Dodaj do ulubionych

depresywny partner

07.09.06, 13:01
Od dwoch lat jestem w stalym zwiazku. Moj partner jest 4 lata ode mnie
starszy, jest lekarzem. Ja studiuje na drugim kierunku, mieszkamy za granica,
on jest "tutejszy". Po kilku miesiacach dowiedzialam sie, ze K. przez jakis
czas bral srodki przeciwdepresyjne, mial klopoty na studiach, trzy razy
podchodzil do waznego egzaminu. Rodzina stala za nim murem, pomagala jak
mogla, nawet ojciec despota pokazal sie od tej "ludzkiej" strony. Leki
odstawil odkad spotyka sie ze mna. Znajomi i rodzina twierdza, ze dobrze na
niego wplywam, jestem osoba bardzo kontaktowa i jak to Polka, dobrze sobie
radze, jestem lubiana i akceptowana. Problem polega jednak na tym, ze K. od
czasu do czasu dopada podly nastroj, nie jest w stanie tego logicznie
wytlumaczyc, podac powodow - twierdzi, ze praca jest stresujaca, ze ma za duzo
obowiazkow (dodam ze mieszka z rodzicami, ma ugotowane, wyprane, wyprasowane,
nia ma zadnych domowych obowiazkow), wszystko jest dla niego bez sensu. K. ma
w zwyczaju niezalatwione sprawy i meczace, nuzace zadania przesuwac na potem,
na skutek czego dopada go "wszystko" na raz. Staram sie z nim rozmawiac, ale
zarzuca mi wscibstwo, jest zimny i zlosliwy. Twierdzi, ze w zwiazku on wiecej
z siebie daje i ze dla wszystkich jest za dobry, dlatego tak "zle" mu sie
wiedzie. Codziennosc jest dla niego nad wyraz meczaca. Potrafi cale popoludnie
po pracy przelezec na kanapie nie mowiac ani slowa. Twierdzi, ze powinnam sie
wtedy zachowywac normalnie, ale latwiej powiedziec niz uczynic. W przyszlym
roku chcemy sie pobrac, ale zastanawiam sie, czy ja sobie z tym poradze, bo
moge wychodzic z zalozenia, ze po slubie te stany nie zanikna, a co bedzie jak
przyjda dzieci, codziennosc, obowiazki i prawdziwe problemy?
Obserwuj wątek
    • yagiennka Re: depresywny partner 07.09.06, 13:35
      Moim zdaniem mocno ryzykowne. Liczenie na to, że partner po ślubie się zmieni na
      lepsze to największa naiwność. Jeśli coś się zmienia to zwykle tylko na gorsze.
      Jak sama zauwazyłas dojdą nowe obowiązki, większa odpowiedzialność, więcej spraw
      i problemów. Jeśli on teraz ledwo sobie radzi to co bedzie potem? Te zachowania
      twojego faceta są typowymi objawami depresji: bierność, odkładanie spraw na
      wieczne nigdy, trudności w zmierzeniu się z codziennym życiem. A czy on te leki
      odstawił na włąsne życzenie czy tak mu kazał specjalista? Leków chyba nie
      powinno się odstawiać ot tak, jeśli depresja wymaga leczenia farmakologicznego
      to znaczy że chory bez leków sobie nie poradzi, o odstawieniu i zmianach
      leczenia decyzuje psychiatra. No ale to lekarz powinien wiedzieć.
      Na twoim miejscu poczekałabym z deklaracjami i decyzjami o wiązaniu się z kims
      takim na w założeniu całe życie. Zobacz czy coś się zmieni za jakiś czas, jesli
      nic albo się pogorszy to chyba nie ma sensu. Tak myslę na zdrowy rozum. Pozdrawiam.
      • yoma Re: depresywny partner 07.09.06, 14:15
        Ii - ja się tam nie znam, ale po mojemu to nie depresja, tylko normalnie
        rozpieszczony bachor, zblazowany z nudów...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka