IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 05.01.03, 16:36
czy dozorcy to wciaz panie i panowie na wlosciach. u mnie dozorczyni
zachowuje sie tak jakby byla wlascicielka domu. jak cos jej powiedziec, zeby
zrobila to musi cos odpysknac. czy u was tez tak jest.???
czy Aniol wciaz istnieje????
Obserwuj wątek
    • Gość: sprzataczka Re: dozorcy IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.03, 20:41
      Dozorca jak nazwa wskazuje jest od tego zeby dozorowac a nie
      pracowac, wiec czego sie czepiasz?

      pozd.
    • tessa13 Re: dozorcy 06.01.03, 13:08
      Ja mam świetnego "dozorcę". Zawsze miły, kulturalny, uprzejmy, uśmiechnięty, z
      wesołym powiedzonkiem na ustach - jednym słowem taki, jak ja sobie dozorcę
      wyobrażam. Jak się do tego domu przeprowadzaliśmy, od razu przyszedł,
      przedstawił się i dał nam numer komórki, na wypadek, gdybyśmy czegoś
      potrzebowali; wprawdzie przeprowadzkę robiła firma, ale wiecie jak to jest: to
      śrubokręt wcięło, to korki wylecą, itd. I tak zostało do tej pory. Wszystko
      jedno, o co chodzi, do niego można nawet w weekend zejść i o coś poprosić.
      Oczywiście dozoruje i pilnuje, ale nie lokatorów, tylko tego, żeby na klatce i
      w windzie było czysto; żeby śnieg był przed domem usunięty, itd. Już raz nawet
      mojego kota miał pod opieką, bo mi się ten mały głupol przez drzwi wymknął, tak
      że nawet tego nie zauważyłam...

      Takiego dozorcy życzę każdemu.

      Ciao

      Tessa
      • Gość: mieszkanka Re: dozorcy IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 06.01.03, 13:13
        > Takiego dozorcy życzę każdemu.
        ja tez sobie takiego zycze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka