Dodaj do ulubionych

"Puści ludzie"(?)

08.05.06, 20:01
Właściwie nie żyję na tym świecie wiele lat,ale zdążyłam już zauważyć
podstawowe /elementarne klasyfikacje w społeczeństwie.Oczywiście można je
pogrupować w rozmaity,znany wszystkim ludziom sposób, (np. ten biedny-ten
bogaty, ten wykształcony, a ten nie), jednak jest pewna znacząca grupa(ja leże
gdzieś pośrodku),której kompletnie nie potrafię zdefiniować.Z takimi osobami
mam do czynienia na codzień, a mianowicie w szkole,ba,nawet mój bliski mi
brat-współlokator pokojowy<sic!>należy niestety do tejże grupy.Męcze i
owijam,ale już wyjaśniam o co mi dokładnie chodzi.To tacy ludzie,którzy pukają
sie po głowie gdy na lekcji j.polskiego zgłaszasz się próbując interpretować
wiersz, to tacy ludzie,których głównym tematem rozmów jest:(odpowiednie
wybrać,w zależności od płci)motoryczacja,kosmetyki,ciuchy,solarium,dyskoteki
itp...Oczywiście, takich ludzi jest mnóstwo,ale w swoejej charaktersytyce
zabrnę dalej...To takie dziewczęta,które godzinami potrafią opowiadać o tym
gdzie robią zakupy, jakich kosmetyków używają, gdzie chodzą do fryzjera, a
kiedy usłyszą,że znam odpowiedź na pytanie"czym jest darwinizm"dziwią się skąd
taką wiedzę posiadam(zaznaczam,że mają ok18lat).To takie dziewczęta, dla
których szczytem marzeń jest "mieć dużo kasy,fajnego kolesia, wypasione
ciuszki(np.białe kozaczki;) ),to takie osobniki,którzy coś wspaniałego,
pięknego ( co powszechnie za takie zostaje uznawane jednak przez węższe grono
uznawane jest za zwyczajny kicz czy chłam)definiują jako zajebiste, zaku..ste
itp...Dużo można było by przytaczać, znam mnóstwo takich gwiazd, według nich
ja, którą w jakiś sposób ciekawi wybrana dziedzina kultury(choć do prawdziwych
smakoszy mi jeszcze daleko:) )jestem po prostu zje..a, ta, z którą nie warto
gadać.
Tak na nich patrzę, obserwuję i zastanawiam się co będzie,kiedy nasze młode
społeczeństwo(duża jego większość)reprezentuje sobą takie kompletne jak dla
mnie zero.Co stanie się z tym krajem,kiedy to po obenych rządzących, do koryt
dojdą tacy jak oni...Nie umiem ich nawet nazwać, to niekoniecznie jest
przecież iloraz inteligencji..Co o tym sądzicie?
P.S.Pisałam na szybko i dość bez polotu więc przepraszam za wszelkie
niedociągnięcia,ale ciekawią mnie opinie innych:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Ack Re: "Puści ludzie"(?) IP: 151.92.176.* 09.05.06, 08:22
      To jest kwestia wychowania w rodzinie gdzie ciągle się mówi tylko o kasie.
      Bardzo typowe dla ślązaków gdzie najważniejszy był zawsze górnik, piłka nożna,
      piwo i "cygarety" a wszelkie odstępstwa od powyższej normy tępiono w różny sposób.

      Sam jestem tego przykładem, mieszkając kiedyś na śląsku zawsze interesowały mnie
      nauki ścisłe, nie lubiłem grać w piłkę nożną i do tego byłem tak biedny iż ledwo
      miałem co jeść w ciągu miesiąca nie mówiąc już o tym aby stać było rodziców na
      kupno porządniejszych ubrań. Przez to właśnie nie miałem łatwego życia, tacy
      ludzie o których piszesz codziennie znajdowali sposób aby mi jakoś dokuczyć.

      No ale czasy się zmieniają. Teraz wyszedłem na swoje, jestem niezależny i
      pracuję z takimi palantami, tylko że oni muszą zapier... po całych dniach za
      małe pieniądze a ja mam teraz okazję żeby się odegrać. Wcale nie żałuję że byłem
      inny, wyszło mi to na zdrowie.

      Wszystko się kiedyś kończy o czym chyba nie wiedzą ci o których piszesz bo mają
      jeszcze rozum na poziomie niemowlaka. Z doświadczenia widzę iż tego typu osoby
      kończą potem jako dziwki w burdelu, mniej lub bardziej ekskluzywnym, samotne
      baby z dzieckiem, których nikt nie chce (to jeśli chodzi o dziewczyny) lub też
      jako robole bez wykształcenia, języków obcych, którym pozostaje zejście na
      margines (ćpuny, złodzieje) i szybko kończą żywot. Z tej grupy którym się jednak
      coś udało w życiu, przeważnie zasuwają od rana do wieczora za minimalną kasę aby
      mieli za co przeżyć do następnego miesiąca. W tym miejscu jest to dobra okazja
      dla mnie żeby takiego zjeb..., dać kopa w d... i niech jeszcze dziękuje że żyje.

      Mnie już życie nauczyło żeby się nimi nie przejmować. Oni kiedyś mieli ubaw że
      byłem "naukowcem", ja też go teraz mam kiedy mi się fajnie żyje i patrzę jak nie
      mają nic (może poza codziennym chlaniem piwa). Niestety jest już dla nich za
      późno. Kasa rodziców kiedyś się kończy, później samemu trzeba zadbać o siebie a
      takiego gdzie kopniesz tam poleci.

      Z perspektywy czasu widzę iż życie najczęściej się zmienia jak gdyby ktoś
      obrócił klepsydrę do góry nogami, przeważnie na lepsze dla tych którzy kiedyś siedz
      • Gość: Ack Re: "Puści ludzie"(?) IP: 151.92.176.* 09.05.06, 08:28
        za szybko wysłałem, miało się kończyć: "dla tych któzy siedzieli kiedyś nad
        książkami".

        Jak chcesz pogadać prywatnie daj znać.
    • znj2 Re: Ten rząd siedzi na złożach ropy 09.05.06, 08:27
      Jak to dobrze przeczytać taki mądry tekst o niekompetencji rządu.Jaka głęboka
      troska płynie.A poprzednie rządy,to były arcy kompetentne.Szczególnie ten na
      którego czele stał premier wszechczasów T.Mazowiecki.
      Gratulacje.
      • Gość: Szczepan Re: Ten rząd siedzi na złożach ropy IP: 64.19.251.* 09.05.06, 08:41
        biedny, mały człowieczku! czy wszyscy i wszystko kojarzy ci się z dupą? gdzie
        tu była mowa o rządzących? powinieneś, dzieciątko prlu, wyrosnąć w końcu z
        przekonania, że rządzący rozwiążą twoje problemy i samemu zabrać się do roboty.
    • znj2 Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 08:41
      Na to,żeby młodzi ludzie prezentowali taki poziom umysłowy pracowano od szeregu
      lat.To jest wszystko prawda,o czym mówi ten tekst.Nawet na forum największym
      zmartwieniem niektórych dziewcząt jest tylko jedno, kiedy ktoś ją zerżnie i na
      jaki sposób.I im większa łajdaczka, tym bardziej trendy. Nie jestem
      moralizatorem,ale patrząc na poziom intelektualny młodych uważam,że zbliża się
      do dna lub to dno osiągnął.
    • i33 Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 09:19
      nie martw się na zapas--są i inni i tacy jak Ty...
      zajebiście[laska, ciuchy, kanapa]---to ulubione słowo płytkomyślności,
      pozoranctwa, głębszej psychoanalizy społecznej,ofiary skąposłowia, bezmyślnych
      papug które nie wiedzą -----że są zero orginalni, nieciekawi, nudni...bo jak
      ciągle o tych zakupach ciuchach--to można zwymiotować...znam ten ból, nie mam
      18 a prawie 40 ale w mojej rodzinie są osoby które uwielbiają to słowo..i
      starsze i młodsze ode mnie--czasami jak usłysze w konfiguracji zdania
      ten "wcinek" to wychodzą takie bzdury ale oni tego nie widzą---ważniejsze jest
      by mieć zaj. okulary niż OTWARTE OCZY... oni są w gruncie rzeczy nieświadomymi
      ślepcami we mgle, niektórzy dostaną od życia łupnia to się obudzą, niektórym
      pewnie życie będzie się nieżle układało--bo ta ich pewność siebie--buduje im
      życie----a niech mają co tam, przejmujesz się tym ...?, ja mam swój piękny
      ciekawy świat....jest pełno highmenów na świeciejeszczer trochę a znajdą
      Ciebie...pozdrowienia iza
    • nancyboy Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 09:21
      Jeśli ciekawi Cię moja opinia: nie każdy musi się interesować sztuką współczesną
      i arkanami nauki. Jeden ma takie zainteresowania, drugi inne. Czyje są lepsze?
      • Gość: robertrobert2 Re: "Puści ludzie"(?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 10:39
        zgadza się, ale trzeba wiedzieć że jest sztuka wspólczesna i nauka i nie chodzi
        o to co jest lepsze ale o to by mieć argument w dyskusji
        • nancyboy Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 11:57
          A trzeba wiedzieć że jest wenezuelska telenowela? Jeśli nie, to dlaczego trzeba
          wiedzieć o sztuce współczesnej?
          • Gość: robertrobert2 Re: "Puści ludzie"(?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 12:04
            wiedzieć a widzieć to jest różnica
            • nancyboy Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 12:18
              A ja właśnie uważam, że wiedza o telenowelach, malarzach norweskich lub wynikach
              meczów brydżowych nie jest niezbędna. I jeśli ktoś się tym nie interesuje, to
              nie musi się wstydzić swojej nieznajomości tematu.
              • markiz.de.sade Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 12:21
                nancyboy napisał:

                > A ja właśnie uważam, że wiedza o telenowelach, malarzach norweskich lub
                wynikac
                > h
                > meczów brydżowych nie jest niezbędna. I jeśli ktoś się tym nie interesuje, to
                > nie musi się wstydzić swojej nieznajomości tematu.

                Ja mie nam pojęcia o żadnym z tych temató i jakoś żyję :)
      • supaari Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 11:51
        nancyboy napisał:

        > Jeśli ciekawi Cię moja opinia: nie każdy musi się interesować sztuką
        współczesn
        > ą
        > i arkanami nauki. Jeden ma takie zainteresowania, drugi inne. Czyje są
        lepsze?

        Zgadzam się. Nie każdy musi.
        Jest jednak coś zastanawiającego w opisanaj przez założycielkę wątku sytuacji.
        To owi "puści ludzie" z niejakim zdziwieniem (zachwytem, zazdrością może)
        pytają "ludzi pełnych": "Skąd wy to wszystko wiecie?". Trudno mi sobie
        wyobrazić podobną sytuację w przeciwnym kierunku - słuchając wywodów na temat
        jakości lakieru do paznokci lub właściwości szamponu z odżywką "człowiek pełny"
        jęczy: "skąd wy to wszystko wiecie".
        Wiedza rzeczywiście może dotyczyć różnych rzeczy - malarstwa średniowiecznego,
        powieści gotyckiej, sprawności cieplnej silnika spalinowego, psychologii tłumu,
        procedury warzenia piwa, właściwości szminki czy kariery i osiągnięć Ronaldinho.
        Różnica między kategoriami ludzi opisanymi przez założycielkę polega chyba na
        tym, że jedni interesują się tym, co ich dotyczy bezpośrednio, wszystko inne
        mając gdzieś i tych, którzy interesują się czymś więcej niż co gdzie można kupić
        lub jak dobrać kolor kiecki do koloru włosów (ew. krawat do koszuli).
        Może niewłaściwie zrozumiałem treść wpisu inicjującego, ale takie skojerzenia
        mi się nasunęły.
        Grecy na określenie ludzi zajmujących się jedynie własnym gospodarstwem mieli
        pewne słowo... Używane do dzisiaj, choć w nieco innym znaczeniu...
        • nancyboy Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 12:01
          Ciekawe.
          Bo bywa, że takie właśnie "praktyczne podejście" jest atutem. Na przykład słyszy
          się, że żona narzeka w stylu "mój mąż cały czas spędza nad znaczkami pocztowymi
          zamiast naprawić szafę albo dorobić gdzieś na boku".
          No więc jak to jest, jeśli ktoś interesuje się rzeczami nie dotyczącymi ich
          bezpośrednio, to znaczy że jest niedojrzałym dzieciakiem czy intelektualistą?
          • supaari Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 15:11
            nancyboy napisał:

            > Ciekawe.
            > Bo bywa, że takie właśnie "praktyczne podejście" jest atutem. Na przykład
            słysz
            > y
            > się, że żona narzeka w stylu "mój mąż cały czas spędza nad znaczkami
            pocztowymi
            > zamiast naprawić szafę albo dorobić gdzieś na boku".
            > No więc jak to jest, jeśli ktoś interesuje się rzeczami nie dotyczącymi ich
            > bezpośrednio, to znaczy że jest niedojrzałym dzieciakiem czy intelektualistą?

            To pewnie kwestia proporcji i różnorodności zainteresowań. We współczesnym
            świecie chyba rzeczywiście w cenie jest specjalizacja (w skrajnej formie -
            zajmowanie się jedynie "rzeczami praktycznymi"), jednak zamykanie się w świecie
            własnych problemów może być dla specjalistów niekorzystne. Nie chodzi nawet o
            jakąś konieczność "przekwalifikowania", ale... Przypomina mi się "Siedem" i
            podejście policjanta granego przez Freemana (chyba) w opozycji do jego
            młodszego kolegi (w mniejszym stopniu) i strażników w bibliotece, którzy na
            służbie zabijali czas grą w pokera (w większym stopniu). Różnica jakości
            widoczna na pierwszy rzut oka.
            Kiedyś spotkałem się z twierdzeniem, że człowiek różni się od zwierzącia tym,
            że kupuje więcej książek, niż jest w stanie przeczytać. Oczywiście przesadzone,
            ale takie marnotrawstwo środków jestem w stanie zrozumieć bardziej niż
            ekonomicznie uzasadnione "dorabianie na boku".
            Jak to ujął Jezus - "nie samym chlebem zyje człowiek".
            A szafę "filatelista" naprawi równie dobrze (źle?), jak ten, co na boku dorabia
            i nie ma na to czasu.
            • nancyboy Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 15:59
              > Różnica jakości widoczna na pierwszy rzut oka.
              Mianowicie?
              • supaari Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 16:16
                nancyboy napisał:

                > Mianowicie?

                Obejrzyj i zaobserwuj jak sobie radzą, gdy czegoś nie wiedzą.
    • markiz.de.sade Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 12:19
      Ja tam wychodzę z założenia, że nie ma się co za bardzo zajmować
      zainteresowaniami innych. To jak na razie wolny kraj - każdy może sobie spędzać
      wolny czas, jak mu się podoba. A młodzież licealna często rozwija się na
      studiach - znam taką, co zajmowała się w ogólniaku głownie paznokciami, a parę
      lat później została wojującą feministką z odchyleniem intelektualnym ;)
      • christina.milian Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 23:21
        markiz.de.sade napisał:

        > studiach - znam taką, co zajmowała się w ogólniaku głownie paznokciami, a parę
        > lat później została wojującą feministką z odchyleniem intelektualnym ;)

        to na 100% jej się rozdwajały. wystarczyło aby łykała piguły z magnezem i nie
        stałaby się "ironistką".

        Jest jeszcze druga wersja, że wraz z myślą o paznokciach nie było w główce już
        miejsca na myśl o chłopakach, a na studiach to już była starą dupą i zostało jej
        tylko jedno: feminizm.
        ;)
    • 666kgb Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 13:32
      większość z nich pogada, pomarzy, potem podrośnie i albo zostanie qurwą
      (cichodajką)albo bandytą albo będzie zapierd...ło za 700 zł w hipermarkecie,
      (niektórzy błyskotliwi może się wywina- ale to rzadkość) to ich przyszłość -
      ale tacy być muszą bo ktoś musi tam zapieprzać,
      ale tylko oni bedą głosować na LEPPERA !
      :)
    • Gość: Martika Re: "Puści ludzie"(?) IP: 217.197.78.* 09.05.06, 18:11
      Co to znaczy "pusci ludzie"? Bo przyznam ci sie,ze ja takich nie znam. Kazdy
      czlowiek ma wlasne uczucia,mysli, przezycia ktore sa wyjatkowe, jedyne w swoim
      rodzaju. Pusty czlowiek to bylby jak nic...robot,a takie to tylko w Japonii
      chyba sa produkowane. I powiem Ci,ze mam wiele przyjacoil,ktorzy zachowuja sie
      tak,jak opisujesz to w swoim poscie: interesuja ich imprezki, plec
      przeciwna,lubia dobra zabawe,dziewczyny interesuja tematy "urodowe". Na
      poczatku czulam do nich to samo,co ty. Po pewnym jednak czasie,gdy poznalam ich
      blizej,zrozumialam,ze kazdy z nich ma swoje problemy,przemyslenia,radosci i
      smutki zycia codziennego. Tak wiec dla mnie nie ma podzialu na ludzi "pustych"
      i "pelnych" tylko na czyniacych dobro i krzywdzacych innych...Pozdrawiam
      • Gość: Magda Re: "Puści ludzie"(?) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.05.06, 21:07
        Nieprawda, ludzie pusci istnieja na swiecie. Nikt nie mowi, ze mlodziez nie
        powinna sie bawic, czy ladnie ubrac. Jednak kiedy ten aspekt zycia przeslania
        ludziom totalnie swiat, a jeszcze do tego jesli krytykuja i atakuja innych za
        to,ze nie mowia caly czas jedynie o pie..ch to wowczas pojawia sie problem
        pustoty zyciowej i braku poczucia wlasnej wartosci. Pojawia sie problem
        zagrozenia tymi ktorzy zyja w szerszym spektrum niz imprezy, ciuchy, czy
        kolesie.
      • Gość: i33 Re: "Puści ludzie"(?) IP: *.dew.pl 10.05.06, 12:20
        mówisz nie ma podzialu na pustych i pełnych---zauważ ona użyła cudzysłowia--tak
        myśle że chodzi jej o ludzi których interesują wył. przyziemnie, przyjemne,
        modne na czasie popularne kultowe rzeczy sprawy i LUDZIE--inni są do bani wg
        nich rzeczywiście--to od nich doznaje się --stań odemnie na dystans bo jesteś
        dziwakiem, popatrz jak ty się ubierasz tego się yeraz nie nosi, po co ci to
        wiedzieć...?!ja od takich ludzi słyszę-to ci nie pasuje a to powinnaś, na co ci
        ten kierunek np medyczny nie lepiej marketing, olej faceta, zrób coś
        nieuczciwie,odegraj się ----tzw "puści" tak nazwała autorka ja nazywam to
        inaczej---czy oni zwracają uwagę na uczucia innych jak się nabijają z ich
        drążenia wiedzy, paznokci bez tipsów...itd---bądznmy sobą i pozwólmy być innym
        sobą--chcesz to się pindrz i paplaj o ciuchach, chcesz to siedz godzinami na
        diskovery---tu nie ma podziałów--pustością i błędem jest nietolerancja--a ta
        cecha jak wiadomo wielu już dokuczyła...
        właściwie wszystkie podziały są umowne i sztuczne--ja nie zgadzam się że są
        tacy co robią krzywdę i tacy co jej doznają---po latach analizując swe życie---
        wszystko jest we wszystkich zło w dobru pozorne dobro ogłupiające dobro
        najlepsze złe doświadczenie, niezauważona krzywda małpia miłość niedzwiedzia
        przysługa...
        nie chodzi o to byśmy szyscy interesowali się wszystkim--róznorodność jest -
        piękna i ciekawa i uzupełniająca się i intrygująca-ja posłucham i o ciuchach i
        sama czasem mam potrzebe wypindrzenia się --ale nie robie z tego ceremonii,
        motta życiowego, nie tylko chlebem żyjemy -jak wyżej ale i nie tylko
        igrzyskami,a wpływ na nas ma nie tylko pieniądz a miłość i wszystkie jej
        odmiany---w tym szacunek i tolerancja dla inności--świat jest pełen głazów,
        skał---jest też podmuch wiatru, trzepot skrzydeł...
    • seth.destructor Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 18:34
      A moze sie mylisz?

      którzy coś wspaniałego,
      > pięknego ( co powszechnie za takie zostaje uznawane jednak przez węższe grono
      > uznawane jest za zwyczajny kicz czy chłam


      Moze to jest rzeczywiscie kicz i chlam, ktoremu ynteligencya dodala patosu by
      sie dowartosciowac?

      Te foczki przynajmniej czuja, ze zyja.
    • betty88 Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 19:56
      Chciałam sprostować.Widzę,że niewielu mnie zrozumiało.Nie krytykuję ludzi nie posiadających wyższych celów, jakiś głębszych zainteresowań niż to, co na siebiejutro włożą.Zwyczajnie nie mogę pogodzić się z tym,że to IM się wydaje,że są najmądrzejsi(cool,trendy the best,spox itp;) ) bo najczęsciej większość osób, które napotkają na swojej drodze krytykują i za plecami werbalnie,mieszają z błotem( co w rzeczywistości osobników inteligentniejszych i tak mało interesuje bo cóż można zrozumieć z potoku słów, gdzie ktoś nazwie tego gorszego zje..ym).Ale to krzywdzące.Ci ludzie są zamknięci na innych, krytykują innych za wiedzę(!), to oni nie potrafią zaakceptować innych od siebie(*"Jak to?Nie chodzisz na dyskoteki?").Chcałam się zapytać tych o innych poglądach niż moje-co Ci ludzie dają innym z siebie?Nie chcę generalizować,ale najczęsciej spotykam się tu z dwulicowością, obmawianiem za plecami,wytykaniem...
      Po za tym KTO MÓWIŁ ŻE INTERESUJE SIĘ SZTUKĄ NOWOCZESNĄ?:/ eKKHE EKH
    • Gość: Magda Re: "Puści ludzie"(?) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.05.06, 20:59
      Alez Betty zawsze takie pustoty istnialy na swiecie, choc trzeba przyznac ze
      teraz konsumpcyjne podejscie do zycia przeslania oczy tak ogromnej liczbie
      osob, ze az strach pomyslec co bedzie dalej z Polska. Cieszy jednak ogromnie
      fakt istnienia takiej madrej mlodziezy jak ty. Idz nadal swoja droga i nie
      przejmuj sie opiniami innych. Tamte dziewczyny czy chlopcy musieliby wzniesc
      sie do twojego poziomu aby z toba rozmawiac na rozne temty. A poniewaz ich na
      to nie stac, probuja ciebie sciagnac do swego poziomu. Nie daj sie. Tak
      trzymaj. Napewno wymaga to wiele sily ale warto.Pozdrawiam i gratuluje.
    • oja83 Re: "Puści ludzie"(?) 09.05.06, 22:09
      zgadzam się absolutnie.
      Też przz pewien czas wychowywałam się w tzw malek spoleczności. Interesowało i
      nadal interesuje mnie wiele rzeczy więc nie było szans bym tam została.
      Moje ówczesne koleżanki dzielą się na 2 kategorie- 1. gospodynie domowe i
      2.panienki urobione przez media
      Ich matki z dumą mówią o ciążach(nieslubnych z reguly) swoich corek- jakby nie
      wiedziały że samotne wychowywanie dziecka bez kasy i wyksztalcenia jest trudne.
      Gdy na pytanie co u mnie odpowiadam ze koncze studia patrzą z politowaniem lub
      puszczają teksty w stylu'' chcialo ci sie''? '' a po co teraz szkola, pracy nie
      ma...''
      20 letnia dziewczyna bez faceta jest albo stara panna-dziwolagiem albo lesbijka
      studia-obiaw nudy badz choroby umyslowej
      czytanie ksiazek a juz nie daj Boze np pojscie do teatru- zgorszenie
      lepiej wydac 100 zl na lakier do pzanokci niz wyjechac na weekend za miasto
      grupa 2
      panienki mowiace sloganami z relam lub gazetek typu gala czy viva
      ich największym autorytetem jest mandaryna (jej losy sa wyjatkowo pilnie
      sledzone)
      tusz do rzes czyfluid stanowia niemal bostwo o ile sa jedynej i slusznej firmy-
      bo polskich kosmetykow wstyd uzywac
      maja z reguly zmanierowane miny,graja na kazdym kroku
      tu czytanie ksiazek jest dziecinne lub malo trendy- bo mandaryna tego nie
      praktykuje

      rodzice z reguly w ukrytej formie przekazuja im e bez matury zyc mozna

      panienki nawet w oblicu smierci glodowej nie odwaza sie zrzygnowac z komorki
      lub kupic ciuch bez metki


      czemu tak jest?
      TV,spoleczenstwo i glupota samych zainteresowanych
      • Gość: jaija Re: "Puści ludzie"(?) IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.05.06, 00:00
        Niby, jak ktoś wspomniał, mają tacy swoje radości, smutki, czy inne sprawy, ale
        jak im dzieci podrosną, nie nauczone przez rodziców niczego więcej, jak kultu
        dla mamony i roszczeniowej postawy życiowej, to wtedy znają gorycz porażki -
        dzieci widzą od święta, albo wcale, tak samo z wnukami (które przychodzą do
        dziadzia czy babci po kasę, jak ci dostaną emeryturę), mają za dużo wolnego
        czasu, a nie ma co z nim zrobić, bo człowiek nie zajmował się dotychczas niczym
        innym, jak życiem rodziny (zero jakichkolwiek zainteresowań). I co wtedy tacy
        ludzie robią? Tępą wpatrują się w tv, interesują życiem młodszych sąsiadów oraz
        słuchają RM.
        • Gość: robertrobert2 Re: "Puści ludzie"(?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 06:45
          Masz rację, moja znajoma nie mogła się doczekać przejścia na emeryturę bo ma
          tyle pasji i w końcu zacznie coś działać
    • kamajkore Re: "Puści ludzie"(?) 10.05.06, 09:35
      zapewne wynieśli to z domu...?
      jeśli dziecko w domu nigdy nie słyszało rozmów, dyskusji, dialogów, argumentów...
      jeśli pootwierane książki nigdy nie walały się po meblach...

      to nawyk myślenia nie przychodzi sam z siebie...?
    • mss71 Re: "Puści ludzie"(?) 10.05.06, 11:08
      Faktycznie - światopogląd i system wartości niektórych ludzi jest dołujący.
      Dziwią się że nie odczuwam potrzeby posiadania błyszczącej bryki, super ciuchów, etc. Myślę jednak że należy ich zostawić samym sobie. Niech sobie chadzają na dyskoteki, oczekują niecierpliwie przelewu na konto (jeśli mają pracę) i robią to wszystko na co mają ochotę. Nie należy kogoś krytykować za to kim jest i co robi - to jego droga i jego wolny wybór. Istnieje wprawdzie niebezpieczeństwo że część nich dojdzie przypadkiem do władzy i stanowisk, ale dopóki mnie to bezpośrednio nie dotyczy - mam to w nosie.
      • markiz.de.sade Re: "Puści ludzie"(?) 10.05.06, 11:32
        Nie przesadzałbym. Zawsze byli ludzie gustujący w rozrywkach prostych i tych
        bardziej wyrafinowanych. I naprawdę trudno udowodnić, że te pierwsze są lepsze
        od drugich albo na odwrót;)


    • samentu Białe kozaczki roolez! :) 10.05.06, 11:32
      a tak poważniej
      większość ludzi to właśnie proste i nieskomplikowane istoty których umysły
      koncentruja się na najprostszych doznaniach i o takich tylko rozmawiają
      tych z wyzszymi aspiracjami jest niewielki procent w społeczeństwie
      dlatego że żyją w znacznym rozproszeniu trudno im sie niekiedy odnaleść
      a że reszta patrzy krzywo na ta mniejszość?
      cóż samoidentyfikacja zawsze budowana jest na opozycji wobec czegoś kogos
      Twoja na opozycji wobec tipsów, solarium i białych zaj...stych kozaczków
      a samoidentyfikacja reszty na obgadywaniu biednych zj..anych dziwolągów, które
      nie wiedzą co w życiu najważniejsze tylko rozmyslają o jakiś postmodernizmach,
      strukturalizmach itp..
      zalecam poszukiwania osoób podobnych do siebie,
      w liceum pewnie jeszcze nie znajdziesz ale na studiach szanse wzrosną
    • betty88 Re: "Puści ludzie"(?) 11.05.06, 16:37
      Dziękuje za wszystkie miłe, dodające otuchy wypowiedzi:)
      P.S. A"highmana"już dawno znalazłam;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka