Dodaj do ulubionych

wielkie korporacje z obcym kapitalem w Polsce

08.01.03, 21:10
chcialam sie wstepnie zorientowac, co sadzicie o wielkich korporacjach typu
konsultingowego, audytowego, prawnego z obcym kapitalem w Polsce. czy ich
polityka wewnetrzna, przeniesiona, a dopiero potem dopasowywana do polskiej
rzeczywistosci, wplywa na to, ze zmienia sie jakosc zycia ludzi w niej
pracujacych. jak jest z waszym czasem wolnym, zyciem prywatnym, wakacjami i
umiejetnoscia wypoczywania, kiedy pracujecie w takich firmach.
z gory dziekuje za info i pozdrawiam :))
Obserwuj wątek
    • Gość: oak Re: wielkie korporacje z obcym kapitalem w Polsce IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 08:38
      z Tych zachodnich metod najbardziej podoba mi się:
      a.) obłapianie na wszelkich szkoleniach i kursach
      b.) integracja załogi (czytaj. obłapianie się )
      c.) kreowanie kreatywności kreatywnej w sposób kreatywny
      d.) sztuka wysławiania się (o !! ... deszcz pada; ma pan oczywiście rację,
      jednakże ......, ale......, pomimo tego......, z uwagi na ....., )
      e.) stosunki międzyludzkie - wzorcowe koleżeństwo ( "panie dyrektorze nie wiem
      czy to ważne ale Kowalski ............, zawsze do usług Panie Dyrektorze")
      f.) powerpoint & pcprojector
      g.) uproszczone załatwianie wielu spraw; "A więc chciałby Pan kupić zapałki.
      Oczywiście. Nie ma problemu. Momencik skontaktuje się tylko z centralą w
      Madrycie. Tak mamy te zapałki, właśnie wypływają z Pekinu. Jak tylko przejdą
      przez cło, natychmiast Pana powiadomimy"
      h.) świetnie napisane umowy... "o tu widzi pan ten dopisek, gwarancja nie
      dotyczy własnie tego przypadku" (podobnie jak kilkuset innych)))))

      Tak sobie dla poprawki humoru powypisywałem, choć tak naprawdę to gorycz przeze
      mnie przemawia. Bo z mych doświadczeń wynika, że wiele tzw. "wielkich
      korporacji" doi ten kraj ile się tylko da, nie z powodu wiekszej fachowości
      swego personelu, nie z powodu lepszych technologii, nie z powodu, że coś
      potrafią wykonać lepiej i taniej. Tylko z powodu korupcji, tchórzosta i
      kompleksów na tle zachodu, tych którzy rządzą i dysponują tym co jeszcze w tym
      naszym biednym kraju zostało.
      I jest tylko jedna (może dwie) iskierka nadziei. Taki Procom, on też już
      doszedł do tego jak g.... zrobić i w cholerę zarobić.
      Ech .... jak do tego bagna niestety pasuje wciąż hasło z "Misia" - prawdziwe
      pieniądze robi się na słomianych, nikomu niepotrzebnych inwestycjach".
      • ulalka Re: wielkie korporacje z obcym kapitalem w Polsce 09.01.03, 08:48
        dzieki :)) moze w takim razie dzieki temu mogles sie wypisac/wygadac? a mnie
        sie przyda kazde info :))
    • Gość: Ernst Re: wielkie korporacje z obcym kapitalem w Polsce IP: 130.94.106.* 09.01.03, 09:13
      firmy te slyna z tego, ze nie maja departamentu
      produkcji, maja natomiast departament faktur.
      Firmy te wtwarzaja faktury. W poniedzialki maja
      zebrania, na ktorych ustalaja targets tj. wymyslaja sumy
      na jakie wystawia faktury durniom, ktorzy ich zaprosili.
      Trwa to tak dlugo jak dlugo klijent placi. Firmy te
      korzystaja z balaganu, jaki istnieje w zdychajacych
      przedsiebiorstwach.
    • alfalfa Re: wielkie korporacje z obcym kapitalem w Polsce 09.01.03, 11:07
      Tylko consulting, prawne itp.? Ja z takimi styczności nie mam ale conieco w
      innej branży i owszem. Pracowałem w holenderskiej i kląłem na nią na czym Świat
      stoi, po czym zmieniłem pracę. Różnica kolosalna! Być może zasady w
      zagranicznej firmie nie były zbyt elastyczne - targety plus ich weryfikacja,
      system i zabronione korzystanie z aplikacji "obcych", CRM, impreski
      integracyjne (osobne integracyjne imprski dla managerów), obowiązkowy uśmiech
      itp. ale to miało SENS. Szef w firmie pracował po 12h, 6 dni w tygodniu. Ten
      człowiek czytał każdą fakturę, sprawdzał marże i prowadził osobiste rozmowy
      sprawdzające wyniki z każdym handlowcem, kontrolował koszty firmy. On znał
      firmę w której był szefem. Kontrast między tym ile wymagał od pracowników i od
      siebie w porównaniu jak prauje szef w polskiej firmie, ile od siebie wymaga i
      jak niewiele wie o funkcjonowaniu firmy jest przerażający!!! W polskich firmach
      zarządzanie jest koszmarne, znajomość języków, wykształcenie biznesowe,
      umiejętność korzystania z narzędzi informatycznych prawie zerowa. Jeśli ktoś
      jest managerem to głównie zajmuje się podzieleniem swoich obowiązków miedzy
      pracowników (na zasadzie - kto sobie radzi ze swoimi obowiązkami, trzeba go
      dociązyć a tego co niewiele umie i nie radzi sobie nie, bo przecież nie umie i
      nie radzi sobie) żeby na końcu przedstawić prezesowi (pracującemu między 10 a
      15, 5 dni w tygodniu) wykonaną przez nich pracę jako swoje osiągnięcia. Wyniki
      sprzedaży sprawdza się z okazji kolejnych zebrań zarządu lub rady nadzorczej,
      to samo z kosztami. Szef w polskiej firmie nie widzi żadnego problemu w tym, że
      jednocześnie zwalnia pracowników i wymienia merca na nowszego, dla niego nie ma
      kontrastu gdy tnie koszty i równocześnie daje premie swoim ulubionym managerom.

      Na koniec - holenderska firma stwierdziła że rynek dla niej się psuje i z
      wyprzedzeniam skończyła działalność (kilka lat temu). Pracownicy wiedzieli o
      tych planach z trzy miesięcznym wyprzedzeniem i oczywiście do końca dostawali
      pensję. W polskiej firmie szef "walczy do końca", "ratuje sytuację" a
      pracownicy nie wiedzą co się dzieje, przez kilka miesięcy dostają pensje
      częściowo lub nie dostają wcale. Potem okazuje się, że szefa ściga prokuratura
      za "niegospodarność" w ramach której wyprowadził kaskę do innej firmy w której
      dalej jest szefem.

      Konkurencja? Niemożliwa. Trzeba znać zasady gry i wiedzieć w co się gra żeby
      grać a nie bawić się w jakieś iluzje. W Polsce nadal "robi się pieniądze" a
      nie "buduje firmę". Kto robi pieniądze? Szef i jego świta. Gdy coś się psuje -
      bierz pieniądze i w nogi.

      Oczywiscie to co napisałem to uogólnienie i nie w każdej polskiej firmie tak
      jest, jednak doświadczenie nauczyło mnie, że tak niestety jest w wiekszości
      przypadków.
      pzdr.
      ps. w holenderskiej firmie najbardziej nie lubiłem rytualnej popijawy w ostatni
      weekend przed Wigilią - człowiek zabiegany, mało czasu na wszystko a tu "zabawa"
      • ulalka Re: Oak, Ersnt, alfalfa :)) 09.01.03, 17:31
        bardzo dziekuje za info :))) mam nadzieje, ze kiedy juz wiecie - napisalam o
        tym do autorytarnej agatki_s ;)) - po co mi te info, nie czujecie, ze jakos tam
        wykorzystalam przypadkiem Was i Wasza wiedze.. jestem naprawde wdzieczna, bede
        kopac dalej w tym materiale, niezwykle interesujacym, a potem bede... pisac :))
        pozdrawiam serdecznie :))
    • Gość: agatka_s Re: wielkie korporacje z obcym kapitalem w Polsce IP: 217.11.133.* 09.01.03, 13:45
      Ja myślę, że wystarczy porównać statystyki dotyczące wydajności pracy i PKB na
      głowę w krajach skąd te wielkie korporacje przychodzą z tymi w naszym kraju.
      Ja myślę, że teza o tym że korporacje wykorzystują polskich pracowników jest z
      gruntu fałszywa. One przychodzą ze standardami ogólnie obowiązujacymi w
      krajach rozwiniętych no a niestety stykają się ze standardami, które nam
      Polakom pozwalają osiągać jedynie takie rezultaty ekonomiczne jak osiągamy.

      A zastanawialiście sie czasem co te korporacje ( a ściślej ich menadżerowie)
      myślą o nas jako o pracownikach, i dlaczego czesto tak kiepsko ?

      Wydaje mi się też, że w dobie powszechnego bezrobocia, Twoje pytanie jest z
      rodzaju teoretycznych, a mnie osobiście wydaje sie nawet ciut niesmaczne.
      Tysiące ludzi marzy o tym aby pracować (gdziekolwiek !) a ty w kontekście firmy
      w której miałabyś pracować (potencjalnie) pytasz o umiejętność i możliwosci
      wypoczywania. Jeżeli zaś chodzi o odpowiedzi które dostałaś (z jednym wyjatkiem)
      to ja myślę, że to takie typowo polskie zamiast zabrać sie ostro do roboty i
      robić wszystko aby czym prędzej zakopać tę przepaść cywilizacyjną to lepiej
      nagadać niestworzone rzeczy na tych ktorzy sa poprostu lepsi od nas. Ludzie
      trochę pokory i obiektywnego spojrzenia na siebie.
      • Gość: oak Re: wielkie korporacje z obcym kapitalem w Polsce IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 15:16
        Gość portalu: agatka_s napisał(a):

        > Ja myślę, że wystarczy porównać statystyki dotyczące wydajności pracy i PKB
        na głowę w krajach skąd te wielkie korporacje przychodzą z tymi w naszym kraju.
        Ja myślę, że teza o tym że korporacje wykorzystują polskich pracowników jest z
        gruntu fałszywa. One przychodzą ze standardami ogólnie obowiązujacymi w
        krajach rozwiniętych no a niestety stykają się ze standardami, które nam
        Polakom pozwalają osiągać jedynie takie rezultaty ekonomiczne jak osiągamy.<

        A ja myślę, że my jako naród w obojetnie jakiej dziedzinie zycia potrafimy dac
        sobie radę i konkurować z każdym wrogiem, natomiast notorycznie zostajemy
        wyd....ni przez "przyjaciół i to obojetnie czy ze wschodu czy z zachodu.

        Ponadto myślę, że te kolorowe tak sprawnie chwalone korporacje, utopiły by się
        we własnych kosztach biuroktatyczno-propagandowych, gdyby sfery produkcyjnej w
        ich firmie nie stanowili tak niewydajni (za to mizernie opłacani) polacy,
        CHINCZYCY i przedstawiciele innych równie niewydolnych ekomicznie nacji. którym
        od czasu do czasu kopie sie w tyłek i przenosi fabryke do kraju jeszcze mniej
        wydolnego ekonomicznie.

        I dziwie się się takiemu tokowi rozumowania, że te ekonomicznie rozwinięte
        kraje, rozwinęły się ekonomicznie, z powodu biurówców czy obłapiania się przez
        pracowników podczas szkoleń.
        Zapomniałaś od małej drobnostce, że ich potęga nie wyrosła z dnia na dzień.
        Najpierw było parę wieków niewolnictwa, w międzyczasie złupienie połowy świata,
        potem "delikatna" eksploatacja kolonii. Przy okazji parę narodów wyginęło
        bezpowrotnie niczym mamuty. No jeszcze dwie wojny światowe, które jednych
        doprowadziły do ruiny innych do rozkwitu (zapytajcie w firmnie IBM czy Hitler
        był be). Te "lepiej zoorganizowane" państwa teraz ładnie powiedziały
        przepraszam niedobitkom Siouxów, łaskawie dały niepodległość spustoszonej
        Afryce i Indiom. I robią z siebie ekpertów od gospodarki. Zbudować firme mając
        parę ton nakradzionego złota to żadna sztuka


        > to ja myślę, że to takie typowo polskie zamiast zabrać sie ostro do roboty i
        > robić wszystko aby czym prędzej zakopać tę przepaść cywilizacyjną to lepiej
        > nagadać niestworzone rzeczy na tych ktorzy sa poprostu lepsi od nas. Ludzie
        > trochę pokory i obiektywnego spojrzenia na siebie. <

        lepsi, gorsi pojęcie względne... na pewno cwansi, nauczeni walki o awans i zysk
        bez żadnych skrupułów. Nauczeni postawy z założenia nastawionej na bezwględne
        wyssanie frajera do ostatka, postawy skrytej za serdecznym uśmiechem
        A mnie się to w MOIM domu ma prawo nie podobać.
        Howgh
        oak
        • Gość: agatka_s Re: wielkie korporacje z obcym kapitalem w Polsce IP: 217.11.133.* 09.01.03, 15:53
          Pozwolę sobie mieć totalnie inne zdanie od mojego przedmówcy.

          Firmy w USA, Niemczech czy UK są poteżne nie dlatego, że wykorzystują biednych
          Polaków, Chińczyków itp. Oczywiście na świecie trwa walka o konkurencyjność i
          dlatego firmy szukają takich możliwości. Jednocześnie pracują nad
          maksymilizacją wydajności i efektywności (dlatego każdy zagraniczny inwestor
          wchodząc do polskiej państwowej firmy zaczyna od zwolnień). To, że nowy
          właściciel nie toleruje obijania się i omylania to nie jest wykorzystywanie,
          tylko przywracanie właściwych standardów i etyki pracy.

          To fakt, że firmy zagraniczne wchodza na rynki nowe aby tu sprzedać swoje
          produkty (czasem te które juz nie idą na rynkach macierzystych), aby znaleźć
          tańszą siłe roboczą itp itd czyli przychodzą po same korzysci (no jasne w końcu
          mają zarabiać a nie nieśc pomoc humanitarną, choć inwestujac i tworząc miejsca
          pracy tak czasem przez rząd są traktowane). Niestety szkoda tylko, że to nie
          polskie firmy zakładają fabryki poza granicami i nie "wykorzystują" tańszej
          siły roboczej i tych wszystkich korzyści wynikajacych z oversas operation.
          Niestety na to jesteśmy jeszcze zbyt słabi i kapitałowo i merytorycznie.
          Pewnie, ja wiem że są określone uwarunkowania historyczne, wiele obecnych potęg
          gospodarczych rosło na zjawiskach we wspołczesnym świecie uchodzących za
          niezgodne z prawami człowieka. Wiem też, że Polska miała historycznego pecha,
          który nasz rozwój zatrzymał. No ale ta świadomość w niczym nie pomaga aby
          ruszyć z miejsca w którym teraz jesteśmy. Moim zdaniem trzeba poprostu brać
          się ostro do roboty a nie ciągle narzekać i krytykować innych. Jak jestesmy
          tacy wspaniali to postawmy sobie za punkt honoru że to my za kilka lat
          będziemy "wykorzystywać" Amerykanów (no mogą byc Chińczycy lub Białorusini na
          dobry poczatek).

          A tak apropos tych opinii na temat firm zagranicznych....
          Ja całe swoje życie pracuje w firmach miedzynarodowych, a obecnie mam jako
          klientów i firmy miedzynarodowe i polskie. Z pełnym obiektywizmem stwierdzam
          że to co tu przypisuje się firmom zagranicznym to rojenia frustratów. Jasne,
          że są firmy lepsze i gorsze (no i na tym ta konkurencyność tez polega),
          przeżywaja lepsze i gorsze czasy no i są ludzie, z którymi może nam się gorzej
          lub lepiej pracować. No ale co do zasady firmy te są zazwyczaj poprawnie
          zorganizowane. W polskich firmach bez udziału kapitału zagranicznego (czyli
          bez tradycji nowoczesnego zarządzania), różnie to bywa. I nie mówię tu tylko o
          firmach państwowych, bo i te prywatne szczególnie w dobie kryzysu okazują się
          jak dzieci we mgle (aczkolwiek obiektywnie stwierdzam ze wiele firm
          zagranicznych też nie wyszło z obecnego zawirowania obronną reką).

          Ja zajmuję się rekrutacją na najwyższe stanowiska i osoby z którymi ja
          rozmawiam zawsze preferują pracę w firmach zagranicznych i zastrzegaja się, że
          nie chca pracować w firmach czysto polskich. Chyba z czegoś to wynika ? na
          mój gust z doświadczeń empirycznych z takimi i takimi firmami.

          Pozdrawiam
      • ulalka Re: wielkie korporacje z obcym kapitalem w Polsce 09.01.03, 17:26
        Gość portalu: agatka_s napisał(a):
        dziekuje Ci za Twoja wypowiedz, ale przeczytaj prosze ponizszy komentarz, to
        moze cos zrozumiesz, jesli o mnie chodzi

        > Wydaje mi się też, że w dobie powszechnego bezrobocia, Twoje pytanie jest z
        > rodzaju teoretycznych, a mnie osobiście wydaje sie nawet ciut niesmaczne.

        po pierwsze, to pracuje, w szanowanej instytucji i pracy (chwilowo) nie
        poszukuje,
        po drugie, to nie wiesz po co pytam, a juz oceniasz, ze jest to pytanie z
        rodzaju teoretycznych, a nawet niesmacznych... otoz wyobraz sobie, ze to jest
        jeden z elemetnow mojej pracy magisterskiej.. i jak Ci teraz, juz po mojej
        ocenie?? ;))

        > Tysiące ludzi marzy o tym aby pracować (gdziekolwiek !) a ty w kontekście
        firmy
        > w której miałabyś pracować (potencjalnie) pytasz o umiejętność i możliwosci
        > wypoczywania.

        pytalam o opinie ludzi, ktorzy pracuja w takich firmach, bo sa bardziej
        obiektywni ode mnie - obserwatora z zewnatrz, chce uniknac krzywdzacych
        uogolnien, stad pytania o wszystko, co moze byc przedmiotem przeklaman i plotek.

        I na koniec - nie wydaje Ci sie przypadkiem, ze widzisz zdzblo w oku wszystkich
        dookola? a co z Twoja belka, zeby tak oceniac od razu??
        Pozdrawiam
    • Gość: jot i tak decyduje kasa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 22:03
      Nie ma co ukrywać najfajniejsza jest kasa, mój mąż pracował w firmie swojskiej
      tzn. mała polska rodzinna i takiego kantowania pracowników i klientów w życiu
      nie widział... a potem przeszedł do bardzo dużej korporacji, oczywiście mozna
      się smiać z tych wizji misji etc. ale pensje ma lepiej niż dobrą,
      zabezpieczenie socjalne też, opiekę medyczną, kursy, szkolenia (za granicą )
      itd. no i ma możliwość jasno okreslonego awansu (bo jest normalna ocena
      pracownika, a nie uwalanie na dzieńdobry konkurencji. fakt pracuje dużo ale w
      poprzedmnich pracach też miał zapie.... za grosze....w każdym razie dopiero po
      zmianie jego pracy zdecydowaliśmy się na dziecko bo wczesniej niestety nie
      znałeś dnia ani gpdziny ani ile zarobisz w przyszłym miesiącu pozdr.
      • ulalka Re: i tak decyduje kasa 10.01.03, 12:05
        Jot :)) mam pytanko jeszcze jedno. otoz wiem, ze kasa to jest to w tym wypadku
        i w zasadzie - pisze w zasadzie, bo i tu zdarzaja sie dziwne zwolnienia niczym
        nie uzasadnione, jak wiem.. - jest pewnosc, ze bedzie sie mialo za co przezyc.
        poruszylas problem, ze dzieki temu zdecydowaliscie sie na dziecko. a co z
        czasem? czy Twoj maz ma czas wlaczyc sie wychowanie owego dziecka? jak
        wygladaja wasze wakacje? - jesli mozesz oczywiscie, jesli nie uwazasz, ze
        zbytnio pakuje sie w wasze sprawy.
        z gory dziekuje,
        pozdrawiam :))
        • jot30 Re: i tak decyduje kasa 10.01.03, 15:20
          ulalka napisała:

          > Jot :)) mam pytanko jeszcze jedno. otoz wiem, ze kasa to jest to w tym
          wypadku
          > i w zasadzie - pisze w zasadzie, bo i tu zdarzaja sie dziwne zwolnienia
          niczym
          > nie uzasadnione, jak wiem.. - jest pewnosc, ze bedzie sie mialo za co
          przezyc.
          > poruszylas problem, ze dzieki temu zdecydowaliscie sie na dziecko. a co z
          > czasem? czy Twoj maz ma czas wlaczyc sie wychowanie owego dziecka? jak
          > wygladaja wasze wakacje? - jesli mozesz oczywiscie, jesli nie uwazasz, ze
          > zbytnio pakuje sie w wasze sprawy.
          > z gory dziekuje,
          > pozdrawiam :))
    • cichydrapiezca Re: wielkie korporacje z obcym kapitalem w Polsce 10.01.03, 00:44
      Dużo zależy od tego z jakiego kraju pochodzi dana korporacja oraz jakie zasady
      funkcjonują w spółce matce i jaka jest jej historia. Bardzo duże ma znaczenie
      też ile osób pracuje w polskim odziale- inaczej będzie funkconowała firma która
      w polsce ma 500 - 1000 osób a inaczej taka których ma tych osób 30.

      Zdecydowaną zaletą pracy w części dużych korporacji tego typu jest jasność
      wymagań, dostęp do szkoleń oraz możliwości awansu w strukturach polskich i
      światowych. Również można wygrać(nauczyć się, zrealizować projekt itp) dzięki
      dostępowi do know-how gdzieś już wypracowanemu - często jednak okazuje się to w
      praktyce że jest to tylko hasłem reklamowym

      Ciekawą specyfiką częsci firm z obszaru konsultingu, reklamy itp... będących na
      pierwszy rzut oka oddziałami polskimi zagranicznych firm - jest to że część
      udziałów(do kilkudziesięciu procent) w zarejestrowanej w polsce spółece mają
      polacy.

      Co do siedzenia po kilkanaście godzin jak jest spiętrzenie projeków to w każdej
      firme zajmującej się konsultingiem, audytem,reklamą tak będzie - niezależnie
      czy mamy do czynienia z firmą polską czy też z zagraniczną. Inna sprawa że tam
      gdzie osoby zarządzające potrafią myśleć nigdy nie pozwolą nikomu niepotrzebnie
      siedzieć po godzinach. Ludzie pracujący zbyt długo stają się nieefektwynie i
      popełniają błędy.

      Jeżeli zachowanie się w "fair" wobec pracowników i ogólnego dochowywania
      zobowiązań - to tutaj polski firmy często są bardziej nieobliczalne potrafią
      zaskoczyć czymś niemiłym niż ich odpowiedniki działające w strukturach
      korporacyjnych - nie jest to jednak reguła.


      A imprezy integracyjne i wyjazdy są wszędzie - niezależnie od tego czy jest
      tego jaka jest struktura własności ..:) o ile tylo danej firmie finanse na to
      pozwalają

      • ulalka Re: wielkie korporacje z obcym kapitalem w Polsce 10.01.03, 12:07
        Cichy :))
        dziekuje za prace porownawcza pomiedzy korporacjami z kapitalem obcym a
        polskim :)) konkretnie zajmuje sie owymi z kapitalem amerykanskim, ale chcialam
        poznac kazda opinie na temat wielkich korporacji.
        pozdrawiam serdecznie :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka