Dodaj do ulubionych

Sens lustracji dziś

30.05.06, 22:38
Jaki wg was ma sens lustracja dziś A.D. 2006?
Nie piszcie o przywróceniu ładu moralnego, ani że każdy ma prawo wiedzieć,
kto donosił. Chodzi mi o wymierne korzyści dla państwa. Proces powszechnej
lustracji jest bardzo drogi, opłacany z naszych podatków, a jedyne co z niego
wynika to to, że pewnej grupie ludzi złamie się karierę zawodową i popsuje
się mnóstwo więzi społecznych. Czy to się kalkuluje?
Obserwuj wątek
    • markus.kembi Żadnego 30.05.06, 22:41
      To znaczy dla PiSiaków ma - żeby jak najwięcej namieszać w życiu
      społeczno-politycznym i odwrócić uwagę od rzeczywistych problemów państwa.
    • znj2 Re: Sens lustracji dziś 30.05.06, 22:44
      Ma sens. I należy to przeprowadzić do konca.
      • szmajch Re: Sens lustracji dziś 30.05.06, 22:45
        możesz to jakoś zargumentować?
    • Gość: derty Re: Sens lustracji dziś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 22:50
      Ma sens i może być tani.
      Nie potrzeba żadnych sądów, i długich procedur.
      Wystarczy udostępnić akta wszystkim, np. w postaci mikrofilmów.
      Resztę za dormo zrobią ludzie i dziennikarze.
      • szmajch Re: Sens lustracji dziś 30.05.06, 23:00
        Uważasz, że skazywanie kogoś na infamię bez orzeczenia sądu i bez możliwości
        jakiejkolwiek obrony czy odwołania, jest w porządku?
        Jak ty sobie wyobrażasz udostępnienie akt wszystkim? Myślisz, że tak łatwo z
        tych akt wywnioskować o winie i jej ciężarze?
        I czy uważasz, że to jest ok przypinać tą samą łatkę TW komuś, kto trzy razy
        spotkał się z esbekami i coś tam bąknął, i komuś kto gorliwie donosił przez 20
        lat? Jak to łatwo oceniać ludzi z pozycji historii, wtedy były specyficzne
        czasy, nikt nie widział końca tej gehenny, a każdy chciał jakoś żyć.
        Nie mówię, że ci ludzie nie są winni, ale jaki jest sens karania ich dzisiaj po
        tylu latach, kiedy nawet morderstwo uległoby przedawnieniu?
        I czy w państwie prawa można w ogóle karać za czyn, który w chwili popełnienia,
        w myśl ówczesnego prawa, nie był przestępstwem?
        • wielki_czarownik Nie chodzi o karę 30.05.06, 23:42
          Naprawdę nie chodzi o karę. Chodzi o prawdę. O to, żebyś mógł sam zdecydować, czy sąsiadowi który na Ciebie donosił podasz rękę czy spluniesz w twarz.
          Chodzi o najzwyklejszą w świecie prawdę i odpowiedzialność. Kapowałeś? To teraz zmierz się z konsekwencjami.
          • szmajch Re: Nie chodzi o karę 31.05.06, 09:02
            Nie kapowałem:) Mam 24 lata, nie załapałem się na kapowanie:)
            • kol.3 Re: do szmajach 31.05.06, 18:14
              A więc wszystko jeszcze przed Tobą. POlicja polityczna nadal działa.
    • b-beagle Re: Sens lustracji dziś 31.05.06, 09:31
      Powstaje tylko jedno pytanie na ile rzetelnie mozna cos takiego przeprowdzić,.
      Różne były sytuacje i rózne motywy które skłaniały ludzi do współprcy z SB.
      Jakk to zważyć i zmierzyć i na podstawie jakich dokumentów. Część z nich
      została przecież zniszczona. Można w ten sposób zniszczyć życie wartościowym
      ludziom. Zbyt wiele w tym wszystkim dwuznaczności.
      • blond_inka Re: Sens lustracji dziś 31.05.06, 10:07
        Również nie widzę sensu w lustrowaniu wszystkiego i wszytskich dziś. Urodziłam
        się w 1984, więc sprawa mnie osobiście nie dotyczy, ale pozwolę sobie wyrazić
        moją opinię.
        Przede wszytskim, jak ktoś już wyżej pisał, rzeczywistość była przed 1989
        zupełnie inna, a także zdarzały się często przypadki fałszowania donosów przez
        SB - jednoznaczne orzeczenie o czyjejś winie i jej stopniu byłoby dzisiaj
        niemożliwe. Jako obywatel wolałabym, aby rządzący zajęli się przyszłością, a
        nie obsesyjnym rozliczaniem przeszłości.
        Irytują mnie pomysły w stylu lustracji pracowników naukowych, adwokatów, radców
        prawnych... na boga, profesor ma mi przekazać wiedzę, nie obchodzi mnie, czy
        był TW, czy nie. Studiuję prawo. Jeżeli zostanę adwokatem to czy też będę
        podlegać obowiązkowi zlustracji??? W końcu mogłam donosić z piaskownicy... :/
    • tomasdyg Re: Sens lustracji dziś 31.05.06, 17:57
      szmajch napisał:
      "Chodzi mi o wymierne korzyści dla państwa."

      -Podstawowa korzyść to, to że nikt nie będzie mógł szantażować taki
      argumentem (ujawnienie, iż X był TW) funkcjonariuszy publicznych, decydujących
      w naszym imieniu o przeznaczeniu ogromnych pieniędzy, zdzieranych z nas w
      postaci coraz wiekszch podatków. Ten sam argument - groźba szantażu dotyczy
      działań polityków na zewnątrz państwa. Argument o kosztach jest wydumany,
      wystarczy ujawić materiały, jak zrobili to sąsiedzi.
      Pozdrawiam
    • baltazarus Re: Sens lustracji dziś 31.05.06, 18:58
      Sens jest taki jak przed laty - te same dokumenty posiadają WSI, ABW (wcześniej
      SB i UOP) oraz wywiad rosyjski, amerykański czy niemiecki i tymi dokumentami
      operują w różny sposób. Należy przez ich ujawnienie wytrącić im argumenty z rąk.
    • crax Lustrować trzeba, ale komuchów!! 31.05.06, 19:02
      Broń Boże księży czy innych osób, których oddanie idei IV RP jest bezsporne!!

      No i na tym to wszystko polega :)))
    • Gość: derwa Wystarczy wszystkim otworzyć teczi IPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 21:35
      Wystarczy wszystkim otworzyć teczi IPN, żeby prawda wyszła na wierzch.
      Przy okazji ogłosić masową amnestię, albo zakaz używania dowodu z teczki IPN w
      sprawach karnych, z wyjątkiem zbrodni przeciwko ludzkosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka