mg2005
15.06.06, 14:50
Gdy Nasz Ukochany Xiądz Michał szuka ukojenia w lekturze swojej ulubionej
Ewangelii św.Judasza i skrywszy się przed podłymi oszczercami ,w samotności
rozważa swoje zasługi dla trudnego dzieła dialogu ekumenicznego ze Służbą
Bezpieczeństwa, który nierzadko łączył się przecudownie z dialogiem polsko-
żydowskim (a może nawet żydowsko-żydowskim, któż to wie ?...),
- my musimy rozwiązać problem: kto teraz przejmie ster zbożnego dzieła
dialogowania z judajczykami i zastąpi Przewielebnego na stanowisku szefa
Rady Chrześcijan i Żydów.
Rzecz jasna musi to być godny następca. Wyznaczenie na tę ważną funkcję
jakiegoś byle-szpicla byłoby afrontem wobec strony żydowskiej- i jeszcze
jednym przejawem naszego słynnego antysemityzmu.
Musi to być sprawdzony agent i towarzysz, który ubogacił się stażem minimum
10 lat, jeśli nie ćwierćwiecza (jak Nasz Drogi Autorytet Moralny), i to agent
równie gorliwy w swej służbie, co Nasz Pasterz , Xiądz Cz. .
Niestety, zablokowanie lustracji księży przez Naszych Ulubionych Arcypasterzy
może poważnie utrudnić to jakże ważne zadanie...