Dodaj do ulubionych

a może obureczni?

20.08.06, 12:26
sama jestem taką osobę. Wiele rzeczy robię lewą ręką, ale też wiele potrafię
zrobić ręką prawą. Na przykład szycie ręczne wykonuję dwukierunkowo...
podobno ze względu na czynne obie półkule mózgu, co jest ztym związane w
życiu kich osób panuje trochę chaosu. Nawet wydaje mi się to prawdą..
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: a może obureczni? 20.08.06, 12:29
      Był taki czas, że lewa ręka w gipsie wymusiła u mnie korzystanie z prawej ręki i
      całkiem nieźle mi to szło. Tym nie mniej po usprawnieniu lewicy szybko wróciłem
      do korzystania z niej :)
      • elwlos Re: a może obureczni? 02.09.06, 11:36
        sloggi napisał:

        > Był taki czas, że lewa ręka w gipsie wymusiła u mnie korzystanie z prawej
        ręki
        > i
        > całkiem nieźle mi to szło. Tym nie mniej po usprawnieniu lewicy szybko
        wróciłem
        > do korzystania z niej :)


        Dokładnie tak samo było u mnie
    • renja Re: a może obureczni? 08.09.06, 18:43
      od zawsze jestem oburęczna, tzn bardzo dużo czynnosci wykonuj lewą ręką, ale
      takie które są problematyczne dla leworęcznych (pisanie, otwieranie konserw,
      krojenie...) prawą. Ma to o tyle dla mnie wygodny aspekt, że np. dużo mniej
      czasu traciłam po szkole, gdyż jednocześnie pisałam wypracowanie (prawa ręka) i
      jadłam np. zupę (lewa). Pisma tez oglądam w sposób podobno charakterystyczny
      dla leworęcznych (tzn od tyłu). Jedynym problemem jest dla mnie rozpoznawanie
      stron. Teraz jest juz troche lepiej, ale muszę się czasami zastanowić która to
      prawa a która lewa (znajoma psycholog powiedziała kiedys mojej mamie, że to też
      typowe dla osób obustronnych :-D). Moja ciocia też była obustronna, moja
      siostrzenica jest oburęczna ze wskazaniem na leworęczność, natomiast córka 100%
      leworęczniak. Myślę, że jak już znalazłam to forum to zagoszczę tu na stałe.
      • karawaka Re: a może obureczni? 25.09.06, 11:41
        Ja też choć jestem potocznie kwalifikowana jako leworęczna (bo tą ręką piszę) to
        często przed wykonaniem jakiejś czynności przekładam sobie narzędzie (np. igłę z
        nitką) z ręki do ręki, bo nie mam odruchu robienia czegoś tylko jedną ręką.
        POtrafię też jednocześnie pisać i np. jeść, tyle, że odrotnymi rękami niż
        przedmówca :)

        I mam pytanie w tym kontekście do osób oburęcznych nt. zjawiska, które obserwuję
        u siebie, a które jak się niedawno przekonałam nie jest powszechne - pytanie
        dotyczy głównie pań, ale może i panowie znajdą jakieś odpowiedniki: np. robienie
        makijażu. Ja odkąd pamiętam lewą część twarzy maluję lewą ręką, prawą prawą
        rękę. Kolczyk lewy zakładam lewą ręką, prawy prawą, nogę lewą depiluję lewą
        ręką, prawą - prawą, i tak dalej, i tak dalej. Przez 30 lat myślałam, że to
        absolutnie oczywiste i każdy tak robi. Okazuje się jednak, że nie i nawet
        leworęczni wszystkie te czynności robią jedną, tyle że lewą ręką. Czy to
        świadczy o oburęczności? Czy o zaburzeniach we współpracy półkul? Bardzo mnie to
        zainteresowało i ciekawa jestem opinii innych :)
        • ggigus lewo/praworecznosc jest mitem 29.09.06, 16:47
          no prawie,
          bardzo mala czesc ludzi wykonuje cos TYLKO jedna reka i to sa calkowicie
          prawo/leworeczni
          dlatego prawo-, leworeczny jest okresleniem potocznym
          jestescie wszyscy obureczni zupelnie, ale to zupelni normalni

          ja u siebie zauwazylam np. ze chociaz lewa reka dominuje (makijaz, szkla
          kontaktowe, szycie ze podam typowe przyklady), to w prawej rece nosze ciezkie
          siaty, lewa jakos szybciej sie meczy i to naprawde mnie zaskoczylo, z jedna reka
          na kierownicy roweru jezdze- to prawa reka jest pewniejsza, lewa wykonuje
          kombinacje od kraweznika do kraweznika
          • sztolcman Re: lewo/praworecznosc jest mitem 02.10.06, 22:56
            Ja z pozoru jestem praworęczny. Trzymam nożyczki, zakładam soczewki, jem, gram na gitarze itd. prawą ręką. Ale piszę lewą i totalnie niewygodnie trzyma mi się długopis w prawej dłoni. Drugim wyjątkiem jest własnie rower - jeśli muszę trzymać kierownicę jedną ręką to preferuję lewą. O co tu chodzi?:)
    • leszek.nowicki Re: a może obureczni? 03.10.06, 07:50
      z urodzenia jestem lewo. gdy przyszlo mi w roku 87 udac sie na pobieranie swoich
      pierwszych nauk w szkole publicznej, los zetknal mnie z pania pedagog. ktora
      "zasugerowala" mojej rodzicielce zmiane na prawo. wiec pisac uczono mnie w
      systemie odwrotnym niz natura nakazala. dzieki temu zabiegowi, wydaje mi sie ze
      oburecznosc sie moja cecha naturalna stala :) od obierania ziemniakow, po
      krojenie chleba itp. itd. jedynie do pisania to by przylozyc sie trza bylo :)
      lewo gora !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka