Dodaj do ulubionych

Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restauracje)

    • Gość: fifi a czy pieskowi będzie dobrze w knajpie? IP: *.eranet.pl 15.10.06, 11:10
      Czy piesek będzie się dobrze czuł w knajpie? Dużo ludzi, zamieszanie, pełno
      dymu z papierosów, a piesek musi grzecznie, bez ruchu leżeć pod stołem. Moim
      zdaniem to nie jest właściwe miejsce dla zwierzaka. Ja swojego bym tak nie
      męczyła.
      • Gość: psiara Re: a czy pieskowi będzie dobrze w knajpie? IP: *.merinet.pl 15.10.06, 15:28
        W W-wie bar "Lolek" na Polach Mokotowskich, zawsze są pieski. Male i duże i
        zawsze b.grzeczne czego nie powiem o dwunogach.
        • Gość: psiara Re: a czy pieskowi będzie dobrze w knajpie? IP: *.merinet.pl 15.10.06, 15:30
          A i jeszcze zawsze dostają miskę z wodą. I żaden kelner się o nie nie przewrócil
    • Gość: pcx ...a moze z psem do pracy... ? IP: *.aster.pl 15.10.06, 15:49
      tym wszystkim, ktorzy sie dziwia, ze inni nie toleruja psow defekujacych we
      wszystkich mozliwych miejscach wielkich miast, niechetnie patrza na psy w
      kawiarniach, restauracjach, tzw. galeriach handlowych (tfu, co za kretyn
      wymyslil taka nazwe), proponuje, zeby zapytali swojego/swoja szefa/szefowa, czy
      moga przychodzic z pupilem do pracy...
      LUDZIE, sa miejsca dla ludzi i sa dla psow !
      Jesli w jakiejkowiek restauracji zobacze psa, kota, szczura, etc. wlasciciel
      knajpy moze byc pewien, ze bedzie mial kontrole z sanepidu, ja zas do takiego
      przybytku wiecej nie wroce...

      PS
      a moze by tak o zdanie na temat czworonoznej menazerii w knajpie zapytac
      pisujacego w "Gazecie" Pana Macieja NOWAKA ???!!!???
      Moze moderator zechce Pana Macieja poinformowac, ze internautow interesuje
      poglad znawcy kuchni i warszawskich restauracji...?
      • Gość: adamp4 Re: ...a moze z psem do pracy... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 19:00
        I tu Cię zaskoczę pcx w swojej karierze zawodowej a pracuje juz kilkanascie lat
        osobiście spotkałem ludzi przychodzących z psem do pracy i nikogo to nie dziwiło
        • Gość: pcx Re: ...a moze z psem do pracy... ? IP: *.aster.pl 15.10.06, 23:05
          taaak.... i pewnie powiesz, ze pracujesz w firmie, gdzie wszyscy pod krawatami
          i w garniturach ?
          jakos nie wyobrazam sobie pracownika banku, tzw. firmy consultingowej, czy
          podobnej instytucji przychodzacego z pieskiem do pracy...
          • Gość: Pani_Momo Re: ...a moze z psem do pracy... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 08:30
            Heh, a u mnie w biurze jest kot biurowy oraz jamnik. Nikt nie robi problemów.
            Mój mąż jeździ do pracy z psem - i nie jest to malutki piesek, tylko owczarek
            niemiecki. Firma jest jak najbardziej garniturowa. W kilku firmach z którymi
            współpracujemy też są psy w biurze, więc nie jest to aż takie dziwo jak
            myślisz...
          • Gość: Ela Re: ...a moze z psem do pracy... ? IP: 62.29.169.* 20.10.06, 09:45
            A ja pracuję w firmie z wielkiej czwórki i tak zdarzało mi się przychodzić z
            psem do biura. Nie na cały dzień oczywiście, bo zwierzak męczyłby się, ale
            kiedy musiałam wpaść na jakieś pół godziny żeby coś wysłać / wydrukować /
            zabrać itd. w drodze na weekend np. to pies był ze mną (a nie w aucie) i
            chodził sobie po biurze. Absolutnie nikomu nie przeszkadzał.
    • monikakomar Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura 15.10.06, 18:09
      Witam serdecznie.
      Nareszcie ktoś kto myśli podobnie jak ja.W mojej miejscowości nie ma takiej
      kawiarni, chociaż kelnerzy bywają mniej czyści od psiaków.Przeciwnicy psów a
      jest ich coraz więcej, najchętniej pozbyliby się ich wszystkich.Mam psa i
      doskonale wiem co to znaczy.Pozdrawiam.
      • blindaz Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura 15.10.06, 19:58
        > Nareszcie ktoś kto myśli podobnie jak ja.W mojej miejscowości nie ma takiej
        > kawiarni, chociaż kelnerzy bywają mniej czyści od psiaków.

        a jaką masz (miałbyś) przyjemność w chadzaniu do restauracji, w której pracują
        brudni kelnerzy?
    • Gość: ego Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 06:01
      No nie wiem ,sa dwa aspekty tego pomyslu, a mianowicie
      czy wszystkie pieski ktore mialy by byc tolerowane w knajpie sa tak zdrowe i
      czyste jak twoj, i czy wsrod gosci w knajpei wszyscy beda tak wyrozumiali i
      beda akceptowac zwierze w swoim srodowisku lub otoczeniu, bo niestety nasze
      knajpy so budowane z mysla o ludziach a nie o zwierzetach ktore nie posiadaja
      srodkow finansowych ?????????
      • Gość: Pani Ju Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura IP: *.abnamro.nl 16.10.06, 10:25
        Ja czasami wpadalam do kawairni i pub-ow z moim kotem ( Warszawa). Nigdy nie
        psotkalm sie z jakimis nieprzyjmenymi uwagami na temet mojego zwierzaczka,
        nigdy tez nie odnioslam wrazenia ze komus to moze nie pasowac: ) CZasami
        zostawalam z nim na zewnatrz( latem) czasami wchodzimy do srodka. Jezeli ktos
        mioalby jakies konstruktywne uwag np. alergia to mysle ze po prostu zmienilabym
        lokal. Zaznaczam ze kotek zawsze jest na smyczy, siedzi na kolanach i nie biega
        innym miedzy nogami : ). Jest przy tym sliczny wiec jedynym problemem jes czas
        jaki ajmuje mi przemieszczanie sie z nim po ulicy - wszyscy chca go
        poglaskac: ) Oprocz tego sam zazwyczaj wyglada na zadowolonego i mruczal
        radonie nawet w czasie ogladani mistrzostw siawiata: )
    • anneczka78 Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura 16.10.06, 10:47
      Pies chodził zawsze z nami na obiad i na piwo, kiedy byliśmy na wakacjach. Nikt
      nie miał pretensji. Oczywiście był na smyczy i leżał grzecznie pod stołem.
      Oprócz tego chodzę z nim na zakupy do naszego osiedlowego sklepu. Bardzo cenię
      sobie miejsca, w ktorych moge bywać z czworonogiem.
      • Gość: wilczyca Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura IP: 62.29.140.* 16.10.06, 11:29
        Ja jestem posiadaczka 7-miesiecznego beaglea i powiem szczerze, ze tylko raz
        zostalismy wyproszeni z McDonaldsa:] Hah chyba swiadczy to o poziome
        owej "restauracji":) Na rogu wilczej i kroczej jest rewlacyjna knajpka, w
        ktorej poj psiulo Kłopot zawsze dostaje wode i jest glaskany przez panie
        kelnerki:) Uwielnbiam miejsca, w ktore moge chodzic z moim czworonogiem:) Nie
        zapomne jednak sytuacji kiedy podczas obiadu w Sfinxie (Kłopot mial wtedy 3,5
        miesiaca) jakas kobieta z oburzeniem zadala mi pytanie dlaczefo pies jest bez
        kaganca? No myslalam, ze ja strzele normalnie, szkoda ze Klopotko jest
        przemilym psiulem bo chetnie bym nim takie osoby poszczula:)Pozdrawiam i prosze
        o wiecej lokali przyjaznych psiakom i innym zwierzakom:)
        • Gość: jaija Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.10.06, 16:26
          Cieszę się, wilczyco, że nie spotkałam Cię w żadnym z lokali, parę słów
          usłyszałabyś ode mnie, zwłaszcza za to, ze chciałaś babkę "strzelać" za pytanie
          o kaganiec... a co do poziomu restauracji MC to może faktycznie niski, ale czy
          Ty zademonstrowałaś wyższy? Myślisz, że jesteś panią i władczynią, a wszyscy
          mają Twojemu pieskowi dywany na wstępie rozwijać? A nie łaska zapytać, czy
          można wejść z pupilem? A czy pomyślałaś kiedykolwiek o kimś innym? Zapewne nie.
          Niektórym właścicielom zwierząt, podobnie, jak i samochodów, wydaje się, że są
          jedynymi panami sytuacji, a reszta ma się do nich dostosować. A fe!
        • Gość: grzyb Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 23:08
          Na rogu wilczej i kroczej jest rewlacyjna knajpka, w
          ktorej poj psiulo Kłopot zawsze dostaje wode i jest glaskany przez panie
          kelnerki:)

          Dzięki za ostrzeżenie gdzie nie warto chodzić. Wątpię czy kelnerki lecą umyć
          ręce po dotykaniu sierściucha. Ble.
          • Gość: silic Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura IP: *.os1.kn.pl 16.10.06, 23:39
            O tym samym pmyślałem. A ona jeszcze się tym chwali...żenujący poziom.
        • Gość: > Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura IP: *.aster.pl 19.10.06, 22:31
          > miesiaca) jakas kobieta z oburzeniem zadala mi pytanie dlaczefo pies jest bez
          > kaganca? No myslalam, ze ja strzele normalnie, szkoda ze Klopotko jest
          > przemilym psiulem bo chetnie bym nim takie osoby poszczula:)Pozdrawiam i
          prosze
          >
          > o wiecej lokali przyjaznych psiakom i innym zwierzakom:)

          może Twój psiunio był mały, ale kaganiec jest wymogiem, o czym wielu
          właścicieli swoich piesków zapomina, nie mówię tu o małych piskach.
          A to,że byś poszczuła panią, która ma prawo bac się psów, nawet małych ( ja się
          boję n.p.myszy, i szczurków, choc są malutkie i krzywdy nie zrobią)świidczy o
          Twojej agresywności i przekonaniu,że Ty i Twoj piesio jesteście pępkiem świata,
          i jeszcze pańcia się dziwi,że ktoś może nie podzielac jej entuzjazmu. Pozwól
          ludziom wybierac, czy chcą pobyc sami, czy mają się torturowac
          widokiem/obecnością psa. Nie mam tutaj pretensji do właścicieli psów, którzy
          rozumieją innych i nie próbują na siłę uszczęśliwai swoim pupilem innych.
          Psy są śliczne i fajne, ale nie zawsze i nie każdy musi miec ochotę na ich
          towarzysztwo...
    • facet123 Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura 16.10.06, 15:38
      Teoretycznie, jeśli pies jest grzeczny i siedzi cicho przy stoliku swojego pana
      to nie miałbym nic przeciwko. PRaktyka jednak jest taka, że 90% zwierzaków
      zacznie szczekać, rzucać się do innych gości restauracji, albo brudzić. Dlatego
      wygodniej zabronić takiego procederu niż interweniować w tych 90% przypadków.
    • Gość: grzyb Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 23:04
      Tylko po jakiego grzyba zabierać psa do pubu?
      • Gość: Majka Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 01:24
        Ja setki razy byłam z psem w knajpie, ale chodzi o knajpy na powietrzu, czyli
        tzw. ogródki. Tam pies to normalna sprawa :) Mój jest zwykle bardzo grzeczny
        tylko że niestety żebrze ;) I niestety jest z upodobaniem karmiony przez
        sąsiednie stoliki. Ale jeśli chodzi o takie zamknięte to nie widziałam nigdy.
        Osobiście mi by nie przeszkadzało, jeśli pies jest czysty i nie śmierdzi.
        • Gość: jaija Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.10.06, 13:35
          No właśnie, żebrzące psy doprowadzić mogą do furii. Jednak jestem za tym, żeby
          było wyraźne oznaczenie, że goszczą właścicieli psów - przynajmniej wiadomo,
          czego się spodziewać.
          A w ogóle to kiedyś też ludzie psy mieli, a jak państwo szli do restauracji,
          pies siedział w domu. Teraz się jakaś dziwna moda zrobiła (nie piszę tu o
          ludziach, którzy są na wakacjach i nie mają co ze zwierzakiem zrobić), żeby
          wszędzie pupila zabierać. Restauracja jest dla ludzi, nie dla zwierząt, chyba,
          że zaznaczono inaczej ;)
    • burysuk Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura 17.10.06, 14:59
      W Belgii z pieskiem nie ma zadnych problemow w restauracjach i sklepach. I
      jakos nie widzialam w knajpach gryzacych czy zalatwiajacych sie psow. Podobnie
      nie widzialam tez ludzi konajacych na alergie tylko z tego powodu,ze w drugim
      koncu sali siedzi pies.Inna sprawa, ze pieski (i wlasciciele) czesto lepiej
      wychowani niz w Polsce. W Warszawie tez raczej nie ma problemow,chyba ze
      obsluga ma akurat jakies problemy ze soba. Francja to psi raj.
      Polecam stronke psich fanow,na ktorej mozna znalezc listy hoteli i miejsc
      przyjaznych psom w Europie. Stronka wloska ale mozna cos znalezc.
      www.dogwelcome.it/
    • Gość: Gosia Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura IP: 212.87.26.* 17.10.06, 15:02
      Jak dla mnie, to jednak optymalnym rozwiazaniem bylaby pewna ilosc
      restauracji/pabow, gdzie mozna przyjsc ze zwierzeciem. Z wyraznym opisem na
      dzwiach. Wtedy ci, ktorzy sa uczuleni/ nie lubia psow/ nie podoba im sie
      przyprowadznie psow do restauracji mieliby jasny komunikat, ze tu mozna psa
      spotkac. A i ci, ktorzy przyszliby ze swoim pupilem nie byliby narazeni na
      glosne westchniecia dezaprobaty i komentarze wyglaszane teatralnym szeptem.

      Kilka razy zabralam psa latem do pubowego ogrodka. Bylo goraco, nie mialam
      sumienia zostawiac go w domu na kilka godzin. Wiadomo bylo, ze tam mozna
      przyjsc z psem i ze ludzie tak robia. Nikomu nie przeszkadzalo.

      Ale i uwazam, ze pies, ktorego decydujemy sie zabrac ze soba w miejsce, w ktory
      bedziemy siedziec jakis czas, powinien byc dobrze ulozony i nieagresywny.
      Inaczej umordujemy siebie i innych dookolo. I po co?

      A niestety czasem tak sie zdarza, ze trzeba zabrac ze soba psa, w podroz, na
      urlop. Dobrze wiedziec, gdzie bedzie sie mile widzianym z pupilem. Zawsze to
      mnie stresu i nerwow.
      • Gość: jaija Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.10.06, 15:51
        Masz rację, Gosiu.
    • Gość: camel dopoki IP: *.pools.arcor-ip.net 17.10.06, 19:10
      to nie jest bernardyn, wilczur iinne wielkie bydle moze byc, byle nie szczekalo
      przez godzine:)
      ogolnie uwazam jednak ze "pieski" przyprowadzaja do restauracji glupie damolki
      i niedopieszczone stare baby. normalni ludzie idac do restauracjei zostawiaja
      psa w domu, lub ida na spacer zamiast do restauracji.
      • doriker Pet Friendly :) 17.10.06, 22:56
        www.petfriendlytravel.com/pet_dog_friendly_restaurants/US/New_York/NY
        W NY sa bary, ktore w ten sposob robia sobie raklame :)
        Osobiscie bywam w barze gdzie wiecej jest czasem psow niz pijacych....
        Czego nie lubie- ano raz jakas panienka przyszla z psem , byla juz podpita i
        zanim zareagowalem, napoila pieska piwem rowniez. Nawalil sie biedak jedna
        szklanka tak ze mu sie doslownie lapy rozjechaly. Uwazam ze to znecanie sie
        nad zwierzakiem.
        • Gość: camel Re: Pet Friendly :) IP: 81.19.200.* 18.10.06, 13:23
          aaa..tam tez bija murzynow:)
          nie wszytsko co NY musi byc dobre... a juz pojenie piwem zwierzakow wogole..
          :)
    • Gość: komp1 Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 11:14
      wedlug mnie nie powinno sie wpuszczac psow do kawiarni i restauracji, poniewaz
      psy sliniac sie moga przynosic niesmak niektorym klientom, albo moga zostawiac
      duzo siersci po sobie, ktora moze sie unosic w powietrzu i wpasc do
      jedzenia.Powinny byc w kawiarniach specjalne miejsca wyznaczone dla wlascicieli
      z psami.
    • zosiek21 Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura 20.10.06, 13:37
      pies w pubie lub kawiarni... nie przeszkadzaloby mi to. ale wiem ze jest wiele
      osob ktore zaraz zaczelyby sie klocic =/ restauracja to juz gorszy pomysl
      chcoiazby ze wzgledu na sama atmosfere. w pub jest malo oficjalnymi miejscem
      spotkan towarzyskich wiec czemu pies nie ma wpasc:P
      • uyu Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura 21.10.06, 14:28
        A to jakis problem? Wiele francuskich brasseries i bistrots maja wlasnego psa
        lub kota i nikomu to nie przeszkadza. Wrecz przeciwnie, staja sie maskotkami
        stalej klienteli i stanowia partie pejzazu. A higiena? Sprawdzaja ja
        odpowiednie instytucje i nigdy nie bylo klopotu. W wielkich sklepach
        spozywczych takich jak Auchan czy Géant takze bardzo czesto mozna zobaczyc male
        pieski w wozkach na zakupy i nikomu to nie przeszkadza. Byle wlasciciel
        zajmowal sie nimi tak jak trzeba i zwierze nie biegalo po sklepie.
    • pola.amber Re: Pies i Gastronomia (PUB-y, Kawiarnie restaura 21.11.06, 18:18
      HEJ! HEJ!
      Mieszkam w Sztokholmie i ostatnio czytalam w gazecie o kawiarni, w ktorej
      obok "zwyklego" menu jest takze menu dla... psow! Zamawiajac sobie kawe i
      kanapke mozesz takze wziasc miske suchej karmy dla swojego ulubionego
      czworonoga.
      Jesli wiec bedziesz mial jakies problemy w Polsce, przyjezdzaj ze swoim pupilem
      do Szwecji!
      Pozdrowienia serdeczne!
      (P)ola.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka