08.06.06, 17:09
62.121.81.250/forum/viewtopic.php?t=165
Obserwuj wątek
    • nancyboy Re: eutanazja 08.06.06, 17:20
      Nie klikam na podejrzane linki w dodatku bez opisu.
      • supaari Re: eutanazja 08.06.06, 20:09
        nancyboy napisał:

        > Nie klikam na podejrzane linki w dodatku bez opisu.


        Wielce chwalebne podejście!
        • marysia_b Re: eutanazja 08.06.06, 20:20
          supaari napisał:

          > nancyboy napisał:
          >
          > > Nie klikam na podejrzane linki w dodatku bez opisu.
          >
          >
          > Wielce chwalebne podejście!

          Ja kliknelam. Wiem, wiem pierwszy stopien do ... No dobrze, opowiem Wam. Tam
          jest o eutanazji - Czyzby popularne forumowe watki wyczerpuja sie i czas na zmiane?
          P.S.
          Juz zapowiedzialam (w razie czego) zeby mnie nie eutanazjowac - w razie potrzeby
          sama sie swoja eutanazja zajme!
          I zeby wszystko bylo jasne, z dymem tez pojsc nie chce, mimo, ze za Slowianke
          sie mam ;)
          • supaari Re: eutanazja 08.06.06, 20:27
            marysia_b napisała:

            > Ja kliknelam. Wiem, wiem pierwszy stopien do ... No dobrze, opowiem Wam. Tam
            > jest o eutanazji - Czyzby popularne forumowe watki wyczerpuja sie i czas na
            zmi
            > ane?
            > P.S.
            > Juz zapowiedzialam (w razie czego) zeby mnie nie eutanazjowac - w razie
            potrzeb
            > y
            > sama sie swoja eutanazja zajme!
            > I zeby wszystko bylo jasne, z dymem tez pojsc nie chce, mimo, ze za Slowianke
            > sie mam ;)


            I to coś nie zabija? Ale może wprzyszłości przyjdzie ktoś do Ciebie i
            powie: "Kliknęłaś. Dawaj duszę!"? ;-)))
            • marysia_b Re: eutanazja 08.06.06, 20:50
              supaari napisał:


              > I to coś nie zabija? Ale może wprzyszłości przyjdzie ktoś do Ciebie i
              > powie: "Kliknęłaś. Dawaj duszę!"? ;-)))

              Mnie nie zabilo ale zlego ... nie wezma. Dusze za cus takiego? Moja dusza wiecej
              warta i ONI o tym wiedza!;)
              Bez ciekawosci nie ma rozwoju intelektualnego ;)))
          • tingavinga Re: eutanazja 08.06.06, 20:29
            I ja kliknęłam. Jestem ciekawska. Tak, jakas to odmiana od watków
            kościelnych,homojakistam (nie mam nic do tej orientacji, ich zycie).
            Jestem za eutanazja. Nie chciałabym być kiedyś zależna od kogoś, będąc cieżko,
            nieuleczalnie chorą. Po prostu lubie decydować o sobie, nie cierpię gdy mi się
            coś narzuca.
            Z dymkiem mogę iść. Lubię ciepełko, a i rodzinka zaoszczedzi na pochówku.
            Kremacja tansza.
            • supaari Re: eutanazja 08.06.06, 20:34
              tingavinga napisała:

              > I ja kliknęłam. Jestem ciekawska. Tak, jakas to odmiana od watków
              > kościelnych,homojakistam (nie mam nic do tej orientacji, ich zycie).
              > Jestem za eutanazja. Nie chciałabym być kiedyś zależna od kogoś, będąc cieżko,
              > nieuleczalnie chorą. Po prostu lubie decydować o sobie, nie cierpię gdy mi się
              > coś narzuca.
              > Z dymkiem mogę iść. Lubię ciepełko, a i rodzinka zaoszczedzi na pochówku.
              > Kremacja tansza.

              1. Może Ci przejść ochota na śmierć.
              2. Może gaz podrożeć i kremacja będzie droższa.
              • tingavinga Re: eutanazja 08.06.06, 20:38
                Cóż, z tym pierwszym mozna polemizowac oczywiście,
                z drugim raczej nie, bo to oczywiste. W Polsce nic nie tanieje. Mur beton, gaz
                będzie droższy:(
                • supaari Re: eutanazja 08.06.06, 20:41
                  tingavinga napisała:

                  > Cóż, z tym pierwszym mozna polemizowac oczywiście,
                  > z drugim raczej nie, bo to oczywiste. W Polsce nic nie tanieje. Mur beton, gaz
                  > będzie droższy:(


                  Polemizować można, ale ludzie wpadają w przejściowe dołki i wymaganie od
                  innych, żeby wtedy ich (nieodwracalne) zachcianki spełniali jest okrutne. A w
                  innych przypadkach raczej chodzi o wygodę rodziny niż "kandydata".
                  • tingavinga Re: eutanazja 08.06.06, 20:45
                    Dlatego eutanazja powinna być podparta badaniami kilku lekarzy, a kandydat do
                    eutanazji przebadany psychiatrycznie oczywiscie. Nie ma tak łatwo, nie, nie!
                    • Gość: ferment Re: eutanazja IP: *.chello.pl 08.06.06, 20:54
                      A kto przebada tych kilku lekarzy? I tych psychiatrów też jakoś zweryfikować trzeba.
                      Po łódzkiej aferze "skórnej" jakoś nie bardzo ufam ludziom tego fachu. No, niby
                      nie powinno sie uogólniać, jednak cos na duszy dnie woła, by nie dawać im zbyt
                      wielkiej władzy nad moim zyciem.
                      • tingavinga Re: eutanazja 08.06.06, 22:12
                        Racja. To temat złożony.Ale powinna być zgoda na eutanazję, aborcję. Moje zycie,
                        moja wola co z nim zrobię. Mam na myśli kierowanie nim świadomie. Samobójstwo
                        to inna bajka.
                        • gytha_ogg sorry, ale co ma wspolnego 09.06.06, 17:41
                          eutanazja z aborcja? Twoje zycie twoim zyciem, ale zycie zarodka zyciem
                          zarodka, a nie twoim, do kurki lesnej nedzy.
                          • tingavinga Re: sorry, ale co ma wspolnego 09.06.06, 20:01
                            Umieszczając aborcję po przecinku za eutanazją, miałam na myśli samodecydowanie.
                            Zarówno o swoim zyciu jak i o tym, czy chcę urodzić czy nie.A nie zeby za mnie
                            decydował jakis nawiedzony poseł.
                            • Gość: ferment Re: sorry, ale co ma wspolnego IP: *.chello.pl 09.06.06, 20:16
                              tingavinga napisała:

                              > Umieszczając aborcję po przecinku za eutanazją, miałam na myśli samodecydowanie
                              > .
                              > Zarówno o swoim zyciu jak i o tym, czy chcę urodzić czy nie.A nie zeby za mnie
                              > decydował jakis nawiedzony poseł.

                              To masz kontakty fizyczne z nawiedzonym posłem?
                              sama się na nie zdecydowałaś?
                              • tingavinga Re: sorry, ale co ma wspolnego 09.06.06, 21:35
                                Gość portalu: ferment napisał(a):
                                >
                                > To masz kontakty fizyczne z nawiedzonym posłem?
                                > sama się na nie zdecydowałaś?

                                Na szczęście nie mam, ani tych fizycznych, ani wirtualnych.
                                Ale zaraz,zaraz,przecież nie pisałam, że obcuję z nawiedzonym posłem!
                                • Gość: ferment Re: sorry, ale co ma wspolnego IP: *.chello.pl 09.06.06, 21:54
                                  tingavinga napisała:

                                  > Ale zaraz,zaraz,przecież nie pisałam, że obcuję z nawiedzonym posłem!
                                  >
                                  Napisałaś przecież:

                                  >A nie zeby za mnie
                                  > decydował jakis nawiedzony poseł.<

                                  Co zatem ma taki poseł do Twoich decyzji? Teżeli nie masz z nim styczności, nie
                                  wpłynie wprost na Twój stan. Sama podejmujesz decycje o wspólżyciu, więc i
                                  ewentualności zajścia w ciążę. Tylko Ty i Twój partner decydują/ wpływają na to,
                                  czy dziecko zaistnieje w Waszym życiu, czy go nie będzie. Nie poseł, dopóki nie
                                  masz z nim kontaktów seksualnych. Tak mi sę to układa.
                                  • tingavinga Re: sorry, ale co ma wspolnego 09.06.06, 22:06
                                    Jak to co ma poseł do moich decyzji? A kto w sejmie uchwala, zatwierdza,
                                    grzmi,podnosi rękę do zliczenia głosów, że jak zaszła to musi urodzić i basta?
                                    Przeciez wiesz,że aborcja jest nielegalna. Nie mówię, aby się nagminnie
                                    dziewczyny skrobały, ale czy chce urodzić czy nie , bo nie ma warunków
                                    finansowych na przykład, co w tym kraju nie powinno nikogo dziwić, to powinna
                                    być to tylko jej decyzja. Zadne narzucanie woli innych.
                                    • Gość: ferment Re: sorry, ale co ma wspolnego IP: *.chello.pl 09.06.06, 22:15

                                      > Jak to co ma poseł do moich decyzji? A kto w sejmie uchwala, zatwierdza,
                                      > grzmi,podnosi rękę do zliczenia głosów, że jak zaszła to musi urodzić i basta?
                                      >
                                      To Ty, mam nadzieję, podejmujesz decyzję o zajściu w ciążę. Jeżeli podejmujesz
                                      współżycie, decydujesz o takiej mozliwośći. Zaden poseł, Ty sama
                                      Jeżeli zaszłaś rodzisz, bo nosisz w sobie swoje dziecko. Własnego dziecka nie
                                      chcesz chyba zabijać? Poseł ma Ci pozwolić? Nie powinien Cię ostrzegać przed
                                      takim czynem, jak zabicie własnego dziecka? Jaki to byłby poseł, gdyby działał
                                      na Twoją niekorzyść?
                                    • gytha_ogg Re: sorry, ale co ma wspolnego 10.06.06, 00:52
                                      ale czy chce urodzić czy nie , bo nie ma warunków
                                      > finansowych na przykład, co w tym kraju nie powinno nikogo dziwić, to powinna
                                      > być to tylko jej decyzja. Zadne narzucanie woli innych.

                                      wiesz, gdyby ten posel najpierw Ci KAZAL uprawiac seks, a potem zakazal usunac
                                      ciazy, to owszem, Twoj post mialby nieco sensu.... ale o ile mi wiadomo, zaden
                                      posel nikomu nie narzuca, czy ma uprawiac seks, czy tez nie.
                      • nancyboy Re: eutanazja 09.06.06, 09:13
                        Łódzka afera udowadnia, że i bez eutanazji lekarze mają sporą władzę nad nami.
                • marysia_b Re: eutanazja 08.06.06, 20:52
                  tingavinga napisała:


                  > z drugim raczej nie, bo to oczywiste. W Polsce nic nie tanieje. Mur beton, gaz
                  > będzie droższy:(

                  Jezeli bedzie! Hi, hi, hi ;)
                  W ruskim cyrku - wiadomo - bylo i ni ma ;)
                  • tingavinga Re: eutanazja 08.06.06, 22:13
                    zabraknie ruskiego, będzie np norweski?
                    • Gość: Depresja Re: eutanazja IP: *.lublin.mm.pl 09.06.06, 17:33
                      Jezeli starszym ludziom odbiera się rentę bo jeszcze do niej dorabiają, a
                      potem nie przedłuża się umowy okresowej. Czyż to nie jest zalegalizowana
                      eutanazja? Brak pracy, brak renty. Brak pieniedzy na leczenie, na utrzymanie,
                      na dach nad głową. Jaki wniosek? Człowiek dotychczs aktywny czuje sie na aucie
                      życia. Po co żyć i jak żyć?
                    • Gość: Depresja Re: eutanazja IP: *.lublin.mm.pl 09.06.06, 17:33
                      Jezeli starszym ludziom odbiera się rentę bo jeszcze do niej dorabiają, a
                      potem nie przedłuża się umowy okresowej. Czyż to nie jest zalegalizowana
                      eutanazja? Brak pracy, brak renty. Brak pieniedzy na leczenie, na utrzymanie,
                      na dach nad głową. Jaki wniosek? Człowiek dotychczs aktywny czuje sie na aucie
                      życia. Po co żyć i jak żyć?
          • Gość: Spojler21 Re: eutanazja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 18:14
            marysia_b napisała:
            ....
            > Juz zapowiedzialam (w razie czego) zeby mnie nie eutanazjowac - w razie potrzeb
            > y
            > sama sie swoja eutanazja zajme!

            Ale wielu zwolenników eutanazji chce dzięki jej wprowadzeniu dać szansę tym,
            którzy jej chcą, ale sami nie są w stanie jej wykonać (np: osoby sparaliżowane).

            • marysia_b Re: eutanazja 09.06.06, 20:33
              Gość portalu: Spojler21 napisał(a):


              > Ale wielu zwolenników eutanazji chce dzięki jej wprowadzeniu dać szansę tym,
              > którzy jej chcą, ale sami nie są w stanie jej wykonać (np: osoby sparaliżowane)
              > .

              Uporczywej terapii tez sobie nie zycze:)
              • Gość: ferment Re: eutanazja IP: *.chello.pl 09.06.06, 20:35
                marysia_b napisała:

                > Uporczywej terapii tez sobie nie zycze:)

                Jesteś młoda i zdrowa, czy może wiesz coś o odczuciach ludzi chorych?
                • nancyboy Re: eutanazja 09.06.06, 21:59
                  Wiem, że są osoby cierpiące, które chcę skończyć ze sobą, ale bez pomocy lekarza
                  lub osób trzecich nie mogą. Na przykład znany przypadek sparaliżowanej kobiety,
                  która wiedziała, że umrze w mękach, jeśli jej życie się nie skończy się
                  wcześniej w nienaturalny sposób.
                  • Gość: ferment Re: eutanazja IP: *.chello.pl 09.06.06, 22:05
                    Czy wspólczesna medycyna rzeczywiście nie radzi sobie z bólem?
                    Jest tyle sposobów, śródków przeciwbólowych. To w tym kierunku powinno sie
                    podejmować działania, by poprawić jakość życia ludzi cierpiących, a nie
                    szybciutko ich sie pozbywać, by nie było z nimi kłopotów.
                    Tym kims cierpiącym może być każdy z nas. Nie chciałbym miec tej świadomośći, że
                    jedyne, co ma mi do zaoferowania medycyna to tzw. dobra śmierć.
                    • tingavinga Re: eutanazja 09.06.06, 22:10
                      Zgoda, ale ja wiedząc, że jestem nieuleczalnie chora, nie mogłabym pogodzić się
                      z tą myślą, że medycyna nie może zaoferować mi leku, który by mnie postawił na
                      nogi. Nie chciałabym patrzec jak ja cierpię, a wraz ze mną moi bliscy.
                    • spojler21 Re: eutanazja 09.06.06, 22:15
                      Eutanazja to w założeniu nie:pozbywanie się cierpiących,
                      ale możliwość wykonania ICH decyzji o skróceniu sobie cierpienia.
                      Uważasz, że tylko ból może być powodem podjęcia takiej decyzji?
                      A osoby całkowicie sparaliżowane które mają przed sobą wizję
                      kilkunastu/kilkudziesięciu lat życia leżąc?
                      Myślisz że to nie jest cierpienie?
                      Są osoby które w takiej sytuacji się nie poddają i żyją nadzieją, a są i takie
                      które codziennie myślą tylko o śmierci.
                      • tingavinga Re: eutanazja 09.06.06, 22:20
                        spojler21 napisał:

                        Są osoby które w takiej sytuacji się nie poddają i żyją nadzieją, a są i takie
                        > które codziennie myślą tylko o śmierci.

                        To sie nazywa siła, albo niemoc psychiki.
                      • Gość: ferment Re: eutanazja IP: *.chello.pl 09.06.06, 22:22
                        Moim szczęsciem jest to, ze nie wiem, co czują osoby sparaliżowane. Jestem zdrowy.
                        Bywałem chory i od lekarza oczekiwałem zdrowi i nadziei na życie, nie na pomoc w
                        umieraniu, tylko z takiej perspektywy mogę dyskutować. Nie podejmuję się
                        reprezentowania osób sparaliżowanych i cierpiących. Cierpienia sa różne. Wiem,
                        ze wśród powodów samobójstw jes wiele takich, które wynikaja z samotności, braku
                        kogoś kochającego obok. Ludzie kochani, mający dla kogo żyć potrafia znosić
                        wielkie cierpienia, bo czują się potrzebni. Ludzie opuszczeni umierają majć
                        zdrowe ciało, bo nic ich przy zyciu nie zatrzymuje.
                        • spojler21 Re: eutanazja 09.06.06, 22:28
                          I dlatego bardzo ważne jest, by rozgraniczyć eutanazje jako wolę człowieka
                          cierpiącego, od stosunku lekarza, służby zdrowia do chorego. Eutanazja to nie
                          sposób postępowania z chorymi. Choremu do samego końca należy starać się pomóc i
                          motywować go do walki z chorobą. Natomiast podjęcie decyzji o własnej śmierci
                          powinno być prawem człowieka, ale nie stymulowanym naciskami czy propozycjami ze
                          strony lekarzy czy kogokolwiek innego.
                          • Gość: ferment Re: eutanazja IP: *.chello.pl 09.06.06, 22:35
                            >Natomiast podjęcie decyzji o własnej śmierci
                            > powinno być prawem człowieka, ale nie stymulowanym naciskami czy propozycjami z
                            > e
                            > strony lekarzy czy kogokolwiek innego. <

                            I tu jest problem, jak uniknąc tego naciskania. Nie wierzę, ze da się go rozwiązać.
                            • spojler21 Re: eutanazja 09.06.06, 22:42
                              I ten problem właśnie powoduje, że jestem zwolennikiem eutanazji, ale
                              przeciwnikiem jej wprowadzenia. Obawiam się, że liczba osób które podejmą
                              decyzje o swojej śmierci wbrew swojej woli ale pod naciskiem lekarzy lub
                              członków rodzin dla których staną się niewygodni będzie ogromna.
                              Ci ludzie będą cierpieć zmuszani do śmierci tak samo (a kto wie czy nie
                              bardziej), jak teraz cierpią ci, którzy nie mogą jej doświadczyć, choć chcą.
                              • tingavinga Re: eutanazja 09.06.06, 22:44
                                zgadzam się z Toba w całej rozciągłości(zdan)
                              • Gość: ferment Re: eutanazja IP: *.chello.pl 09.06.06, 22:51
                                Tzw. prawo do eutanazji stanie się obowiązkiem poddania się jej.
                                Medycyna zapędziła nas w coraz dłuższe zycie, a nie radzi sobie z poprawieniem
                                jego jakości. w każdy, razie jakość nie nadąża za długością. Dłuższe życie nie
                                gwarantuje lepszego zdrowia i sprawności, jakiej byśmy sobie i innym zyczyli.
                                ludzie więc zyją dłużej, wymagając pomocy, nakładó finansowych. I tu zaczyna sie
                                złowieszczo uśmiechac pani eutanazja. To ją przywołano, by rozwiązać pronlem
                                ludzi starych, chorych, niezardnych. nietrudno jest wmówić człowiekowi, ze jego
                                stan jest beżnadziejny, a ból nie do opanowania.
                                Smutne.
                                Upominajmy się raczej o bardziej godne życie dla ludzi, nie o prawo do
                                "udzielania nam śmierci"
                                • tingavinga Re: eutanazja 09.06.06, 23:00
                                  Nie ma obawy. W Polsce nigdy nie będzie prawa do eutanazji. Ponieważ jestem
                                  realistką, napiszę tak- nie ma co się łudzić na lepszą jakość zycia, ani teraz
                                  ani w przyszłości. Polska wszak cofa się w rozwoju.Służba zdrowia "leży" i
                                  podnieść sie nie potrafi, bo nie chcą jej pomóc.
    • b-beagle Re: eutanazja 09.06.06, 20:07
      Eutanazja to bardzo kontrowersyjna sprawa. W zasadzie jestem za oczywiście w
      pewnych bardzo określonych i beznadziejnych przypadkach kiedy dalsze życie
      staje się juz bezensowną pełna bólu wegetacją. Oczywiście to kwestia świadomego
      wyboru , przyzwolenia społecznego i prawa a takiego na razie jak w Polsce nie
      ma.
    • Gość: ant jest potrzebna !! IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.06, 23:08
      a jej brak (przyzwolenia na nią) jest przejawem despotyzmu i nietolerancji !!
      • Gość: ferment Re: jest potrzebna !! IP: *.chello.pl 10.06.06, 11:23
        Gość portalu: ant napisał(a):

        > a jej brak (przyzwolenia na nią) jest przejawem despotyzmu i nietolerancji !!<

        Despotyzmu?
        Nietolerancji?
        Jednak może to dobrze, ze taki nietolerancyjny despota nie pozwala zabijać -
        chorych i starych.
        Jestem za takim nietoleracyjnym despotyzmem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka