marikka25
14.12.09, 18:18
Jest to dla mnie pierwszy raz kiedy korzystam z forum aby podzielić się moim problemami ale czasami chyba łatwiej anonimowo wyżalić się niżeli angażować wszystkich dookoła. Poza tym ciężko jest mi o tym rozmawiać w cztery oczy nawet z najbliższymi przyjaciółmi. Dwa lata temu rozstałam się z mężczyzną , którego bardzo kochałam , któremu ufałam bezgranicznie. Byliśmy zaręczeni i po ponad czterech latach intensywnego związku mieliśmy wziąć ślub jednak okazało się ,że mój ukochany w perfidny sposób zdradzał mnie. Bez zastanowienia tego samego dnia odeszłam od niego i postanowiłam ,że nigdy do niego nie wrócę. Czułam się tak poniżona i rozdarta bo z jednej strony czułam wielki żal a z drugiej nie mogłam uwierzyć ,że on mi to zrobił , nadal go kochałam. Jedynym sposobem żeby to przetrwać i uwolnić się od niego było "zablokowanie się" wmówienie sobie ,że muszę być silna i o nim zapomnieć. Faktycznie byłam bardzo silna mimo jego prób powrotu stanowczo mówiłam nie, aby zapomnieć zaczęłam prowadzić bujne życie towarzyskie,co piątek zapijałam smutki, aż w końcu doszłam do wniosku ,że wyleczyłam się. W ciągu tych dwóch lat poznałam wielu mężczyzn bardziej interesujących i mniej interesujących, wielu z nich bardzo zabiegało o moje względy. Jednak ja mam w sobie jakąś blokadę , nie potrafię się z nikim związać. Zawsze jest ten sam schemat poznaje kogoś na początku zawsze jestem tą osobą zafascynowana a po krótkim czasie jak czuje ,że ten ktoś zaczyna się angażować i chce od mnie czegoś więcej , zaczynam uciekać. zaczynam się dusić i muszę jak najszybciej zakończyć tą znajomość. Na początku myślałam ,że tak się dzieje bo jeszcze nie jestem gotowa na kolejny związek ale minęły już dwa lata a u mnie jest coraz gorzej,dziczeje i wmawiam sobie ,że nikogo nie potrzebuję a tak naprawdę jestem coraz bardziej samotna. Wydaje mi się ,że pod wpływem silnych przeżyć związanych z rozstaniem zablokowałam się psychicznie i podświadomie boję się otworzyć przed potencjalnym partnerem. Czy ktoś z Was miał coś podobnego ? Jak sobie z tym poradziliście? Dla mnie jest to duży problem bo niedawno znowu poznałam kogoś i boję się ,że znów zranię ....