mazowsze123
21.09.06, 12:37
Gdy ktos chcial wprowadzic teorie stworzenia sprzeczna z teoria ewolucji
podniosl sie szum ze nalezy uczyc dzieci zgodnie z wiedza naukowa a nie z
religiijna i .... slusznie.
Natomiast nauczanie zgodnie z wiedza naukowa jest zabronione w przypadku
okreslania homoseksualizmu. Wg nauki jest to dewiacja, powazne zaburzenie,
uposledzenie. Natomiast w tym wypadku jest zabronione nauczanie zgodnie z
nauka, a przyjmuje sie ze sluszniejsze jest szerzenie przekonan pewnej grupy
ludzi.
A co najsmieszniejsze w tym wszystkim? Najsmieszniejsze jest to ze....to ze
homoseksualizm jest dewiacja wynika bezposrednio z teorii ewolucji. To
wlasnie ta teoria okresla ze wszelkie tego typu zachowania nie sprzyjajace
przetrwaniu gatunku jak np homoseksualizm to dewiacje degradujace gatunek.
Wiec jak to jest ? co jest wazniejsze? Doktryny czy wiedza naukowa?