rytualow bez zadnej refleksji czy
            przezyc duchowych, takich naprawde glebokich.
            • a_weasley Przez chwilę lepsi,a przynajmniej się starali? 02.04.06, 15:19
              Gość portalu: kojot napisał(a):

              > Podoba mi sie Twoja wiara w czlowieka. Chodzi mi o to ze wierzysz ze kibicie
              > stali sie chco przez chwile lepsi. (Absolutnie sie nie nabijam z Ciebie,
              pisze
              > to bo mysle ze gdyby w ludziach bylo wiecej dobrej woli i wiary w innych
              ludzi
              > swiat bylby choc troche lepszy). Ale niestety ja takiej wiary w ludzi nie
              mam.

              Szkoda. Bez ironii. Fajniej jest, jak się ją ma. Choć rozumiem ludzi, którym
              jej brakuje.

              > I nie wydaje mi sie ze oni byli przez chwile lepsi. Modlitwa ma
              > sluzyc jakiejs duchowej refleksji, niestety w ich przypadku to
              > bylo bezmyslne recytowanie wierszyka.

              W stosunku do jakiejś części na pewno masz rację. Jakąś część na pewno
              krzywdzisz. Jak ma się liczebność jednej części do drugiej - nie wiemy.
              Mało znam kibiców piłkarskich, ale z tego, co słyszę i na co patrzę, nie
              wyglądają na ludzi skłonnych do głębszej refleksji duchowej. Jeśli część z
              nich spróbowała, dobre i to.

              > I niestety mimo ze statystycznie ponad 90% Polakow to katolicy to
              > moim zdaniem stanowcza wiekszosc, mimo ze sami sie uwazaja za katolikow,
              > jest przedstawicielami pustej wiary - samych rytualow bez zadnej refleksji

              Wielu na pewno. Czy większość? Obawiam się, że możesz mieć rację. Tym większe
              wyzwanie dla tej reszty.
              I tym większy pożytek z tego, co się działo rok temu. Fala wezbrała i opadła,
              ale nie do poprzedniego poziomu. Ileś osób zobojętniałych religijnie obudziło
              się. I Bogu dzięki za to.
              Wśród nich znajdziesz pewnie i paru kibiców Wisły i Cracovii. Że nie o rząd
              wielkości więcej? No cóż. Jak powiedział ksiądz w "Szatanie z siódmej klasy" -
              "cudów nie ma... to znaczy są, ale nie na zawołanie".

              > czy przezyc duchowych, takich naprawde glebokich.

              Też tak nieraz myślę. I mówię. I nagle czuję, że właśnie wyszedłem spod chóru,
              żeby stanąć przed samym ołtarzem ramię w ramię z faryzeuszem i modlić się:
              Panie, dzięki, że nie jestem taki jak tamci...
              • Gość: kojot Re: Przez chwilę lepsi,a przynajmniej się starali IP: *.server.ntli.net 02.04.06, 16:02
                > > Podoba mi sie Twoja wiara w czlowieka. Chodzi mi o to ze wierzysz ze kibi
                > cie
                > > stali sie chco przez chwile lepsi. (Absolutnie sie nie nabijam z Ciebie,
                >
                > pisze
                > > to bo mysle ze gdyby w ludziach bylo wiecej dobrej woli i wiary w innych
                >
                > ludzi
                > > swiat bylby choc troche lepszy). Ale niestety ja takiej wiary w ludzi nie
                >
                > mam.
                >
                > Szkoda. Bez ironii. Fajniej jest, jak się ją ma. Choć rozumiem ludzi, którym
                > jej brakuje.

                Gwoli scislosci, nie napisalem ze mi jej brakuje, tylko ze to akurat zdanie
                ironii nie zawiera. Zreszta nie sposb obiektywnie ocenic czy ironie sie ma czy
                nie, a i nie o to w temacie dyskusji chodzi.

                > > I nie wydaje mi sie ze oni byli przez chwile lepsi. Modlitwa ma
                > > sluzyc jakiejs duchowej refleksji, niestety w ich przypadku to
                > > bylo bezmyslne recytowanie wierszyka.
                >
                > W stosunku do jakiejś części na pewno masz rację. Jakąś część na pewno
                > krzywdzisz. Jak ma się liczebność jednej części do drugiej - nie wiemy.
                > Mało znam kibiców piłkarskich, ale z tego, co słyszę i na co patrzę, nie
                > wyglądają na ludzi skłonnych do głębszej refleksji duchowej. Jeśli część z
                > nich spróbowała, dobre i to.

                Tu sie akurat zgodze z Toba, warto sie cieszyc z chociaz jednego ktory
                przestanie ganiac z siekiera. Niemniej jednak musisz przyznac ze "ochy"
                i "achy" na temat wplywu smierci Jana Pawla II na pilkarskich kibicow byly
                mocno przesadzone. Malo tego, byly niedojrzale infantylne. I moja krytyka
                wlasnie odnosi sie do wyciagania powaznych wnioskow na podstawie samych
                pozorow. Tak jak slusznie zauwazyles nie wiem jak procentowo rozkladal sie
                stosunek kibicow ktorzy mieli jakas refleksje do "bezrefleksyjnych" tak i Ty
                nie masz zadnej pewnosci ze byl choc jeden taki ktory choc na chwile sie
                zmienil.

                > > I niestety mimo ze statystycznie ponad 90% Polakow to katolicy to
                > > moim zdaniem stanowcza wiekszosc, mimo ze sami sie uwazaja za katolikow,
                > > jest przedstawicielami pustej wiary - samych rytualow bez zadnej refleksj
                > i
                >
                > Wielu na pewno. Czy większość? Obawiam się, że możesz mieć rację. Tym większe
                > wyzwanie dla tej reszty.
                > I tym większy pożytek z tego, co się działo rok temu. Fala wezbrała i opadła,
                > ale nie do poprzedniego poziomu. Ileś osób zobojętniałych religijnie obudziło
                > się. I Bogu dzięki za to.
                > Wśród nich znajdziesz pewnie i paru kibiców Wisły i Cracovii. Że nie o rząd
                > wielkości więcej? No cóż. Jak powiedział ksiądz w "Szatanie z siódmej klasy" -
                > "cudów nie ma... to znaczy są, ale nie na zawołanie".

                Mi osobiscie nie robi roznicy ilu jest ludzi religijnych a ilu nie. Szacunek
                dla czlowieka, chec pomocy potrzebujacym, ogolnie pojety altruizm nie naleza do
                religii rasy czy tez innej klasyfikacji. Gleboka refleksja nad soba samym i nad
                tym co nas otacza, moze owszem miec forme modlitwy ale niekoniecznie.

                Pozdrawiam
                • a_weasley Smutne, prawdziwe, nienowe, więc tym smutniejsze 02.04.06, 16:18
                  Gość portalu: kojot napisał(a):

                  > Gwoli scislosci, nie napisalem ze mi jej brakuje, tylko ze to akurat zdanie
                  > ironii nie zawiera.

                  Dokładnie tak to rozumiałem.

                  > warto sie cieszyc z chociaz jednego ktory
                  > przestanie ganiac z siekiera. Niemniej jednak musisz przyznac ze "ochy"
                  > i "achy" na temat wplywu smierci Jana Pawla II na pilkarskich kibicow byly
                  > mocno przesadzone. Malo tego, byly niedojrzale infantylne.

                  Tak jest. Były przesadzone, niedojrzałe, infantylne. Jak większość
                  dziennikarskich i podobnych ochów i achów zresztą. Niestety.

                  > Szacunek dla czlowieka, chec pomocy potrzebujacym, ogolnie pojety
                  > altruizm nie naleza do religii rasy czy tez innej klasyfikacji.

                  W zasadzie tak, jakkolwiek (patrząc na to z czysto laickiego punktu widzenia) choć

                  > Gleboka refleksja nad soba samym i nad tym co nas otacza, moze owszem
                  > miec forme modlitwy ale niekoniecznie.

                  to o ile w skali jednostki może to być prawdą, o tyle w skali społeczeństwa
                  radykalna sekularyzacja powoduje zagubienie, a w miejsce religii zamiast
                  racjonalizmu bądź wstępuje jej laicki ideologiczny substytut (wschodnia droga
                  sekularyzacji), bądź lęgnie się anomia, a potem wkrada się neopogaństwo (droga
                  zachodnia).
                  • Gość: kojot Re: Smutne, prawdziwe, nienowe, więc tym smutniej IP: *.server.ntli.net 02.04.06, 16:46
                    > > Gleboka refleksja nad soba samym i nad tym co nas otacza, moze owszem
                    > > miec forme modlitwy ale niekoniecznie.
                    >
                    > to o ile w skali jednostki może to być prawdą, o tyle w skali społeczeństwa
                    > radykalna sekularyzacja powoduje zagubienie, a w miejsce religii zamiast
                    > racjonalizmu bądź wstępuje jej laicki ideologiczny substytut (wschodnia droga
                    > sekularyzacji), bądź lęgnie się anomia, a potem wkrada się neopogaństwo (droga
                    > zachodnia).
                    >
                    Jesli chodzi o droge wschodnia, to ideologia zostala tam wprowadzona na sile
                    przy pomocy totalitarnego ustroju. Mysle ze powinnismy skupic sie raczej na
                    ustroju demokratycznym bo w chwili biezacej jest nam blizej do takowego,
                    anizeli do totalitaryzmu.
                    Nie jestem socjologiem, niemniej jednak wydaje mi sie ze odchodzenia od
                    ortodoksji w kulturze eurpejskiej da sie przypasowac do poziomu zycia. Masz
                    wicej pieniedzy to i wiecej mozliwosci spedzenia wolnego czasu. Nie uwazam ze
                    laicyzacja jest czyms zlym sama w sobie. Czy mozesz pokazac przyklad w ktorym
                    spoleczenstwo laickie ustepuje w jakiejs kwestii spoleczenstwu religijnemu?
                    Prosilbym aby nie byly to skrajne przyklady, o ile mozna dotyczyly krajow
                    demokratycznych (byle nei przyklad Francji bo to nie jest obiektywny przyklad).
                    Czy uwazasz ze spoleczenstwa krajow, dajmy na to skandynawskich, ustepuja nam w
                    czyms? Nie liczac czesci idiotycznych postulatow szwedzkich feministek, mysle
                    ze jako spoleczenstwo moglibysmy sie od nich uczyc.
      • kon_by_sie_usmial Re: Eurotolerancja? 02.04.06, 14:14
        a_weasley napisał:

        > kon_by_sie_usmial napisał:
        ---
        Już za 13 dni prześwietni współcześni wierzący ponownie poczują w sobie n
        a 2-3 dni przypływ miłości do bliźniego,
        -
        • a_weasley Re: Eurotolerancja? 02.04.06, 15:08
          kon_by_sie_usmial napisał... napisał mnóstwo sloganów, a ja odniosę się do
          konkretu:

          > > wielkiego Polaka i wielkiego chrześcijanina. Który wiele zrobił także dla
          > > ekumenizmu.
          [ciach]
          > Zrobił dla ekumenizmu??? :):):) Przestań czytać Dzwonek Częstochowski, a
          zaczni
          > j obserwować. To za jego pontyfikatu była wojna w Zatoce Perskiej,

          czyli agresja muzułmanów na muzułmanów, a potem kontrofensywa protestanckich
          USA - której, notabene, Papież się sprzeciwiał

          > w Iraku,

          jak wyżej

          > konflikt palestyńsko-izarelski.

          czyli muzułmańsko-żydowski.
          • Gość: ot.ta Re: Eurotolerancja? IP: 140.247.43.* 02.04.06, 15:26
            pieknie, znowu demonstracja niby-wyzszosci katolicyzmu?
            • a_weasley Wszystko jest możliwe... 02.04.06, 16:26
              ...jeżeli się nie wie, o czym się mówi.
              Tak się składa, że, jak już w tej dyskusji wspominałem, jestem ewangelikiem i
              demonstrować wyższości katolicyzmu nie mam powodu.
              Mój przedmówca podważając zasługi JP2 dla ekumenizmu stwierdził, że za jego
              pontyfikatu była wojna w Zatoce, Irak i konflikt palestyńsko-izraelski.
              Zapomniał jeszcze napisać o wojnie w Afganistanie.
              Otóż ja nie wiem, co fakt, że za Jego pontyfikatu zdarzyły się te wszystkie
              konflikty, ma wspólnego z Jego wysiłkami w dziedzinie pojednania katolicyzmu z
              ewangelicyzmem (wzajemne uznanie chrztów, dla mnie jako męża katoliczki bardzo
              istotne, wspólna deklaracja z luteranami w sprawie usprawiedliwienia),
              prawosławiem (interkomunia) czy judaizmem - to od czasów św. Piotra pierwszy
              papież, który modlił się w synagodze.
              • kon_by_sie_usmial A to sprawdź sobie... 02.04.06, 16:49
                ... w słowniku znaczenie słowa "ekumenizm", bo odnoszę wrażenie że albo w sposób nieuprawniony użyłeś tego terminu, albo w ogóle nie wiesz co on znaczy.

                ukłony
                koń
            • a_weasley W końcu nie dopisałem najważniejszego 02.04.06, 16:28
              Gość portalu: ot.ta napisał(a):

              > pieknie, znowu demonstracja niby-wyzszosci katolicyzmu?

              Nie. Protest ewangelika przeciwko obarczaniu katolickiego duchownego
              odpowiedzialnością za to, że się brali za łby muzułmanie z żydami (małą literą,
              bo mowa o wyznaniu), protestantami lub między sobą.
        • Gość: kojot Re: Eurotolerancja? IP: *.server.ntli.net 02.04.06, 17:14
          Niestety, ale wiecej dla biedoty z krajow Afryki i Ameryki poludniowej zrobil
          dajmy na to Bono niz caly KK. Jedyne co kosciol oferuje to modlitwy ktore ani
          nie napoja, ani nie nakarmia ani nie ulecza, ani nie wyksztalca. W imie
          doktrynerstwa kk zabrania uzywania prezerwatyw mimo ze w Afryce, gdzie jest
          wysoki odsetek nosicieli HIV, mogloby to oszczedzic zycie wielu ludzi.
          Zangazowanie duchownych katolickich w rzeziach w Rwandzie rowniez pozostwaia
          wiele do zycznenia. Dyspozycja aby wszelkie skandale pedofilskie tuszowac
          rowniez hierarchii KK nie przynosi chwaly. Sprawa arcybiskupa Paetza jest
          niezlym przykladem hipokryzji. I niestety polski papiez, mimo szacunku dla jego
          osoby, nie zrobil za wiele by to zmienic. Obserwujac dzialania KK w Polsce
          odnosze wrazenie ze dla hierarchow liczy sie tylko liczba osob ktore moga byc
          przez nich uznane za katolikow. Wtedy latwo mozna domagac sie roznych rzeczy
          podpierajac sie statystykimi jakoby ponad 90% spoleczenswta bylo katolikami, a
          skoro tak to chca oni tego co hierarchowie. A gdyby bylo tyle faktycznych
          prawdziwych katolikow to byloby w Polsce o wiele mniej zabosjtw, kradziezy i
          innych tragedii. NIe trafiaja do mnie argumenty rowniez ze religia jest po to
          aby czlowiek wiedzial co dobre a co zle. Jesli ktos nie jest sam w stanie
          ocenic co jest dobre a co zle to zadna religia mu nie pomoze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka