Dodaj do ulubionych

madzia buczek bredzi

27.05.06, 20:12
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3375939.html
co to znaczy ze cierpienie jest odrzucane? przepraszam, czy aby byc blizej
Boga co w mniej "odlotowym" jezyku moze oznaczac rowniez "czy aby poznac
prawa tego swiata" musi mnie koniecznie cos dolegac??

co zlego jest w tym ze ludzie chca byc zdrowi i bogaci?

Co oznacza "sens cierpienia"??? Moi drodzy :) Jesli mamy jakies straszne
chorobsko, rwie nas reka, watroba czy nera - niestety. Nie ma z tym zadnego
Bozego udzialu.

Jest po prostu durny niefart. Ot tak, bez zadnego sensu. Jedna zabka sobie
spokojnie zyje w bajorze a druga rozjedzie na mokre plamsko TIR na
autostradzie. :)

I nie ma w tym bynajmniej zadnej reki Boga:)

Zastanawia mnie jak ludzie probuja wytlumaczyc swojego pecha albo
szczescie "Bozymi zrzadzeniami" :)
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Krasul ty nawet coś potrafisz mądrze napisać. 27.05.06, 20:16
      Normalny cud! Nada się na proces ewentualnej kanonizacji B16.

      Madzia Buczek należy do tych ludzi, którzy uznają cierpienie za wyróżnienie. Ja zaś uważam cierpienie za patologię którą należy szybko zwalczyć a nie skręcać się z bólu i udawać, że jest super.
      IMHO ktoś kto ma jakiekolwiek pozytywny stosunek do bólu jest człowiekiem delikatnie mówiąc "dziwnym".
      • joannabarska O tolerancję 27.05.06, 20:18
        Nie Madzia, ale Magdalena chyba, ma swoje lata. Ludzie mówią różne głupoty,
        trzeba byc tolerancyjnym.
        • ratatatam Re: O tolerancję 27.05.06, 22:12
          joannabarska napisała:

          > Ludzie mówią różne głupoty,

          czego zywym przykaldem jest przedmowczyni...
        • alfa46 Re: O tolerancję 28.05.06, 11:00
          a radek sikorskji ten kretyn z mon
      • kropek_oxford Ba, ale choroba Buczek jest nieuleczalna - to 27.05.06, 20:21
        genetyczny defekt, i to z tych nie do ustalenia w stanie prenatalnym.
        • absurdello Ale czy to oznacza, że jej cierpienie ma sens ? 28.05.06, 11:11
          Nie oznacza !
          • Gość: wredna_jedza Re: Ale czy to oznacza, że jej cierpienie ma sens IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 13:00
            Ona sie musi po prostu pogodzić z tym cierpieniem...
            Wierzący - w takiej sytuacji jak Madzia, dopatruje sie "Bożego działania"...
            Niewierzący - ma znacznie prościej, palnąć sobie w łeb...
      • marcus_crassus wc, oprocz etycznej odrazy jaka do ciebie czuje 27.05.06, 20:23
        oraz oprocz zupelnego niezrozumienia koniecznosci popierania polityki US :) nie
        mam zastrzezen do tego co Ty piszesz i do tego wartosci.

        ps-niestety, ludzie lubia sobie tlumaczyc rozne rzeczy w przedziwny sposob. a
        wszystkim rzadzi brutalne prawo przypadku. jak ci walec przejedzie nogi to
        niestety - nie Bog chce Cie zblizyc do siebie ale jestes idiota i wlazles pod
        walec.

        nikt nam przed urodzeniem nie gwarantowal ze bedzie super. zycie dostaje sie
        gratis a darowanemu koniu (koniowi??) w zeby sie nie zaglada. :)
        • abstrakt2003 Czy zastanawiałes się czym jest przypadek? 28.05.06, 06:53

        • ufo54 Re: wc, oprocz etycznej odrazy jaka do ciebie czu 28.05.06, 08:21
          > darowanemu koniu (koniowi??) w zeby sie nie zaglada. :)
          Jednak raczej koniu.
          Bo jest przecież
          „Oczko mu się odlepiło! Temu misiu!”
          ==============================================================================
          Wyngiel je we wiosce!
          Wojna bydzie! Psed wojno tys był!
      • xtrin Re: Krasul ty nawet coś potrafisz mądrze napisać. 28.05.06, 03:44
        > IMHO ktoś kto ma jakiekolwiek pozytywny stosunek do bólu jest
        > człowiekiem delikatnie mówiąc "dziwnym".

        To ma nawet swoją nazwę - masochizm.
      • abstrakt2003 wyżej ch... nie podskoczysz! 28.05.06, 06:52
        Wyobraź sobie że istnieje cierpienie którego w żaden sposób nie zwalczysz!
        Choćbyć pękł i miał kasy tyle co sam Bill to NIEZWALCZYSZ!!!!!
        Żadną mocą na Ziemi!
        W takiej sytuacji jest Madzia! Co jej pozostało? Jedyne co może zrobić to nadać
        temu cierpieniu jakiś sens! I ONA TO ROBI!
        =============================================
        No chba że ZDROWY CZŁOWIEKU uważasz że dla takich ludzi jak Madzia to tylko
        eutanazja pozostała!
        • wielki_czarownik Abstrakt 28.05.06, 22:01
          Ja mam taką zasadę, że sam siebie nigdy nie oszukuję. Nie nadawałbym swojemu cierpieniu żadnego sensu. Po prostu bym powiedział "koorvva mać ja to mam pecha" i tyle.
          A Madzia się oszukuje wmawiając sobie, że to ma jakiś sens. NIE MA! Nie wszystko ma sens. Czasami mamy po prostu koncertowo przesrane i tyle. Bez żadnego sensu i bez celu. Ot "shit happens".
          • fla Re: Abstrakt 29.05.06, 12:07
            przykre
      • llukiz Re: Krasul ty nawet coś potrafisz mądrze napisać. 28.05.06, 21:43
        > IMHO ktoś kto ma jakiekolwiek pozytywny stosunek do bólu jest człowiekiem delik
        > atnie mówiąc "dziwnym".

        oj tam dziwny. Wymyślono słowo "masochista"
    • kropek_oxford To ludzie, co sie boja samych siebie, marcus 27.05.06, 20:18
      A Madzi dalbym spokoj - to mlodziutka (18 lat) genetyczna inwalidka (a wiec
      szanse poprawy zdrowia zadne) i niech sie pociesza, jak chce. Wiecej serca:)
      • jolunia01 Re: To ludzie, co sie boja samych siebie, marcus 28.05.06, 16:34
        Po pierwsze ma więcej lat. Nie róbcie z niej dziewczynki. Ona od lat manipuluje
        dziećmi, teraz juz ma duze doswiadczenie i wsparcie instytucjonalne. Magdalena
        Buczek - a nie żadna Madzia - to świadoma mocy oddziaływania połączonych sił
        pokazowej religijnosci, nawiedzonego tonu i poparcia Radia Maryja
        mjanipulatorka świadomoscią dzieci i młodzieży. To, co piszę, nie jest
        skierowane przeciwko modlitwie, tylko przeciwko nachalnemu narzucaniu pogladów
        i sposobów zachowania.
    • eric_theodore_cartman Re: madzia buczek bredzi 27.05.06, 20:18
      marcus_crassus napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3375939.html
      > co to znaczy ze cierpienie jest odrzucane? przepraszam, czy aby byc blizej
      > Boga co w mniej "odlotowym" jezyku moze oznaczac rowniez "czy aby poznac
      > prawa tego swiata" musi mnie koniecznie cos dolegac??
      >
      > co zlego jest w tym ze ludzie chca byc zdrowi i bogaci?
      >

      Nic złego. A jednak jest w tym troche racji. Odrzucenie cierpienia wyraża się
      także w rezygnacji z podejmowania jakiegokolwiek ryzyka, które mogłoby do
      ciepienia prowadzić. Skutkami takiego podejścia są np:programowa kapitulacja
      przed wszystkim i wszystkimi-nazywana również tolerancją, obowiazkowe
      ubezpieczenia i pacyfizm. To zarazy naszej cywilizacji
      • kropek_oxford Ubezpieczenie ma cie uchronic przed wypakiem? 27.05.06, 20:20
        Tak sobie magicznie myslisz? Dziwne, ja w przypadku ubezpieczen mysle raczej o
        pieniadzach:)
        • eric_theodore_cartman Re: Ubezpieczenie ma cie uchronic przed wypakiem? 27.05.06, 21:45
          kropek_oxford napisał:

          > Tak sobie magicznie myslisz? Dziwne, ja w przypadku ubezpieczen mysle raczej o
          > pieniadzach:)

          Ubezpieczenia NW nie zapobiegaja wypadkom, ale zapobiegaja cierpieniom z nim
          zwiazanym w takim stopniu, w jakim potrafia zrobic to pieniadze.
          • kropek_oxford No to sie w 100% zgadzamy. Milo;) n/t 27.05.06, 21:46

      • wielki_czarownik O przepraszam 27.05.06, 20:21
        eric_theodore_cartman napisał:


        > Nic złego. A jednak jest w tym troche racji. Odrzucenie cierpienia wyraża się
        > także w rezygnacji z podejmowania jakiegokolwiek ryzyka, które mogłoby do
        > ciepienia prowadzić.

        No nie gadaj. Wszyscy strażacy to masochiści? Podejmowanie ryzyka to jednak coś innego niż przyjmowanie cierpienia z radością.

        Skutkami takiego podejścia są np:programowa kapitulacja
        > przed wszystkim i wszystkimi-nazywana również tolerancją, obowiazkowe
        > ubezpieczenia i pacyfizm. To zarazy naszej cywilizacji

        Akurat pacyfizm to nie jest zła sprawa, pod warunkiem iż wszyscy go wyznają.
        • toka95 Re: O przepraszam 27.05.06, 21:41
          wielki_czarownik napisał:

          > Akurat pacyfizm to nie jest zła sprawa, pod warunkiem iż wszyscy go wyznają.

          Rzymianie mówili: si vis pacem para bellum
          • wielki_czarownik Re: O przepraszam 27.05.06, 22:44
            Wiem. Mówiłem o Utopii.
        • abstrakt2003 A kto powiedział że Madza czerpie satysfakcję z 28.05.06, 06:56
          cierpienia!?
          =================
          Pogodzić się z cierpieniem, zaakceptować je, a czerpać z niego satysfakcję to
          dwie rózne rzeczy!
          PS
          Czy żołnierzy czerpią satysfakcję z zabijania? Czy z faktu zę zabijają
          przciwników wynika wniosek że są sadystami!?
          • cyberrafi Re: A kto powiedział że Madza czerpie satysfakcję 28.05.06, 19:47
            abstrakt2003 napisał:
            > Czy żołnierzy czerpią satysfakcję z zabijania? Czy z faktu zę zabijają
            > przciwników wynika wniosek że są sadystami!?

            A co może nie? To ciekawe np. dlaczego piloci miewają w zwyczaju malować na swej
            maszynie kolejny znaczek gdy zestrzelą jakiegoś wroga? ;)
            • abstrakt2003 Jesli już to nie piloci 28.05.06, 21:19
              Walka pilotów, marymarzy czy czołgistów jest odhumanizowana. Oni nie "zabijają
              człowieka, oni niszcza maszyny"
              ==================================
          • wielki_czarownik Re: A kto powiedział że Madza czerpie satysfakcję 28.05.06, 22:02
            Pogodzić a uważać, że ma to sens to też 2 różne rzeczy.
      • xtrin Re: madzia buczek bredzi 28.05.06, 03:48
        > Nic złego. A jednak jest w tym troche racji. Odrzucenie cierpienia wyraża się
        > także w rezygnacji z podejmowania jakiegokolwiek ryzyka, które mogłoby do
        > ciepienia prowadzić.

        Bez przesadyzmu. Zupełnie czym innym ryzyko (w tym ryzyko cierpienia),
        podejmowanie by osiągnąć zacny cel, czym zupełnie innym cierpienie jako cel sam
        w sobie bądź bezpośredni do celu środek.

        > Skutkami takiego podejścia są np:programowa kapitulacja
        > przed wszystkim i wszystkimi-nazywana również tolerancją, obowiazkowe
        > ubezpieczenia i pacyfizm. To zarazy naszej cywilizacji

        Pacyfizm czy tolerancję uważasz za "programową kapitulację"? Straszliwie to
        cyniczne podejście. A nazywanie ich "zarazą" obraża moje uczucia religijne! ;)
    • sempiasty crassusom i innym matołkom, którzy tu bredzą 27.05.06, 21:16
      zna któryś z was Madzię Buczek?
      bo ja znam
      i to co mówi ma głęboki sens

      a wasze wymądrzanie
      to pseudointelektualny bełkot

      ciekawe co będziesz myslał marcusie
      (profanujesz to szlachetne imię)
      jeżeli jutro potrąci cie
      na przejsciu dla pieszych pijany kierowca
      i będziesz sparaliżowany całkowicie
      nie będziesz zdrowy i bogaty
      przyjaciele i znaomi
      zapomna o tobie szybciutko
      bo oni wolą zdrowych i bogatych
      palniesz sobie w łeb?
      ale ka?
      będziesz przecież miał sparalizowane ręce
      będziesz mógł co nawyżej
      zesr... się ze złości

      • wielki_czarownik I dobrze zrobi 27.05.06, 21:31
        Jeżeli mnie by sparaliżowało to bym się zesrał ze złości i klął na potęgę. A na pewno nie udawałbym, że jest super itp.
        • abstrakt2003 No i co by ci dało to klęcie na potęgę!? 28.05.06, 06:57
          Myślę że ty byś sobie palną w łeb!
          • wielki_czarownik Re: No i co by ci dało to klęcie na potęgę!? 28.05.06, 19:20
            Jak? Przecież byłbym sparaliżowany.
            • abstrakt2003 Już byś coś wymyslił! 28.05.06, 21:17
              Jakiś samopał lub coś w tym rodzaju!
              Albo kumla byś porosił!
      • piotr7777 Re: wiele ludzi niepełnosprawnych 27.05.06, 21:32
        ...miast czynić ze swego kalectwa tarczę żyło normalnie i walczyć o swoje na
        równi ze zdrowymi - choćby Franklin Delano Roosvelt, Ray Charles a z żyjących
        Stephen Hawking, Janina Ochojska.
        Magda Buczek też mogłaby pójść na normalne studia, coś osiągnąć, ale woli być
        ikoną moherowego ruchu. Woli być "kaleką Madzią" niż pełnoprawnym członkiem
        społeczeństwa obywatelskiego.
        "Jestem wartościowa, bo jestem chora" - to jest jej motto. I to jest właśnie
        chore.
        • krwawy.zenek Re: wiele ludzi niepełnosprawnych 27.05.06, 21:43
          Niezwykle trafnie to ująłeś.
        • toka95 Re: wiele ludzi niepełnosprawnych 27.05.06, 21:52
          piotr7777 napisał:

          > ...miast czynić ze swego kalectwa tarczę żyło normalnie i walczyć o swoje na
          > równi ze zdrowymi - choćby Franklin Delano Roosvelt, Ray Charles a z żyjących
          > Stephen Hawking, Janina Ochojska.
          > Magda Buczek też mogłaby pójść na normalne studia, coś osiągnąć, ale woli być
          > ikoną moherowego ruchu. Woli być "kaleką Madzią" niż pełnoprawnym członkiem
          > społeczeństwa obywatelskiego.
          > "Jestem wartościowa, bo jestem chora" - to jest jej motto. I to jest właśnie
          > chore.

          Nie wiem na razie nic o jej ewentualnych planach studiowania, ale właśnie zdała
          maturę. Jak na 18-letnią dziewczynę, to rzeczywiście świadczy o tym, że nie chce
          być "pełnoprawnym członkiem społeczeństwa obywatelskiego".
          • jolunia01 Re: wiele ludzi niepełnosprawnych 28.05.06, 16:39
            toka95 napisał:

            > Nie wiem na razie nic o jej ewentualnych planach studiowania, ale właśnie
            zdała maturę. Jak na 18-letnią dziewczynę, to rzeczywiście świadczy o tym, że
            nie chce być "pełnoprawnym członkiem społeczeństwa obywatelskiego".


            Przeczytaj, co piszesz. a poza tym, to chyba nie "właśnie" 18-letnia osoba
            zdaje maturę. Zacznijcie mysleć.
        • ala.ali.ala Re: wiele ludzi niepełnosprawnych 28.05.06, 00:17
          > ...miast czynić ze swego kalectwa tarczę żyło normalnie i walczyć o swoje na
          > równi ze zdrowymi - choćby Franklin Delano Roosvelt, Ray Charles a z żyjących
          > Stephen Hawking, Janina Ochojska.
          > Magda Buczek też mogłaby pójść na normalne studia, coś osiągnąć, ale woli być
          > ikoną moherowego ruchu. Woli być "kaleką Madzią" niż pełnoprawnym członkiem
          > społeczeństwa obywatelskiego.
          > "Jestem wartościowa, bo jestem chora" - to jest jej motto. I to jest właśnie
          > chore.

          A kto ci powiedział,że ona się na te studia nie wybiera?
          Przecież właśnie zdała maturę!
          Pełnosprawny członek społeczeństwa, bla, bla

          ty to mówisz?
          zły człowieku?


          ikona moherowego ruchu?

          nie wiem smarkaczu ile masz lat, ale wierz mi, że różnie bywa w życiu ze
          zdrowiem, oby nic złego cie nie spotkalo, choć jak cie czytam, to mam wrażenie,
          ze nie wiesz o pewnych historiach swojego życia
        • xtrin Re: wiele ludzi niepełnosprawnych 28.05.06, 03:52
          piotr7777 napisał:
          > ...miast czynić ze swego kalectwa tarczę żyło normalnie i walczyć o swoje na
          > równi ze zdrowymi - choćby Franklin Delano Roosvelt, Ray Charles a z żyjących
          > Stephen Hawking, Janina Ochojska.
          > Magda Buczek też mogłaby pójść na normalne studia, coś osiągnąć, ale woli być
          > ikoną moherowego ruchu. Woli być "kaleką Madzią" niż pełnoprawnym członkiem
          > społeczeństwa obywatelskiego.
          > "Jestem wartościowa, bo jestem chora" - to jest jej motto. I to jest właśnie
          > chore.

          Rzeczywiście, Magdalena Buczek jest jeszcze zbyt młoda, by osądzać, czy chce w
          życiu coś poza "kółkami różańcowymi" osiągnąć, ale w tym co piszesz jest wiele
          racji. Robienie ze swego kalectwa swoistej relikwii jest w pewien sposób
          obraźliwe dla tych, którzy żyją pomimo niego, a nie dla niego.
        • jolunia01 Re: wiele ludzi niepełnosprawnych 28.05.06, 16:36
          To nhajlepsze podsumowanie tej ideologii.
      • marcus_crassus Re: crassusom i innym matołkom, którzy tu bredzą 27.05.06, 21:34
        będziesz mógł co nawyżej
        zesr... się ze złości


        dokladnie. to jest najsmutniejsze. jak jutro trzasnie mnie samochod bede mogl
        najwyzej ze...c sie ze smutku...

        ale normalnie! bez gloszenia ze to swieta kupa...

        ********************************************************************************

        taki juz jest ten swiat. takie sa jego reguly.

        to bylo ladnie i prostu ujete w forrescie gumpie.

        czy jesli wilk zjada zajaca to dobre czy zle? otoz - dobre dla wilka i zle dla
        zajaca..

        ktos jest chory, ktos jest zdrowy, ktos jest piekny, ktos jest brzydki.

        ot tak po prostu. bez cudow i bez boskiej ingerencji. jak mnie potraci samochod
        po prostu strace wiele uciech z zycia. niestety :(. Ale tak juz jest
        • ala.ali.ala Re: crassusom i innym matołkom, którzy tu bredzą 28.05.06, 01:43
          marcus_crassus napisał:


          >
          > dokladnie. to jest najsmutniejsze. jak jutro trzasnie mnie samochod bede mogl
          > najwyzej ze...c sie ze smutku...
          >
          > ale normalnie! bez gloszenia ze to swieta kupa...

          W takich chwilach to nie będziesz myślał o kupie tylko o bliskich, którzy Cię
          nie zostawią.


          >
          > taki juz jest ten swiat. takie sa jego reguly.
          >
          > to bylo ladnie i prostu ujete w forrescie gumpie.
          >
          > czy jesli wilk zjada zajaca to dobre czy zle? otoz - dobre dla wilka i zle dla
          > zajaca..
          >
          > ktos jest chory, ktos jest zdrowy, ktos jest piekny, ktos jest brzydki.


          Ktoś jest mądy, ktoś jest głupi.
          Dalsze wnioski?

          >
          > ot tak po prostu. bez cudow i bez boskiej ingerencji. jak mnie potraci samochod
          >
          > po prostu strace wiele uciech z zycia. niestety :(. Ale tak juz jest


          Staniesz się jednocześnie kimś ważnym dla innych, pomyślałeś o tym?
          Wypbrażasz sobie zaangażowanie swoich bliskich, jeśli ich masz oczywiście? ;)
          • xtrin Re: crassusom i innym matołkom, którzy tu bredzą 28.05.06, 03:54
            > Staniesz się jednocześnie kimś ważnym dla innych, pomyślałeś o tym?

            A nie może być dla nich ważnym będąc zdrowym?

            > Wypbrażasz sobie zaangażowanie swoich bliskich, jeśli ich masz oczywiście? ;)

            Dla bliskich to może być jeszcze cięższe niż dla samej poszkodowanej osoby.
      • ufo54 Johny poszedł na wojnę 28.05.06, 08:43
        Kto z was, szanownych dyskutantów widział amerykański film „Johny poszedł na
        wojnę”. Był wyświetlany w latach 70. w DKF-ach. Bardzo dobrze oddaje problemy
        przez was dyskutowane.
    • reakcjonista1 poczytaj o Hiobie 27.05.06, 21:42
      • abstrakt2003 Hiob nie bardzo tu pasuje 28.05.06, 07:08
        on nie czynił z cierpienia wartości, wręcz przeciwnie.
        W tej księdze problemem jest NIEZAWINIONE cierpienie. Przeciwnicy Hioba uważają
        że cierpienie spada na ludzi grzesznych tzn że jest karą za grzechy. Hiob ma na
        ten temat odmienne zdanie.
        ============================
        W tym wątku ludzie zarzucają Magdzie czerpanie satysfakcji z cierpienia. To
        zupełnie inna sytuacja.
    • xtrin Re: madzia buczek bredzi 28.05.06, 04:59
      Po pierwsze, to ostrożnie z takimi wypowiedziami, bo jeszcze pani K. nałoży na
      Agorę karę za obrażanie inwalidki! ;)

      Podejście, jakie prezentujesz (i z którym się w dużej mierze zgadzam) jest
      czysto ateistyczne, nie można chyba pojąć podejścia "Madzi" bez przyjęcia idei
      Boga. Ale - nawet samemu jej nie podzielając - należy szanować cudzą wiarę,
      jeżeli "Madzia" znajduje ukojenie w wierze i w tym, że jej kalectwo jest
      wynikiem woli Najwyższego, to jest to jej sprawa, pozostaje chyba tylko cieszyć
      się, że coś dla siebie znajduje. Inna rzecz, że tak samo ona i jej podobni winni
      szanować brak wiary innych, stąd krytyka tego, że ktoś "odrzuca cierpienie i
      ból" winna odnosić się wyłącznie do wierzących, a nie całości "świata".

      Z drugiej strony, poza "Madzią" prywatnie, jest też "Madzia" medialna, która ze
      swego kalectwa czyni tarczę i chorągiew, co może już budzić zupełnie areligijny
      niesmak.
    • abstrakt2003 m_c 28.05.06, 06:03
      Wierzysz w to że Wszechświat został wykreowany przez Boga, czy też uważasz że
      jest wynikiem niesamowitego zbiegu okoliczności?
      • marcus_crassus jestem niewierzacy :) 28.05.06, 11:27
        autentycznie :) jestem 100% niewierzacym. oznacza to dokladnie nie wyznawanie
        zadnej religii - nie wierze wiec ze Bog jest i nie wierze ze Boga nie ma :)

        Wg mnie nie ma znaczenia w co wierzymy i czy wierzymy - nalezy raczej starac
        sie zrozumiec otaczajacy nas swiat niz "wierzyc w cos"...

        Poza tym obawiam sie i mam wrazenie ze jesli ow Bog istnieje naprawde ostatnia
        rzecza jaka mu jest potrzebna jest "wiara w niego" :)

        Czy Tobie potrzebna jest wiara zaby w stawie ze istniejesz :)

        tak wiec odpowiedz brzmi - nie wiem. Mozliwe ze i a i b jest prawidlowe :)
        • abstrakt2003 Ja żaby nie stworzyłem. 28.05.06, 12:01
          Twój punkt widzenia wyklucza możliwość zrozumienia motywacji takich ludzi jak
          pani Magda.
          Najzwyczajniej w świecie jest to poza twoimi zdolnościami percepcyjnymi.
          • marcus_crassus Re: Ja żaby nie stworzyłem. 28.05.06, 13:01
            a) bardzo mozliwe ze zaby nie stworzyles. rownie mozliwe jest ze podobnie
            odpowiedzialalby Bog w stosunku do Ciebie :) Choc taki np biolog moglby juz
            przypisywac sobie duza role w narodzinach jakiejs zabki laboratoryjnej :)

            b) Twoj, moj czy madzi PUNKT WIDZENIA nie ma zadnego zwiazku z rzeczywistoscia.
            punkty widzenia sa punktami widzenia. rzeczywistosc jest zas nieublagana i
            brutalna.
            • abstrakt2003 Re: Ja żaby nie stworzyłem. 28.05.06, 14:33
              marcus_crassus napisał:

              > a) bardzo mozliwe ze zaby nie stworzyles. rownie mozliwe jest ze podobnie
              > odpowiedzialalby Bog w stosunku do Ciebie :) Choc taki np biolog moglby juz
              > przypisywac sobie duza role w narodzinach jakiejs zabki laboratoryjnej :)
              ============================================================================
              Nic z tych żeczy. Żaden biolog nie stworzył żadnej żaby. Klonowanie to nie
              tworzenie.
              ==========================================================================
              >
              > b) Twoj, moj czy madzi PUNKT WIDZENIA nie ma zadnego zwiazku z
              rzeczywistoscia.
              >
              > punkty widzenia sa punktami widzenia. rzeczywistosc jest zas nieublagana i
              > brutalna.
              ==================================================================
              Każdy ma swój własny wszechświat. Rzeczywistość obiektywna istnieje jest nie
              mamy do niej dostępu. Na nasze potrzeby tworzymy jedynie jej obraz w naszej
              świadomości.
    • andrzejg Re: madzia buczek bredzi 28.05.06, 06:19
      > Zastanawia mnie jak ludzie probuja wytlumaczyc swojego pecha albo
      > szczescie "Bozymi zrzadzeniami" :)
      >
      >

      dopiero wczoraj usłyszałem w TV przy okazji transmisji z pielgrzymki B16
      do Polski wypowiedź,że ludzie chorzy są bliżej Boga,że to zaszczyt ,że Bóg
      ich tak doświadczył , bo są udziałowcami cierpień Chrystusa...
      coś w tym rodzaju.Przepraszam,że nie potrafie w pełni oddać uduchowionego
      słownictwa, ale sens jest taki,że to nie chorzy sobie tłumaczą swój stan
      w sposób tak wzniosły, ale po prostu im to wmawiają. Czy to złe?
      Jak ktoś cierpi , to niech chociaż widzi w tym jakiś sens.Człowiek powaznie
      chory lata od lekarza do lekarza i od znachora do znachora. Leczy się
      'kieleckim niedospadem' i psim sadłem.Ima się wszystkiego. Psychika tez ma
      swoje prawa.

      A.

      • ufo54 B16 czy B52 28.05.06, 08:50
        Jak piszecie B16 to mam straszne skojarzenia. Wojna w Wietnamie i B52.
        ==============================================================================
        Wyngiel je we wiosce!
        Wojna bydzie! Psed wojno tys był!
    • ewa8a Re: madzia buczek bredzi 28.05.06, 06:21
      Ludzie nie chcą cierpieć, choć w cierpieniu jest sens i cel, chcą za to być
      zdrowi i bogaci (nie przewidziała biedaczka, że niektórzy jeszcze na dodatek
      piękni !). Madzia jest jednak poważnie chora.
      • haen1950 Re: madzia buczek bredzi 28.05.06, 06:42
        Ciekawe,że nikt z państwa nie zauważył, że w dzisiejszych zwariowanych czasach
        cierpienie w pewnych okolicznościach potrafi być zamienione na całkiem
        ziemskie, polityczne i materialne walory.
        Dla tej Madzi zapewne nie ma znaczenia, czy swoje cierpienie ofiarowuje Bogu w
        miescu ustronnym i dyskretnym ale dla jej opiekunów i promotorów ona musi to
        robić publicznie i medialnie.
        • werbus [...] 28.05.06, 06:51
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ufo54 Re: madzia buczek bredzi 28.05.06, 08:54
        > Krytyka Radia Maryja i ojca Tadeusza Rydzyka w mediach jest atakiem przeciwko
        > naprawie Rzeczypospolitej. J.Kaczyński

        Jeżeli naprawdę to powiedział (nie chce się wierzyć) to rzeczywiście przypomina
        wodza z półsportem w szklanej lufce. Dyktatura ciemniaków. Niesiołowski ma
        rację.
        ==============================================================================
        Wyngiel je we wiosce!
        Wojna bydzie! Psed wojno tys był!
        • ewa8a Re: madzia buczek bredzi 28.05.06, 09:05
          Czy wątpisz w geniusz Kaczora Wielkiego ?

          tiny.pl/gsg8
    • totalna_apokalipsa Re: madzia buczek bredzi 28.05.06, 08:32
      Nie "dzisiaj" cierpienie jest odrzucane, ale "zawsze" cierpienie było
      odrzucane. Jesli przyjrzeć się wszystki wizjom życia pozagrobowego, z
      chrześcijańską włącznie, to raj jest odpowiednikiem miejsca , w którym przede
      wszystkim nie ma chorób, bólu fizycznego i cierpienia. Widać to bardzo mocnao
      na pzrestrzeni wieków i tendencja ta spada dopiero pod koniec XIX-stego wieku,
      kiedy medycyna zaczyna wreszcie radzić sobie z bólem po amputacji czy z bólem
      nowotworowym. Z drugiej strony bardzo duża uilość katolickim świętych i
      mnichów świadomie umiera bez tych środków, ale czy to jest dobre do
      naśladowania too śmiem wątpić.
      • karbat Re: madzia buczek bredzi bo musi 28.05.06, 09:06
        skoro ksiunc tak mowi tak musi byc

        cierpienie jest odrzucane ..
        skoro nie powinno byc odrzucane powinno byc akceptowane
        Madziu rwij zeby bez znieczulenia
        amputacja zaden problem .... dla ciebie bez narkozy

        oj jaki durny ten swiat wymysla znieczulenia i czlowiek musi odrzucac
        cierpienia

        Ci co tak pieprza , najbogatsi starcy w Polsce maja najczesciejj zabezpieczona
        opieke zdrowotna na wysokim pozimie ,rehabilitacje i ew pozniejsza opieke
        (pelny wypas ) .Za kase podatnika .Takie cierpienia to ja tez akceptuje i bym
        ich w zyciu nie odrzucil
      • zgryzik1 cierpienie, a kościół katolicki 28.05.06, 10:58
        Cierpienie jest wpisane w doktrynę KK - tak jak i zbawienie dobrej duszy. I nie
        może być inaczej, bo ten kościół powstał wśród biedaków i cierpiących. Ten
        kościół nie mógł i nie może im ofiarować więcej, niż wizję nieba (albo piekła).
        (dopiero od niedawna próbuje zorganizować na wesoło lub porzytecznie czas
        niecierpiącym - oaza i tp.) Ten kościół uzurpuje sobie (a racej swojemu bogu)
        monopol na tworzenie wszystkiego (a w umysłach prostych także na monopol na
        decydowanie o wszystkim - wbrew światłym katolikom i pozostałym niewiernym,
        którzy nie obarczają boga winą za epidemie i wojny oraz pozostawiają
        człowiekowi margines wolnej woli). Za to trzeba płacić nadzieją na życie
        pozagrobowe. I to wszystko. Madzia Buczek jest produktem kalekiego dzieciństwa,
        w którym zabawki kaleki zastąpiono różańcem kaleki. A na dodatek ktoś
        ("rodzice"?) wmówił jej, że kalekie dziecko POWINNO się cieszyć ze swego
        cierpienia "bo ono od BOGA" !
        • karbat Re: cierpienie, a kościół katolicki 28.05.06, 11:03
          nikt i nic tak nie obrzydza i zniecheca do wiary w Boga jak kosciol i jego
          doktryny

          moim skromnym zdaniem
        • krojcok Re: cierpienie, a kościół katolicki 28.05.06, 11:05
          zgryzik1 napisała:

          > Madzia Buczek jest produktem kalekiego dzieciństwa,
          >
          > w którym zabawki kaleki zastąpiono różańcem kaleki. A na dodatek ktoś
          > ("rodzice"?) wmówił jej, że kalekie dziecko POWINNO się cieszyć ze swego
          > cierpienia "bo ono od BOGA" !

          Przeczytaj dokładnie co napisałeś i zastanów się kim jesteś?dla mnie jesteś
          śmieciem i tyle!!
          Ta dziewczyna cieszy się z każdego dnia swojego życia,jest jej cieżko ale
          potrafi być szczęśliwa.A ty co?uważasz,że powinna podciać sobie zyły?
          Człowieczenstwo jest czymś wspaniałym,ale to tylko człowiek potrafi pojąć.
          • karbat Re: cierpienie, a kościół katolicki 28.05.06, 11:23
            krojcok napisał:
            > Człowieczenstwo jest czymś wspaniałym,ale to tylko człowiek potrafi pojąć.

            niby tak ,tylko tak naprawde uczciwie bedziesz sie mogl wypowiedziec na ten
            temat jak bedziesz lezal sparalizowany lub gnil ,rozpadal sie od srodaka z
            kazdym dniem wiecej powoli systematycznie
            Na niektorych oddzialach szpitalnych nie widze ani dumy ani wspanialego
            czlowieczenstwa
            idz i sprawdz jak mi nie wierzysz ,potem ogadamy ;)

            Juz antyczni Grecy byli madrzejisi od nas i od ksiedza
            Nie mow o kims ,ze mial piekne zycíe ,zanim nie urze
            pzdr
          • xtrin Re: cierpienie, a kościół katolicki 28.05.06, 11:27
            > Ta dziewczyna cieszy się z każdego dnia swojego życia,jest jej cieżko ale
            > potrafi być szczęśliwa.A ty co?uważasz,że powinna podciać sobie zyły?

            Moim zdaniem powinna umieć znaleść szczęście POMIMO swego kalectwa, a nie DZIĘKI
            niemu. Takie podejście wydaje mi się po prostu zdrowsze. Z drugiej strony
            niektórym ciężko takie "pomimo" pogodzić z wiarą, stąd próby widzenia cierpienia
            jako daru i błogosławieństwa, zupełnie niezrozumiałe dla niewierzących.
            • Gość: kann Re: cierpienie, a kościół katolicki IP: 83.238.174.* 28.05.06, 12:26
              Dlaczego POWINNA?
              Bo TY tak chcesz?
              Jakim prawem narzucasz komuś swoją filozofię życiową?
        • xtrin Re: cierpienie, a kościół katolicki 28.05.06, 11:24
          > Cierpienie jest wpisane w doktrynę KK - tak jak i zbawienie
          > dobrej duszy. I nie może być inaczej, bo ten kościół powstał
          > wśród biedaków i cierpiących.

          KK idzie nawet dalej - chętnie swym owieczkom dorzuca cierpień, jeżeli nie mają
          ich wystarczająco wiele. W katolicyzmie zawsze drażniło mnie to, że jest on
          religią grzechu, wyrzeczenia i cierpienia, a nie miłości, szczęścia i radości. I
          niestety - mimo doniosłych słów o miłości i wierze - ten schemat wciąż się
          pogłębia, także sa sprawą takich M.Buczek. Jeżeli ona osobiście znajduje
          szczęście to dla niej dobrze, ale publiczne obnoszenie się z tym budzi pewien
          niesmak.
        • e-4l Re: cierpienie, a kościół katolicki 29.05.06, 12:26
          A propos szlachetności cierpienia. Czytałem ostatnio taką historię. Umierał na raka chyba ostatnio znany profesor teolog apologeta szlachetności cierpienia. Przy łożu śmierci przyznał się świadkowi, że cierpienie NIE uszlachetnia a upodla. I to by było na tyle.
    • merwinka dążenie do bycia adekwatnym 28.05.06, 11:29
      Przyznaję, że nigdy nie słyszłam wypowiedzi Magdaleny Buczek, o których to
      wypowiedziach tak głośno ostatnio i którymi to wypowiedziami wielu ludzi się
      ogromnie podnieca. Natomiast przeczytałam ten artykulik w GW i zacytowane w nim
      słowa M.Buczek. Jest w psychologii takie zjawisko, które nazywa się "dążeniem
      do bycia adekwatnym" - tu odsyłam zainteresowanych do podręcznika psychologii
      np. "Psychologi społeczna" Aronsona. Magda Buczek - schorowana młoda osoba w
      naturalny sposób próbuje nadać jakieś znaczenie swojej chorobie, usensownić ją -
      to zrozumiałe. Jednak zupełnie nie rozumiem tego, że kościół katolicki
      wykorzystuje zagubioną psychicznie dziewczynę w celu robienia ludziom wody z
      mózgu. Jak widzę, na forum tutaj ludzie tej wody z mózgu nie dają sobie zrobić.
      Ale przecież na pewno są jacyś łatwowierni osobnicy, którzy przyjmą to "dążenie
      do bycia adekwatną" Magdy Buczek jako jakieś objawienie religijne... I to jest
      groteskowe i naprawdę źle świadczy o polskim kościele katolickim.

      • robertrobert2 manipoulacja 28.05.06, 11:35
        to się w realu nazywa braniem na litość
        • karbat Re: manipoulacja 28.05.06, 11:51
          w krajach troche innych od Polski
          "luke "powstaja w wyniku choroby niszczescia
          tlumacza ,wyjasniaja i POMAGAJA PRAKTYCZNIE( i to jak )
          lekarze ,psycholodzy ,socjolodzy ,terapeuci,sluzby socjalne itd itp

          W kraju wislanym ta luke probuje wypenic ksiadz
          poprzez swa religijna ideologie

          na MS w pilce noznej w niemczech przygotowano na stadionach specjalne miejsca
          dla niewidomych z resztkami swiatla w oczach .obslugiwane przez specjalnych
          sprawozdawcow .
          ludzie kalecy np nie powinn sie zastanawiac czy cierpienie odrzucac czy
          akceptowac ,,,,,onio powinni byc akceptowani i integrowani w zycie
          spoleczne ,gdzie trzeba im pomoc i cala filozofia .
      • tigerizi po w miarę logicznym układaniu zdań i nawet 28.05.06, 13:30
        umiejętności posłużenia się cycatem, wydajesz się osobom w miarę rozsądną
        choć jest pewne ale
        czy zauważyłaś, że Madzia używa zwrotu "wg mnie" i nikomu nic nie narzuca
        Ale to pewnie chytra sztuczka czarnych (nie, nie z ogonem)
      • snajper55 Re: dążenie do bycia adekwatnym 29.05.06, 12:29
        merwinka napisała:

        > Jednak zupełnie nie rozumiem tego, że kościół katolicki
        > wykorzystuje zagubioną psychicznie dziewczynę w celu robienia ludziom wody z
        > mózgu.

        Dobre narzędzie, to skuteczne narzędzie.

        S.
    • tigerizi ...wiecie, co ? mentorzy... 28.05.06, 13:24
      teraz rozłożę chaos na czynniki pierwsze a potem poukładam go w kolejności
      alfabetycznej
    • crax No i ja się jej WCALE A WCALE nie dziwię... 28.05.06, 13:30
      Teżbym pewnie podobnie bredził, będąc w jej sytuacji. A ty nie? :)))
      • water7 madzia bidulka 28.05.06, 21:56
        Madzia się nieżle na tym moherze dorobiła widziałam ją w factory w sklepie z
        walizkami doda że to drogi sklep jak na taką cierpiętnicę ma niezły gust sądząc
        po tym co kupiła.
    • 0golone_jajka W boga wierzą najczęściej osoby kalekie 28.05.06, 22:12
      Co to za brednie?? Czy to dziwne że ludzie nie chcą cierpieć i że chcą być zdrowi i bogaci??? Zdaniem biednej chorej fizycznie i psychicznie Madzi im ktoś bardziej cierpi tym bliżej ma do boga. Wmówili jej to a ona uwierzyła. Zresztą nie tylko ona. Wiele osób ułomnych, kalekich jest bardzo religijnych. Po prostu nie potrafią pogodzić się z tym co im los zgotował i starają się to wytłumaczyć sobie mieszając w to boga. A to bez sensu. To nie bóg tylko przypadek!
      • ejkuraczek Re: W Boga wierzą najczęściej osoby kalekie????!!! 29.05.06, 09:43
        Przez niektóre powyzsze wyppowiedzi przebija duch faszyzmu- człowiek musi byc
        silny, niecierpiący, musi byc bogiem, aby byc kims.
        na szczęscie chrzesicjanstwo nadaje godnosc kazdemu czlowiekowi i nadaje sens
        zycia w kazdych warunkach-kazdemu daje takie same szanse. Kto nie rozumie
        cierpienia, nie widzi jego sensu prędzej czy później nie bedzie widział sensu
        życia. No chyba,ze dla kogos sensem życia jest pieniadz i władza, a dla tych
        szaraków- najeśc sie i ubrac markowe ciuchy na de.
        I nie wymyslił tego Kościoł a zycie Jezusa pokazało ten sens i słowa z
        Biblii ,ze krzyz "jest głupstwem dla pogan i zgorszeniem dla zydów,ale dla
        wierzących jest siła i mocą"
        Mysle,ze obok zgorszenia i wyzwisk da sie w Was zauwazyc zwykła zazdrosc i
        strach...
        Z wyrazami współczucia.
        • obraza.uczuc.religijnych Ponownie slogany i nic więcej. 29.05.06, 12:24
          Jak można zazdrościć komuś cierpienia? Takie pomysły mogą się zrodzić jedynie w
          zainfekowanych mózgach chrześcijan.
          • ejkuraczek Re: Ponownie slogany i nic więcej. 29.05.06, 18:09
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > Jak można zazdrościć komuś cierpienia? Takie pomysły mogą się zrodzić jedynie
            w
            >
            > zainfekowanych mózgach chrześcijan.

            Mówię o zazdrosci poznania sensu cierpienia. Znajomosc sensu cierpienia dla
            katolikow zacznij od nauki czytania ze zrozumnieniem...
            • snajper55 Re: Ponownie slogany i nic więcej. 30.05.06, 10:37
              ejkuraczek napisała:

              > Mówię o zazdrosci poznania sensu cierpienia.

              Nie można poznać czegoś, czego nie ma. Czyli na przykład sensu cierpienia.
              Można sobie jedynie wmawiać, że cierpienie ma jakiś sens, aby łatwiej było
              cierpieć. Nie ma czego takim ludziom zazdrościć. Ani cierpienia, ani życia w
              kłamstwie, samooszukiwaniu się.

              S.
        • snajper55 Re: W Boga wierzą najczęściej osoby kalekie????!! 29.05.06, 12:27
          ejkuraczek napisała:

          > Przez niektóre powyzsze wyppowiedzi przebija duch faszyzmu- człowiek musi byc
          > silny, niecierpiący, musi byc bogiem, aby byc kims.

          Nie musi być silny i zdrowy, ale chce takim być. Poza patologiczymi wyjątkami.

          > na szczęscie chrzesicjanstwo nadaje godnosc kazdemu czlowiekowi i nadaje sens
          > zycia w kazdych warunkach-kazdemu daje takie same szanse.

          Naprawdę uważasz, że Madzia ma na wygranie złotego medalu olimpijskiego w biegu
          na 100m takie same szanse jak Ben Johnson ?

          > Kto nie rozumie
          > cierpienia, nie widzi jego sensu prędzej czy później nie bedzie widział sensu
          > życia.

          A co to znaczy "rozumieć cierpienie" ???

          > No chyba,ze dla kogos sensem życia jest pieniadz i władza, a dla tych
          > szaraków- najeśc sie i ubrac markowe ciuchy na de.

          Lepsze to, niż modlitwy do wymyślonej istoty.

          > I nie wymyslił tego Kościoł a zycie Jezusa pokazało ten sens i słowa z
          > Biblii ,ze krzyz "jest głupstwem dla pogan i zgorszeniem dla zydów,ale dla
          > wierzących jest siła i mocą"

          Czy już się ukrzyżowałeś ?

          > Mysle,ze obok zgorszenia i wyzwisk da sie w Was zauwazyc zwykła zazdrosc i
          > strach...

          Zazdrościć Madzi ??? No cóz, rózne są gusta i guściki...

          > Z wyrazami współczucia.

          Wzajemnie.

          S.
    • facet123 Re: madzia buczek bredzi 29.05.06, 10:58
      Skoro mamy być tolerancyjni, to bądźmy w tym konsekwentni i okazujmy też
      tolerancję Madzi Buczek.

      Dla mnie jest oczywiste, że osoba tak chora i tak cierpiąca jak ona jest
      szczególnie podatna na różnego rodzaju religijne skrajności, zwłaszcza jeśli
      została wychowana w mocno wierzącej rodzinie i znajduje się pod wpływem radia
      maryja. Jeżeli pomaga jej to funkcjonować (a wygląda na to że pomaga), to nie
      ma w tym nic negatywnego i uważam, że nie powinniśmy się czepiać.

      • nancyboy Re: madzia buczek bredzi 29.05.06, 11:16
        W obronie Madzi:

        Osoby cierpiące mają prawo wierzyć, że ich cierpienie ma sens, a my nie mamy
        prawa ich przekonywać, że nie mają racji!
        • snajper55 Re: madzia buczek bredzi 29.05.06, 12:21
          nancyboy napisał:

          > W obronie Madzi:
          >
          > Osoby cierpiące mają prawo wierzyć, że ich cierpienie ma sens, a my nie mamy
          > prawa ich przekonywać, że nie mają racji!

          Ale nie mamy obowiązku im przytakiwać i zgadzać się z nimi. Mamy pełne prawo
          uważać, że cierpienie nie ma żadnego sensu i swoje przekonanie swobodnie
          wypowiadać.

          S.
    • Gość: he he kazdy wierzący bredzi z definicji :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 12:48
      • Gość: wredna_jedza A każdy ateista... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 13:02
        Ma problemy ze zrozumieniem pisanego tekstu :)))
        • ejkuraczek Re: A każdy ateista... 29.05.06, 18:12
          Gość portalu: wredna_jedza napisał(a):

          > Ma problemy ze zrozumieniem pisanego tekstu :)))

          No wiesz...to w koncu pisanie ze ślepym o kolorach;)
          Ale sama powiedz,ze miło,ze się chociaz tym interesują;)
          • Gość: re kazdy wierzący bredzi z definicji :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 12:12
            bredzą bo niezbyt wiedzą co im wmówiono na lekcjach religii

            a co do kolorów - nie pomyślałeś, że katolik może być daltonistą tudzież analfabetą?
            • Gość: wredna_jedza Raczej każdy ateista bredzi :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.06, 12:40
              Wierzący gada o tym, czego go nauczyli, natomiats ateista? Jakim cudem zabiera
              głos w sprawach religii - skoro jako niewierzący - jest laikiem w tej sprawie :))
              Jest równie przekonujący jak prostytutka wypowiadająca sie o dziewictwie :))))
              • Gość: zenka Re: Raczej każdy ateista bredzi :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 17:01
                Analogia chybiona, bo:

                1.Każda prostytutka była kiedyś dziewicą;

                2.Większość ateistów w tym kraju wywodzi się z tzw. katolickich rodzin i
                uczęszczała kiedyś tam na katechezę.

                • Gość: he he nie to każdy katolik bredzi :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 17:45
                  no niestety wystarczy posłuchać albo poczytać
    • szmajch Re: madzia buczek bredzi 30.05.06, 22:28
      Buddyści posługują się terminem "zbawienne kontuzje" na określenie przypadłości
      fizycznych lub psychicznych, które danej osobie dostarczają w efekcie motywacji
      do wzmożonego samorozwoju duchowego. Metafizyczne tłumaczenie nieszczęścia
      poprzez karmę lub zrządzenie boskie pozwala ocalić jako taką kondycję
      psychiczną i jako takie jest dobre. A jak jest naprawdę i tak nie wie nikt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka