Dodaj do ulubionych

PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić

19.09.06, 08:54
praktycznie to potwierdził dziś Kuchciński u Olejnik, migając się od
odpowiedzi bezpośredniej (tak/nie) i mówiąc, że TERAZ przed wyborami o tym nie
będzie mówił, ale ZARAZ PO wyborach mogą do tego powrócić...!!!

Przypominam, że LPR ale i PiS i Samoobrona chcą zmienić konstytucję w tym zakresie
Obserwuj wątek
    • Gość: kaczyzm=faszyzm Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 09:26
      cała ta koalicja to banda baranów
    • Gość: ant zgwałcić kuchcińskiego !! i niech rodzi :))) IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.06, 10:39
      palanty...
    • asskela Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 11:01
      trzeba ich zgwałcić i zaciążyć, niech zobaczą jak to jest,, ot co!
    • Gość: ania Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.icpnet.pl 19.09.06, 11:02
      Ja po prostu licze na to, że ten pomysł nie przjedzie- bo to przypomina
      najgorsze praktyki państwa totalitarnych- kobieta jako maszynka do ordzenia
      kolejnych dzieci ku chwale ojczyzny. Pomijam już fakt, że ja w ogóle jestem za
      bardziej liberlanymi przepisami dot. aborcji, a nie jeszcze bardziej surowymi,
      choć nawet obcene przepisy są w Polsce rzadko respektowane i kobiety i tak mają
      problemy z legalną aborcją.
      Niech głupie kaczory i giertychy tak pukną się w czoło i uruchomią swoją
      wyobraźnię i empatię- jeśli mają coś takiego- i niech np. Roman sobie wyobazi,
      że jego żona została zgwałcona i musi urodzić to dziecko. Albo córka Lecha, lub
      jego wnusia tak za jakieś 8 lat- wtedy już chyba będzie bilogicznie dojrzała.
      Z uruchomieniem wyobraźni Jarosława będzie trudniej:)
      Ciekawe, jak podchodzą do tego ich partyjne koleżanki- niech też pomyślą, że je
      to może spotkać..
      Nawet becikowym nie pzrekonają kobiet.
      I niech nie wciskają kitu, że przecież potem mozna oddać takie dziecko do
      adopcji- kobieta po takim "macierzyństwie" na siłe chyba niegdy nie ma szans
      pozbierać się psychicznie.
      • taus Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 11:37
        > Ja po prostu licze na to, że ten pomysł nie przjedzie- bo to przypomina
        > najgorsze praktyki państwa totalitarnych- kobieta jako maszynka do ordzenia
        > kolejnych dzieci ku chwale ojczyzny.

        hmm który reżim totalitarny masz na mysli ??
        "Komunizm Radziecki" z legalną aborcją ?
        "Komunizm Chiński" z przymusową aborcja ?
        Nazizm w którym wymordowano 1-1,5 mln dzieci ?

        Tak sie tylko pytam.

        A pomysł ze zgwałceniem kilku posłanek LPR lub PiS'u wydaje sie całkiem rozsądny.
        • smoczyca.spod.wawelu Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 12:11
          W hitlerowskich Niemczech aborcja była dla Żydówek, Polek i innych z "gorszych"
          ras, Niemka miała właśnie "rodzić ku chwale Ojczyzny", najlepiej czyste rasowo
          dzieci...

          > A pomysł ze zgwałceniem kilku posłanek LPR lub PiS'u wydaje sie całkiem rozsądn
          > y.
          Znaczy kogo masz na myśli? Wielorybki a'la p. Sobecka? ;)
          Chyba nie znajdziesz "amatorów" na taka oferte...
          • mg2005 Femi-naziści ?.... )) 20.09.06, 12:49
            smoczyca.spod.wawelu napisała:

            > W hitlerowskich Niemczech aborcja była dla Żydówek, Polek...

            Chcesz powiedzieć, że nazistom leżało na sercu dobro i prawa kobiet polskich
            i żydowskich?... )) Prekursorzy feminizmu?...))

          • kixi Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 24.09.06, 20:57
            smoczyca.spod.wawelu napisała:

            > W hitlerowskich Niemczech aborcja była dla Żydówek, Polek i innych
            z "gorszych"
            > ras, Niemka miała właśnie "rodzić ku chwale Ojczyzny", najlepiej czyste rasowo
            > dzieci...
            >
            > > A pomysł ze zgwałceniem kilku posłanek LPR lub PiS'u wydaje sie całkiem r
            > ozsądn
            > > y.

            I nasłać pederastów by zgwałcili Romana G.

            > Znaczy kogo masz na myśli? Wielorybki a'la p. Sobecka? ;)
            > Chyba nie znajdziesz "amatorów" na taka oferte...
        • Gość: F. Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.thinprint.de 19.09.06, 12:15
          III. Rzesza, Wlochy Mussoliniego, Hiszpania Franco, Portugalia Salazaraa...

          Prawdziwa perelka byl rezim w Rumunii - tam kobiety powracajace z zagranicy
          przechodzily obowiazkowe badania ginekologiczne, ktore mialy stwierdzic, czy w
          ostatnim czasie kobieta nie poddala sie aborcji. Pomysl jak w sam raz dla LPR...

          F.
        • feminasapiens Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 12:34
          taus napisał:

          > > Ja po prostu licze na to, że ten pomysł nie przjedzie- bo to przypomina
          > > najgorsze praktyki państwa totalitarnych- kobieta jako maszynka do ordzen
          > ia
          > > kolejnych dzieci ku chwale ojczyzny.
          >
          > hmm który reżim totalitarny masz na mysli ??
          > "Komunizm Radziecki" z legalną aborcją ?
          > "Komunizm Chiński" z przymusową aborcja ?
          > Nazizm w którym wymordowano 1-1,5 mln dzieci ?
          >

          Myślę, że odniesienie dotyczy haniebnego programu LEBENSBORNu z czasów
          hitlerowskich Niemiec.
        • Gość: wtf ? Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:31
          "A pomysł ze zgwałceniem kilku posłanek LPR lub PiS'u wydaje się całkiem
          rozsądny" - o,tu się nie zgodzę, tyle wódki żaden chłop nie wypije.
          • piekielnica1 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 21:18
            Gość portalu: wtf ? napisał(a):

            > "A pomysł ze zgwałceniem kilku posłanek LPR lub PiS'u wydaje się całkiem
            > rozsądny" - o,tu się nie zgodzę, tyle wódki żaden chłop nie wypije.

            Każdy partyjny gwałci członkinie swojej partii. Taki partyjny obowiązek ku
            chwale ojczyzny.
        • Gość: Magda Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.aster.pl 20.09.06, 17:24
          W III Rzeszy istniała specjalna jednostka zajmująca się płodzeniem dzieci
          aryjskiej rasy. Kiedyś oglądałam film dokumentalny o kobietach ze Skandynawii (
          chyba Szwecji) którym odebrano zaraz po porodzie dzieci spłodzone z żołnierzami
          niemieckimi. Opisany dramat itd.
          • Gość: lili wokalistka z abby IP: *.chello.pl 23.09.06, 13:43
            została poczeta własnie w ten sposób- Anni -Frida Lyngstad.
          • taus W gwoli ścisłości, przede wszystkim w Norwegii 03.10.06, 02:30
            Nie wiem czy nie większym dramatem był później los tych dzieci, ale to już inna historia...
      • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 14:49
        Gość portalu: ania napisał(a):

        I niech nie wciskają kitu, że przecież potem mozna oddać takie dziecko do
        > adopcji- <

        To nie "kit" to prawda. Dziecko mozna oddać do adopcji.

        >kobieta po takim "macierzyństwie" na siłe chyba niegdy nie ma szans
        > pozbierać się psychicznie.<

        A Ty skąd to wiesz, ze nie ma szans pozbierać się? Bo taka panuje opinia w Twoim
        otoczeniu?
        Są ludzie, którzy uważają inaczej.
        • snajper55 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 15:34
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > A Ty skąd to wiesz, ze nie ma szans pozbierać się? Bo taka panuje opinia w
          > Twoim otoczeniu?
          > Są ludzie, którzy uważają inaczej.

          To niech takie kobiety rodzą. Wszak do aborcji nikt nikogo nie zmusza.

          S.
          • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 16:05
            >> To niech takie kobiety rodzą<

            Jestem za.

            >Wszak do aborcji nikt nikogo nie zmusza.<

            Zmusza.
            pisaliśmy już na ten temat.
            Zmusza np. opinia wyrażana w ten sposób:

            >kobieta po takim "macierzyństwie" na siłe chyba niegdy nie ma szans
            > pozbierać się psychicznie.<


            >
            • trydzyk Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 16:22
              > Zmusza.
              > pisaliśmy już na ten temat.
              > Zmusza np. opinia wyrażana w ten sposób:

              Jak ktos sie zdecyduje na aborcje z powodu zaslyszenia takiej opinii, to ma
              powazne zaburzenie psychiczne.

              F.
              • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 16:40
                > Jak ktos sie zdecyduje na aborcje z powodu zaslyszenia takiej opinii, to ma
                > powazne zaburzenie psychiczne.<

                To nie do końca jest tak.
                Gwałt, ciąża z gwałtu to sytuacje wywołujące szok.
                To już rzezczywiście blisko do zaburzeń wywołanych rozpaczą. Bo sytuacja
                zgwałconej kobiety normalna nie jest.
                I Tu wkraczają doradcy i doradzarze, którzy zgodnie z własnymi przekonaniami i
                jakąś tam wiedzą, na temat takich zdarzeń, zaczynają wywierać nacisk na kobietę.
                To jest silna presja, bo wywierana na kobietę zdesperowanaą, przez, niekiedy
                także zdesperowane, przerażone sytuacją otoczenie.
                Sam gwałt nie normalna sytuacja.
                Ciąża, jako taka,tez powoduje róznorodne stany w psychice kobiety. Nawet ciąże
                oczekiwane, wywołują niekiedy stany depresyjne u kobiety. Taka gra hormonów.
                W każdej ciąży kobieta potrzebuje wsparcia, w tym trudnym dla niej czasie. Tym
                bardziej, w omawianej tu sytuacji, ciąży pochodzącej z gwałtu.
                I tu ważne jest kto jej tego wsparcia będzie udzielał. Jeżeli obronca życia, to
                bardzo często dziecko, choć z gwałtu, urodzi się.
                Gdy z pomocą spieszy osoba przekonana, że gwałtu nie da się zapomnieć, a dziecko
                z gwałtu należy unicestwić, to w takiej sytuacj8i często dochodzi do aborcji.
                Tak pokrótce
                >
                • trydzyk Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 16:51
                  Dlatego nalezy kobiete otoczyc opieka psychologa, a nie teologa. I lekarza,
                  ktory poinformuje ja o mozliwosciach wyboru, i ew. konsekewncjach tego.

                  F.
                • xtrin Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 20:27
                  > Gwałt, ciąża z gwałtu to sytuacje wywołujące szok.
                  > To już rzezczywiście blisko do zaburzeń wywołanych rozpaczą. Bo sytuacja
                  > zgwałconej kobiety normalna nie jest.
                  > I Tu wkraczają doradcy i doradzarze, którzy zgodnie z własnymi przekonaniami i
                  > jakąś tam wiedzą, na temat takich zdarzeń, zaczynają wywierać nacisk na kobietę

                  I właśnie dlatego aborcja powinna być dozwolona (nie tylko zresztą w przypadku
                  gwałtu). Jeżeli kobieta znajdzie się w tak desperackiej sytuacji to działa
                  często bez głębszego zastanowienia. Jeżeli stawia się przed nią przeszkody
                  natury praktycznej to po pierwszej myśli o aborcji problemem staje się nie CZY,
                  ale JAK.
                  Aborcja legalna - czyli jawna - byłaby okazją do stworzenia odpowiednich
                  warunków, w których każda kobieta mogłaby (na tyle na ile to w tej sytuacji
                  możliwe) spokojnie rozważyć wszystkie za i przeciw, mając pełną wiedzę o
                  możliwych rozwiązaniach i wyważone doradztwo z każdej strony.
                  • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 21:11
                    >> Aborcja legalna - czyli jawna - <

                    Nawet, gdy aborcja była dozwolona, to wiele osób ukrywało fakt jej dokonania.

                    >byłaby okazją do stworzenia odpowiednich
                    > warunków, w których każda kobieta mogłaby ::><

                    O jakich konkretnie warunkach piszesz, w których kobieta nogłaby:>na tyle na ile
                    to w tej sytuacji
                    > możliwe) spokojnie rozważyć <

                    Spokjnie rozważyć? Spokjnie, gdy została zgwałcona nie łatwo o spokój. Gdzie
                    widzisz takie warunki w naszej rzezcywistości niedoinwestowanej służby zdrowia?

                    >wszystkie za i przeciw,<

                    Wszystkie, a to w ogóle możliwe?

                    > mając pełną wiedzę o
                    > możliwych rozwiązaniach <

                    Pełną wiedzę? A cóż to takiego ta pełna wiedza?

                    >
                    i wyważone doradztwo z każdej strony<

                    Wyważone doradztwo, a co to znowu takiego to wyważone doradztwo, gdzie można
                    je/go spotkać?
                    I to: >z każdej strony>.

                    Nic takiego nie istnieje. Propozycja pełna oczywistych fikcji.

                    • xtrin Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 21:18
                      > Nic takiego nie istnieje. Propozycja pełna oczywistych fikcji.

                      Innymi słowy lepiej zakazać i zamknąć oczy na to co dzieje się w podziemiu, tak?
                      • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 21:41
                        >> Innymi słowy lepiej zakazać i zamknąć oczy na to co dzieje się w podziemiu, tak
                        >
                        Dlaczego łączyszw jednym zdaniu zakaz aborcji i zamknięcie oczu na podziemie
                        aborcyjne.
                        Sądzę, ze w "społecznym rozliczeniu" bardziej opłaca się zakazać niż uczynić
                        aborcje legalną. Z mojego rachunku wynika, że zakaz pozwala na uniknięcie wielu
                        cierpień, pomijając fakt zabijania nienarodzonych.
                        • xtrin Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 21:57
                          > Sądzę, ze w "społecznym rozliczeniu" bardziej opłaca się zakazać niż uczynić
                          > aborcje legalną. Z mojego rachunku wynika, że zakaz pozwala na uniknięcie wielu
                          > cierpień, pomijając fakt zabijania nienarodzonych.

                          Można wiedzieć na czym ten rachunek oparty? Bo większość badań wskazuje na coś
                          przeciwnego. Zakaz po prostu się nie sprawdza, aborcja jest wszechobecna, tyle
                          że w podziemiu.
                          • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 22:08
                            Zakaz zmniejsza ilośc aborcji. O tym jestem przekonany. Nikt tego uczciwie, bez
                            manipulowania, nie policzy.
                            Mogę mówić o swoich przekonaniach opartych przede wszystkim na obserwacji zycia
                            ludzi, ich wypowiedzi. Znam dzieci urodzone dzięki zakazowi, w sytuacji
                            dopuszczonej aborcji nigdy by się nie urodziły.
                            Ot, takie moje rozważania.
                            Każda aborcja niesie przegaraną. Niesie śmierć dziecku, wyrzuty sumienia tym ,
                            którzy aborcje spowodowali. Często te wyrzuty sumienia są zagłuszane np. głośnym
                            nawoływanie do prawa kobiet do aborcji.
                            • xtrin Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 22:12
                              > Zakaz zmniejsza ilośc aborcji. O tym jestem przekonany. Nikt tego uczciwie, bez
                              > manipulowania, nie policzy.

                              Nikt nie policzy, fakt, co już jest argumentem za legalizacją aborcji, bo lepiej
                              znać skalę zjawiska. Czy się zmniejsza? W pewnym stopniu pewnie tak, ale w
                              stopniu moim zdaniem (jeżeli już opieramy się tylko na przekonaniach) zupełnie
                              niewystarczającym. A niewątpliwie zwiększa ilość dzieci lądujących na śmietnikach.

                              > Każda aborcja niesie przegaraną. Niesie śmierć dziecku, wyrzuty sumienia tym ,
                              > którzy aborcje spowodowali. Często te wyrzuty sumienia są zagłuszane np.
                              > głośnym nawoływanie do prawa kobiet do aborcji.

                              • xtrin (za szybko poszło) 19.09.06, 22:15
                                > Każda aborcja niesie przegaraną. Niesie śmierć dziecku, wyrzuty sumienia tym ,
                                > którzy aborcje spowodowali. Często te wyrzuty sumienia są zagłuszane np.
                                > głośnym nawoływanie do prawa kobiet do aborcji.

                                Że aborcja sama w sobie nie jest rzeczą pożądaną to raczej oczywiste, choćby
                                dlatego, że jest medyczną ingerencją w ciało kobiety. I niewątpliwie powinno się
                                dążyć do ograniczenia ilości aborcji. Ale zakaz to moim zdaniem najgorsze z
                                rozwiązań. Jestem przekonana, że odpowiednio zorganizowany system aborcji
                                legalnej przyniósłby o wiele więcej pożytku i zdecydowanie obniżył ilość
                                dokonywanych aborcji.
                                • xtrin Re: (za szybko poszło) 19.09.06, 22:16
                                  A i jeszcze jedno. Taki system możnaby rzeczywiście ocenić po wynikach, zobaczyć
                                  na ile jego rozwój obniża ilość aborcji. W przypadku zakazu można sobie
                                  wyłącznie gdybać.
                                  • Gość: ferment Re: (za szybko poszło) IP: *.chello.pl 19.09.06, 22:35
                                    > xtrin napisała:

                                    > A i jeszcze jedno. Taki system możnaby rzeczywiście ocenić po wynikach, zobaczy
                                    > ć
                                    > na ile jego rozwój obniża ilość aborcji. W przypadku zakazu można sobie
                                    > wyłącznie gdybać.<

                                    wolęgdybać niż pozwolić na zabijanie dzieciaków w łonach ich matek. Nie jestem
                                    ciekaw tak bardzo wyników statystycznych. Absolutnie mi nie zależy na znajomości
                                    cyfr.
                                    Zależy mi na tym, by kobiety nie okaleczały siebie fizycznie i psychicznie. Nie
                                    zapominam o uratowaniu istnień ludzkich.
                                    • xtrin Re: (za szybko poszło) 19.09.06, 22:50
                                      > wolęgdybać niż pozwolić na zabijanie dzieciaków w łonach ich matek.

                                      To nie zapominaj o tym, że tym zakazem możesz robić o wiele większą krzywdę. Czy
                                      to, że nigdy się o niej nie dowiesz czyni Cię szczęśliwszym?
                                    • Gość: ant Re: (za szybko poszło) IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:24
                                      > Zależy mi na tym, by kobiety nie okaleczały siebie fizycznie i psychicznie. Nie
                                      > zapominam o uratowaniu istnień ludzkich.

                                      to jedź na bliski wschód i zatrzymaj tą rzeź....
                                      hipokryto
                                • Gość: ferment Re: (za szybko poszło) IP: *.chello.pl 19.09.06, 22:32
                                  >> Że aborcja sama w sobie nie jest rzeczą pożądaną to raczej oczywiste, choćby
                                  > dlatego, że jest medyczną ingerencją w ciało kobiety. I niewątpliwie powinno si
                                  > ę
                                  > dążyć do ograniczenia ilości aborcji.<

                                  Tu się zgadzam

                                  >Ale zakaz to moim zdaniem najgorsze z
                                  > rozwiązań. <

                                  Dlaczego tak uważasz, ja raczej wolę zakazywać czynienia zła niż je dopuszcać
                                  tylko dlatego, ze jest wielu chętnych do jego czynienia.
                                  Może należałoby dachy okradanych domów wyposażyć w uchwyty bezpieczeństwa, a
                                  najlepieje nie zakazywać złodziejstwa, by złodzieje się nie stresowali.

                                  >Jestem przekonana, że odpowiednio zorganizowany system aborcji
                                  > legalnej przyniósłby o wiele więcej pożytku i zdecydowanie obniżył ilość
                                  > dokonywanych aborcji.<

                                  Raczej wpłynąłby na zwiększenie ilości. To takie moje przekonanie.
                                  • xtrin Re: (za szybko poszło) 19.09.06, 22:50
                                    > Dlaczego tak uważasz, ja raczej wolę zakazywać czynienia zła niż je dopuszcać
                                    > tylko dlatego, ze jest wielu chętnych do jego czynienia.

                                    A nie wydaje Ci się, że lepiej przeciwdziałać, niż zakazywać, szczególnie że
                                    zakaz ten jest notorycznie olewany?
                                    Tylko nie mów mi proszę, że można zakazywać i przeciwdziałać, bo wszyscy chyba
                                    wiemy jak jest.
                                • mg2005 Re: (za szybko poszło) 20.09.06, 13:27
                                  xtrin napisała:

                                  >Ale zakaz to moim zdaniem najgorsze z
                                  > rozwiązań. Jestem przekonana, że odpowiednio zorganizowany system aborcji
                                  > legalnej przyniósłby o wiele więcej pożytku i zdecydowanie obniżył ilość
                                  > dokonywanych aborcji.

                                  Możesz rozwinąć tę oryginalną myśl ?...
                                  • winnix Re: (za szybko poszło) 21.09.06, 14:46
                                    To ja pozwolę sobie rozwinąć. Odpowiednio zorganizowany system aborcji nie
                                    polega na tym, że kobieta wpada do szpitala, krzyczy "Chcę aborcji!" po czym
                                    pakują ją na fotel i zaczynają zabieg. Najpierw są konsultacje z psychologiem,
                                    którego zadaniem jest uspokojenie rozedrganych nerwów kobiety i upewnienie się,
                                    czy jest świadoma swojej decyzji. Myślę, że po takich rozmowach wiele kobiet
                                    zmienia zdanie.

                                    winnie
                                  • xtrin Re: (za szybko poszło) 24.09.06, 15:14
                                    > Możesz rozwinąć tę oryginalną myśl ?...

                                    Myśl ta wcale nie jest specjalnie oryginalna. winnix wcześniej już mniej więcej
                                    opisała o co chodzi. Jeżeli aborcja jest legalna, to można ją wykonujących
                                    zobowiązać do pewnych działań - pełnej informacji dla pacjentki o samym zabiegu
                                    jak i o możliwych innych rozwiązaniach, konsultacji z psychologiem, dania
                                    pacjentce pewnego czasu na przemyślenie decyzji, by nie była ona podejmowana
                                    nagle i pod wpływem impulsu. Takich możliwości nie ma w przypadku aborcji "w
                                    podziemiu", przeprowadzający je ginekolog nie ma w tym żadnego interesu.

                                    Jakiś czas temu oglądałam w tv dokument o organizacjach pro-life na świecie,
                                    m.in. wypowiadała się pani, która (w kraju gdzie aborcja jest w pełni legalna
                                    oczywiście) chadzała do klinik gdzie aborcji dokonywano i tam rozmawiała z
                                    pacjentkami, prezentując im nie tylko swój na aborcję pogląd (w wersji
                                    nieindokrynacyjnej), ale także oferując pewną realną pomoc. Miała bardzo wysoką
                                    skuteczność.
                              • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 22:26
                                > Nikt nie policzy, fakt, co już jest argumentem za legalizacją aborcji,<

                                A to dlaczego? Nie zgadzam się z tym poglądem.


                                >bo lepie
                                > j
                                > znać skalę zjawiska.<

                                Przeważnie lepiej wiedzieć. Co ta wiedza ma dać wiedzącym?

                                > Czy się zmniejsza? W pewnym stopniu pewnie tak, ale w
                                > stopniu moim zdaniem (jeżeli już opieramy się tylko na przekonaniach) zupełnie
                                > niewystarczającym. A niewątpliwie zwiększa ilość dzieci lądujących na śmietnika
                                > ch.<

                                Te dzieci na śmietnikach też bywały róznie liczone. Kiedyś nie pisało się o
                                takich tragicznych znaleziskach tak otwrcie jak teraz. Nie wiem, czy ta ilośc
                                wzrasta, bo nie szukałem nigdy statystyk.
                                dzieci porzucone nie są dla mnie argumentem za aborcją. Nigdy.
                                To jest brak opieki nad kobietami w xiąży, w ich rodzinach w ich środowisku.
                                Braki w edukacji
                                >
                                • xtrin Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 22:44
                                  > Przeważnie lepiej wiedzieć. Co ta wiedza ma dać wiedzącym?

                                  Realnie ocenić wyniki działań.

                                  > dzieci porzucone nie są dla mnie argumentem za aborcją. Nigdy.

                                  A czy cokolwiek jest dla Ciebie argumentem za aborcją? :)

                                  > To jest brak opieki nad kobietami w xiąży, w ich rodzinach
                                  > w ich środowisku. Braki w edukacji

                                  W świecie idealnym aborcja by nie istniała.
                                  Świat nie jest idealny i w takiej dziedzinie się obracamy.
                              • mg2005 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 20.09.06, 13:22
                                xtrin napisała:

                                > A niewątpliwie zwiększa ilość dzieci lądujących na śmietnikach

                                Znów poproszę o 'twarde dane' nt. ilości takich przypadków w ostatnim roku,
                                w porównaniu z latami, gdy aborcja była legalna.

                                Czy to tylko feministyczny bełkocik ?...
                                • xtrin Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 20.09.06, 13:28
                                  Rozmówca opiera się na własnych przekonaniach to dlaczego ja nie mogę? :)
                            • Gość: ant Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:22
                              każda aborcja niesie ulge matce (inaczej nie podjeła by takiej decyzji), a dziecku niesie śmierć wojna religijna na bliskim wschodzie, ignorancie.
                              • mg2005 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 25.09.06, 09:35
                                Gość portalu: ant napisał(a):

                                > każda aborcja niesie ulge matce (inaczej nie podjeła by takiej decyzji),


                                Po pierwsze: to błąd logiczny (skutki mogą być inne od oczekiwanych)

                                Po drugie: ulga może być chwilowa, a potem (czasem po tygodniu, czasem po 10
                                latach) 'syndrom poaborcyjny' (depresja , myśli samobójcze, destrukcja rodziny
                                - rozpad relacji z mężem i dziećmi)- ofiarą aborcji staje się cała rodzina...
                                • smoczyca.spod.wawelu Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 25.09.06, 09:46
                                  A aspekty psychologiczne urodzenia i oddania takiego dziecka do adopcji????
                                  Świadomość męża, że żona urodzi dziecko kogoś "innego"
                                  Świadomość dzieci, że mają rodzenstwo, którego ojcem jest jakiś świr lub bandyta...
                                  Świadomość, że to dziecko, nawet oddane do adopcji, kiedyś może o sobie
                                  przypomnieć. I powiedziec - ty jesteś moja matką, wy moim rodzeństwem... Jeśli
                                  po "tatusiu" odziedziczy skłonności?
                                  Ofiarą gwałtu staje sie cala rodzina...
                                  • mg2005 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 25.09.06, 11:29
                                    smoczyca.spod.wawelu napisała:

                                    > Ofiarą gwałtu staje sie cala rodzina...

                                    ant pisał o KAŻDEJ aborcji ( nie tylko po gwałcie).

                                    Oczywiście aborcja po gwałcie też może spowodować 'syndrom poaborcyjny'.
                                    • smoczyca.spod.wawelu Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 25.09.06, 11:38
                                      Tylko, że tutaj nam sie rozbi wybór "mniejszego zła"...
                                      Co lepsze, syndrom poaborcyjny, czy świadomość, że gdzieś żyje owoc tego gwałtu,
                                      który kiedyś może przyjśc z pretensjami - dlaczego mnie oddałaś, jestes ku.. a
                                      nie matka? Co wtedy? Powiedziec, że jest efektem gwałtu? Powrót traumy sprzed lat?
                                      • mg2005 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 25.09.06, 13:56
                                        Osobiście uważam, że "z dwojga złego" lepiej jest urodzić - bo aborcja to
                                        karanie dziecka za winę ojca.
                                        Ale gwałt to sytuacja szczególna i nie wypowiadam tu kategorycznych sądów...
                                        • Gość: ant Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:20
                                          mg2005 napisał:

                                          > Osobiście uważam, że "z dwojga złego" lepiej jest urodzić - bo aborcja to

                                          a co ty quwa RODZIŁEŚ ?? że WIESZ??!!!
                                          sp...j palancie, tak ci powiem, jak brak ci empatii !!!
                                          a jeśli nie to karaj ojca, i tu dopowiem "idioto"!!
                                    • Gość: ant Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:18
                                      piasałem o każdej na którą zdecydowała sie ew. przyszła matka, prawda !
                                  • Gość: ant Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:13
                                    co ty gadasz do IGNORANTA, zadufanego w sobie jak talib w wierze ???
                                    opanuj sie kobieto !
                                • xtrin Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 25.09.06, 10:20
                                  > Po drugie: ulga może być chwilowa, a potem (czasem po tygodniu, czasem po 10
                                  > latach) 'syndrom poaborcyjny'

                                  A czasem nigdy.
                                • Gość: ant Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:12
                                  a po trzecie chwilowo pieprzysz...
                                  może być??
                          • mg2005 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 20.09.06, 13:14
                            xtrin napisała:

                            > Można wiedzieć na czym ten rachunek oparty?

                            No właśnie...))

                            >Bo większość badań wskazuje na coś
                            > przeciwnego. Zakaz po prostu się nie sprawdza, aborcja jest wszechobecna, tyle
                            > że w podziemiu.

                            Czy możesz podać jakieś 'twarde dane' dla tej 'śmiałej' tezy, bo dane oficjalne
                            jej przeczą. Bo chyba nie wierzysz bezkrytycznie w bajania feministek ?...))
                            • smoczyca.spod.wawelu Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 20.09.06, 13:25
                              > Czy możesz podać jakieś 'twarde dane' dla tej 'śmiałej' tezy, bo dane oficjalne
                              > jej przeczą. Bo chyba nie wierzysz bezkrytycznie w bajania feministek ?...))
                              Otwórz pierwszą z brzegu gazetę i przyjrzyj sie ogłoszeniom gabinetów
                              ginekologicznych :))
                              Oferta "wywoływania miesiączki" jest conajmniej ciekawa :))

                              Z oficjalnych danych znikneły przerwania ciązy, ale raptem zwiększyła sie
                              pozycja: przyjęte do szpitala poronienia w toku czy resztki po poronieniu :D
                              Jak to sie razem zsumuje, to wychodzi, że mimo zakazu "skrobanie" idzie dalej na
                              tę samą skale, co przed zakazem :D
                              • mg2005 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 20.09.06, 13:37
                                smoczyca.spod.wawelu napisała:

                                > Z oficjalnych danych znikneły przerwania ciązy, ale raptem zwiększyła sie
                                > pozycja: przyjęte do szpitala poronienia w toku czy resztki po poronieniu :D
                                > Jak to sie razem zsumuje, to wychodzi, że mimo zakazu "skrobanie" idzie dalej
                                n
                                > a
                                > tę samą skale, co przed zakazem :D


                                OK, prosiłem o 'twarde dane', a nie feministyczne 'gdybania'
                                - więc podaj konkretną liczbe tych przypadków i porównaj ją z liczbą aborcji,
                                gdy była legalna.
                                • smoczyca.spod.wawelu Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 20.09.06, 13:41
                                  > - więc podaj konkretną liczbe tych przypadków i porównaj ją z liczbą aborcji,
                                  > gdy była legalna.
                                  Usiłujesz mnie zmusić do naruszenia tajemnicy służbowej :D
                                  Powiem ci tylko tyle, że nie wszystkie dane statystyczne są publikowane... Bo
                                  mogłoby to bardzo brzydko wyglądać :D
                                  W przypadku mojego województwa są to dane porównywalne :) jeśli chodzi o rząd
                                  wielkości :)
                                  • mg2005 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 20.09.06, 14:06
                                    smoczyca.spod.wawelu napisała:

                                    > Powiem ci tylko tyle, że nie wszystkie dane statystyczne są publikowane... Bo
                                    > mogłoby to bardzo brzydko wyglądać

                                    Hm...trudno mi uwierzyć, że za rządów SLD były ukrywane dane będące
                                    'wodą na ich młyn'...i wścibskie media liberalne nic nie odkryły ?...
                                    • smoczyca.spod.wawelu Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 20.09.06, 14:12
                                      > Hm...trudno mi uwierzyć, że za rządów SLD były ukrywane dane będące
                                      > 'wodą na ich młyn'...i wścibskie media liberalne nic nie odkryły ?...
                                      Właśnie to było to, co moherki nazywają "feministycznym bełkotem" :D
                                      Czasem ktoś sie "zagalopował" i powiedział co nieco do mediów, to w ogóle był
                                      wrzask.
                                      Prawda jest brutalna, podziemie aborcyjne kwitnie, turystyka aborcyjna -
                                      rownież. Może jedynie niewiele sie zmniejszyły w porównaniu z czasami, gdy były
                                      legalne.

                                      Dziennikarz - nie zorientowany w temacie - szukał w pozycji "przerwania ciązy"
                                      :) A tam - pustka :D Brak odzewu...
                            • xtrin Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 20.09.06, 13:26
                              > Czy możesz podać jakieś 'twarde dane' dla tej 'śmiałej' tezy, bo dane oficjalne
                              > jej przeczą. Bo chyba nie wierzysz bezkrytycznie w bajania feministek ?...))

                              Otwórz dowolną gazetę.
                              • mg2005 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 20.09.06, 13:33
                                xtrin napisała:

                                > > Czy możesz podać jakieś 'twarde dane' dla tej 'śmiałej' tezy, bo dane ofi
                                > cjalne
                                > > jej przeczą. Bo chyba nie wierzysz bezkrytycznie w bajania feministek ?..
                                > .))
                                >
                                > Otwórz dowolną gazetę.

                                Argument 'powalający' (ze śmiechu...)
                                Czy swoje teorie opierasz tylko na gazetowych ogłoszeniach?...
                                To współczuję...
                                • xtrin Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 24.09.06, 15:17
                                  Oczywiście, owe ogłoszenia to zmyłka, wcale nie oznaczają aborcji :).

                                  Nie wierzysz to namów koleżankę, żeby na taki numer zadzwoniła i umówiła się na
                                  zabieg.
                              • Gość: ant Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:22
                                xtrin napisała:

                                >
                                > Otwórz dowolną gazetę.

                                wyborczą czy nasz dziennik ??
                                bo ma dylematy !
                            • winnix Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 21.09.06, 14:50
                              > Czy możesz podać jakieś 'twarde dane' dla tej 'śmiałej' tezy, bo dane
                              oficjalne
                              > jej przeczą. Bo chyba nie wierzysz bezkrytycznie w bajania feministek ?...))

                              Zwariowałaś? Naprawdę myślisz, że można zdobć "twarde dane" w momencie, jak za
                              udowodnienie aborcji można pójść do więzienia? Łatwo się czepić czegoś, co jest
                              nieosiągalne ze względu na niezgodność z prawem.
                              • mg2005 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 21.09.06, 20:26
                                winnix napisała:

                                > Zwariowałaś? Naprawdę myślisz, że można zdobć "twarde dane" w momencie, jak
                                za
                                > udowodnienie aborcji można pójść do więzienia?


                                Ja tam nic nie myślę:) Ale jeśli ktoś twierdzi z przekonaniem, że ilość aborcji
                                nie spadła z powodu zakazu - to widocznie takimi danymi dysponuje...))
                                Łatwo się czepić czegoś, co jest
                        • Gość: ant Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:19
                          > ........ Z mojego rachunku wynika, że ..............

                          wróć do szkoły, jesteś nieukiem
                          IMO !!!
            • Gość: bruxa Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 16:41
              opinia kogoś zmusza?
              wybacz, ale gdybym zostala zgwałcona i zaszla w ciąże, to ostatnią sprawą,
              która by mnie interesowała byłyby opinie innych na ten temat.

              ferment- albo jesteś bardzo głupi albo bardzo okrutny
              • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 16:47
                > Gość portalu: bruxa napisał(a):

                > opinia kogoś zmusza?
                > wybacz, ale gdybym zostala zgwałcona i zaszla w ciąże, to ostatnią sprawą,
                > która by mnie interesowała byłyby opinie innych na ten temat.<

                Wybaczam bo zapewne jesteś bardzo młoda i niedoświadczona.
                A jak jest z innymi sprawami? Też nie interesują CIę opinie innych ludzi? Taka
                odporna jesteś na oceny otoczenia/ Czy aby na pewno?
                Nie przekonam Cię. sam jestem przekonany do tego, o czym piszę.
                >
                > ferment- albo jesteś bardzo głupi albo bardzo okrutny<

                Może.
                Ale jestem też trochę wykształcony, trochę doświadczony życiowo. w omawianej
                dziedzinie.
                O okrucieństwie nie mogę się wypowiedzieć, bo nie wiem, jakie kryteria przyjmujesz?
                • Gość: bruxa Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 17:09
                  młoda jestem faktycznie ale czy taka niedoswiadczona- nie powiedzialabym. to
                  nie miejsce na wynurzenia, ale uwierz mi: w sytuacji gwałtu chciałabym po
                  prostu mieć wybór czy urodzić czy nie, a nie odgórny państwowy nakaz (wszystko
                  jedno jaki)

                  mówiąc głupi nie mialam na mysli braku wykształcenia- raczej brak wyobraźni
                  a gdy mówiłam o okrucieństwie- brak empatii
                • amikeo Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 23:03
                  Też jestem trochę wykształcona i troche doświadczona. I jestem KOBIETĄ. W
                  pezciwienstwie do Ciebie. I nie chciałabym żebys decydował za mnie o mojej
                  ciąży lub jej braku. Bo ja mam swoje sumienie, i z nim będe zyła, i z tym
                  sumieniem pójdę na Sąd Ostateczny. I tam się nie zapytają jakie były w tej czy
                  innej sprawie opinie ludzi. Dostalismy wolną wolę w prezencie.
                • Gość: ant Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:26
                  okrótny, to bardzo delikatnie powiedziane....
                  • Gość: ant Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:27
                    oczywiście okrutny :))
            • Gość: ant Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:16
              masz żonę ??TAK ?? TO NIECH ONA PO GWAŁCIE RODZI, a co tobie do mojej kobiety ???
              ja nie chce aby rodziła cudzego benkarta IGNORANCIE !!!!!!!!!!!!!
        • Gość: rsg Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 23.09.06, 11:01
          > A Ty skąd to wiesz, ze nie ma szans pozbierać się? Bo taka panuje opinia w Twoi
          > m
          > otoczeniu?
          > Są ludzie, którzy uważają inaczej.

          tak naprawdę najistotnijsze jest co uważa i czuje kobieta ktorą to spotkalo
          reszta to gadanie
          • Gość: ferment Re: Dlaczego? IP: *.chello.pl 23.09.06, 12:55
            >>
            > tak naprawdę najistotnijsze jest co uważa i czuje kobieta ktorą to spotkalo
            > reszta to gadanie<

            A dlaczego?
            • Gość: rsg Re: Dlaczego? IP: *.chello.pl 23.09.06, 21:24
              bo stala się jej krzywda.
              gwałt bardzo niszczy psychikę
              dlatego.
              • Gość: rsg Re: Dlaczego? IP: *.chello.pl 24.09.06, 00:20
                jest jeszcze coś Ferment:
                jej uczucia mają decydujące znaczenie dla dziecka...
                • Gość: ferment Re: Dlaczego? IP: *.chello.pl 24.09.06, 12:34
                  Gość portalu: rsg napisał(a):

                  > jest jeszcze coś Ferment:
                  > jej uczucia mają decydujące znaczenie dla dziecka...


                  Nie potrafię znaleźć treści, do jakiej się odnosisz, więc tylko powiem rzecz znaną:
                  Uczucia potrafią się zmieniać.
                  Miłość potrafi zmienić się w nienawiść, bywa o odwrotnie.
                  • Gość: rsg Re: Dlaczego? IP: *.chello.pl 24.09.06, 15:55
                    więc tylko powiem rzecz zn
                    > aną:
                    > Uczucia potrafią się zmieniać.
                    > Miłość potrafi zmienić się w nienawiść, bywa o odwrotnie.

                    tak, to prawda
                    ale nie można tego wymuszać, nie da sie tego wymusić
                    wymuszajac potęguje się jeszcze nienawiść i poczucie krzywdy

                    milosc rządzi się swoimi prawami
                    pozdrawiam
                    • Gość: ferment Re: Dlaczego? IP: *.chello.pl 24.09.06, 16:09
                      > ale nie można tego wymuszać, nie da sie tego wymusić
                      > wymuszajac potęguje się jeszcze nienawiść i poczucie krzywdy
                      >
                      > milosc rządzi się swoimi prawami<

                      Jak dotąd nie ma problemu wymuszania. Jest dyskusja i to bardzo dobrze, że się
                      rozmawia.
                      Szkoda jednak, ze tak mało rozmawia się o przyczynach patologicznych zjawisk. Tu
                      prawie nie ma sprawcy. Jest chęć odwetu za gwałt. Na niewinnym. Na poczętym w
                      dramatycznych okolicznościach dziecku.
                      Nie chce mu się dać szansy na życie. Za winny ojca, czasem także winy zgwałconej
                      dziewczyny.
                      >
                      • Gość: rsg Re: Dlaczego? IP: *.chello.pl 24.09.06, 19:58
                        Jest chęć odwetu za gwałt.

                        a dziwisz sie? to bardzo ludzkie uczucie (nie oceniam teraz tego w kategoriach
                        dobry/zly). siedząc wygodnie w fotelu mozemy sobie teoretyzowac co jest zle a co
                        dobre i co by należalo, ale jak już faktycznie dzieje się krzywda to wyzwala się
                        taki łańcuch emocji, że trudno wymagać by ktoś byl jak Chrystus. Można tylko
                        probować pomoc i lagodzic. Moralizowanie, ze powinno się czuć to czy tamto jest
                        moim zdaniem chybione. czuje się to co się czuje. Niektorzy potrafią być ponad
                        to ale większość nie.

                        Na niewinnym. Na poczętym w
                        > dramatycznych okolicznościach dziecku.
                        > Nie chce mu się dać szansy na życie. Za winny ojca, czasem także winy
                        zgwałconej dziewczyny.

                        niekoniecznie. Jeśli już to raczej cheć odwetu na sprawcy. A przede wszystkim
                        chęć uwolnienia się, pozbycia jakiegokolwiek związku ze sprawcą. I to też można
                        zrozumieć.

                        a co masz na myśli mowiąc o winie zgwalconej dziewczyny?
                        • Gość: ferment Re: Dlaczego? IP: *.chello.pl 24.09.06, 20:13


                          > a dziwisz sie? to bardzo ludzkie uczucie (nie oceniam teraz tego w kategoriach
                          > dobry/zly). siedząc wygodnie w fotelu mozemy sobie teoretyzowac co jest zle a c
                          > o
                          > dobre i co by należalo, ale jak już faktycznie dzieje się krzywda to wyzwala si
                          > ę
                          > taki łańcuch emocji, że trudno wymagać by ktoś byl jak Chrystus. Można tylko
                          > probować pomoc i lagodzic. Moralizowanie, ze powinno się czuć to czy tamto jest
                          > moim zdaniem chybione. czuje się to co się czuje. Niektorzy potrafią być ponad
                          > to ale większość nie.<

                          Zgadzam się z Tobą
                          >
                          > niekoniecznie. Jeśli już to raczej cheć odwetu na sprawcy. A przede wszystkim
                          > chęć uwolnienia się, pozbycia jakiegokolwiek związku ze sprawcą. I to też można
                          > zrozumieć.<
                          >
                          Tu jednak rozważamy aborcję, tu ma zginąć dziecko za winy swego ojca.

                          > a co masz na myśli mowiąc o winie zgwalconej dziewczyny?<

                          Cóż, bywa, że dziewczyna przyczynia się do patologicznego zachowania sprawcy. to
                          sprawcy nie usprawiedliwia. Kobiety powinny więcej wiedzieć na temat reakcji
                          seksualnych mężczyzm, by nie 'wchodzić" w sytuacje sprzyjającą gwałtowi.
                          Tak pokrótce, mam nadzieję, że jest to dość jasne

                          Pozdrawiam
                          • Gość: rsg Re: Dlaczego? IP: *.chello.pl 24.09.06, 20:29
                            jasne, choć użylabym raczej slowa nieostrożność

                            "Tu jednak rozważamy aborcję, tu ma zginąć dziecko za winy swego ojca."

                            wg mnie jest to jeden z dylematów nie do rozstrzygnięcia (w życiu, tym
                            rzeczywistym, tym ktore się dzieje). Jest takim nierozwiązywalnym dylematem,
                            którego istnienie trzeba po prostu zaakceptować. Bo w tym momencie kobieta moze
                            po prostu nie być w stanie (i nie da się od niej wymagać, zeby było
                            inaczej)oddzielić tych dwoch bytow: ojca i dziecka (trochę niezrecznie to
                            ujęlam, ale mam nadzieję, że wiesz co mam na myśli). To jest jak potwornie
                            poskręcany i zaciśnięty supeł, chcąc się od niego uwolnić (a czlowiek z calych
                            sil będzie się chcial od tego uwolnić, odegnać to od siebie,
                            zapomnieć)kzgwalcona kobieta moze po prostu nie mieć sil go rozplątywać, tylko
                            odciąć. A na to że nie ma sily - nie jesteśmy w stanie nic poradzic.tak myślę.

                            tez pozdrawiam
                            • Gość: ferment Re: Dlaczego? IP: *.chello.pl 24.09.06, 21:36
                              >A na to że nie ma sily - nie jesteśmy w stanie nic poradzic.tak myślę.<

                              Trzeba próbować rozplątać ten węzeł. Czasem się udaje. Nie jest łatwo zapomnieć
                              o gwałcie, niełatwo zapomnieć o dokonanej aborcji.
                              To bardzo trudne .
                              Nie powinno sie tego dylematu rozwiązywać jesdnym nakazem: dziecko z gwałtu -
                              zabić. Dać mu szansę na życie, zaopiekować się matką. Ją wspomóc, dać jej szansę
                              bć matką. To też jest jej dziecko.
                              >
                              • Gość: rsg Re: Dlaczego? IP: *.chello.pl 24.09.06, 22:31
                                tak zgadzam się
                                ale wtedy jesli ona tego chce...
                          • Gość: ant Re: Dlaczego? IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:46
                            > Tak pokrótce, mam nadzieję, że jest to dość jasne

                            nie, dla mnie nie jest jasne,
                            mas pik ??
            • Gość: ant Re: Dlaczego? IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:43
              aleś ty ignorant !!!!!!!!!!
              spadaj~...
        • Gość: ANT Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:13
          > A Ty skąd to wiesz, ze nie ma szans pozbierać się? Bo taka panuje opinia w Twoi
          > m
          > otoczeniu?

          a ty skąd wiesz, że jest inaczej ??
          JESTEŚ KOBIETĄ?? ZGWAŁCONĄ !!!???
          quwa, ci wszystkowiedzący habiciaki....
        • Gość: ant Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:42
          są też ludzie, którzy sądzą, że należy wybić wierzących, przyznasz im rację???
    • Gość: *** Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.escom.net.pl 19.09.06, 12:35
      Oto do czego prowadzi religia. Do braku poszanowania praw człowieka, pod rzekomym pretekstem ratowania zygoty, ew. embrionu.

      A za 50 lat może wprowadzą obowiązek (na wzór muzułmański) modlenia się 5, 10 razy dziennie?

      I pomyśleć, że żyjemy w XXI wieku. Zatrważające, ale mam nadzieję że Lepper da konsekwentnie do pieca i ta zaściankowa moralność odejdzie wraz z PiS-em (dla niezorientowanych: SLD tak samo lubię jak PiS).
      • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 14:44
        Gość portalu: *** napisał(a):

        > Oto do czego prowadzi religia. Do braku poszanowania praw człowieka, pod rzekom
        > ym pretekstem ratowania zygoty, ew. embrionu.<

        Religia, w myśl zasady: NIE ZABIJAJ, chroni poczęte dziecko.
        • snajper55 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 15:36
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > Religia, w myśl zasady: NIE ZABIJAJ, chroni poczęte dziecko.

          Religia mówi, że zarodek to dziecko, więc aborcja to morderstwo.

          Nie ma zasady nie zabijaj. Zabijamy rośliny, zwierzęta, żołnierzy na wojnie,
          teraz niektórzy chcą zabijać przestępców.

          S.
          • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 16:10
            >> Nie ma zasady nie zabijaj. Zabijamy rośliny, zwierzęta, żołnierzy na wojnie,
            > teraz niektórzy chcą zabijać przestępców.<

            Zasada - przykazanie jest. Jego przestrzeganie nie jest konsekwentne. Może warto
            postulować przestrzegania tej zasady, choćby w odniesieniu do istot ludzkich,
            szczególnie niewinnych i bezbronnych?
            Może nie warto powiększać listy "zabić koniecznych"?
            Moze znajdować inne drogi wyjścia niż unicestwianie?
            >
            • trydzyk Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 16:22
              > postulować przestrzegania tej zasady, choćby w odniesieniu do istot ludzkich,
              > szczególnie niewinnych i bezbronnych?

              A moze nalezy zaakceptowac fakt, ze nie kazdy uwaza zarodki za istoty ludzkie?

              F.
              • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 16:42
                >> A moze nalezy zaakceptowac fakt, ze nie kazdy uwaza zarodki za istoty ludzkie?<

                W imię czego należełoby dokonać takiej akceptacji?
                • trydzyk Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 16:50
                  W imie pluralizmu spolecznego. Chcesz wyznawac teologie katolicka - prosze
                  bardzo. Ale nie zmuszaj do tego innych. Brzuch nalezy do kobiety i tego nie
                  zmienisz. Jak sie bedzie chciala pozbyc plodu, to zawsze to zrobi.

                  F.
                  • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 16:57
                    trydzyk napisał:

                    > W imie pluralizmu spolecznego.<

                    Jak go definiujesz?

                    Chcesz wyznawac teologie katolicka - prosze
                    > bardzo.<

                    Dzięki za przyzwolenie.

                    >Ale nie zmuszaj do tego innych.<

                    Obiecuję nie zmuszać.

                    <Brzuch nalezy do kobiety i tego nie
                    > zmienisz.<

                    Należy. Nie zmienię, nie zamierzam.

                    >Jak sie bedzie chciala pozbyc plodu, to zawsze to zrobi.<

                    Warto jej pomóc podjąć decyzję o urodzeniu dziecka. Pomóc jej w czasie ciąży i w
                    wychowaniu.

                    >
                    >
                    • trydzyk Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 17:01
                      > > W imie pluralizmu spolecznego.<
                      >
                      > Jak go definiujesz?

                      Wpolistnienie w tym samym spoleczenstwie ludzi o odmiennych swiatopogladach i
                      spojrzeniach na pewne zagadnienia.

                      > Warto jej pomóc podjąć decyzję o urodzeniu dziecka. Pomóc jej w czasie ciąży i
                      > w
                      > wychowaniu.

                      W 100% sie zgadzam. Ale oprocz tego - nalezy jeszcze zostawic mozliwosc wyboru.

                      F.
                      • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 17:22
                        >> Wpolistnienie w tym samym spoleczenstwie ludzi o odmiennych swiatopogladach i
                        > spojrzeniach na pewne zagadnienia.<

                        Współistnienie nie może być zgodą na dokonywania aktów niegodnych człowieka.
                        Aborcja jest rzeczą niegodną.

                        >Ale oprocz tego - nalezy jeszcze zostawic mozliwosc wyboru.<

                        Gdy wybór powoduje czyjąś krzywdę też?
                        >
                        • marysia_b Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 17:26
                          Gość portalu: ferment napisał(a):


                          > Aborcja jest rzeczą niegodną.

                          Za to gwalt swiadczy o milosierdziu ;)
                          • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 17:33
                            >> Za to gwalt swiadczy o milosierdziu ;)<

                            Pominę uśmiech i zapytam, dlaczego chce Ci się żartować na tak poważne tematy
                            jak gwałt i aborcja.
                            • marysia_b Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 17:35
                              Gość portalu: ferment napisał(a):

                              > >> Za to gwalt swiadczy o milosierdziu ;)<
                              >
                              > Pominę uśmiech i zapytam, dlaczego chce Ci się żartować na tak poważne tematy
                              > jak gwałt i aborcja.

                              Ooooo daleko mi do zartow! :(
                        • Gość: F. Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 18:29
                          > Współistnienie nie może być zgodą na dokonywania aktów niegodnych człowieka.
                          > Aborcja jest rzeczą niegodną.

                          W TWOJEJ opinii. W mojej nie. Dlatego ty (czy tez raczej - twoja zona, siostra,
                          corka...) nie bedziecie sie na to zgadzac. Ale nie zmuszaj do tego innych.

                          > Gdy wybór powoduje czyjąś krzywdę też?

                          Brak wyboru tez powoduje czyjas krzywde. W tej sytuacji nie ma dobrego wyjscia -
                          wiec pozwol decydowac kobiecie o jej wlasnym ciele. I tak zreszta na to nie masz
                          wplywu przeciez.

                          F.

                          • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 18:36
                            > W tej sytuacji nie ma dobrego wyjscia<

                            Tak to bywa z dylematami moralnymi. Nie ma dobrego/idealnego wyjścia, ale można
                            rozważać lepsze wyjście lub gorsze. Trzeba rozważać i brak pod uwagę różne
                            opinie. Mam wrażenie, ze taki mam zwyczaj.
                            > -
                            • Gość: F. Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 18:41
                              > Tak to bywa z dylematami moralnymi. Nie ma dobrego/idealnego wyjścia, ale można
                              > rozważać lepsze wyjście lub gorsze. Trzeba rozważać i brak pod uwagę różne
                              > opinie. Mam wrażenie, ze taki mam zwyczaj.

                              Znowu 100% zgody. Tylko wlasnie - pozwol wybrac.

                              F.
                        • Gość: ant Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:30
                          > Gdy wybór powoduje czyjąś krzywdę też?

                          twój ew.wybór jazdy do pracy samochodem powoduje moją krzywdę - mam cie potępić??
                          to że piszesz na papierze z drzew wycinanch w ameryce płd. powoduje krzywdę tamtejszej (i nie tylko) ludności - mam cie potępić ??
                          tak??
                          a wiec do wora z tobą i tobie podobnymi manipulantami !!!!!
                          a wór do jeziora...
                          i weź przestań pieprzyć,
        • Gość: *** Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.escom.net.pl 19.09.06, 18:48
          >Religia, w myśl zasady: NIE ZABIJAJ, chroni poczęte dziecko.

          Demagogia, nie mająca nic wspólnego ze współczesną medycyną (świecką).

          • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 18:56
            >Religia, w myśl zasady: NIE ZABIJAJ, chroni poczęte dziecko.
            >
            > Demagogia, nie mająca nic wspólnego ze współczesną medycyną (świecką).

            Dlaczego religia ma mieć wspólny mianownik z medycyną. Świecką, bo nic nie wiem
            o medycynie religijnej.
            O co naprawdę Ci chodzi, napiszesz?
            >
            • Gość: *** Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.escom.net.pl 20.09.06, 00:50
              Znowu będziemy przerabiać zygoty, embriony, pierwsze procesy neurologiczne, tygodnie ciąży itd. itd.??? Ty wiesz swoje (zygota to człowiek), medycyna nie przetrawiona religijnym bełkotem wie swoje: zygota to zytota, embrion to człowiek, ok. 50 dnia pojawiają się pierwsze funkcje neurologiczne i od tego momentu można dopiero próbować mówić coś o człowieku a nie zalążku życia itd.itd.

              Czytaj sobie te katolickie informatory, w których każda możliwia do narodzenia dusza to wartość także materialna, ja czytuję publikacje autorytetów medycznych (nie skupionych wokół instytucji i organizacji religijnych) i one wątpliwości nie mają, że dzieląca się zygota człowiekiem nie jest.

              Próżny więc nasz dialog. Ani ja Ciebie nie przekonam (bo Ty działasz na zasadzie wiary - po prostu tak jak wierzysz w boga, tak wierzysz że zygota to człowiek - mimo że racjonalne argumenty przemawiają i przeciwko temu pierwszemu wierzeniu i temu drugiemu także), ani nie przekonasz Ty mnie, aposteriorysty, który jak nie zobaczy to nie uwierzy.

              z bogiem
              • Gość: ale pierdoły Co sie z tej zygoty rozwinie matołku? Żaba? Pies? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 07:30
                Czy człowiek???
                Twoja wiedza medyczna chłopie jest na poziomie podstawówki!!!
                Choć trąbisz w kółko czegoś to nie ukończył...
                Wacek mnie boli, jak czytam takich popapranych doktórków...
                • Gość: *** Re: Co sie z tej zygoty rozwinie matołku? Żaba? P IP: *.escom.net.pl 20.09.06, 16:49
                  Skąd ja znam ten prymitywizm w typowiedzi? :)

                  Widzę koleżanko, że wciąż masz rozdwojenie jaźni :)
                  • Gość: stary.troll Jestes matołem :D I nic na to nie poradzę :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 07:51
                    Na to, że na podstawie wypisywanych przez ciebie bredni zostałes wciągnięty w
                    badania na temat przekroju społecznego osób, piszących na forach, to chyba nigdy
                    dzieciaku nie wpadniesz, bo taki z ciebie psycholog, jak z koziego zadka trąbka :D
                    wredna/ wredna_jedza
                    stary.troll
                    skiadler
                    łowca.debili
                    to są nicki osób, uczestniczących w całej "zabawie" :P A tobie sie wydawało, że
                    to jedna i ta sama osoba, bo używaliśmy pewnych wspólnych "słów-kluczy" :D Skoro
                    też nadawaliśmy z jednego biura - to i domena musiała być wspólna :D
                    Gdybyś miał odrobinę oleju we łbie i do myslenia uzywał mózgu, a nie fiuta, to
                    byś pokapował, że jako "wredna" piszą conajmniej dwie osoby, bo w pewnym
                    momencie zmieniliśmy jej styl o 180 stopni, dotychczasowy moher zaczął kląć jak
                    dresiara [a ty tylko tyle zauważyłeś - rzeczywiście, bystryś chłopie jak woda w
                    kiblu]. Na innych forach [bo nie tylko tutaj "wkręcaliśmy"] pisują jednak
                    inteligentniejsi, nawet na onecie, heheh
                    Teraz czas na analize - nasi "zleceniodawcy" mają co poczytać, tobie będzie
                    poświęcony jeden z rozdziałów - a wiesz za co? Po tym jak zaczałeś walić
                    debilizmy, że "wredna" to stara tłusta baba, obżerająca sie pączkami, a ty
                    jestes piękny jak Apollo, i masz super "kaloryferek" na brzusiu :))) Mało nie
                    pospadaliśmy wtedy z krzeseł ze śmiechu :D
                    A my - "pracownicy" wracamy do swoich starych nicków :)
                    • Gość: *** Re: Jestes matołem :D I nic na to nie poradzę :D IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 10:40
                      Uśmiałem się głupolu z Ciebie do łez :) ROFTL, ROTFL, ROTFL :)

                      Cóż za prostactwo :) :) :)
                      • Gość: stary.troll Cienki bolek z ciebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 10:45
                        No a jak myślisz matołku, w jaki sposób bada sie kto klepie w necie?
                        Trzeba sie zarejestrować i sprowokować pare osób do dyskusji [choć to nie jedyny
                        sposób] :)
                        Tylko że w twoim wypadku total niewypał. Wydawało sie początkowo, żeś ludek na
                        poziomie, a wyszedł mitoman-prymityw :)
                        Pociesze cie, znalazłeś sie w jednej kategorii z paroma innymi przygłupami, nie
                        jesteś jedyny :))
                        A dobre prowokacje trzeba umieć pisać :)
                        • Gość: *** ROFTL, ROTFL :) IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:06
                          Ten prostacki ton, którym się posługujesz, a który próbujesz maskować nakazuje mi przypuszczać, że nie tylko nic nie wiesz o metodologii w badaniach społecznych, ale jesteś w dodatku dość słabo wykształcona. Kompensacja to się nazywa.

                          Zamawiam ten pierwszy egzemplarz książki :) :) :) ROTFL, ROFTL, ROFTL :)

                          ps.
                          W myśl zasady "Nie karmić trolla", zaprzestaję z Tobą dyskusji pod tym nickiem. Przechodzę do tego poniżej :) (naprawdę myślisz, że uda Ci się tutaj skryć? - ten prostacki ton i ograniczony dobór słów jest niepowtarzalny, naprawdę)
                        • Gość: ant Re: Cienki bolek z ciebie IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:34
                          > A dobre prowokacje trzeba umieć pisać :)

                          ty nie umiesz...
                          z przykrością stwierdzam.
                  • Gość: stary.troll Gdybyś był rzeczywiście psychologiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 08:02
                    To byś rzucił solidną analizą, np. w dwóch wątkach na tym forum - że Zawisza ma
                    ADHD [a przynajmniej nierówno pod sufitem], oraz, że Wierzejskiego nalezy wysłać
                    do psychiatry :))) I przede wszystkim udzielałbyś sie na forum "Psychologia" :)

                    A prawda o tobie jest taka, prymityw z solidna katofobią i obsesjami seksualnymi
                    nic więcej. Bo dziwnym trafem tylko w takich wątkach sie tu wpisujesz :D

                    Pisałes, że "wredna" nie ma przyjaciół, tylko siedzi na forum :)) Tak, tak, my
                    siedzieliśmy na forum [tylko 8 godzin, od 8 do 16], wykonując swoją pracę, potem
                    szliśmy do domów, do przyjaciól do knajp, gdzie śmialiśmy sie do łez z takich
                    buraqów jak ty, co nie mają nic mądrzejszego i przyjemniejszego do roboty, tylko
                    klepią w necie od południa do północy... Godziny swoich wpisów nie ukryjesz :)))
                    Żegnam - my jedziemy teraz na zasłużone wakacje, swoją robote zrobiliśmy - ty
                    zostajesz na forum dalej lecząc swoje fobie :)))
                    Aż nam cie żal :D
                    • Gość: *** Re: Gdybyś był rzeczywiście psychologiem IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 10:42
                      "Gdyby głupota umiała latać wzbiłabyś się do nieba niczym gołębica" :)
                      • Gość: stary.troll Re: Gdybyś był rzeczywiście psychologiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 10:52
                        Czy naprawde masz tak ograniczony zasięg, że nie możesz skumać, że ktoś cie robi
                        w jajo i prowokuje do dyskusji? I że nie robi tego jedna osoba, tylko kilka???
                        Mało synku wiesz o życiu... a szczególnie o badaniach społecznych :)
                        Czasy, kiedy ankieter latał z kartką i zadawał ludziom głupie pytania na ulicy,
                        to już daaawno minęły :))

                        A twój post świadczy o jednym - argumentów ci zabrakło, bo przystawiliśmy cie w
                        tym momencie "do ściany" :)
                        Są wątki typowo "psychologiczne", nawet "psychiatryczne" - ale dziwnym trafem
                        cię tam nie ma...
                        Wniosek? Nie jestes psychologiem, tylko zwykłym mitomanem :))
                        Żegnam, nasi "zleceniodawcy" mają co pisac :))
                        • Gość: *** Re: Gdybyś był rzeczywiście psychologiem IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:07
                          Skomentuję to tylko tak: ROTFL, ROTFL, ROTFL :)

                          Napisz coś jeszcze, jest wesolutko :) (boję się tylko, że zachlapię ze śmiechu monitor)
                      • Gość: skiadler Zmień nick na Doda Elektroda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:07
                        Prawdziwy psycholog nie daje sie tak łatwo wyprowadzić z równowagi :)
                        I przede wszystkim - o wiele kulturalnie przekonuje do swoich racji :) A nie -
                        tylko obraża swego rozmówcę :)
                        Ty masz zbyt ubogie słownictwo jak na człowieka wykształconego :) Nawet
                        inwektywy masz niezbyt wyszukane... Płycizna maksymalna... Jak brakuje ci
                        argumentów, to od razu twój rozmówca jest "grubą babą obżerającą sie pączkami"
                        [wredna, Echo], albo "kruchcianym ministrantem" [mg2005 - mimo deklaracji, że
                        jest "myślącym ateistą"] :)
                        I w jakich tematach sie pojawiasz? Zaburzenia seksualne i obrzucanie błotem
                        kościoła katolickiego. Czasem coś o zwierzątkach - na poziomie National Gegrafic
                        czy Animal Planet :))

                        Jestes swoista Dodą Elektrodą tego forum, ona też ma rzekomo wielkie IQ [chyba
                        jak jej biust], a jedyny temat w jakim sie czuje pewnie to seks [i to w bardzo
                        ordynarnym wydaniu], a jedyny znany jej przymiotnik to "zajebisty" :)))
                        Popracuj nad słownictwem chłopcze, bo na razie tylko śmieszysz swoimi
                        nieudolnymi próbami udawania mgr psychologii :))
                        • Gość: *** Re: Zmień nick na Doda Elektroda IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:09
                          Ty naprawdę masz jakiś kompleks :) ROFTL, ROFTL :)
                          • Gość: stary.troll Re: Zmień nick na Doda Elektroda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:23
                            Nie "Ty", tylko "Wy" :))
                            I nawet słowa <rotfl> poprawnie napisac nie potrafisz :) [podejrzyj sobie na
                            podglądzie w gg lub tlenie]
                            Jak tu z tobą gadać o rozumieniu czegokolwiek :))
                            • Gość: *** Wredna atakuje :) IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:31
                              Przekupko bazarowa ! :)
                              Mogę Ci mówić nawet "Jaśnie Pani", nie tylko "Wy". Nie zmieni to jednak faktu, że poziom wypowiedzi który Cię cechuje nosi ewidentne znamiona prostactwa.

                              Zaczynam Cię nawet lubić :)

                              Pisz więcej tych projekcji, ubaw mam świetny :)

                              ps.
                              Naprawdę nie dostrzegłaś do tej pory, że w żywe oczy sobie pokpiwam z Ciebie? :) W dodatku przeokrutnie bawi mnie ta Twoja nerwowość :) Bawi mnie setnie :) ROTFL, ROFTL, ROTFL :)

                              Badania... społeczne... anonimowo... bez metryczki... ROTFL, ROTFL :) Wyśpij się :)
                              • Gość: stary.troll Naiwniak? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:53
                                > Badania... społeczne... anonimowo... bez metryczki... ROTFL, ROTFL :)
                                Odpowiednik "anonimowej ankiety" :) głuptasku :)
                                O "wkręcaniu" słyszałeś? Chyba nie :)) A w necie bardzo powszechne, co więcej,
                                część portali tak robi, gdy chce zbadac opinię "swoich" internautów na jakiś temat.
                                Gdybyś wiedział, które z naszych wypowiedzi były celowymi prowokacjami, to byś
                                połowy rzeczy nie napisał :)))

                                Wystarczyła umiejętnie napisana prowokacja i na forum o skokach narciarskich
                                onetu mieliśmy "na talerzu" przekrój wiekowy :)
                                Dopiero po paru dniach sie skapnęli... :)
                                Ale ty żyj dalej w swoim świecie i myśl, że badania to tylko i wyłącznie z
                                metryczką, najlepiej jeszcze z imieniem i nazwiskiem :))

                                > Mogę Ci mówić nawet "Jaśnie Pani", nie tylko "Wy". Nie zmieni to jednak faktu,
                                > że poziom wypowiedzi który Cię cechuje nosi ewidentne znamiona prostactwa.
                                Jesteś takim samym tępakiem, jak ci, którym sie wydaje, że jasiu_smietana na
                                onecie, to tylko nudzący sie gó..arz, mający problemy z ortografią...
                                Przeanalizuj innego "geniusza" - z forów gazety.pl - niejakiego galbę - jego
                                teksty też są ewidentnie "celowane"...
                                • Gość: *** Dawaj więcej :) IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 12:05
                                  Jeszcze napisz, proszę :) :) :) Nie daj się prosić :)

                                  ps. Weź sobie może poczytaj o metodologii badań społecznych. Ogryzko-Wiewiórowski, UMCS 1998 (wydanie poprawione), "Metodologia badań społecznych" /to dobra uniwersytecka pozycja/ - i nie kompromituj się dalej :)

                                  Ale pisz, pisz, pisz !!!! Nie ma to jak dobry humor od rana :)

                                  całusek dla nerwuska :)

                • Gość: ant Re: Co sie z tej zygoty rozwinie matołku? Żaba? P IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:32
                  z tego rozwiną sie pierdoły , zatem lepsza aborcja...
              • mg2005 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 20.09.06, 13:56
                Gość portalu: *** napisał(a):

                > zygota to zytota, embrion to człowiek,
                > ok. 50 dnia pojawiają się pierwsze funkcje neurologiczne i od tego momentu
                możn
                > a dopiero próbować mówić coś o człowieku a nie zalążku życia itd.itd.


                Częściowo się zgadzam. Z tym, że zygota to nie jakaś 'tkanka', ale istota ludzka
                - bo posiada własny (odrębny) ludzki kod genetyczny, wg którego rozwija się do
                postaci człowieka. To 'potencjalny człowiek', a więc posiadający samoistną
                wartość.
                • Gość: *** No to pytanie - tylko nie uciekaj od odpowiedzi IP: *.escom.net.pl 20.09.06, 16:52
                  Czy wbijając jajko na patelnię z kurzęcym zarodkiem, smażę jajecznicę czy... kurczaka? Bo chyba przez całe życie nie wiem co jem.

                  Zechcesz odpowiedzieć? Tylko jednym słowem, bez kręcenia: JAJECNICA czy KURCZAK?

                  • mg2005 Re: No to pytanie - tylko nie uciekaj od odpowied 20.09.06, 19:08
                    Gość portalu: *** napisał(a):

                    > Zechcesz odpowiedzieć? Tylko jednym słowem, bez kręcenia: JAJECNICA czy
                    KURCZAK ?
                    >

                    Oczywiście: jajecznica.

                    Jajko, które wbijasz na patelnię jest już 'martwe', natomiast jajko wysiadywane
                    przez kurę jest jednocześnie 'potencjalnym kurczakiem', tak jak ludzki zarodek
                    jest potencjalnym człowiekiem.
                    • Gość: *** No to dalej Twoim tokiem rozumowania IP: *.escom.net.pl 20.09.06, 19:17
                      >Oczywiście: jajecznica.

                      >Jajko, które wbijasz na patelnię jest już 'martwe', natomiast jajko wysiadywane
                      >przez kurę jest jednocześnie 'potencjalnym kurczakiem', tak jak ludzki zarodek
                      >jest potencjalnym człowiekiem.

                      Czy obumarła ludzka zygota jest martwym człowiekiem?

                      TAK lub NIE.

                      • mg2005 Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania 20.09.06, 22:42
                        Gość portalu: *** napisał(a):

                        > Czy obumarła ludzka zygota jest martwym człowiekiem?
                        >
                        > TAK lub NIE.
                        >

                        Nie. Zrozum - 'potencjalny człowiek' nie jest jeszcze człowiekiem.
                        Wg mnie jest 'istotą ludzką' (już to pisałem)
                        • Gość: *** Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania IP: *.escom.net.pl 20.09.06, 22:48
                          >Nie. Zrozum - 'potencjalny człowiek' nie jest jeszcze człowiekiem.
                          >Wg mnie jest 'istotą ludzką' (już to pisałem)

                          Nie jest człowiekiem, ale jest istotą ludzką :) Ciekawe :)

                          Zechcesz rozwinąć? Zapowiada się pasjonująco :)

                          I nasuwa mi się kolejne pytanie (domniemując zapewnie słusznie, że istota ludzka to taki "prawie-człowiek"): co jest ważniejsze, życie człowieka czyli matki czy też może życie "prawie-człowieka" czyli zygoty?

                          Zaiście ciekawy masz światopogląd, więc naprawdę z pasją poczytam.
                          • smoczyca.spod.wawelu Obaj opowiadacie bzdury :)) 21.09.06, 07:34
                            Zygota rzeczywiście jest "zlepkiem komórek", gdzie dopiero po paru tygodniach
                            pojawiają sie funkcje, świadczące, że coś z niej wyrośnie.
                            *** - jakoś dziwnym trafem to, że dopiero po 50 dniach pojawiają sie funkcje
                            mózgu, pasuje do teorii św. Augustyna, kiedy zygota staje sie człowiekiem [czyli
                            otrzymuje dusze].
                            Ale musze cię zmartwić geniuszu medyczny - już w chwili zapłodnienia zygota ma
                            kompletny kod genetyczny dorosłego człowieka. I rozwinie sie z niej człowiek, a
                            nie żaba, ryba, słoń, czy małpa...

                            Co jest ważniejsze - życie matki czy płodu? Natura akurat w tym wypadku jest
                            okrutna, w świecie zwierząt, gdy zagrożone jest życie matki [choroba, brak
                            pożywienia], w 99% przypadków... dochodzi do poronienia [czy sama matka
                            przeżyje, to temat na odrębną historię], jej organizm traktuje wtedy płód jako
                            "ciało obce"...
                            • mg2005 Re: Obaj opowiadacie bzdury :)) 21.09.06, 10:15
                              smoczyca.spod.wawelu napisała:

                              > Zygota rzeczywiście jest "zlepkiem komórek", gdzie dopiero po paru tygodniach
                              > pojawiają sie funkcje, świadczące, że coś z niej wyrośnie.

                              I tak, i nie...
                              Ze 'zwykłej' tkanki nie powstanie nowy człowiek, a z zygoty powstanie.

                              • smoczyca.spod.wawelu Re: Obaj opowiadacie bzdury :)) 21.09.06, 10:41
                                Zygota nie jest "zwykłą tkanką", ale na obecnym etapie rozwoju nauki nie
                                jesteśmy w stanie powiedziec, z której komórki zygoty w pierwszych stadiach
                                podziału [gdy cały przysżły człowiek to kilka komórek] powstanie mózg, a z
                                której serce :))
                                Jednego, czego możemy być pewni, to to, że zygota ma kompletny zestaw genów
                                dorosłego człowieka, i przekształci sie w człowieka, a nie w zwierze czy tkankę :)
                                • Gość: *** Odpowiedz na pytanie IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:02
                                  >Jednego, czego możemy być pewni, to to, że zygota ma kompletny zestaw genów
                                  >dorosłego człowieka, i przekształci sie w człowieka, a nie w zwierze czy >tkankę :)

                                  Pytam się więc: czy zapłodniony zarodek kury w jajku, które wbijam na patelnię smażąc jajecznicę, jest już kurą i czy w związku z tym smażę jajecznicę, czy martwego kurczaka?

                                  ---
                                  Piszesz truizmy - to tak na marginesie. I ... styl wydaje się znajomy :)

                                  • smoczyca.spod.wawelu Re: Odpowiedz na pytanie 21.09.06, 11:13
                                    > Pytam się więc: czy zapłodniony zarodek kury w jajku, które wbijam na patelnię
                                    > smażąc jajecznicę, jest już kurą i czy w związku z tym smażę jajecznicę, czy m
                                    > artwego kurczaka?
                                    Mylisz przyczynę i skutek :) A to świadczy, że w czasach szkolnych przyspałeś na
                                    logice /albo jej w ogóle nie miałeś/.
                                    Zarodek jest zapłodniony, ale nie dajesz mu szansy, tylko robisz z jajka
                                    jajecznicę :)
                                    Gdybyś nie zrobił tej jajecznicy, tylko dał jajko kwoce do wysiadywania, po
                                    jakimś czasie miałbyś kurczątko :)

                                    W przypadku człowieka "jajecznicą" jest aborcja :)
                                    Zgodnie jednak z tematem wątku /bo widze ze odeszliśmy bardzo w bok/, akurat w
                                    przypadku gwałtu kobieta powinna mieć w 100% wolny wybór, co zrobi. I mieć do
                                    tego zapewnioną solidną opiekę psychologiczna.
                                    • Gość: *** Nie odpowiadasz logicznie, więc jeszcze raz IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:20
                                      Więc jeszcze raz, od początku:

                                      >Mylisz przyczynę i skutek :) A to świadczy, że w czasach szkolnych przyspałeś na
                                      >logice /albo jej w ogóle nie miałeś/.

                                      W ZSZ mieliśmy tylko ślusarstwo i tokarstwo. To już ustaliliśmy i wycieczki ad personam sobie oszczędźmy.

                                      >Zarodek jest zapłodniony, ale nie dajesz mu szansy, tylko robisz z jajka
                                      >jajecznicę :)

                                      1. Czy więc zapłodniony zarodek kury jest już kurą?
                                      2. Czy więc zapłodniony zarodek człowieka jest już człowiekiem?

                                      Odpowiedz TAK lub NIE na te proste pytania.

                                      >Gdybyś nie zrobił tej jajecznicy, tylko dał jajko kwoce do wysiadywania, po
                                      >jakimś czasie miałbyś kurczątko :)

                                      3. Czy kobieta, która używa Postinoru, który zapobiega zagnieżdżeniu się zarodka, zabija człowieka czy niszczy zarodek?

                                      4. Do którego momentu zarodek jest tylko zarodkiem, a od którego jest już człowiekiem?

                                      5. Czy kościół katolicki uważa za człowieka zagnieżdżony zarodek, czy już zapłodnioną komórkę jajową?

                                      >W przypadku człowieka "jajecznicą" jest aborcja :)

                                      6. Czyli de facto smażąc jajecznicę, smażę nieżywego kurczaka?

                                      >Zgodnie jednak z tematem wątku /bo widze ze odeszliśmy bardzo w bok/, akurat w
                                      przypadku gwałtu kobieta powinna mieć w 100% wolny wybór, co zrobi. I mieć do
                                      tego zapewnioną solidną opiekę psychologiczna.

                                      Przynajmniej tu jesteśmy zgodni.
                                      • smoczyca.spod.wawelu Re: Nie odpowiadasz logicznie, więc jeszcze raz 21.09.06, 11:42
                                        1. Czy więc zapłodniony zarodek kury jest już kurą?
                                        2. Czy więc zapłodniony zarodek człowieka jest już człowiekiem?
                                        Odpowiedz TAK lub NIE na te proste pytania.
                                        1. NIE
                                        2. Nie, jest ZARODKIEM człowieka
                                        Ale są tacy, dla których zarodek kury jest już istota żywą i nie jedzą jajek :-)

                                        3. Czy kobieta, która używa Postinoru, który zapobiega zagnieżdżeniu się
                                        zarodka, zabija człowieka czy niszczy zarodek?
                                        Co ci mówi nazwa "środek wczesno-poronny"?

                                        4. Do którego momentu zarodek jest tylko zarodkiem, a od którego jest już
                                        człowiekiem?
                                        No tego to sie nie da rozstrzygnąc na polu teologiczno-filozoficznym, tylko
                                        biologicznym :)
                                        Osobiście byłabym skłonna przyjąć opcję, że od momentu uruchomienia aktywności
                                        mózgu /ok. 50 dnia/.
                                        Chociaż - z teologów kk rację miałby św. Augustyn :) Że człowiek dopiero w
                                        pewnym momencie staje sie człowiekiem - otrzymuje duszę :)
                                        PS - do 3 i 4 - nie wszystkie zarodki sie zagnieżdżają :)

                                        5. Czy kościół katolicki uważa za człowieka zagnieżdżony zarodek, czy już
                                        zapłodnioną komórkę jajową?
                                        Od momentu poczęcia - czyli zapłodnienia :)
                                        Dlatego też odrzuca środki antykoncepcyjne, jako uniemożliwiające poczęcie.
                                        PS - czytałeś może "Kamasutrę" w całości? Bo w filozofii wedyjskich Indii też
                                        przyjmuje się, iż współżycie małżonków ma służyć jedynie prokreacji :) A reszta
                                        - to tylko "dodatek" jak to robić, by było przyjemnie.

                                        6. Czyli de facto smażąc jajecznicę, smażę nieżywego kurczaka?
                                        Zaczynasz gadać jak wegetarianin :-)) Na to już nic nie poradzę :-)

                                        Tak samo dla mnie dopuszczalna jest aborcja w warunkach zagrożenia życia/zdrowia
                                        kobiety, bo w sytuacji ciężkich wad płodu - tu by sie należało zastanowić. Część
                                        wad jest wykrywalna dopiero w okresie późniejszym, kiedy w łonie matki jest już
                                        ukształtowany, żywy i czujący płód :) A pod względem badań prenatalnych jeszcze
                                        chyba nie doszliśmy do tego, aby w I miesiącu ciąży określić, czy dziecko nie
                                        będzie miało wad [przynajmniej nie jest to powszechnie stosowane].
                                        Ponadto - troche za bardzo by mi to pachniało pewnym panem z wąsikiem i grzywką
                                        na skos :-)
                                        • Gość: *** Już lepiej ;) IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:51
                                          No i wszystko jasne. Twój tok myślenia w tej materii (mimo, że na kilka pytań nie udzieliłaś jednoznacznej odpowiedzi) pasuje mi i dość silnie koreluje ze stanowiskiem współczesnej medycyny (by nie rzec, że ściśle).

                                          Ale...... ja chciałem na tę okoliczność odpytać kolegę MG2005, który rozróżnia "istotę ludzką" od człowieka.

                                          Dla mnie (jak i dla Ciebie) zarodek człowieka to zarodek człowieka, a nie żaden człowiek. I Ty i ja przyjmujemy stanowisko medycyny, że o życiu człowieka możemy mówić od początku pojawienia się pierwszych procesów neurologicznych, czyli mniej więcej od 7 tygodnia ciąży.
                                          Do 7 tygodnia ciąży aborcja jest więc nie zabiciem człowieka, co zwykłym usunięciem zarodka, z którego dopiero może wyewoluować człowiek (o ile nie obumrze).

                                          Wciąż czekam na wykład MG2005 na temat różnic w "istocie ludzkiej" i człowieku.

                                          ps.
                                          Cieszę się, że tu przynajmniej mogliśmy nawiązać w miarę sensowny dialog. To buduje.
                                          • smoczyca.spod.wawelu Nie wszystko jest proste jak 2+2 21.09.06, 12:22
                                            ---No i wszystko jasne. Twój tok myślenia w tej materii (mimo, że na kilka pytań
                                            nie udzieliłaś jednoznacznej odpowiedzi) pasuje mi i dość silnie koreluje ze
                                            stanowiskiem współczesnej medycyny (by nie rzec, że ściśle).---
                                            Tak jak gdzieś powyzej napisałam, mam do czynienia z danymi stricte "medycznymi"
                                            i paru lekarzy dookoła na co dzień :-)
                                            Nie na wszystkie pytania da sie udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ
                                            łączą zagadnienia z kilku dziedzin, czasem sie wykluczających.

                                            ---Dla mnie (jak i dla Ciebie) zarodek człowieka to zarodek człowieka, a nie
                                            żaden człowiek. I Ty i ja przyjmujemy stanowisko medycyny, że o życiu człowieka
                                            możemy mówić od początku pojawienia się pierwszych procesów neurologicznych,
                                            czyli mniej więcej od
                                            7 tygodnia ciąży.---
                                            Wiesz, dla części "moheru" wygodnym byłoby usunięcie św. Augustyna z listy Ojców
                                            Kościoła, toż przecież straszne herezje napisał :-) Że nie od momentu poczęcia,
                                            tylko od chwili, gdy otrzyma duszę [po 40 dniach - dziwnym trafem zbieżne z
                                            danymi współczesnej medycyny] :-)
                                            Odkąd pojawił sie ten temat w początku lat 90-tych, jakoś dziwnym trafem
                                            rozważań o aborcji nie było zbyt wiele w kościołach, gdzie urzędują zakonnicy,
                                            którzy mają właśnie św. Augustyna za założyciela :-))

                                            ---Do 7 tygodnia ciąży aborcja jest więc nie zabiciem człowieka, co zwykłym
                                            usunięciem zarodka, z którego dopiero może wyewoluować człowiek (o ile nie
                                            obumrze).---
                                            Nie tyle wyewoluować [bo tu nie zachodzi ewolucja], tylko sie rozwinąć.
                                            Więc - aborcja - przynajmniej teoretycznie, nie powinna być ograniczana w ogóle
                                            do 7 tygodnia ciąży. Tyle, że obecny poziom badań prenatalnych [a jest w ogóle
                                            jakiś poziom w naszym kraju? - że spytam na marginesie] nie pozwala na tyle
                                            wychwycić różnicę między 6 a 7 tygodniowym płodem...

                                            Swoją droga - dyskusja o aborcji mnie śmieszy momentami do łez. Dlaczego
                                            wyciągnięto ten temat? Może Kościół powinien iść inną drogą? Głośno mówić z
                                            ambony, że aborcja jest niemoralna, zła, ale - przecież Pan Bóg dał nam wolną
                                            wolę! Jeśli ja - jako osoba wierząca - dokonam tego czynu, to ja się w piekle
                                            będę smażyć, a nie ktoś inny. Zakaz nic nie da... Jeśli nie da się w Polsce, to
                                            pojadę gdzie indziej... To mnie - jako konkretną osobę - Bóg będzie rozliczał z
                                            całego życia. Ktoś może mieć grzech lub zasługe - jeśli będzie mnie namawiał,
                                            żeby usunąć,lub przekonywał, aby jednak urodzić. Wolna wola i odpowiedzialność -
                                            mam wrażenie, że niektórym te pojęcia są obce.

                                            PS - jestem katoliczką, fakt, ale bliżej mi do Łagiewnik [skoro jesteś z
                                            Warszawy, jak raz pisałeś, to nie będę ci pisać, do czego w Krakowie mi
                                            najbliżej światopoglądowo], niż do Torunia :-)
                          • mg2005 Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania 21.09.06, 10:07
                            Gość portalu: *** napisał(a):


                            > Nie jest człowiekiem, ale jest istotą ludzką :) Ciekawe :)
                            >
                            > Zechcesz rozwinąć? Zapowiada się pasjonująco :)

                            Już o tym pisałem, przeczytaj zamiast ironizować...


                            >
                            >co jest ważniejsze, życie człowieka czyli matki c
                            > zy też może życie "prawie-człowieka" czyli zygoty?


                            Dla ratowania życia matki można poświęcić życie zygoty.
                            Z moralnego punktu widzenia ciekawsza jest sytuacja, gdy zamiast zygoty
                            mamy kilkumiesięczny płód, który już jest człowiekiem.
                            • Gość: *** Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 11:08
                              >Już o tym pisałem, przeczytaj zamiast ironizować...

                              Nie czytałem tego, naprawdę. Zechcesz powtórzyć? Naprawdę ten światopogląd mnie zainteresował. Ciekawi mnie szczerze różnica pomiędzy "istotą ludzką" a człowiekiem.
                              • mg2005 Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania 21.09.06, 12:52
                                Gość portalu: *** napisał(a):

                                > Nie czytałem tego, naprawdę.

                                ? Nie czytasz wpisów ,na które odpowiadasz ??...


                                > Ciekawi mnie szczerze różnica pomiędzy "istotą ludzką" a człowi
                                > ekiem.

                                Istota ludzka nie ma jeszcze świadomości, nie odczuwa bólu i in. bodźców.
                                • Gość: *** Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania IP: *.escom.net.pl 21.09.06, 12:57
                                  >> Nie czytałem tego, naprawdę.

                                  >? Nie czytasz wpisów ,na które odpowiadasz ??...

                                  W dialogu ze mną nie pisałeś tego wprost. A domyślać się co dokładnie masz na myśli nie chcę, bo mogę wypaczyć Twoją myśl.


                                  >> Ciekawi mnie szczerze różnica pomiędzy "istotą ludzką" a człowi
                                  >> ekiem.

                                  >Istota ludzka nie ma jeszcze świadomości, nie odczuwa bólu i in. bodźców.

                                  Rozumiem w takim razie, że zarodek w jajku jest "isotą kurzęcą", czy tak?
                                  Czyli smażąc sobie jajecznicę (z zarodkami) w zasadzie nie byłem tego nigdy świadom, ale robię sobie potrawkę z "istot kurzęcych"?

                                  Skoro "istota ludzka" to nie człowiek, bo nie czuje bólu i innych bodźców (etc.) to jak możemy mówić w przypadku aborcji dokonywanej na np. 5 tygodniowym płodzie, że jest to ZABIJANIE CZŁOWIEKA? Jak w takim razie można równoważyć życie zygoty, z życiem dorosłego, myślącego, czującego człowieka?

                                  Jak w końcu w takim razie, można PRZEDKŁADAĆ (tak jak kościół katolicki próbuje to uczynić) życie matki (a więc człowieka) nad życie zygoty (czyli jeszcze nie-człowieka tylko "istoty ludzkiej"?)

                                  I na samym końcu pytanie: czy medycyna posługuje się terminem "istota ludzka"?

                                  z góry dziękuje za odpowiedzi
                                  • mg2005 Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania 21.09.06, 20:44
                                    Gość portalu: *** napisał(a):

                                    > Rozumiem w takim razie, że zarodek w jajku jest "isotą kurzęcą", czy tak?

                                    Tak.

                                    > Czyli smażąc sobie jajecznicę (z zarodkami) w zasadzie nie byłem tego nigdy
                                    świ
                                    > adom, ale robię sobie potrawkę z "istot kurzęcych"?

                                    Już pisałem wcześniej, że jajko na patelni jest 'martwe' i nie jest 'istotą'.


                                    >
                                    > Skoro "istota ludzka" to nie człowiek, bo nie czuje bólu i innych bodźców
                                    (etc.
                                    > ) to jak możemy mówić w przypadku aborcji dokonywanej na np. 5 tygodniowym
                                    płod
                                    > zie, że jest to ZABIJANIE CZŁOWIEKA?

                                    Jest to 'niszczenie istoty ludzkiej'.

                                    >Jak w takim razie można równoważyć życie z
                                    > ygoty, z życiem dorosłego, myślącego, czującego człowieka?

                                    Nie można. Dlatego aborcja w 5. tygodniu powinna być karana łagodniej niż
                                    morderstwo.

                                    >
                                    > Jak w końcu w takim razie, można PRZEDKŁADAĆ (tak jak kościół katolicki
                                    próbuje
                                    > to uczynić) życie matki (a więc człowieka) nad życie zygoty (czyli jeszcze
                                    nie
                                    > -człowieka tylko "istoty ludzkiej"?)

                                    Już pisałem: dla ratowania życia matki dopuszczalne jest zniszczenie zygoty.

                                    >
                                    > I na samym końcu pytanie: czy medycyna posługuje się terminem "istota ludzka"?

                                    To termin filozoficzny ,nie medyczny.


                                    > z góry dziękuje za odpowiedzi

                                    Proszę.
                                    • xtrin Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania 21.09.06, 20:55
                                      > Nie można. Dlatego aborcja w 5. tygodniu powinna być karana
                                      > łagodniej niż morderstwo.

                                      Czy w takim razie zabicie siedemdziesięciolatka powinno być karane łagodniej niż
                                      trzydziestolatka? Niewykwalifikowanego robotnika niż profesora? Dwulatka niż
                                      studenta?
                                      • mg2005 Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania 21.09.06, 21:46
                                        xtrin napisała:

                                        > Czy w takim razie zabicie siedemdziesięciolatka powinno być karane łagodniej
                                        ni
                                        > ż
                                        > trzydziestolatka? Niewykwalifikowanego robotnika niż profesora? Dwulatka niż
                                        > studenta?

                                        Nie widzę związku...
                                        • xtrin Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania 22.09.06, 22:27
                                          Jeżeli uznajemy płód za człowieka to należałoby karać za aborcję tak samo jak za
                                          każde inne morderstwo. Kara za takowe nie zależy od tego kim była ofiara. Na
                                          wymiar kary mogą co najwyżej wpływać okoliczności i tutaj ew. możnaby doszukiwać
                                          się niższej kary za aborcję. Natomiast życia ludzkiego (jeżeli wychodzimy z
                                          założenia, że płód to ludzkie życie) nie wartościujemy.
                                          • mg2005 Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania 22.09.06, 22:45
                                            xtrin napisała:

                                            > Jeżeli uznajemy płód za człowieka to należałoby karać za aborcję tak samo jak
                                            z
                                            > a
                                            > każde inne morderstwo.

                                            Mam nadzieję, że przeczytałaś co napisałem wcześniej i znasz mój pogląd:
                                            płód staje się człowiekiem, gdy zaczyna odczuwać ból i in. bodźce
                                            (ok. 7-8 tygodnia ciąży) . Wcześniej jest 'istotą ludzką' - 'potencjalnym
                                            człowiekiem'
                                            • xtrin Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania 22.09.06, 22:54
                                              Co do "potencjału człowieka" się zgadzam (jakkolwiek moim zdaniem człowiekiem
                                              toto się staje zdecydowanie później niż 8 tydzień), ale nie wiedzę specjalnej
                                              różnicy między "istotą ludzką" a "człowiekiem" - dla mnie to synonimy.
                                              • mg2005 Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania 23.09.06, 10:48
                                                xtrin napisała:

                                                > nie wiedzę specjalnej
                                                > różnicy między "istotą ludzką" a "człowiekiem" - dla mnie to synonimy.


                                                "Istotą ludzką" nazywam organizm w fazie stawania się człowiekiem ,
                                                wg zapisanego w nim wewnętrznego planu.
                                                • xtrin Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania 23.09.06, 12:23
                                                  Dla mnie to potencjał człowieka.
                                                  Wciąż nie widzę rozróżnienia między "istotą ludzką" a "człowiekiem".
                                                  • mg2005 Re: No to dalej Twoim tokiem rozumowania 23.09.06, 14:38
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Dla mnie to potencjał człowieka.

                                                    To nie jest jakiś abstrakcyjny 'potencjał', ale realnie istniejący organizm
                                                    zaprogramowany na stanie się człowiekiem.
        • Gość: nina Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 20.09.06, 21:38
          Religia, w myśl zasady: NIE ZABIJAJ, chroni poczęte dziecko.


          I nakazuje traktować kobietę w ciąży gorzej niż embrion w razie sprzeczności
          interesów ?
    • Gość: :o) przyłączam się do apelu o gwałt żon pisiorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 12:35
      bo te matoły dopiero jak to dotyka ich (patrz lustracja kaczora czy zyty),
      zauważają pwenie 'niedogodności'
      • snajper55 Re: przyłączam się do apelu o gwałt żon pisiorów 19.09.06, 15:36
        Gość portalu: :o) napisał(a):

        > bo te matoły dopiero jak to dotyka ich (patrz lustracja kaczora czy zyty),
        > zauważają pwenie 'niedogodności'

        Ale to wtedy jest wstrętny spisek.

        S.
      • fan.giertycha To zacznij od pierwszej damy 19.09.06, 16:55
        Dostaniesz krzyż walecznych
        • Gość: ant Re: To zacznij od pierwszej damy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 18:42
          ROTFL !!!!
          :)))
    • gemini14 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 14:18
      ciekawe jak takiemu jednemu z drugim zgwałciliby mu kobiete,ciekawe co by wtedy powiedział,wychowywałby te dziecko?
      • Gość: wtf ? Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:32
        Nie.Pojechałby cichcem zagranicę i tam wyskrobał.
        • amikeo Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 14:50
          O nie, nie. Mój "ulubiony" poseł Wierzejski Wojciech, tfuu zapowiedział, że
          gdyby to spotkało jego zonę to on to dziecko przyjmnie z miłością i wychowa jak
          własne w katolickiej, tradycyjnej rodzinie. Żona się nie miała szansy
          wypowiedzieć. Gwałt to by sie przydał pary posłom LPR czy PiS. Gwałt na ich
          własnej głupocie.
          • gemini14 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 15:21
            zgwałcić posłów pisu-ciekawy pomysł
            • amikeo Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 15:24
              wiem, wiem, desperatów (desperatek) brak.
          • snajper55 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 19.09.06, 15:38
            amikeo napisała:

            > O nie, nie. Mój "ulubiony" poseł Wierzejski Wojciech, tfuu zapowiedział, że
            > gdyby to spotkało jego zonę to on to dziecko przyjmnie z miłością i wychowa
            > jak własne w katolickiej, tradycyjnej rodzinie. Żona się nie miała szansy
            > wypowiedzieć.

            Zona w prawdziwej katolickiej rodzinie sie nie wypowiada. Ona słucha w pokorze
            męża. Mąż każe - to urodzi, każe - to wyskrobie.

            S.
            • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 19.09.06, 16:13
              >> Zona w prawdziwej katolickiej rodzinie sie nie wypowiada. Ona słucha w pokorze
              > męża. Mąż każe - to urodzi, każe - to wyskrobie.<

              To baaaardzo interesująca, choć nieprawdziwa po prawdzie, opinia.
              Można się dowiedzieć, gdzie autor?
    • fan.giertycha Taka jest rola kobiety i jeśli jest w ciąży to ma 19.09.06, 16:52
      urodzić, jeśli dokona aborcji to jest to morderstwo z premedytacją. Ktoś
      zaprzeczy że jest to morderstwo ?
      zresztą bardzo dobrze bo mamy ujemny przyrost naturalny i każde dziecko sie przyda
      • Gość: ania Re: Taka jest rola kobiety i jeśli jest w ciąży t IP: *.icpnet.pl 19.09.06, 17:14
        to może jeszcze nagrody dla gwałcicieli, którym uda się zapłodnić ofiarę? Takie drugie becikowe dla tatusia..
        głupi jesteś i tyle- to chyba najgorszy pomysł na walkę z ujemnym przyrostem naturalnym
        • fan.giertycha Re: Taka jest rola kobiety i jeśli jest w ciąży t 20.09.06, 16:41
          > głupi jesteś i tyle- to chyba najgorszy pomysł na walkę z ujemnym przyrostem na
          > turalnym
          hahaha
          Głupia to jesteś ty skoro w to uwierzyłaś
          udowadniasz że wyskrobano nie tych co trzeba
      • trydzyk Re: Taka jest rola kobiety i jeśli jest w ciąży t 19.09.06, 17:17
        Ja dam nagrode temu, kto cie porzadnie z tylu przyladuje, Wszechpolaku. Wtedy
        poslucham jak spiewasz :D

        F.
        • fan.giertycha Re: Taka jest rola kobiety i jeśli jest w ciąży t 20.09.06, 16:42
          Pewnie masz na mnie ochote pedałku, ale nie twoje doczekanie.
      • Gość: Wilia Re: Proszę odpowiedzić! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 17:18
        Na pytanie, które zadałam kiedyś przy okazji podobnej dyskusji i nikt go nie
        podjął, nawet Pan Ferment. Czy jeśli ojciec zgwałci swoją nieletnią córkę i ona
        zajdze w ciążę, to też będzie musiała ustawowo urodzić taką siostro - córeczkę,
        czy brato - synka?
        • Gość: ferment Re: Proszę odpowiedzić! IP: *.chello.pl 19.09.06, 17:43
          > Gość portalu: Wilia napisał(a):

          > Na pytanie, które zadałam kiedyś przy okazji podobnej dyskusji i nikt go nie
          > podjął, nawet Pan Ferment. Czy jeśli ojciec zgwałci swoją nieletnią córkę i ona
          > zajdze w ciążę, to też będzie musiała ustawowo urodzić taką siostro - córeczkę,
          > czy brato - synka?<

          Wywołano mnie do odpowiedzi.
          Jestem.
          Tak, będąc koinsekwentnym.
          Nie walczę o wprowadzanie poprawek do istniejącej ustawy. Nie jest one
          doskonała, ale uwzględnia róznorodność okoliczności. Niekiedy nie można widać
          być konsekwentnym do końca.
          Zdarza się, że ojciec, brat gwałci dziewczynę. Zdarza się, ze te zgwałcone matki
          rodzą. To są głębokie patologie i każdą sytuację trzeba dobrze rozważyć, nawet
          kosztem... No, właśnie czyim kosztem?
          Skrzywdzonej matki, poczętego z czynu przestępczego dziecka?





          • marysia_b Re: Proszę odpowiedzić! 19.09.06, 18:32
            Gość portalu: ferment napisał(a):

            To są głębokie patologie i każdą sytuację trzeba dobrze rozważyć, nawet
            > kosztem... No, właśnie czyim kosztem?
            > Skrzywdzonej matki, poczętego z czynu przestępczego dziecka?

            Salomon wybralby matke!
            • Gość: ferment Re: Proszę odpowiedzić! IP: *.chello.pl 19.09.06, 18:39
              >> Salomon wybralby matke!<

              Salomon mądry był. Wiedział, ze prawdziwa/biologiczna matka nie pozwoli na
              śmierć swego dziecka.
              Ale tam był inny problem, inne okoliczności. Nie do końca można czynić analogie.
        • fan.giertycha Re: Proszę odpowiedzić! 20.09.06, 16:46
          Nie wiem jak ma być ustawowo bo mnie to gó.. obchodzi ale powina urodzić (jak
          każde dziecko). A jesli sie urodzi debil to też go będziemy uśmiercać ?
      • Gość: ant życzę ci,choć popełniam nietakt w stosunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 19:30
        do jakiejś kobiety,(wybaczy mi zapewne) aby twoją żonę co rok ktoś zapładniał, ale nie ty i weź sobie te wszystkie dzieci na wychowanie, palancie.
        • Gość: ferment Re: życzę ci,choć popełniam nietakt w stosunku IP: *.chello.pl 19.09.06, 19:53
          >
          > do jakiejś kobiety,(wybaczy mi zapewne) aby twoją żonę co rok ktoś zapładniał,
          > ale nie ty i weź sobie te wszystkie dzieci na wychowanie, palancie.<

          Tym palantem mam być może ja? Mogę się i tak nazywać, co mi szkodzi.
          A dlaczego tak sie starasz z tymi życzeniami? Możesz podać motywację swego
          złorzezcenia?
          • Gość: ant Re: życzę ci,choć popełniam nietakt w stosunku IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.06, 23:39
            > Możesz podać motywację swego
            > złorzezcenia?

            ty życzysz innym, ja tobie...
            proste nie ??
        • fan.giertycha Re: życzę ci,choć popełniam nietakt w stosunku 20.09.06, 16:49
          Ja ci źle nie życze, a aborcja jest morderstwem i większym złem niż rodzenie
          tych wszystkich dzieci
          • Gość: ant Re: życzę ci,choć popełniam nietakt w stosunku IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:00
            rodziłeś ? czy tak pierd....sz tylko ??!!!
            chyba jednak to drugie.
            sie lecz!!!
    • pyorunochron Maja racje! 19.09.06, 18:45
      Przeciez to nie wina zarodka, ze mamusia zostala zgwalcona. Dlaczego placic za
      gwalt ma poczety nowy czlowiek - i to swoim zyciem?
      • Gość: F. Re: Maja racje! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 18:47
        A dlaczego mamusia ma byc zmuszona do noszenia przez 9 miesiecy plodu, ktorego
        nie chciala?

        F.
        • pyorunochron Re: Maja racje! 19.09.06, 18:56
          Gość portalu: F. napisał(a):

          > A dlaczego mamusia ma byc zmuszona do noszenia przez 9 miesiecy plodu, ktorego
          > nie chciala?
          > F.

          A dlaczego plod ma byc przez ta mamusie zabity? Tylko dlatego, ze nie chce jej
          sie ponosic? Chyba lepiej ponosic 9 miesiecy, niz zabic czlowieka, prawda?
          • Gość: F. Re: Maja racje! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 19:00
            Nie "zabic czlowieka", tylko usunac plod. To, czy plod od samego poczatku jest
            czlowiekiem, jest zalezne tylko od przyjetych aksjomatow.
            Jezeli jestes kobieta - to przeciez nikt ci nie zabrania urodzic dziecka po tym,
            jak zgwalci cie jakas bestia (czego oczywiscie nie zycze).
            A jesli nie jestes kobieta - to pozwol kobietom decydowac o swoim ciele. Jesli
            kobieta nie bedzie chciala urodzic, to nie urodzi - i zaden zakaz tu nic nie zmieni.

            F.
            • mandaryna65 Re: Maja racje! 19.09.06, 20:25
              Gość portalu: F. napisał(a):

              > Nie "zabic czlowieka", tylko usunac plod. To, czy plod od samego poczatku jest
              > czlowiekiem, jest zalezne tylko od przyjetych aksjomatow.
              > Jezeli jestes kobieta - to przeciez nikt ci nie zabrania urodzic dziecka po tym

              hehehe, dobre, widocznie LPR przyjmuje inne aksjomaty... Kto im tego zabroni?
              Jeśli przyjmiemy aksjomat, że każdy może dowolnie przyjmowac swoje aksjomaty, to
              ... no własnie?

              Wątpliwości w istotnych kwestiach zawsze rozstrzyga się na korzyść człowieka.
              • Gość: F. Re: Maja racje! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 20:33
                > Wątpliwości w istotnych kwestiach zawsze rozstrzyga się na korzyść człowieka.

                Czlowieka - owszem. Ale nie plodu.

                F.
                • Gość: ant Re: Maja racje! IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:05
                  dokładnie, to może głosy w głosowaniu w wyborach matek ciężarnych liczmy za
                  dwa, a jak ciąża mnoga to za wielokrotność, bo quwa czemu nie ??!!
                  idioci.
              • xtrin Re: Maja racje! 19.09.06, 20:38
                > hehehe, dobre, widocznie LPR przyjmuje inne aksjomaty... Kto im tego zabroni?
                > Jeśli przyjmiemy aksjomat, że każdy może dowolnie przyjmowac swoje aksjomaty,
                > to ... no własnie?

                Ależ nikt im nie zabrania przecież. Mogą sobie rodzić do woli, ba, mogą sobie
                nawet wyrzucać z partii za aborcję jeżeli o mnie chodzi.
                Ale oni nie mają prawa narzucać swoich aksjomatów innym, tak jak im nikt swoich
                tutaj nie narzuca.

                > Wątpliwości w istotnych kwestiach zawsze rozstrzyga się na korzyść człowieka.

                Tyle że tutaj nie sposób uznać tej zasady, ponieważ jej zastosowanie uznawałoby,
                że zarodek jest człowiekiem, więc byłoby stanięciem po jednej ze stron konfliktu.
                • Gość: ferment Re: Maja racje! IP: *.chello.pl 19.09.06, 21:15
                  >ba, mogą sobie
                  > nawet wyrzucać z partii za aborcję jeżeli o mnie chodzi.
                  > Ale oni nie mają prawa narzucać swoich aksjomatów innym, tak jak im nikt swoich
                  > tutaj nie narzuca.<

                  Czy przypadkiem się nie mylisz? Może w ustroju demokratycznym jest taka
                  możliwość, że jakieś ugrupowanie "narzuca" swe aksjomaty innym. Inni, mając
                  przewagę, narzucają swoje i tak się kręci
                  • xtrin Re: Maja racje! 19.09.06, 21:20
                    > Czy przypadkiem się nie mylisz? Może w ustroju demokratycznym jest taka
                    > możliwość, że jakieś ugrupowanie "narzuca" swe aksjomaty innym. Inni, mając
                    > przewagę, narzucają swoje i tak się kręci

                    Czyli gdy następny wybrany w wyborach rząd zakaże wychodzenia z domu po 20,
                    noszenia czerwonych spodni i jedzenia sera we wtorki to uznasz to za przejaw
                    demokracji?
                    • Gość: ferment Re: Maja racje! IP: *.chello.pl 19.09.06, 21:35
                      > Czyli gdy następny wybrany w wyborach rząd zakaże wychodzenia z domu po 20,
                      > noszenia czerwonych spodni i jedzenia sera we wtorki to uznasz to za przejaw
                      > demokracji?<

                      Uhu. Za konsekwencje.

                      Demokracja
                      Z Wikipedii

                      Demokracja, ludowładztwo (gr. δημοκρατία demokratia "rządy ludu", od wyrazów
                      δῆμος demos "lud" + κρατέω krateo "rządzę") – ustrój polityczny, oparty na
                      trójpodziale władzy, w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli.
                      Gwarantem istnienia demokracji jest konstytucja (jedynym wyjątkiem jest
                      Zjednoczone Królestwo i Izrael, nie posiadające spisanej konstytucji). Obecnie
                      powszechną formą ustroju demokratycznego jest demokracja parlamentarna.

                      >>>w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli.<<<
                      • xtrin Re: Maja racje! 19.09.06, 21:51
                        No i tutaj się nie zgadzamy, bo dla mnie demokracja to rządy większości z
                        poszanowaniem praw mniejszości.
                        • Gość: ferment Re: Maja racje! IP: *.chello.pl 19.09.06, 22:03
                          To tak jak dla mnie. Poszanowanie dla złodziei nie powinno skutkować
                          przyzwoleniem na ich proceder, nawet, jeżeli bardzo lubią kraść.
                          Zakładam, ze złodzieje sa w mniejszości
                          • xtrin Re: Maja racje! 19.09.06, 22:10
                            > To tak jak dla mnie. Poszanowanie dla złodziei nie powinno skutkować
                            > przyzwoleniem na ich proceder, nawet, jeżeli bardzo lubią kraść.
                            > Zakładam, ze złodzieje sa w mniejszości

                            Tyle, że kradzież jest ogólnie uznawana za rzecz nie do przyjęcia, a aborcja
                            nie. Nikt - nawet najbardziej zagorzały złodziej - nie będzie utrzymywał, że
                            nikogo tym nie krzywdzi. A wielu uważa, że aborcja nikogo nie krzywdzi.
                            • Gość: ferment Re: Maja racje! IP: *.chello.pl 19.09.06, 22:20
                              >> Tyle, że kradzież jest ogólnie uznawana za rzecz nie do przyjęcia, a aborcja
                              > nie.<

                              Złodzieje uważają kradzież za rzecz dobrą. Może nie wszyscy.
                              Wiele osób uważa aborcję za zło. Sądzę, ze ilość tych osób wzrasta.

                              >Nikt - nawet najbardziej zagorzały złodziej - nie będzie utrzymywał, że
                              > nikogo tym nie krzywdzi.<

                              Brak zgody. Są złodzieje, którzy uważaja, ze nie krzywdzą nikogo.

                              >A wielu uważa, że aborcja nikogo nie krzywdzi.<

                              Wielu tak uważa. Nierozważnie.
                              Nie wiemy jak wielu.
                              • crax Re: Maja racje! 19.09.06, 22:30
                                "Nie wiemy jak wielu."

                                Nic prostszego się dowiedzieć - referendum i po sprawie.
                                • Gość: ant Re: Maja racje! IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:09
                                  i odpowie ci tylko puste "ECHO"
                              • xtrin Re: Maja racje! 19.09.06, 22:42
                                > Złodzieje uważają kradzież za rzecz dobrą. Może nie wszyscy.

                                Ile znasz krajów, w których kradzież jest dozwolona? Bo na aborcję pozwalają
                                dziesiątki. To chyba pokazuje jaka jest różnica w skali akceptacji kradzieży i
                                aborcji.

                                > Wielu tak uważa. Nierozważnie.

                                Prosiłabym, byś w dyskusji ze mną powstrzymał się od tego typu odgórnych ocen.
                                Ja nie piszę, że tylko ograniczeni uważają embrion za dziecko, Ty bądź łaskaw
                                nie oceniać moich poglądów jako "nieroważnych".
                        • Gość: ant Re: Maja racje! IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:07
                          ale nie dla wszystkich jest to zrozumiałe...
                          idioci są wszędzie.
                      • Gość: *** Re: Maja racje! IP: *.escom.net.pl 20.09.06, 00:56
                        Świetnie rozumiesz demokrację :)

                        Kolejny naukowiec czerpiący wiedzę z Wikipedii :) Akurat współredaguję kilka pozycji i widzę jakie głupoty próbują wypisywać przypadkowi redaktorzy. Pożal się boże źródło wiedzy. Sam nie wiem, dlaczego jeszcze próbuję tam coś robić.

                        A w definicji zabrakło Ci przyjacielu najważniejszego: "z poszanowaniem praw mniejszości". Sięgnij brachu do książki z WOS-u z podstawówki, bo nawet tam jest właściwa definicja.

                        koń
                  • trydzyk Re: Maja racje! 19.09.06, 21:21
                    Nic nie stoi na przeszkodzie, zeby przeprowadzic referendum w tej sprawie.

                    F.
                  • Gość: ant Re: Maja racje! IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:06
                    o znaczy że jest to sk...syństwo !?
          • Gość: ant Re: Maja racje! IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:03
            to niech sobie płód żyje BEZ mamusi, dlaczego ona ma ustępować ?? odpowiedz !!!
            (jesli potrafisz)
          • Gość: nina Re: Maja racje! IP: *.chello.pl 20.09.06, 21:47
            ale dlaczego ma nosić, nie prosila się być matką
        • morska_trawa Re: Maja racje! 19.09.06, 18:58
          kretyństwo
          niestety natura tak to już urządziła, że brzuch należy do kobiety, i słusznie
          czy nie i tak zrobi to co chce i nic na to nie poradzicie...
          zarodek jest całkowicie uzależniony od brzucha kobiety i ona może z nim zrobić
          co chce, a jesli się to komuś nie podoba, to niech go sobie weżmie do własnego
          brzucha
          • pyorunochron Re: Maja racje! 19.09.06, 19:02
            morska_trawa napisała:

            > kretyństwo
            > niestety natura tak to już urządziła, że brzuch należy do kobiety, i słusznie
            > czy nie i tak zrobi to co chce i nic na to nie poradzicie...
            > zarodek jest całkowicie uzależniony od brzucha kobiety i ona może z nim zrobić
            > co chce, a jesli się to komuś nie podoba, to niech go sobie weżmie do własnego
            > brzucha

            Moze zrobic, co zechce - ale wtedy ponosi konsekwencje. Ty tez mozesz zabic
            kogos (tak to natura urzadzila, ze czlowiek jest krucha istota i latwo go
            zabic), ale oczywiscie poniesiesz za to konsekwencje.
            • Gość: F. Re: Maja racje! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 19:05
              > Moze zrobic, co zechce - ale wtedy ponosi konsekwencje. Ty tez mozesz zabic
              > kogos (tak to natura urzadzila, ze czlowiek jest krucha istota i latwo go
              > zabic), ale oczywiscie poniesiesz za to konsekwencje

              Czy uwazasz, ze kobieta, ktora wymusi poronienie wlasnego plodu, powinna
              dostawac przewidziany w kk wyrok za zabojstwo(czyli np. w Polsce do kary
              dozywocia wlacznie)?

              F.
            • morska_trawa Re: Maja racje! 19.09.06, 19:18
              niestety jest duża różnica
              i Twoje porównanie to ogromne nadużycie, taki demagogiczny argument w tej
              kwestii, ale czegóż się spodziewać
              wyobraź sobie, jeśli możesz oczywiście, że taka kobieta nie chce nikogo zabić,
              nie zabija wolnej, niezależnej istoty. Nie ma czego porównywać. Po prostu nie
              chce zarodka w swoim własnym ciele,które do niej należy i którym ma pełne prawo
              dysponować.
              To nie moja wina, że natura tak to urządziła i uczyniła tutaj kobietę panią
              sytuacji, co wielu się nie podoba. Tego nie zmienicie obrońcy zycia.
              Kobiety usuwały ciąże od wieków, kiedy jeszcze nawet nikt nie słyszał o
              medycynie. I żeby była jasność, nie staję po żadnej ze stron, nie zostałam
              zgwałcona więc się nie wypowiadam, nie wiem jaka byłaby moja decyzja. Ale
              wolałabym, żeby starsi panowie, którzy jeszcze mniejsze mają pojęcie o tyvh
              rzeczch i nie grzeszą empatią, się nie wypowiadali.
              • xtrin Re: Maja racje! 19.09.06, 20:39
                > To nie moja wina, że natura tak to urządziła i uczyniła tutaj kobietę panią
                > sytuacji, co wielu się nie podoba.

                "Gdyby mężczyźni rodzili to aborcja byłaby świętym sakramentem".
          • mandaryna65 Re: Maja racje! 19.09.06, 20:22
            morska_trawa napisała:

            > kretyństwo
            > niestety natura tak to już urządziła, że brzuch należy do kobiety, i słusznie
            > czy nie i tak zrobi to co chce i nic na to nie poradzicie...
            > zarodek jest całkowicie uzależniony od brzucha kobiety i ona może z nim zrobić
            > co chce, a jesli się to komuś nie podoba, to niech go sobie weżmie do własnego
            > brzucha

            faktycznie kretyństwo. Niemowlak też jest całkowicie uzależniony od rodziców...
            czy mogą go zabić?
            Czy kiedy będziesz stara i całkowicie uzależniona od opiekunów, czy będzie
            można wyrzucić cię na śmietnik?
            • xtrin Re: Maja racje! 19.09.06, 20:43
              > faktycznie kretyństwo. Niemowlak też jest całkowicie uzależniony
              > od rodziców... czy mogą go zabić?

              Nie jest. Z równym powodzeniem mogą się nim zająć inni ludzie.
              Płodu do innego brzucha (póki co) nie przeniesiesz. Jeżeli medycyna na tyle się
              rozwinie, by można było zaroki przenieść do innego brzucha, to ciekawa jestem
              ile "obrończyń życia" z chęcią się podejmie urodzenia. Ale jak powstanie
              sztuczna macica to problem aborcji po prostu zniknie.
              • amikeo Re: Maja racje! 19.09.06, 22:55
                I taki, mój "ulubiony", poseł Wierzejski Wojciech, krzyczy teraz, ze brak kary
                smierci dla mordercy to wymysł zlewczałej Europy i jakie to "światłe" umysły
                popierają ta "cenną" ideę LPR. To pozbawienie życia zarodka jest wbrew
                5.przykazaniu a zgładzenia mordercy nie jest? To są życia równe i równiejsze?
                Ja wiem, że okrutny morderca nie powienien chodzic po tym swiecie (ani tym
                bardziej za społeczne pieniadze wczasować się w wiezieniu), ale komu wolno o
                tym decydowac skoro kazde zycie pochodzi od Boga? to w konstytucji bedzie zapis
                o ochronie życia poczetego (albo i nie będzie, bo zaraz sie koalicja rozpadnie)
                oraz o zgładzaniu zycia "gorszego"?
                • Gość: karmin Sq...le IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 23:41
                  Niech sie sami daja gwalcic.
                • vivian.darkbloom sluszna uwaga! 21.09.06, 11:11
                  ilu to jest tkaich co w temacie aborcja powołują się na "świętość życia
                  ludzkiego", przekonują, że "życie jest najwyższą wartoscią" etc. etc. a gdy
                  przychodzi do kary śmierci to ise nagle okazuje, zę są jej zagrzałymi
                  zwolennikami - trochę konsekwencji by się przydało...
                  • mg2005 Re: sluszna uwaga! 21.09.06, 12:41
                    vivian.darkbloom napisała:

                    >
                    > przekonują, że "życie jest najwyższą wartoscią"

                    To raczej twierdzenie ideologii humanistycznej...))
                    Dla katolika ważniejsze jest zbawienie.


                    > a gdy
                    > przychodzi do kary śmierci

                    Dlatego humaniści są jej przeciwni.

          • snatcher Re: Maja racje! 20.09.06, 22:46
            morska_trawa napisała:

            > kretyństwo
            > niestety natura tak to już urządziła, że brzuch należy do kobiety, i słusznie
            > czy nie i tak zrobi to co chce i nic na to nie poradzicie...
            > zarodek jest całkowicie uzależniony od brzucha kobiety i ona może z nim zrobić
            > co chce, a jesli się to komuś nie podoba, to niech go sobie weżmie do własnego
            > brzucha


            Zyjemy w panstwie prawa,twoje widzimisie nie ma nic tutaj do rzeczy.
      • Gość: ant to sie nie onanizuuj, hektobójco !!!! IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.06, 19:01
        hłehłehłe...
      • Gość: nina Re: Maja racje! IP: *.chello.pl 20.09.06, 21:46
        a dlaczego ma za to płacić mamusia ????? Tez jej wyrządzono krzywdę
        • pyorunochron Re: Maja racje! 22.09.06, 18:36
          Gość portalu: nina napisał(a):

          > a dlaczego ma za to płacić mamusia ????? Tez jej wyrządzono krzywdę

          Niech mamusia dostanie odszkodowanie od sprawcy. Ale w zadnym wypadku nie moze
          byc odszkodowaniem smierc drugiego czlowieka - zyli plodu.
          • Gość: nina Re: Maja racje! IP: *.chello.pl 22.09.06, 20:04
            hahaha odszkodowanie za 9 miesięcy... dobre sobie. Bedąc w takiej sytuacji
            wyskrobalabym sie własnymi paznokciami brrrrrrrrrrrr
            A płód nie jest człowiekiem.
            • Gość: Hmmm Re: Maja racje! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 20:18
              Ty tez bylas plodem i popatrz umiesz dzis nawet pisac tymi pazurami...
              • Gość: nina Re: Maja racje! IP: *.chello.pl 22.09.06, 20:32
                ale ja byłam c h c i a n y m i o c z e k i w a n y m płodem
                • Gość: Hmm Re: Maja racje! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 21:11
                  Nieprawda. Ty nigdy NIE BYLAS chcianym i oczekiwanym plodem. Zapytaj sie mamy i
                  taty. Ty bylas chcianym i oczekiwanym DZIECKIEM, nigdy nie nazwali cie plodem.
                  Wyobrazasz sobie aby przed twoim urodzeniem, wybierali na przyklad imie dla
                  swojego plodu? Nie , oni usiedli i wybierali imie dla swojego dziecka. Moge sie
                  zalozyc. I tutaj pojawia sie pytanie : czy prawo do zycia moga miec wylacznie te
                  chciane i oczekiwane dzieci??? Zareczam ci, ze nawet te chciane i oczekiwane
                  "plody" wzbudzaly nieraz w ich rodzicach lek , czy obawy o to czy sobie poradza,
                  jak to bedzie itp, itd. Niewazne jest dla innych czy bylas oczeekiwana czy nie .
                  Wazne, ze jestes i wierz mi dla mnie mialabys taka sama wartosc, a moze i
                  wieksza gdyby twoi rodzice cie nie chcieli na poczatku.
                  • Gość: nina Re: Maja racje! IP: *.chello.pl 22.09.06, 21:40
                    Kobieta powinna mieć prawo wyboru, czy chce urodzić, w końcy ona ponosi
                    wszystkie konsekwencje. Nie jestem zwolennikiem aborcji jako metody
                    antykoncepcyjnej, ale nie zawsze wszystko jest czarne albo białe, jest mnóstwo
                    odcieni szarości pomiędzy. Czasem trzeba wybrac mniejsze zło. Nie rozumiem
                    tylko dlaczego ja jako potencjalna matka mam być tym mniejszym złem ????
                    • pyorunochron Re: Maja racje! 24.09.06, 14:14
                      Gość portalu: nina napisał(a):

                      > Kobieta powinna mieć prawo wyboru, czy chce urodzić, w końcy ona ponosi
                      ...

                      Nikt nie ma prawa wyboru, czy chce zabic czy nie.
                      • Gość: ant Re: Maja racje! IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 19:05
                        idąc dalej, czyli zgębiając waszą postawę, można dowieść, że mężczyzna który nie zapłodnił żadnej kobiety TO MORDERCA !!! bo mógł ale tego nie zrobił, zatem zabił NIENARODZONE życie, hłehłehłe.
                        wszyscy bezpłodni do gazu!!!!!!!!!!!!!!!
                        :)
                      • Gość: nina Re: Maja racje! IP: *.chello.pl 25.09.06, 20:53
                        w przypadku embriona jest to usunięcie ciąży, nie zabicie :)
              • Gość: ant Re: Maja racje! IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 19:02
                ale już jest człowiekiem, i dlatego pazurami pisze.
                • Gość: nina Re: Maja racje! IP: *.chello.pl 25.09.06, 20:54
                  paluszkami :P
          • Gość: ant Re: Maja racje! IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 19:01
            sie quwa zdecyduj, człowieka czy płodu !
            :)
    • off-line Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 20.09.06, 21:03
      Jak czytam o takich porąbanych pomysłach, a poźniej widzę wypowiedzi -
      przeważnie facetów - zaciekle broniące prawa do życia płodów, mądrzenie się na
      temat tego co jest mniejszą, a co większą wartościa oraz uzurpowanie sobie prawa
      do podejmowania decyzji za kogoś, to mnie k...wica strzela.
      • snatcher Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 20.09.06, 22:50
        off-line napisała:

        > Jak czytam o takich porąbanych pomysłach, a poźniej widzę wypowiedzi -
        > przeważnie facetów - zaciekle broniące prawa do życia płodów, mądrzenie się na
        > temat tego co jest mniejszą, a co większą wartościa oraz uzurpowanie sobie
        praw
        > a
        > do podejmowania decyzji za kogoś, to mnie k...wica strzela.

        Generalnie PiS jest przeciwko zaostrzaniu ustawy antyaborcyjnej wiec nie wiem
        co antagonista PiS ktory zalozyl ten watek chce osiagnac.

        Prawo do zycia bedzie konsekwentnie przestrzegane a jak ktos jest prymitywem i
        tego nie rozumie to trudno.
      • Gość: Hmmm Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 20:09
        a nie czegos. Ty tez mialas taki poczatek i dziekuj matce, ze dala ci szanse na
        zycie, ze mozesz dzis pisac, oddychac, czuc.... Dlaczego odmawiasz tego prawa
        innym skoro sama z niego korzystasz????Wyznajesz kulture smierci?
        • Gość: Hmmmm Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 20:14
          Ps. piszesz ze inni uzurpuja sobie prawo do decyzji na twoj tmat. Nic bardziej
          blednego i klamliwego. To wlasnie ty uzurpujesz sobie takie prawo, bo dokonujac
          aborcji decydujesz o zyciu-smierci innego niz ty czlowieka. Nie zabijasz
          przeciez siebie, tylko kogos innego .A ludzie tu na forum moga jedynie probowac
          trafiac do twego sumienia, abys nie zabijala innych. Nic nie moga ci zakazac.
          • Gość: nina Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.chello.pl 22.09.06, 20:43
            dlaczego życie i zdrowie kobiety ma być niżej cenione niż życie zapłodnionej
            komórki, zarodka, płodu ? Dlaczego to kobieta ma ponosić konsekwencje w
            przypadku konfliktu interesów ?
            • Gość: Hmm Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 21:02
              Droga nino, niewatpliwie jest to trudny temat, ale dlaczego tak nisko stawiasz
              innych , ktorzy urodza sie troche pozniej niz ty? No wlasnie czy sie urodza?
              Jesli kazdy bedzie mial tak razaco niski stosunek do innych ludzi, slabszych,(
              bo niewatpliwie im czlowiek mniejszy tym slabszy) to malo kto z nas dzisiaj
              bylby na swiecie. Ta kobieta to matka, a czlowiek, ktory sie z niej rodzi to JEJ
              dziecko. Moze dlatego....
              • amikeo Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS 22.09.06, 21:04
                Zeszliście z tematu. JEJ dziecko.. z gwałtu. Z aktu przemocy, okrucieństwa,
                poniżenia, bólu i psychicznego zeszmacenia.
                • Gość: Hmmm Czy zabijac dzieci , bo sa dziewczynkami????? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 21:21
                  Osobiscie nie jestem za zabiciem niewinnego czlowieka niezaleznie od
                  okolicznosci jego poczecia.Zreszta takie przypadki to margines posrod setek
                  tysiecy aborcji dokonywanych KAZDEGO dnia i nocy. Ich powody sa czesto tak
                  bezsensowne jak chocby plec zenska , a nie meska majacego sie narodzic dziecka.
                  Jest to zjawisko masowe np. w Indiach, Chinach, krajach arabskich itp. Czy
                  wiecie ze kobiety rodzace corki sa tam gorszego gatunku dla ich rodzin??? Czy
                  wiecie, ze jest to powod do rozwodu, albo spalenia jej zywcem, bo rodzi
                  dziewczynki a nie chlopcow???? Pewnie znowu nie znajde sie w waskich,
                  wyrafinowanych,usprawiedliwiajacych zabojstwa niewinnych dzieci ramach.... No
                  wiec moze nie zajmujmy sie tak mocno czyms marginalnym, nie szukajmy powodow na
                  zabijanie... sprobujmy znalezc powody na utrzymanie przy zyciu czlowieka, ktory
                  w zaden sposob nie jest ODPOWIEDZIALNY za gwalt na swojej matce...
                  • amikeo Re: Czy zabijac dzieci , bo sa dziewczynkami????? 22.09.06, 21:30
                    To nie jest na temat. Chiny, Indie to inna kultura, religia, obyczaje i inna
                    polityka. Nie znam statystyk ile aborcji jest dokonywanych w Polsce i ile z
                    nich dotyczy ciąży z gwałtu. Na pewno nie ma tego wiele, ale są! Chodzi o samą
                    istote gwałtu (o czym pisałam wyżej) i poczęcia przy tym. I tu wkracza władza,
                    która chce zmusić kobiety do przyjecia tego dziecka z miłością i troskliwością
                    po 9 miesiącach od samego aktu gwałtu. Taki jest temat tego wątku.
                    • amikeo Re: Czy zabijac dzieci , bo sa dziewczynkami????? 22.09.06, 21:34
                      Sorki, nie doczytałam ostaniego zdania. Nie jest odpowiedzialny w żaden sposób,
                      prawda. Ale będzie wieczna "pamiątką" tegoż gwałtu. Na całe życie matki, bedzie
                      podobne do zwyrodnialca, gwałciciela i oprawcy. Bo nie sztuka urodzić, dziecko
                      jest "na zawsze", trzeba je wychować, opiekować się nim i kochać. Do tego mają
                      być zmuszane kobiety po takich przeżyciach?!
                      • Gość: Hmmm Re: Czy zabijac dzieci , bo sa dziewczynkami????? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 21:41
                        amikeo dziecko mozna oddac do adopcji...
                        • smoczyca.spod.wawelu Pitolicie Hipolicie... 25.09.06, 08:15
                          Jedną traumę - gwałt, pogłębiamy poprzez kolejną - czyli oddanie dziecka do
                          adopcji :/ To tylko pogłębia świadomość, ze kobieta jest "workiem na spermę" :/
                          Maszynka do rodzenia na zawołanie...
                          I jak to prosto wam przychodzi - kochane "moherki" - nie chcesz dziecka, to je
                          uródź i oddaj...
                          A fizjologia? A to, że przez 9 miesiecy jej organizm sie przygotowuje do opieki
                          nad tym dzieckiem? Instynkt macierzyński na tym poziomie najniższym, czysto
                          biologicznym... Świadomość, że zostanie matką... To nic nie znaczy, nic...
                          To jest potraktowanie kobiety w sposób najbardziej prymitywny, jak suke czy
                          kocice, której utopiono dopiero co narodzone dzieci...
                    • Gość: Hmmm Re: Czy zabijac dzieci , bo sa dziewczynkami????? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 21:40
                      Tematem jest aborcja, a wiec jak najbardziej jest to na temat o czym pisze.
                      Boisz sie dyskutowac szerzej? Boisz sie, ze bedzie wowczas problem z
                      usprawiedliwieniem zabijania? Napisalem wyraznie:jestem przeciwny zabijaniu
                      niewinnego dziecka niezaleznie od okolicznosci jego poczecia. Zreszta skad
                      wiadomo, ze sama kobieta w przyszlosci faktu aborcji nie zapamieta jeszcze
                      bardziej niz faktu gwaltu? Wspolczuje takim kobietom i jestem za udzieleniem im
                      jak najszerszej pomocy, wlacznie z psychologiczna.Nikt napewno nie zmusi jej
                      sila do urodzenia, po prostu nie ma takiej mocy. Ale nalezaloby sie zastanowic
                      czy jest to rozwiazanie najlepsze z mozliwych nawet dla samej kobiety, bo tak
                      wlasnie sugerujesz z gory..
                      • Gość: nina Re: Czy zabijac dzieci , bo sa dziewczynkami????? IP: *.chello.pl 22.09.06, 21:44
                        Najlepszym rozwiązaniem jest pozostawienie tego kobietom...
                      • amikeo Re: Czy zabijac dzieci , bo sa dziewczynkami????? 22.09.06, 21:50
                        No właśnie : "Nikt na pewno nie zmusi jej siłą do urodzenia, po prostu nie ma
                        na to mocy". I w tym sęk, żeby nie zmuszał do tego rząd (PiS). Jak ktoś w tym
                        atku napisał, nie jest tak, że biegnie się szybciutko do lekarza, rokłada nogi
                        i po krzyku (oczywiście mówię o legalnej aborcji). Jest zastanawianie, rozmowy,
                        przeciwskazania, powikłania. I dopiero decyzja, którą podejmuje świadoma szans
                        i zagrożen kobieta. I tego nie należy, nam kobietom, odbierać. Prawa do decyzji.
                        PS Nie jestem zwolenniczka aborcji o tak o,bo płeć nie ta, bo wpadka, bo nie
                        ten moment. Błahe powody. Jestem zwolenniczką takiego prawa, które gwarantuje w
                        tych najistotniejszych przypadkach pełną pomoc medyczno-psychologiczną
                        kobiecie. A co najważniejsze pozostawia decyzję jej samej.
                        A adopcja... hmm wiemy jak z ta adopcją w Polsc jest. Jakie mamy prawo
                        adopcyjne, chore i pełne przeszkód. Kolejny temat rzeka.
              • Gość: nina Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.chello.pl 22.09.06, 21:32
                Ta kobieta to matka, a czlowiek, ktory sie z niej rodzi to JE
                > J
                > dziecko. Moze dlatego....

                Więc powinna mieć prawo wyboru bycia matką
                • Gość: Hmmm Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.06, 21:43
                  A jakie prawo wyboru ma dziecko?
                  • Gość: nina Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.chello.pl 22.09.06, 21:48
                    Embrion nie jest dzieckiem, więc pytanie o prawo wyboru embriona jest
                    nietrafione
                    W przypadku gwałtu to obce ciało
                    • Gość: Hmmm Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.09.06, 00:04
                      Droga nino-byly embrionie, a obecnie czlowieku, od kiedy nim sie stalas??? Kanal
                      rodny twojej matki byl tym miejscem przeobrazenia ciebie z nie-czlowieka w
                      czlowieka???? Cialo dziecka to nie cialo matki, a wiec w pewnym sensie jest to
                      cialo obce, bo nie buduje naszego organizmu. Myslisz ze ty nie bylas tym obcym
                      cialem??? Bylas, bylas, nawet jesli powstalas w przytulnej sypialni ...
                      • xtrin Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS 23.09.06, 07:41
                        Hmmm, to ma być "argument"? Co ma wnieść do dyskusji takie stwierdzenie "Ty też
                        byłaś embrionem!"?
                        • snatcher Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS 23.09.06, 13:24
                          xtrin napisała:

                          > Hmmm, to ma być "argument"? Co ma wnieść do dyskusji takie stwierdzenie "Ty
                          też
                          > byłaś embrionem!"?

                          Tak to jest argument.
                          • Gość: *** Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.escom.net.pl 23.09.06, 15:45
                            Jaki argument?

                            Gdy byłeś/byłaś zygotą, nie byłeś/byłaś świadomy/a tego, że możesz być usunięty/a, więc dywagowanie nad ewentualną stratą - z Twojego punktu widzenia - jest pozbawione jakiegokolwiek logicznego sensu i trąci demagogią.

                            Twoja "stopka" tłumaczy jednak wszystko: ideologia zamiast nauki.

                            ps. Hipokryci, bratający się z Lepperem, później na niego naskakujący, a teraz bratający się z postkomunistami z PSL-u. Zwykłe hipokrytyczne świnie, do których i Ty chyba należysz z racji na polityczne sympatie. Więc przestań pochwalając tak nieetyczne działania pisać o etyce i moralności. Bo stajesz się poprzez ten cynizm śmieszny.

                            • snatcher Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS 23.09.06, 16:06
                              Gość portalu: *** napisał(a):

                              > Jaki argument?
                              >
                              > Gdy byłeś/byłaś zygotą, nie byłeś/byłaś świadomy/a tego, że możesz być
                              usunięty
                              > /a, więc dywagowanie nad ewentualną stratą - z Twojego punktu widzenia - jest
                              p
                              > ozbawione jakiegokolwiek logicznego sensu i trąci demagogią.

                              To jest czyjas szansa na zycie tak trudno to zrozumiec?

                              >
                              > Twoja "stopka" tłumaczy jednak wszystko: ideologia zamiast nauki.

                              nauka,nauka a etyka,etyka
                              >
                              > ps. Hipokryci, bratający się z Lepperem, później na niego naskakujący, a
                              teraz
                              > bratający się z postkomunistami z PSL-u. Zwykłe hipokrytyczne świnie, do
                              któryc
                              > h i Ty chyba należysz z racji na polityczne sympatie. Więc przestań
                              pochwalając
                              > tak nieetyczne działania pisać o etyce i moralności. Bo stajesz się poprzez
                              te
                              > n cynizm śmieszny.
                              >

                              Dziekuje.
                              • Gość: *** Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.escom.net.pl 23.09.06, 16:19
                                >To jest czyjas szansa na zycie tak trudno to zrozumiec?

                                Czyjaś szansa na życie spływa też po kafelkach w łazience po masturbacji. I dlaczego nie postulujesz o zakaz masturbacji, wszak niszczona jest możliwość powstania życia?

                                Demagogia mistrzu i nic więcej. W dodatku alogiczna.

                                PS. Za moją opinię o PiS-ie dziękować nie musisz. Wszyscy widzą tę hipokryzję, którą maskujecie białym PR-em. Kiedyś myślałem że bezczelności Millera i SLD nie pobije nikt. Ale wtedy nie wiedziałem, że postkomuniści mieli takich wytrawnych uczniów jak Wy, którzy przerosną SLD-owskich mistrzów o głowę.
                                • snatcher Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS 23.09.06, 16:33
                                  Gość portalu: *** napisał(a):

                                  > Czyjaś szansa na życie spływa też po kafelkach w łazience po masturbacji. I
                                  dla
                                  > czego nie postulujesz o zakaz masturbacji, wszak niszczona jest możliwość
                                  powst
                                  > ania życia?
                                  >
                                  > Demagogia mistrzu i nic więcej. W dodatku alogiczna.

                                  Biedny jestes czlowieku i szkoda ze zostales tak wychowany jesli nie widzisz
                                  roznicy miedzy poczeciem a masturbacja.

                                  >
                                  > PS. Za moją opinię o PiS-ie dziękować nie musisz. Wszyscy widzą tę
                                  hipokryzję,
                                  > którą maskujecie białym PR-em. Kiedyś myślałem że bezczelności Millera i SLD
                                  ni
                                  > e pobije nikt. Ale wtedy nie wiedziałem, że postkomuniści mieli takich
                                  wytrawny
                                  > ch uczniów jak Wy, którzy przerosną SLD-owskich mistrzów o głowę.

                                  ..i ukradli ksiezyc.
                                  • Gość: *** Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.escom.net.pl 23.09.06, 19:05
                                    >Biedny jestes czlowieku i szkoda ze zostales tak wychowany jesli nie widzisz
                                    >roznicy miedzy poczeciem a masturbacja.

                                    Ja właśnie "człowieku" widzę tę różnicę, doskonale. Tak samo jak widzę różnicę pomiędzy zygotą i embrionem a płodem i człowiekiem. A dla Ciebie te wszystkie pojęcia to jedność, bo zamiast wiedzą naszpikowałeś się religijną doktryną. I kto tu jest tak naprawdę biedny?
                                    • snatcher Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS 23.09.06, 20:10
                                      Gość portalu: *** napisał(a):

                                      > >Biedny jestes czlowieku i szkoda ze zostales tak wychowany jesli nie widzi
                                      > sz
                                      > >roznicy miedzy poczeciem a masturbacja.
                                      >
                                      > Ja właśnie "człowieku" widzę tę różnicę, doskonale. Tak samo jak widzę
                                      różnicę
                                      > pomiędzy zygotą i embrionem a płodem i człowiekiem. A dla Ciebie te wszystkie
                                      p
                                      > ojęcia to jedność, bo zamiast wiedzą naszpikowałeś się religijną doktryną. I
                                      kt
                                      > o tu jest tak naprawdę biedny?


                                      Nie tlumacz swojego prymitywizmu moja religia.
                                      • Gość: *** Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.escom.net.pl 23.09.06, 20:18
                                        >Nie tlumacz swojego prymitywizmu moja religia.

                                        Swojego nie tłumaczę, absolutnie, bo i jakbym mógł, skoro nie wierzę w te gusła. Próbuję Twój, nie dostrzegłeś, naprawdę??? :)
                      • Gość: nina Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.chello.pl 23.09.06, 18:21
                        No i co z tego ?
              • spragnienie Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS 24.09.06, 21:45
                A to, ze zgwalicl ja jakis psychol nie ma najmniejszego znaczenia?!?!? Ona nie
                chciala go, nie pieprzyla sie w krzakach dla wlasnej satysfakcji, tylko jakis
                konowal podrapal ja, zbeszczescil, obnizyl poczucie wartosci, do konca zycia
                zostawil w niej poczucie winy, bezislosci, strach. Coz, powinna mu urodzic
                dzieciatko;-), czyz nie tak?!?!!?
              • Gość: nina Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.chello.pl 25.09.06, 20:57
                No i co z tego ? Matką jest kobieta, ktora chce nią być. Przy ciązy z gwałtu
                tego nie ma
                • Gość: ferment Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.chello.pl 25.09.06, 21:01
                  > Gość portalu: nina napisał(a):

                  >Matką jest kobieta, ktora chce nią być.<

                  To bardzo zajmujące. I takie proste. Nie chce nie jest w ciąży. nie chce nie
                  jest matką. I nie ma problemu. Prościzna. ZŻe też wcześniej na to nie wpadli

                  >Przy ciązy z gwałtu
                  > tego nie ma<

                  Nie ma czego?
                  • Gość: nina Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.chello.pl 26.09.06, 17:37
                    > Gość portalu: nina napisał(a):
                    >
                    > >Matką jest kobieta, ktora chce nią być.<
                    >
                    > To bardzo zajmujące. I takie proste. Nie chce nie jest w ciąży. nie chce nie
                    > jest matką. I nie ma problemu. Prościzna. ZŻe też wcześniej na to nie wpadli

                    Oczywiście, że proste i jasne.


                    > >Przy ciązy z gwałtu
                    > > tego nie ma<
                    >
                    > Nie ma czego?

                    Udajesz głupka ?

                    • Gość: ferment Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.chello.pl 26.09.06, 17:41
                      >> Udajesz głupka ? <

                      Nie, dyskutuję. Nie poznać?
                      • Gość: nina Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.chello.pl 26.09.06, 21:07
                        hahaha
        • snatcher Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS 23.09.06, 13:24
          Gość portalu: Hmmm napisał(a):

          > a nie czegos. Ty tez mialas taki poczatek i dziekuj matce, ze dala ci szanse
          n
          > a
          > zycie, ze mozesz dzis pisac, oddychac, czuc.... Dlaczego odmawiasz tego prawa
          > innym skoro sama z niego korzystasz????Wyznajesz kulture smierci?

          Gratuluje przytomnosci umyslu i pozdrawiam!
          • Gość: nina Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.chello.pl 23.09.06, 18:24
            wyznaję prawo kobiety do decydowania o sobie
            • snatcher Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS 23.09.06, 20:11
              Gość portalu: nina napisał(a):

              > wyznaję prawo kobiety do decydowania o sobie

              A co tu ma twoje widzimisie? jakie sobie!
              • Gość: nina Re: Prawo do zycia dla czlowieka , dla KOGOS IP: *.chello.pl 23.09.06, 20:26
                Bardzo dużo
          • benek231 Gratulujesz Hmmm-owi wyglaszania bzdur 24.09.06, 17:53
            a nie czegos. Ty tez mialas taki poczatek i dziekuj matce, ze dala ci szanse
            n azycie, ze mozesz dzis pisac, oddychac, czuc.... Dlaczego odmawiasz tego prawa
            innym skoro sama z niego korzystasz????Wyznajesz kulture smierci?

            Gratuluje przytomnosci umyslu i pozdrawiam!


            Czy poprzez powyzsze powiedziec chcecie, ze byloby am bardzo przykro, oraz czulibyscie sie bardzo
            niedowartosciowani gdyby wasze matki zdecydowaly inaczej?

            Jestem przekonany ze najzupelniej nieswiadomie podpisujecie sie pod boskim planem zaistnienia X,
            ktory, w przypadku usuniecia, nadal tkwi w boskim planie jako niezaistnialy X.

            Co za piramidalna bzdura (dla mnie oczywiscie, bo wy wierzycie przeciez w swietego Mikolaja)


    • xxx131 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 23.09.06, 16:22

      A dziecko nie powinno miec wyboru? Czemu dziecko ma byc karane za to ze zostal splodzony w wyniku gwaltu.
      • snatcher Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 23.09.06, 16:34
        xxx131 napisał:

        >
        > A dziecko nie powinno miec wyboru? Czemu dziecko ma byc karane za to ze
        zostal
        > splodzony w wyniku gwaltu.

        PiS mowil ze nie jest za zaostrzaniem ustawy aborcyjnej.To byl pomysl LPR - a
        jak wiadomo Roman Giertych wiele rzeczy mowi.
        • stworzenje Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 23.09.06, 18:24
          a kobieta to przepraszam maszynka do rodzenia ktora gwalcic moze kto chce bo i
          tak ma urodzic?? Ludzie nie przesadzajcie, zeby kobieta musiala rodzic z gwaltu
    • benek231 Niektorzy z nich juz gwalca - Narod w Potrzebie 23.09.06, 20:32


      Pomijajac ten drobiazg ze aktualna ustawa antyaborcyjna jest bandyckim prawem, wylaczniedo jobiety
      nalezy decyzja o utrzymaniu badz pozbyciu sie niepozadanej ciazy - to jest jej naturalne prawo.

      Coraz czesciej odnosze wrazenie jakbym, patrzac na Polske, ogladal wirujace a karykaturalne twarze z
      pierwszej rosyjskiej ekranizacji powiesci "Bracia Karamazow". Mroczno i straszno tu.


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=48960070&t=1159035794780

      Komentarze mile widziane takze w watku na Aquanet.
      • Gość: ferment Re: Niektorzy z nich juz gwalca - Narod w Potrzeb IP: *.chello.pl 23.09.06, 20:53
        benek231 napisał:

        > Pomijajac ten drobiazg ze aktualna ustawa antyaborcyjna jest bandyckim prawem,
        > wylaczniedo jobiety
        > nalezy decyzja o utrzymaniu badz pozbyciu sie niepozadanej ciazy - to jest jej
        > naturalne prawo.
        >
        >
        Pomijając ocenę obecnej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i
        warunkach dopuszczalności przerywania ciąży ...

        Decyzja może należeć do kobiety. "Wykonanie tej decyzji" trzeba pozostawić
        naturze. Od niej w pierwszym rzęzdie zależy, czy poczęte dziecko urodzi się. I
        niech tak zostanie

        Jeżeli mamy naturę wspomagać i w nią ingerować, to pomóżmy kobiecie zdrowo
        przejść perzez okres ciąży i urodzić zdrowe dziecko.
        • Gość: *** Re: Niektorzy z nich juz gwalca - Narod w Potrzeb IP: *.escom.net.pl 23.09.06, 21:29
          Ferment, zlituj się - tak po prostu.

          Odmów modlitwę, przygotuj się do jutrzejszej mszy, zrób wieczorny rachunek sumi enia, zmasturbuj się skrycie pod kołdrą i nie smędź już w tym paranoiczno-katolickim tonie.

          Z góry Ci łaskawco dziękuję.
          • Gość: ferment Re: Niektorzy z nich juz gwalca - Narod w Potrzeb IP: *.chello.pl 23.09.06, 21:36
            Jestem bezlitosny.
            Pozostałe sugestie przyjmuję.
            Miłej niedzieli
            • benek231 Wychowuj sobie swoje kobiety F. Od moich wara 23.09.06, 22:14
              Ferment napisał:
              benek231 napisał:

              > Pomijajac ten drobiazg ze aktualna ustawa antyaborcyjna jest bandyckim prawem,
              > wylaczniedo jobiety
              > nalezy decyzja o utrzymaniu badz pozbyciu sie niepozadanej ciazy - to jest jej
              > naturalne prawo.
              >
              >
              Pomijając ocenę obecnej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i
              warunkach dopuszczalności przerywania ciąży ...

              Decyzja może należeć do kobiety. "Wykonanie tej decyzji" trzeba pozostawić
              naturze. Od niej w pierwszym rzęzdie zależy, czy poczęte dziecko urodzi się. I
              niech tak zostanie

              Jeżeli mamy naturę wspomagać i w nią ingerować, to pomóżmy kobiecie zdrowo
              przejść perzez okres ciąży i urodzić zdrowe dziecko.

              A gdy twoja mama lub coreczka zlapia zapalenie pluc to zdaj sie na nature. Powodzenia.
              • Gość: ferment Re: Wychowuj sobie swoje kobiety F. Od moich wara IP: *.chello.pl 24.09.06, 11:28
                >>
                > A gdy twoja mama lub coreczka zlapia zapalenie pluc to zdaj sie na nature. Powo
                > dzenia.<

                Utożsamiasz ciążę z zapaleniem płuc? Ja nie.
                • benek231 Zakazuj swoim kobietom Ferment. Od moich wara 24.09.06, 13:37
                  Gość portalu: ferment napisał(a):

                  > >>
                  > > A gdy twoja mama lub coreczka zlapia zapalenie pluc to zdaj sie na nature
                  > . Powodzenia.<
                  >
                  >
                  Utożsamiasz ciążę z zapaleniem płuc? Ja nie.


                  Nie, mondralo. "Utozsamiam" nature z natura.
                  • Gość: ferment Re: Zakazuj swoim kobietom Ferment. Od moich wara IP: *.chello.pl 24.09.06, 14:17
                    >
                    benek231 napisał:

                    > Nie, mondralo. "Utozsamiam" nature z natura.<

                    Zgadzam się wyłącznie na formę: mądrala.
                    /Do fermenta średnio pasuje z punktu widzenia gramatyki (i ortografii) polskiej./

                    Utożsamiasz naturę z naturą? A po co? To to samo, czyż nie?
                • Gość: ant Re: Wychowuj sobie swoje kobiety F. Od moich wara IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:02
                  dlaczego - to już nie bóg??
        • Gość: ant Re: Niektorzy z nich juz gwalca - Narod w Potrzeb IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 21:01
          pomoca nazywasz metody kolegi stalina??
          faaajnie :)
    • Gość: ml Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.wroclaw.mm.pl 23.09.06, 22:05
      bracia-kaczynscy.blog.onet.pl/ co do PiSu...
    • Gość: kobieta Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 24.09.06, 10:13
      Tu się można wpisać

      www.federa.org.pl/podpisy/
      • benek231 Nie dosc ze okradaja nas na potrzeby kk to jeszcze 24.09.06, 13:47
        okradaja nas z wolnosci i godnosci. Takze na potrzeby kk.
        • Gość: ferment Re: Nie dosc ze okradaja nas na potrzeby kk to je IP: *.chello.pl 24.09.06, 14:21
          > benek231 napisał:

          > okradaja nas z wolnosci i godnosci. Takze na potrzeby kk.<

          Piękne hasło na transparenty.
          Może trochę jasniej i konkretniej?
          • benek231 Re: Nie dosc ze okradaja nas na potrzeby kk to je 24.09.06, 14:50
            Gość portalu: ferment napisał(a):

            > > benek231 napisał:
            >
            > > okradaja nas z wolnosci i godnosci. Takze na potrzeby kk.<
            >
            > Piękne hasło na transparenty.
            > Może trochę jasniej i konkretniej?

            To juz zapomniales zlodzieju, ze z uzyciem panstwa okradasz swych wspolobywateli na potrzeby
            swojej prywatnej religii, ktora winna byc utrzymywana wylacznie z twojej kieszeni. Rok w rok, od lat
            dziesieciu osiagacie roczny udoj w wysokosci ok. 5 miliardow dolarow.

            PS... gdy sie nie ma polskich liter to czasem lepiej jest "napisac fonetycznie" (mondralo zamiast
            madralo, patrz wyzej w watku) - by nie bylo watpliwosci (np. glombie zamiast glabie)
            • Gość: ferment Re: Nie mam prywatnej religii IP: *.chello.pl 24.09.06, 15:07
              > benek231 napisał:


              > To juz zapomniales zlodzieju, <

              A gdzie zasady netykiety, jeżeli nie jesteś po prostu kulturalny, tak po ludzku.


              L>ze z uzyciem panstwa okradasz swych wspolobywatel
              > i <

              Mam inne zdanie, nie chcę wprost napisać, że mylisz się, bo chcę być elegancji i
              w stosumku do Ciebie, boś człowiek, choć omylny. Nikogo nie okradam.
              Wiodę bardzo przyzwoite, moralne życie.

              >na potrzeby
              > swojej prywatnej religii,<

              Myślisz, że jestem Bogiem? Nie jestem.

              >ktora winna byc utrzymywana wylacznie z twojej kiesze
              > ni.<

              Nie mam prywatnej religii; argument niezasadny.

              >Rok w rok, od lat
              > dziesieciu osiagacie roczny udoj<

              Chodzi Ci io udój? Studiujesz rolnictwo, może historię prywatnego kościoła?

              >w wysokosci ok. 5 miliardow dolarow.<

              Takie dokładne dane? Taki dochodowy ten udój?
              MOze warto w to wejść, zostać udziałowcem?
              >
              > PS... gdy sie nie ma polskich liter to czasem lepiej jest "napisac fonetycznie"
              > (mondralo zamiast
              > madralo, patrz wyzej w watku) - by nie bylo watpliwosci (np. glombie zamiast gl
              > abie)<

              Wolę niefonetycznie, tym bardziej, że nie wymawiam, jak Ty, tylko z nosowością
              głoski >ą<.
              Pytam wyżej o iisownię jednego ze słów - udoj-.NIe będę poprawiać, by wykazać,
              że może dochodzić do nieporozumień z powodu innej niż poprawna pisowni. Może
              trzeba zrezygnować z pewnych sformułowań, by robić wrażenia błnej pisowni.
              Literówki z reguły mi nie przeszkadzają, ale niekiedy trzeba się dowiedzieć, o
              czym się rozmawia, by nie było niepotrzebnych nieporozumień.
              • benek231 Bo katolicyzm w panstwie wyznaniowym jest panstwow 24.09.06, 15:38
                panstwowy?

                Oczywiscie przyjalem ze jestes katolem zatem jestes zlodziejem (lubie nazywac rzeczy po imieniu) bo
                poprzez panstwo finansujesz potrzeby swojej religii z pieniedzy pochodzacych zmoich podatkow, choc
                nie masz na to mojej zgody. Religia to prywatna sprawa.


                > benek231 napisał:


                > To juz zapomniales zlodzieju, <

                A gdzie zasady netykiety, jeżeli nie jesteś po prostu kulturalny, tak po ludzku.


                Hmmm, jak by tu kulturalnie nazwac zlodzieja..... (?)

                Reszte daruje sobie bo jedynie potwierdza zalozenie twojego katolstwa.

                • Gość: ferment Re: Bo katolicyzm w panstwie wyznaniowym jest pan IP: *.chello.pl 24.09.06, 15:48
                  > benek231 napisał:

                  > panstwowy?
                  >
                  > Oczywiscie przyjalem ze jestes katolem zatem jestes zlodziejem (lubie nazywac r
                  > zeczy po imieniu) bo
                  > poprzez panstwo finansujesz potrzeby swojej religii z pieniedzy pochodzacych zm
                  > oich podatkow, choc
                  > nie masz na to mojej zgody. Religia to prywatna sprawa.
                  >
                  >
                  > > benek231 napisał:
                  >
                  >
                  > > To juz zapomniales zlodzieju, <
                  >
                  > A gdzie zasady netykiety, jeżeli nie jesteś po prostu kulturalny, tak po ludzku
                  > .
                  >
                  >
                  > Hmmm, jak by tu kulturalnie nazwac zlodzieja..... (?)
                  >
                  >, jak by tu kulturalnie nazwac zlodzieja..... (?)
                  >
                  > Reszte daruje sobie bo jedynie potwierdza zalozenie twojego katolstwa.<

                  Tak bardzo chcesz mnie obrazić? Przykro mi nie uda Ci się to. Ale mogę coś dla
                  Ciebie zrobić.
                  Mogę Ci współczuć>
                  Współxczuję CI tego, że jesteś tak bardzo sfrustrowany.
                  Serio Ci współczuję.

                  Serdecznie posdrawiam.
                  • benek231 Re: Bo katolicyzm w panstwie wyznaniowym jest pan 24.09.06, 16:07
                    panstwowy?


                    >
                    > Oczywiscie przyjalem ze jestes katolem zatem jestes zlodziejem (lubie nazywac r
                    > zeczy po imieniu) bo
                    > poprzez panstwo finansujesz potrzeby swojej religii z pieniedzy pochodzacych zm
                    > oich podatkow, choc
                    > nie masz na to mojej zgody. Religia to prywatna sprawa.
                    >
                    >
                    > > benek231 napisał:
                    >
                    >
                    > > To juz zapomniales zlodzieju, <
                    >
                    > A gdzie zasady netykiety, jeżeli nie jesteś po prostu kulturalny, tak po ludzku
                    > .
                    >
                    >
                    > Hmmm, jak by tu kulturalnie nazwac zlodzieja..... (?)
                    >
                    >, jak by tu kulturalnie nazwac zlodzieja..... (?)
                    >
                    > Reszte daruje sobie bo jedynie potwierdza zalozenie twojego katolstwa.<

                    Tak bardzo chcesz mnie obrazić? Przykro mi nie uda Ci się to. Ale mogę coś dla
                    Ciebie zrobić.
                    Mogę Ci współczuć>
                    Współxczuję CI tego, że jesteś tak bardzo sfrustrowany.
                    Serio Ci współczuję.

                    Serdecznie posdrawiam.

                    Gdybys zamiast 'd' wstawil 't' a, 'w' wymienil na 'f' to "postrafiam" wyszloby jeszcze bardziej nosowo -
                    a wiec niejako... okolicznosciowo :)

                    Jak to dobrze, ze ty nie jestes sfrustrowany. No to pomodl sie jeszcze za mnie abym i ja nie byl. Takze
                    dziekuje za wspolczucie, zlodzieju. Serio dziekuje. A gdybys potrzebowal chusteczke to najlepiej jak
                    zwrocisz sie do swej mamusi.

                    I jeszcze jedno. Kulturalni ludzie nie czepiaja sie na necie pisowni, bo sa i internauci uciekajacy sie do
                    zamierzonego pisania z bledami ortograficznymi (np. 'o' zamiast 'o kreskowane' - by bylo
                    czytelniejsze), przy czym nie wydaje mi sie bym ja sam smarowal ortografy.

                    No no, jak to cie ruszyl ten zlodziej, zlodzieju. A juz myslales, ze nikt nie przypomni ci ze twoj
                    kosciolek zyje z kradzionego - wolalbys o tym nie wiedziec. Zbyt stresujaca informacja....

                    Szkoda, ze do dyskusji nt. prawa kobiety do decydowania o wlasnej ciazy takze nie jestes
                    przygotowany. Masz pecha chlopcze: trafiles na mnie.
                    • Gość: ferment Re: Bo katolicyzm w panstwie wyznaniowym jest pan IP: *.chello.pl 24.09.06, 16:18
                      benek231 napisał:


                      że ferment napisał
                      >Serdecznie posdrawiam.<


                      To moja wpadKa. Ale kompromitacja! Biję się w klawiaturę i po paluchach za
                      nietrafne uderzenie w klawisze. Wybacz Benek i inni czytacze tego słowa.

                      >
                      > Jak to dobrze, ze ty nie jestes sfrustrowany. No to pomodl sie jeszcze za mnie
                      > abym i ja nie byl. <

                      Bywam sfrustrowany, to niemiły stan.
                      Z tą modlitwą to serio? Nawet jeżeli nie, to obiecuję wspomnieć i o Tobie.

                      >Takze
                      > dziekuje za wspolczucie, zlodzieju.<

                      Masz problem z uczciwośćią, szcególnie w kwestii złodziejstwa, tak wracasz do
                      tego terminu, jakaś kompulsja?

                      <Serio dziekuje. A gdybys potrzebowal chuste
                      > czke to najlepiej jak
                      > zwrocisz sie do swej mamusi.>

                      ??? Nie pjąłęm o tej chusteczce, będzie jaśniej?
                      >
                      > I jeszcze jedno. Kulturalni ludzie nie czepiaja sie na necie pisowni, bo sa i i
                      > nternauci uciekajacy sie do
                      > zamierzonego pisania z bledami ortograficznymi (np. 'o' zamiast 'o kreskowane'
                      > - by bylo
                      > czytelniejsze), przy czym nie wydaje mi sie bym ja sam smarowal ortografy.<

                      Widać nie jestem kulturalny, a do tego ukarało mnie i sam strzeliłem byka, o
                      czym wyżej.

                      >
                      > No no, jak to cie ruszyl ten zlodziej, zlodzieju.<

                      Jak mnie ruszył?

                      >A juz myslales, ze nikt nie p
                      > rzypomni >

                      Przypomni? O czym piszesz?

                      >ci ze twoj
                      > kosciolek zyje z kradzionego - wolalbys o tym nie wiedziec. Zbyt stresujaca inf
                      > ormacja....<

                      j.w.
                      Żeczywiście nic na ten temat nie wiem

                      >A o tej modlitwie będę pamiętać.
                      Pozdrawiam
                      • benek231 Re: Bo katolicyzm w panstwie wyznaniowym jest pan 24.09.06, 16:22
                        Bardzo zabawny Muminek z ciebie :))
                        • Gość: ferment Re: Bo katolicyzm w panstwie wyznaniowym jest pan IP: *.chello.pl 24.09.06, 17:00
                          > benek231 napisał:

                          > Bardzo zabawny Muminek z ciebie :))<

                          Dzięki za uśmiech:)
                          To znasz Muminki Jeana Vaniera, bo Ty o takim Muminku, prawda?
              • Gość: ant Re: Nie mam prywatnej religii IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 20:55
                kali też ma swą moralnośc, i co ??
                nic.
    • mandaryna65 PiS chce , by dzieci mogły żyć 24.09.06, 13:56

      a tak w ogóle, to chyba nie jest inicjatywa PIS tylko LPR?
      • benek231 Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza niech 24.09.06, 14:59
        niechciany. Jedynie kobieta ma prawo do decydoania o losie wlasnej ciazy. Tu chodzi o zlapanie krotko za
        pysk calego spoleczenistwa


        > tak w ogóle, to chyba nie jest inicjatywa PIS tylko LPR?

        Najbardziej wyglada mi to na inicjatywe Pasozytow. To oni edukowali Markow-Jurkow.
        • snatcher Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza 24.09.06, 15:53
          benek231 napisał:

          > niechciany. Jedynie kobieta ma prawo do decydoania o losie wlasnej ciazy. Tu
          ch
          > odzi o zlapanie krotko za
          > pysk calego spoleczenistwa
          >

          Wujek daruj sobie bo zyjemy w panstwie o podwalinach chrzescijansko katolickich
          i nic nie wskorasz produkowaniem takich bzdur.Przejdz sie jeszcze po hospicjach
          gdzie ludzie teoretycznie tez nie zyja i zapodaj im po pawolunie i bedzie git.
          • snatcher pavulonie :) 24.09.06, 15:54

          • benek231 Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza 24.09.06, 16:17
            snatcher napisał:

            Wujek daruj sobie bo zyjemy w panstwie o podwalinach chrzescijansko katolickich
            i nic nie wskorasz produkowaniem takich bzdur.

            No wiec po co sie denerwujesz?

            Skoro Tysiacletnia Rzesza padla po latach dziesieciu to i polskie panstwo wyznaniowe nie pozyje dlugo.
            Miedzy innymi dzieki mnie ale glownie dzieki tobie bo zadne panstwo radzone przez religijnych
            czubow (w dodatku socjalizujacych) nie ma szans na dlugie funkcjonowanie.

            Ponadto sprawiles mi przyjemnosc "podwalinami chrzescijansko-katolickimi" bo wielu katoli (blednie)
            utozsamia katolicyzm z chrzscijanstwem. Nawiasem mowiac we Wloszech maja identyczne podwaliny a
            usluga aborcji nie jest prawnie zakazana. No ale oni nie maja az tylu ciemnych glupoli wierzacych w
            idiotyzmy. Oni wiedza ze religia jest dla ludzi a nie na odwrot.
            • snatcher Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza 24.09.06, 16:34
              benek231 napisał:

              > snatcher napisał:
              >
              > Wujek daruj sobie bo zyjemy w panstwie o podwalinach chrzescijansko
              katolickich
              >
              > i nic nie wskorasz produkowaniem takich bzdur.
              >
              > No wiec po co sie denerwujesz?
              >
              > Skoro Tysiacletnia Rzesza padla po latach dziesieciu to i polskie panstwo
              wyzna
              > niowe nie pozyje dlugo.
              > Miedzy innymi dzieki mnie ale glownie dzieki tobie bo zadne panstwo radzone
              prz
              > ez religijnych
              > czubow (w dodatku socjalizujacych) nie ma szans na dlugie funkcjonowanie.
              >
              > Ponadto sprawiles mi przyjemnosc "podwalinami chrzescijansko-katolickimi" bo
              wi
              > elu katoli (blednie)
              > utozsamia katolicyzm z chrzscijanstwem. Nawiasem mowiac we Wloszech maja
              identy
              > czne podwaliny a
              > usluga aborcji nie jest prawnie zakazana. No ale oni nie maja az tylu
              ciemnych
              > glupoli wierzacych w
              > idiotyzmy. Oni wiedza ze religia jest dla ludzi a nie na odwrot.

              Jedna ceche lubie u pseudo-ateistow (czlowiek o rzeczywistych laickich
              pogladach nie uzywa takiego jezyka jak ty) to to poczucie wyzszosci nad nami-
              oszolamami.

              Ja jestem dumny ze ten kraj jest katolicki,mamy kregoslup moralny,nie
              zwariowalismy jeszcze.Wy jestescie i bedziecie w mniejszosci.
              • xtrin Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza 24.09.06, 17:26
                > Ja jestem dumny ze ten kraj jest katolicki,mamy kregoslup moralny,nie
                > zwariowalismy jeszcze.Wy jestescie i bedziecie w mniejszosci.

                Khem... póki co to wy - katolicy - jesteście w mniejszości :p.
              • benek231 Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza 24.09.06, 17:32
                snatcher napisał:

                Jedna ceche lubie u pseudo-ateistow (czlowiek o rzeczywistych laickich
                pogladach nie uzywa takiego jezyka jak ty) to to poczucie wyzszosci nad nami-
                oszolamami.

                Czy mam zaczac kajac sie juz teraz, czy troche poczekasz ? :)
                Ponadto ciekaw jestem czym roznia sie laickie poglady od "rzeczywiscie laickich pogladow" - oswiecisz
                mnie?
                W dodatku interesuje mnie w jaki sposob - skoro jestes po "tamtej stronie" - wiedziec mozesz
                cokolwiek na temat tego co czuje ja, znajdujacy sie po "tej stronie" przeciez?

                A nawiasem mowiac, odpowiedz sobie - czy sam mialbys poczucie wyzszosci nad oszolomami?


                Ja jestem dumny ze ten kraj jest katolicki,mamy kregoslup moralny,nie
                > zwariowalismy jeszcze.Wy jestescie i bedziecie w mniejszosci.

                Pewnie masz z czego byc dumny, bo wiezienia mamy bardziej przepelnione niz za represyjnej komuny
                (tylko Estonia wyprzedza nas zageszczeniem wiezien oraz odsetkiem przestepcow), choc "demokracja z
                Bogiem" miala stanowic panaceum i na przestepczosc. Tymczasem patologii przybywa wraz ze
                wzrostem obecnosci Boga. Wniosek moze byc jeden; Bog napedza przestepczosc.
                Plasujemy sie pod koniec pierwszej setki pod wzgledem skorumpowania (numerem 1 oznaczone jest
                panstwo najmniej skorumpowane) - czy sadzisz ze koscielna szara strefa (najwieksza na swiecie), czyli
                swoiste panstwo w panstwie, moze miec cos wspolnego ze skala polskiego skorumpowania?
                Klamstwo nie spotyka sie w Polsce ze spolecznym potepieniem (bo "wszyscy klamia" tak jak "wszyscy
                kradna"), bo gdyby sie spotykalo to politycy PiS i LPR zostaliby zlinczowani po przyznaniu sie, ze w
                kampanii klamali jak najeci bo inaczej nie wygraliby wyborow.
                O beczkowaniu noworodkow, wyrzucaniu na smietniki, o zmuszaniu kobiet do rodzenia w celach
                komercyjnych, napisalem powyzej (za linkiem), wiec znajdz sobie co trzeba powyzej (w watku).
                I tak mozna by wymieniac bardzo dlugo powody do dumy z twojego "katolickiego kregoslupa
                moralnego".

                No i powiedz teraz sam - jak mamy na was patrzec?

                W dodatku wierzycie w przerozne kretynizmy, swiete duszki, cuda niewidy - lacznie ze zjawami na
                brudnych szybach. Czy to malo? A ty mi mowisz, ze jeszcze(!) nie zwariowaliscie. Choc ja mialem
                nadzieje, ze dobiliscie juz do dna, czyli gorzej juz z wami nie bedzie...

                Co do mniejszosci, natomiast. No coz, my zawsze(!) jestesmy w mniejszosci.
                • zolnierz.bez.zapalek Oczywiście, że nie. Tak jak jajko to nie kura lecz 24.09.06, 18:56
                  jajko.
                  Ci debile gotowi są zniszczyć także nasz język - odbierając mu sens.
                • snatcher Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza 24.09.06, 19:27
                  benek231 napisał:
                  > Pewnie masz z czego byc dumny, bo wiezienia mamy bardziej przepelnione niz za
                  r
                  > epresyjnej komuny
                  > (tylko Estonia wyprzedza nas zageszczeniem wiezien oraz odsetkiem
                  przestepcow),
                  > choc "demokracja z
                  > Bogiem" miala stanowic panaceum i na przestepczosc. Tymczasem patologii
                  przybyw
                  > a wraz ze
                  > wzrostem obecnosci Boga. Wniosek moze byc jeden; Bog napedza przestepczosc.
                  > Plasujemy sie pod koniec pierwszej setki pod wzgledem skorumpowania (numerem
                  1
                  > oznaczone jest
                  > panstwo najmniej skorumpowane) - czy sadzisz ze koscielna szara strefa
                  (najwiek
                  > sza na swiecie), czyli
                  > swoiste panstwo w panstwie, moze miec cos wspolnego ze skala polskiego
                  skorumpo
                  > wania?
                  > Klamstwo nie spotyka sie w Polsce ze spolecznym potepieniem (bo "wszyscy
                  klamia
                  > " tak jak "wszyscy
                  > kradna"), bo gdyby sie spotykalo to politycy PiS i LPR zostaliby zlinczowani
                  po
                  > przyznaniu sie, ze w
                  > kampanii klamali jak najeci bo inaczej nie wygraliby wyborow.
                  > O beczkowaniu noworodkow, wyrzucaniu na smietniki, o zmuszaniu kobiet do
                  rodzen
                  > ia w celach
                  > komercyjnych, napisalem powyzej (za linkiem), wiec znajdz sobie co trzeba
                  powyz
                  > ej (w watku).
                  > I tak mozna by wymieniac bardzo dlugo powody do dumy z twojego "katolickiego
                  kr
                  > egoslupa
                  > moralnego".
                  >
                  > No i powiedz teraz sam - jak mamy na was patrzec?
                  >
                  > W dodatku wierzycie w przerozne kretynizmy, swiete duszki, cuda niewidy -
                  laczn
                  > ie ze zjawami na
                  > brudnych szybach. Czy to malo? A ty mi mowisz, ze jeszcze(!) nie
                  zwariowaliscie
                  > . Choc ja mialem
                  > nadzieje, ze dobiliscie juz do dna, czyli gorzej juz z wami nie bedzie...
                  >
                  > Co do mniejszosci, natomiast. No coz, my zawsze(!) jestesmy w mniejszosci.

                  Ales sie chlopie naprodukowal..ale dziekuje za zainteresowanie.
                  Zaraz pewnie napiszesz ze nie mam kontrargumentow itp ale ta rozmowa do niczego
                  nas nie doprowadzi.Bo ty religii czyjejs nie szanujesz,to jest blad wychowania.
                  • zolnierz.bez.zapalek Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza 24.09.06, 19:38
                    snatcher napisał:
                    Ales sie chlopie naprodukowal..ale dziekuje za zainteresowanie.
                    Zaraz pewnie napiszesz ze nie mam kontrargumentow itp ale ta rozmowa do niczego
                    nas nie doprowadzi.Bo ty religii czyjejs nie szanujesz,to jest blad wychowania.


                    Przepraszam, że się wcinam, ale przekonuje mnie opinia, że katolicy finansują swoją religie z kieszeni
                    współobywateli, czyli w drodze okradania ich.

                    Czy można mieć szacunek dla religii złodziei?
                    • Gość: ferment Re: Embrion to maleńki człowiek IP: *.chello.pl 24.09.06, 19:56
                      > ale przekonuje mnie opinia, że katolicy finansują s
                      > woją religie z kieszeni
                      > współobywateli, czyli w drodze okradania ich.
                      >
                      > Czy można mieć szacunek dla religii złodziei?<

                      Przekonuje Cię taka opinia? To bardzo dziwna, oszczercza opinia.
                      komuś bardzo zależy na powtarzaniu tej opinii, ciekawe dlacxzego?
                      • Gość: *** A plemnik to pół człowieka :) nt IP: *.escom.net.pl 24.09.06, 20:02
                      • Gość: ant Re: Embrion to maleńki człowiek IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 20:50
                        > komuś bardzo zależy na powtarzaniu tej opinii, ciekawe dlacxzego?

                        może dlatego, że jest prawdą ?
                        nie przyszło ci to do wyjałowionej głowy ?
                        • Gość: ferment Re: Embrion to maleńki człowiek IP: *.chello.pl 24.09.06, 21:49
                          >> może dlatego, że jest prawdą ?
                          > nie przyszło ci to do wyjałowionej głowy ?<

                          Powtarzasz nieprawdziwe opinie i jesteś pewnie z siebie zadowolony?
                          Przyjmij jednak do wiadomośći, ze obie Twoje opinie są fałszywe i obraźliwe.

                          Przyszło Ci to do głowy, ze piszesz nieprawdę/ także o mnie?
                          • benek231 Czy mniejszy od Kaczorka? 25.09.06, 02:17
                            Bo jesli tak to bylaby to wielka ciekawostka przyrodnicza. Kaczor to nie czlowiek - to kwak.
                          • Gość: ant Re: Embrion to maleńki człowiek IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 20:28
                            > Przyjmij jednak do wiadomośći, ze obie Twoje opinie są fałszywe i obraźliwe.
                            >
                            > Przyszło Ci to do głowy, ze piszesz nieprawdę/ także o mnie?

                            a skad mam to wiedzieć ?? moja opinia jest moją opinią i niczym innym, jest
                            prawdziawa jak "prawda" którą ty głosisz wszem i wobec,więc spowolnij trochę
                            może ??
                            JA pisze co myślę, a prawdy NIE MA, IGNORANCIE.
                            • Gość: ferment Re: kim jest ignorant IP: *.chello.pl 25.09.06, 21:09
                              >
                              > a skad mam to wiedzieć ?? moja opinia jest moją opinią i niczym innym, jest
                              > prawdziawa jak "prawda" którą ty głosisz wszem i wobec,więc spowolnij trochę
                              > może ??
                              > JA pisze co myślę, a prawdy NIE MA, IGNORANCIE.<

                              Możesz mi wyjanić, jak rozumiesz termin - ignorant?
                              Tak często go używasz
                              Z góry dziękuję:)
                            • mg2005 Prorok jakiś, czy co ?... ))) 26.09.06, 08:42
                              Gość portalu: ant napisał(a):

                              > prawdy NIE MA, IGNORANCIE.


                              W takim razie, co JEST ?...

                              Czy wszyscy naukowcy to ignoranci ?...
                              • mg2005 Re: Prorok jakiś, czy co ?... ))) 26.09.06, 09:07
                                Ant twierdzi też, że nie istnieje 'wolna wola' ...
                                Ciekawe, po co ewolucja stworzyła taka fikcję?...

                                Chociaż faktycznie, materialista musi zaprzeczać istnieniu 'wolnej woli',
                                bo jest ona dowodem obalającym materializm...
                • Gość: ferment Re: Pokłosie IP: *.chello.pl 24.09.06, 19:31
                  >, bo wiezienia mamy bardziej przepelnione niz za r
                  > epresyjnej komuny <

                  To pokłosie rządów ateistycznych. Osadzeniw więzieniach to efekt działań
                  oficjalnej propagandy za czasów rządów koomuny. to da się wyliczyć.
                  • Gość: ant Re: Pokłosie IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 20:51
                    wylicz....
              • Gość: *** Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza IP: *.escom.net.pl 24.09.06, 18:25
                Ja takim nawiedzonym fanatycznym głupcom modlącym się do skrzyżowanych drewienek, widzących cuda na ścianach bloków, maszerującymi pod moimi oknami i rzucającymi sobie płatki kwiatów pod nogi zaciągając kościelnymi pieśniami.... po prostu mówię wprost co o nich myślę. Nawet na ulicy.

                Może Ci się wydaje, że jesteś w większości, ale wraz z postępem nauki wierzących w te brednie jest coraz mniej, więc Twoja grupa siłą rzeczy wraz z postępem techniczno-cywilizacyjnym będzie się kurczyła. A Polska też się ucywilizuje. Będzie musiała, chyba że chcemy być drugą Albanią Europy.

                Już się cywilizuje, co widać po tych "dziamdzianiach" na Forum przez fanatyków takich jak Ty, którzy po prostu czują strach przed "nowym", świeckim.
                • snatcher Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza 24.09.06, 19:29
                  Gość portalu: *** napisał(a):

                  > Ja takim nawiedzonym fanatycznym głupcom modlącym się do skrzyżowanych
                  drewiene
                  > k, widzących cuda na ścianach bloków, maszerującymi pod moimi oknami i
                  rzucając
                  > ymi sobie płatki kwiatów pod nogi zaciągając kościelnymi pieśniami.... po
                  prost
                  > u mówię wprost co o nich myślę. Nawet na ulicy.
                  >
                  > Może Ci się wydaje, że jesteś w większości, ale wraz z postępem nauki
                  wierzącyc
                  > h w te brednie jest coraz mniej, więc Twoja grupa siłą rzeczy wraz z postępem
                  t
                  > echniczno-cywilizacyjnym będzie się kurczyła. A Polska też się ucywilizuje.
                  Będ
                  > zie musiała, chyba że chcemy być drugą Albanią Europy.
                  >
                  > Już się cywilizuje, co widać po tych "dziamdzianiach" na Forum przez
                  fanatyków
                  > takich jak Ty, którzy po prostu czują strach przed "nowym", świeckim.

                  Urzekla mnie twoja historia.

                  ps.wszystkie kraje katolickie to sa ciemnogrody? cywilizacja na tym polega ze
                  dopuszcza sie aborcje? a skad wiesz ze ty jestes dzieckiem planowanym? Twoi
                  rodzice wykazali sie jednak wieksza madroscia od ciebie bo mozesz tutaj
                  nawrzucac katolikom.
                  • Gość: ant Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.06, 20:53
                    > .......... cywilizacja na tym polega ze
                    > dopuszcza sie aborcje?

                    a, co?? na tym że sie jej zabrania???
                • mandaryna65 Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza 24.09.06, 21:04

                  nawet jeśli są powiedzmy jakieś wątpliwości co do tego czy "embrion" to
                  człowiek czy nie , to powinny być rozstrzygane na korzyść ochrony życia od
                  poczęcia.

                  To jest podstawowa zasada ostrożności.

                  Oczywiście problem dzieci poczętych w tak nieludzki sposób (poprzez gwałt)
                  jest bardzo złożony. Z drugiej strony: wyobraźmy sobie to... kobietę spotyka
                  gwałt... to jest jedno traumatyczne przeżycie... i zaraz potem dajmy na to
                  wysyłamy ją na aborcję (po tak "najprościej")... to kolejna trauma. Czy aborcja
                  w cudowny sposób "wymaże" skutki gwałtu? Czy uleczy wszystkie jej uczucia? Czy w
                  jakikolwiek sposób zadośćuczyni jej krzywdzie???

                  to jest problem do dyskusji...
                  • benek231 Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza 25.09.06, 04:21
                    mandaryna65 napisała:

                    nawet jeśli są powiedzmy jakieś wątpliwości co do tego czy "embrion" to
                    człowiek czy nie , to powinny być rozstrzygane na korzyść ochrony życia od
                    poczęcia.

                    Co to znaczy "powinny". Ja na przyklad nie mam zadnych watpliwosci, ze decyzja w odnosnej kwesti
                    lezy wylacznie w gestii kobiety - bez wzgledu na to jak doszlo do niechcianej ciazy. Byloby ladniej
                    gdybys dodala "moim zdaniem" - bo masz prawo miec wlasne zdanie.

                    To jest podstawowa zasada ostrożności.

                    Ona obowiazuj zwlaszcza podczas wchodzenia po drabinie. (ales sobie wyyslila- kto nakladl ci do
                    glowy takich kolosalnych glupot, katechetka?)

                    Oczywiście problem dzieci poczętych w tak nieludzki sposób (poprzez gwałt)
                    jest bardzo złożony. Z drugiej strony: wyobraźmy sobie to... kobietę spotyka
                    gwałt... to jest jedno traumatyczne przeżycie... i zaraz potem dajmy na to
                    wysyłamy ją na aborcję (po tak "najprościej")... to kolejna trauma. Czy aborcja
                    w cudowny sposób "wymaże" skutki gwałtu? Czy uleczy wszystkie jej uczucia? Czy w
                    jakikolwiek sposób zadośćuczyni jej krzywdzie???

                    to jest problem do dyskusji...

                    Otoz to bo wygladasz mi na kolejna psychopatke odwrazliwiona na cudza krzywde i bol przez jej
                    wlasny kosciol. A krzywde i bol odczuwac moze wylacznie kobieta - i wlasnie dlatego decyzje naleza do
                    niej. Przy jej interesie nie istnieja jakiegokolwiek racje plodu.

                    Czlowiek ktory nie jest wyprany z ludzkiej zdolnosc i do empatii nigdy nie wpadnie na pomysl by
                    powiedziec ze empatuje z tzw. zyciem nienarodzonym. Czlowiek ktorego stac na empatie empatuje z
                    kobieta. Inny deklaruje jedynie ze jest zdolny do uczuc - bo tak mu wyprano mozg, gdy tak naprawde
                    jest po prostu psychopata.
                  • wdakra Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza 25.09.06, 04:36
                    mandaryna65 napisała:

                    >
                    > nawet jeśli są powiedzmy jakieś wątpliwości co do tego czy "embrion" to
                    > człowiek czy nie , to powinny być rozstrzygane na korzyść ochrony życia od
                    > poczęcia.
                    >
                    > To jest podstawowa zasada ostrożności.

                    Obrońcy zygot chcą SKAZAĆ kobiety na rodzenie dzieci z gwałtu. To ona jest
                    osądzana, nie zygota. Nie widzę więc powodu, zeby wszelkie wątpliwości miały być
                    rozstrzygane przeciwko niej. Na proponowanej przez Ciebie zasadzie ostrożności
                    należałoby wszystkim mężczyznom zakazać przebywania poza własnym domem w imię
                    ochrony kobiet przed gwałtem.

                    > Oczywiście problem dzieci poczętych w tak nieludzki sposób (poprzez gwałt)
                    > jest bardzo złożony. Z drugiej strony: wyobraźmy sobie to... kobietę spotyka
                    > gwałt... to jest jedno traumatyczne przeżycie... i zaraz potem dajmy na to
                    > wysyłamy ją na aborcję (po tak "najprościej")... to kolejna trauma.

                    Przede wszystkim nie musimy jej nigdzie wysyłać. Wystarczy każdej zgwałconej
                    kobiecie podać środek przeciwdziałający zagnieżdżeniu się ewentualnej zygoty w
                    macicy dzięki czemu nie będzie żadnego dziecka. Ponadto nikt nie postuluje
                    zmuszania jakiejkolwiek kobiety do poddania się aborcji. Nie ma więc mowy o
                    wysyłaniu.

                    Czy aborcja
                    > w cudowny sposób "wymaże" skutki gwałtu? Czy uleczy wszystkie jej uczucia? Czy
                    > w
                    > jakikolwiek sposób zadośćuczyni jej krzywdzie???
                    >

                    Zasadniczym elementem przemocy jest ubezwłasnowolnienie ofiary, pozbawienie jej
                    kontroli nad istotnymi elementami jej życia, wywoływanie poczucia bezradności.
                    Gwałt wiąże się z pozbawieniem kobiety kontroli nad tym, co się dzieje z jej
                    ciałem. Postawowym zadaniem terapii jest w tym wypadku przywrócenie tego
                    poczucia kontroli i siły. Zmuszanie jej do urodzenia dziecka z gwałtu jest tego
                    zaprzeczeniem, jest przedłużeniem aktu przemocy na 9 miesięcy ciąży. Czy to się
                    komuś podoba, czy nie, jest to utrzymywanie jej w sytuacji utraty kontroli nad
                    własnym ciałem i własnym życiem. To jest pogłębianie i utrwalanie skutków
                    doznanej przemocy.
                    Usunięcie embrionu nie jest zadośćuczynieniem jej krzywdzie, tylko
                    niedopuszczeniem do spotęgowania tej krzywdy.
                    Najistotniejsze jest w tym nie aborcja, ale prawo wyboru, przywracanie ofierze
                    poczucia kontroli.
                    • smoczyca.spod.wawelu Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza 25.09.06, 08:19
                      > > Oczywiście problem dzieci poczętych w tak nieludzki sposób (poprzez gwałt
                      > )
                      > > jest bardzo złożony. Z drugiej strony: wyobraźmy sobie to... kobietę spot
                      > yka
                      > > gwałt... to jest jedno traumatyczne przeżycie... i zaraz potem dajmy na t
                      > o
                      > > wysyłamy ją na aborcję (po tak "najprościej")... to kolejna trauma.
                      Kolejną traumą jest oddanie dziecka do adopcji :P
                      Instynkt macierzyński na poziomie czysto biologicznym działa, niezależnie od
                      tego, czy kobieta chce urodzic to dziecko, czy nie...
                      To jest sytuacja suki lub kocicy, której utopiomo dopiero co urodzone
                      szczenięta/kocięta...
                      Rzeczywiście, humanitarnie i po katolicku jak nie wiem co :/
                    • Gość: nina Re: Embrion to jeszcze nie czlowiek, a zwlaszcza IP: *.chello.pl 25.09.06, 21:11
                      Fajnie napisalaś wdakra, podpisuje się pod tym :)
        • benek231 Oficjalnie czlowiek zaczyna sie od 22-go tygodnia! 25.09.06, 02:14
          Wczesniej mowi sie o plodzie. Wiec nie rozumiem po co niektorzy slinia sie nad zygota skoro lekarze i tak
          nie chca usuwac ciaz starszych niz 12-14 tygodni. Te granice lekarze postawili dawno temu i nie ulegla
          ona przesunieciu nawet w panstwie terroru koscielnych oszolomow.

          Jakos nie slyszalem by klechy kiedykolwiek pyskowaly na te 22 tygodnie, przy czym taka granica i dla
          mnie jest do przyjecia, przy zastrzezeniu, ze nie jest to granica absolutna.

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3640870.html
    • spragnienie Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić 24.09.06, 21:39
      Coz, Nie ma to jak upokorzyc dodatowo kobiete. Zgwalcic sie dala to niech teraz
      nosi pod sercem owoc "uciechy" pana. Zeby przypadkiem nie mogla decydowac o
      sobie, swoim brzuchu i o tym, czy chce zapomniec o koszmarze. NIE. MUSI
      PAMIETAC. A potem niech skoczy z mostu.... Plakac sie chce, plakac....
      • Gość: Izabella1991 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.Red-80-39-191.dynamicIP.rima-tde.net 25.09.06, 01:28
        Masz racje-spragnienie-plakac sie chce,a nawet wyc do ksiezyca!
        Otoz SZANOWNI PANSTWO KATOLICY I PANIE KATOLICZKI!Kiedy wy(badz Wasze
        zony,narzeczone itp)beda w ciazy,to gwarantuje Wam,ze nikt ich do przerwania
        ciazy nie bedzie naklanial,wrecz przeciwnie!
        Natomiast raczcie zauwazyc,ze czy to sie wam podoba czy tez nie,sa w Polce nie-
        katolicy ktorzy maja prawo miec poglady zgola odmienne.Jezeli jakas kobieta
        bedzie chciala ciaze usunac,to zrobi to niezaleznie od tego,czy wam sie to
        podoba czy tez nie!A to,ze zakaz aborcji uderza w te najbiedniejsze to fakt i
        rzecz tak oczywista,ze chyba nie musze tego nikomu tlumaczyc!
        Mamy otwarte granice,do takich np. Czech niedaleko!A propos aborcji to
        spytajcie sie swoich babc,ile to zabiegow przerywania ciazy kobiety robily w
        latach 50-ych i 60-ych.MULTUM.Teraz wiele z tych szanownych panius biega po
        kosciolach i slucha ojca derektora!!!Taaak,zapomnial wol!
        • Gość: ferment Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.chello.pl 25.09.06, 16:53
          Teraz wiele z tych szanownych panius biega po
          > kosciolach i slucha ojca derektora!!!Taaak,zapomnial wol!

          Może jednak nie zapomniał. Może zrozumiał i próbuje żyć inaczej niż "za młodu"?
          • Gość: *** Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.crowley.pl 25.09.06, 17:01
            >Może jednak nie zapomniał. Może zrozumiał i próbuje żyć inaczej niż "za młodu"?

            I to mnie zawsze u starszy ludzi mierziło: to moralizatorstwo, pouczanie i przeświadczenie, że starszy=mądry. A świat jednak popychany jest (ówcześnie, w dobie społeczeństwa informatycznego) do przodu nie przez konserwatywnych mędrców, tylko przez tę "otępieńczą" młodość.

            Mdło mi się robi, gdy mamusia zabrania swej 18-letniej córce powrotu do domu po godz. 22:00, mimo że sama wracała o tej porze i w dodatku jeszcze w wieku owych 18-lat zaszła w ciążę.

            Młodych ludzi edukuje się nie zakazami, tylko wychowaniem i rozmowami. Jeśli nie nauczyła staruszka swoich dzieci szanowania życia od poczęcia (tak jak by chciała), to zakazy nic nie pomogą już, a nawet przeciwnie.
            • Gość: Izabella1991 Re: PiS chce by zgwałcone kobiety musiały rodzić IP: *.ipcom.comunitel.net 25.09.06, 20:41
              Swieta prawda-***!
              Mnie tez szlag trafia na owe,,swieto..e" paniusie,ktore chca byc bardziej
              papieskie od papierza.Znam osobiscie babsko,ktore za mlodu puszczalo sie jak
              kotka w czsie rui(swiadkowie jeszcze zyja:-)))a teraz lata do kosciola jak
              wsciekla i pomstuje na tzw.dzisiejsza mlodziez.Onegdaj jeden z miejscowych
              pijaczkow ,,przypomnial" jest w wielce dosadny sposob,jak sie sorry!szmacila-
              babon zamknal dziob i nie odezwal sie b.dlugo!
              Przepraszam za dosadne slownictwo!Iza
              • Gość: ferment Re: Do pewnych prawd trzeba dorosnąć IP: *.chello.pl 25.09.06, 21:05
                > Gość portalu: Izabella1991 napisał(a):

                >
                > Znam osobiscie babsko,ktore za mlodu puszczalo sie jak
                > kotka w czsie rui(swiadkowie jeszcze zyja:-)))a teraz lata do kosciola >

                Widać zobaczyła to, czego za młodu nie dostrzegała, kierująć się popędem.

                j
                • Gość: *** Re: Do pewnych prawd trzeba dorosnąć IP: *.crowley.pl 26.09.06, 04:36
                  "Człowiek rodzi się będąc dzieckiem i umiera będąc dzieckiem". Znasz?
                • wdakra Re: Do pewnych prawd trzeba dorosnąć 26.09.06, 10:00
                  Na starość ludzie maleją, nie rosną.
                • crax Re: Do pewnych prawd trzeba dorosnąć 26.09.06, 19:33
                  "Widać zobaczyła to, czego za młodu nie dostrzegała, kierująć się popędem."

                  Nic nie zobaczyła tylko zazdrości że inne mogą a ona jedną nogą już w grobie i na księżą oborę patrzy :)))))
                  • snatcher To jest pomysl LPR a nie PIS 26.09.06, 21:01
                    • crax Re: To jest pomysl LPR a nie PIS 26.09.06, 22:11
                      Pomysł tak, ale PiS jest ZA. I popiera ew. zmiany w Konstytucji dot. "ochrony życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci". Byłby to ewenement na skalę światową :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka