Dodaj do ulubionych

Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradzieza?

19.09.06, 15:55
Przeciez piractwo to nie kradziez, najwyzej lamanie praw autorskich, cokolwiek
to jest. A prawa autorskie ustanowili sobie sami autorzy, bo im tak bylo
wygodnie, co nie znaczy ze inni maja sie do nich stosowac.
Kradziez jest wtedy, gdy pozbawiam kogos jego dobr materialnych, tak ze nie
moze ich juz uzywac. A ze sobie skopiuje film, to nikomu nic nie zabieram. Co
wiecej, jezeli bym tego filmu nie skopiowal, to nie znaczy ze bym poszedl na
niego do kina. Rownie dobrze moglbym sobie zastrzec sobie, ze powietrze ktore
wydycham inni moga wdychac tylko za oplata, bo jest ono nawilzone moja
artystyczna slina zmieszana z whisky i piwem. Jezeli tzw. 'artysci' juz sie
decyduja na taka prace, to niech sie licza z tym, ze jej efekt nalezy do
wszystkich. Te nieroby na za duzo sobie pozwalaja. Nie dosc, ze maja
zwolnieniia podatkowe, to jeszcze chca od nas wyrwac ostatni gorsz. A jak im
malo kasy, to niech daja wiecej koncertow, zamiast zbijac baki.

Obserwuj wątek
    • grzehuu Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 19.09.06, 16:08
      ja tez jestem tego samego zdania co osoba powyzej :) ja bym to porownal tak:
      jak dają ( czyli zalozmy gra w necie ) to biore ( tzn. ściagam ) ... tylko
      uiwaga bo zaraz wyjdzie na to ze net jest nielegalny bo udostepnia filmy , gry
      i muzyke . To tak jak znalesc na ulicy 200 zł , kto by nie wzioł :)
    • Gość: Lena Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz IP: 83.136.224.* 19.09.06, 16:15
      To tak samo jakby ktos obcy wprowadził się do twojego mieszkania i
      pomieszkiwał - w końcu cię nie wyrzucił, na raz nie korzystasz ze wszystkich
      pomieszczeń i łóżek w mieszkaniu,z kuchni nie korzystasz cały czas i pełno masz
      niewykorzystanej przestrzeni. Dzieci sąsiadów też mogłyby dostać klucz do
      twojego mieszkania i pod twoją nieobecność skorzystać z ineternetu - w końcu
      abonament płacisz całodobowo a gdy cie nie ma aż szkoda by nie było
      wykorzystane. Twój samochód pod blokiem też właściwie mógłbys udostepniać jeśli
      z niego nie korzystasz.
      A jak masz mało to popracuj więcej - sąsiedzi będą mieli używanie :)))))))))
      • asskela Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 19.09.06, 16:18
        to chyba nadinterpretacja
      • wielkiesmierdzacekupsko Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 19.09.06, 17:13
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > To tak samo jakby ktos obcy wprowadził się do twojego mieszkania i
        > pomieszkiwał - w końcu cię nie wyrzucił, na raz nie korzystasz ze wszystkich
        > pomieszczeń i łóżek w mieszkaniu,z kuchni nie korzystasz cały czas i pełno masz
        >
        > niewykorzystanej przestrzeni. Dzieci sąsiadów też mogłyby dostać klucz do
        > twojego mieszkania i pod twoją nieobecność skorzystać z ineternetu - w końcu
        > abonament płacisz całodobowo a gdy cie nie ma aż szkoda by nie było
        > wykorzystane. Twój samochód pod blokiem też właściwie mógłbys udostepniać jeśli
        >
        > z niego nie korzystasz.
        > A jak masz mało to popracuj więcej - sąsiedzi będą mieli używanie :)))))))))


        Jestes downem, czy mialas do szkoly pod gorke?
        Jezeli ktos bedzie spal w moim lozku, to ja nie bede mogl z niego korzystac.
        Chyba ze bedzie to jakas fajna dupa.
        Ciebie o to nie posadzam, wiec nawet sie nie przymilaj.
        • Gość: Lena Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz IP: 83.136.224.* 19.09.06, 18:43
          Obawaim się,że sam jesteś niedorozwojem i to niekoniecznie wyłącznie
          społecznym. Sądząc po twoim niku - umysłowo kompletna klapa.
          Rozumiem,że mieszkanie w twoim mniemamiu to jedno wyrko w pakamerze więc
          logiczne,że korzystać z tego pomieszczenia może wyłacznie jeden człowiek. W
          takim razie rozumiem,że nie rozumiesz i dalej nie mam co tłumaczyć (w twoim
          mniemaniu - przymilać się :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • xtrin Kiepskie porównanie. 19.09.06, 19:47
        > To tak samo jakby ktos obcy wprowadził się do twojego mieszkania i
        > pomieszkiwał [...] Dzieci sąsiadów też mogłyby dostać klucz do
        > twojego mieszkania i pod twoją nieobecność skorzystać z ineternetu [...]
        > Twój samochód pod blokiem też właściwie mógłbys udostepniać jeśli
        > z niego nie korzystasz.

        Zawyżyłby moje rachunki za prąd, gaz, wodę, wpłynąłby na amortyzację komputera
        czy samochodu - tak więc byłoby to działanie jak najbardziej wymierną szkodą.
        Poza w/w kwestiami nie byłoby to natomiast kradzieżą, za to podpada pod inne
        przestępstwa - bezprawne wtargnięcie na cudzy teren, chwilowe przywłaszczenie.
        • Gość: Lena Re: Kiepskie porównanie. IP: 80.48.96.* 19.09.06, 20:17
          A kopiowanie cudzego nie jest wtargnięciem na cudze, przywłaszczeniem? Bo
          robisz to bezkonatktowo? Kopiowanie cudzego powoduje dewaluację wartości tej
          cudzej włąsności.
          Chyba nie rozumiesz idei kradzieży. Prezentujesz mentalność kalego - twoje
          nawet ma amortyzację .....

          • xtrin Re: Kiepskie porównanie. 19.09.06, 20:48
            > A kopiowanie cudzego nie jest wtargnięciem na cudze, przywłaszczeniem? Bo
            > robisz to bezkonatktowo? Kopiowanie cudzego powoduje dewaluację wartości tej
            > cudzej włąsności.

            Porównujemy piractwo do kradzieży, stąd mój post wytykający błędy w Twoim
            porównaniu.
            Czy kopiowanie jest wtargnięciem? Jeżeli by się ów pirat włamał do wytwórni i
            tam skopiował pliki - tak. Ale zauważ, że owa wytwórnia JUŻ na tym zarobiła,
            sprzedała komuś ten produkt i dopiero wtedy został on skopiowany i przesłany
            dalej. To tak, jakby producent samochodów uznał, że samochodem który sprzedał ma
            prawo jeździć wyłącznie jego właściciel.

            > Chyba nie rozumiesz idei kradzieży. Prezentujesz mentalność kalego - twoje
            > nawet ma amortyzację .....

            A kopiowane pliki mają amortyzację?
            Aby była kradzież musi być szkoda. W kopiowaniu plików jej nie ma wcale bądź
            jest znikoma.
            • genoveva Re: Kiepskie porównanie. 19.09.06, 21:03
              Nie masz racji. Kupując film, muzykę, czy oprogramowanie nie płacisz przecież
              za nośnik tylko, to co się na nim znajduje (nośnik nawet nie jest potrzebny).
              Wymienione dobra tym się różnią od samochodu sprzętu RTV i innych tego typu
              rzeczy, że są niematerialne, jednak to jeszcze nie oznacza, że są niczyje i
              można sobie je przywłaszczyć, chociaż z całą pewnością jest to łatwiejsze niż
              buchnięcie np. książki z księgarni. Tak jak w przypadku innych produktów,
              kradzieże tych 'nie fizycznych' towarów pomniejszają zyski producentów, autorów
              i innych udziałowców – zyski, które im się należą, gdyż to oni ponieśli nakłady
              finansowe, zainwestowali swój czas, wnieśli pomysł i talent.
              Nie przekonują mnie również argumenty typu, że osoby nielegalnie ściągające
              filmy, muzykę i programy nie zapłaciłaby za nie. Gdyby nie było możliwości
              nielegalnego ściągania z całą pewnością część z nich zapłaciłaby, ale po co
              płacić skoro można ukraść i mieć za darmo ? Zwłaszcza, że prawie niczym się nie
              ryzykuje.
              • xtrin Re: Kiepskie porównanie. 19.09.06, 21:26
                Czy mogę zrobić sobie kopię zakupionego filmu? Mogę.
                Czy mogę pożyczyć koledze ową kopię? Mogę.
                Czy mogę wysłać mu ją pocztą? Mogę.
                To czemu nie mogą wysłać mu jej netem?

                > Nie przekonują mnie również argumenty typu, że osoby nielegalnie ściągające
                > filmy, muzykę i programy nie zapłaciłaby za nie. Gdyby nie było możliwości
                > nielegalnego ściągania z całą pewnością część z nich zapłaciłaby, ale po co
                > płacić skoro można ukraść i mieć za darmo ?
                > Zwłaszcza, że prawie niczym się nie ryzykuje.

                Muzyka z mp3 nigdy nie brzmi tak jak z kompaktu.
                Film z sieci ma marną rozdzielczość i kiepską jakość.
                Jeżeli produkt jest dobry to kupię go by mieć go w lepszej jakości. Jeżeli nie
                jest to go nie kupię.
    • trydzyk a teraz sobie wyobraz, madralo... 19.09.06, 16:26
      ... ze pracujesz nad jakims programem przez kilka miesiecy, oplacajac jeszcze
      kilku wspolpracownikow. Zasuwasz od rana do wieczora, przezywasz stres i stajesz
      na glowie, zeby skonczyc software w umowionym terminie. Inwestujesz w to ogromna
      ilosc swojego czasu i pieniedzy. I sprzedajesz w koncu kilka licencji swojego
      ciezko wypracowanego produktu.
      A w tym czasie na gieldzie paru cwaniakow kopiuje cd z twoja praca, nie ponoszac
      zadnych kosztow, i sprzedajac je paserom, ktorzy wola "miec program" za 20, a
      nie 200zl.

      F.
      • wielkiesmierdzacekupsko Re: a teraz sobie wyobraz, madralo... 19.09.06, 17:10
        trydzyk napisał:

        > ... ze pracujesz nad jakims programem przez kilka miesiecy, oplacajac jeszcze
        > kilku wspolpracownikow. Zasuwasz od rana do wieczora, przezywasz stres i stajes
        > z
        > na glowie, zeby skonczyc software w umowionym terminie. Inwestujesz w to ogromn
        > a
        > ilosc swojego czasu i pieniedzy. I sprzedajesz w koncu kilka licencji swojego
        > ciezko wypracowanego produktu.
        > A w tym czasie na gieldzie paru cwaniakow kopiuje cd z twoja praca, nie ponosza
        > c
        > zadnych kosztow, i sprzedajac je paserom, ktorzy wola "miec program" za 20, a
        > nie 200zl.
        >
        > F.

        Teraz to kase robi sie na programach pisanych na zamowienie konkretnych
        klientow. Jezeli jeszcze tego nie wiesz, to cie uswiadamiam. A wszystko inne
        jest juz dawno napisane rowniez w wersji Freeware i Shareware.
        • trydzyk Re: a teraz sobie wyobraz, madralo... 19.09.06, 17:13
          Akurat wiem o czym mowie. Bo sie tym zajmuje.
          A skoro uwazasz, ze wszystko jest dostepne jako freeware i shareware, to po co
          korzystac z pirackich programow?

          F.
          • wielkiesmierdzacekupsko Re: a teraz sobie wyobraz, madralo... 19.09.06, 17:14
            trydzyk napisał:

            > Akurat wiem o czym mowie. Bo sie tym zajmuje.
            > A skoro uwazasz, ze wszystko jest dostepne jako freeware i shareware, to po co
            > korzystac z pirackich programow?
            >
            > F.

            Bo nie przestaja dzialac po 30 dniach np.
            • trydzyk Re: a teraz sobie wyobraz, madralo... 19.09.06, 17:16
              Jak przestaja dzialac, to nalezy ujscic oplate. Proste.

              F.
              • wielkiesmierdzacekupsko Re: a teraz sobie wyobraz, madralo... 19.09.06, 17:20
                trydzyk napisał:

                > Jak przestaja dzialac, to nalezy ujscic oplate. Proste.
                >
                > F.


                Dlaczego?
                Mozna zainstalowac od nowa albo sciagnac cracka.
                • Gość: F. Re: a teraz sobie wyobraz, madralo... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 18:24
                  I to jest wlasnie kradziez.

                  F.
                  • wielkiesmierdzacekupsko Re: a teraz sobie wyobraz, madralo... 19.09.06, 20:04
                    Gość portalu: F. napisał(a):

                    > I to jest wlasnie kradziez.
                    >
                    > F.

                    Nie, nie jest.
                    Przez to ze sciagne cracka, nie uniemozliwiam innym ani autorowi uzywania programu.
                    • trydzyk Re: a teraz sobie wyobraz, madralo... 19.09.06, 20:38
                      To ja sobie w nocy bede korzystal z twojego samochodu bez twojej wiedzy. Tez nie
                      bede ci uniemozliwial w tym czasie korzystania z niego.

                      F.
                      • wielkiesmierdzacekupsko Re: a teraz sobie wyobraz, madralo... 19.09.06, 22:05
                        trydzyk napisał:

                        > To ja sobie w nocy bede korzystal z twojego samochodu bez twojej wiedzy. Tez ni
                        > e
                        > bede ci uniemozliwial w tym czasie korzystania z niego.
                        >
                        > F.

                        Ale mozesz go zepsuc i zuzyja sie opony i inne elementy.
    • fan.giertycha Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 19.09.06, 16:46
      Porównują bo sami są złodziejami i chcą się wybielić
    • genoveva Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 19.09.06, 17:19
      wielkiesmierdzacekupsko napisał:

      > Kradziez jest wtedy, gdy pozbawiam kogos jego dobr materialnych, tak ze nie
      > moze ich juz uzywac.

      Rozumiem, że w takim razie nie trzeba płacić również za usługi. Jutro uciekam z
      myjki ;)
      • wielkiesmierdzacekupsko Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 19.09.06, 17:23
        genoveva napisała:

        > wielkiesmierdzacekupsko napisał:
        >
        > > Kradziez jest wtedy, gdy pozbawiam kogos jego dobr materialnych, tak ze n
        > ie
        > > moze ich juz uzywac.
        >
        > Rozumiem, że w takim razie nie trzeba płacić również za usługi. Jutro uciekam z
        >
        > myjki ;)

        Czesto tam bywasz?

        • genoveva Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 19.09.06, 17:37
          Ostatnio w ogóle nie bywam. Samochód myje syn sąsiadów, zastanawiam się czy
          powinnam mu zapłacić ? ;)
          • wielkiesmierdzacekupsko Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 19.09.06, 17:50
            genoveva napisała:

            > Ostatnio w ogóle nie bywam. Samochód myje syn sąsiadów, zastanawiam się czy
            > powinnam mu zapłacić ? ;)

            Zaraz, jaki znowu samochod?
            • genoveva Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 19.09.06, 17:57
              Jak to jaki ? Czerwony ! Nie wiesz, że czerwone jeżdżą najszybciej ? :>
              • Gość: grzehuu Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz IP: *.gdynia.mm.pl 19.09.06, 18:07
                nie da sie ukryć gdyby nasze zarobki zaczynały sie od 5 tys. to kazdy pozwolił
                by sobie na takie orginalne oprogramowanie przynajmniej raz na jakis czas :)
                • Gość: F. Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.09.06, 18:26
                  > nie da sie ukryć gdyby nasze zarobki zaczynały sie od 5 tys. to kazdy pozwolił
                  > by sobie na takie orginalne oprogramowanie przynajmniej raz na jakis czas :)

                  Nie, wtedy tez by sie znalazlo jakies usprawiedliwienie. Dla jednego za drogi
                  jest nowy samochod - wiec go ukradnie. Dla kogos innego - nowa wersja
                  Photoshopa, wiec tez nie ma skrupolow. I tak to sie kreci.

                  F.
                  • wielkiesmierdzacekupsko Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 19.09.06, 22:05
                    Gość portalu: F. napisał(a):

                    > > nie da sie ukryć gdyby nasze zarobki zaczynały sie od 5 tys. to kazdy poz
                    > wolił
                    > > by sobie na takie orginalne oprogramowanie przynajmniej raz na jakis czas
                    > :)
                    >
                    > Nie, wtedy tez by sie znalazlo jakies usprawiedliwienie. Dla jednego za drogi
                    > jest nowy samochod - wiec go ukradnie. Dla kogos innego - nowa wersja
                    > Photoshopa, wiec tez nie ma skrupolow. I tak to sie kreci.
                    >
                    > F.


                    A ty ciagle swoje.
              • wielkiesmierdzacekupsko Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 20.09.06, 08:20
                genoveva napisała:

                > Jak to jaki ? Czerwony ! Nie wiesz, że czerwone jeżdżą najszybciej ? :>

                A co tu ma do rzeczy samochod?
                Pisz na temat.
    • seth.destructor Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 19.09.06, 19:00
      to niech sie licza z tym, ze jej efekt nalezy do
      > wszystkich.

      Ech, ci komunisci.... zawsze im wspolna wlasnosc w glowie...
    • xtrin Nie wiem :) 19.09.06, 19:37
      Jak kupię samochód to jego producent nie rości sobie prawa do zakazywania mi
      wożenia nim innych osób i nie nazwie mnie złodziejem, choćbym zatrzymywała się
      na przystankach autobusowych i woziła nim obcych ludzi.

      Ciężko mówić o kradzieży, jeżeli nie ma szkody. A większość osób ściągających
      muzykę czy filmy zapewne nie zapłaciłaby za nie złamanego grosza, gdzie więc
      szkoda? Troszkę inna sytuacja jest z programami, szczególnie tymi, które są
      niezbędne (np. w pracy) i nie do zastąpienia.
      Osoby udostępniające takie pliki nie mają też z tego tytułu żadnej korzyści. Co
      innego piractwo polegające na kopiowaniu i sprzedawaniu płytek - to oczywiście
      powinno być nielegalne, ścigane i ostro karane.
      Piractwo polegające na ściąganiu powinno natomiast zostać po prostu przez
      producentów wykorzystane jako reklama. Tyle, że ta reklama nie kłamie, jeżeli
      produkt jest marny to klient widzi to w pełnej krasie. I to chyba jest główny
      problem - zamiast produkować lepsze filmy lepiej wypromować chłam i kosić kasę
      sprzedając kota w worku.
      • user0001 Re: Nie wiem :) 20.09.06, 13:15
        Naruszanie praw autorskich przez osoby fizyczne jest powszechnie wykorzystywane
        jako reklama systemu operacyjnego, oprogramowania biurowego, systemów CAD/CAM
        czy oprogramowania do obróbki obrazu/dźwięku.

        Przychodzi pracownik i zna programy które ściągnął z p2p. Pracodawca ma do
        wyboru, zapewnić mu te programy, albo przeszkolić go do używania innych.
        Momentami jest to strasznie denerwujące zwłaszcza dla działu IT.
      • seth.destructor Re: Nie wiem :) 23.09.06, 14:11
        W tym rzecz, ze nie kupujesz utworu lub filmu, tylko PRAWO DO JEGO OGLADANIA I
        UZYTKOWANIA W OKRESLONYCH PRZEZ PRODUCENTA WARUNKACH. Producent nie daje ci
        prawa do umieszczania utworu w internecie, bo tylko on ma do tego prawo, jako
        wlasciciel. Ty jestes tylko wlascicielem nosnika.
    • elektroniczna.pomarancza Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 19.09.06, 20:16
      wielkiesmierdzacekupsko napisał:

      > Przeciez piractwo to nie kradziez, najwyzej lamanie praw autorskich, cokolwiek
      > to jest. A prawa autorskie ustanowili sobie sami autorzy, bo im tak bylo
      > wygodnie, co nie znaczy ze inni maja sie do nich stosowac.

      Postanowilam uzywac Twojego loginu.
      Bardzo mnie podjaral. Chce go miec.
      • wielkiesmierdzacekupsko Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 19.09.06, 22:04
        elektroniczna.pomarancza napisała:

        > wielkiesmierdzacekupsko napisał:
        >
        > > Przeciez piractwo to nie kradziez, najwyzej lamanie praw autorskich, coko
        > lwiek
        > > to jest. A prawa autorskie ustanowili sobie sami autorzy, bo im tak bylo
        > > wygodnie, co nie znaczy ze inni maja sie do nich stosowac.
        >
        > Postanowilam uzywac Twojego loginu.
        > Bardzo mnie podjaral. Chce go miec.

        TO uzywaj.
    • Gość: ant cały problem wtym, że i masz racje i jednocześnie IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.06, 23:12
      jej nie masz.
      • wielkiesmierdzacekupsko Re: cały problem wtym, że i masz racje i jednocze 20.09.06, 08:19
        Gość portalu: ant napisał(a):

        > jej nie masz.

        jak to?
    • Gość: yanowski Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz IP: *.tpnet.pl 20.09.06, 12:56
      Zgadzam sie z tym w 100%.
    • edico Skoro papież był piratem... 23.09.06, 14:31
      Jest to zatem katolicki wzór do naśladowania. Każdy pirat może przecież także
      nosić piuskę papieską w kieszeni :))
    • Gość: omnipotentny Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz IP: *.cn.com.pl 23.09.06, 21:26
      wielkiesmierdzacekupsko napisał:

      > Przeciez piractwo to nie kradziez, najwyzej lamanie praw autorskich, cokolwiek
      > to jest. A prawa autorskie ustanowili sobie sami autorzy, bo im tak bylo
      > wygodnie, co nie znaczy ze inni maja sie do nich stosowac.
      > Kradziez jest wtedy, gdy pozbawiam kogos jego dobr materialnych, tak ze nie
      > moze ich juz uzywac. A ze sobie skopiuje film, to nikomu nic nie zabieram. Co
      > wiecej, jezeli bym tego filmu nie skopiowal, to nie znaczy ze bym poszedl na
      > niego do kina. Rownie dobrze moglbym sobie zastrzec sobie, ze powietrze ktore
      > wydycham inni moga wdychac tylko za oplata, bo jest ono nawilzone moja
      > artystyczna slina zmieszana z whisky i piwem. Jezeli tzw. 'artysci' juz sie
      > decyduja na taka prace, to niech sie licza z tym, ze jej efekt nalezy do
      > wszystkich. Te nieroby na za duzo sobie pozwalaja. Nie dosc, ze maja
      > zwolnieniia podatkowe, to jeszcze chca od nas wyrwac ostatni gorsz. A jak im
      > malo kasy, to niech daja wiecej koncertow, zamiast zbijac baki.




      wypowiedz przekroczyła magiczną granicę niedającej się znieść głupoty. na ten
      nonsens po prostu nie da sie merytorycznie odpowiedziec.
      • Gość: kris Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.06, 12:58
        Skoro....jak ktoś napisał wcześniej:
        "Kupując film, muzykę, czy oprogramowanie nie płacisz przecież
        za nośnik tylko, to co się na nim znajduje (nośnik nawet nie jest potrzebny)."

        To czy jeśli jestem posiadaczem licencjonowanej kasety magnetofonowej jakiegoś zespołu, to jak pójdę do sklepu mogę liczyć na wymianę na oryginalną płytę CD (zapłace złotówkę za nośnik). Analogicznie - kaseta wideo na płytę dvd:)
        O ile mi wiadomo, koszt produkcji nośnika dvd jest znikomy - poniżej złotówki, dlaczego więc nie mogę sobie tak wymienić filmu, pomimo że zapłaciłem już za licencję???
        I jeszcze - dlaczego kaseta magnetofonowa jakiegoś wykonawcy jest tańsza od płyty cd - przecież koszt wytworzenia kasety jest o wiele wyższy niż płyty CD - kolejna hipokryzja i oszustwo firm płytowych...
    • znj2 Re: Dlaczego niektorzy porownuja piractwo z kradz 28.09.06, 15:20
      Gdyby nie było złodziejskich cen, nie byłoby piractwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka