19.02.03, 08:01
Dawno temu istniało coś takiego, co nazywało się obóz socjalistyczny.
Stosunki między członkami tego obozu polegały na tym, że jak coś nakazał tow.
sekretarz generalny KPZR lub tow. ambasador Wielkiego Brata, to każdy inny
członek obozu miał się do tego zastosować. Minęły lata i wchodzimy do
zupełnie innej wspólnoty politycznej. Oczywiście w tej wspólnocie również są
silniejsi i słabsi, ale do niedawna wydawało mi się, że stosunki między jej
członkami są bardziej cywilizowane i ARGUMENT przeważa nad siłą. Niestety
ostatnia wypowiedź pana prezydenta Chiraca unaoczniła mi, że sowiecki model
relacji międzypaństwowych może obowiązywać również w zjednoczonej Europie.

Muszę jednak dodać - żeby nie było jakichś nieporozumień - że jestem
zwolennikiem integracji europejskiej i w referendum będę głosował za
przystąpieniem Polski do UE. Mass media propagują jednak bezkrytyczny
stosunek do UE, a prawdą jest, że brak krytycyzmu nie służy demokracji.
Zamiast myśleć o tym, jak fajnie będzie w zjednoczonej Europie, powinniśmy
raczej zastanowić się, jak tą wspólną Europę zreformować, ponieważ w obecnej
postaci nie jest ona zbyt przyjazna ludziom.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka