szmajch
30.05.06, 22:38
Jaki wg was ma sens lustracja dziś A.D. 2006?
Nie piszcie o przywróceniu ładu moralnego, ani że każdy ma prawo wiedzieć,
kto donosił. Chodzi mi o wymierne korzyści dla państwa. Proces powszechnej
lustracji jest bardzo drogi, opłacany z naszych podatków, a jedyne co z niego
wynika to to, że pewnej grupie ludzi złamie się karierę zawodową i popsuje
się mnóstwo więzi społecznych. Czy to się kalkuluje?