Dodaj do ulubionych

Znikajace zawody

14.08.06, 21:51
Duzo sie zmienia... Wszyscy sa bardzo zainteresowani nowymi zawodami a nikt
sie nie zajmuje tymi co znikala, badz juz dawno zniknely na przestrzeni
dziejow. Pomyslalam sobie, ze byloby interesujaco stworzyc liste talkich
zawodow. Na poczatek:
-plecionkarstwo
-garncarstwo
-giermek
-rycerz
-praczka
Obserwuj wątek
    • user0001 Re: Znikajace zawody 14.08.06, 23:11
      Twoja lista wydaje się być dość przypadkowa... Pewne zawody nie zniknęły, ale
      przekształciły się wraz ze zmianami technicznymi lub społecznymi. Dzisiejsi
      zawodowi oficerowie sił zbrojnych to zawód który w prostej linii da się wywieść
      od rycerstwa. Dawny giermek wyewoluował do współczesnego zawodowego podoficera.
      • gumowy_kaczor Re: Znikajace zawody 14.08.06, 23:19
        Giermek wyewoluował w zupaka? Nie wiedziałem ;)
        • monikate Re: Znikajace zawody 14.08.06, 23:25
          Całkiem niedawno zniknęła telefonistka w centrali międzymiastowej.
      • sukiennica Re: Znikajace zawody 15.08.06, 10:42
        Lista jest przypadkowa, bo akurat tych pare zawodow przyszlo mi do glowy. Nie
        jest to efekt zamierzony. Co do teorii jakoby oficer zawodowy byl potomkiem
        rycerza, jest to koncepcja nieco naciagania. Zakres obowiazkow zawodowych
        rycerza byl, o ile wiem, nieco szerszy niz wymachiwanie mieczem, badz tez inna
        bronia...
        • Gość: P.S.J. Re: Znikajace zawody IP: *.itpp.pl 16.08.06, 10:43
          Ewolucja, nie rewolucja (zmiana jakościowa) rymcerza w oficera. Rycerz po
          odejściu od systemu feudalnego był już właśnie takim zawodowym (tyle że
          dziedzicznie :)) wojskowym. Zob. osoby z tytułami "rycerskimi" w późnym
          renesansie, ci wszyscy "chevaliers", którzy przecież nie byli w ramach drabiny
          feudalnej i nierzadko nic poza swym uniformem i bronią na własność nie mieli. W
          marynarce wojennej Wlk. Bryt. wyższe stopnie oficerskie były bardzo długo
          "zarezerwowane" dla osób ze stanu szlacheckiego. Jeszcze w początkach XX w., AFAIR.
    • Gość: chwila Re: Znikajace zawody IP: *.chello.pl 14.08.06, 23:56
      Spiker, spikerka TV.
      Obecnie redaktor TV.
    • Gość: Marek Lekarz IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.06, 00:47
      w Polsce za niedlugo nie bedzie
      • heretic_969 :)))) n/t 15.08.06, 02:15

    • au.lait Re: Znikajace zawody 15.08.06, 13:33
      No, to lecimy:

      bednarz
      bursztyniarz
      cholewkarz
      cyzelator
      czapnik
      dekarz
      druciarz
      emalier
      farbiarz
      garbarz
      gorseciarz
      kaflarz
      kaletnik
      kamasznik
      kobiernik
      konwisarz
      koszykarz
      kotlarz
      kołodziej
      krawaciarz
      kugler
      kuśnierz
      ludwisarz
      lamiennik
      medalier
      mincarz
      pantoflarz
      parasolnik
      pasamonik
      plecionkarz
      powroźnik
      pończosznik
      płatnerz
      ramiarz
      roszarnik
      rusznikarz
      rymarz
      rękawicznik
      siatkarz
      siodlarz
      sitarz
      snycerzz
      szkutnik
      świątkarz
      wikliniarz
      zdun

      [wyliczenie sponsorowane by Wiki]
      • nocny_piter Re: Znikajace zawody 15.08.06, 16:47
        Dlaczego pogrzebałeś/aś dekarza, kaletnika i zduna? Te zawody mają się całkiem
        dobrze. Z usług dekarza sam niedawno korzystałem, kaletnika także, natomiast
        zawód zduna będzie istniał tak długo jak długo będą istnieć piece kaflowe (a
        jest ich w Polsce całkiem sporo w starym budownictwie). Pracownię kuśnierską też
        znam i to nie jedną. Nie spotkałem natomiast od wielu lat kowala, w żadnej ze
        znajomych mi wsi nie ma już kuźni...
        • spinkaa Re: Znikajace zawody 15.08.06, 17:25
          Nie ma juz np. repasaczki (podnosiła oczka w pończochach),
          lodziarza (taki, który chodził i z torby lody kalipso sprzedawał),
          saturatora (woda "gruzliczanka" z sokiem lub bez), konduktora
          w trawmaju i autobusie, albo windziarki w szpitalu, czy też
          higienistki w szkole (bywa pielegniarka, ale to nie to samo)
          Zdaje sie także, ze na wymarciu jest węglarz (sprzedawal wegiel z wozu konnego).
          • Gość: Marek Lodziarze sa IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.06, 19:27
            ...tyle ze tylko sezonowo: Niedawno nad morzem byłem i na plazy co chwile przechodził ktos z torba i lody sprzedawał.
        • Gość: Marek Kowale musza byc IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.06, 19:25
          ...dopoki sa konie do podkuwania.
      • Gość: P.S.J. Re: Znikajace zawody IP: *.itpp.pl 16.08.06, 10:43
        Zdun to taki bardziej mroczny, gotycko-celtycki kafelkarz*

        * - z komiksu Wilq: Superbohater
      • sukiennica Re: Znikajace zawody 07.09.06, 10:46
        Halo! Ja jestem ramiarz! Ten zawod nie zanika. Duzo nas jeszcze!
    • raveness1 Re: Znikajace zawody 15.08.06, 19:50
      Jak tak, to ja bym chcial sie ksztalcic na rycerza. Czy UP organizuje kursy na
      wladanie mieczem?
      • Gość: jaija Re: Znikajace zawody IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.08.06, 23:52
        Rycerzy coraz więcej, wystarczy popatrzeć na rosnące w siłę i pojawiające się
        przy byle zamku bractwa rycerskie. No i dobrze - wnoszą powiew romantyzmu w to
        zasrane życie ;)
        • raveness1 Re: Znikajace zawody 16.08.06, 07:34
          A romantyzmu to rzeczywiscie jak na lekarstwo w tych czasach. A szkoda, takie
          to wyrachowane i zimne wszystko.
          • 33qq Re: Znikajace zawody 16.08.06, 07:43
            Są jeszcze ułani którzy swą fantazją popisują się na drogach pędząc przed siebie
            w swych stalowych rumakach po tuningu - i chyba nic na to nie poradzimy
      • Gość: ant mysle, że ryceż to nie był zawód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 09:49
        tylko stan.
        nie mógł przecież chłop czy kupiec postanowić że wykształci sie na rycerza i nim zostanie.
        • Gość: ant poprawka IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.06, 12:01
          ant napisał(a):

          > tylko stan.
          > nie mógł przecież chłop czy kupiec postanowić że wykształci sie na rycerza i
          ni
          > m zostanie.

          oczywiście w tytule też powinno byc "rycerz"
          :))
        • spojler21 Re: mysle, że ryceż to nie był zawód 21.08.06, 07:42
          Był to pewien sposób weryfikacji i podniesienia rangi (żeby ryzykować życie
          trzeba mieć jakąś motywacje).
          Dzisiaj też nie każdy zostanie np: policjantem ze względu na wymogi zdrowotne,
          sprawnoścowe, psychiczne itp.
          No i oczywiście nie każdy zostanie prezesem spółki skarbu państwa, bo by się
          zaraz pchała chołota z doktoratami z ekonomi i takie tam...
          A dzięki naszemu systemowi obsadzania strategicznych stanowisk, wiadomo jest, że
          pan mieciu którego znam od wielu lat (a on od wielu lat zna numer mojego konta
          :) nie zawiedzie mnie, choć skończył tylko technikum.
    • Gość: luśka Re: Znikajace zawody IP: *.poch.com.pl / *.poch.com.pl 16.08.06, 12:49
      Zawód miłosny?
      • sukiennica Re: Znikajace zawody 21.08.06, 01:30
        Oj! Ten niestety nie znika...
    • Gość: Matylda Re: Znikajace zawody IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 09:55
      felczer, który czasami wiedział więcej niż dziś nie jeden lekarz.
    • ynruj Dodam dobrych piekarzy. Też wyginęli. 07.09.06, 10:51

    • Gość: heh Re: Znikajace zawody IP: *.e-wro.net.pl 07.09.06, 14:57
      ktoś mi kiedyś opowiadał, że jego brat był dyplomowanym konserwatorem czy
      elektrotechnikiem komputerowym - ale takich wielkich typu Odra itd zajmujących
      kilka szaf. Wtedy niby nowoczesny zawód, a ciekawe czy dzisiaj umie w ogóle
      włączyć peceta.
    • Gość: Atojaxxl Re: Znikajace zawody IP: *.zicom.pl 07.09.06, 15:02
      mechanik maszyn do pisania :((( już nikt nie umie naprawić poczciwej, wiernej
      maszyny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka