water7 10.07.06, 12:46 mój siedmiolatek idzie od września do szkoły będzie jedynym dzieckiem nie chodzącym na religię z róznych przyczyn co zrobic jak bedzie szykanowany. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
33qq Re: no to niech chodzi na ta religię, co za probl 10.07.06, 17:59 głupota, co za problem Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: przyszłość 10.07.06, 13:01 Nie może się po prostu z tym obnosić. Musi się ukrywać. Najlepiej, jakby chodził na religię, wtedy nikt nie zauważy, że na nią nie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mirek.xx Re: przyszłość 10.07.06, 13:05 albo niech się przyzna , że wierzy w kota, albo najlepiej , że nie wierzy w nic, tzn. wierzy w ciemną dziurę... Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: przyszłość 10.07.06, 13:03 Niesamowicie będzie szykanowany. Uważaj, żeby na stosie mu nie spalili. :/ u mnie w LO chodzący na religię byli w _mniejszości_. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: przyszłość 10.07.06, 14:05 Może nie będzie szykanowany - myśl pozytywnie. Wszystko zależy od tego, czy wśród nauczycieli i rodziców trafi się jakaś wścibska dewota. U mnie w podstawówce i liceum było zawsze kilka osób nie chodzących na religię i nie było jednego złego słowa na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryna65 może jednak??? 10.07.06, 16:01 water7 napisała: > mój siedmiolatek idzie od września do szkoły będzie jedynym dzieckiem nie > chodzącym na religię z róznych przyczyn co zrobic jak bedzie szykanowany. możę jednak poślij go na religię?? Być może dzięki temu nauczy się większej otwartości i tolerancji dla ludzi religijnych . Z tego co piszesz wynika, że Twoje podejście do ludzi wierzących jest nacechowane jakimś nienaturalnym lękiem , czy wręcz fobią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: przyszłość IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 16:22 Syn pójdzie do szkoły za dwa miesiące a Ty już wiesz, że jako jedyny nie będzie chodził na religię. Może być więcej takich dzieci. Ja jednak mam dla Ciebie inną propozycję. Może daj własnemu dziecku możliwość wyboru? Może to Ty nie masz racji? Wychować dziecko na porządnego człowieka to nie znaczy wychować na swój wzór i podobieństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
water7 Re: przyszłość 10.07.06, 17:55 tu nie chodzi o wychowanie na swoje podobieństwo tylko o to czego poza religią na religii są uczone dzieci i nie ma to zwiazku z wiarą bo wierze ale kościoła unikam uważam że nie przedstawia żadnych wartości a ponadto w moim miasteczku na religii uczy się dzieci wyłącznie nietolerancji. Swoją drogą religia to piękna rzecz ale nie ta wyznawana przez dewiantów. Moje dziecko jest wychowywane w bardzo tolerancyjny sposób zna wiele religii(moja mama jest religioznawcą)i zawsze słuchał o nich z chęcią i zainteresowaniem dlatego żeby go nie wypaczyć nie będzie uczęszczał na religię zastanawiam sie tylko co zrobić aby nie wytykano go palcami bo niestety 3/4 rodziców (poznałam na zebraniu)to ludzie pokroju mąż pije zarabia i bije a w niedzielę jesteśmy kochaną rodzinką kościółek i giełda. połowa z nich potrafi zabierać dzieci na jakieś dziwne całonocne sekciarskie modły nie mówiąc już o trzymaniu w kościele półtorarocznych dzieci bo muszą być na mszy. Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryna65 jesteś świadkiem Jehowy?? 10.07.06, 17:57 water7 napisała: > tu nie chodzi o wychowanie na swoje podobieństwo tylko o to czego poza religią > na religii są uczone dzieci i nie ma to zwiazku z wiarą bo wierze ale kościoła > unikam uważam że nie przedstawia żadnych wartości a ponadto w moim miasteczku n twoja retoryka bardzo przypomina propagandę Swiadków Jehowy. Odpowiedz Link Zgłoś
water7 Re: jesteś świadkiem Jehowy?? 10.07.06, 18:00 nie jestem ale ich religia bardziej mi się podoba niż polski pseudokatolicyzm Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryna65 no to wszystko jasne! 10.07.06, 18:41 o to mi tylko chodziło... Dlaczego od razu nie napisałaś szczerze o co chodzi w tej prowokacji?? Odpowiedz Link Zgłoś
water7 Re: no to wszystko jasne! 10.07.06, 18:44 jakiej prowokacji ? masz dzieci wiesz jaki to problem nie robić tego co wszyscy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ****ek Śmieszne, ale jakże żałosne IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 10.07.06, 18:16 Mandaryna do Watera7 napisała: > twoja retoryka bardzo przypomina propagandę Swiadków Jehowy. Choć przed 1 godziną i 56 minutami napisała wcześniej: >możę jednak poślij go na religię?? Być może dzięki temu nauczy się większej >otwartości i tolerancji dla ludzi religijnych Twoja retoryka Mandaryno bardzo przypomina propagandę wyzawców Chrystusa i ducha świętego. I kto tu jest propagandzistą? ****ek Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryna65 żałosna jest twoja niewiedza.... 10.07.06, 18:43 Gość portalu: ****ek napisał(a): > Mandaryna do Watera7 napisała: > > > twoja retoryka bardzo przypomina propagandę Swiadków Jehowy. > > Choć przed 1 godziną i 56 minutami napisała wcześniej: > > >możę jednak poślij go na religię?? Być może dzięki temu nauczy się większe > j > >otwartości i tolerancji dla ludzi religijnych > od kiedy ruch Jehowy to religia???? to biznes i sekta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ****ek O naiwna Mandaryno :) IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 10.07.06, 19:04 >od kiedy ruch Jehowy to religia???? to biznes i sekta! A czym się różni ich wiara od Twojej wiary i w czym jest gorsza???, co??? ****ek PS. Gdybyście jako katolicy mieli w połowie tyle samozaparcia w wyznawaniu swojej wiary do świadkowie jehowy, to byłbym dla Was pełen podziwu, a nie pogardy dla wybiórczego traktowania przykazań. Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Ciekawe co jeszcze wymyslisz ?! 10.07.06, 18:18 Ciekawe co jeszcze wymyslisz ?! Swiadkowie Jehowy nie uzywaja takiej argumentacji. Swiadek Jehowy od razu ci powie, ze rzymscy-katolicy nie traktuja Biblii doslownie. A kazde slowo Biblii - to slowo boze. Tym sie rozni "inteligentna inaczej" sekta Swiadkow Jehowy od rzymskich-katolikow. W rzymskim katolicyzmie uzywa sie tylko i wylacznie cytatow, ktore pasuja do ideologii tzw. "prawa naturalnego". Dla mnie - ideologiczna roznica miedzy "jehowami" a "katolami" jest w gruncie rzeczy niewielka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ****ek Niech im da w ucho IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 10.07.06, 18:19 Nie jestem absolutnie za przemocą. Ale jeśli te dzieci pseudokatolików będą mu dokuczały, to ... niech im przyleje. Nietolerancji nie należy tolerować. Raz, drugi dostaną w ucho że wtrącają się tam gdzie nie powinny, to może nauczy je to szacunku do innych dzieci. ****ek PS. Takie rozwiązanie proponuję li tylko dlatego, że nie bardzo widzę szanse na wytłumaczenie tego 7-latkom w sposób przystępny, czy to przez księdza (który z zasady będzie stronniczy), czy to przez niezbyt rozgarniętych (w większości) rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
water7 Re: Niech im da w ucho 10.07.06, 18:22 niestety młody jest pacyfistą nie bije innych a jak sam oberwie to nie odda ale ma na szczęście ma młodszego brata w skrócie"bez kompromisu" tylko jak wytłumaczę obecność w szkole 3i pół latka może wyższością konieczną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ****ek Pacyfizm a obrona konieczna IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 10.07.06, 18:28 Pacyfistą to i ja jestem, ale mam swój próg odporności "na uderzenia". W zasadzie nie pozostaję dłużny już od samego początku i myślę, że w tych trudnych czasach umiejętność posługiwania się "pięścią" (w cudzysłowiu oczywiście) jest nie mniej przydatna niż inne umiejętności. Oczywiście nigdy niech nie używa tej "pięści" pierwszy ale i niech się nie nadstawia, gdy "biją". ****ek PS. Miałem takich kolegów na podwórku, gdzie z odsieczą przychodziła ... siostra :) A jak zdjęła buty (trenowała jakieś karate czy coś podobnego :) ), to było już niewąsko :) A tak zupełnie poważnie: niech się nauczy oddawać z siłą adekwatną zagrożeniu. To naprawdę przydatna umiejętność w życiu i wcale nie musi świadczyć o jakimkolwiek bandytyźmie. To po prostu umiejętność dbania o samego siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
water7 Re: Pacyfizm a obrona konieczna 10.07.06, 18:33 on nie da rady nawet swoje kieszonkowe oddaje na biedne dzieci jak dostał lego bionicle jakies tam najnowsze co swieci a było to na gwiazdke i taki biedny chłopczyk z podwórka mu powiedział że nic nie dostał to mu je oddał chociaz o nim marzył(fakt faktem rodzina bardzo ubaoga staramy sie im pomóc) więc kupiliśmy mu drugienowe buty by oddał i sam chodził boso (stworzyłam sierotkę tylko jak obaj wychowywani tak samo a mały jak pittbull ) Odpowiedz Link Zgłoś